Dieta a zdolność koncentracji

03.06.06, 19:10
Mam pytanie. Chciałabym przejść na diete by pozbyć się małych fałdków przed
latem. Nie jestem gruba ale wiem, że lepiej będe sie czuła odchudzona o 5-6
kg. Mój problem polega na tym, że jestem studentką i mam teraz bardzo napiety
okres na uczelni: zaliczenia, egzaminy... Możecie sie podzielić wrażeniami
czy dieta przypadkeim nie powoduje rozkojarzenia?! Oraz czy jeśli skusze sie
między czasie na "nadprogramową" kawe czy nie zepsuje to efektu. Pisze by nie
wypic piwa , lampki wina , gumy, ale nie pisze nic o kawie...
    • elka_18 Re: Dieta a zdolność koncentracji 03.06.06, 20:43
      wogóle to ja jestem tegoroczną maturzystką i bym się nie zdecydowała na tą dietę
      podczas matury!!
      Nie wiem jak z sesją !!! Jeżeli chcesz dokładnie przestrzegać diety to
      ponadprogramowej kawy raczej pić niemożna!! z resztą co to za kawa przez cukru!!
      a jeśli ja wypijesz to wpłynie to jakoś na twoją dietę ale i tak schudniesz,
      tylko mniej!!
      Ja nie jem wogóle brokół i sałaty i niektóre rzeczy zamieniam bo mi nie smakuję
      a i tak trochę schudłam!! trudno mi powiedzieć ile ale trochę napewno - bo
      spodnie się luźniejsze zrobiły!!
      Więc myślę że jeśli nie hcesz tak dużo schudnąć to możesz wypić kilka kaw, ale
      ich niesłódź,
      • sun_eclipse Re: Dieta a zdolność koncentracji 03.06.06, 21:41
        Dzięki za opinie. Ja kawe itak pije gorzką więc dla mnie to nie problem.
        Właśnie boje sie, że przed egzaminami może być ciężko , ale z 2 storny po
        zaczną się wakacje i trudniej będzie odmówić sobie imprez i trunków :)
        • elka_18 Re: Dieta a zdolność koncentracji 03.06.06, 21:54
          Masz rację ja teraz cierpię bo non stop jestem gdzieś zapraszana i odmawiam
          tłumacząc się brakiem czasu!!! Mimo że tak naprawdę nie mam co robić! Ale nie ma
          szans że pójde na imprezę i niewypiję jakiegoś alkoholu i nie zjem czegoś
          słodkiego!!!!!!!
          No i jedna koleżanka non stop mnie zaprasza na pizze!!! i mówię jej że nie moge
          nie mam czasu itp bo nie chcę się obnosić z moim kopenhadzkim menu,jak schudnę
          to mogę powiedzieć a jak nie wytrzymam to też nie będzie po co!!
Pełna wersja