niu_82
15.02.08, 20:11
Słuchajcie, znawcy i wyznawcy... jak w tytule. Czy to w ogóle ma sens?
idea jest taka - młody kierowca (a właściwie kierownica;), prawko nówka,
szkoda żeby umiejętności przepadły.
Kieszeń studencka. Potrzeby - 'na miasto'. Cechy pożądane - 1. ekonomiczny, 2.
w miarę bezawaryjny.
Ktoś mi powie, że za 2,5 tysiąca nie kupi się auta, które się nie psuje. I ja
się zgadzam. Ale z pewnością samochód samochodowi nie równy:).
Założenie - żeby się nie rozleciał w ciągu 3 lat.
Jak ktoś chce powiedzieć, że lepiej kupić sobie laptopa za tą kasę;) to
dziękuję za rady.
Oczekuję konkretów - marka, model, rocznik, ewentualnie szczegóły (spalanie,
ceny części itp.).
Zainteresowanym z góry dziękuję.