Dodaj do ulubionych

Cinquecento lub polonez - samochód dla bidaka -:)

01.10.07, 10:38
Witam!
Zamierzam kupić jeden z w/w, posiadam 2 tysiące złotych. Proszę o radę, który
pojazd wybrać. Dojazdy codzienne 25 km w jedną stronę. Dodam, że będzie to mój
pierwszy samochód, mam 27 lat, prawo jazdy posiadam od 2 lat.
Obserwuj wątek
    • naprawdetrzezwy Ty MASZ 2 tysiące, a nie posiadasz. 01.10.07, 11:29
      Posiadać można 2, 20, 200 milionów itd.

      A auto kup takie, jakie będzie tańsze (w zakupie i ekspolatacji) przy takich
      samych zaletach.
      Bo zrobiłeś spis wad i zalet?
      A chociaż listę tego, czego oczekujesz od samochodu?
      • axe2006 Re: Ty MASZ 2 tysiące, a nie posiadasz. 01.10.07, 11:58
        Od samochodu oczekuję aby jeździł bezawaryjnie (co byłoby ideałem)i był tani w
        eksploatacji...
        Tyle i aż tyle
        • robert888 tu skieruj swoje kroki 01.10.07, 14:03
          www.eraomnix.pl/pl/
    • hogdziu Re: Cinquecento lub polonez - samochód dla bidaka 01.10.07, 11:36
      cinquecento bedzie tansze nieco w utrzymaniu, nizsze oc, byc moze
      mniej palilo. koniec zalet, male, ciasne, niewygodne, tandetnie
      wykonane nawet w porownaniu z polonezem, fatalnie sie prowadzi,
      silnik 0.7 z japonskim gaznikiem fabrycznie wadliwy, 1.1 uciazliwie
      awaryjny, brak bagaznika.
      jesli umiesz nieco zrobic przy samochodzie, to mozesz myslec o
      polonezie z silnikiem 1.5/1.6 z gazem, albo bez. proste jak kij od
      miotly, ale moga sprawiac problemy i pala sporo.
      polonez z dieslem 1.9 jest niezniszczalny, pali niewiele wiecej od
      cinquecento, osiagi kiepskie, wez pod uwage stawki oc.
      polonez z roverem 1.4 jest najdrozszy w eksploatacji - filtry,
      uszczelki itp, ale rowniez bezawaryjny. spalanie od 5.5 w trasie do
      7.5 w miescie. dla poczatkujacego kierowcy moze byc troche zbyt
      nerwowy z uwagi na wysokoobrotowy silnik, na trasie mozna spokojnie
      jechac dziesiatki kilometrow z zamnkietym licznikiem.
      sumujac, jesli zalezy ci przede wszystkim na kosztach, polecam
      poldka diesla, jesli na osiagach to rover. jak bedziesz kupowal,
      patrz na hamulce, jesli z tylu beda tarcze, to nie kupuj, wez
      takiego, co ma z przodu tarcze a z tylu bebny. stare hamulce sa
      dobre, ale wymagaja czestej opieki, nowe lucasy sa rownie dobre, a
      bardziej bezobslugowe. nie patrz na blache na zewnatrz, ale obejrzyj
      lub kaz sobie obejrzec podluznice i mocowania amortyzatorow,
      wahaczy, tylnego mostu, jesli nie zgnite, to auto pojezdzi.
      zaraz sie odezwa rozni znawcy, ktorzy poloneza znaja jedynie z
      zewnatrz i beda chcieli ci wcisnac niemieckie padliny, ale uwierz,
      za 2 tysiace nic jezdzacego z zachodu nie kupisz.
      • hogdziu Re: Cinquecento lub polonez - samochód dla bidaka 01.10.07, 12:36
        zapomnialem o jednym, polonez z nowym szerokim zawieszeniem i
        hamulcami lucasa jest niewiele mniej zwrotny od cinquecento, za to
        bije na glowe wiekszosc obecnych aut, ze starym zawieszeniem jest
        gorzej, na poziomie wspolczesnych kompaktow.
        • loyezoo Re: Cinquecento lub polonez - samochód dla bidaka 01.10.07, 13:26
          Nie będe polemizował że się nie da kupić czegoś innego za te
          pieniądze bo da się.Ale skoro taki wybór dajesz brałbym
          poldka.Wygodniejszy,większy,bezpieczniejszy.Wady zuzycie paliwa ale
          to da się "ominąć" gaz lub diesel no i większe OC (to również da się
          ominąć:))
          • axe2006 Re: Cinquecento lub polonez - samochód dla bidaka 01.10.07, 15:57
            Witam!
            Pozwolę sobie zapytać:
            - a co można kupić innego za taką kasę?
            - a co można zrobić aby OC i paliwo nie było drogie...
            Pozdrawiam!
            • loyezoo Re: Cinquecento lub polonez - samochód dla bidaka 01.10.07, 16:43
              Nie bardzo chcę pisać co można kupić bo mnie "zjedzą" że szrot ci
              wciskam ale poszukaj na allegro.Co do paliwa to podałem że jak
              poldek to gaz ewentualnie diesel.Diesel pali max 7l/100 a ropę
              czasem można taniej kupić ostatnio był o tym wątek:).Co do OC sprawa
              jest i prosta i nie.Musisz mieć kogoś kto ma zniżki (najlepiej 60%)
              i wziąć go jako współwłaściciela.

              P/S mój serdeczny przyjaciel sprzedał ostatnio golfa 2 w b.dobrym
              stanie,zero korozji,wszystko robione na czas,właśnie za 2tys.Ale to
              tylko przykład.
              • u_nasz_w_londynie 2000 funtow ?? 01.10.07, 18:55
                • literka_m poszukaj swifta 01.10.07, 18:58
                  poszukaj swifta, takiego z poczatku lat 90tych. 2 tys powinny wystarczyc a jak
                  kupisz w dobrym stanie ta spalanie bedzie na poziomie cienkiego, wnetrza troche
                  wiecej a jakoscia i bezawaryjnoscia pobije zarowno borewicza jak i cienkocienko
        • spark1.8 Re: Cinquecento lub polonez - samochód dla bidaka 02.10.07, 10:19
          hogdziu napisał:

          > zapomnialem o jednym, polonez z nowym szerokim zawieszeniem i
          > hamulcami lucasa jest niewiele mniej zwrotny od cinquecento,

          2 metry różnicy w średnicy zawracania to raczej sporo, a nie niewiele

          > za to bije na glowe wiekszosc obecnych aut,

          albo nie jeżdziłeś poldkiem, albo większością współczesnych aut ;)

          > ze starym zawieszeniem jest gorzej, na poziomie wspolczesnych
          kompaktow.

          opel astra, ford fokus, vw golf, alfa 147 jeżdżą na poziomie poldka
          ze starym zawieszeniem ? Boszszsz, widzisz i nie grzmisz?

          • hogdziu Re: Cinquecento lub polonez - samochód dla bidaka 02.10.07, 10:47
            > 2 metry różnicy w średnicy zawracania to raczej sporo, a nie
            niewiele

            sprawdz, zanim zaczniesz sie spierac. srednica zawracania
            cinquecento to 8.8 metra lub 9.0 wedlug innych zrodel, poloneza z
            szerokim zawieszeniem, czyli nowym to 9.6 metra. to jest wedlug
            ciebie 2 metry?

            > > za to bije na glowe wiekszosc obecnych aut,
            > albo nie jeżdziłeś poldkiem, albo większością współczesnych aut ;)

            jezdzilem wieloma. wiem co mowie, w przeciwienstwie do ciebie.

            > > ze starym zawieszeniem jest gorzej, na poziomie wspolczesnych
            > kompaktow.
            > opel astra, ford fokus, vw golf, alfa 147 jeżdżą na poziomie
            poldka
            > ze starym zawieszeniem ? Boszszsz, widzisz i nie grzmisz?

            rozumiesz co czytasz? mowa byla o zwrotnosci samochodu. polonez ze
            starszym zawieszeniem zawraca lepiej niz chyba kazdy z wymienionych
            przez ciebe samochodow, na pewno o centrymetry lepiej od focusa i
            astry, reszty nie jestem pewien a nie chce mi sie szukac.

      • spark1.8 Re: Cinquecento lub polonez - samochód dla bidaka 02.10.07, 10:13
        hogdziu napisał:

        > cinquecento fatalnie sie prowadzi,
        > silnik 0.7 z japonskim gaznikiem fabrycznie wadliwy, 1.1 uciazliwie
        > awaryjny

        boszszsz, skąd masz takie informacje? A z weberem albo fosem też
        jest fabrycznie wadliwy? Co się uciążliwie psuje w 1.1?

        > polonez z roverem 1.4 dla poczatkujacego kierowcy moze byc troche
        > zbyt nerwowy z uwagi na wysokoobrotowy silnik

        6 tys/min to jest wysokoobrotowy silnik :)

        > nie patrz na blache na zewnatrz

        no jasne, to jest zupełnie nieistotne w samochodzie ulegającym
        biodegradacji 2 lata po wyjeździe z fabryki

        > zaraz sie odezwa rozni znawcy, ktorzy poloneza znaja jedynie z
        > zewnatrz i beda chcieli ci wcisnac niemieckie padliny, ale uwierz,
        > za 2 tysiace nic jezdzacego z zachodu nie kupisz

        nie cierpię niemieckiej padliny
        • hogdziu Re: Cinquecento lub polonez - samochód dla bidaka 02.10.07, 11:00
          > boszszsz, skąd masz takie informacje? A z weberem albo fosem też
          > jest fabrycznie wadliwy? Co się uciążliwie psuje w 1.1?

          moj 1.1 sie psul notorycznie, duzo wymieniania, ale silnik czesciej
          byl niesprawny niz dzialal. auto bylo prawie nowe, pojezdzilo pol
          roku, sprzedalem. sasiad po roku zrobil podobnie, jego cienias 1.1
          tez sie sypal. co do 0.7 to polecam wyregulowac aisana tak zeby nie
          gasl przy jezdzie pod gore i zeby to dzialalo dluzej niz miesiac :->

          > > polonez z roverem 1.4 dla poczatkujacego kierowcy moze byc
          troche
          > > zbyt nerwowy z uwagi na wysokoobrotowy silnik
          > 6 tys/min to jest wysokoobrotowy silnik :)

          to bardzo ciekawe co piszesz, ale niestety silnik ma odciecie gdzies
          przy 7500, moment maks. przy 5000, moc maks. przy 6000. jesli to nie
          jest wysokoobrotowy silnik, to w takim razie jakie cechy ma silnik
          wysokoobrotowy, bo moze czegos nie wiem?

          > no jasne, to jest zupełnie nieistotne w samochodzie ulegającym
          > biodegradacji 2 lata po wyjeździe z fabryki

          ma jezdzic, czy sie prezentowac? jak ma zdrowe newralgiczne
          elementy, to reszta moze troche pordzewiala i w niczym to nie
          przeszkadza poza estetyka.
          • spark1.8 Re: Cinquecento lub polonez - samochód dla bidaka 02.10.07, 12:59
            > to bardzo ciekawe co piszesz, ale niestety silnik ma odciecie
            dzies
            > przy 7500, moment maks. przy 5000, moc maks. przy 6000. jesli to
            nie
            > jest wysokoobrotowy silnik, to w takim razie jakie cechy ma silnik
            > wysokoobrotowy, bo moze czegos nie wiem?

            niepotrzebnie się tak denerwujesz kolego :) Silnik 1.4 jest akurat
            najlepszym silnikiem w historii tego auta. Teoretycznie odcina przy
            7.200, ale w Polsce nie ma jeszcze dróg na których w poldku
            przekroczyłby 6.000 na 5 biegu. Cywilne wysokoobrotowe silniki
            produkuje honda, alfa (8 tys.)i długo, długo nic.
            Nie było moim zamiarem krytykować poldka, tylko ostudzić Twój
            zachwyt nim.
            P.S. Aisana rzeczywiście nie da się wyregulować, ale nie ma to nic
            wspólnego z "fabryczną wadliwością" silnika 0.7
            • hogdziu Re: Cinquecento lub polonez - samochód dla bidaka 03.10.07, 07:48
              > Silnik 1.4 jest akurat najlepszym silnikiem w historii tego auta.

              najlepszy to jest 2.0 fiata, 1.4 jest niezly, ale do dwuwałkowca mu
              daleko.

              > 7.200, ale w Polsce nie ma jeszcze dróg na których w poldku
              > przekroczyłby 6.000 na 5 biegu.

              nigdzie na swiecie nie ma takiej drogi, bo na 5 biegu i przy 6000
              obrotow ten polonez jechalby ok. 200 a to bez dlubania jest
              niewykonalne. a co ma piernik do wiatraka i co ma ten argument do
              charakterystyki silnika? jako ciekawostke ci jeszcze napisze, ze do
              grupy silnikow wysokoobrotowych lapie sie rowniez archaiczne 1.5 z
              fso.. wystarczy spojrzec na wykresy mocy i momentu.

              Cywilne wysokoobrotowe silniki
              > produkuje honda, alfa (8 tys.)i długo, długo nic.

              znasz rodowod silnika 1.4?

              > Nie było moim zamiarem krytykować poldka, tylko ostudzić Twój
              > zachwyt nim.

              nie zachwycam sie. pytanie na poczatku watku bylo cinquecento, czy
              polonez, przy budzecie 2000. nic lepszego niz polonez 1.9 lub 1.4
              sie nie kupi za te pieniadze. bzdurne argumenty jakimi hojnie
              szafujesz nalezy obalic,bo nie maja nic wspolnego z rzeczywistoscia
              :->

              > P.S. Aisana rzeczywiście nie da się wyregulować, ale nie ma to nic
              > wspólnego z "fabryczną wadliwością" silnika 0.7

              jasssne.. bo to pan henio w stodole zakladal.
    • swoboda_t Re: Cinquecento lub polonez - samochód dla bidaka 01.10.07, 19:17
      Jak masz 2k na auto, to kup wózek za tysiąc, max 1500. Ja bym
      celował w dużego Fiata z gazem, albo jakiś egzemplarz po dziadku
      (czasem się trafiają) w super stanie (gaz sobie możesz dołożyć).
      Dlaczego DF?? Bo mniej pali i lepiej jeździ niż Polonez. Tak czy
      siak nie oczekuj, że będzie to całkowicie bezawaryjne auto, coś tam
      trzeba zrobić od czasu do czasu. Ale konstrukcja prosta i części
      tanie, więc luz. CC poniżej 2k to chyba tylko 700, a to starszny
      badziew. Z wozów zachodnich czasem coś się fuksem trafi, z tak
      starych aut najlepiej VW lub Audi, no może Opel jak się trafi
      niepognity, ale generalnie może być ciężko. Wziąłbym jeszcze pod
      uwagę Skodę Favorit - chyba najbardziej racjonalny wybór, tylko buda
      paskudna :P
      • swoboda_t Re: Cinquecento lub polonez - samochód dla bidaka 01.10.07, 19:20
        Aha - żeby OC było niedrogie spisz umowę wespół np. z ojcem, kumplem
        czy kimś tkaim, kto ma jakieś sensowne zniżki w OC. On bedzie
        glównym wląścicielem, Ty współwłaścicielem lub odwrotnie. WTedy jak
        wykupujesz OC to masz taniej o te zniżki. MIns - jak walniesz, to ta
        druga osoba też traci zniżki na innym aucie. Wyjście: ubezpieczenie
        auta w innym niż tamto TU, niektóre (na bank Allianz, nie wiem jak
        inne) nawet mają tak, że każdy wóz rozliczają osobno.
    • 737ng Re: Cinquecento lub polonez - samochód dla bidaka 01.10.07, 20:10
      Rok temu bylem w Polsce przez niecale pol roku i chcialem miec cos do toczenia.
      Kumpel znalazl mi Poloneza za 600zl. Doskonale spelnil zadanie, nie popsul sie
      ani razu i nawet nie palil zbyt duzo paliwa i oleju :) Zima byla, odpalal bez
      problemu. To byl gaznikowy chyba 1.6. Jezdzilem nim i po miescie, i nad morze i
      w trasy po Polsce. Jedyne co mi sie nie podobalo to siedzenia, byly jakies takie
      niby sportowe ale niewygodne na dluzsza mete. Wyszlo duzo taniej niz wynajmowac,
      a i pojezdzilem sobie Borewiczem :) Kiedys mialem tez CC 700 i chyba gdybym
      mial wybor jak Twoj zdecydowalbym sie na Poldka. Albo zadbanego FSO1500, jesli
      jeszcze mozna takie znalezc (ale to niesubiektywny wybor - duzo wspomnien :) )

      K.
      • landrynkaaa1 Re: Cinquecento lub polonez - samochód dla bidaka 02.10.07, 07:09
        Decydując się na auto za 2000 nie wymagaj od niego bezawaryjności.
        To po pierwsze. Nikt kto kupuje auto prawie pełnoletnie nie powinien
        oczekwiać, że nie bedzie sie psuło.
        Jesli wybierasz miedzy CC a Polozem to musisz wiedzieć, czy chcesz
        auto rodzinne czy wystarczy ci samochód do pracy, po zakupy itd.
        Jesli chcesz rodzinne z dużym bagaznikiem to oczywiscie TOPÓR (czyt.
        polonez). Jesli chcesz małe miejskie - to CC.
        Cienias ma także inną przewage nad polonezem - a mianowicie taką, że
        2letni polonez może być skorodowany. 12 letnie CC przeważnie
        charakteryzują sie dobra kondycją blacharki (jeśli nie były bite)
        gdyż posiadają ocynkowane blachy. Co do silników - fakt 700 to nie
        jest demon prędkości ale spokojnie wystarcza do jazdy miejskiej. 900
        spokojnie daje radę także na trasach międzymiastowych.
        Mój kontakt z polozezem ograniczał się tylko do wersji 1,6. Fakt, że
        był bardziej przestronny ale za to strasznie latał po drodze. Trzeba
        było korygować wiecznie kierunek jazdy - zbieżność była ok, zawiecha
        także - ten typ tak ma.
        • hogdziu Re: Cinquecento lub polonez - samochód dla bidaka 02.10.07, 08:21
          > Mój kontakt z polozezem ograniczał się tylko do wersji 1,6. Fakt,
          że
          > był bardziej przestronny ale za to strasznie latał po drodze.
          Trzeba
          > było korygować wiecznie kierunek jazdy - zbieżność była ok,
          zawiecha
          > także - ten typ tak ma.
          >

          nie ma. ten egzemplarz mial albo niesprawne zawieszenie, niewywazone
          kola albo niesprawny uklad kierowniczy. bez przesady, na wprost
          polonez jedzie jak kazde inne auto, jesli lata po szosie, to jest do
          naprawy i tyle.
        • axe2006 Re: Cinquecento lub polonez - samochód dla bidaka 02.10.07, 08:53
          Landrynka, ja nie wymagam od samochodu bezawaryjności, to takie moje naiwne
          oczekiwanie że będzie się sprawiał poprawnie...
          Poza tym autko ma służyć do pracy, nie mam rodziny więc sama wiesz...
          A co do dystansów to 25 km w jedną stronę do pracy tj. z Płocka do Gostynina...
          Dziękuję, za wszelkie rady i pomoc!
          • hipohondryk1 Re: Cinquecento lub polonez - samochód dla bidaka 03.10.07, 09:50
            Pomyśl też nad Wartburgiem 1300 - za 2 koła można nabyć całkiem przyzwoity
            egzemplarz z gazem z roku 1900/1991. Pod maską silnik VW, zamienników mnóstwo,
            jak nie będziesz cisnął do weźmie max 8l gazu - ogólnie chyba jednak lepsza
            alternatywa niż Polonez czy CC.
            • rapid130 Re: Cinquecento lub polonez - samochód dla bidaka 03.10.07, 14:45
              hipohondryk1 napisał:

              > Pomyśl też nad Wartburgiem 1300 - za 2 koła można nabyć całkiem
              > przyzwoity egzemplarz z gazem z roku 1900/1991.

              To chyba najrozsądniejsza propozycja za te pieniądze.
              • axe2006 Re: Cinquecento lub polonez - samochód dla bidaka 03.10.07, 16:36
                Wartburgiem 1300, powiadacie...
                • loyezoo Re: Cinquecento lub polonez - samochód dla bidaka 03.10.07, 16:58
                  Aaa Wartburga wspominam bardzo miło z kilku powodów.Po 1 rodzice
                  kupili w 90 roku nowego z salonu (jedynego zresztą salonu w Polsce w
                  Lublinie)Po 2 wówczas odebrałem prawko i miałem przyjemność nim
                  jeździć.Powiem tak,auto do 130tys. nie sprawiło najmniejszego
                  psikusa,żadnej kompletnie awarii i zostało sprzedane.Po
                  egzemplarzach które widzę obecnie niestety korozja jeszcze gorsza
                  chyba niż w polonezie tyle że auto na ramie więc się nie złamie (nie
                  czuje kiedy rymuje:)) jednak jest cień nadziei na auto w super
                  stanie bo trafiają się egzemplarze od pierwszego właściciela.Jesze
                  chyba ważna wada na mocnych zakrętach mało brakuje żeby klamkami
                  obcierać o asfalt:)) Za to zalet dużo.Bagażnik 550 litrów,dobry
                  silnik.Tak czy siak jakbym miał wybór poldek-wartburg to teraz sam
                  miałbyum dylemat:)

                  P/S pzdr. i sorki za długi tekst:)
                  • loyezoo Re: Cinquecento lub polonez - samochód dla bidaka 03.10.07, 17:01
                    A i tak z brzegu od 1 właściciela

                    www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C3482815
                  • swoboda_t Re: Cinquecento lub polonez - samochód dla bidaka 03.10.07, 17:34
                    Ehh, no tak - wartgolf, jak mogłem zapomnieć :) Istotnie - z uwagi
                    na znakomity napęd VW, dużo miejsca i względną ekonomiczność jest to
                    propozycja jak najbardziej godna rozważenia. Z tym niełamaniem się
                    to hcyba nie do końća jest oczywiste - ponoć bagażnik nie jest
                    podramowany i w zgnitych egzemplarzach opada na zol przy większej
                    zawartości. No, ale to można zawczasu przyuważyć. Tak czy siak moje
                    typy - Polonez (najlepiej diesel, ale mało ich i drogie), Favoritka,
                    Wartburg - wsyzstkie z gazem. No i oczywiście FSO 1500 - naprawdę
                    fajne auto, jak w dobrym stanie to nawet może robić za youngtimera a
                    nie tanie wozidło, axel wyjdzie na chłopaka z klasą :D
                    • hipohondryk1 Re: Cinquecento lub polonez - samochód dla bidaka 04.10.07, 09:41
                      Fakt - kufer nie podramowany. Ale jeśli podłoga zdrowa i generalnie auto trzyma
                      się kupy, to można wsadzić 3 worki cementu i 2 worki gładzi i da rade :)
                      Jeśli chodzi o korozję, to jak mówiłem - za 2 koła można trafić już bardzo ładne
                      auto, zadbane i często od 1 właściciela, czasem nawet z faktycznym przebiegiem
                      poniżej 100 tys. Warto po zakupie zrobić samemu albo zlecić komuś konserwację
                      ramy (czyli maźnięcie biteksem), co zdecydowanie wydłuży jej żywotność, a koszt
                      niewielki. Auto ma swoje bolączki, ale w necie są fora właścicieli, a na nich
                      wszelkie rady na całe zło. Warto wziąć pod uwagę nawet auta w tej cenie bez gazu
                      i samemu założyć - to instalacja 1 generacji, więc dość tania. Auto potrafi przy
                      spokojnej jeździe spalić 6.5l benzyny na 100km, mi osobiście mając nieco cięższą
                      ciężko spalić więcej niż 9l gazu przy prędkościach 120-130km/h - może mało, ale
                      na nasze drogi starczy.
                      Aha - 80% ludzi negatywnie nastawionych do tego auta po pierwszej przejażdżce
                      zmienia zdanie - choć to nie dwusuw, to też ma swój urok. No i robi się
                      youngtimerem...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka