adam_mitura
24.09.07, 13:30
Strzeżcie się...
Jeśli komuś z Was przyjdzie do głowy walnąć przodem w zderzak
samochodu przed wami, zastanówcie się dwa razy, nim to zrobicie.
W sobotę jadący przede mną samochód gwałtownie zahamował przed samym
zakrętem nie wrzucając kierunkowskazu. Zanim zdążyłem zareagować,
miałem pogiętą maskę, porysowany błotnik i połamaną lampę.
Werdykt policji? Nie zachowałem bezpiecznej odległości. Znaczy moja
wina.
Zatem strzeżcie się....
W najbliższym czasie zamierzam mocno przyhamować, bo mam delikatnie
zarysowany tylny błotnik a chciałbym, żeby mi to ktoś zrobił z
własnego ubezpieczenia OC.
Na kogo wypadnie, na tego bęc.
Strzeżcie się...