Dodaj do ulubionych

polityka modelowa Nissana - tragedia na życzenie

28.01.08, 14:10
Nissan robił kiedyś bardzo popularne samochody.

Pamiętacie model Sunny? To był hit wśród kompaktów przez długie
lata. A Primera? Do czasu wypuszczenie tego obrzydliwego
wielorybiastego modelu była w Europie jednym z najpopularniejszych
wozów klasy średniej. Oba modele prezentowały umiarkowane,
stonowane, eleganckie wzornictwo, i m.in. pewnie na tym polegał ich
sukces.

A dziś? Patrzę na zestawienie aut, sprzedanych przez Nissana w
Polsce w roku 2007, i nic nie rozumiem. Czternaście modeli! Aż
czternaście modeli, więcej nie miała w ofercie żadna inna firma! A
co model, to dziwaczniejszy. Niby-terenówka, quasi-terenówka,
terenówko-kombi, terenówko-limuzyna, pikap, mini-niby-furgonik,
furgono-sedan... a wśród nich wszystkich, z bardzo marną sprzedażą w
swoich klasach, dogorywająca Almera (kompakt) i Primera (klasa
średnia).

Czy ktoś rozumie politykę modelową Nissana? Dlaczego konsekwentnie
zarzyna się najlepsze tradycje w podstawowych segmentach rynku, a
zamiast tego dywersyfikuje do absurdu portfolio po to, by sprzedawać
coraz dziwaczniejsze samochody w coraz dziwaczniejszych niszach?
Dlaczego prawie niemożliwością jest kupno normalnego samochodu
Nissana?

Czy to Francuzi mordują firmę? Czy to oni postanowili, że Renault
zajmie podstawowe segmenty, a Nissan będzie tylko od nisz?
Obserwuj wątek
    • niki27 Re: polityka modelowa Nissana - tragedia na życze 28.01.08, 14:33
      Już ty się o Nissana nie bój. Zobacz sobie, kto w Polsce sprzedaje
      najwięcej samochodów 4x4 (wg. danych oficjalnych, Nissan zajmuje 2.
      pozycję w tym lukratywnym segmencie), spójrz też jak sie kształtuje
      sprzedaż Qashqai.
      Oczywiście, Toyota albo Skoda sprzedaje więcej samochodów, ale nie
      każda firma ma taką samą strategię. Nissan kiedyś prawie się
      przewrócił na niskiej marży i nadprodukcji, teraz wyciągnął -
      najwyraźniej - z tego wnioski.
    • karakalla Re: polityka modelowa Nissana - tragedia na życze 28.01.08, 14:38
      350Z jest bardzo normalny, he he.

      W sumie jest może trochę dziwnie, ale bez przesady. Rzeczywiście zaskakujące jest utopienie Primery modelem łączącym harmonijnie dziwaczną stylistykę zewnętrza i wnętrza z bylejakością (nijakością) techniczną a potem pozostawienie jej bez następcy. Przecież skoro Nissan produkuje Infiniti, zaprojekowanie bardzo dobrego sedana klasy Passata nie powinno być problemem. Ale Micra jest zwyczajna, za Almerę zwolennicy awangardy dostali Quashqaia, który mimo wszystko chyba nieźle schodzi, a tradycjonaliści - Tiidę. Pathfinder, X-Trail czy Murano to generalnie oczywiste oczywistości.
      • wiktor_l Re: polityka modelowa Nissana - tragedia na życze 28.01.08, 14:40
        Co jest w tej wyliczance "niby-terenowka"? i jakie kryteria autor przyjal?
        • iberia.pl Re: polityka modelowa Nissana - tragedia na życze 24.03.08, 16:04
          wiktor_l napisał:

          > Co jest w tej wyliczance "niby-terenowka"? i jakie kryteria autor
          przyjal?

          obstawiam Murano albo kaszke, ewentualnie X-traila.
    • al9 Re: polityka modelowa Nissana - tragedia na życze 28.01.08, 15:53
      Doda przesadzasz...
      kaszkaj, navara to hity
      micra - całkiek przyjemne auto
      tiida - masakra - ale ze zdziwieniem widzę tych aut coraz wiecej na
      ulicach.. Ma świetną cenę..
      al
      • iberia.pl Re: polityka modelowa Nissana - tragedia na życze 24.03.08, 16:06
        al9 napisał:

        > Doda przesadzasz...

        nie przesadza, dobrze prawi...

        > kaszkaj, navara to hity
        ??kaszkaj to hitem? ROTFL.

        > micra - całkiek przyjemne auto
        > tiida - masakra - ale ze zdziwieniem widzę tych aut coraz wiecej
        na ulicach.. Ma świetną cenę..


        dziwne, na G.slasku jak na lekarstwo, owszem micry sa, note'y tez
        ale kaszkajow czy tiid niet.
        • soner3 Re: polityka modelowa Nissana - tragedia na życze 24.03.08, 17:26
          iberia.pl napisała:

          >
          > > kaszkaj, navara to hity
          > ??kaszkaj to hitem? ROTFL.


          To ciekawe
          www.autokrata.pl/lod/3194/qashqai_bije_rekordy/
          www.roadlook.pl/aktualnosci/nieoczekiwany-sukces-qashqaia.html
          Chociaz widzac tego dziwolaga tez sie dziwie

          • iberia.pl Re: polityka modelowa Nissana - tragedia na życze 25.03.08, 18:26
            skoro bije takie rekordy to gdzie to jezdzi? Bo ja jakos tego na
            ulicach nie widze, w przeciwienstwie do SUVow czy pick-upow.
    • doda-elektroda a sprzedaż to nie wszystko 29.01.08, 10:00
      przecież firma nie istnieje po to żeby sprzedawać, tylko po to żeby
      zarabiać. Czarno widzę przyszłość Nissana.

      Po pierwsze, jest rozwój i produkcja. Niezależnie od tego jak bardzo
      natrudzą się inżynierowie aby przekładać części z modelu do modelu,
      opracowanie każdego nowego auta, wdrożenie linii i potem produkcja
      kosztuje ekstra, i to są koszty idące w dziesiątki milionów dolarów.
      Firma która musi wymyśleć 15 nowych modeli żeby sprzedać 100 000 aut
      to koszmar prezesa, firma która może wymyśleć tylko 1 model żeby
      sprzedać 100 000 aut to marzenie.

      Po drugie, jest marketing. Dla każdego modelu wymyśleć hasełko i
      szlagwort, czyli mówiąc marketingowym bełkotem, opracować strategię
      marketingową, określić tożsamość wizualną, wdrożyć kampanię
      reklamową, znaleźć grupę docelową, zdefiniować niszę rynkową,
      powołać kierownictwo zarządzania produktem, wyprodukować gadżety,
      foldery i duperszwance, przecież ci od Nissana już chyba dostają
      kota jak wytłumaczyć, czym różnią się od siebie te wszystkie niby-
      terenówki, którymi firma zarzuca rynek... To wszystko też kosztuje.

      I pomyśleć, że w takim np roku 2001 Almera była na 7. miejscu wśród
      kompaktów, w podstawowej klasie na rynku... Wiecie na którym była w
      roku 2007? Na 18. Więc zapytam: komu to przeszkadzało? Dlaczego są
      pieniądze na wymyślanie coraz dziwacznejszych modeli, a nie ma na
      dobry kompakt albo dobry wóz klasy średniej?

      **

      Anty-nissanem jest Skoda. Do niedawna była to firma, która
      sprzedawała dwa modele – ale jakie! Każdy był i jest hitem w swojej
      klasie – Fabię i Octavię. Superba wymyślono nie po to, żeby się
      sprzedawał, tylko żeby zmienil wizerunek firmy i zdjął ze Skody
      odium tandetnej, wschodnioeuropejskioej blacharni.
      • simr1979 Re: a sprzedaż to nie wszystko 29.01.08, 12:43
        Nie ma żadnych wątpliwości, że polityka modelowa Ghosna jest od lat tak ustawiana, aby w Europie Nissan nie konkurował z Renault. Stąd uwiąd typowych przedstawicieli popularnych segmentów (Micra sprzedaje się wciąż dobrze tylko siłą rozpędu, wykorzystując pierwotną differential advantage ).
        Z drugiej strony nie można mówić o jakichś wielkich sukcesach wcześniejszych modeli Nissana w Europie - Primera poprzedniej generacji dobrze się sprzedawała tylko na wyspach, a Sunny/Almera to zupełna porażka (za wyjątkiem pierwszego tylnonapędowego modelu z lat 70-tych, ale i to też tylko na wyspach).
        Teraz należałoby więc oczekiwać na stopniowy uwiąd Nissana Note (bo pojawił się Grand Modus).
        • feliks_edmundowicz3 skąd sie biorą tacy lamerzy? 30.01.08, 12:06
          nie mam innych słow po prostu - skąd bierzesz dane - z TVN turbo?
          sunny przez długi czas był najlepiej sprzedającym się autem z
          Japonii w Europie - np. w 1984 roku 264 tysiące, w tym 240 tysięcy
          do krajow b. EWG. Nadmienię, że w tym samym roku sunny był modelem
          produkowanym w najwiekszej ilości na ŚWIECIE (ponad 500 tysi,
          przegonił nawet corollę i golfa). Jeśli nie wierzysz - służę
          odpowiednimi linkami. A tak w ogóle ekspercie, 1979 to rok urodzenia
          Twój czy taty?
    • chris62 Re: polityka modelowa Nissana - tragedia na życze 29.01.08, 13:12
      doda-elektroda napisała:

      > Nissan robił kiedyś bardzo popularne samochody.
      >
      > Pamiętacie model Sunny? To był hit wśród kompaktów przez długie
      > lata. A Primera? Do czasu wypuszczenie tego obrzydliwego
      > wielorybiastego modelu była w Europie jednym z najpopularniejszych
      > wozów klasy średniej. Oba modele prezentowały umiarkowane,
      > stonowane, eleganckie wzornictwo, i m.in. pewnie na tym polegał ich
      > sukces.

      Jaki sukces? przecież ta firma była BANKRUTEM!!!

      > Czy to Francuzi mordują firmę?

      Przecież dzięki Renault ta firma jeszcze istnieje.

      A jak Cię boli polityka marketingowa to kup sobie tą firmę i zarządzaj po
      swojemu. Dziwi mnie troska o interesy innych a nie własne.
      • doda-elektroda dzwoni, ale nie tu 29.01.08, 13:36
        wiesz że dzwoni, ale nie wiesz w którym kościele. W roku 1997 Nissan
        sprzedał prawie 3m aut, a Renault nie sprzedał nawet 2m. Polityka
        modelowa i sprzedażowa Nissana na rynkach europejskim i amerykańskim
        i była znakomita. Firma wpędziła się w tarapaty finansowe, bo
        wyłożyli się na rynku japońskim i umoczyli na chybionych
        inwestycjach w Australii.

        Co do modelu Sunny: w początkach lat 90. tak naprawdę wśród
        kompaktów liczyło się 9 modeli: Golf, Escort, Kadett/Astra, Corolla,
        Tipo (czy jak się ten model nazywał), R19, 309, ZX i właśnie Sunny.
        To prawda, na skalę europejską procentowa sprzedaż nie była równie
        imponująca jak dziś np. Corolli, ale myślę że ówczesne regulacje
        wręcz zamykały niektóre rynki (włoski, francuski) dla marek
        japońskich. Zważywszy tradycyjny nacjonalizm rynku niemieckiego nic
        dziwnego że ostoją Nissana było UK oraz mniejsze kraje (Irlandia,
        Belgia, Holandia, Szwajcaria, Austria, Grecja), które ze względu na
        swoją skalę nie dawały imponującego wyniku na poziomie
        kontynentalnym.
        • chris62 Re: dzwoni, ale nie tu 25.03.08, 13:01
          oda-elektroda napisała:

          > wiesz że dzwoni, ale nie wiesz w którym kościele. W roku 1997 Nissan
          > sprzedał prawie 3m aut, a Renault nie sprzedał nawet 2m.

          Widocznie dopłacił klientom skoro utracił płynność finansową.

          Polityka
          > modelowa i sprzedażowa Nissana na rynkach europejskim i amerykańskim
          > i była znakomita. Firma wpędziła się w tarapaty finansowe, bo
          > wyłożyli się na rynku japońskim i umoczyli na chybionych
          > inwestycjach w Australii.

          No to ta polityka taka znakomita chyba nie była.

          > Co do modelu Sunny: w początkach lat 90. tak naprawdę wśród
          > kompaktów liczyło się 9 modeli: Golf, Escort, Kadett/Astra, Corolla,
          > Tipo (czy jak się ten model nazywał), R19, 309, ZX i właśnie Sunny.

          Co do modelu Sunny to było to takie sobie wozidło głośne i nieciekawe. Przy
          konkurencji europejskiej bez szans.

          > To prawda, na skalę europejską procentowa sprzedaż nie była równie
          > imponująca jak dziś np. Corolli,

          A gdzie ta imponująca eurpejska sprzedaż Corolii? W Polsce?

          > Zważywszy tradycyjny nacjonalizm rynku niemieckiego nic
          > dziwnego że ostoją Nissana było UK oraz mniejsze kraje (Irlandia,
          > Belgia, Holandia, Szwajcaria, Austria, Grecja), które ze względu na
          > swoją skalę nie dawały imponującego wyniku na poziomie
          > kontynentalnym.

          Polityka zawsze wtrąca się do interesów dlatego też Mazda w Polsce nie bardzo
          miała szanse bo tylko fanatyk zapłaci dodatkowy podatek za Mazdę zamiast
          dodatkowego wyposażenia dostępnego w aucie innej marki.
          A dlaczego w Polsce nowe auta luksusowe są często droższe o 100 tys. PLN niż w
          Europie?
    • foreks Re: polityka modelowa Nissana - tragedia na życze 29.01.08, 13:39
      nissan przez ostatnie 6 lat zaliczal kolejno rekordy zyskownosci, w 2006
      oficjalna figura to USD5mld, podczas gdy dla porownania VW 5,8. sadze, ze nic
      japcom nie zagraza ;)
    • januszz4 W tej brzydocie jest coś intrygującego 29.01.08, 19:04
      Powiem szczerze, że rok temu byłem bliski kupna Nissana Note. W
      powszechnym odczuciu jest to podobno brzydki samochód, ale mnie jego
      linia zaintrygowała. Żona się uparła, że do niego nie wsiądzie i w
      końcu kupiłem Aurisa, który ma mniej kontrowersyjny kształt. Ale o
      Note myślę nadal z dużą sympatią. O innych autach Nissana mogę
      powiedzieć to samo. Mają oryginalny kształt, przyciągają uwagę,
      widać, że chyba projektanci Renault maczali w tym palce. Podobnie
      kontrowersyjne linie nadwozia mają niektóre modele tej francuskiej
      firmy.
    • do.ki Re: polityka modelowa Nissana - tragedia na życze 29.01.08, 20:43
      Mysle, ze w Nissanie mysla podobnie. Na stoisku Nissana na solnie w Brukseli
      akurat sie o tym zgadalo i powiedziano mi, ze Nissan wlasnie ogranicza liczbe
      modeli. Tiida i Almera juz wypadaja z oferty i nie bedzie nastepcow. Tak Nissan
      bedzie niszowym uzupelnieniem dla Renaulta, ale bedzie mniej zgrzebny i
      codzienny, a bardziej nastawiony na design (no pokazali tam troszke designu) i
      jakosc (to sie jeszcze okaze).
      • januszz4 Re: polityka modelowa Nissana - tragedia na życze 29.01.08, 22:06
        Almera tak, ale Tiida? Jesteś pewien? Przeciez ten model dopiero co
        wszedł do sprzedaży (produkcja w Meksyku). gdyby tak było, Nissan
        poniósłby duże straty, bo koszty przygotowania produkcji nie
        zwróciły by się.
        • jaki71 Re: polityka modelowa Nissana - tragedia na życze 29.01.08, 22:38
          A tiida to czasem nie jest to paskudztwo? www.nissanusa.com/versa/index.html
          • cloclo80 Re: polityka modelowa Nissana - tragedia na życze 25.03.08, 11:34
            Podobieństwo do Renault Sandero jest zaskakujące.
    • doda-elektroda czekam na wyniki za 2007 31.01.08, 13:29
      pilnie czekam na ogłoszenie wyników Nissana za 2007. Wyniki za rok
      2006 były kiepskie - co prawda większe przychody, ale spadek zysku,
      spadek sprzedaży i spadek m/s na niemal wszystkich rynkach. Wtedy to
      po raz pierwszy zaczęto mówić, że Ghosn-san to może wcale nie taki
      cudotwórca, jakby się wydawało, a środki jakie zastosował w latach
      1999-2001 były finansowo skuteczne, ale na dłuższą metę podcięły
      podstawy egzystencji firmy.

      Jeśli trend spadkowy Nissana utrzyma się również w roku 2007, pewnie
      zrewidują swoją politykę modelową (choć zgodnie z zasadą że Renault-
      uber-alles). A jeśli nie, to ja będę musiała odszczekać.

      Swoją drogą, mam wrażenie że pozycja Ghosna mocno się chwieje.
      Wyniki Nissana to jedno, ale wyniki Renault to drugie. A jeśli
      jeszcze zdarzy się kilka kolejnych samobójstw i zagotują się związki
      zawodowe, a Laguna III okaże się flopem (co prawie pewne), to będzie
      chyba vacat.
      • przemekthor Jak dla mnie renault moze nie istniec 31.01.08, 14:03
        jak i wiekszosc modeli nissana, moze poza pathfinderem i murano. I
        oczywiscie 350z.
      • foreks Re: czekam na wyniki za 2007 31.01.08, 18:03
        nie ma jak to malutki mieszkaniec biednej polski wieszczy upadek duzej szychy.
        • doda-elektroda ależ ty masz kompleksy koteczku 31.01.08, 18:51
          malutki mieszkaniec... biednej polski...

          a od jakiego PKB na głowę zezwalasz wieszczyć? czy mieszkaniec Czech
          już może sobie powieszczyć? i od ile cm wzrostu (chodzi o tego
          malutkiego) wieszczenie jest dozwolone?
        • ryar Re: czekam na wyniki za 2007 31.01.08, 20:28
          ja raczej wyczuwam że mieszkaniec biednej polski chciałby sobie kupić fajnego nissana ale de facto nie z czego wybrać
          i ja się z tym zgadzam kaszkai mi się podoba ale jest za drogi
          • doda-elektroda wyczuwasz? to chyba masz zatkany nos... 01.02.08, 13:47
            proponuję iść się wysmarkać.
            • oktob NISSAN - modele 2008 24.03.08, 15:08
              Fakt, że oferta na rynku polskim odbiega od wzorów toyoty, skody czy
              opla. Nissan zdecydował o byciu w Europie producentem bardziej
              niszowym. Na rzecz renault świadomie (?) zrezygnował z modeli w
              najpopularniejszych klasach: kompaktów i średniej. Próbą zmiany
              takiej polityki jest decyzja o sprzedaży tiidy. Tiida jest całkiem
              udana (zwłaszcza jako hb z silnikiem 1.8) tylko nieco
              niekonwencjonalna jak na europejskie poczucie estetyki. Qashqai
              pełni trochę rolę następcy primery, ale nie zaspokoi potrzeb tych,
              którzy chcieliby jeździć limuzyną lub kombi. Może i w tym segmencie
              pojawi się altima lub sentra z rynku amerykańskiego. Oby jak
              najszybciej. Fascynujące wydają się być niektóre modele studyjne -
              np. foria. Dla nissana rynek europejski nie jest (niestety)
              najważniejszy.
              • mmsadlo Re: NISSAN - modele 2008 24.03.08, 16:20
                Niestety mylisz się kolego to nie Qashqai jest następcą ostatniej wersji
                nieudanej ( Renault ) Primery ale takim następcą Nissan mianował właśnie Tiidę.
                Niestety szkoda że odpuścili sobie ten segment rynku ( czyżby konkurencja dla
                Laguny ? ) tym bardziej jak się patrzy na nowego Accorda czy Mazdę 6. Nastepcą
                Almery mianował Nissan Note auto naprawdę niezłe w rozsądnej cenie. Qashqai to
                jakby jakiś nowy segment mini SUV ? ale np. już Ford opracował dla siebie coś
                podobnego. Swoją drogą cena dla Qashqaja rzeczywiście jest ciut przy duża pomimo
                to autko świetnie się sprzedaje. Nie zapominajmy że w swojej ofercie Nissan nie
                ma minivana ( Tino nie produkują już ) ani dużego vana np. Qest.
                • oktob Re: NISSAN - modele 2008 24.03.08, 23:17
                  Primerę (dość udaną, aczkolwiek niedocenioną - "zawaliły" zegary na
                  środku) raczej zastąpił qashqai, choć faktem jest, że nissan nigdy
                  tego oficjalnie nie ogłosił, tylko z dumą podkreślał, że stworzył
                  nowy segment. Note, to też nowy segment, bo trudno uznać, że
                  zastąpił tino. Tiida to już w propagandzie nissana superuniwerslany
                  pojazd kompaktowo-średnioklasowy. Sedan to luksusowa limuzyna -
                  następca primery, a hb to komfortowy następca almery. Niech tworzą
                  sobie te nowe segmenty. Tylko niech nie wmawiają, jak w przypadku
                  tiidy, że jest następcą uniwersalnym wszystkiego, co było.
                  • mmsadlo Re: NISSAN - modele 2008 25.03.08, 18:23
                    To nie zegary na środku deski rozdzielczej pogrążyły Primerę lecz awaryjność na
                    poziomie Laguny i udziwniony niejapoński wygląd.
                    • oktob Re: NISSAN - modele 2008 26.03.08, 19:40
                      Nie mam danych dot. awaryjności - chyba nie jest aż tak źle. Primera
                      jest zbyt awangardowa, a klient w masie lubi to co zna. Nie chce
                      panelu z radiem, klimatyzacją i komputerem w jednym. Najlepiej jak
                      wszystko jest osobno ! Klient masowy nie chce się uczyć obsługi -
                      lubi znane, sprawdzone rozwiązania. A primera nie jest taka. Wygląd
                      nie jest udziwniony - megane hb to dopiero dziwo ! Jeśli o sukcesie
                      decydować ma wygląd "japoński" to tiida sedan ma przed sobą
                      świetlaną przyszłość.
                      • mmsadlo Re: NISSAN - modele 2008 27.03.08, 09:31
                        Raport TUV samochody 2 i 3 letnie : 112 miejsce Nissana Primery na 116 aut . 111
                        jest Kangoo a 113 Laguna czyli awaryjność Primery na poziomie Renault. Co do
                        panelu z radiem, klimą itp. w jednym to nie ma aż tragedii, bardziej chodzi o
                        wygląd i przy tym się będę upierał auto japońskie ma krzyczeć wyglądem -
                        japońcem jestem - tak jak chociażby Mazda 6 czy Accord.
              • karakalla Re: NISSAN - modele 2008 27.03.08, 09:49
                oktob napisał:

                > Może i w tym segmencie
                > pojawi się altima lub sentra z rynku amerykańskiego. Oby jak
                > najszybciej.

                Myślę, że jeżeli już, to raczej znana na tym rynku, obecna tu 15 lat Maxima, szczególnie, że najnowsza generacja dzieli platformę z Laguną III. Wymagałoby to oczywiście stworzenia odmian z jakąś mniejszą benzyną oraz dieslami, z 300-konnym prawie V6 3,5 sprzedaż byłaby siłą rzeczy marginalna i sensownej wyceny (nie na poziomie Mercedesa E czy BMW 5), jednak może jest to możliwe.
      • cloclo80 Re: czekam na wyniki za 2007 25.03.08, 11:48
        Laguna III nie uratuje Renault bo to auto głęboko średniowieczne. Nie ma tam nic
        nowoczesnego, po prostu kolejny (nieudany) facelifting dawno skompromitowanej
        koncepcji. Przy LII i LIII Laguna I to szczyt elegancji. Renault jest jedną z
        niewielu firm, które mają na swym koncie tyle porażek modelowych: Vel Satis,
        Avantime, Modus, Twingo, Laguna, które rekompensuje sobie w najgorszy możliwy
        sposób - pchając się w rumuńską taniochę. Z Chinami i tak nie wygrają.
        • soner3 Re: czekam na wyniki za 2007 25.03.08, 12:32
          cloclo80 napisał:

          > Laguna III nie uratuje Renault bo to auto głęboko średniowieczne.
          Nie ma tam ni
          > c
          > nowoczesnego, po prostu kolejny (nieudany) facelifting dawno
          skompromitowanej
          > koncepcji. Przy LII i LIII Laguna I to szczyt elegancji. Renault
          jest jedną z
          > niewielu firm, które mają na swym koncie tyle porażek modelowych:
          Vel Satis,
          > Avantime, Modus, Twingo, Laguna, które rekompensuje sobie w
          najgorszy możliwy
          > sposób - pchając się w rumuńską taniochę. Z Chinami i tak nie
          wygrają.

          Wydaje mi sie ze jadnak Laguna I ,II oraz Twingo odniosly jakis
          sukces handlowy .Paradoksalnie ten sukces Laguny II odbil sie
          dla Renault czkawka .Samochod malo udany mocna nadszarpnal i tak
          juz marna opinie na temat tej marki .Do dzis Renault pikuje
          mocno w dol pod wzgledem sprzedazy, 4 lata temu byl jeszcze
          liderem dzis chyba spadl nawet na 5 m.
        • chris62 Re: czekam na wyniki za 2007 25.03.08, 12:47
          cloclo80 napisał:

          > Laguna III nie uratuje Renault bo to auto głęboko średniowieczne. Nie ma tam ni
          > c
          > nowoczesnego

          "Znafca" i prorok się odezwał.
          • cloclo80 Re: czekam na wyniki za 2007 25.03.08, 12:49
            Tylko tyle masz do powiedzenia?
            Wiesz dlaczego dzwon jest głośny? Bo wewnątrz jest pusty.
            • chris62 Re: czekam na wyniki za 2007 25.03.08, 13:03
              A co mam powiedzieć? Nie mam zdolności proroczych.
              Co do technicznych aspektów to może mnie oświecisz co takiego nowoczesnego ma
              konkurencja Laguny w tej samej cenie czego nie ma Laguna?
      • chris62 Re: czekam na wyniki za 2007 25.03.08, 13:08
        doda-elektroda napisała:

        > pilnie czekam na ogłoszenie wyników Nissana za 2007. Wyniki za rok
        > 2006 były kiepskie
        Może nie wnikam ale tendencja jest wzrostowa
        www.roadlook.pl/aktualnosci/nissan-note-100-tys-sprzedanych-samochodow-w-europie.html
    • k2i co prawda to prawda 28.03.08, 04:56
      sam byłem kiedyś posiadaczem sunnego 1.4 na pełnym wtrysku (super niezniszczalne autko), miałem też nową almerę w dieslu (spieprzone jak się tylko dało). Wyznaję zasadę że francuz robią swój badziew a teraz na dodatek psują jeszcze japońską markę, dzięki temu z almery musiałem sie przesiąść na innego tym razem rdzennego japończyka mazdę 3 i nie żałuję, to jest podobna klasa niezawodności co sunny w 1993 roku, tylko z o wiele bogatrzym wyposarzeniem
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka