Dodaj do ulubionych

test auta ktore kupuje

11.06.08, 23:23
witam
mam mianowicie pytanko: kupując pojazd z rynku wtórnego chciałbym sprawdzić
jego stan techniczny:
-elektryka
-mechanika
-bezwypadkowość
czy wszystkie te rzeczy mogę skontrolować na stacji kontroli pojazdów, jakie
są koszta takowych badań, i jak fachowo się one nazywają.
Aha mam jeszcze pytanko czy jest możliwość jakoś idealnego sprawdzenia czy
nabywany pojazd nie ma czasami uszkodzonej uszczelki pod głowicą
serdecznie pozdrawiam i liczę na pomoc
Obserwuj wątek
    • polokokt Re: test auta ktore kupuje 12.06.08, 10:17
      Takie rzeczy to tylko w Autoryzowanej Stacji Obslugi danej marki. Czyli jak
      chcesz kupic Forda, umawiasz sie w serwisie Forda (jakims z danego regionu) na
      takie sprawdzenie samochodu przed zakupem. W stacji diagnostycznej to zrobia
      tylko zwykla sciezke diagnostyczna, czyli poszarpia kolami, sprawdza hamulec i
      zobacza czy prosto swiatla swieca.
      Przy czym umawiac sie czasem trzeba kilka(nascie) dni wczesniej, bo moze nie byc
      miejsc.
      • mameja21 Re: test auta ktore kupuje 12.06.08, 10:37
        Dokładnie tak jak napisał Polokokt najlepiej jechać do ASO i tam
        sprawdzić wszystko, łącznie np. z badaniem gubości lakieru.
        • v-6 Re: test auta ktore kupuje 12.06.08, 14:15
          Witam!
          Przyłączam się do głosów przedmówców. Takie badanie nazywa się - bardzo fachowo - badaniem przed zakupem. Podstawowe kosztuje ok. 150 zł, co najmniej drugie tyle za np. sprawdzenie układu wtryskowego i turbiny w dieslu. Nie wszystkie ASO się tym zajmują, więc trzeba sprawdzić i umówić się telefonicznie. Oczywiście możesz zrobić to samo w warsztacie mechanicznym specjalizującym się w danej marce, najlepiej zaprzyjaźnionym. Miernik grubości lakieru chyba wszyscy już mają.
          Co do uszczelki pod głowicą, to najbardziej typowe objawy jej uszkodzenia to białawy dym z wydechu i biały osad pod korkiem wlewu oleju. Oczywiście ubywa też płynu chłodniczego (a pod autem nie ma plam wycieku), w zbiorniku wyrównawczym płynu może pojawić się olej. W ogóle olej wymieszany z płynem zmienia kolor i konsystencje, podobno potrafi ubić się jak majonez. W stadium zaawansowanym będziesz też miał podwójny odczyt na miarce oleju: końcówka bagnetu będzie zabrudzona olejem, a powyżej wilgotna od płynu. Objawy wtórne to utrudniony rozruch i ogólny spadek mocy.
          BTW, czemu akurat ten problem cię interesuje? Być może wbrew pozorom, ale nie jest to wcale bardzo droga naprawa. Szczególnie, jeśli kupisz tzw. nowoczesnego diesla i będziesz miał pecha.
          Pozdrawiam
          v-6
          • eagel2 Re: test auta ktore kupuje 15.06.08, 19:58
            Można sprawdzić szczelność uszczelki pod głowicą, służy do tego urządzonko ze specjalnym płynem. Jeśli płyn w tym urządzeniu zmieni kolor po "zassaniu" spalin z samochodu to uszczelka do wymiany - tak to jakoś działa. Pozdro
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka