Dodaj do ulubionych

polskie drogi czyli klepisko dla furmanek

28.05.08, 22:58
Wróciłem właśnie z 2 tygod. wczasów z południowej Chorwacji i mam pewne
porównania co do stanu dróg u nas i u nich. Najlepiej to obrazuje mój powrót.
Wyruszyłem rano odcinek prawie 600 km. z miejsca pobytu ok. Makarskiej do
granicy z Węgrami przejechałem dokładnie w 6 godz. w tym dojazd do autostrady
ok. 30 km i postoje na dotankowanie i posiłek. Przez Węgry i Słowację
przejechałem jako tako. Dopiero prawdziwa jazda zaczęła się od Chyżnego
najważniejszego obok Barwinka byłego przejścia granicznego ze Słowacją. Do
Krakowa ok. 100 km jechałem ok. 3 godz. . Miałem wrażenie, że wjechałem do
kraju III świata, a nie członka UE.Nie usprawiedliwia takiego stanu rzeczy
fakt, że droga jest w remoncie.
Obserwuj wątek
    • akodo78 przykład Chorwacji obnaża prawdę o naszym budowani 28.05.08, 23:32
      przykład Chorwacji obnaża prawdę o naszym budowaniu dróg. Zdumiewa
      to tym bardziej, że na Bałkanach jeszcze nie tak dawno czołgi
      jeździły, kraj w którym dopiero co była wojna dziś jest przykładem
      dla Polski... komu za to podziękować?
      • babaqba Re: przykład Chorwacji obnaża prawdę o naszym bud 29.05.08, 05:05
        Okupantom z Miodowej. I to nie jest żart.
    • chris62 Re: polskie drogi czyli klepisko dla furmanek 29.05.08, 08:16
      kontoaktywne napisał:

      Miałem wrażenie, że wjechałem do
      > kraju III świata, a nie członka UE.Nie usprawiedliwia takiego stanu rzeczy


      Jak ja wracam zza granicy to po jej przekroczeniu wszyscy w samochodzie się
      budzą, nagle zaczyna coś pukać i stukać, off road po prostu.
      • ant777 Re: polskie drogi czyli klepisko dla furmanek 29.05.08, 08:21
        chris62 napisał:
        > Jak ja wracam zza granicy to po jej przekroczeniu wszyscy w
        samochodzie się budzą, nagle zaczyna coś pukać i stukać, off road po
        prostu.

        Te dziury, kiepska nawierzchnia to wszystko w trosce o kierowców,
        żeby ludziska nie zasypiali za kierownicą.
        • gringo68 urban legends 29.05.08, 09:20
          przyjeło się, że jest w dobrym tonie mówić źle o polskich drogiach...

          owszem nie jest najlepiej zwłaszcza w temacie autostrad, ale
          porownując z tym co było np 6-7 lat temu, postep jest olbrzymi,
          zwłaszcza jeśli chodzi o drogi lokalne i wojewodzkie...

          trasa Rzeszów-Barwinek - większość drogi wyremontowana z nową
          nawierzchnią i poszerzonymi pobczami...

          trasa Rzeszów-Wyszków - odcinek za Janowem cześciowo wyremontowany,
          na pozostalej czesci remont trwa, za Rykami asfalt jak dywanik, nowa
          obwodnica Garwolina, nowa obwodnica Mińska, nowa nawierachnia na
          odcinku za Mińskiem...

          Chorwacja to przede wszstkim autostrada i owszem, drogi pozostałe, w
          tym jadranka porównywalne z kiepskimi polskim o ile nie gorsze...
          • babaqba Re: urban legends 29.05.08, 22:39
            Ale nie buduje się nowych dróg. Ciągle są to wyasfaltowane trasy
            pędzenia krów od wioski do wioski. Tu jest problem. A co do remontów:
            zapraszam do mnie, zobaczysz drogę remontowaną "ze środków unijnych",
            która dwa lata po remoncie jest taka jak przed...

            Reasumując: polska droga może powoli pozbywa się starych dziur, ale
            nadal jest trudnym do pokonania torem przeszkód, pośród ryćkających się
            psów, rowerów, wypasanych na rowie krów, furmanek i co tam jeszcze nie
            płacąca podatków część ludności ma na podorędziu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka