mietek310 29.04.08, 13:50 Witam czy ktoś miał doczynienia z kupnem kradzionego auta i czy jest możliwość odszkodowania od gościa od którego się kupilo sprawa kradzieży wyszła po 2,5lata proszę o info Link Zgłoś Obserwuj wątek
skywalker2002 Re: Kradzione auto 29.04.08, 15:43 Na odszkodowanie od sprzedawcy nie masz niestety co liczyć. Niestety w świetle naszego kodeksu karnego możesz odpowiadać za paserstwo. Może dostaniesz wyrok w zawieszeniu jak trafi Ci sie odpowiedni sędzia i prokurator. Auto najprawdopodobniej zostanie skonfiskowane bez żadnej rekompensaty. Przykro mi ale tak to już w naszym kraju jest. Niestety. Link Zgłoś
wielki_czarownik Bzdury opowiadasz!! 30.04.08, 22:49 Ma prawo wystąpić na drogę cywilną o zwrot pieniędzy z odsetkami i masz wręcz 100% szansę na korzystny wyrok. Za paserstwo nie będzie odpowiadał, chyba że udowodnią mu, że świadomie kupił kradzione auto. Po co opowiadasz głupoty? Nie znasz się na prawie to milcz. Link Zgłoś
krzysztofbober Re: Bzdury opowiadasz!! 03.05.08, 14:16 wielki_czarownik napisał: > Ma prawo wystąpić na drogę cywilną o zwrot pieniędzy z odsetkami i masz wręcz 1 > 00% szansę na korzystny wyrok. Za paserstwo nie będzie odpowiadał, chyba że udo > wodnią mu, że świadomie kupił kradzione auto. > Po co opowiadasz głupoty? Nie znasz się na prawie to milcz. BZDURY PIERD... Aby odzyskac kase MUSISZ TY MU UDOWODNIC ze wiedzial o tym ze samochod jest kradziony i specjalnie zataił to przed Toba. Jak tego dokonasz to daj nzac na forum prawnicze, bo chyba jeszcze nikomu w Polsce sie ta sztuka nie udala (serio mowie, przynajmnije w Lexie nie ma zadnego orzeczenia sadowego w tej sprawie, ponadto nikt nie slyszal o takim przypadku od kilku lat co najmniej) Link Zgłoś
wielki_czarownik Re: Bzdury opowiadasz!! 06.05.08, 00:03 Prosta sprawa. Wystarczy udowodnić, że nie zachował należytej staranności przy zakupie. A Lexem się nie kieruj. Tam są tylko orzeczenia "precedensowe". Link Zgłoś
pocieszne Re: Bzdury opowiadasz!! 06.05.08, 01:51 wielki_czarownik napisał: > Prosta sprawa. Wystarczy udowodnić, że nie zachował należytej > staranności przy zakupie. faktycznie prosta, jak ....koło Link Zgłoś
wielki_czarownik Jest jeszcze prostszy sposób 06.05.08, 11:03 Dopilnować, aby w umowie kupna-sprzedaży zawarte było oświadczenie sprzedawcy, że auto jest wolne od wad prawnych i praw osób trzecich. Wtedy to sprzedający będzie musiał udowodnić, że on nic nie wiedział i nie mógł się dowiedzieć. Link Zgłoś
dr.verte Re: Bzdury opowiadasz!! 09.05.08, 12:24 wielki_czarownik napisał: > Za paserstwo nie będzie odpowiadał, chyba że udo > wodnią mu, że świadomie kupił kradzione auto. A nie słyszałeś o takim zarzucie i przestępstwie jak nieumyślne paserstwo? Link Zgłoś
charlie_x Re: Kradzione auto 29.04.08, 21:55 ..po zakonczeniu procesu karnego facet,ktory ci sprzedal auto musi zostac pozwany / przez ciebie/ na drodze powodztwa cywilnego.Po wygraniu i uprawomocnieniu sie wyroku idziesz do komornika i ..po paru kolejnych latach uzerania sie z komornikiem /kosztuje!/przekonasz sie,ze to wszystko mozna o kant d.y rozbic,bo zlodziej jest niesciagalny. Link Zgłoś
v-6 Pytanie do czarownika i charliego 30.04.08, 23:07 Witam! Ale wy zakładacie, że mietek kupił auto od złodzieja - on tego nie napisał! A jeżeli kupił tylko od poprzedniego pechowca w łańcuszku, to co może zrobić? Pozdrawiam v-6 Link Zgłoś
charlie_x Re: Pytanie do czarownika i charliego 30.04.08, 23:25 v-6 napisał: > Witam! > .. A j > eżeli kupił tylko od poprzedniego pechowca w łańcuszku, to co może zrobić? > Pozdrawiam > v-6 _____ ..jest dokladnie tak samo,sprawa karna - prawomocny wyrok,pozew cywilny i ..komornik. Link Zgłoś
krzysztofbober Re: Pytanie do czarownika i charliego 03.05.08, 14:18 charlie_x napisał: > v-6 napisał: > > > Witam! > > .. A j > > eżeli kupił tylko od poprzedniego pechowca w łańcuszku, to co może > zrobić? > > Pozdrawiam > > v-6 > _____ > ..jest dokladnie tak samo,sprawa karna - > prawomocny wyrok,pozew cywilny i ..komornik. SPrawa karna - chyba ze przeciwko Tobie - za paserstwo - patrz moj drugi post. Generalnie jak nie udowodnisz ze sprzedawca wiedzial ze samochod jest lewy to masz samochod w plecy i nic nie mozesz na to poradzic. Link Zgłoś
charlie_x charlie odpowiada.. 05.05.08, 00:56 krzysztofbober napisał: > SPrawa karna - chyba ze przeciwko Tobie - za paserstwo - patrz moj drugi post. > Generalnie jak nie udowodnisz ze sprzedawca wiedzial ze samochod jest lewy to > masz samochod w plecy i nic nie mozesz na to poradzic. ____ ..!? cos nie bardzo jest to zgodne z rzeczywistoscia.Jesli auto jest kradzione to najczesciej wychodzi to przy probie rejestracji przez nowego nabywce,lub krotko po niej,a wtedy wszczynane jest postepowanie karne z URZEDU!! przez prokurature i nic nikt nie ma do gadania!Dochodzi po jakims czasie do procesu karnego kiedy to sad ustala zakres winy osoby lub grupy osob w kradziezy i wspolodpowiedzialnosci w zakresie tego przestepstwa i przestepstwa paserstwa.Zapada wyrok i od tego momentu osoby ktore nabyly od kogokolwiek z tej grupy przestepcow /bywa,ze i wspolokarzeni/ moga na drodze cywilnej dochodzic swych roszczen od osoby ktora im go sprzedala.Dalej patrz moj poprzedni post.Koniec ,kropka i nie inaczej.Natomiast realna skutecznosc takich pozwow cywilnych wobec ludzi, ktorzy swiadomie czy nie sprzedali taki samochod dalej to juz inna bajka..8) Link Zgłoś
wielki_czarownik To samo 06.05.08, 11:05 Problem jest wtedy, jeżeli w umowie nie ma oświadczenia sprzedawcy, że auto nie ma wad prawnych i nie jest obciążone prawami osób trzecich. Jeżeli takie oświadczenie jest, to wtedy sprzedawca będzie musiał udowodnić, że on nic nie wiedział i nie mógł się dowiedzieć. Link Zgłoś
mietek310 kradzione auto 06.05.08, 21:01 słuchajcie mam umowę tak jak piszecie , że samochod został kradziony wyszło teraz ja go użytkowałem po 2,5 latach co sądzicie czy to jest sprawa dla mnie poszkodowanego do wygrania.Samochód został kupiony na umowę kupna sprzedaży był już zarejestrowany w polsce 5 miesięcy. Link Zgłoś
charlie_x Re: kradzione auto 06.05.08, 21:34 .zabraklo ci doslownie 6-cy, abys mogl starac sie o uznanie twojej umowy za wlasciwa i sporzadzona w okolicznosciach wskazujacych na tzw. zakup w dobrej wierze.Wowczas nie stracilbys auta.Szanse masz,ale..musisz miec bardzo duzo cierpliwosci i.. troche pieniedzy.Zycze powodzenia..8) Link Zgłoś
wielki_czarownik Re: kradzione auto 07.05.08, 16:38 Tak masz szansę na wygranie tego. Najlepiej udaj się do adwokata albo radcy prawnego i niech on sprawę poprowadzi. O ile nic nie zepsuje, to najprawdopodobniej uda Ci się odzyskać pieniądze. Link Zgłoś
charlie_x Re: To samo 06.05.08, 21:38 wielki_czarownik napisał: > Problem jest wtedy, jeżeli w umowie nie ma oświadczenia sprzedawcy, że auto nie > ma wad prawnych i nie jest obciążone prawami osób trzecich. Jeżeli takie oświa > dczenie jest, to wtedy sprzedawca będzie musiał udowodnić, że on nic nie wiedzi > ał i nie mógł się dowiedzieć. ____ .to co podales jest sprawa bardzo wazna i jednoczesnie podstawa kazdej umowy kup-sprzed. auta.Nie wspominalem o tym,bo sadze ze tak oczywiste wymagania sa juz powszechnie znane.pozdr. Link Zgłoś
zgryzliwy1 nie bleblaj juz tyle ! 07.05.08, 02:11 wielki_czarownik napisał: > Problem jest wtedy, jeżeli w umowie nie ma oświadczenia sprzedawcy, że auto nie > ma wad prawnych i nie jest obciążone prawami osób trzecich. Jeżeli takie oświa > dczenie jest, to wtedy sprzedawca będzie musiał udowodnić, że on nic nie wiedzi > ał i nie mógł się dowiedzieć. te "prawnik", a jak mozna udowodnic ze sie czegos nie wiedzialo ? poza tym udowadniac cos komus w sadzie to musi skarzacy, myslisz ze sam sie oskarzy ??? Link Zgłoś
wielki_czarownik Re: nie bleblaj juz tyle ! 07.05.08, 16:36 Mój drogi sprzedający oświadczył, że auto jest wolno od wad prawnych. Wobec tego kupujący uznał to oświadczenie za prawdziwe i działając w dobrej wierze kupił samochód. Następnie zgodnie z art. 6 KC ciężar udowodnienia faktu spoczywa na stronie która z tego wywodzi skutki prawne. Czyli teraz to sprzedający musi udowodnić, że jego oświadczenie woli o braku wad prawnych pojazdu było złożone pod wpływem uzasadnionego błędu. Kupujący przecież ma czarno na białym podpisane oświadczenie i on żadnego więcej dowodu nie potrzebuje. Teraz sprzedający musi się "wycofać" z tego oświadczenia. Link Zgłoś
zgryzliwy1 dobrze cytujesz, ale gow..o rozumiesz !!! 08.05.08, 02:13 wielki_czarownik napisał: > Mój drogi sprzedający oświadczył, że auto jest wolno od wad > prawnych. Wobec tego kupujący uznał to oświadczenie za prawdziwe i > działając w dobrej wierze kupił samochód. > Następnie zgodnie z art. 6 KC ciężar udowodnienia faktu spoczywa na > stronie która z tego wywodzi skutki prawne. Czyli teraz to > sprzedający musi udowodnić........ hehehe, wlasnie udowodniles ze znac przepis a rozumiec go to dwie rozne sprawy " art. 6 KC Ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne. " skutki prawne wywodzi z tego faktu skarzacy/kupujacy( oskarzenia sprzedajacego iz wiedzial ze auto jest kradzione), wiec to on a nie sprzedajacy/pozwany musi udowodnic ten fakt nawet nie trzeba byc prawnikiem by to zrozumiec zreszta gdybys nie byl leniwy i poszukal najpierw przykladow chocby w internecie - a jest ich bez liku - to mogles uniknac publicznego osmieszania sie tiny.pl/n52s daj se siana prawniku z Bozej łaski Link Zgłoś
wielki_czarownik Głupiś 08.05.08, 11:41 Czyli osoba mająca dajmy na to podpisaną umowę kupna sprzedaży ma za zadanie udowodnić, że ta umowa jest prawdziwa? Udowodnić, że sprzedający był w pełni władz umysłowych itp? Weź robaczku pod uwagę art. 341 KC o domniemaniu zgodnego z prawem posiadania. W związku z tym kupujący mógł domniemywać, że sprzedający ma prawo sprzedać daną rzecz i że posiada ją zgodnie z prawem. Teraz więc to sprzedający musi powołać się na okoliczność błędu i udowodnić, że błąd ten zaistniał bez jego winy. Przecież kupujący na nic się nie powołuje! On korzysta z domniemania z art 341 i tyle. Nic nie musi udowadniać! Gdzieś ty się uczył? W szkółce niedzielnej? Link Zgłoś
zgryzliwy1 Ziobro bis 08.05.08, 15:53 nie mam zamiaru wdawac sie z toba w polemike prawna, bo prawnikiem nie jestem - ty zresztajak widac tez ja sie po prostu nabijam z twojej "interpretacji" art. 6 KC ze : "Następnie zgodnie z art. 6 KC ciężar udowodnienia faktu spoczywa na stronie która z tego wywodzi skutki prawne. Czyli teraz to sprzedający musi udowodnić.... " wiec jeszcze raz - gow..no prawda ( w swietle art.6 KC) ze to sprzedajacy wywodzi skutki prawne w tej sprawie - jest akurat ODWROTNIE jednym slowem dup...es sie o cale 100% Link Zgłoś
wielki_czarownik Dalej nic nie rozumiesz 08.05.08, 18:37 Kupujący opiera się na domniemaniu legalności posiadania pojazdu przez sprzedającego. Okazało się, że pojazd był posiadany nielegalnie. Jednakże sprzedający własnoręcznym podpisem poświadczył, iż ma prawo sprzedać pojazd. Innymi słowy poświadczył nieprawdę. Teraz więc sprzedający musi wycofać się z tego oświadczenia oznajmiając, że działał w uzasadnionym błędzie i udowadniając to. Kwestia złej czy dobrej wiary nie jest tu tak istotna, albowiem zgodnie z KC (m.in art. 415) przesłanką odpowiedzialności jest wina a nie dobra lub zła wiara. Wina, a więc także brak należytej staranności, a nie tylko dobra czy zła wiara. Czasami nawet nie musi być winy (odpowiedzialność na zasadzie ryzyka). Tak więc kupujący ma prawo domagać się zwrotu pieniędzy od sprzedającego, a ten sprzedający musi teraz udowodnić, że jego wcześniejsze oświadczenie zawierało wady powodujące jego nieważność albo też, że nie ponosi on winy za zaistniały stan rzeczy. Kupujący nic więcej udowadniać nie musi, albowiem ma podpisane przez sprzedającego oświadczenie! Czy ty tego nie rozumiesz? Kupujący już ma dowód! Teraz sprzedający musi okazać kontrdowód! Dodatkowo zwróć uwagę na art. 546, 556 (szczególnie paragraf 2), 564, 572-576. Tam masz to wszystko wytłumaczone. Tłumaczę jeszcze raz jak dziecku. Jeżeli masz czyjeś oświadczenie woli, to nie musisz tego oświadczenia ponownie udowadniać. To osoba, która je chce zakwestionować musi to zrobić. Link Zgłoś
zgryzliwy1 Re: Dalej nic nie rozumiesz 09.05.08, 03:08 wielki_czarownik napisał: daj se siana Link Zgłoś
zgryzliwy1 Re: Argumentów zabrakło? /nt 10.05.08, 02:58 argumentow ? nie uzywaj slow ktorych znaczenia nie rozumiesz Link Zgłoś
wielki_czarownik Re: Argumentów zabrakło? /nt 10.05.08, 17:50 Dam ci odpowiedź na twoim poziomie. Zdania zaczynamy wielką literą, zaś przed znakami diakrytycznymi nie stawiamy spacji. Ponadto zdania kończymy odpowiednim znakiem - na przykład kropką. Nauczysz się pisać po polsku to pogadamy. Link Zgłoś
zgryzliwy1 Re: Argumentów zabrakło? /nt 11.05.08, 02:29 wielki_czarownik napisał: > Zdania zaczynamy ... > ..zdania kończymy .... > ..przed znakami diakrytycznymi nie stawiamy... no i co z tego ze (jak u ciebie) forma poprawna jezeli tresc do du..y ? Link Zgłoś
wielki_czarownik Re: Argumentów zabrakło? /nt 11.05.08, 15:39 Przed "że" dajemy przecinek. Link Zgłoś
zgryzliwy1 znafffca prawa i polskiej pisowni hehehe 12.05.08, 00:39 wielki_czarownik napisał: > Przed "że" dajemy przecinek. no i znowu gow..o prawda - to juz u ciebie norma! nie ma takiej zasady w polskiej pisowni, ze przed "że" stawia sie przecinek przecinek stawia sie przed spojnikiem zdan zlozonych, a ze czasem spojnikiem jest "że", to juz inna para kaloszy ps maly przyklad : Wielki_czarownik duzo pisze, a ze przewaznie bez sensu - trudno, trzeba to przebolec. wg twojej zasady(?) powinno byc : ....duzo pisze, a, ze przewaznie.....? czy : ....duzo pisze a, ze przewaznie.....? ps innej mozliwosci nie ma, wiec co wybierasz znafffco prawa i polskiej pisowni? Link Zgłoś
wielki_czarownik Re: znafffca prawa i polskiej pisowni hehehe 12.05.08, 12:26 Masz rację zbytnio uprościłem - po prostu dopasowałem się do twojego poziomu pojmowania. Jednakże przed "zbitkami" zawierającymi "że" (np. "a że") stawiamy przecinek. Link Zgłoś
zgryzliwy1 znowu wpadka !!! 13.05.08, 00:08 wielki_czarownik napisał: > Jednakże przed "zbitkami" zawierającymi "że" (np. "a że") stawiamy > przecinek. no i znowu wpadka ! te twoje "zbitki" to po prostu podwojne spojniki przecinek stawia sie przed nimi nie ze wzgledu na wystepujace w nich "że", ale z powodu ogolnej zasady stawiania przecinkow przed spojnikami rozdzielajacymi zdania zlozone > Masz rację zbytnio uprościłem - po prostu dopasowałem się do > twojego poziomu pojmowania. tiaaa, gdyby tak bylo, to nie pisalbys tych wszystkich bzdur ps purysta jezykowy, za jakiego sie uwazasz, napisalby tak : Masz rację, zbytnio uprościłem - po prostu dopasowałem się do Twojego poziomu pojmowania. a na koniec maly cytacik, specjalnie dla ciebie : " Na zakończenie jeszcze uwaga dotycząca interpunkcji. W szkole podstawowej uczy się dzieci, iż przed spójnikiem "że" stawia się przecinek. Ale tak nie jest zawsze. Gdy mamy do czynienia z podwójnymi spójnikami - "chyba że", "jako że", "zwłaszcza że" - mimo że stawia się, oczywiście, przecinek przed całym PODWÓJNYM spójnikiem, nie zaś bezpośrednio przed że, jak to czynią niestety czasem ci, u których rutyna zastępuje myślenie. " Link Zgłoś
wielki_czarownik Re: znowu wpadka !!! 13.05.08, 10:50 zgryzliwy1 napisał: > no i znowu wpadka ! > te twoje "zbitki" to po prostu podwojne spojniki > przecinek stawia sie przed nimi nie ze wzgledu na wystepujace w nich "że", ale > z > powodu ogolnej zasady stawiania przecinkow przed spojnikami rozdzielajacymi > zdania zlozone A czy ja napisałe, że stawia się go z powodu "że"? > > tiaaa, gdyby tak bylo, to nie pisalbys tych wszystkich bzdur > Zmowu brak ci wielkiej litery i kropki. > ps > purysta jezykowy, za jakiego sie uwazasz, napisalby tak : > > Masz rację, zbytnio uprościłem - po prostu dopasowałem się do > Twojego poziomu pojmowania. > > a na koniec maly cytacik, specjalnie dla ciebie : > > " Na zakończenie jeszcze uwaga dotycząca interpunkcji. W szkole podstawowej ucz > y > się dzieci, iż przed spójnikiem "że" stawia się przecinek. Ale tak nie jest > zawsze. Gdy mamy do czynienia z podwójnymi spójnikami - "chyba że", "jako że", > "zwłaszcza że" - mimo że stawia się, oczywiście, przecinek przed całym PODWÓJNY > M > spójnikiem, nie zaś bezpośrednio przed że, jak to czynią niestety czasem ci, u > których rutyna zastępuje myślenie. " "Iż" stosujemy wtedy, kiedy wcześniej zastosowaliśmy "że". Link Zgłoś
zgryzliwy1 Re: znowu wpadka !!! 14.05.08, 01:08 wielki_czarownik napisał: > "Iż" stosujemy wtedy, kiedy wcześniej zastosowaliśmy "że". to "iż" jest z cytatu, nie moje :-( co ciekawe, wyraznie napisalem, ze to cytat i dodatkowo "ubralem" tekst w cudzyslow - jakbym przypuszczal, ze jestes tez slepy Link Zgłoś