Dodaj do ulubionych

przyspieszenie w instrukcji i w zyciu

18.09.03, 21:02
Ostatnio dla zabawy zmierzylem sobie czas od 0 do 100 km/h. Prosta, pozioma,
gladka droga (rozbiegowka na autostradzie), samochod nieobciazony. Wydawalo
mi sie, ze ma kopa, a tu zaskoczenie: 14-15 sekund. Wg danych producenta
powinno byc 9.7 s. Cos duza roznica... Technika takiej jazdy to chyba nie
filozofia - pelny gaz i szybka zmiana biegow zeby utrzymywac obroty wokol
maksymalnego momentu? Ktos moze wie o co tu chodzi?
Obserwuj wątek
    • Gość: Marek Re: przyspieszenie w instrukcji i w zyciu IP: *.atlanta.ga.us 18.09.03, 21:05
      A u mnie odwrotnie - producent podaje 7 sekund a mi
      wyszlo 6.7-6.8 sekund (kilka pomiarow).
      • pinn Re: przyspieszenie w instrukcji i w zyciu 18.09.03, 21:08
        czy ruszajac masz juz wysokie obroty, czy zaczynasz od "postojowych"?
        • Gość: Marek Re: przyspieszenie w instrukcji i w zyciu IP: *.atlanta.ga.us 18.09.03, 21:33
          Mam automat wiec stosuje zasade z przegazowaniem -
          wrzucam na drive, wciskam lekko gaz i mocno hamulec,
          czekam az obroty wzrosna do 2000 RPM, puszczam hamulec,
          gaz do dechy i wlaczam stoper. Jak sie na liczniku pokaze
          105 km/h (moj licznik mozna na km/h przelaczyc) wylaczam
          stoper, puszczam gaz i rozgladam sie czy jedzie juz za
          mna policja czy nie... Aha - 105 dlatego zeby miec
          pewnosc ze rzeczywiscie dobilem do setki. Aha, aha -
          nalezy wylaczyc traction control przed taka zabawa bo
          zdusi moc. Aha, aha, aha - dobrze to robic na rozgrzanych
          oponach bo lepiej sie kleja do asfaltu i mniejszy poslizg
          na poczatku.
          • Gość: TDI Re: przyspieszenie w instrukcji i w zyciu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.03, 21:44
            tak tak, a jeszcze lepiej opony trzymac w kocach termoizolacyjnych pozyczonych
            od sasiada kierowcy f1 albo podgrzewac palnikiem

            powiedz jeszcze stoper przelaczasz jezykiem trzyamja go w zebach?
            • Gość: Marek Re: przyspieszenie w instrukcji i w zyciu IP: *.atlanta.ga.us 18.09.03, 21:52
              Nie - paluszkiem, w koncu jedna reke mam wolna :)
              • Gość: Pawelek Re: przyspieszenie w instrukcji i w zyciu IP: *.nrockv01.md.comcast.net 18.09.03, 23:56
                W sprzedazy jest urzadzenie mierzace przyspieszenia i jeszcze pare innych
                rzeczy. Wyglada jak radar detector. Jak znajde, to podam link.
          • pinn Re: przyspieszenie w instrukcji i w zyciu 18.09.03, 21:52
            Gość portalu: Marek napisał(a):

            > Mam automat wiec stosuje zasade z przegazowaniem -


            No, ja automatu nie mam, na pewno troche trace w porownaniu z kierowca
            fabrycznym na kazdej zmianie biegu (3x), ale chyba nie az 6 sekund...
            • Gość: Widz Re: przyspieszenie w instrukcji i w zyciu IP: *.acn.pl / *.acn.pl 19.09.03, 11:14
              pinn napisał:

              > Gość portalu: Marek napisał(a):
              >
              > > Mam automat wiec stosuje zasade z przegazowaniem -
              >
              >
              > No, ja automatu nie mam, na pewno troche trace w porownaniu z kierowca
              > fabrycznym na kazdej zmianie biegu (3x), ale chyba nie az 6 sekund...


              Jeżeli zmieniasz bieg "3x", to znaczy, że 100- kę osiągasz na 4 biegu...
              To i tak bardzo dobry czas przyśpieszenia. Autko z przyśpieszenie 0 - 100 w
              okolicy 10 s - robi to na biegu drugim - z jedną zmianą - spróbuj, to nie
              boli...
              pozdrowienia
              W.
    • Gość: Kierowiec Musisz bardzo swojego sprzegla nielubiec IP: *.pppool.de 18.09.03, 22:45

      • Gość: is300 Re: Musisz bardzo swojego sprzegla nielubiec IP: *.dyn.optonline.net 18.09.03, 23:21
        Zalezy jaki masz start.
        Jezeli startujesz ze stopu na wolnych obrotach typu 1000rpm to marny ten czas
        bedzie.
        A jezeli puszczasz go przy 4000rmp to moze wtedy bedziesz mial wmiare bliski
        do czasu fabrycznego, biorac pod uwage to ze zmieniasz biegi dosc ostro.

        Po trzecie, testy producenta robia zawodowcy, auta im nie szkoda daja im w
        tylek ile moga.
        • letalin Re: Musisz bardzo swojego sprzegla nielubiec 18.09.03, 23:31
          Domyślam się , że masz silnik o pojemności powyżej 1600cm. Do setki
          powinieneś dochodzić na II biegu...Jeśli fabryka napisała , że Twoje auto
          jedzie poniżej 10s do setki , to tak to jest robione: Start z 4000-5000
          obrotów , jedynką do ponad 6000 ( powinien mieć ok. 50-55 km/h ) potem do
          końca bez przełączania biegów ( na dwójce do ponad 100 km/h auto z dwulitrowym
          silnikiem powinno swobodnie dochodzić) . Jest taki program "CARTEST" do
          ściągnięcia z sieci , który ma opcje optymalizowania przełączania biegów aby
          osiągnąć najlepszy czas . Czasem opłaca sie wrzucić trójkę przy ok. 85km/h.
          Próbuj...
          • mr.elwood Re: Musisz bardzo swojego sprzegla nielubiec 18.09.03, 23:41
            Czy moglbys objasnic na jakiej zasadzie dziala ten program ?

            Z gory dziekuje i pozdrawiam
            elwood
            • letalin Re: Musisz bardzo swojego sprzegla nielubiec 18.09.03, 23:54
              mr.elwood napisał:

              > Czy moglbys objasnic na jakiej zasadzie dziala ten program ?
              >
              > Z gory dziekuje i pozdrawiam
              > elwood

              Sprzęgło i skrzynia są to części ulegające naturalnemu zużyciu:))
              Program ma bazę danych w której jest kikaset typów aut. Można też wpisać swoje
              dane ( masy, przełożenia, rozmiary, moce itd) Potem program symuluje
              rozpędzanie takiego auta i podaje czasy 0-100 km/h, 0-400m i 0-1000m. Pokazuje
              też propozycje optymalnej obsługi skrzyni biegów dla osiągnięcia najlepszych
              czasów. Wyszukiwarki wyrzucają całą masę stron na hasło cartest , ale strona
              po polsku jest z tym hasłem chyba jedna.
              Dobrej zabawy w wirtualny tuning.
          • pinn Re: Musisz bardzo swojego sprzegla nielubiec 19.09.03, 08:28
            letalin napisał:

            > Domyślam się , że masz silnik o pojemności powyżej 1600cm. Do setki
            > powinieneś dochodzić na II biegu...Jeśli fabryka napisała , że Twoje auto
            > jedzie poniżej 10s do setki , to tak to jest robione: Start z 4000-5000
            > obrotów , jedynką do ponad 6000 ( powinien mieć ok. 50-55 km/h ) potem do
            > końca bez przełączania biegów ( na dwójce do ponad 100 km/h auto z
            dwulitrowym silnikiem powinno swobodnie dochodzić).


            Wlasnie dwulitrowy, ale na II do setki wydawaloby mi sie nieefektywne - po ok.
            4000 obr. przyspieszenie maleje (czuc wyrazny spadek przeciazenia). Czyzby
            strata czasu na przelaczeniu biegu (przy tym nie trzymam na gazie wiec obroty
            leca do 3000) byla wieksza niz spadek przyspieszenia przy mniejszym momencie?
            Dzieki za informacje o tym tescie, wyprobuje.
            • jaki71 Re: Musisz bardzo swojego sprzegla nielubiec 19.09.03, 09:01
              pinn napisał:

              > Wlasnie dwulitrowy, ale na II do setki wydawaloby mi sie nieefektywne - po
              ok.
              > 4000 obr. przyspieszenie maleje (czuc wyrazny spadek przeciazenia). Czyzby
              > strata czasu na przelaczeniu biegu (przy tym nie trzymam na gazie wiec obroty
              > leca do 3000) byla wieksza niz spadek przyspieszenia przy mniejszym momencie?
              > Dzieki za informacje o tym tescie, wyprobuje.

              I tu pies pogrzebany. Silnik nalezy krecic do maksymalnej mocy a nie momentu.
              Nie wiem czy masz 8v czy 16v ale te drugie to w okolicy max momentu dostaja
              kopa i wtedy przyspieszenie jest najwieksze i wmiare rowne do max mocy. I gaz
              wcisniety caly czs, jedna zmiana z 1 na 2. Przy jednej osobie wyniki powinny ci
              wyjsc porownywalne z ksiazkowymi. Z tego co wiem albo mi sie tylko wydaje to
              pomiary te sa robione przy 4 osobach na pokladzie i 20kg w bagazniku.
              Przynajmniej tak jest z predkoscia maksymalna. Od 0-100km/h testow nie robilem,
              ale 60-100 na 4 biegu i 80-120 na 5 pare razy i wyniki byly podobne do
              podawanych.

              JAki
              • pinn Re: Musisz bardzo swojego sprzegla nielubiec 19.09.03, 09:22
                jaki71 napisał:

                > I tu pies pogrzebany. Silnik nalezy krecic do maksymalnej mocy a nie momentu.
                > Nie wiem czy masz 8v czy 16v ale te drugie to w okolicy max momentu dostaja
                > kopa i wtedy przyspieszenie jest najwieksze i wmiare rowne do max mocy.

                Dawno juz nie mialem fizyki i nie bardzo pamietam: skoro moment daje
                przyspieszenie, to co "daje" moc (w sensie wplywu na ruch samochodu)?
                • letalin Re: Musisz bardzo swojego sprzegla nielubiec 19.09.03, 10:01
                  pinn napisał:

                  > jaki71 napisał:
                  >
                  > > I tu pies pogrzebany. Silnik nalezy krecic do maksymalnej mocy a nie momen
                  > tu.
                  > > Nie wiem czy masz 8v czy 16v ale te drugie to w okolicy max momentu dostaj
                  > a
                  > > kopa i wtedy przyspieszenie jest najwieksze i wmiare rowne do max mocy.
                  >
                  > Dawno juz nie mialem fizyki i nie bardzo pamietam: skoro moment daje
                  > przyspieszenie, to co "daje" moc (w sensie wplywu na ruch samochodu)?

                  Jeśli silnik sprawia wrażenie, ze nie "ciągnie " na wyższych obrotach to może
                  ma problem z zasilaniem w mieszankę? Dostaje zbyt ubogą przy gwałtownym
                  wzroście zapotrzebowania?
                  Jeden z dyskutantów pisał , że najlepszy "kop" jest właśnie od szczytu
                  momentu do szczytu mocy. I w praktyce dynamiczna jazda polega na tym , żeby
                  nie dopuścić po zmianie biegun na wyższy do spadku obrotów poniżej tych
                  odpowiadajacych maksymalnemu momentowi.
                  • pinn Re: Musisz bardzo swojego sprzegla nielubiec 19.09.03, 10:31
                    letalin napisał:
                    > Jeśli silnik sprawia wrażenie, ze nie "ciągnie " na wyższych obrotach to może
                    > ma problem z zasilaniem w mieszankę?

                    No, ale wracajac do porownania z danymi fabrycznymi - czy nie jest tak, ze
                    testy przeprowadza sie dla danej wersji (nadwozie - silnik - skrzynia) na
                    zwyklym egzemplarzu "z tasmy"? Chyba nie podrasowuja silnika przez zmiane
                    ustawien mieszanki w komputerze, wiec powinni miec ten sam problem?
                    • jaki71 Re: Musisz bardzo swojego sprzegla nielubiec 19.09.03, 10:35
                      Nie musza miec tych samych problemow. Powodow Twoich problemow moze bys wiele,
                      od brudnych wtryskow przez niesprawny przeplywomierz czy recylkulator po
                      problemy z elektronika.
                      JAki
                • Gość: AndrzejM Trochę fizyki IP: *.acn.pl / *.acn.pl 19.09.03, 10:41
                  pinn napisał:

                  > jaki71 napisał:
                  >
                  > > I tu pies pogrzebany. Silnik nalezy krecic do maksymalnej mocy a nie momen
                  > tu.
                  > > Nie wiem czy masz 8v czy 16v ale te drugie to w okolicy max momentu dostaj
                  > a
                  > > kopa i wtedy przyspieszenie jest najwieksze i wmiare rowne do max mocy.
                  >
                  > Dawno juz nie mialem fizyki i nie bardzo pamietam: skoro moment daje
                  > przyspieszenie, to co "daje" moc (w sensie wplywu na ruch samochodu)?

                  Witam,
                  ten moment SILNIKA jest częstym powodem nieporozumień i "zakopywania psa". Otóz
                  o przyspieszaniu samochodu decyduje zwyczajnie SIŁA NAPĘDOWA na kołach,
                  związana z jednoznacznie (poprzez promień dynamiczny kół napędzanych) z
                  MOMENTEM NA KOŁACH, określanym dla każdej prędkości przez MOC i PRZEŁOŻENIE,
                  nie przez moment na wale silnika. Gdyby przełożenie między silnikiem a kołami
                  zmieniane w sposób ciągły (bezstopniowo) a układ automatycznego sterowania
                  utrzymywał taką jego wartość, aby danej chwilowej prędkości odpowiadały obroty
                  mocy maksymalnej (na pełnym gazie, dla każdego otwarcia przepustnicy obroty te
                  są różne, maleją ze zmniejszeniem otwarcia przepustnicy. Tak podawane moc max,
                  i jej obroty, jak maksymalny moment i jego obroty, to wielkości charakterystyki
                  zewnętrznej silnika, dla pełnego otwarcia przepustnicy) - wtedy cały czas siła
                  napędowa na kołach byłaby maksymalnie osiągalna a jej wykres byłby
                  proporcjonalny do wykresu mocy silnika (pomijając sprawność mechaniczną
                  przekładni) - i osiągnięte zostałyby maksymalnie możliwe przyspieszenia pojazdu
                  o danej masie i silniku.
                  Ponieważ tak nie jest, maksymalne przyśpieszenia osiąga się zmieniajżc biegi
                  tak, aby być cały czas być możliwie blisko mocy maksymalnej silnika. Właśnie
                  wtedy będziemy mieli maksymalny osiągalny moment na kołach, pojazd nic nie wie,
                  jaki moment jest na wale silnika!
                  Chwilowe przyśpieszenie można ocenić bez wdawania się w przełożenia; jeżeli np.
                  na pędkości V=12m/sec masz obroty mocy max. (dajmy na to pod koniec jedynki)
                  wynoszącej 100 KM, to siła napędowa będzie Nmax* 75/V = 625 kG; jeżeli pojazd
                  waży 1250 kG, to przyśpieszenie wyniosłoby (625/1250)*g = około 5m/sec/sec,
                  czyli 18km/h w ciągu sekundy. Oczywiście w rzeczywistości będzie mniej, bo
                  opory toczenia, niewielkie jeszcze p[rzy tej prędkości opory aero - no i
                  sprawność układu przeniesienia napędu.
                  Zmiana w tym momencie na dwójkę spowoduje spadek obrotów określony przełożeniem
                  dwójki w stosunku do jedynki, zgodne z charakterystyką obniżenie mocy i
                  proporcjonalne obniżenie przyśpieszenia. A że moment silnika wzrośnie w
                  stosunku do momentuy na mocy maksymalnej? pewnie, ale to zostanie "zjedzone" z
                  nieubłaganym naddatkiem prze zmianę przełożenia przy zmiania biegów...

                  Przepraszam za nudzenie, ale to może jednak kogoś zainteresuje, mimo, że dla
                  innych będzie oczywiste a dla reszty właśnie nudne. A to zwyczajna poczciwa
                  fizyka...
                  Pozdrawiam
                  A.

                  • pinn Re: Trochę fizyki 19.09.03, 11:47
                    Gość portalu: AndrzejM napisał(a):

                    > Zmiana w tym momencie na dwójkę spowoduje spadek obrotów określony
                    przełożeniem dwójki w stosunku do jedynki, zgodne z charakterystyką obniżenie
                    mocy i proporcjonalne obniżenie przyśpieszenia. A że moment silnika wzrośnie w
                    > stosunku do momentuy na mocy maksymalnej? pewnie, ale to zostanie "zjedzone"
                    > z nieubłaganym naddatkiem prze zmianę przełożenia przy zmiania biegów...

                    Chcialbym dopytac o cos jeszcze: jak napisalem wczesniej w przedziale ok 3000-
                    4000 obr. odczuwam najwieksze przyspieszenie. Oczywiscie nie mierze tego w
                    zaden sposob, ale po prostu czuje wzrost przeciazenia a nastepnie spadek (to
                    chyba nie odczucie emocjonalne :-).

                    W takim razie jesli moc max jest gdzies w okolicach 6000 to czy czas potrzebny
                    na osiagniecie tych obrotow nie jest marnowany, bo samochod przyspiesza
                    znacznie wolniej? Przykladowo: jesli pojade 2x ten sam odcinek - raz ciagnac na
                    jedynce do mocy max, zmieniajac na dwojke i dojezdzajac do konca, a drugi raz
                    na jedynce tylko do "gorki" przyspieszenia, zmieniajac wtedy na dwojke i tez
                    dojezdzajac na niej do konca, to w ktorym przypadku dojade szybciej? Obie
                    proby, zalozmy dla uproszczenia, w takich samych warunkach, z taka sama
                    szybkoscia zmiany biegu itd.
                    • Gość: Kierowiec Re: Trochę fizyki IP: 212.6.124.* 19.09.03, 11:57
                      pinn napisał:

                      > Chcialbym dopytac o cos jeszcze: jak napisalem wczesniej w przedziale ok 3000-
                      > 4000 obr. odczuwam najwieksze przyspieszenie. Oczywiscie nie mierze tego w
                      > zaden sposob, ale po prostu czuje wzrost przeciazenia a nastepnie spadek (to
                      > chyba nie odczucie emocjonalne :-).

                      Oczywiscie, ze wzraz z wzrastajaca predkoscia maleje przspieszenie, bo z
                      wzrastajacymi oporami maleje nadwyzka sily przyspieszajacej, tudziez pobor
                      energi na dalsze przyspieszanie masy przybiera w kwadracie, a moc silnika
                      przyrasta (w grubym przyblizeniu) tylko liniowo :-)

                      Niemniej to subiektywnie malejace przyspieszenie na wysokich obrotach bedzie
                      wieksze, niz to subjektywnie wieksze na nizszych. Przynajmniej do granicy
                      obrotow i mocy znamionowej.

                      Pozdr.

                      K.
                      • pinn Re: Trochę fizyki 19.09.03, 12:14
                        Gość portalu: Kierowiec napisał(a):


                        > Niemniej to subiektywnie malejace przyspieszenie na wysokich obrotach bedzie
                        > wieksze, niz to subjektywnie wieksze na nizszych. Przynajmniej do granicy
                        > obrotow i mocy znamionowej.
                        >
                        > Pozdr.
                        >
                        > K.

                        Ciekawe, chyba zmienie swoja technike wyprzedzania (zmiana w trakcie, z trojki
                        na czworke, przy odczuwanym spadku przyspieszenia) :-)

                        Pozdr
                        • jaki71 Re: Trochę fizyki 19.09.03, 12:21
                          Zmien i to jak najszybciej. Manewr wyprzedzania powinno sie wykonywac
                          najszybciej jak to mozliwe nizealeznie czy masz przed soba 3km prostej i pustej
                          drogi czy odpowiednio mniej. Nie powinno sie zmieniac biegu w trakcie
                          wyprzedzania chyba ze skonczy sie zakres obrotow na danym biegu.
                          A generalnie to wyprzedzaj na biegu o jeden nizszym niz ten na ktorym bys
                          normalnie jechal (tyczy sie to takze wspanialych nowoczesnych turbo diesli).
                          Najprawdopodobniej trafisz wtedy na maksymalne przyspieszenie i masz jeszcze
                          zapas gdyby u wyprzedzanego pojawila sie chec scigania.
                          JAki
                          JAki
                      • Gość: AndrzejM Re: Trochę fizyki IP: *.acn.pl / *.acn.pl 19.09.03, 14:16
                        Gość portalu: Kierowiec napisał(a):


                        ......tudziez pobor
                        energi na dalsze przyspieszanie masy przybiera w kwadracie....

                        Witam jeszcze i znowu,

                        w rewanżu za naukę odnośnie rozbiegówki (dziękuję jeszcze raz) pozwolę sobie
                        zwrócić Twoją uwagę na pozorny paradoks: energia kinetyczna proporcjonalna jest
                        do oczywiście kwadratu prędkości, ale Twoje stwierdzenie, że "pobór energii
                        przybiera w kwadracie " jest o dziwo niesłuszne. Też się kiedyś naciąłem i coś
                        tam takiego napisałem i to nie na forum i potem musiałem się wić...
                        Pochodna Ek względem prędkości jest proporcjonalna do pierwszej potęgi tej
                        prędkości. Tak jak i moc (dla stałego momentu) silnika... I dlatego przy
                        pominięciu oporów aero krzywa przyśpieszeniana danym biegu ma taki przebieg,
                        jak krzywa momentu...

                        Pozdrawiam
                        A.
                        • Gość: Kierowiec Re: Trochę fizyki IP: *.pppool.de 19.09.03, 21:35
                          Gość portalu: AndrzejM napisał(a):

                          > Pochodna Ek względem prędkości jest proporcjonalna do pierwszej potęgi tej
                          > prędkości. Tak jak i moc (dla stałego momentu) silnika... I dlatego przy
                          > pominięciu oporów aero krzywa przyśpieszeniana danym biegu ma taki przebieg,
                          > jak krzywa momentu...

                          Wot chaliera. Az musialem sobie przeliczyc. Ale chyba masz racje :-)

                          Pozdr.

                          K.
                    • Gość: AndrzejM Re: Trochę fizyki IP: *.acn.pl / *.acn.pl 19.09.03, 12:38
                      pinn napisał:
                      > Chcialbym dopytac o cos jeszcze: jak napisalem wczesniej w przedziale ok 3000-
                      > 4000 obr. odczuwam najwieksze przyspieszenie. Oczywiscie nie mierze tego w
                      > zaden sposob, ale po prostu czuje wzrost przeciazenia a nastepnie spadek (to
                      > chyba nie odczucie emocjonalne :-).

                      A.: Nie, nie musi być emocjonalne. Widzisz, to łatwo przedyskutować na
                      wykresie, ale tu się nie da, więc zastąpmy to gadulstwem i trochę matematyką
                      może?
                      Pomińmy dla uproszczenia opory aero, co dla prędkości poniżej 100 km/h jest nie
                      takie znowu naganne... a więc NA DANYM BIEGU przyśpieszenie rośnie, gdy
                      przyrost mocy (pedał dno) z prędkością (i obrotami silnika) jest bardziej niż
                      proporcjonalny do tej prędkości (obrotów), na wykresie charaktarystyki jest to
                      jej część wklęsła, gdzie druga pochodna jest dodatnia. Wtedy siła napędowa i
                      przyśpieszenie rosną wraz z prędkością. W miejscu przegięcia charakterystyki
                      mocy (druga pochodna zero) występuje moment maksymalny - i maksymalne DLA
                      DANEGO BIEGU przyśpieszenie. Potem - na wypukłej częsci charakterystyki -
                      przyśpieszenie spada - a po przekroczeniu obrotów mocy maksymalnej - spada
                      szybko. Czyli odczuwasz to prawidłowo - do tej pory. Ale zmiana biegu na wyższy
                      przy tych Twoich 4000 spowoduje SKOKOWĄ obniżkę przyśpieszenia w stosunku
                      zbliżonym do stosunku przełożen znienianych biegów. Ale subiektywnie możesz
                      tego nie odczuć, bo zmieni się ton silnika... a ty nie wykorzystasz wyższych
                      przyśpieszeń w przytaczanym przesaz siebie zakresie 4000 - 6000. (a nawet
                      więcej, najczęsciej z charakterystyk wynika, że opłaca się (z punktu widzenia
                      przyśpieszeń, oczywiście) kręcić silnik trochę powyżej obrotów mocy maksymalnej
                      (oczywiście tylko pedał dno!).
                      Po zmianie biegu wszystko się zacznie od nowa - wklęsła i potem wypukła część
                      charakterystyki. Tu uwaga dodatkowa: poprawnie zestopniowana skrzynia po
                      wykręceniu silnika na Nmax i zmianie biegu na wyższy od razu zapewnia
                      conajmniej obroty maksymalnego momentu - wtedy "górki" czuł nie będziesz.

                      > W takim razie jesli moc max jest gdzies w okolicach 6000 to czy czas
                      potrzebny
                      > na osiagniecie tych obrotow nie jest marnowany, bo samochod przyspiesza
                      > znacznie wolniej? Przykladowo: jesli pojade 2x ten sam odcinek - raz ciagnac
                      na
                      >
                      > jedynce do mocy max, zmieniajac na dwojke i dojezdzajac do konca, a drugi raz
                      > na jedynce tylko do "gorki" przyspieszenia, zmieniajac wtedy na dwojke i tez
                      > dojezdzajac na niej do konca, to w ktorym przypadku dojade szybciej? Obie
                      > proby, zalozmy dla uproszczenia, w takich samych warunkach, z taka sama
                      > szybkoscia zmiany biegu itd.

                      Z tego, co napisałem, możesz - jeżeli chcesz - wyciągnąc wniosek, że "czas nie
                      jest marnowany" i kręcenie do obrotów Nmax a nawet trochę wyżej(uwaga na
                      obrotomierz, jeżeli nie ma auto - ogranicznika!) jest Z PUNKTU WIDZENIA
                      PRZYŚPIESZANIA czy tam czasu przejazdu odcinka zawsze korzystne.
                      A tak przy okazji - wiesz chyba, że na rozbiegówce nie wolno (w Niemczech)
                      rozpędzać się do prędkości większej, niż ten na prawym pasie po lewej i
                      wyprzedzać go? Cholera, kiedyś mnie to kosztowało, ale tylko raz , teraz się
                      pilnuję.

                      Pozdrawiam
                      A.
                      • Gość: Kierowiec Pas rozbiegowy IP: 212.6.124.* 19.09.03, 12:46
                        Gość portalu: AndrzejM napisał(a):

                        > A tak przy okazji - wiesz chyba, że na rozbiegówce nie wolno (w Niemczech)
                        > rozpędzać się do prędkości większej, niż ten na prawym pasie po lewej i
                        > wyprzedzać go? Cholera, kiedyś mnie to kosztowało, ale tylko raz , teraz się
                        > pilnuję.

                        To definitywnie wpadles na policjanta, ktory nie znal przepisow.

                        Albowiem jednoznacznie stoi, ze jadac pasem rozbiegowym nie wlaczyles sie
                        jeszcze do ruchu na autostradzie, a wiec i nie wyprzedzasz po prawej, lecz
                        jedynie jedziesz szybciej.


                        Tutaj jest kilka przykladow, kiedy po prawej mozna jechac szybciej, niz po
                        lewej:

                        www.fahrtipps.de/frage/rechts-ueberholen.php
                        Pozdr.

                        K.
                        • Gość: Kierowiec Dowod dla znajacych niemiecki :-) IP: 212.6.124.* 19.09.03, 12:49
                          Rechts schneller als links:

                          STVO § 42(Z.340): Auf dem Beschleunigungsstreifen darf rechts schneller als
                          links gefahren werden.

                          STVO § 7(2): Haben sich auf zwei oder mehreren Fahrstreifen Fahrzeugschlangen
                          gebildet, so darf rechts schneller gefahren werden als links. Rechts darf max.
                          20 km/h schneller gefahren werden.

                          STVO § 7(2a): Steht oder fährt auf einem Fahrstreifen der Fahrzeugverkehr
                          langsam (bis max. 60 km/h), so dürfen Fahrzeuge mit geringfügig höherer
                          Geschwindigkeit und äußerster Vorsicht rechts überholen. Rechts darf max. 20
                          km/h schneller gefahren werden.

                          STVO § 7(3): Innerhalb geschlossener Ortschaften gilt für Fahrzeuge bis 3,5 t
                          zG bei markierten Fahrstreifen für eine Richtung freie Fahrstreifen-Wahl,
                          ausgenommen Autobahnen. Dann darf rechts schneller als links gefahren werden.

                          Rechtsprechung BGH: Im Bereich von Schilderbrücken auf Autobahnen sobald Pfeile
                          auf der Fahrbahn sind, darf rechts schneller als links gefahren werden.

                          STVO § 41(Z.297): Es darf rechts schneller als links gefahren werden, wenn
                          Pfeile auf der Fahrbahn in verschiedene Richtungen zeigen.

                          STVO § 42(Z.340): Es darf rechts schneller als links gefahren werden, wenn bei
                          Fahrbahnverzweigungen die Fahrstreifen durch die breite Ausführung der
                          Leitlinie markiert sind.


                          Rechtsüberholen:

                          STVO § 5(7): Fahrende oder wartende Linksabbieger müssen rechts überholt werden

                          STVO § 5(7): Schienenfahrzeuge deren Schienen sich in der Straßenmitte
                          befinden, sind rechts zu überholen.

                          STVO § 5(8): Radfahrer und Mofas dürfen mit mäßiger Geschwindigkeit an einer
                          Ampel rechts eine Fahrzeugkolonne überholen.


                          Pozdr.

                          K.
                        • Gość: AndrzejM Re: Pas rozbiegowy IP: *.acn.pl / *.acn.pl 19.09.03, 12:54

                          Gość portalu: Kierowiec napisał(a):
                          To definitywnie wpadles na policjanta, ktory nie znal przepisow.
                          >
                          > Albowiem jednoznacznie stoi, ze jadac pasem rozbiegowym nie wlaczyles sie
                          > jeszcze do ruchu na autostradzie, a wiec i nie wyprzedzasz po prawej, lecz
                          > jedynie jedziesz szybciej.


                          Dziękuję, dobrze wiedzieć, ale co było to było, i tak bym się nie wykpił, bo
                          niemieckojęzyczny nie jestem...

                          Pozdrawiam
                          A.
                      • jaki71 Re: Trochę fizyki 19.09.03, 12:54
                        Gość portalu: AndrzejM napisał(a):

                        > pinn napisał:
                        > > Chcialbym dopytac o cos jeszcze: jak napisalem wczesniej w przedziale ok 3
                        > 000-
                        > > 4000 obr. odczuwam najwieksze przyspieszenie. Oczywiscie nie mierze tego w
                        >
                        > > zaden sposob, ale po prostu czuje wzrost przeciazenia a nastepnie spadek (
                        > to
                        > > chyba nie odczucie emocjonalne :-).
                        >
                        > A.: Nie, nie musi być emocjonalne. Widzisz, to łatwo przedyskutować na
                        > wykresie, ale tu się nie da, więc zastąpmy to gadulstwem i trochę matematyką
                        > może?
                        > Pomińmy dla uproszczenia opory aero, co dla prędkości poniżej 100 km/h jest
                        nie
                        >
                        > takie znowu naganne... a więc NA DANYM BIEGU przyśpieszenie rośnie, gdy
                        > przyrost mocy (pedał dno) z prędkością (i obrotami silnika) jest bardziej niż
                        > proporcjonalny do tej prędkości (obrotów), na wykresie charaktarystyki jest
                        to
                        > jej część wklęsła, gdzie druga pochodna jest dodatnia. Wtedy siła napędowa i
                        > przyśpieszenie rosną wraz z prędkością. W miejscu przegięcia charakterystyki
                        > mocy (druga pochodna zero) występuje moment maksymalny - i maksymalne DLA
                        > DANEGO BIEGU przyśpieszenie. Potem - na wypukłej częsci charakterystyki -
                        > przyśpieszenie spada - a po przekroczeniu obrotów mocy maksymalnej - spada
                        > szybko.

                        Pierwsze pytanie: Jaka charakterystyka? Mocy w funkcji obrotow? Momentu w
                        funkcji obrotow? Czy przyspieszenia w funkcji predkosci liniowej?
                        Drugie: Jesli momentu od obrotow chyba chodzi ci o rosniecie i malenia momentu
                        a nie o wypuklosc i wkleslosc, oraz o maximum a nie punkt przegiecia?
                        Chociaz "druga pochodna" sklania do przychylenia sie do teorii o wypuklosci
                        charakterystyki.
                        Co do reszty to sie zgadzam.

                        JAki
                        • Gość: AndrzejM Re: Trochę fizyki IP: *.acn.pl / *.acn.pl 19.09.03, 13:03
                          jaki71 napisał:


                          > Pierwsze pytanie: Jaka charakterystyka? Mocy w funkcji obrotow? Momentu w
                          funkcji obrotow? Czy przyspieszenia w funkcji predkosci liniowej?
                          Drugie: Jesli momentu od obrotow chyba chodzi ci o rosniecie i malenia momentu
                          > a nie o wypuklosc i wkleslosc, oraz o maximum a nie punkt przegiecia?
                          > Chociaz "druga pochodna" sklania do przychylenia sie do teorii o wypuklosci
                          > charakterystyki.
                          > Co do reszty to sie zgadzam.
                          >
                          Witam jeszcze raz,
                          wydawało mi się, że jeżeli nie z tekstu - to z kontekstu wynikało, że chodzi mi
                          o chaeakterystykę mocy w funkcji obrotów. W pozostałych przypadkach -
                          niezależnie od tego kontekstu - to całe moje pisanie byłoby bez sensu....
                          Ale przepraszam za brak precyzji, jeżeli już się biorę za quasi - matematykę...

                          Pozdrawiam
                          A.
                          • jaki71 Re: Trochę fizyki 19.09.03, 13:05
                            Gość portalu: AndrzejM napisał(a):

                            > Witam jeszcze raz,
                            > wydawało mi się, że jeżeli nie z tekstu - to z kontekstu wynikało, że chodzi
                            mi
                            >
                            > o chaeakterystykę mocy w funkcji obrotów. W pozostałych przypadkach -
                            > niezależnie od tego kontekstu - to całe moje pisanie byłoby bez sensu....
                            > Ale przepraszam za brak precyzji, jeżeli już się biorę za quasi -
                            matematykę...
                            >
                            > Pozdrawiam
                            > A.
                            To ja sie dalej upieram ze wkleslosc i wypuklosc nie graja tu roli. Wazniejsze
                            jest czy moc rosnie czy spada a wiec narastanie i spadanie ewetulnie nachylenie
                            charakterystyki.

                            JAki

                            • Gość: AndrzeM Re: Trochę fizyki IP: *.acn.pl / *.acn.pl 19.09.03, 13:19
                              jaki71 napisał
                              > To ja sie dalej upieram ze wkleslosc i wypuklosc nie graja tu roli.
                              Wazniejsze
                              > jest czy moc rosnie czy spada a wiec narastanie i spadanie ewetulnie
                              nachylenie
                              >
                              > charakterystyki.
                              >
                              > JAki

                              A.:
                              I jeszcze raz - coś dziś uparty nieznośnie się zrobiłem...

                              A więc nie upieraj się, spokojnie sobie to przemyśl. Pierwsza pochodna
                              charakterystyki mocy w deuga pochodna zwyczajnie wyznaczazgl obrotów
                              proporcjonalna jest do charakterystyki momentu, zerowanie drugiej pochodnej
                              zachodzi dla maksymalnego momentu, powyżej maksymalnego momentu moc rośnie
                              proporcjonalnie wolniej niż obroty (krzywa wypukła), punkt przegięcia to obroty
                              momentu maksymalnego itd itd - tym trzeba manipulować niczym lewarkiem biegów,
                              jak się chce szybko oceniać różbne takie tam historyjki dotyczće związków
                              między wielkościami chrakteryzującymi układy mechaniczne...

                              pozdrawiam
                              A.
                              • Gość: AndrzejM Re: Trochę fizyki - ERRATA IP: *.acn.pl / *.acn.pl 19.09.03, 13:24
                                ERRATA

                                A więc nie upieraj się, spokojnie sobie to przemyśl. Pierwsza pochodna
                                > charakterystyki mocy
                                > proporcjonalna jest do charakterystyki momentu, zerowanie drugiej pochodnej
                                > zachodzi dla maksymalnego momentu, powyżej maksymalnego momentu moc rośnie
                                > proporcjonalnie wolniej niż obroty (krzywa wypukła), punkt przegięcia to
                                obroty
                                >
                                > momentu maksymalnego itd itd - tym trzeba manipulować niczym lewarkiem
                                biegów,
                                > jak się chce szybko oceniać różbne takie tam historyjki dotyczące związków
                                > między wielkościami chrakteryzującymi układy mechaniczne...
                                >
                                > pozdrawiam
                                > A.
                                • jaki71 Re: Trochę fizyki - ERRATA 19.09.03, 13:37
                                  Gość portalu: AndrzejM napisał(a):

                                  > ERRATA
                                  >
                                  > A więc nie upieraj się, spokojnie sobie to przemyśl. Pierwsza pochodna
                                  > > charakterystyki mocy
                                  > > proporcjonalna jest do charakterystyki momentu, zerowanie drugiej pochodne
                                  > j
                                  > > zachodzi dla maksymalnego momentu, powyżej maksymalnego momentu moc rośnie
                                  >
                                  > > proporcjonalnie wolniej niż obroty (krzywa wypukła), punkt przegięcia to
                                  > obroty
                                  > >
                                  > > momentu maksymalnego itd itd - tym trzeba manipulować niczym lewarkiem
                                  > biegów,
                                  > > jak się chce szybko oceniać różbne takie tam historyjki dotyczące związków
                                  >
                                  > > między wielkościami chrakteryzującymi układy mechaniczne...
                                  > >
                                  > > pozdrawiam
                                  > > A.

                                  OK. Problem w tym ze wiekszosc charakterystyk jest tak uprosczona ze punktu
                                  przegiecia i wkleslosci zbocza narastajacego nie widac. Wlasnie znalazlem taka
                                  na ktorej jest to w miare widoczne i by sie zgadzalo. Dochodzi jeszcze pytanie
                                  czy np. sinus alfa od 0 do 180 jest wypukly czy wklesly, bo w Krakowie czesciej
                                  jest wklesly.;)
                                  Pozdrawiam i juz sie nie upieram
                                  JAki
                      • pinn Re: Trochę fizyki 19.09.03, 13:11
                        Gość portalu: AndrzejM napisał(a):

                        > Ale zmiana biegu na wyższy
                        > przy tych Twoich 4000 spowoduje SKOKOWĄ obniżkę przyśpieszenia w stosunku
                        > zbliżonym do stosunku przełożen znienianych biegów. Ale subiektywnie możesz
                        > tego nie odczuć, bo zmieni się ton silnika... a ty nie wykorzystasz wyższych
                        > przyśpieszeń w przytaczanym przesaz siebie zakresie 4000 - 6000.

                        Dzieki za obszerne wyjasnienie. Jestem juz kompletnie przekonany, a przy
                        najblizszej okazji sprawdze to sobie doswiadczalnie :-)

                        Pozdr
                      • pinn Praktyka potwierdzila teorie... 19.09.03, 16:23
                        ...nie, zebym w to watpil :-)

                        A wiec tak:
                        1) bez kontroli trakcji
                        2) start przy 4000 obr
                        3) na dwojce do czerwonego zakresu (ogranicznik)

                        daje mi minimalnie ponizej 10 s.

                        Jak to jednak czlowiek cale zycie sie uczy...

                        Pozdr.
        • Gość: Kierowiec Re: Musisz bardzo swojego sprzegla nielubiec IP: *.ewetel.net 19.09.03, 07:44
          I reszty samochodu wlasciwie tez nie.

          Gość portalu: is300 napisał(a):

          > Zalezy jaki masz start.
          > Jezeli startujesz ze stopu na wolnych obrotach typu 1000rpm to marny ten czas
          > bedzie.

          No ja myslalem, ze ma byc mierzone przyspieszenie 0-100 km/h :-)

          > A jezeli puszczasz go przy 4000rmp

          Mieczak ;-))))

          > to moze wtedy bedziesz mial wmiare bliski
          > do czasu fabrycznego, biorac pod uwage to ze zmieniasz biegi dosc ostro.

          "Dosc ostro" to niedomowienie roku. Ta jedyna w takim badaniu konieczna zmiane
          (1 -> 2) przeprowadza sie w takim badaniu mozliwie gwaltownym szarpnieciem i
          BEZ POPUSZCZANIA GAZU. Testerzy nieco bardziej delikatni wciskaja na ulamek
          sekundy sprzeglo do polowy.

          > Po trzecie, testy producenta robia zawodowcy, auta im nie szkoda daja im w
          > tylek ile moga.

          Ot co. A pomiar, aby byl miarodajny, przeprowadza sie kilka razy w obu
          kierunkach, przy monitorowanej predkosci i kierunku wiatru, a takze przy pomocy
          piatego kola pomiarowego.

          A pomiar metoda "jeden facet kieruje, patrzy na (niewycechowany)
          predkosciomierz i odczytuje czas z zegarka z sekundnikiem" jest cokolwiek
          smieszny.

          Pozdr.

          K.
          • Gość: csi Re: Musisz bardzo swojego sprzegla nielubiec IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 19.09.03, 09:04
            Co do wciskania sprzęgła, to nawet kierowcy fabryczni go jednak używają, nie
            przesadzajmy, fakt, nogi z gazu nie zdejmują...

            "Aha, aha -nalezy wylaczyc traction control przed taka zabawa bo
            zdusi moc." - dobry system kontroli trakcji /np. dcs czy jakoś tak w bmw/
            umożliwi co najmniej tak samo dobre przyspieszenie jakie osiągnie zawodowy
            kierowca,

            pzd. csi

            • Gość: bocian musisz sie jeszcze duzo nauczyc... IP: 213.76.133.* 19.09.03, 10:29
              Oj chłopie chłopie, jeszcze sie musisz duzo nauczyć.

              Nie jestem zawodowym kierowcą a drogę Bydgoszcz W-wa pokonałem bez uzywania
              sprzegła (poza wrzuceniem na jedynkę z luzu ale i to da sie wycwiczyc),
              żaglujac biegami miedzy 2 a piątką cały czas. Kwestia wyczucia smochodu...
              Ale co ty wiesz o zabijaniu...

              A co do tego TC to na ogół ujmuje on zbyt dużo gazu gdy koła zaczynaja
              buksować - efekt jest taki ze nie jestes w stanie wykorzystac optymalnej mocy.
              Ale pewnie wiesz lepiej...

              PZdr
              • Gość: csi Re: musisz sie jeszcze duzo nauczyc... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 19.09.03, 11:13
                > Oj chłopie chłopie, jeszcze sie musisz duzo nauczyć.

                Oj chłopie, chłopie, napewno tak, ale chyba nie od ciebie....

                > Nie jestem zawodowym kierowcą a drogę Bydgoszcz W-wa pokonałem bez uzywania
                > sprzegła (poza wrzuceniem na jedynkę z luzu ale i to da sie wycwiczyc),
                > żaglujac biegami miedzy 2 a piątką cały czas. Kwestia wyczucia smochodu...

                No i co z tego, o czym Ty piszesz w ogóle, to jest w ogóle nie na temat, nikt
                nie pisze, że zmiana biegu bez sprzęgła nie jest możliwa, pisałem jak robią to
                kierowcy fabryczni bo widziałem, o sensie nieużywania sprzęgła, zwłaszcza przy
                maksymalnych obrotach nie wspomnę...

                > Ale co ty wiesz o zabijaniu...

                Ty pewnie wiesz wiele, ale mimo to nie targaj się na swoje życie...

                > A co do tego TC to na ogół ujmuje on zbyt dużo gazu gdy koła zaczynaja
                > buksować - efekt jest taki ze nie jestes w stanie wykorzystac optymalnej
                mocy.
                > Ale pewnie wiesz lepiej...
                >
                > PZdr

                Jak tak czytam, to subiektywnie :)) mi wychodzi, że dużo wiem lepiej /zwłaszcza
                od ciebie he, he/ , podtrzymuję co napisałem, "wyczucie" dobrego /czytaj jak
                najnowszego/ systemu dorównuje kierowcy zawodowemu i napewno przerasta
                przeciętnego kierowcę,

                pzd.
                • Gość: bocian Re: musisz sie jeszcze duzo nauczyc... IP: 213.76.133.* 19.09.03, 12:22
                  > No i co z tego, o czym Ty piszesz w ogóle, to jest w ogóle nie na temat,
                  nikt nie pisze, że zmiana biegu bez sprzęgła nie jest możliwa, pisałem jak
                  robią to kierowcy fabryczni bo widziałem, o sensie nieużywania sprzęgła,
                  zwłaszcza przy maksymalnych obrotach nie wspomnę...

                  Gdzie widziałes i na jakich samochodach?
                  Widzisz - to coś każdy z tych kierowców robi inaczej - w Wolfsburgu nie
                  uzywają sprzegła na testach badz leciutko smyrgaja sprzeglo (półsprzęgło) -
                  znam to akurat z Wofsburga - przypadkowo uczesticzyłem w jazdach zatrudnianych
                  przez nich speców.

                  > > A co do tego TC to na ogół ujmuje on zbyt dużo gazu gdy koła zaczynaja
                  > > buksować - efekt jest taki ze nie jestes w stanie wykorzystac optymalnej
                  > mocy.
                  > > Ale pewnie wiesz lepiej...
                  > >
                  > > PZdr
                  >
                  > Jak tak czytam, to subiektywnie :)) mi wychodzi, że dużo wiem
                  lepiej /zwłaszcza
                  >
                  > od ciebie he, he/ , podtrzymuję co napisałem, "wyczucie" dobrego /czytaj jak
                  > najnowszego/ systemu dorównuje kierowcy zawodowemu i napewno przerasta
                  > przeciętnego kierowcę,

                  Daj znac jak wymysla taki system ktory bedzie sprawnie działał. NA razie w
                  samochodach którymi jezdzilem z tym systemem - AR147, Volvo S60, Laguna, nowy
                  Meghane, Mercedes E, Mondeo, Vectra, itd. działało to w sposób ujemny dla
                  mocy i przyśpieszenia. Wieć dywagowac sobie teoretycznie mozemy ale ja pisze o
                  faktach a ty teoretyzujesz.

                  Wiec podaj jeden samochód w którym nie jest tak jak mowie a z miła chęcia go
                  przetestuje. Tylko badz pewien ze wiesz co mówisz.
                  • Gość: csi Re: musisz sie jeszcze duzo nauczyc... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 19.09.03, 14:49
                    > Gdzie widziałes i na jakich samochodach?

                    Na różnych, to bez znaczenia

                    > Widzisz - to coś każdy z tych kierowców robi inaczej

                    To po co piszesz o jakiejs normie, jak zaraz przyznajesz że takiej nie ma??

                    > Daj znac jak wymysla taki system ktory bedzie sprawnie działał

                    Sprawdź DSC z BMW, działa bardzo sprawnie...

                    > działało to w sposób ujemny dla mocy i przyśpieszenia.

                    Poważnie???, właśnie to jest istotą tych systemów, kiedy na koła idzie za dużo
                    mocy

                    > Wiec podaj jeden samochód w którym nie jest tak jak mowie a z miła chęcia go
                    przetestuje.

                    Przejedź się np BMW 328 z DSC, wyłącz system, włącz swoje wyczucie :) ,niech
                    ktoś obok w tym samym modelu depnie do oporu i da systemowi działać, powodzenia
                    na mecie :))

                    > Tylko badz pewien ze wiesz co mówisz

                    Vice versa

                    pzd.

    • Gość: Rav Re: przyspieszenie w instrukcji i w zyciu IP: *.bielsko.dialog.net.pl 19.09.03, 10:46
      Ta różnica, którą podałeś, jest na tyle duża, że jeśli faktycznie technicznie
      robiłeś wszystko, jak trzeba, to oddaj wóz do warsztatu. Tak być zdecydowanie
      nie powinno,

      pozdrawiam
      • pinn Re: przyspieszenie w instrukcji i w zyciu 19.09.03, 12:04
        Gość portalu: Rav napisał(a):

        > Ta różnica, którą podałeś, jest na tyle duża, że jeśli faktycznie technicznie
        > robiłeś wszystko, jak trzeba, to oddaj wóz do warsztatu


        Ee, nie przeszkadza mi to az tak bardzo, poza tym mysle, ze to wynika jednak z
        roznicy w sposobie przeprowadzenia proby - zawodowo a "po domowemu". Widac jest
        wieksza niz sadzilem.

        pozdr
        • Gość: Rav Nie może być z Tobą aż tak źle! IP: *.bielsko.dialog.net.pl 19.09.03, 12:33
          Sądzę, że jakiś mechanik (np. z ASO Twojej marki) powinien jednak przejechać
          się tym autem- nic Cię to nie będzie kosztować, a zdobędziesz pewność, że
          przynajmniej z samochodem wszystko jest ok.
          Robiłem takie próby na różnych samochodach i aż trudno mi sobie wyobrazić, jak
          nieudolna byłaby próba maksymalnego przyśpieszenia z tak dużą stratą, więc
          przewiduję tutaj raczej coś w stylu niedomagania maszyny,

          pozdrawiam
          • pinn Nie, jest ze mna calkiem dobrze :-) 19.09.03, 13:43
            Gość portalu: Rav napisał(a):

            > Sądzę, że jakiś mechanik (np. z ASO Twojej marki) powinien jednak przejechać
            > się tym autem- nic Cię to nie będzie kosztować, a zdobędziesz pewność, że
            > przynajmniej z samochodem wszystko jest ok.

            Tego oczywiscie nie neguje, ale niedlugo mam akurat przeglad, wiec z tym troche
            poczekam. Z dyskusji powyzej wynika, ze technika przyspieszania byla
            zbyt "lagodna", dlatego nie martwie sie stanem silnika na zapas (tak poza tym
            chodzi tip top).

            Pozdr
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka