Dodaj do ulubionych

Stare auta w Czechach

22.07.03, 22:38
Może mi ktoś wytłumaczyć czemu po czeskich drogach jeździ tyle strych aut?
Byłem tam przez tydzień i cały czas widziałem Skody 100, 1000MB, stare
Octavie, stare Wartburgi, Duże Fiaty z dźwignią biegów przy kierownicy, Tatry
z lat 50, itp. Co jest? Czy oni tak kochają klasyki??
Obserwuj wątek
    • letalin Re: Stare auta w Czechach 23.07.03, 00:34
      Może też większa kultura techniczna w narodzie?
      U nas wiele klasycznych aut nie przetrwało, bo były naprawiane byle jak z
      braku sensownych części zamiennych, a potem przyszła fascynacja zachodnimi
      składakami i w kąt poszły sprawne jeszcze auta, ale trącące starymi czasami.
      Może Polacy jeszcze się obudzą? Gdzie syreny?Gdzie warszawy? Stare fiaty?
      W sumie to dziwne, że nie ma kupców na auta za np. 800 zł. w dobrym stanie
      technicznym ( wiem o stojącej na złomie skodzie 1000MB w tej cenie).
      • wielki_czarownik Ja marzę o klasyku 23.07.03, 00:43
        Tylko garażu nie mam :((((((((((((((((((((((((((
      • mooj Re: Stare auta w Czechach 23.07.03, 11:06
        bo pozostałe koszty sa dużo wyższe i cena samochody nie jest najważniejsza
        a ludzie tak się rozbisurmanili że samochodem chcą jeździć a nie go reperować
    • mrzagi01 Re: Stare auta w Czechach 23.07.03, 07:22
      wielki_czarownik napisał:

      > Może mi ktoś wytłumaczyć czemu po czeskich drogach jeździ tyle strych aut?
      > Byłem tam przez tydzień i cały czas widziałem Skody 100, 1000MB, stare
      > Octavie, stare Wartburgi, Duże Fiaty z dźwignią biegów przy kierownicy, Tatry
      > z lat 50, itp. Co jest? Czy oni tak kochają klasyki??
      Raczej nie w tym rzecz (jakkolwiek mają duży szacunek do swojej kultury
      technicznej) Czesi po prostu mają troche inną gradację wartości i nówka fura z
      salunu nie jest dla nich fetyszem tak jak dla polaka który zastawi sie, bedzie
      żarł suche bułki z margaryną i kąpał sie raz w tygodniu w jednej wodzie z całą
      rodziną byle sie popisać przed sąsiadami lepszym niż oni samochodem. Oni jażdzą
      tym na co ich stać a kase prędzej zainwestują w chatke na wsi niż w samochód.
      • Gość: Z^2 Re: Stare auta w Czechach IP: *.opisik.pulawy.pl 23.07.03, 08:07
        mrzagi01 napisał:

        [...]
        > Raczej nie w tym rzecz (jakkolwiek mają duży szacunek do swojej kultury
        > technicznej) Czesi po prostu mają troche inną gradację wartości i nówka fura
        z
        > salunu nie jest dla nich fetyszem tak jak dla polaka który zastawi sie,
        bedzie
        > żarł suche bułki z margaryną i kąpał sie raz w tygodniu w jednej wodzie z
        całą
        > rodziną byle sie popisać przed sąsiadami lepszym niż oni samochodem. Oni
        jażdzą
        >
        > tym na co ich stać a kase prędzej zainwestują w chatke na wsi niż w samochód.
        >

        I to jest cała prawda.
        Z^2
        • Gość: Miki Re: Stare auta w Czechach IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 23.07.03, 11:00
          Po prostu inna mentalność narodu. Czesi są spkojni, wyważeni, nie denerwują
          się. Samochód nie jest u nich pierwszym symbolem statusu. A Polacy tu ułani na
          konikach i niezniszczalne "zastaw się, a postaw się".
      • qrakki999 A tu Cie mam;-) 23.07.03, 13:03
        mrzagi01 napisał:


        > Raczej nie w tym rzecz (jakkolwiek mają duży szacunek do swojej kultury
        > technicznej) Czesi po prostu mają troche inną gradację wartości i nówka fura
        z
        > salunu nie jest dla nich fetyszem tak jak dla polaka który zastawi sie,
        bedzie
        > żarł suche bułki z margaryną i kąpał sie raz w tygodniu w jednej wodzie z
        całą
        > rodziną byle sie popisać przed sąsiadami lepszym niż oni samochodem. Oni
        jażdzą
        >
        > tym na co ich stać a kase prędzej zainwestują w chatke na wsi niż w samochód.
        >

        Q: To czemu nie rozumiesz mojego kolegi w kilkuletnim Tico na gaz? ;-)

        pzdr.
        Q
        • mrzagi01 Re: masz albo nie masz 23.07.03, 13:14
          qrakki999 napisał:

          >
          > Q: To czemu nie rozumiesz mojego kolegi w kilkuletnim Tico na gaz? ;-)
          >
          > pzdr.
          > Q
          Nie rozumiem (albo nie do końca rozumiem) czlowieka który robi 60 tys km
          rocznie przy pomocy Tico, bo to jest katorga, chyba że jest sie postury pana
          Wołodyjowskiego, albo lubi sie paraseksualne rozrywki polegające na krępowaniu
          ruchów. Wiem co mówie bo zdażyła mi sie raz konieczność skorzystania z Tico
          teściowej na dłuższą trase. K...wa czułem sie jak Houdini!
          • qrakki999 Re: masz albo nie masz 23.07.03, 13:26
            mrzagi01 napisał:

            > qrakki999 napisał:
            >
            > >
            > > Q: To czemu nie rozumiesz mojego kolegi w kilkuletnim Tico na gaz? ;-)
            > >
            > > pzdr.
            > > Q
            > Nie rozumiem (albo nie do końca rozumiem) czlowieka który robi 60 tys km
            > rocznie przy pomocy Tico, bo to jest katorga, chyba że jest sie postury pana
            > Wołodyjowskiego, albo lubi sie paraseksualne rozrywki polegające na
            krępowaniu
            > ruchów. Wiem co mówie bo zdażyła mi sie raz konieczność skorzystania z Tico
            > teściowej na dłuższą trase. K...wa czułem sie jak Houdini!
            >
            Q: Ja naprawdę nie do końca rozumiem twój sposób rozumowania. Pomińmy już
            kwestię rozmiarów ciała /kolega faktycznie do największych nie należy/, ale w
            końcu 'rozumiesz' Czechów w 'klasykach' pomykajacyh na działkę, a 'nie
            rozumiesz' mojego kolegi w 3 czy 4 letnim Tico na gaz. Mam tez kolegę w
            rdzewiejącym 'białym rekinie' - duzym fiacie na gaz który ma prawie dwa
            metry /kolega/ i ledwo mu sie kierownica miedzy nogami miesci, kolega jeździ
            nim bo buduje dom. Czy jego zrozumiesz? Ja go rozumiem i niczym się on nie
            różni od kolegi 'Tico' i od rzeszy Czechów w klasykach z działkami. Po prostu
            maja inne priorytety finansowe niż posiadanie dużego, nowoczesnego auta.
            Zgadza się? Co jakby nie zmienia faktu, że Tobie 'mrzagi' może być niewygodnie
            w Tico.
            pzdr.
            Q
            • mrzagi01 Re: masz albo nie masz 23.07.03, 14:15
              qrakki999 napisał:

              > >
              > Q: Ja naprawdę nie do końca rozumiem twój sposób rozumowania. Pomińmy już
              > kwestię rozmiarów ciała /kolega faktycznie do największych nie należy/

              o widzisz! to wiele tłumaczy :)
              , ale w
              > końcu 'rozumiesz' Czechów w 'klasykach' pomykajacyh na działkę, a 'nie
              > rozumiesz' mojego kolegi w 3 czy 4 letnim Tico na gaz.


              Mam tez kolegę w
              > rdzewiejącym 'białym rekinie' - duzym fiacie na gaz który ma prawie dwa
              > metry /kolega/ i ledwo mu sie kierownica miedzy nogami miesci, kolega jeździ
              > nim bo buduje dom.
              Czy jego zrozumiesz?
              Jasne, płaczę czasami po nocach za moim pierwszym fiaciorem-bandziorem ;)

              Ja go rozumiem i niczym się on nie
              > różni od kolegi 'Tico' i od rzeszy Czechów w klasykach z działkami. Po prostu
              > maja inne priorytety finansowe niż posiadanie dużego, nowoczesnego auta.

              A ja z kolei nie łapię dlaczego łączysz jedno z drugim. Dla mnie auto to
              narzędzie- sprzęt użytkowy a nie przedłużenie członia. Kolegę twojego już
              rozumiem (patrz wyżej). A w przypadku takiego Tico z LPG to jakoś za bardzo ta
              oszczędność odbywa się kosztem użyteczności. fajnie jednak mieć bagażnik w
              samochodzie. A zapakowanie LPG do TICO (albo CC albo SC) w moich oczach nabiera
              znamion parodii (ale to jest taka sobie moja prywatna opinia- jak ktoś uważa
              inaczej- szacuneczek!- nie jestem ekstremą pokroju szpaka czy doktora)



              > Zgadza się? Co jakby nie zmienia faktu, że Tobie 'mrzagi' może być
              niewygodnie
              > w Tico.
              > pzdr.
              > Q
              • qrakki999 Re: masz albo nie masz 23.07.03, 14:38
                mrzagi01 napisał:

                > A ja z kolei nie łapię dlaczego łączysz jedno z drugim.

                Q: Co z czym łącze?

                > Dla mnie auto to narzędzie- sprzęt użytkowy a nie przedłużenie członia.
                > Kolegę twojego już rozumiem (patrz wyżej).

                Q: Tzn. wg Ciebie jakby kolega miał powyżej 180 cm wzrostu to powninien nie
                montować gazu lub wogóle zmienić auto? A po drugie tymbardziej nie rozumiem o
                co chodzi jeżeli masz taki stosunek do aut;-)

                > A w przypadku takiego Tico z LPG > to jakoś za bardzo ta
                > oszczędność odbywa się kosztem użyteczności. fajnie jednak mieć bagażnik w
                > samochodzie. A zapakowanie LPG do TICO (albo CC albo SC) w moich oczach
                nabiera znamion parodii (ale to jest taka sobie moja prywatna opinia- jak ktoś
                uważa inaczej- szacuneczek!- nie jestem ekstremą pokroju szpaka czy doktora)

                Q: Na wstępie : nie posądzam Cię o ekstreme.
                A wracając do tematu to przecież nie każdy musi miec w aucie duży bagaznik. Ja
                osobiście nie potrzebuje, jeżdżę sam lub z MP jak nazwał
                je 'bocian' /pozdrawiam/, nie wożę dziecięcych klamotów, ani żadnych klamotów
                poza CD. W dalsze wycieczki nawet na 2 tygodnie starcza mi jedna torba i tyle.
                A nie bede kupował auta tylko dlatego, że może kiedyś będe musiał przewieźć
                pralkę:) Za to kupowałem auto ze względu na koszty jego utrzymania, moje
                ówczesne pmożliwości finansowe i potrzeby i dlatego też wsadziłem gaz w moje
                auto ograniczając sobie raptem 270 litrowy bagażnik do pewnie jakis 220 /koło
                zapasowe/ przy czym jak wyjeżdżam na weekend ze znajomymi w 4 osoby to i tak
                nasze klamoty mieszczą się w bagazniku. Oczywiście pomijam tu kwestie
                bezpieczeństwa takich aut jak moje czy kolegi - no ale nie każdego stac na 5*.
                >
                > > Zgadza się? Co jakby nie zmienia faktu, że Tobie 'mrzagi' może być
                > niewygodnie
                > > w Tico.

                Q: A to zdanie podtrzymuje.

                pzdr.
                Q
    • greenblack Trupy na cmentarz 23.07.03, 13:17
      Co robią 50-, 40-, 30-letnie samochody na dzisiejszych drogach? Jakie
      oświetlenie, drogę hamowania, bezpieczństwo, sterowność ma taki truposz? Zatem
      trupy na cmentarzysko.


      Pozdrawiam
      • wielki_czarownik Co?? 23.07.03, 13:28
        One są piękne! Te dzisiejsze auta to kicz i tandeta. Zero chromu, same
        plastiki, wszystkie jednakowe, mdłe.
        • greenblack Re: Co?? 23.07.03, 13:34
          A te 50-letnie Tatry takie fajne. Bez pasów, hamulce z klockami z rzemienia, z
          zakrętu wypadają przy 20 km/h, hamowanie tzreba planować na tydzień przed,
          światła mają "niebotyczny" zasięg, stłuczka z czymkolwiek grozi wbiciem
          kierownicy w głowę itd.


          Pozdrawiam
      • wielki_czarownik I jeszcze coś 23.07.03, 13:31
        Takim klasykiem jeździ się o wiele wolniej niż współczesnym autem. Nie wiem, co
        jest bezpieczniejsze dla otoczenia - Skoda 1000MB jadąca 40 km/h czy jadący 60-
        70 Focus. A bezpieczeństwo kierowcy? Twój wybór.
        • greenblack Re: I jeszcze coś 23.07.03, 13:35
          wielki_czarownik napisał:

          >- Skoda 1000MB jadąca 40 km/h czy jadący 60-
          > 70 Focus.

          Focus z tej prędkości i tak będzie miał krótszą drogę hamowania. A z takimi
          prędkościami to na zloty do parku, a nie na publiczne drogi.


          Pozdrawiam
          • wielki_czarownik Re: I jeszcze coś 23.07.03, 14:31
            greenblack napisał:

            > prędkościami to na zloty do parku, a nie na publiczne drogi.

            Z takimi prędkościami to na wyścigi a nie na publiczne drogi. I tak w miastach
            szybciej niż 50 to się tylko sporadycznie jeździ. No chyba, że ktoś łamie
            przepisy.

            Pozdr.
          • Gość: marekggg Re: I jeszcze coś IP: 212.244.110.* 23.07.03, 14:55
            a to moze tez zakazac jazde ciezarowkam, tirom i autokarom, bo przy takiej
            predkosci tez maja dluzsza droge hamowania...
      • Gość: KajTan Znawca tematu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.03, 13:52
        greenblack napisał:

        > Co robią 50-, 40-, 30-letnie samochody na dzisiejszych drogach? Jakie
        > oświetlenie, drogę hamowania, bezpieczństwo, sterowność ma taki truposz?
        Zatem
        > trupy na cmentarzysko.
        >
        >
        > Pozdrawiam

        Wypowiedz tak zwanego eXperta. Wszystko wie, bo takimi autami jezdzil i wciaz
        jezdzi...

        Nie masz na ten temat kompletnie zielonego pojecia, wiec sie nie wypowiadaj w
        takim tonie.

        bez pozdroowek
        KajTan
        • greenblack Re: Znawca tematu... 23.07.03, 15:27
          Pewnie, przez ostanie 40 lat nic się nie zmieniło. Amen.
      • mrzagi01 Re: Trupy na cmentarz 23.07.03, 14:20
        greenblack napisał:

        > Co robią 50-, 40-, 30-letnie samochody na dzisiejszych drogach? Jakie
        > oświetlenie, drogę hamowania, bezpieczństwo, sterowność ma taki truposz?
        Zatem
        > trupy na cmentarzysko.
        >
        >
        > Pozdrawiam

        Daj ci boże żeby twoje wozidło (czymkolwiek nie pomykasz) za 10 powiedzmy lat
        był w połowie takiej kondycji jak mój 30 letni Garbaty
        klasyki rulez!
        • Gość: Niknejm Nie! IP: *.pg.com 23.07.03, 14:48
          Dopóki auto spełnia prawne wymogi dopuszczenia do ruchu (np. auta wyprodukowane
          bez pasów bezpieczeństwa takich pasów mieć nie muszą), niech jeździ.

          Te samochody są w wielu przypadkach piękne. Po prostu. A jest ich na tyle mało,
          że nie stanowią znaczącej przeszkody w płynności ruchu, nawet gdy jeżdżą wolno.

          Fiat 125 1300 z lat 70-tych z chromowanymi zderzakami, w kolorze 'kość
          słoniowa'... Mniam...

          Pzdr
          Niknejm
          • greenblack Tak! 23.07.03, 15:26
            Gość portalu: Niknejm napisał(a):

            > Dopóki auto spełnia prawne wymogi dopuszczenia do ruchu (np. auta
            wyprodukowane
            >
            > bez pasów bezpieczeństwa takich pasów mieć nie muszą), niech jeździ.

            Ale sytuacja na drogach przez ostatnie 50, 40 lat, zwłaszcza w byłych
            demoludach, bardzo się zmieniła. I to, że coś było dobre 40 lat temu, nie
            znaczy, że dobre jest także dzisiaj.


            Pozdrawiam
            • Gość: Niknejm Re: Tak! IP: *.pg.com 23.07.03, 15:30
              greenblack napisał:

              > Ale sytuacja na drogach przez ostatnie 50, 40 lat, zwłaszcza w byłych
              > demoludach, bardzo się zmieniła. I to, że coś było dobre 40 lat temu, nie
              > znaczy, że dobre jest także dzisiaj.

              Khem... W sztuce też nastąpił 'pewien' postęp. Czy to znaczy, że należy spalić
              obrazy Rubensa i zapisy nutowe Mozarta?

              Samochód może byc dziełem sztuki. I wiele starych aut to dzieła sztuki
              użytkowej właśnie.

              Pzdr
              Niknejm
              • greenblack Re: Tak! 23.07.03, 15:33
                Gość portalu: Niknejm napisał(a):

                > Khem... W sztuce też nastąpił 'pewien' postęp. Czy to znaczy, że należy
                spalić
                >
                > obrazy Rubensa i zapisy nutowe Mozarta?

                ;P

                > Samochód może byc dziełem sztuki. I wiele starych aut to dzieła sztuki
                > użytkowej właśnie.

                Miejsce dzieł sztuki jest w muzeach, a nie na drogach publicznych.

                > Pzdr
                > Niknejm

                Pozdrawiam
              • dreaded88 Tendencyjna ekstrapolacja 23.07.03, 18:18
                Np. na wojsko. T-55 wyglądały chyba dużo ładniej niż Leopardy, linia MiGa-21bis
                też wytrzymuje spokojnie porównanie z F-16. Nowoczesne, obrzydliwe plastikowe
                pistolety nie umywają się w aspekcie estetycznym do pięknych, frezowanych
                stalowych cacek sprzed 50-100 lat.
                Albo na kolej - gdzie spalinowym paskudom do uroczych parowozów.
                Czy ktoś jednak zaproponuje używanie w/w zasłużonych niezwykle sprzętów poza
                paradami, muzeami itp.?
                • Gość: Niknejm Re: Tendencyjna ekstrapolacja IP: *.pg.com 23.07.03, 18:39
                  dreaded88 napisał:

                  > Np. na wojsko. T-55 wyglądały chyba dużo ładniej niż Leopardy, linia MiGa-
                  > 21bis
                  > też wytrzymuje spokojnie porównanie z F-16. Nowoczesne, obrzydliwe plastikowe
                  > pistolety nie umywają się w aspekcie estetycznym do pięknych, frezowanych
                  > stalowych cacek sprzed 50-100 lat.
                  > Albo na kolej - gdzie spalinowym paskudom do uroczych parowozów.
                  > Czy ktoś jednak zaproponuje używanie w/w zasłużonych niezwykle sprzętów poza
                  > paradami, muzeami itp.?

                  Dlatego klasyki to zwykle 2 lub 3 auto. Którym się jeździ w dobra pogodę, bo
                  się to lubi, bo jest to porównywalne do oglądania obazu Rubensa właśnie.
                  Chyba, że ktoś kocha takie auta, sam przy nich robi, a nie stać go na 'zwykłe'
                  auto do codziennej jazdy. Wtedy klasyk używany jest na co dzień... Choć troche
                  go wtedy szkoda...

                  Pzdr
                  Niknejm
            • x-darekk-x Re: Tak! 23.07.03, 15:42
              w piatek sprzedalem fiata 125p '72 1300. oryginal.

              samochod niedalej jak miesiac temu przeszedl bezproblemowo wszystkie testy przy
              przegladzie rejestracyjnym. hamulce - 4 tarcze - trzymaly naprawde niezle.
              lampy? za miastem gdzie wlaczam dlugie ow fiacik wypadal nieporownywalnie
              lepiej niz nowiusienki swift i astra, ktorymi jezdze na codzien, a w ktorych ze
              wzgledu na oszczednosc nie ma dedykowanych lamp drogowych, mijania i
              pozycyjnych - wszystko pod jednym kloszem. predkosc 120-140 wcale nie wytracala
              go z rownowagi, a smiem twierdzic, ze na duzych nierownosciach zachowywal sie
              stabilniej od obu nowych aut. smiem rowniez twierdzic, ze w przypadku zderzenia
              wypadl by lepiej od owego swifta.

              najwazniejszym elementem wyposazenia z dziedziny bezpieczenstwa jest jednak
              kierowca. gosc, ktory spedza polowe weekendow na pucowaniu swojego klasyka, nie
              bedzie go katowal wyprzedzajac na trzeciego, wchodzac w zakrety na recznym czy
              zasuwajac po sniegu setka. z tego tez wzgledu uwazam, ze sa to jedne z
              najbezpieczniejszych aut na drodze - po prostu sa jezdzone bezpiecznie.

              nie obraz sie zielonoczarny, ale piszesz tylko po to, zeby pisac. zero w tym
              sensu. to nie wiek samochodu, ale jego stan techniczny powinien miec wieksze
              znaczenie.
            • Gość: KajTan Zabytki... IP: *.nsm.pl 23.07.03, 17:47
              greenblack napisał:

              > Ale sytuacja na drogach przez ostatnie 50, 40 lat, zwłaszcza w byłych
              > demoludach, bardzo się zmieniła. I to, że coś było dobre 40 lat temu, nie
              > znaczy, że dobre jest także dzisiaj.
              >

              Zdziwilbys sie, jak duzo wozow z "tamtych lat" przerasta swymi osiagami
              dzisiejsze konstrukcje.

              Niewiele dzisiejszych aut potrafi z silnika 1600 osiagnac przyspieszenie do
              setki w 11 sek. bez turbo i zadnych elektornicznych bajerow.

              Niewiele z tych aut potrafiloby tak od razu wyciagnac 180 kph i zahamowac 4
              tarczowymi hamulcami na odcinku niewiele odbiegajacym od dzisiejszych.

              Zmienila sie sytuacja na drogach? Wiecej asfaltu, czy gesciejszy ruch?

              Wracajac w ten weekend z rajdu weteranow jechalismy kolumna 10 aut, poboczem, i
              jakos nikt na nas nie trabil, zjezdzalismy, kiedy sytuacja pozwlala jeszcze
              bardziej na prawo. Przeciwnie, wiele aut machalo do nas przyjaznie, szczegolnie
              mijajacy nas motocyklisci, z kciukiem uniesionym do gory...

              Tyle ze Greenblack tego nie zrozumie, bo NIGDY nie mial zabytku i nie
              interesuje go to. Wiec podchodzi na nie ot tak, dla zasady. Bo zabytki kojarza
              mu sie z Syrena i Trabantem.

              Wyobraz sobie, ze 40 letnie wozy sa w stanie idealnym, bo kazdemu zalezy, by
              tym wozem jezdzic jak najdluzej. Bo nie ma w nim pasow, ani stref zgniotu,
              zadnych poduszek - wiec dba o sowje zycie dajac nowe czesci. Zas porownujac je
              do skladakow z zachodu - sa wrecz w stanie fabrycznym.

              Na zasadzie nie znam sie, nie wiem, nie orientuje sie, tak slyszalem,
              Greenblack wydal osad - Trupy na cmentarz - bo wujek ciotki trzeciego meza
              sasiadki z trzeciego pietra cos czytal w Auto Swiecie, ze moze to i tak
              jest/bylo. A moze nie w Auto Swiecie, tylko w tramwaju taka rozmowe slyszal...

              pozdroowka
              KajTan

              p.s. Zapraszam na przejazdzke 35-letnim zabytkiem, siwizna po "wycieczce"
              gwarantowana.

              • greenblack Re: Zabytki... 23.07.03, 17:58
                Gość portalu: KajTan napisał(a):

                >Zdziwilbys sie, jak duzo wozow z "tamtych lat" przerasta swymi osiagami
                > dzisiejsze konstrukcje.

                Czy my mówimy o ówczesnych Ferrari i Porsche, czy o aucie dla Kowalskiego?

                > Niewiele dzisiejszych aut potrafi z silnika 1600 osiagnac przyspieszenie do
                > setki w 11 sek. bez turbo i zadnych elektornicznych bajerow.

                To jakiś żart? Focus 1.6 10,8 s; Astra 1.6 11,5 s; Golf 1.6 10,8 s. Ile KM
                miały silniki 1.6 30 lat tamu i ile ważył wtedy odpowiednik dzisiejszej Astry?


                > Zmienila sie sytuacja na drogach? Wiecej asfaltu, czy gesciejszy ruch?

                Tak, gęstszy ruch. Ile polskich rodzin miało samochód 30 lat temu, a ile ma
                dzisiaj?

                > Wracajac w ten weekend z rajdu weteranow jechalismy kolumna 10 aut, poboczem,
                i
                >
                > jakos nikt na nas nie trabil, zjezdzalismy, kiedy sytuacja pozwlala jeszcze
                > bardziej na prawo. Przeciwnie, wiele aut machalo do nas przyjaznie,
                szczegolnie
                >
                > mijajacy nas motocyklisci, z kciukiem uniesionym do gory...

                Ja nie mówię o kawalkadzie maksymalnie zadbanych "staruszków" jadących na zlot,
                lecz o użytkowaniu 40-letniego Zaporożca w codziennym ruchu, w tym na
                autostradzie.


                Pozdrawiam
                • Gość: KajTan Re: Klasyki... IP: *.nsm.pl 23.07.03, 18:17
                  greenblack napisał:

                  > Gość portalu: KajTan napisał(a):
                  >
                  > >Zdziwilbys sie, jak duzo wozow z "tamtych lat" przerasta swymi osiagami
                  > > dzisiejsze konstrukcje.
                  >
                  > Czy my mówimy o ówczesnych Ferrari i Porsche, czy o aucie dla Kowalskiego?

                  Alez skad... Mowimy np. o Fiacie 125.

                  >
                  > > Niewiele dzisiejszych aut potrafi z silnika 1600 osiagnac przyspieszenie d
                  > o
                  > > setki w 11 sek. bez turbo i zadnych elektornicznych bajerow.
                  >
                  > To jakiś żart? Focus 1.6 10,8 s; Astra 1.6 11,5 s; Golf 1.6 10,8 s. Ile KM
                  > miały silniki 1.6 30 lat tamu i ile ważył wtedy odpowiednik dzisiejszej
                  Astry?

                  Idac droga ewolucji, o ktorej niedawno mowiles - skoro 30 lat temu, auta mialy
                  po 90 KM z 1600cc (a w wersji special 100KM z tej samej pojemosci), to
                  dzisiejsze auta powinny miec ich wiecej i przyspieszac do setki szybciej,
                  nieprawdaz?
                  A skoro tak nie jest - to czym one sie roznia (sensu stricte)?

                  Waga? 1070 kG zdolnego do jazdy - ile dzis wazy Opel Astra? Ponizej tony... I
                  jak wygladaja na tym tle nowoczesne pudelka??


                  > > Zmienila sie sytuacja na drogach? Wiecej asfaltu, czy gesciejszy ruch?
                  >
                  > Tak, gęstszy ruch. Ile polskich rodzin miało samochód 30 lat temu, a ile ma
                  > dzisiaj?

                  Na zachodzie? Wcale nie mniej, niz dzis. A w PRLu? Coz, kto mial, ten mial. A
                  ze w PRLu wiekszosc drog to kocie lby i szutry, to inna para kaloszy.
                  A pomysl, co sie dzialo w latach 50-tych w USA....

                  > > Wracajac w ten weekend z rajdu weteranow jechalismy kolumna 10 aut,
                  poboczem,
                  > i jakos nikt na nas nie trabil, zjezdzalismy, kiedy sytuacja pozwlala jeszcze
                  > > bardziej na prawo. Przeciwnie, wiele aut machalo do nas przyjaznie,
                  > szczegolnie
                  > > mijajacy nas motocyklisci, z kciukiem uniesionym do gory...


                  > Ja nie mówię o kawalkadzie maksymalnie zadbanych "staruszków" jadących na
                  > zlot, lecz o użytkowaniu 40-letniego Zaporożca w codziennym ruchu, w tym na
                  > autostradzie.

                  Nagle zjechales do Zaporozca... Zaporozce w wieku 40 lat MUSZA byc w IDEALNYM
                  stanie, by ruszyc. Zaporozca tez widac nigdy nie miales, bo nie wiesz, jak
                  trudno uruchomic takie bydle. Auta te produkcji CCCP mialy niska jakosc -
                  dotrwanie 40 lat wymaga nielada opieki nad takim wozem...

                  Gdzie Ty masz w Polsce Autostrady???Te troche kilometrow??? Zmienmy Zaporozca
                  na Opla Olympie i Autostrade na Droge Warszawa-Gdansk. Co widzimy, ze Opel
                  spokojnie zasuwa na 3-biegowej skrzyni 90-100 kph, pali wtedy mniej niz 10
                  litrow i przyspieszenie dzieki dolniakowi ma niesamowite, lepsze, niz wozy
                  klasy Golf z silnikiem 1600cc.

                  Zawalidroga? Czy moze po porstu weteran, ktory cieszy oczy innych i zadaje
                  szyku, bo dzisiejsze bzykadelka nie dozyja jego wieku nigdy...

                  > Pozdrawiam

                  pozdroowka
                  KajTan

                  p.s. Gdyby na rynku postawic nowe Ferrari i starego Klasyka, wiecej ludzi
                  poleci zobaczyc staruszka, bo takich Ferrari (na zachodzie) jest o wiele wiecej
                  i na nikim nie robia one takiego wrazenia...
                  • greenblack Re: Klasyki... 23.07.03, 18:28
                    Gość portalu: KajTan napisał(a):

                    > Alez skad... Mowimy np. o Fiacie 125.

                    I co taki Fiat może zdziałać w konfrontacji z Focusem 2.0 albo Laguną 2.0T?


                    > Idac droga ewolucji, o ktorej niedawno mowiles - skoro 30 lat temu, auta
                    mialy
                    > po 90 KM z 1600cc (a w wersji special 100KM z tej samej pojemosci)

                    Ale o jakim samochodzie my mówimy?

                    , to
                    > dzisiejsze auta powinny miec ich wiecej i przyspieszac do setki szybciej,
                    > nieprawdaz?

                    A co zmniejszeniem spalania, Euro 4, wyciszeniem przy jednoczesnym gigantycznym
                    wzroście masy i wymiarów?


                    > Waga? 1070 kG zdolnego do jazdy - ile dzis wazy Opel Astra? Ponizej tony...

                    I znowu żart. Astra 1.6 sed 1205 kg. Nowa Astra ze 150 kg więcej.


                    > spokojnie zasuwa na 3-biegowej skrzyni 90-100 kph, pali wtedy mniej niz 10
                    > litrow i przyspieszenie dzieki dolniakowi ma niesamowite, lepsze, niz wozy
                    > klasy Golf z silnikiem 1600cc.

                    A przepraszam, czy 1.6 w Olympii był drugim w kolejności najsłabszym motorem w
                    gamie, czy raczej najmocniejszym? Najmocniejeszy Golf ma 241 KM.


                    Pozdrawiam
                    • wielki_czarownik Re: Klasyki... 23.07.03, 19:02
                      greenblack napisał:

                      >
                      > I co taki Fiat może zdziałać w konfrontacji z Focusem 2.0 albo Laguną 2.0T?
                      >

                      Fiat z silnikiem 1.3 czy 1.5 niewiele. Ale np.z 1966 Alfa Romeo 1600 Duetto
                      Spider miałby już duży problem, a o dogonieniu 1.9 litrowego Bugatti 35C z 1929
                      czy BMW E20 2002 Turbo to nawet pomarzyć byś nie mógł Focusem czy Laguną.

                      Pozdr.
                      • greenblack Czrownik czaruje 23.07.03, 19:04
                        wielki_czarownik napisał:

                        > Fiat z silnikiem 1.3 czy 1.5 niewiele. Ale np.z 1966 Alfa Romeo 1600 Duetto
                        > Spider miałby już duży problem, a o dogonieniu 1.9 litrowego Bugatti 35C z
                        1929
                        >
                        > czy BMW E20 2002 Turbo to nawet pomarzyć byś nie mógł Focusem czy Laguną.

                        A czy te wynalazki miałyby szanse z Enzo Ferrari albo 1001-konnym Bugatti?


                        Pozdrawiam
                        • wielki_czarownik Greenblack się nie zna :)) 23.07.03, 19:29
                          greenblack napisał:

                          > A czy te wynalazki miałyby szanse z Enzo Ferrari albo 1001-konnym Bugatti?
                          >

                          Te nie bo to nie ta liga, ale np. Mercedes-Benz W125 Record (1938) wyciągnął
                          433 km/h zaś twoje Bugatti 16/4 Veyron ledwo 403 km/h! I co??

                          >
                          > Pozdrawiam

                          Pozdr.
                    • Gość: KajTan Re: Oldtimery... IP: *.nsm.pl 23.07.03, 20:26
                      greenblack napisał:


                      > > Alez skad... Mowimy np. o Fiacie 125.
                      >
                      > I co taki Fiat może zdziałać w konfrontacji z Focusem 2.0 albo Laguną 2.0T?

                      Fiat 130 z silnikiem 2300cc lub wiekszym moglby te fury z latwoscia zostawic z
                      tylu... Skoro juz podskoczyles do klasy 2000cc, bo wkalsie 1600cc nie mozesz
                      znalezc typowych odpowiednikow...

                      A skoro bardzo chcesz juz Lagune Trubo - to mysle, ze Porsche 911S Turbo z 1973
                      roku spokojnie moglo by jeszcze orbitki wokol nich krecic...


                      > > Idac droga ewolucji, o ktorej niedawno mowiles - skoro 30 lat temu, auta
                      > mialy
                      > > po 90 KM z 1600cc (a w wersji special 100KM z tej samej pojemosci)
                      >
                      > Ale o jakim samochodzie my mówimy?

                      Caly czas o Fiacie 125.

                      > , to
                      > > dzisiejsze auta powinny miec ich wiecej i przyspieszac do setki szybciej,
                      > > nieprawdaz?

                      > A co zmniejszeniem spalania, Euro 4, wyciszeniem przy jednoczesnym
                      gigantycznym wzroście masy i wymiarów?

                      Spalanie - gdyby nie komputery - slabo to widze. Wyciszenie - wydaje mi sie, ze
                      Jagi, Bentleye, czy nawet Citroeny nie sa gorsze w wynikach, niz obecne
                      popierdolki. Masa? Wymiary? Czy Ty widziales kiedys amerykanskie krazowniki i
                      ich europejskie odpowiedniki sprzed kryzysu paliwowego, ktory trwa do dzis???

                      > > Waga? 1070 kG zdolnego do jazdy - ile dzis wazy Opel Astra? Ponizej tony..

                      > I znowu żart. Astra 1.6 sed 1205 kg. Nowa Astra ze 150 kg więcej.

                      Opel Ascona wazyl 860 kg. Mozemy suzkac wozow ciezszych i lzejszych - co i tak
                      nie zmienia faktu, ze obecne wozy klasy sredniej powinny miec spokojnie 150-180
                      KM, o ile nie wiecej.

                      > > spokojnie zasuwa na 3-biegowej skrzyni 90-100 kph, pali wtedy mniej niz 10
                      > > litrow i przyspieszenie dzieki dolniakowi ma niesamowite, lepsze, niz wozy
                      > > klasy Golf z silnikiem 1600cc.
                      >
                      > A przepraszam, czy 1.6 w Olympii był drugim w kolejności najsłabszym motorem
                      w gamie, czy raczej najmocniejszym? Najmocniejeszy Golf ma 241 KM.

                      OPEL w tamtych latach NIGDY nie robil silnikow 1600 - wylacznie 1500cc, 1700cc
                      i 1900cc. Opel Olympia to jak dzis Astra - gdyby tak porownac do najlepszego
                      Golfa Opla Mante lub Opla GT, moglbys zostac niemilo zaskoczony...


                      > Pozdrawiam

                      pozdroowka
                      KajTan
                      • greenblack Re: Oldtimery... 23.07.03, 20:37
                        Gość portalu: KajTan napisał(a):


                        > Fiat 130 z silnikiem 2300cc lub wiekszym moglby te fury z latwoscia zostawic
                        z
                        > tylu...

                        To samo można by powiedzieć o np. Accordzie 2.4.

                        Skoro juz podskoczyles do klasy 2000cc, bo wkalsie 1600cc nie mozesz
                        > znalezc typowych odpowiednikow...

                        Np. 160-konna Honda Civic, Mini S.

                        > A skoro bardzo chcesz juz Lagune Trubo - to mysle, ze Porsche 911S Turbo z
                        1973
                        >
                        > roku spokojnie moglo by jeszcze orbitki wokol nich krecic...

                        Gdzie Rzym, gdzie Krym!? Laguna to komfortowy, rodziny samochód i porównuj ją z
                        jej odpowiednikem sprzed 30 lat. Porsche możesz porównać z 911 Turbo lub GT2.

                        > Spalanie - gdyby nie komputery - slabo to widze.

                        Po to są komputery, żeby ich używać.

                        Wyciszenie - wydaje mi sie, ze
                        >
                        > Jagi, Bentleye, czy nawet Citroeny nie sa gorsze w wynikach, niz obecne
                        > popierdolki.

                        I znowu, gdzie Rzym, gdzie Krym? Czy ówczesne samochody dla ludu miały 66 dB
                        przy 100 km/h?

                        I pytanie: jaki przebieg ma Twój "staruszek"?


                        Pozdrawiam
                        • Gość: KajTan Re: Weterani... IP: *.nsm.pl 23.07.03, 20:48
                          greenblack napisał:

                          > > Fiat 130 z silnikiem 2300cc lub wiekszym moglby te fury z latwoscia zostaw
                          > ic
                          > z
                          > > tylu...
                          >
                          > To samo można by powiedzieć o np. Accordzie 2.4.

                          To samo mozna powiedziec o Mustangu z podobnym silnikiem. Dlaczego ograniczac
                          sie do Europy i Japonii?

                          > Skoro juz podskoczyles do klasy 2000cc, bo w klasie 1600cc nie mozesz
                          > > znalezc typowych odpowiednikow...
                          >
                          > Np. 160-konna Honda Civic, Mini S.

                          I tylko Honda, bo inni porducenci nie wyciskaja tylu koni z takiej pojemnosci w
                          silnikach 4 cylindrowych. A co do Mini Coopera S z lat 1963 - przypomnij sobie,
                          jakie auto bylo nazywane "piekielnym pudelkiem" i ile razy z rzedu wygralo
                          bezkonkurencyjnie rajd Monte Carlo???

                          A gdzie ogol tych aut, ktore smigaja po ulcach - niemieckie, francuskie i DU?
                          Auto dla Kowalskiego?


                          > > A skoro bardzo chcesz juz Lagune Trubo - to mysle, ze Porsche 911S Turbo z
                          > 1973
                          > > roku spokojnie moglo by jeszcze orbitki wokol nich krecic...
                          > Gdzie Rzym, gdzie Krym!? Laguna to komfortowy, rodziny samochód i porównuj ją
                          z jej odpowiednikem sprzed 30 lat. Porsche możesz porównać z 911 Turbo lub GT2.

                          Dlaczego? Podksoczyles z klasy 1600cc na 2000cc turbo - wiec czemu nie Porsche?
                          Zaskocze Cie, ze model 3000cc Trubo 911 jest do dzis szybszy, niz te cale GT2.
                          Moze tak Cadillac Eldorado Seville z 1959 roku - 6400cc i 385 KM. 6 osobowe
                          auto...


                          > > Spalanie - gdyby nie komputery - slabo to widze.
                          > Po to są komputery, żeby ich używać.

                          I gdyby nie komputery, te blaszane pudelka wogole by nie mialy szans do
                          Klasykow. Sprobuj naprawic uklad scalony w niedziele np. na Mazurach.
                          Powodzenia... Ewolucja ha ha ha.
                          Czyli bez komputerow, te auta wciaz sa takie same? Zapetliles sie ;)


                          > Wyciszenie - wydaje mi sie, ze
                          > >
                          > > Jagi, Bentleye, czy nawet Citroeny nie sa gorsze w wynikach, niz obecne
                          > > popierdolki.

                          > I znowu, gdzie Rzym, gdzie Krym? Czy ówczesne samochody dla ludu miały 66 dB
                          > przy 100 km/h?

                          Czy owczesne wozy rozpedzaly sie do 100 kph kazdy jeden? Myslales o tym, czy
                          pleciesz, co Ci sie uda wylapac na swoja korzysc?

                          > I pytanie: jaki przebieg ma Twój "staruszek"?

                          Ktory?
                          Bo moje pierwsze auto, jak je kupilem - mialo 32 tys od nowosci - mniej wiecej
                          po tysiaczku na rok jego zycia...

                          A twoj ile razy byl klepany z przystanku do postaci 4-kolowca???

                          > Pozdrawiam
                          pozdroowka
                          KajTan
                          • greenblack Re: Weterani... 23.07.03, 21:04
                            Gość portalu: KajTan napisał(a):


                            > Dlaczego? Podksoczyles z klasy 1600cc na 2000cc turbo - wiec czemu nie
                            Porsche?

                            Tylko udajesz czy naprawdę taki jesteś? W takim razie 280-konny Lancer.

                            > Zaskocze Cie, ze model 3000cc Trubo 911 jest do dzis szybszy, niz te cale GT2.
                            > Moze tak Cadillac Eldorado Seville z 1959 roku - 6400cc i 385 KM. 6 osobowe
                            > auto...

                            Po pierwsze te 385 KM są mierzone według normy amerykańskiej i w rzeczywistości
                            jest ich sporo mniej. 450-konna ciężarówka Porsche Cayenne albo 500-konne S600
                            wystarczą?

                            > I gdyby nie komputery, te blaszane pudelka wogole by nie mialy szans do
                            > Klasykow.

                            Po to są komputery, żeby ich używać.

                            > Czyli bez komputerow, te auta wciaz sa takie same? Zapetliles sie ;)

                            Dziw, że w swoim konserwatyzmie zaakceptowałeś pneumatyczne opony.

                            > Czy owczesne wozy rozpedzaly sie do 100 kph kazdy jeden? Myslales o tym, czy
                            > pleciesz, co Ci sie uda wylapac na swoja korzysc?

                            Łoj, co się stało z tymi wspaniałymi, bezkomputerowymi klasykami, które
                            przyspieszają od samego dołu? Dzisiaj 100 km/h osiągnie byle toczydło.


                            > Bo moje pierwsze auto, jak je kupilem - mialo 32 tys od nowosci - mniej
                            wiecej
                            > po tysiaczku na rok jego zycia...

                            Dzisiaj takie przebiegi można zrobić w kilka miesięcy i nawet oleju nie trzeba
                            wymieniać.

                            > A twoj ile razy byl klepany z przystanku do postaci 4-kolowca???

                            Żenujące. Wymyśl coś lepszego. Twój przy zderzeniu z przysatnikiem rozpadłby
                            się na 8 klasyków.


                            Pozdrawiam
                            • wielki_czarownik Re: Weterani... 23.07.03, 21:40
                              greenblack napisał:

                              >
                              > Po pierwsze te 385 KM są mierzone według normy amerykańskiej i w
                              rzeczywistości
                              >
                              > jest ich sporo mniej.

                              Wręcz przeciwnie - te moce były zaniżane, aby nie płacić kosmicznego
                              ubezpieczenia. Np. niektóre musclecary miały oficjalnie 370 KM a na hamowni na
                              tylnych kołach miały po 450-480!

                              450-konna ciężarówka Porsche Cayenne albo 500-konne S600
                              > wystarczą?

                              500 konny (oficjalnie) Shelby Cobra styknie?

                              >
                              >
                              > Łoj, co się stało z tymi wspaniałymi, bezkomputerowymi klasykami, które
                              > przyspieszają od samego dołu? Dzisiaj 100 km/h osiągnie byle toczydło.

                              I tak przedwojenny mercedes jest szybszy od najnowszego Bugatti - patrz mój
                              link "Greenblack się nie zna".

                              >
                              > Żenujące. Wymyśl coś lepszego. Twój przy zderzeniu z przysatnikiem rozpadłby
                              > się na 8 klasyków.

                              Nieprawda. Np. Citroen 15CV Traction Avante miał tak twarde nadwozie, że
                              stawiano mu na dachu autobus!!

                              Pozdr.
                              • greenblack Re: Weterani... 23.07.03, 21:45
                                wielki_czarownik napisał:

                                > 500 konny (oficjalnie) Shelby Cobra styknie?

                                600-konne Enzo starczy?;)

                                > I tak przedwojenny mercedes jest szybszy od najnowszego Bugatti

                                I co z tego? Ile modeli przyspieszało 30 lat temu do 100 km/h w 5 s przy
                                komforcie i ciszy E55 AMG?

                                > Nieprawda. Np. Citroen 15CV Traction Avante miał tak twarde nadwozie, że
                                > stawiano mu na dachu autobus!!

                                A pasażerowie podczas wypadku rozmazywali się na desce rodzielczej.

                                > Pozdr.

                                Pozdrawiam
                                • wielki_czarownik Re: Weterani... 23.07.03, 21:56
                                  greenblack napisał:

                                  > 600-konne Enzo starczy?;)

                                  Tak możemy się licytować do mojego zwycięstwa bo najsilniejsze samochody tłkowe
                                  powstały w latach 60.


                                  > I co z tego? Ile modeli przyspieszało 30 lat temu do 100 km/h w 5 s przy
                                  > komforcie i ciszy E55 AMG?

                                  Niewiele. Przed wojną nie robiono takich supersportowych limuzyn (wyjątek
                                  niektóre modele Bugatti - one brały około 7-8 sek do setki) a po wojnie np.
                                  Buick Skylark GS (czy na pewno GS to pewien nie jestem) (500KM i 720NM
                                  oficjalnie). Niestety z racji braku komputerów przyhamowujących kołą trudno
                                  było tym czymś na normalnych oponach przyspieszać :))


                                  > A pasażerowie podczas wypadku rozmazywali się na desce rodzielczej.

                                  Tak.

                                  >
                                  > > Pozdr.
                                  >
                                  Pozdr.
                                  > Pozdrawiam
                                  • greenblack Re: Weterani... 23.07.03, 22:02
                                    wielki_czarownik napisał:


                                    > Tak możemy się licytować do mojego zwycięstwa bo najsilniejsze samochody
                                    tłkowe
                                    > powstały w latach 60.

                                    Tak, ale dzisiejszy 1001-konny motor musi spełniać Euro 4 i normy emisji hałasu.

                                    > Niestety z racji braku komputerów przyhamowujących kołą trudno
                                    > było tym czymś na normalnych oponach przyspieszać :))

                                    Czy ktoś tu wspomnial o komputerach? Komputery są "be" przecież;)


                                    Pozdrawiam
                                    • wielki_czarownik Re: Weterani... 23.07.03, 22:26
                                      greenblack napisał:

                                      > Tak, ale dzisiejszy 1001-konny motor musi spełniać Euro 4 i normy emisji
                                      hałasu.

                                      Dlatego dzisiejsze auta to kastraty.


                                      > Czy ktoś tu wspomnial o komputerach? Komputery są "be" przecież;)
                                      >

                                      Są be. W samochodzie są bardzo be!

                                      >
                                      > Pozdrawiam

                                      Pozdr.
                            • Gość: KajTan Re: Weterani... IP: *.nsm.pl 23.07.03, 22:17
                              greenblack napisał:

                              > Tylko udajesz czy naprawdę taki jesteś? W takim razie 280-konny Lancer.

                              A skad, gralem wedlug Twoich zasad. Ze anormalnych, to juz inna sprawa.


                              > Po pierwsze te 385 KM są mierzone według normy amerykańskiej i w
                              rzeczywistości
                              >
                              > jest ich sporo mniej. 450-konna ciężarówka Porsche Cayenne albo 500-konne
                              S600
                              > wystarczą?

                              Wiesz ile koni mial Titanic? Nie trudz sie z odpowiedza. I tak nie bedzie na
                              temat.


                              > > I gdyby nie komputery, te blaszane pudelka wogole by nie mialy szans do
                              > > Klasykow.
                              >
                              > Po to są komputery, żeby ich używać.

                              Po to sa Klasyki, zeby ich uzywac.


                              > > Czyli bez komputerow, te auta wciaz sa takie same? Zapetliles sie ;)

                              > Dziw, że w swoim konserwatyzmie zaakceptowałeś pneumatyczne opony.

                              Jak zwykle na temat. Basta.


                              > > Czy owczesne wozy rozpedzaly sie do 100 kph kazdy jeden? Myslales o tym, c
                              > zy
                              > > pleciesz, co Ci sie uda wylapac na swoja korzysc?
                              >
                              > Łoj, co się stało z tymi wspaniałymi, bezkomputerowymi klasykami, które
                              > przyspieszają od samego dołu? Dzisiaj 100 km/h osiągnie byle toczydło.

                              Sa juz na mecie, a Twoje byzkadla wciaz nie moga odpalic, bo sie alarm
                              zepsul. ;P

                              > > Bo moje pierwsze auto, jak je kupilem - mialo 32 tys od nowosci - mniej
                              > wiecej
                              > > po tysiaczku na rok jego zycia...
                              >
                              > Dzisiaj takie przebiegi można zrobić w kilka miesięcy i nawet oleju nie
                              trzeba
                              > wymieniać.

                              Polski Fiat 125p w 1973 roku w ciagu 15 dni z jedna mala awaria wypalenia tloku
                              przejechal w ciagu 15 dni 25 tys km. A potem 25 tys mil i jeszcze 50 tys km. I
                              czym probujesz zaimponowac?

                              Naprawde nie znasz historii, czy jestes az takim ignorantem?


                              Z mojej strony EOT - nie da sie dyskutowac z kims, kto ma klapki na oczach i
                              czerpie pasje z klepania przypadkowych literek w klawiature.
                              Klasyki byly, sa i beda na ulicach. Na szczescie nie Ty o tym decydujesz i
                              ciesze sie z kazdego Klasyka na ulicy, za miastem, czy na bocznej drodze.

                              Slowne przepychanki niczego nie zmienia - kazdy ma swoje zdanie i kropka.

                              A Klasyki wciaz trwaja, czego i Tobie zycze. Bys mial taka sile i krzepe, kiedy
                              bedziesz w ich wieku. I lepiej, zebys nie spotkal wtedy kogos, kto bedzie Cie
                              nienawidzil tylko dlatego, ze jestes nie z tej epoki.

                              Oby to nie byly Twoje dzieci...


                              > Pozdrawiam

                              pozdroowka
                              KajTan

                              p.s. Ford model A Coupe zatrzyma sie szybciej, niz jakiekoliwek nowoczesne
                              bzykadelko, bo wartosc pojazdu i dbalosc o jego stan podpowiada kierowcy, aby
                              myslal nie tylko za siebie, ale takze za innych uczestnikow ruchu.

                              Ciezko to zaakceptowac, ale to tak jak z ksiedzem, ktory udziela porad
                              malzenskich parze 10 lat po slubie w impasie...
                              • greenblack Re: Weterani... 23.07.03, 22:26
                                Gość portalu: KajTan napisał(a):

                                > Po to sa Klasyki, zeby ich uzywac.

                                A myślałem, że, żeby podziwiać;P

                                >I lepiej, zebys nie spotkal wtedy kogos, kto bedzie Cie
                                > nienawidzil tylko dlatego, ze jestes nie z tej epoki.

                                To jest bardzo na temat. Nie histeryzuj i nie rób ze mnie nazisty!

                                > p.s. Ford model A Coupe zatrzyma sie szybciej, niz jakiekoliwek nowoczesne
                                > bzykadelko, bo wartosc pojazdu i dbalosc o jego stan podpowiada kierowcy, aby
                                > myslal nie tylko za siebie, ale takze za innych uczestnikow ruchu.

                                Czy to oznacza, że ten staroć ma krótszą drogę hamowania od współczesnych
                                samochodów, czy może jego właściciel wlecze się 20 km/h?


                                Pozdrawiam
                  • Gość: cracovian Re: Klasyki... IP: *.bankofamerica.com 23.07.03, 18:47
                    To fakt, ze starutki Mercedes albo BMW albo cokolwiek ZAWSZE przyciaga ogromna
                    uwage w kraju gdzie prawie same luksusy pomykaja drogami.

                    Gdybym Trabanta albo nawet poczciwego Fiata 125P wzial na tutejsze drogi to
                    wszyscy by zamarli na ich widok :-)
                    • Gość: KajTan Re: Klasyki... IP: *.nsm.pl 23.07.03, 20:37
                      Gość portalu: cracovian napisał(a):

                      > To fakt, ze starutki Mercedes albo BMW albo cokolwiek ZAWSZE przyciaga
                      ogromna
                      > uwage w kraju gdzie prawie same luksusy pomykaja drogami.

                      Merce i Bawary TYLKO w Polsce. Niedalej jak miesiac temu w Szewcji w Ronneby
                      (30 km od Karlskrony) odbyl sie zlot zabytkow z Europy. Na 800 aut byly tylko 3
                      merce, z czego 2 przedwojenne.

                      Szwedzi lubuja sie w amerykancach - ale i tak furore robily auta u nich nie
                      znane, a kotre u nas nie maja jeszcze statuty powazania...

                      > Gdybym Trabanta albo nawet poczciwego Fiata 125P wzial na tutejsze drogi to
                      > wszyscy by zamarli na ich widok :-)

                      Wlasnie o tym mowie ;)))
                      Mikrus zropbil furore.

                      pozdroowka
                      KajTan
        • greenblack Re: Trupy na cmentarz 23.07.03, 18:55
          mrzagi01 napisał:

          > Daj ci boże żeby twoje wozidło (czymkolwiek nie pomykasz) za 10 powiedzmy lat
          > był w połowie takiej kondycji jak mój 30 letni Garbaty

          A jaki przebieg ma Twój Garbus? Czy potrafi bez problemu utrzymywać przez kilka
          godzin 130 km/h?


          Pozdrawiam
          • Gość: KajTan Po prostu geniusz... IP: *.nsm.pl 23.07.03, 20:30
            greenblack napisał:

            > mrzagi01 napisał:
            >
            > > Daj ci boże żeby twoje wozidło (czymkolwiek nie pomykasz) za 10 powiedzmy
            > lat
            > > był w połowie takiej kondycji jak mój 30 letni Garbaty
            >
            > A jaki przebieg ma Twój Garbus? Czy potrafi bez problemu utrzymywać przez
            kilka
            >
            > godzin 130 km/h?
            >
            >
            > Pozdrawiam

            A Ty swoim wozem umiesz jechac z predkoscia maksymalna kilka godzin, bedac w
            wieku Klasyka?
            Jeszcze nie rozumiesz, ze Oldtimery nie sa wozami do jazdy codziennej, bo
            szkoda ich. Zlot zabytkow, rajd weteranow, przejazdzka na miasto, wypad na
            wakacje...

            A Ty ciagle swoje, czy umie, czy potrafi, na cemntarz - masz jakies argumenty,
            czy dalej bedziesz lawirowal w pokladach swojej niewiedzy zaslyszanej od
            starszego pokolenia taksowkarzy?

            Czy tylko starales sie nieudolnie nasladowac (moze rozwinac) watek - staruchy
            won z ulic? Latwo zongluje sie slowami, trudniej sie do nich przynac,
            nieprawdaz?

            pozdroowka
            KajTan
            • greenblack Re: Po prostu geniusz... 23.07.03, 20:40
              Gość portalu: KajTan napisał(a):

              > Jeszcze nie rozumiesz, ze Oldtimery nie sa wozami do jazdy codziennej, bo
              > szkoda ich. Zlot zabytkow, rajd weteranow, przejazdzka na miasto, wypad na
              > wakacje...

              O nic innego mi nie chodzi. Cały czas mówię o wykorzystywaniu 50-, 40-, 30-
              letnich samochodów w codziennej eksploatacji - to mi się nie podoba. Tamte wozy
              projektowano na miarę tamtych czasów, a nie A.D. 2003.


              Pozdrawiam


              • Gość: KajTan Re: Po prostu geniusz... IP: *.nsm.pl 23.07.03, 20:54
                greenblack napisał:

                > Gość portalu: KajTan napisał(a):
                >
                > > Jeszcze nie rozumiesz, ze Oldtimery nie sa wozami do jazdy codziennej, bo
                > > szkoda ich. Zlot zabytkow, rajd weteranow, przejazdzka na miasto, wypad na
                >
                > > wakacje...
                >
                > O nic innego mi nie chodzi. Cały czas mówię o wykorzystywaniu 50-, 40-, 30-
                > letnich samochodów w codziennej eksploatacji - to mi się nie podoba. Tamte
                wozy
                >
                > projektowano na miarę tamtych czasów, a nie A.D. 2003.


                W ktorym miejscu tak napisales - trupy na cmentarz?
                i tak ci przeszkadza te kilka Oldtimerow na ulicach miast, czy za miastem?
                Tolerancja u Ciebie jest grubo ponizej zera...

                Przykro mi, ze Ci sie nie podoba, ze ktos ma kaprys i stac go na to, by
                codziennie do pracy podjechac np. Fordem A Coupe z lat 30-tych - jak to robi
                jeden znajomy w Warszawie.
                Niby w czym Ci przeszkadza?

                KajTan
                • greenblack Re: Po prostu geniusz... 23.07.03, 21:08
                  Gość portalu: KajTan napisał(a):

                  > W ktorym miejscu tak napisales - trupy na cmentarz?
                  > i tak ci przeszkadza te kilka Oldtimerow na ulicach miast, czy za miastem?

                  W pierwszym poście mowa jest o ogromnej liczbie staroci na czeskich drogach.


                  > Przykro mi, ze Ci sie nie podoba, ze ktos ma kaprys i stac go na to, by
                  > codziennie do pracy podjechac np. Fordem A Coupe z lat 30-tych - jak to robi
                  > jeden znajomy w Warszawie.
                  > Niby w czym Ci przeszkadza?

                  Że w miejscu, gdzie każdy nowy kompakt po awaryjnym hamowaniu będzie już stał,
                  70-letni truposz będzie jeszcze pędził na cieniutkich oponkach.


                  Pozdrawiam
              • Gość: johndoe Re: Po prostu geniusz... IP: *.tlsa.pl 25.07.03, 13:50
                greenblack napisał:

                >
                > O nic innego mi nie chodzi. Cały czas mówię o wykorzystywaniu 50-, 40-, 30-
                > letnich samochodów w codziennej eksploatacji - to mi się nie podoba. Tamte wozy
                >
                > projektowano na miarę tamtych czasów, a nie A.D. 2003.
                >
                >
                > Pozdrawiam
                >
                >
                to i ja sie wtrace, bo jakos ta dyskusja /Twoje argumenty zwlaszcza/ malo mi odpowiada. moze wskazesz jak stary moze byc samochod do codziennej eksploatacji?
                skooro nie 40, 30 letni to iluletni? i dlaczego moze sobie takie auto pojechac na zlot a do codziennej eksploatacji sie nie nadaje? innymmi drogami pojedzie?
                procent tych aut jest na tyle niski, ze raczej nie powinien nikomu przeszkadzac bolid rozpedzajacy sie do 50 czy 60 max, skoro i tak na drodze jest dosyc ciezarowek pedzacych z ta zawrotna szybkoscia.
                pzdr
          • mrzagi01 Re: Trupy na cmentarz 24.07.03, 07:24
            greenblack napisał:

            >
            > A jaki przebieg ma Twój Garbus?
            człowieku, a ską ja moge wiedzieć ile razy sie licznik przekręcił.

            Czy potrafi bez problemu utrzymywać przez kilka
            >
            > godzin 130 km/h?

            a co to jakiś nowy fetysz?
            po pierwsze- wogole nie potrafi bo ma całe 34 km
            po drugie- do najblizszej drogi na której "przez pare godzin mógłbym utrzymywać
            130km/h" (dokładnie to ze 2 godziny) czyli A4 mam 70 kilometrow.
            po trzecie- do tego mam forda.
            po czwarte- garbatym sobie popierdzielam dostojnie 70-80 i jeszcze żadne
            chamidło na mnie nie zatrąbiło i nie mrygało niecierpliwie światłami żebym mu
            zjechał z drogi- przeciwnie- wielki szcunek i ogólna sympatia dla pana weterana.
            >
            >
            > Pozdrawiam
    • wielki_czarownik Do greenblacka 23.07.03, 18:53
      Idąc twoim tokiem rozumowania należy zniszczyć wszystkie samochody osobowe albo
      przynajmniej zamknąć je w muzeach. A o to czemu:
      1. Każdy nowoczesny motocykl jest o wiele bardziej dynamiczny od samochodu.
      Więc samochód to straszliwa zawalidroga dla motocykla.
      2. Samochody są straszliwie niebezpieczne - mają potwornie długą (w stosunku do
      motorów) drogę hamowania i przez to stanowią potworne niebezpieczeństwo.
      3. Znam takich, co przeżyli wypadki motocyklowe przy 200 km/h. Nie znam nikogo
      kto przeżył wypadek samochodowy jadąc ponad 100 km/h. Wniosek - samochody są
      skrajnie niebezpieczne.
      4. Samochody beznadziejnie się prowadzą. Pierwszy lepszy nowoczesny motor
      wejdzie w zakręt z taką prędkością jakiej twój samochód nie osiągnie na prostej
      nawet z górki. Wniosek - zakazać jazdy samochodami.
      Pozdr.
      • Gość: cracovian Re: Do greenblacka IP: *.bankofamerica.com 23.07.03, 19:01
        Tak rzeczywiscie Greenblack uwaza, ale gorzej jest z Markiem wedlug ktorego
        wszystkie samochody ponad 10 lat automatycznie powinny isc do kasacji... Tak
        moze by bylo w idealnym swiecie, ale wiekszosci ludzi na wymiane samochodu co
        cztery lata po prostu nie stac.

        Moj dwunastolatek nie ma poduszek i to mnie martwi, ale jednoczesnie jest
        uzyteczny i ma wiele innych plusow, a najwazniejszy ten ze nic (odpukac) mnie
        nie kosztuje. Komfort i wzgledne bezpieczenstwo sporo kosztuje, a nie zawsze
        mozna wskoczyc do tramwaju :-)
      • greenblack Stek bzdur 23.07.03, 19:02
        wielki_czarownik napisał:


        > 2. Samochody są straszliwie niebezpieczne - mają potwornie długą (w stosunku
        do
        >
        > motorów) drogę hamowania i przez to stanowią potworne niebezpieczeństwo.

        Nonsens 1. Czy Ty wiesz, co mówisz? Spróbuj wyhamować motorem ze 100 km/h na
        dystansie 40 m. Zwłaszcza, jak popada robi się ciekawie.

        > 3. Znam takich, co przeżyli wypadki motocyklowe przy 200 km/h.

        Czy to "ludzie-kule armatnie"?

        Nie znam nikogo
        > kto przeżył wypadek samochodowy jadąc ponad 100 km/h.

        A ten ochroniarz od Diany? 160 km/h w betonowy filar. Na motorze można się
        zabić już przy 20 km/h. Czy ktoś robi crash-testy motocykli?

        W tej części świata samochodów jest wielokrotnie więcej niż motocykli i to
        samochodziarze nadają ton.


        Pozdrawiam
        • wielki_czarownik Re: Stek bzdur 23.07.03, 19:18
          greenblack napisał:

          >
          > Nonsens 1. Czy Ty wiesz, co mówisz? Spróbuj wyhamować motorem ze 100 km/h na
          > dystansie 40 m. Zwłaszcza, jak popada robi się ciekawie.

          Greenblacku. Zrobisz to bez problemu. Nowoczesnym motocyklem z 2 wentylowanymi
          tarczami z przodu zatrzymasz się szybciej niż dowolny samochód.


          > A ten ochroniarz od Diany? 160 km/h w betonowy filar. Na motorze można się
          > zabić już przy 20 km/h. Czy ktoś robi crash-testy motocykli?

          W samochodzie możesz się zabić już przy 15 km/h (wątek na tym forum). Ponadto w
          motocyklu liczy się twój strój, a nie konstrukcja pojazdu.

          >
          > W tej części świata samochodów jest wielokrotnie więcej niż motocykli i to
          > samochodziarze nadają ton.

          Dyktatura proletariatu?

          A inne moje argumenty :D?

          >
          >
          > Pozdrawiam

          Pozdr.
          • greenblack Re: Stek bzdur 23.07.03, 19:21
            wielki_czarownik napisał:


            > Greenblacku. Zrobisz to bez problemu. Nowoczesnym motocyklem z 2
            wentylowanymi
            > tarczami z przodu zatrzymasz się szybciej niż dowolny samochód.

            Zatrzymaj się na 39 m i nie przkoziołkuj przez kierownicę.


            Pozdrawiam
            • wielki_czarownik HAHAHAHAHA!! 23.07.03, 19:31
              Nie da się przelecieć przez kierownicę!! Motocykl to nie rower. Nie da się
              (chyba żeś anemik)!!
      • greenblack O "bezpieczeństwie" motocykli 23.07.03, 19:16
        www2.gazeta.pl/auto/1,24766,1590228.html

        Tragiczne zderzenie motocyklisty i rowerzysty

        PAP, pi 23-07-2003 14:54

        Dwie osoby: motocyklista i rowerzysta zginęli w środę po południu po tym, jak
        ich pojazdy zderzyły się na jednej z ulic w Ciechanowcu (podlaskie) - podała
        policja

        Motocyklista zginął na miejscu, rowerzysta zmarł po przewiezieniu do szpitala.
        Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że jadący suzuki motocyklista najechał na
        chcącego skręcić w lewo 39-letniego rowerzystę
        • wielki_czarownik I co z tego? 23.07.03, 19:34
          Jeśli jedziesz motorem bez kombinezonu w kasku za 100 zł to nie ma się co
          dziwić. Sąsiad mojego kolegi zasuwał motorem ponad 200 km/h i wyjechał mu
          maluch pod koła. Wpadł mu motorem w tył i wepchnął silnik od malersa do
          środka!! Kierowca malucha zabity, pasażer też, motocyklista miał złamane obie
          nogi i ręce. Ale miał dobry kask Nolan, kombinezon, żółwia i pas nerkowy. Tak
          samo w samochodzie. Nie zapniesz pasów, to czołówka przy 40 cię zabije.
          Pozdr.
          • Gość: Gabriel Re: I co z tego? IP: *.ipt.aol.com 23.07.03, 23:01
            Wielki czarowniku !
            odnosze wrazenie ze Ty chyba tez juz miales wypadek motocyklowy,lub
            zamiast uczyc sie w szkole fizyki marzyles o dwusladach szybszych i
            bezbieczniejszych od czterosladow,o cudownych kombinezonach twardszych od
            granitu i zdolnych absorbowac nieskonczona ilosc energii itp.

            Szeeeerokiej i prostej drogi zyczy
            Aniol Stroz

            • Gość: volica Re: I co z tego? IP: *.bna.bellsouth.net 24.07.03, 02:38
              kazdy dwuslad jest szybszy od czterosladu.
              w zasadzie widzialem tylko dwa czteroslady w zyciu: audi mojego wujka z
              podlasia, kupione w niemczech w 1991, oraz walec drogowy, ale nie wiem czy sie
              liczy, gdyz za czterema kolkami z przodu jechalo jedno, ale szersze z tylu.
              :))
              pzdr
    • x-darekk-x a propos predkosci motocykli 24.07.03, 14:12
      ktos tu pisze o tym, jak to szybkie sa motocykle:
      - ze przyspieszaja lepiej od samochodow
      - ze hamuja lepiej
      - ze szybciej przejezdzaja zakrety

      wbrew temu, co sie powszechnie uwaza, z tego wszystkiego prawdziwe jest tylko
      to pierwsze! motocykle po prostu dramatyczniej wygladaja w trakcie tych dwoch
      manewrow!

      mam w domu film z wyscigu jakiejs ultrasportowej yamahy z seryjnym porsche
      carrera 4. cala rzecz dzieje sie na torze w wielkiej brytanii, a program
      prowadzi jeremmy clarkson (znacie tego goscia?). na yamasze jedzie jakis
      motocyklowy mistrzu swiata i okolic, a porsche jakis mistrzowski odpowiednik
      samochodowy.
      na starcie motocykl odjezdza hen hen. w koncu ma 3 sekundy z kawalkiem do
      setki, a porschak przeszlo 5. ale uwaga, po prostej zaczynaja sie robic
      zakrety. porsche znacznie pozniej hamuje i pokonuje zakrety szybciej od
      motocykla. bez trudu wyprzedza motocykl na wirazu, kiedy motocyklista niemal
      lezy na boku starajac sie pokonac go mozliwie szybko. po prostu motocykl ma
      zerowa lub ujemna "downforce" i przyczepnosc ograniczona do waskiego paska
      bocznej powierzchni opony. wyglada to niesamowicie - wydaje sie, ze motor
      jedzie o wiele szybciej, bo taki pochylony, ale to zludzenie. woz go objezdza.
      motocykl znowu wyprzedza bez problemu na prostych, ale w kolejnych wirazach
      porsche objezdza go na okolo. linie mety pierwsze przecielo porsche. caly film
      w divx zajmuje 600mb wiec raczej nie podesle, ale moge podeslac nazwe, to sobie
      sciagniecie.

      podsumowanie bylo takie, ze samochod wygral mimo, ze w przeciwienstwie do
      motocykla nie byl topowym autem.
      • qrakki999 Re: a propos predkosci motocykli 24.07.03, 14:20
        x-darekk-x napisał:


        > w divx zajmuje 600mb wiec raczej nie podesle, ale moge podeslac nazwe, to
        sobie

        Q: No to podeślij adres:)
        pzdr.
        Q
        • x-darekk-x Re: a propos predkosci motocykli 24.07.03, 15:12
          w domu spisze nazwe filmu i podesle. sam bedziesz musial sobie poszukac, bo
          niestety ja nie wiem gdzie to znalezc - ktos mi zgral na plytke.

          swoja droga, gosc robi(l) swietne programy na bbc, wydaje swietna gazetke (top
          gear) a i te jego filmy "pelnometrazowe" sa niezle. godzina ogladania z jezorem
          na wierzchu! co minute pojawia sie nowe zabojcze autko.

          z ciekawostek:
          - j.c. robil porownanie nowych sportowych kompaktow i subkompaktow z klasykami
          tego segmentu. i uwaga: w sprincie dwudziestoparoletnim golfem gti "jedynka"
          wygral z leonem cupra, punto hgt i roznymi im podobnymi.
          - z kolei nowy mini cooper s zostal daleko w pobitym polu w konkurencji ze
          starym cooperem na kretym torze.

          rewelacyjne filmy. z tego co pamietam, to filmy mialy jakies takie nazwy:
          - jeremmy clarkson's 100 best cars
          - j. c.'s head to head
          - j. c.'s no limits
          - j. c.'s motor mayhem
      • wielki_czarownik Nie do końca prawda. 24.07.03, 21:57
        Wyścig taki się odbył, z tym że motocykl który brał udział w wyścigu to
        Kawasaki ZZ-R 1100. Motocykl ten waży 270 kg, ma około 150 KM i jest bardziej
        szybkim turystycznym pojazdem niż czysto sportową maszyną. Gwarantuję, że z
        prawdziwym czysto sportowym motocyklem (np. Kawasaki ZX 7 RR Ninja - 200 kg 118
        KM) żadne auto nie ma szans.
        Pozdr.
        • x-darekk-x Re: Nie do końca prawda. 25.07.03, 10:33
          w tym programie, o ktorym mowie, brala udzial yamaha. nie pamietam oznaczenia,
          ale byla w tym jakas "jedynka". f1? r1? z1? nie pamietam.

          o kurna, a moze to byla honda. cholera, nie pamietam.

          obejrze jeszcze raz, to odpisze.
          • Gość: Niknejm Darekk ma rację IP: *.pg.com 25.07.03, 12:59
            x-darekk-x napisał:

            ...to co napisał.

            I miał rację.
            Czasy okrążenia toru robione przez bolidy F1 sa znacznie krótsze o tych
            wykręcanych nawet najlepszym motocyklem GP.
            Motocykl odjeżdża na prostej, ale dostaje baty na wirażu.
            Wbrew pozorom, motocykle również gorzej hamują od samochodów.

            Natomiast na 400m po prostej żaden samochód nie ma szans z szybkim motocyklem.

            Pzdr
            Niknejm
            • wielki_czarownik Re: Darekk ma rację 25.07.03, 13:03
              Gość portalu: Niknejm napisał(a):

              > x-darekk-x napisał:
              >
              > ...to co napisał.
              >
              > I miał rację.
              > Czasy okrążenia toru robione przez bolidy F1 sa znacznie krótsze o tych
              > wykręcanych nawet najlepszym motocyklem GP.
              > Motocykl odjeżdża na prostej, ale dostaje baty na wirażu.

              Ale czy F1 to jeszcze samochód?

              > Wbrew pozorom, motocykle również gorzej hamują od samochodów.

              Z tego co pamiętam Kawasaki ZX7RR (homologacja drogowa - wersja cywilna) hamuje
              z 200 km/h na dystansie około 100 metrów. A jak "cywilne" samochody?

              >
              > Natomiast na 400m po prostej żaden samochód nie ma szans z szybkim motocyklem.
              >
              > Pzdr
              > Niknejm


              Pozdr.
    • x-darekk-x Re: Stare auta w Czechach 25.07.03, 14:14
      rzeczywiscie, maja tam troche aut w watpliwym stanie technicznym
    • x-darekk-x Re: Stare auta w Czechach 25.07.03, 14:15
      rzeczywiscie, maja tam troche aut w watpliwym stanie technicznym
      www.wreckedexotics.com/newphotos/weird/weird212_____.shtml
    • Gość: cezar41 Re: Stare auta w Czechach IP: *.dami.pl / 192.168.2.* 25.07.03, 16:55
      Skoda to dobre auto.Sam jeżdżę S100 z 1973.Chodzi niezawodnie.Przyciąga
      wzrok.to po co zmieniać.Aha,i części tańsze niż do malucha.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka