Dodaj do ulubionych

kot w blokach

07.05.05, 17:04
Witam,
Zamierzam za kilkanaście dni zostać włąścicielką kotka. Kocham te zwierzęta,
ale zastanawiam się czy biorąc go do mieszkania w bloku nie zrobię mu
krzywdy. Proszę o radę tych, którzy właśnie w takich warunkach ( mieszkam w
wieżowcu na parterze) mają kociaki.Poza tym mam pytanie kiedt dokonuje się
styrylizacji lub kastracji zwierzaka?
Pozdrawiam,
Marta


Obserwuj wątek
    • annskr Re: kot w blokach 07.05.05, 17:11
      Mam dwie kotki w blokach, obie się przybłąkały, czyli były podwórzowe. Lubią
      posiedziec na balkonie (osiatkowany)i na parapetach - okien nie otwieram,
      wietrzę przez balkon. Nie zauważyłam, żeby jakoś brakowało i podwórek:)). Para
      domowo-podwórzowe mojej mamy z konieczności spędziłA u mnie cały marzec -
      oprócz tego, że jedna wolała ziemę z dużej doniczki niż piasek, wszystko było w
      porządku. Bardzo uważaj na okna i balkony - żeby Ci nie wyskoczył, oraz na okna
      uchylne - znam wśród bliskich kociarzy dwa wypadki powieszenia się kota w tak
      uchylonym oknie, niestety bez ratunku.
      • hania Re: kot w blokach 09.05.05, 15:07
        Napisalas, ze balkon masz osuiatkowany. Prosze podaj troche szczegolow: jak
        masz to osiatkowanie zrobione, z ajiego materialu, czy moze masz kogos, kto
        wykonuje takie prace.
        • annskr Re: kot w blokach 09.05.05, 16:06
          ZroBiłam to z pomocą dwóch normalnych facetów. Na obwodzie balkonu - podłoga,
          sufit, ściany wkręciłam co ok.50-60cm kołki rozporowe z haczykami. Siatkę tzw
          na ptaki kupiłam w Castoramie - zielona, dość cienka, w zasadzie jej nie widać.
          W siatkę po obwodzie wplotłam sznurek, pozaczepiałam go o haczykii naciągnęłam.
          Cały problem (naprawdę problem) w docięciu odpowiedniego kawałka siatki, żeby
          nie za mało, i takim naciągniećiu, żeby nie poszarpać i nie pdrzeć przy
          naciąganiu o np. balustradę. Moje koty nie próbują tej siatki forsować, jedna
          na chuba lęk wysokości, po na balkonie siedzi pod ścianą, a do barierki
          podchodzi bardzo ostrożnie. Jeżeli liczysz na to, że koty będą się po siatce
          wspinać, to kup solidniejszą - ta cięzaru kota (3-4kg) może nie wytrzymać :)).
          Pozdrawiam i miłej pracy :))
        • skylander3 Re: kot w blokach 10.03.14, 10:18
          Twój kot to wszędobylska istota, a ty martwisz się o jego bezpieczeństwo?

          Zapraszamy do zapoznania się z naszymi rozwiązaniami.

          Profesjonalne zabezpieczenia balkonów przeciwko wypadaniu kotów oraz zabezpieczenia przeciw gniazdowaniu ptaków.
          Mamy wieloletnie doświadczenie i tysiące zadowolonych klientów na terenie całego kraju.
          Przyjedziemy na bezpłatne wyceny i dostosowujemy sposób realizacji do potrzeb klienta.
          Nasze przykładowe montaże można obejrzeć na
          www.skylander.pl/Siatka-dla-kota.html
          Dajemy gwarancję i zapewniamy najwyższą jakość usługi.
    • mysiam1 Re: kot w blokach 07.05.05, 18:09
      Kota kastruje się w wieku ok. pół roku, a kotkę albo tuż po pierwszej rujce,
      albo przed.
    • bozenar1 Re: kot w blokach 07.05.05, 21:32
      Mam dwie kotki,ktore maja 12 i 10 lat,wychowuja sie w bloku na 2 pietrze,nie
      zauwazylam,zeby z tego powodu bylo im smutno ze nie sa na wolnosci.Wydaje mi
      sie ze wszystko zalezy od warunkow w jakich sie znajduja oraz od tego jak
      bardzo ich wlasciciele kochaja.Moje kotki sa szczesliwe,spia z nami w lozku,jak
      jest cieplo wychodza na balkon i tam moga przespac caly dzien.Zima zadna sila
      ich na balkon nie zmusi,takie sa piecuchy,zaznaczam ze jedna z moich kotek jest
      slepa lub bardzo malo widzaca i ma krociotki ogonek/taka juz sie urodzila/.Ale
      to nie znaczy ze jej nie uwielbiam,choc nieraz potrafi mi nasikac nie w kuwete
      a np na dywan,coz taka juz jest i nic tego nie zmieni,zaznaczam ze kikanascie
      razy dziennie sprzatam kuwete bo moje kotki wola piasek niz zwirek i sa bardzo
      czysciochy,tylko raz nasikaja do piasku i trzeba zmieniac.Jesli tylko Twoj kot
      bedzie widzial ze go lubisz i dbasz o niego to na pewno nie bedzie tesknil za
      wolnoscia.Pozdrawiam i zycze powodzenia.
    • nxo Re: kot w blokach 07.05.05, 22:37
      Ja mam 6-letniego kota w mieszkaniu w bloku i na moje oko jest szczęśliwy i nie
      brakuje mu wolności.
      A o sterylizacji było już na tym forum kilka wątków, poszukaj, choćby ten:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=128&w=23089133&v=2&s=0
    • aniaa_23 Re: kot w blokach 08.05.05, 19:03
      Witaj Kopiejko,
      Kot w mieszkaniu nie będzie cierpiał, wręcz przeciwnie będzie tam bardziej
      bezpieczny niż gdyby był "wychodzący" na zewnątrz gdzie istnieje wiele
      potencjalnych niebezpieczeństw. Jeśli uznasz, że kociak ma zbyt mało atrakcji
      lub może czuć sie samotny zawsze możesz sie "dokocić" i zaadaptować kolejnego.
      Na forum www.miau.pl możesz znaleśc odpowiedzi na pozostałe pytania.
      • ontarian Re: kot w blokach 09.05.05, 14:01
        aniaa_23 napisała:

        > Kot w mieszkaniu nie będzie cierpiał, wręcz przeciwnie będzie tam bardziej
        > bezpieczny niż gdyby był "wychodzący" na zewnątrz gdzie istnieje wiele
        > potencjalnych niebezpieczeństw.
        wedlug tej logiki, to ludziom w wiezieniach tez powinno byc lepiej
        ale nic, grunt to usprawiedliwic swoje postepowanie
        i od razu jest lepsze samopoczucie
    • anulka1000 Re: kot w blokach 09.05.05, 13:23
      Gdy mieszkałam jeszcze z rodzicami miałam kota. Bez problemu wychodził przez
      balkon (przez szczeliny). Mieszkałam na parterze i nie był to żaden problem.

      Osobiście uważam, że trzymanie kotka w domu jest męczące dla niego.

      Teraz mieszkam w domku i gdy obserwuje mojego kociaka, jak poluje na muchy, łazi
      po drzewach nie wyobrażam sobie, jak mozna go tego pozbawic.
      To wbrew ich naturze.
      • wiesia.and.company Re: kot w blokach 10.05.05, 15:21
        Są różne szkoły. Ja mam zbieraninę takich wolno żyjących, przyzwyczajonych więc
        do różnych warunków. Zbierałam więc je chore, umęczone, żeby uchronić ich życie.
        Z siódemki zainteresowany wyjściem (stoi pod drzwiami i pyskuje) jest tylko
        jeden, największy zabijaka z mojej bandy. Wystarczy go wypuścić na klatkę, a w
        popłochu ucieka do domu. Niechby tylko drzwi były zamknięte, to je własną
        piersią przebije.
        Amerykanie uważają, że miejsce kota jest w domu i tylko w domu i że kot potrafi
        się najlepiej ze wszystkich zwierząt zaadaptować do warunków domowych (tylko
        domowych). Zresztą, znany etolog Vitus Droescher, opisuje wróble, które
        potrafią żyć tylko w jednym miejscu np. tylko pod dachem jednej hali portowej.
        Dalej nie polecą, bo nie chcą. Mogą, ale tu są bezpieczne na znanym terenie, o
        czym wiedzą. I tak całe pokolenia.
        No więc nie przejmuj się, że kot będzie niewychodzącym pupilkiem domowym.
        Trzeba mu tylko zapewnić miejsca do drapania lub wspinania (możesz zrobić
        domowym sposobem drzewko oplecione sizalem, z domkiem na szczycie). Koty
        uwielbiają patrzeć z góry - może też być regał. Różne zabawki, ale najlepsze są
        te animowane przez człowieka, szpulka na solidnym sznurku lub pasku (żeby nie
        połknął sznurka!), wiecheć z piórek na elastycznej rózdze.
        Możesz spokojnie mieć kota w bloku, lepiej jednak zabezpieczyć okna i balkon.
        Pozdrawiam i myślę, że naprawdę zyskasz przyjaciela, a może i uratujesz jakieś
        życie. Wiesia i siódemka z szóstego piętra.
    • damakier1 Re: kot w blokach 11.03.14, 19:01
      Jeden kot do trzymania w bloku się nie nadaje. Do mieszkania w bloku konieczne są dwa koty (minimum). Piszę to całkiem powaznie. W mieszkaniu zdecydowanie mniej się dzieje niż w wolnym świecie i samotny kot skazany jest na nudną, beznadziejną egzystencję. Towarzystwo drugiego kota (albo kilku) czyni zycie znacznie przyjemniejszym i weselszym.
      Szczerze Ci radzę - od razu weź dwa koty! No i rzeczywiście osiatkuj balkon. Chyba, że Twój blok położony jest daleko od ulicy i otoczony zielenią? To wtedy niechby sobie koty przez ten balkon wyłaziły.
      • ach_dama_byc_z_kanady Re: kot w blokach 13.03.14, 04:23
        Zasada jest taka- co najmniej jedna a lepiej dwie kuwety na jednego kota,
        bardzo wazna jest wielkosc kuwety w stosunku do kota.
        Musisz wziac pod uwage ze kot byc moze urosnie a kuweta musi byc co najmniej o polowe dlusza od kota,
        tj. ile kot ma dlugosci - jesli kot ma ok 50 cm to kuweta musi byc 50cm + 25 cm = 75cm
        im wiekszy kot tym wieksza, glebsza kuweta.

        Druga sprawa, koty nie znosza - chociaz jak nie maja wyjscia to uzywaja, a jakze, - cudzej kuwety
        kazdy kot musi miec swoja wlasna.

        Trzecia sprawa - to jest mit ze kot lubi "dyskrecje" przy zalatwianiu sie, nic podobnego
        kot musi widziec dobrze co sie dzieje jak sie zalatwa aby w razie czego zwiac przed niespodziewanym atakiem

        zatem kuweta nie powinna byc zakryta - i nie powinna byc postawiona w takim miejscu gdzie kot nie ma dobrego punktu obserwacji z kazdej strony.
        to sie niestety wiaze czesto z postawieniem kuwety w miesjcu gdzie pasuje kotu ale niekoniecznie wlascicielowi :(

        nastepnie, zwirek - musi byc taki aby nie pachnial kotu za mocno, aby nie "razil" w lapki,
        i musi byc zmieniany DWA razy dziennie (no chyba ze jest czysty, to nie).

        nastepnie, ktos kto mieszka na kilku pietrach musi takze miec kuwety na kilku pietrach,
        koniec kropka.

        Ci wszyscy co wam koty robia do doniczek i w inne "ukochane miejsca" - przemylscie

        a/ gdzie stoja wasze kuwety
        b/ jaka wielkosc jest tych kuwet, i czy kryte
        c/ ile macie kotow a ile kuwet
        c/ jaki w nich jest zwirek

        To swiete slowa tej pani:

        Psycho Kitty

        Minnie
        • dar61 kot w butach 14.03.14, 01:27
          Przeklnę cię, jeżeli mnie uwięzisz,
          przeklnę cię, gdy mnie stąd zawrócisz,
          przeklnę cię, gdy nie powiesz zgodnie
          że blok dla monokota
          = brak żywota.
          Wtedy opuszczę cię!

          Kot Przy Borach

          d61
        • saraanna Re: kot w blokach 21.03.14, 22:24
          Nie przesadzajmy z tymi kuwetami :) Ja mam 2 koty i jedna kryta kuwete,piasek zmieniam raz na 2 dni i kuweta stoi w miejscu w ktorym mi pasuje :) Koty sie bez problemu dostosowaly,a jedyne miejsce gdzie sikaja poza kuweta ,to snieg na balkonie :D Nie wiem co maja z tym sniegiem,ale jak tylko troche napada,to jest sikanie i zakopywanie i tak dlugo ,az stopnieje :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka