Gość: Yatoya
IP: *.dami / *.dami-rz.pl
21.09.03, 12:51
Witam
Czytając wszystkie powyzsze komentarze, doszedłem do wniosku, ze nie byłoby
całego zamieszania, gdyby nie forma postu jaką raczył nas uraczyć Pan
Andrzej.
- Mam pytanie do forum. Moj syn konczy w przyszlym miesiacu osiemnascie lat i
- postanowilem kupic mu auto.
Nie widzę nic w tym złego.Sam dostałem na 18 urodziny od ojca samochód, a
może
raczej wyrób samochodo podobny-bo był to polski fiat 126 p
- Zupelnie nie wiem co jest teraz trendy wsrod
- mlodziezy, a jego nie bede pytac, bo to ma byc stuprocentowa niespodzianka.
- Auto bedzie oczywiscie na firme, wiec musi miec homologoacje ciezarowego i
kosztowac do 60 tys. netto.
W zakupie na firmę również nie ma nic zdroznego, w końcu kazdy z nas woli
wydacmniej niz więcej.
Ale zdanie:
"Dobrze jakby nie bylo jakies pospolite, ale zeby
nikt nie mial takiego w jego szkole. "
brzmi już nietyle nieskromnie co idiotynie.
Na moje 18 urodziny, a było to równo 10 lat temu dostałem malucha,nie
dlatego
że mojego ojca nie było stać na lepsze auto, ale własnie dlatego zebym się
nie
wyrózniał.Co prawda wtedy uznawałem to za niewielką porażkę, ale patrząc z
perspektywy czasu, wiem ze ojciec nauczyłmnie tym samym skromności i nie
wywyższania się poza tych (biedaków?) którzy podrózują komunikacją miejską i
jestem mu za to wdzięczny.
Nie mam zamiaru wtrącać się w wychowywanie Pana syna, jednak z całym
szacunkiem osmiele się twierdzić, że robi Pan z własnego dziecka kalekę.
I jeszcze jedno pytanie (przepraszam że się osmielam):Czy Pana syn dostaje
kieszonkowe???
Pozdrawiam