Dodaj do ulubionych

kredyt na zakup auta a wspólnota majątkowa-proszę

IP: *.luszowice.sdi.tpnet.pl 08.11.03, 10:38
Bardzo proszę , może Ktoś miał podobną sytuację lub wie:
chcę kupić Tojotę Yaris lub Opla Corsę w salonie (wpłacic połowę ceny a
resztę na raty). Problem w tym , że jestem w separacji ale nieusankcjonowanej
prawnie , a mąż nie chce mi podpisać kredytu.
Mam stałe zatrudnienie w budżetówce , zarabiam ok.1700 zł (na ręke) , może
Ktoś wie , jak ominąć tę przeszkode (czy nie ma możliwości zamiast poręczenia
kredytu przez męza , poręczenia innej osoby , lub jakieś inne rozwiązanie)?
A może zna ktoś salony sprzedaży , które tego nie wymagają ?
Proszę ... i z góry dziękuję , i pozdrawiam...
Obserwuj wątek
    • Gość: zdesperowana Re: kredyt na zakup auta a wspólnota majątkowa-pr IP: *.luszowice.sdi.tpnet.pl 08.11.03, 12:20

      muszę podciagnąć temat , może się jednak Ktoś odezwie i pomoże....
      • Gość: Michal Re: kredyt na zakup auta a wspólnota majątkowa-pr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.03, 12:23
        Mialem podobny problem. Niestety kazdy wymagal podpisu, z kredytu musialem
        zrezygnowac.
        • Gość: zdesperowana Re: kredyt na zakup auta a wspólnota majątkowa-pr IP: *.luszowice.sdi.tpnet.pl 08.11.03, 12:32
          Michał , dzięki , trzeba będzie pewnie rozglądać się za jakimś używanym...
          pozdrawiam i miłego weekendu życzę
          • Gość: Michal Re: kredyt na zakup auta a wspólnota majątkowa-pr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.03, 12:40
            Moj kolega kiedys podstawil lewa zone do kredytu:) Wprawdzie nie byl to kredyt
            na samochod, tylko gotowkowy. Ale niestety stracil prace i mial klopot ze
            splata. Wtedy zona sie dowiedziala, i gdyby nie prosby rodziny pewnie
            wpakowalaby go do puszki. Wiec lepiej nie probuj:))
            Tez ci zycze milego weekendu. Swoja droga to policz wszystkie koszty, a moze
            sie okaze ze jakis 2 latek to lepsze rozwiazanie:)
            • Gość: zdesperowana Re: kredyt na zakup auta a wspólnota majątkowa-pr IP: *.luszowice.sdi.tpnet.pl 08.11.03, 12:50
              Michał , jeszcze raz dzieki , nie miałam na myśli kroków kolidujących z
              prawem (naszym , polskim , CHORYM prawem).
              Tylko skąd pewność , że autko nie było tłuczone ??? No ale przy kupnie
              używanego zawsze jest ryzyko , trudno - coś za coś.
              • Gość: Michal Re: kredyt na zakup auta a wspólnota majątkowa-pr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.03, 12:59
                Wiesz, tak na prawde zawsze warto wydac 150 PLN na kontrole auta w warsztacie
                przed kupieniem. Oni Ci powiedza czy bylo bite i ew. jak bardzo. Tak samo jak
                sprawdza inne elementy. Zawsze tak robilem do tej pory, bo wiekszosc aut jakie
                kupowalem mialo wlasnie ok 2 lat.
                • Gość: zdesperowana Re: kredyt na zakup auta a wspólnota majątkowa-pr IP: *.luszowice.sdi.tpnet.pl 08.11.03, 13:29

                  Michał , wielkie dzięki za radę (że też sama na to nie wpadłam)

                  Miałeś może Corssę lub Yaris,kę używaną ?
                  • Gość: Michal Re: kredyt na zakup auta a wspólnota majątkowa-pr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.03, 13:46
                    Corse mialem. To bylo sluzbowe auto zony, odkupione potem od firmy. Malo nia
                    jezdzilem, ale problemow z nia nie bylo. Preferuje raczej wieksze samochody:))
    • Gość: marcinc3 Re: kredyt na zakup auta a wspólnota majątkowa-pr IP: *.elblag.dialog.net.pl 08.11.03, 14:47
      jak masz nowy dowod to sie nie pucuj do meza jak nie to zrob nowy
      • Gość: ius Re: kredyt na zakup auta a wspólnota majątkowa-pr IP: *.chello.pl 08.11.03, 15:05
        cokolwiek zrobisz bedzie niezgodne z prawem, o wysoość kredytu przewyższa tzw.
        zwykły zarząd majątkiem wspólnym (obciążasz go przecież). chciałem też
        napomknąć, że zdaje mi się, że to autko wejdzie do majątku wspólnego
        małżonków...
        • Gość: zdesperowana do ius,a IP: *.luszowice.sdi.tpnet.pl 08.11.03, 22:45
          co to jest "zwykły zarząd majątkiem wspólnym" ?
          no tak , choć sama kupię , będzie to majątek wspólny... czyli jak się nie
          obrócić - plecy zawsze z tyłu , z tym że mąż też wziął kredyt bez mojego
          poręczenia (ma znajomości w banku)
          dzięki i pozdrawiam
      • Gość: zdesperowana do Marcina IP: *.luszowice.sdi.tpnet.pl 08.11.03, 22:34
        mam nowy dowód oczywiście , tylko wtedy , jak słusznie zauważył "ius",
        postąpię niezgodnie z prawem (nieistotne , ze chorym) , ale dzieki za wskazanie
        takiej możliwości , pozdrawiam
        • Gość: marcinc3 Re: do Marcina IP: *.elblag.dialog.net.pl 09.11.03, 13:57
          tak to fakt ale ja ci podpowiedzialem wyjscie musisz samo ocenic czy w twej
          sytuacji to nozliwe bo np jak masz zle stosunki z mezem to moze to wykorzystac
          przeciw tobie prosciej moze wziasc kredyt na rodzine rodzicow itp pozdrawiam
          • Gość: zdesperowana Re: do Marcina IP: *.luszowice.sdi.tpnet.pl 09.11.03, 14:51
            i oczywiście jestem Ci za podpowiedż bardzo wdzięczna , jak również za
            sugestię wzięcia kredytu np.na mamę (też nie pomyślałam o tym)

            Wszyscy , którzy się do mnie odezwali zasługują na buziaki (cmok) i choć
            nie podjęłam jeszcze decyzji , rozjaśniło mi się nieco w tej ciemności
            niemożności

            jak to człowiek zdesperowany i do tego samotny jest bezradny (a cóż dopiero
            jak tym człowiekiem jest kobieta....)
            • Gość: marcinc3 Re: do Marcina IP: *.elblag.dialog.net.pl 09.11.03, 15:53
              zawsze potrafie znalezc wyjscie z sytuacji i chetnie pomoge pozdrawiam
              • Gość: zdesperowana Re: do Marcina IP: *.luszowice.sdi.tpnet.pl 09.11.03, 15:55
                super , zapamiętam , miłego wieczoru
                • Gość: marcinc3 Re: do Marcina IP: *.elblag.dialog.net.pl 09.11.03, 16:06
                  rowniez tego zycze
    • Gość: zdesperowana(już m Re: kredyt na zakup auta a wspólnota majątkowa-pr IP: *.luszowice.sdi.tpnet.pl 09.11.03, 22:49
      podciągam temat , sorry , może Ktoś jeszcze coś mi powie , (już i tak DUŻO się
      nauczyłam-dzięki)
    • Gość: allerhand Re: kredyt na zakup auta a wspólnota majątkowa-pr IP: 212.244.83.* 10.11.03, 19:28
      Gość portalu: zdesperowana napisał(a):

      > Bardzo proszę , może Ktoś miał podobną sytuację lub wie:
      > chcę kupić Tojotę Yaris lub Opla Corsę w salonie (wpłacic połowę ceny a
      > resztę na raty). Problem w tym , że jestem w separacji ale
      nieusankcjonowanej
      > prawnie , a mąż nie chce mi podpisać kredytu.
      > Mam stałe zatrudnienie w budżetówce , zarabiam ok.1700 zł (na ręke) , może
      > Ktoś wie , jak ominąć tę przeszkode (czy nie ma możliwości zamiast
      poręczenia
      > kredytu przez męza , poręczenia innej osoby , lub jakieś inne rozwiązanie)?
      > A może zna ktoś salony sprzedaży , które tego nie wymagają ?
      > Proszę ... i z góry dziękuję , i pozdrawiam...




      Mąż nie chce ,,podpisać kredytu"- no i bardzo dobrze. W sytuacji w której się
      znajdujesz (faktyczna separacja) nie powinnaś zaciągać żadnych nowych
      wspólnych rozporządzeń majątkowych. Jak trafnie zauważyli przedmówcy wszystko
      co nabywasz trafia bowiem do Waszego wspólnego majątku ustawowego.
      W Twojej sytaucji moim zdaniem najbardziej zasadnym posunięciem byłoby
      zniesienie wspólnoty majątkowej z mężem. Możesz tego dokonać dwojako:
      1. jeżeli się z mężem porozumiesz to najprościej przed notariuszem (opłata
      max. to 400 zł (targuj się!!!) + 22% VAT + po 8 zł za każdy z wypisów)
      2.w przypadku braku porozumienia, przed Sądem Rejonowym, Wydział Rodzinny na
      drodze powództwa o zniesienie,

      pozdr.

      allerhand

      • Gość: zdesperowana do allerhand IP: *.luszowice.sdi.tpnet.pl 10.11.03, 21:14
        hmmmmm ... masz rację

        następne cenne rady (co nie znaczy , że mniej ważne , jeszcze inne
        spojrzenie na problem)

        i tego mi trzeba

        ale widzisz , boję się kategorycznych rozwiązań , ale pewnie muszę się
        na nie wreszcie zdecydowac...

        dzieki serdeczne i BUZIAKI

        pozdrawiam i serdecznie dziękuję

    • Gość: Stanley Źle postawiony problem. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.11.03, 02:33
      Nie zrozum mnie źle nie chcę być cyniczny, ale zamiast brać kredyt na siłę
      ryzykując albo konswekwencje karne albo awanturę z mężem ( w najlepszym razie)
      zainwestuj te peniądze w siebie. Nie wiem co robisz, kim jesteś, co potrafisz,
      jesteś ładna czy brzydka. Nieważne. Zainwestuj te pieniądze we własną pracę,
      wygląd , umiejętności. 1700 zł to strasznie mało, stać Cię na więcej. Poza tym
      są faceci, którzy za punkt honoru stawiają sobie aby ich kobieta jeździła
      czymś lepszym niż corsa czy yaris. Reszty się chyba domyślasz. Powodzenia.
      • Gość: zdesperowana Re: Źle postawiony problem. IP: *.luszowice.sdi.tpnet.pl 11.11.03, 21:38
        hmmmmm

        Zrozumiałam ,z wyjątkiem trzeciego od końca zdania... (Poza tym są
        faceci ... itd.)???
        a tak nawiasem mówiąc , jestem ładna
        a jeszcze drugim nawiasem , nie chcę brać kredytu "na siłę"
        a trzecim , zaskoczyłeś mnie , bo otrzymałam rady , o które wcale nie
        prosiłam

        pozdrawiam
        • Gość: Stanley Re: Źle postawiony problem. IP: *.k.mcnet.pl 12.11.03, 12:36
          Wszystko jest bardzo proste. Żeby teraz dostać kredyt musisz dogadać się z
          mężem. A wg mnie to zły pomysł. Co prawda możesz zawsze poszukać banku, a
          zwłaszcza pośrednika, który przymknie na to oko - i nie myślę tu o naginaniu
          prawa. Zapytaj w kilku miejscach jakie inne zabezpieczenie możesz zaoferować
          abyś nie musiała w ogóle informować męża. Przecież możesz dokonać
          przewłaszczenia do czasu spłaty kredytu, do tego weksel, cesja ubezpieczenia
          może być jeszcze polisa na życie. To w zupełnośći powinno wystarczyć i Twojego
          męża w ogóle to nie powinno dotyczyć.
          Ktoś napisał o notariuszu i miał rację. Rozdzielność leży w Twoim interesie bez
          względu na ten kredyt - chyba, że Twój mąż to milioner.

          Druga droga, być może wynikająca z mojego stosunku do kobiet - ja zawsze swoim
          kobietom kupowałem samochód. Uważam, że to obowiązek faceta utrzymywać swoją
          Panią, a nawet jeśli ona pracuje i jest niezależna to jej pieniądze powinny być
          jej pieniędzmi i nie powinny być wrzucane do wspólnego worka. Rozumiem , że
          jesteś sama, ale skoro jak sama piszesz jesteś ładna i dajesz sobie radę to nie
          lepiej poszukać sobie właściwego partnera, a on już rozwiąże sprawę samochodu.
          Chyba, że na razie chłopów masz dosyć, a somochód jest Ci potrzebny od zaraz ..
          Pozdrawiam, Stan.
          • Gość: zdesperowana Re: Źle postawiony problem. IP: *.luszowice.sdi.tpnet.pl 12.11.03, 23:03
            do Stanley,a
            No właśnie , samochód jest mi potrzebny...
            Zastanawiam się , gdzie są Tacy Mężczyżni ...
            Dzięki za rady , dały mi trochę do myślenia i przemyślenia , pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka