Gość: Arturro
IP: *.tkb.net.pl
18.11.03, 22:56
Wkurzaja mnie teksty, typu ze kobiety jezdza wolniej to i bezpieczniej,
bzdura jakich malo. Powinny robic kurs na prawo jazdy dwa razy dluzej niz
mezczyzni. Bo jak to nazwac inaczej jak nie baba za kierownica, kiedy wciagu
jednego roku trzy razy wali mi w samochodo baba. Pierwszy raz jade srodkowym
pasem, obok kobieta na przejsciu wylazi pijaczyna z lewej strony , ja
normalnie wyhamowalem ta obok z prawej zamiast cisnac hamulec ucieka w prawo
pakujac sie w moj bok, totalna panika u kobiety nie wie co robic( taksie
tlumaczyla). Druga sytuacja: dojezdam do skrzyzowania (podporzadkowana ulica)
na ktorym stoi samochod i chce sie wlaczyc do ruchu staje za nim a ten mi
nagle cofa i mimo trabienia pakuje sie chakiem w moj przod, oczyweiscie z
samochodu wysiada kobieta. Trzecia sytuacja to juz moja wina bo dalem
znajomej wyjechac z garazu i oczywicie nie wykrecila i walnela w betonowy
slup bramy, blotnik do wymiany. W zyciu nie dam kobiecie wiecej kierowac
samochodem a jak widze jakas i do tego w okularach i kapeluszu uciekam i
trabie ostrzegawczo zeby sie trzymala z daleka. Jakie macie sposoby na tych
wspanialych ostroznych kierowcow ??