lipska2
22.09.08, 11:53
witam, wlasnie tydzien temu zdalam egzamin na prawo jazdy - udalo
sie za pierwszym razem :) - no i zaczelo sie.... wprawdzie nie
twierdze ze umiem super juz jezdzic, no ale czegos mnie nauczono.
wsiadlam za kierownice naszego auta - maz obok...
1) nie jedz na biegu z gorki! wrzuc na luz - bo niby oszczednie tak,
ale czy bezpiecznie np. przy hamiowaniu? jak go przekonac ze tak jak
ja chce - czyli na biegu - jest OK, bo wprawdzie zaoszczeci kilka
tych kropel benzyny to jednak przy ponownym wrzuceniu na bieg chyba
pociagnie silnik wiecej?
2) drugi zarzut jaki otrzymalam to ze jak np. zatrzymuje sie na
swiatlach czy stopie nie daje na luz, tylko wrzucam jedynke i
trzymam na sprzegle i hamulcu (nie mowie o dluzszych postojach kiedy
wrzucam ten luz i zaciagam reczny).... podobno spale sprzeglo....
zupelnie nie rozumiem tego wszystkiego, gdyby tak bylo czy tak by
nie uczono na szkole jazdy?