05.02.08, 20:32
Przeglądam sobie ogłoszenia, bywam czasem na giełdach samochodowych i,
niestety muszę stwierdzić, że ten nasz naród kochany to banda niezłych
oszustów i naciągaczy.
Ja rozumiem, że pośrednik też chce zarobić, ale żeby ukrywać wady pojazdu to
jest to chamstwo nie mające żadnego usprawiedliwienia. A tak wogóle, to
pośrednicy zamiast ułatwiać, wręcz uniemożliwiają kupienie przyzwoitego
samochodu.
Moi koledzy handlarze, po powrocie z giełdy samochodowej opowiadają sobi
historie jak to się jelenie dają nabierać. Planuję kupno auta z drugiej ręki,
(bo na nowe mnie nie stać) jestem więc potencjalnym jeleniem! Szlag mnie
trafia w tym kraju!
Obserwuj wątek
    • iberia.pl Re: Jeleń 05.02.08, 21:36
      ostatnio znajomi, ktorzy mieszkaja na stale w Niemczech podczas
      swojego Bozonarodzeniowgo pobytu wpadli na pomysl, zeby sprzedac
      auto:Passat, rocznika nie pamietam, ale gdzies ok.2005-2004, kombi,
      Diesel, pelne wyposazenie, itd.

      Pojechal tym znajomy na gielde ot tak, zobaczyc bo dawno nie
      byl.SPrzedal auto na pniu, mimo, ze cena nie byla okazyjna i auto z
      drogi-nie umyte, nie posprzatane (jazda z cala rodzinka w tym 2
      malych dzieci)itd., ale jak mu nabywca powiedzial:widac, ze nie
      picowane, nie szykowane.Jakies tam porysowania drobne tu czy tam
      mial-tego nie da sie uniknac.
      Mimo tego, ze w umowionym dniu finalizacji trqansakcji mial bliskie
      spotkania 3 stopnia z sarenka-uszkodzona lampa, zderzak itd. (ale
      poduchy nie wystrzelily) to facet nadal chcial go kupic.Wrocil tym
      do D-Axa zaplacila za naprawe, przyjechal do PL i sprzedal, troche z
      ceny opuscil-bo wiadomo, juz bylo bite.
      Moze poczekaj do Wielkanocy, jak znow czesc rodakow z zachodu do nas
      przyjedzie?:-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka