Dodaj do ulubionych

upierdliwość policji

IP: *.wil.pk.edu.pl 15.11.03, 15:51
chciałbym zapytać was o zdanie na temat "służbistości" naszej kochanej
policji. przedwczoraj wieczorem jechałem sobie spokojnie samochodem z
włączonymi światłami p.mgielnymi. włączyłem je bo w krakowie tego wieczoru
była mgła- na moje nieszczęście nie wszędzie. zatrzymał mnie patrol dzielnych
policjantów (pech chciał, że akurat w tym miejscu mgły było jak na lekarstwo)
i wlepił 2 punkty i 50 PLZ (chcieli 100) właśnie za "manie" świateł
p.mgielnych. i tu pojawia się sedno - doskonale rozumiem, że przepis określa
kiedy można ich używać, rozumiem, ze źle ustawione światła przeszkadzają
innym (moje świecą aż za nisko) ale czy nie mogło to skończyć się
upomnieniem - przecież i tak straciłem 15 minut. W Finalndii, jechałem kiedyś
bez świateł (zapomniałem) podczas fatalnej pogody, podjechał do mnie
radiowóz, włączył koguta, policjant pokazał na światła, włączyłem pomachałem
i po sprawie. efekt taki sam a o ile lepsze można sobie wyrobić zdanie o
władzy...
a wam przydarzyło się coś podobnego?
Obserwuj wątek
    • mr.elwood Re: upierdliwość policji 15.11.03, 16:42
      Ja dwa tygodnie temu mialem zwykla kontrole policji podczas ktorej panowie
      policjanci przyczepili sie do nadtluczonego kierunkowskazu przedniego. Jakis
      palant stlukl mi na parkingu kierunkowskaz, ale nie wymienilem go bo w
      zasadzie jest on tylko pekniety. I policjanci - poniewaz nie mieli sie do
      czego przyczepic - zaczeli straszyc zabraniem dowodu rej. Podyskutowalismy i
      pojechalem dalej. Nigdy nie dyskutuje z policja jesli wiem ze np przekroczylem
      predkosc - bo to nie ma sensu. Ale w tym przypadku czulem ze to przesada.
      Poza tym mam raczej mile wspomnienia ze spotkan z policja..
      • Gość: Michal Re: upierdliwość policji IP: *.telia.com 15.11.03, 16:51
        Tak tym sie roznia policje zachodnie od krajowej;
        Zachodnie sluza czlowiekowi pomoca i rada.
        Krajowe udaja ze sluza i czekaja na moment gdzie i jak mozna oskubac petenta.
        Tzn ze jeszcze licz ze moze ktos wsunie.Musza sobie zdac sprawe ze ten czas juz
        odszedl.Kto sobie nie zda sprawy to opusci w szybkich abzugach szeregi
        policji.Zobaczycie za dwa lata nie poznacie czy to krajowa czy zagraniczna
        policja.szeregi ich sie oczyszcza same tak jak sld zobaczynmy z jakim skutkiem
        i na jak dlugo.
        Pzdr.Michal
    • gaziarz Re: upierdliwość policji 15.11.03, 17:08
      Dlaczego ja mam zupelnie odwrotne doswiadczenia z policja? (tzn. bardzo sie z
      tego ciesze).
      Jezdze duzo, wcale nie zawsze grzecznie, wiec i sie z bialoniebieskimi
      spotykam... I zawsze sa mili, kulturalni, rzeczowi i mozna pogadac. Faktem
      jest, ze caoraz rzadziej udaje mi sie przegadac (czyzby jakies szkolenie
      antymanipulacyjne), ale nigdy nie czepili mi sie czegos, na co nie zasluzylem,
      a jak mielismy odmienne zdanie- zawsze wychodzilo na moje. Propozycje lapowek
      kometnowalem jakos zartobliwie i nigdy sie nie upierali, a po takiej
      propozycji, odpartej grzecznie przeze mnie o mandacie juz nei mowili.

      A co do przeciwmgielnych- juz nie raz bylo tu o ich naduzywaniu. I bym rypal
      wieksze mandaty za ich używanie niz za niewlączenie swiatel mijania w dzien- bo
      jest to swiadoma nadgorliwosc lub glupota lub niewiedza.

      I jeszcze apropos bezmandatowego zwracania uwagi- wlasnie niedawno zdarzylo mi
      sie jechac bez swiatel obok potrolu z radarem- nie zatrzymali mnie- tylko jeden
      pokazal mi na swiatla w radiowozie i sie usmiechnal na moje dziekczynne
      skinienie glowa.
      A moze tak jest tylko w mazowieckim (tu mialo miejsce 100% moich kontaktow z
      policja)?
      pzdr
      • mr.elwood Re: upierdliwość policji 15.11.03, 17:22
        Ja opisywalem tylko jedna sytuacje. Jedyna podczas ktorej dzialanie policji mi
        sie nie spodobalo.
        Moge podac 10 innych w ktorych policjanci z drogowki zachowali sie
        profesjonalnie i kulturalnie.
        Z innej beczki -mialem 4 wlamania do mojego domu na wsi - ZA KAZDYM razem
        policjanci okazali sie fachowcami, ich interwencje byly szybkie i skuteczne, a
        ich ochota do pracy momentami mnie zadziwiala. Wiec mam raczej dobre zdanie o
        policji.

        Pozdraiwam
        • Gość: mooj Re: upierdliwość policji IP: *.spray.net.pl 15.11.03, 22:46
          fachowo i skutecznie ochronili mienie...4 razy

          ale do rzeczy -moje kontakty z policją drogową w ostatnich latach -bardzo
          dobrze z lekkim minusem poza jednym przypadkiem za to dość istotnym. Po kolizji
          w której miałem nieszczęście uczestniczyć ponad 3 lata temu policjant wprost mi
          powiedział że pomimo osobostego przeświadczenia że mam rację - w sądzie tak nie
          będzie zeznawał (jełsi zdecyduje się na rozprawę). Powód -za dużo by go to
          kosztowało nerwów i czasu... i z premedytacją opisał sytuację niezgodnie ze
          stanem faktycznym i swoim przekonaniem

          i to na tyle...
    • Gość: maciek Re: upierdliwość policji IP: 212.244.180.* 17.11.03, 08:35
      nigdy nie zrozumiem klientow jezdzacych po oswietlonych ulicach przy
      najmniejszej mgle (albo i gdy jej nie ma wcale) oswietleni jak choinka...
      • Gość: 9ton Re: upierdliwość policji IP: *.wil.pk.edu.pl 17.11.03, 10:27
        a co tu jest do zrozumienia???
        pisałem, że w mieście była mgła i akurat w miejscu gdzie stała policja jej nie
        było. po prostu zapomniałem ich wyłączyć. a swoją drogą to chyba troche chore,
        żebym musiał się obawiać jeździć na halogoenach (dodam, że nie oślepiają innych)
        Raz pan policjant powie ze dziś mamy dobrą widoczność a dziś nie. Śmieszy mnie
        też zapis w kodeksie określający zasięg widoczności do 50m - to co mam wozić ze
        sobą taśmę mierniczą?
        wątek założyłem, bo denrwuje mnie literalne przywiązanie do przepisów - ot co.
        • Gość: maciek Re: upierdliwość policji IP: 212.244.180.* 17.11.03, 13:37
          do zrozumienia jest np to, co daja p-mgielne na oswietlonej ulicy
      • Gość: 9ton Re: upierdliwość policji . IP: *.wil.pk.edu.pl 17.11.03, 10:28
        a co tu jest do zrozumienia???
        pisałem, że w mieście była mgła i akurat w miejscu gdzie stała policja jej nie
        było. po prostu zapomniałem ich wyłączyć. a swoją drogą to chyba troche chore,
        żebym musiał się obawiać jeździć na halogoenach (dodam, że nie oślepiają innych)
        Raz pan policjant powie ze dziś mamy dobrą widoczność a dziś nie. Śmieszy mnie
        też zapis w kodeksie określający zasięg widoczności do 50m - to co mam wozić ze
        sobą taśmę mierniczą?
        wątek założyłem, bo denrwuje mnie literalne przywiązanie do przepisów - ot co.
        • Gość: cert Re: upierdliwość policji . IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.03, 10:34
          Bardzo dobrze !, przykro mi że musiałes zaplacic ale na drugi raz sie
          zastanowisz zanim właczysz p-mgielne. Niczego bardziej nienawidze niz aut
          jadących z p-mgielnymi w miescie nawet przy dużej mgle. A czasami to nawet na
          deszczu !!, czesto jezdze gierkową trasą i tam to dopiero jest masakra.
          Wystarczy malutka mgielka lub deszczek a już co drugi burak ma p-mgielne.
          Potem nie da sie takiego wyprzedzic bo czlowiek jest oslepiony
        • Gość: Zyzio Re: upierdliwość policji . IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 17.11.03, 11:23
          Nie mam popd ręką przepisów, ale czy wogóle wolno stosować światła
          przeciwmgielne w mieście (tzn. na obszarze zabudowanym?).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka