Dodaj do ulubionych

Autostrady we Włoszech

05.08.03, 13:13
Czy ktoś z Was wie jaki jest sytem naliczania opłat za autostrady we
Włoszech ?
Tzn czy bramki są w miarę regularne, czy stoją wg jakiegoś innego sytemu ?
Ile to kosztuje ?

Wybierm się właśnie do Wloch i mam zamier się trochę po nich
pokręcić (tzn nie przelot do jednego określonego miejsca, ale raczej
"Giro d'Italia" z wizytami w większych miastach itp)

Dzięki za ew. informacje.
Obserwuj wątek
    • Gość: MEX Re: Autostrady we Włoszech IP: 195.85.227.* 05.08.03, 13:28
      bramki stoja wg systemu :)) tj na poczatku i koncu platnego odcinka :)))
      a ceny :
      abc.onet.pl/2029,1064800,kontent.html
    • Gość: Pelias Re: Autostrady we Włoszech IP: Czeladz:* / 10.59.16.* 05.08.03, 14:38
      Maja tam dwa rodzaje bramek.
      W tych podstawowych, dostajesz drukowany kwit przy
      wjezdzie na autostrade i ten kwit oddajesz potem przy
      wyjezdzie i w tym momencie placisz. system automatycznie
      nalicza ci naleznosc do zaplacenia, w zaleznosci od
      przejechanej odleglosci.
      Jesli planujesz troche sie pokrecic, polecam zaopatrzyc
      sie w karte magnetyczna (o ile sie orientuje to dziala
      jak prepaid), sa do niej specjalne bramki przy nie ma
      takich kolejek, podobno jest tez tansza.
    • Gość: polokokt Re: Autostrady we Włoszech IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.03, 15:22
      tak jak mowia poprzednicy. Bramki stoja przy wiezdzie i zjezdzie z autostrady.
      Zazwyczaj jest tak ze mozesz wiechac na autostrade przy granicy z austria (w
      zasadzie wiezdza sie czy chcesz czy nie chcesz) i zjechac z niej gdzies na
      poludniu wloch. Wtedy zaplacic dopiero przy zjezdzie. Za ten pokonany odcinek
      drogi. Przy wiezdzie dostajesz kwit na ktorym jest kilka danych, miedzy innymi
      na ktorej bramce wiechales, wiec przy zjezdzie wiedza ile km musiales
      przejechac i automatycznie naliczaja oplate.
      Ale tez np przy Wenecji (o ile pamietam) jest bramka na srodku autostrady
      (ktora latem powoduje straszne korki)i zaplacic musza wszyscy ktorzy poruszaja
      sie ta autostrada. takich bramek pewnie jest jeszcze kilka, ale ja sie
      natknalem na nia tylko przy Wenecji.
      Pozdrawiam
      • Gość: cytryniec A propos Wenecji. IP: *.lubin.dialog.net.pl 05.08.03, 17:14
        Odcinek między granicą Austriacką, a zjazdem w S.Stino kosztuje 8,5€.
      • Gość: 45188732 tak dobrze to nie ma IP: 62.29.253.* 05.08.03, 17:28
        ee nie, tak dobrze to niestety nie ma. Owszem, z Tarvisio do Tarentu dojedziesz
        autostradą, ale bramek porozrzucanych jest po drodze sporo, na ogół w okolicach
        większych miast.

        Mimo to jazda po włoskich autostradach to duża przyjemność.
    • amedica Re: Autostrady we Włoszech 05.08.03, 18:42
      Podstawowa uwaga : uważaj, w którą bramkę wjeżdżasz! Przy wjeździe wyciągasz
      tylko bilet z automatu i jedziesz. Przy wyjeździe trzeba zapłacic i tu moja
      dobra rada : jeśli nie musisz, nie korzystaj z kart magnetycznych typu
      VIACARD. Trudno jest je wykorzystać do końca, bo jeśli na karcie jest mniej
      kasy niż wynosi kwota opłaty to stoisz na bramce jak jeleń i czekasz na bilet
      kredytowy. Ja właśnie tak miałem, wjechałem w bramkę mając za mało kasy na
      karcie i zrobiłem korek jak ostatni burak. Wtedy oczywiście też wypuszczają
      człowieka z autostrady, ale dostaje się bilet kredytowy z numerem samochodu i
      głupio go potem nie opłacić. Najlepiej jest płacić gotówką do ręki ŻYWEMU
      CZŁOWIEKOWI, zawsze paru tam siedzi. A pod Wenecją na autostradzie do Padwy i
      Werony możesz sobie stać czasem i godzinę ! Poza tym miejscem jest absolutnie
      obłędnie, te drogi są super, szczególnie autostrada przez przełęcz Brennero.
      Jeśli Ci się nie spieszy w drodze powrotnej, pojedż właśnie tamtędy. Obłędne
      widoki Alp! Miłej podróży !
      • Gość: polokokt Re: Autostrady we Włoszech IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.03, 18:52
        a wlasnie, jak to jest z tym biletem kredytowym? Tez taki mam. Kiedys tam
        dstalem. Potem go chcialem oplacic to gosc nie chcial (niestety ja po wlosku
        nie pajemaje, a Oni po angielsku tez ni slowa :))) no wiec postanowilismy to
        zaplacic jak juz bedziemy wracac z wloch na ostatniej bramce. Niestety i tam
        nam nie chcieli przyjac zaplaty gotowka (dziwni jacys, ja im chce zaplacic kase
        a oni nie chca :)))). Co mi teraz za to grozi. Czy jak pojade tym samochodem
        teraz do wloch to mam murowany 10 dniowy areszt czy co? :)
        Pozdrawiam
        • amedica Re: Autostrady we Włoszech 06.08.03, 00:17
          Nie chcieli przyjąć kasy, bo autostrady we Włoszech należą do różnych firm
          prywatnych i trzeba opłacić taki bilet na odpowiedniej trasie. Konkurencja nie
          przyjmie kasy od innej firmy... Myślę, że w przypadku zagranicznych kierowców
          mają oni takie sytuacje wliczone w ryzyko, watpię żeby ktoś Cię ścigał, koszty
          takiego postępowania byłyby znacznie wyższe niż należna im kwota... Jedynie co
          o Tobie wiedzą to numer rejestracyjny auta. Ryzyko jakichkolwiek przykrości
          przy następnej wizycie we Włoszech jest chyba żadne, bo normalnie przy
          płaceniu na bramkach nikt nie rejestruje ani nie sprawdza Twoich danych. Ale
          biorąc pod uwagę techniczne możliwości informatyczne, może lepiej dmuchać na
          zimne... Mam dla Ciebie pomysł : przechodząc obok dużego, poważnego biura
          turystycznego wejdź i zapytaj się o radę. Jeśli trzy razy powiedzą Ci, żebyś
          olał sprawę, to olej ... W sumie zalegasz kasę w większości prywatnym firmom,
          a nie Republice Włoskiej. Pozdrawiam.
    • Gość: cracovian Re: Autostrady we Włoszech IP: *.asm.bellsouth.net 06.08.03, 04:18
      Wez od razu ze soba karte debetowa, bo w srodku nocy bedziesz chcial zjechac z
      jednej z tych mafijnych autostrad i sie nagle okaze, ze zywej duszy w budce
      nie ma, a wyjechac jakos bedziesz chcial. Wloskie autostrady (ba - niektore
      zwykle drogi kolo Wenecji tez sa platne) sa bardzo zlodziejskie - nie tylko
      duzo kosztuja, ale rowniez brakuje na nich znakow albo specjalnie chca Ciebie
      zmylic zebys musial krecic sie w kolko i za kazdym razem placil...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka