prell
29.02.08, 11:39
Na osiedlu jest wydzielony parking otoczony trawnikiem. Do ulicy trzeba dojechać specjalnym dojazdem. Wczoraj po południu wjechałem na ten parking, minąłem upatrzone miejsce, włączyłem kierunkowskaz i zacząłem parkować tyłem (prostopadle). W tym czasie na parking wjechał inny kierowca i postanowił zająć to samo miejsce szybciej niż ja. Efekt moja lewa tylna lampa i jego lewa przednia lampa do wymiany. Dodatkowo odrobina prostowania blach. I teraz pytanie do forumowiczów: Kto ponosi winę za kolizję?