pawman 19.04.08, 16:54 większość artykułu o stylistyce, a o mechanice jak zwykle w przypadku citrołena lepiej nie wspominać :) Link Zgłoś Obserwuj wątek
adomas Bez kompleksów 19.04.08, 18:16 Nic mi się w tym aucie nie podoba. Nic na to nie poradzę. Link Zgłoś
mauyprezes Re: Bez kompleksów 19.04.08, 20:18 brawo!, jak zawsze sceptycznie jestem nastawiony do Citroena tak powraca w nich ten ekstrawagancki smaczek Citreonów lat 60tych. Ciekawa i spójna stylistyka, nietuzinkowo ale z gustem, no na pewno mechanicznie bez rewelacji, także jak to ma w zwyczaju francuska elektronika też bez wodotrysków. Ale brniemy ku lepszemu, jednak cena 155 tyś złotych?? mimo że to auto klasy średniej to wybrałbym Mercedesa C-klasę, mniej bogato wyposażonego, ale o powalającej stylistyce, mechanice i trakcji oraz trwałości. Za 152 tyś C-klasa 220 CDI Avantgarde. Link Zgłoś
emes-nju Re: Bez kompleksów 12.09.08, 19:44 mauyprezes napisał: > francuska elektronika Obawiam sie, ze ta "francuska elektornika" ma, jak chyba we wszystkich autach z Europy, znana wszystkim metke BOSCH :-P Ja te metke znam i "powazam" - moja Alfa tylko na czesci z ta metka choruje... W ciagu dwoch lat - przeplywomierz, czujnik polozenia walu korbowego (2 razy), czujnik ABS, czujnik polozenia walkow rozrzadu, silniczek krokowy. Ale te wloskie samochody sie sypia! :-P Link Zgłoś
lukaswu Bez kompleksów 19.04.08, 22:48 Ja sie juz nie moge doczekac kiedy go na zywo obejrze. Szkoda, ze test tylko silnika V6, ktory niestety jest tylko dostepny z automatem. Bardziej interesujaca jednostka to biturbo, czy u nas pewnie najpopularniejszy 2.0. Szkoda tez, ze nie opisano wersji kombi. Opoznienia, we wprowadzeniu na rynek znow niestety moga sugerowac, ze Francuzow pokonala technologia a eletronika zyje swoim zyciem. W jakosc wykonczenia jakos tez nie wierze, bo slyszalem zgola inne opinie osob, ktore go na zywo widzialy, ale pozyjemy zobaczymy. Czy jest ladny? To kwestia gustu, z reszta samochod oglada sie glownie w srodku (przynajmniej ja), z lekka przeraza mnie wklesla szyba, choc mam cicha nadzieje, ze nie przywleczono wraz z nia wad C6. Link Zgłoś
elleonor Re: Bez kompleksów 17.05.08, 07:00 lukaswu napisał: > Ja sie juz nie moge doczekac kiedy go na zywo obejrze. Ja go juz widzialam > W jakosc wykonczenia jakos tez nie wierze, bo slyszalem zgola inne opinie osob, > ktore go na zywo widzialy, ale pozyjemy zobaczymy. Nie mam pojecia co te osoby widzialy, ale na pewno nie wersje Exklusive, bo ta jest naprawde eksklusywna:) Autor artykulu zapomnial o takim drobiazgu , jak np. funkcja masarzu w siedzeniu kierowcy. Nie bede sie rozpisywac, jak odbiore z salonu napisze wiecej. Link Zgłoś
robert888 w dobie drożejącej żywności opcja "masarzu" będzie 17.05.08, 07:10 pewnie szła jak ciepłe bułeczki he he:) Link Zgłoś
elleonor Re: w dobie drożejącej żywności opcja "masarzu" b 17.05.08, 08:37 Faktycznie ale plama:( Masazu mialo byc, wybacz wczesny ranek jeszcze :D Link Zgłoś
v-6 Re: Bez kompleksów 19.04.08, 22:58 Witam! Tego się obawiałem: C5 wywołuje u mnie odruch Pawłowa - valium albo whiskacz. Czternaście miesięcy jego posiadania kosztowało mnie pewnie z 5 lat życia. Jednak jako człek otwarty i tolerancyjny ufam, że tym razem może naprawdę ... Tyle że wtedy też obiecywali. Pażyjom, uwidim. Pozdrawiam v-6 Link Zgłoś
swan_ganz i tak jesteś farciarzem skoro tylko 5 lat zycia 20.04.08, 11:10 przez Citroena straciłeś.... Mojego znajomego kosztowało to więcej; na autostradzie przy 150 odpadł mu przedni zderzak, rozbił przednią szybę i przydzwonił w tira którego właśnie wyprzedzał... I tak miał szczęście, że to ciężarówka była a nie jakiś osobowy bo skończyło się na pogiętej masce. Gdyby ten latający zderzak uderzył w jakiś osobowy samochód to lepiej nie myśleć o konsekwencjach.. W każdym razie znajomy osiwiał po tym zdarzeniu więc śmiało można powiedzieć, że stracił pół zycia :-) Link Zgłoś
testdrive.blog Re: i tak jesteś farciarzem skoro tylko 5 lat zyc 20.04.08, 20:32 a mojego znajomego cioteczny wujek z strony babki niemki jak kupował nowego citroena to musiał go zabrać z salonu lawetą. Taki był popsuty. A potem jak go naprawił to co chwilę na trasie koło zapasowe mu odpadało. RAF Link Zgłoś
swan_ganz Re: i tak jesteś farciarzem skoro tylko 5 lat zyc 21.04.08, 09:02 nie wiem co przeżył znajmoy ciotecznego wujka ze strony babki ze swoim citroenem ale wiem za to co przeżył z nim kumpel. Przy czym nie dziwi mnie Twoja reakcja na tą historię bo moja była bardzo podobna; początkowo uznałęm to za "urbanlegend" bo kto słyszał by w nowym samochodzie odpadały zderzaki ? Tym niemniej było dokładnie tak jak to opisałem; przy 150km/h odleciał przedni zderzak w nowym samochodzie marki citroen C5 kupionym u oficjalnego dilera marki, który w czasie zdarzenia nie miał nawet przejechane 20 tysięcy kilometrów. Link Zgłoś
wojtek_blankietowy i tak VW jest duzo gorszy 27.04.08, 08:30 Odpadl zderzak w citroenie? Co to za problem przy tym ze mojemu znajomemu w nowym passacie na autostradzie odpadlo koło. Citroen nie grzeszy niezawodnoscia ale napewno bije nia na glowe tandetnego VW w ktorym wszystko psuje sie na potege. Link Zgłoś
lukaswu Re: Bez kompleksów 20.04.08, 19:11 > Tego się obawiałem: C5 wywołuje u mnie odruch Pawłowa - valium albo whiskacz. C > zternaście miesięcy jego posiadania kosztowało mnie pewnie z 5 lat życia. Jedna > k jako człek otwarty i tolerancyjny ufam, że tym razem może naprawdę ... Tyle ż > e wtedy też obiecywali. Pażyjom, uwidim. > Pozdrawiam > v-6 Skoro juz sie boksujemy z okazji A4 to po starej znajomosci :) chcialbym cie prosic o rozwiniecie watku co konkretnie spowodowalo Twoje siwe wlosy. I pytam calkiem serio. Link Zgłoś
v-6 Re: Bez kompleksów 21.04.08, 00:20 Witam, odpowiadam, ale uprzedzam, że historia jest przydługa. Szukałem auta z v6 i automatem, komfortowego. Ten głód komfortu wywołała u mnie vectra w tzw. wersji usportowionej. C5 dawał mi to wszystko za relatywnie małe pieniądze. Nie miałem wcześniej francuza, nie było uprzedzeń. Minusy znałem (np. monstrualny promień skrętu) i byłem w stanie zaakceptować. Ale nie byłem w stanie zaakceptować trzykrotnego ściągania z trasy: dwa z ulic Warszawy, trzeci z drogi na wakacje, z dziećmi, psem itd. Możesz sobie wyobrazić! Przyczyną były awarie cewek zapłonowych, a problem polegał na tym, że cewki z wymiany nie były ani o jotę lepsze, niż poprzednie. Pisałem do Citroena, odpowiedzieli, że "problem wadliwych cewek zapłonowych w silnikach v6 jest im znany i pracują nad tym". Dawno nikt mnie tak nie pocieszył. To było oczywiście najgorsze, ale nie brakowało innych ciekawostek. Na zakrętach, za deską rozdzielczą, latało w prawo i w lewo coś wielkości sporej nakrętki. Niewtajemniczeni pasażerowie reagowali z troską "Stary, coś ci się obluzowało!", a ja dostawałem szczękościsku. Na parkingu nigdy nie było wiadomo, z której strony podejść do tego auta, bo nie było wiadomo, które drzwi raczą się odblokować po naciśnięciu pilota. Fakt, dość często otwierały się wszystkie. O drobiazgach w rodzaju żyjących własnym życiem kontrolek czy nienaprawialnego czujnika spryskiwacza już prawie zapomniałem. Jednak to popsuta klima przepełniła czarę goryczy. Dwa domy dalej był zakład naprawiający klimatyzację, więc jak padła poprosiłem o sąsiedzką przysługę. Wyrok był krótki: sprężarka do wymiany. Pojechałem do serwisu, pan tylko wzruszył ramionami (sprężarka droga, auto na gwarancji). Oddano mi samochód z zapewnieniem, że wszystko zrobione, oczywiście ze starą sprężarką. Klima padła po paru kilometrach, na zewnątrz 30 stopni. Szczerze mówiąc, nie bardzo wiedziałem, co z tym zrobić - pierwszy raz mnie coś takiego spotkało. Zbierałem dokumentację, odwiedziłem kancelarię prawną, która za parę złotych przygotowała mi stosowne pismo. Miałem trochę szczęścia: serwis, z którym wojowałem i centrala Citroena mieściły się na jednej parceli, przy Al. Krakowskiej w Warszawie. Pojechałem i zażądałem wymiany sprężarki. Kiedy przy odbiorze znów okazało się, że "to nie było konieczne" odmówiłem odebrania samochodu i poszedłem do centrali, gdzie zażądałem anulowania transakcji kupna. Była elegancja-francja, w powietrzu fruwały teksty typu "Moi prawnicy skontaktują się z waszymi prawnikami". Po kilku dniach okopaliśmy się na swoich pozycjach: chcieli mi dać nowy samochód - wyśmiałem ich. Ja chciałem zwrotu pieniędzy - oni mnie wyśmiali. Wydawało się, że skończymy w sądzie, ale się zawziąłem. Znów miałem szczęście, bratowa była za granicą i mogłem pożyczyć jej lagunę (brat jeździ służbowymi). Zamówiłem nowe a4 (znane ci skądinąd) i czekałem. Mrugnęli pierwsi. Zaproponowali odkupienie przez dilera za cenę ustaloną przez rzeczoznawcę z uprawnieniami sądowymi. Rzeczoznawca był ich, ale cena przyzwoita: bliżej ceny nominalnej niż rynkowej. Prawnik wyjaśnił mi haczyk: gdyby w sądzie przegrali (co było prawdopodobne), musieli by księgowo uznać to auto za produkt wadliwy - żeby móc wypłacić mi kasę. To oznacza złomowanie na części lub powrót do słodkiej Francji. W przypadku odkupu mogli je teoretycznie naprawić (albo i nie) i sprzedać ponownie. Jak każdy normalny człowiek nie chciałem się włóczyć po sądach i klepnąłem to. Oto mój epos z c5 w roli głównej. Jedno muszę przyznać: hydropneumatyczne zawieszenie się nie psuło (chociaż trochę hałasowało) i było b. komfortowe i praktyczne zarazem. Pozdrawiam v-6 Link Zgłoś
lukaswu Re: Bez kompleksów 21.04.08, 18:53 Niezla historia. Ja z tego powodu nie mam odwagi rozstac sie z VAGiem, ktory jest jaki jest, ale przy normalnym dbaniu nigdy mnie nie zawiodl- bo nie odpalil, albo wrocil na lawecie. Nie wiem na czym to polega, ze caly swiat, dochodzi to jakiegos rozwiazania, a Francuzi musza wszystkich poprawic- nozne reczne hamulce, klaksony w manetkach, wspomniane cewki przy swiecach, aparaty zaplonowe napedzane walem silnika zamiast walkiem itp itd. Patrzac na to co sie dzieje w motoryzacji mam nadzieje, ze dyrektywa UE jeszcze dlugo nie pozwoli na mechaniczne rozlaczenie kierownicy i kol oraz pedalu hamulca z calym ukladem hamowania. W nowej C5 na zdjeciach niestety znow dostrzegam przejawy tego frankonskiego geniuszu, ale tak jak napisalem- zobacze na wlasne oczy to skomentuje. Dzieki za te historie. Link Zgłoś
lukaswu Re: Bez kompleksów 22.04.08, 10:14 Ja tylko oryginal (VW). Seat jakis taki dziwny a ekstrawagancja po kilku latach wyglada dziwnie, Skoda to... Skoda a AUDI... po co przeplacac ;). Link Zgłoś
v-6 Re: Bez kompleksów 22.04.08, 18:01 lukaswu napisał: > Ja tylko oryginal (VW). Seat jakis taki dziwny a ekstrawagancja po kilku latach > wyglada dziwnie, Skoda to... Skoda a AUDI... po co przeplacac ;). Witam! Ja tam vw cenię. Może nie są piękne, ale polegać to na nich można. Brat właśnie "dojeżdża" służbowego passata, był z niego bardzo zadowolony. Przejechałem się parę razy - naprawdę nie ma się do czego przyczepić, a zaskoczył mnie in plus komfort resorowania (szczególnie jak na niemca). No ale w tym tygodniu brat odbiera nowe firmowe a4 - benzyna, 160 KM, automat. Zapowiada się piękny długi weekend ... Pozdrawiam v-6 Link Zgłoś
lukaswu Re: Bez kompleksów 22.04.08, 18:39 Przejechałem się > parę razy - naprawdę nie ma się do czego przyczepić, a zaskoczył mnie in plus > komfort resorowania (szczególnie jak na niemca). No ale w tym tygodniu brat odb > iera nowe firmowe a4 - benzyna, 160 KM, automat. Zapowiada się piękny długi wee > kend ... Nie no ja mam poglad zrownowazony na VW- oni tez maja przypaly projektowe i wpadki, tyle tylko, ze one sa zwykle schowane gdzies pod maska a nie w ergonomii np, z ktorej musze na codzien korzystac. Ja w piatek za to na jakis czas chyba przyjme do rodziny Francuza, niech sie zona uczy jezdzic ;) a i przerysowane tak bardzo nie bedzie bolec. pozdr. luk Link Zgłoś
pieniacz Re: Bez kompleksów 22.04.08, 12:47 > nozne > reczne hamulce no mercedes tez taka bzdure stosowal... Link Zgłoś
lukaswu Re: Bez kompleksów 22.04.08, 18:41 Ale jesli mnie pamiec nie myli duzo wczesniej od Francozow. Mercedes zmadrzal a Francuzi powinni sie uczyc na cudzych bledach, choc oczywiscie nikt nikogo pod pistoletem... ;) luk Link Zgłoś
swan_ganz 155 tys za C5? Tym razem 20% rabatu nie wystarczy 20.04.08, 11:01 by zachęcić kogokolwiek do zakupu tego cudu techniki francuskiej... Teraz to klient zacznie rozmawiać jak dostanie minimum 50% rabatu. A i to tylko wtedy gdy dołozycie gratis firmowe dywaniki i komplet zimowych kapci :-) Link Zgłoś
von_rosen Re: 155 tys za C5? Tym razem 20% rabatu nie wysta 20.04.08, 13:50 Masz 100% racji. 4 miejsce C4 w rankingu DEKRY (Kompakty) na 45 samochodów to rzeczywiście bardzo źle. Ach, te awaryjne francuzy... C4: www.uzywane.mojeauto.pl/raport_awaryjnosci_dekra_2008/samochod/Citroen,C4.html Mercedes S Klasse: www.uzywane.mojeauto.pl/raport_awaryjnosci_dekra_2008/samochod/Mercedes,Klasa_S.html C5 (stare) www.uzywane.mojeauto.pl/raport_awaryjnosci_dekra_2008/samochod/Citroen,C5.html Jak widać, różnica między starą C5 a S-Klasą w kwestii awaryjności jest nieznaczna. Jeżeli nowe C5 będzie klasy C4 - to tylko się cieszyć. Link Zgłoś
v-6 Re: 155 tys za C5? Tym razem 20% rabatu nie wysta 20.04.08, 17:58 Witam! No coż, wyjątki są. Moja bratowa kupiła w 2003 lagunę z dwulitrowym dieslem, roczną, w komisie przydilerskim. I poważne rzeczy się jej nie zdarzały, a elektroniczne drobiazgi ignorowała (np. notoryczne pokazywanie braku ciśnienia w kołach, chociaż wszystko było ok). I jeździła sobie miękko i cicho, kiedy ja płakałem krwawymi łzami. W tym samym czasie był też w rodzinie peugeot 307 i to też był horror, więc u mnie Francuzi mają 2:1 na niekorzyść. Co do mojego c5, to spece od cytryn mówili mi, że gdybym poczekał jeszcze ze dwa lata i wziął inny silnik, np. HDI (miałem benzynowy v6), to uniknąłbym większości kłopotów. Jednak ja nie chciałem diesla w tym akurat aucie, poza tym nadal nie uważam, że samochody - nawet francuskie - mogą być jak wino: są roczniki lepsze i gorsze. Pozdrawiam v-6 Link Zgłoś
swan_ganz Re: 155 tys za C5? Tym razem 20% rabatu nie wysta 21.04.08, 09:44 > Jak widać, różnica między starą C5 a S-Klasą w kwestii awaryjności > jest nieznaczna To co napisałeś jest pokutującą w Polsce obiegową opinią w myśl której Mrecedes jest synonimem niezawodności i jakości wykonania.. Tymczasem współczesne Mercedesy z tym starymi nie mają za wiele (poza znaczkiem..) wspólnego; globalizacja je dopadła i ich jakość zleciała na mordę..... :-( I teraz jest problem; czy to merol tak bardzo stracił na jakości czy też Cytryna podniosła swoją na tyle, że stała się konkurencyjna dla niego pod tym wzgledem? Generalnie moża powiedzieć, że wszystkie współczesne samochody wyrównały poziom technicznego wykonania; są tak samo zawodne. Teraz kończę ponad dwuletni okres okres doświadczeń BMW i mógłbym mocno się na ten samochód skarżyć. Między innymi z powodu jego awaryjności w przyszłym miesiącu zmieniam na Audii. Mam nadzieję, że w tym przypadku się nie zawiodę... Link Zgłoś
chris62 Re: Bez kompleksów 21.04.08, 09:09 awman napisał: > większość artykułu o stylistyce, a o mechanice jak zwykle w przypadku > citrołena lepiej nie wspominać :) Rzekł Kuzaj po awarii Imprezy. Link Zgłoś
c64 Re: Bez kompleksów 21.04.08, 10:49 Z tego co pamietam, C4 WRC nigdy się Loebowi do tej pory nie zepsuło. Nie pamiętam też żeby kiedyś padła mu Xsara. Jeśli się wycofywał z rajdu, to z powodu zniszczeń spodowanych własnymi błędami typu wypadnięcie z trasy. Zresztą nie ma co porównywać samochodów robionych przez Citroen Sport i tej masówki, którą tłoczą w różnych miejscach w Europie. Link Zgłoś
10danek Brawo! 21.04.08, 20:18 Nareszcie pierwsze francuskie auto ktore moze sie podobac. Elegancka, przyciagajaca wzrok forma, ergonomia polaczona z dotychczasowymi wynalazkami technicznymi, po prostu sliczne. Jezeli tylko zadowoli swoja niezawodnoscia to ma szanse na stanie sie przebojem. Ale w to nie wierze bo znam zabojadow. Link Zgłoś
plawski Re: Bez kompleksów 22.04.08, 13:03 Zapowiada się przyzwoicie. Pożyjemy, pojeździmy, przeczekamy akcje serwisowe to się wypowiemy. Tymczasem: NA ŻYWO 1 NA ŻYWO 2 NA ŻYWO 3 NA ŻYWO 4 NA ŻYWO 5 NA ŻYWO 6 NA ŻYWO 7 wersja uboższa Link Zgłoś
michal83gda Bez kompleksów 06.05.08, 21:52 C5 2.0hdi z 2003r. od nowości w rodzince sprawuje się bez zarzutów. Jedyna usterka to regulator w klimie sie popsuł po jakichś 20tys. Teraz autko śmiga i jedna awaria elektroniki na 5 lat użytkowania to chyba rewelacyjnie, nieprawdaż? Co do postów porównawczych do niemieckich marek- wspólczuje właścicielom którzy przepłacili za audi mer lub bmw MALO dostając od auta w zamian.ta opinie opieram na info od znajomych jezdzacych niemcami- nic tylko ciagle naprawy!!!! Link Zgłoś