Dodaj do ulubionych

Baby za kierownica, kto im daje prawo jazdy ?

IP: *.tkb.net.pl 18.11.03, 22:56
Wkurzaja mnie teksty, typu ze kobiety jezdza wolniej to i bezpieczniej,
bzdura jakich malo. Powinny robic kurs na prawo jazdy dwa razy dluzej niz
mezczyzni. Bo jak to nazwac inaczej jak nie baba za kierownica, kiedy wciagu
jednego roku trzy razy wali mi w samochodo baba. Pierwszy raz jade srodkowym
pasem, obok kobieta na przejsciu wylazi pijaczyna z lewej strony , ja
normalnie wyhamowalem ta obok z prawej zamiast cisnac hamulec ucieka w prawo
pakujac sie w moj bok, totalna panika u kobiety nie wie co robic( taksie
tlumaczyla). Druga sytuacja: dojezdam do skrzyzowania (podporzadkowana ulica)
na ktorym stoi samochod i chce sie wlaczyc do ruchu staje za nim a ten mi
nagle cofa i mimo trabienia pakuje sie chakiem w moj przod, oczyweiscie z
samochodu wysiada kobieta. Trzecia sytuacja to juz moja wina bo dalem
znajomej wyjechac z garazu i oczywicie nie wykrecila i walnela w betonowy
slup bramy, blotnik do wymiany. W zyciu nie dam kobiecie wiecej kierowac
samochodem a jak widze jakas i do tego w okularach i kapeluszu uciekam i
trabie ostrzegawczo zeby sie trzymala z daleka. Jakie macie sposoby na tych
wspanialych ostroznych kierowcow ??
Obserwuj wątek
    • greenblack Re: Baby za kierownica, kto im daje prawo jazdy ? 18.11.03, 23:02
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=7976994&a=7976994

      Pozdrawiam
    • Gość: Rav Re: Baby za kierownica, kto im daje prawo jazdy ? IP: *.bielsko.dialog.net.pl 18.11.03, 23:24
      Sprawa z "babami za kierownicą" zwykle kręci się wokół nie tego słupa...
      Rzecz w tym, żeby nie dać się zwieść ani feministycznemu egalitaryzmowi, ani
      statystycznej wybiórczości. Częste są opinie roszczeniowe- co kto powinien, a
      jak nie, to... Kiepski kierowca, jeśli jest tego świadom, przełyka tę gorzką
      pigułkę i jeździ dalej bez słowa, to samo z rozumnym obserwatorem. Gorzej, jak
      ktoś broni złej sprawy do upadłego i się nie przyznaje, albo broni całego rodu
      swego niczym patriota wojenny... Niektóre babeczki za cholerę nie przyznają,
      że mogą być w czymś słasze od facetów, a niektórzy faceci myślą, że jak już
      się urodzili, to wystarczy...ja oczywiście jestem znakomitym kierowcą i
      wszystkie kobitki mi to mówią, cha!cha!

      pozdrawiam
    • mejson.e5 Lwice 18.11.03, 23:45
      Nie wiem, czy miałeś pecha, że trafiłeś na idiotki za kierownicą.
      Może miałeś szczęście, że nie trafiłeś na LWICE?
      Zapraszam do przeczytania tekstu:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=8287482&a=9002375
      A w ogóle, to ten temat poruszany jest na ogromnej liczbie wątków.
      Czyżby był aż tak poważny?

      Pozdrawiam,
      Mejson
      • Gość: Polonus Re: Lwice IP: *.dyn.optonline.net 19.11.03, 00:54
        A ja tak wyuczylem jezdzic moja zonke kilka lat wstecz ze jak wpadam do kraju
        od czasu do czasu i mnie wiezie z lotniska to pedzi na trzeciego albo 140km/h
        po tych drozkach miedzy miastami to zamykam oczy.To nie to grzeczne 55mil/h na
        4 pasmowej autostradzie do ktorego juz sie przyzwyczailem uhhh
        • Gość: Alpina b12 Re: Lwice- super artykulik;-))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.03, 17:42
          ...ale jeszcze są babeczki, które potrafią jeździć ale, no właśnie
          moja nagminna praktyka gdy jest duży ruch i nie mogę wyjechać szybko z
          podporządkowanej wtedy robię cielęce oczy, ładnie się uśmiecham i ....zawsze
          jakiś Mężczyzna się zatrzyma( ALE NIGDY BABA BABIE NIE USTĄPI- SUKI)

          fAKT, ŻE JAK SIĘ FACET Z DRUGIM ZAWEŹMIE TO JEST TO NIC W PORÓWNANIU DO TEGO
          GDY JEDNA BABA Z DRUGĄ SIĘ " DORWĄ".......hyihihihi
          POZDROWIONKA
    • cytrynowa.babka Re: Baby za kierownica, kto im daje prawo jazdy ? 19.11.03, 09:58
      A kto daje prawo jazdy tępym facetom. Sytuacja z ranka dnia dzisiejszego.
      Sytuacja nr 1: jadę środkowym pasem, pas trzeci znajdujący się po mojej prawej
      stronie się kończy a z tego pasa wpycha mi się przed maskę męski głupol w Tico
      (czy Wy faceci to głowy do myślenie używacie czy czegoś innego? Tico przed
      dużego Vana, życie Wam niemiłe czy jak?), sytuacja nr 2: z uliczki
      podporządkowanej wpycha mi się następna męska sierota (tym razem w maluchu),
      która prawie doprowadza do zderzenia swojego samochodu z samochodem jadącym z
      naprzeciwka (no tak Maluch to taki samochód, który przecież ma świetne
      przyśpieszenie), aż żałuję w takich sytuacjach, że nie mam orurowanego
      sammochodu, wtedy bez problemu walę rurami w taką sierotę i niech się on martwi.

      Cytrynowa Babka

      Gość portalu: Arturro napisał(a):

      > Wkurzaja mnie teksty, typu ze kobiety jezdza wolniej to i bezpieczniej,
      > bzdura jakich malo. Powinny robic kurs na prawo jazdy dwa razy dluzej niz
      > mezczyzni. Bo jak to nazwac inaczej jak nie baba za kierownica, kiedy wciagu
      > jednego roku trzy razy wali mi w samochodo baba. Pierwszy raz jade srodkowym
      > pasem, obok kobieta na przejsciu wylazi pijaczyna z lewej strony , ja
      > normalnie wyhamowalem ta obok z prawej zamiast cisnac hamulec ucieka w prawo
      > pakujac sie w moj bok, totalna panika u kobiety nie wie co robic( taksie
      > tlumaczyla). Druga sytuacja: dojezdam do skrzyzowania (podporzadkowana ulica)
      > na ktorym stoi samochod i chce sie wlaczyc do ruchu staje za nim a ten mi
      > nagle cofa i mimo trabienia pakuje sie chakiem w moj przod, oczyweiscie z
      > samochodu wysiada kobieta. Trzecia sytuacja to juz moja wina bo dalem
      > znajomej wyjechac z garazu i oczywicie nie wykrecila i walnela w betonowy
      > slup bramy, blotnik do wymiany. W zyciu nie dam kobiecie wiecej kierowac
      > samochodem a jak widze jakas i do tego w okularach i kapeluszu uciekam i
      > trabie ostrzegawczo zeby sie trzymala z daleka. Jakie macie sposoby na tych
      > wspanialych ostroznych kierowcow ??
      • emes-nju Re: Baby za kierownica, kto im daje prawo jazdy ? 19.11.03, 11:12
        Jedyny wniosek, jaki nasuwa sie po przeczytaniu Twojej wypowiedzi to taki, ze
        kobieta za kierownica vana jest lepszym kierowca od faceta w tico czy maluchu.

        Skoro klientowi w tico konczy sie pas to musi zaczekac (stajac na zablokowanych
        kolach?) az damski mistrz w wielkiej gablocie (idealnej na miasto...) sobie
        przejedzie. Bo przeciez lala nie pusci - nie zdejmie nogi z gazu! Skoro nie
        doszlo do kolizji to wlasnie zdjecia nogi z gazu wymagaloby wpuszczenie tego
        tico. Ale w tym celu trzeba patrzec w lusterka (a nie poprawiac sobie makijaz),
        traktowac ruch jako cos wielowymiarowego i dynamicznego (kobiety PRZECIETNIE
        gorzej sobie z tym radza niz mezczyzni), i jeszcze byc kims po prostu
        uprzejmym...

        Agresywna kobieta bierze teraz odwet za wszystkie upokorzenia jakich doznaly
        kobiety od mezczyzn od Grunwaldu albo i dawniej :-)))
        • cytrynowa.babka Re: Baby za kierownica, kto im daje prawo jazdy ? 19.11.03, 12:55
          W moim przypadku kobieta w vanie (bardzo dobry samochód na miasto, nie lubię
          małych samochodów) jest lepsza od faceta w Tico i maluchu z dnia dzisiejszego.
          Skoro pas mu się kończy to należałoby sprawdzić czy ktoś nie jedzie pasem, na
          który ma zamiar wjechać a nie wychodzić z założenia, że skoro pas się kończy to
          trudno zjeżdżamy na inny i niech się martwią ci co nim jadą (ten pas nie konczy
          się nagle, są znaki informujące, ze pas się będzie kończył, więc można to
          przewidzieć tylko trzeba chcieć). Makijażu sobie nie poprawiam (nie maluję się
          w ogóle, więc swoje złościwości zostaw dla facetów, któzy czytają gazety albo
          dłubią w nosie stojac na światłach)a jeżdże agresywnie, nie przeczę. A odwet to
          inna sprawa (aczkolwiek z zupełnie innych powodów).Facet w tym przypadku nie
          masz racji, gdyby sytuacja była odwrotna to byłby następny post na forum, że
          baby nie umieją jeździć.

          Cytrynowa Babka


          emes-nju napisał:

          > Jedyny wniosek, jaki nasuwa sie po przeczytaniu Twojej wypowiedzi to taki, ze
          > kobieta za kierownica vana jest lepszym kierowca od faceta w tico czy maluchu.
          >
          > Skoro klientowi w tico konczy sie pas to musi zaczekac (stajac na
          zablokowanych
          >
          > kolach?) az damski mistrz w wielkiej gablocie (idealnej na miasto...) sobie
          > przejedzie. Bo przeciez lala nie pusci - nie zdejmie nogi z gazu! Skoro nie
          > doszlo do kolizji to wlasnie zdjecia nogi z gazu wymagaloby wpuszczenie tego
          > tico. Ale w tym celu trzeba patrzec w lusterka (a nie poprawiac sobie
          makijaz),
          >
          > traktowac ruch jako cos wielowymiarowego i dynamicznego (kobiety PRZECIETNIE
          > gorzej sobie z tym radza niz mezczyzni), i jeszcze byc kims po prostu
          > uprzejmym...
          >
          > Agresywna kobieta bierze teraz odwet za wszystkie upokorzenia jakich doznaly
          > kobiety od mezczyzn od Grunwaldu albo i dawniej :-)))
        • cytrynowa.babka Re: Baby za kierownica, kto im daje prawo jazdy ? 19.11.03, 13:05
          I jeszcze o uprzejmości. Wiesz trudno być uprzejmym, jeżeli ktoś ładuje się
          prawie w Twoje drzwi wymuszając wpuszczenie na pas (co innego jeżeli ktoś
          sygnalizuje wcześniej zmianę pasa włączajac kierunkowskaz - takich zawsze
          wpuszczam).

          Cytrynowa Babka



          emes-nju napisał:

          > Jedyny wniosek, jaki nasuwa sie po przeczytaniu Twojej wypowiedzi to taki, ze
          > kobieta za kierownica vana jest lepszym kierowca od faceta w tico czy maluchu.
          >
          > Skoro klientowi w tico konczy sie pas to musi zaczekac (stajac na
          zablokowanych
          >
          > kolach?) az damski mistrz w wielkiej gablocie (idealnej na miasto...) sobie
          > przejedzie. Bo przeciez lala nie pusci - nie zdejmie nogi z gazu! Skoro nie
          > doszlo do kolizji to wlasnie zdjecia nogi z gazu wymagaloby wpuszczenie tego
          > tico. Ale w tym celu trzeba patrzec w lusterka (a nie poprawiac sobie
          makijaz),
          >
          > traktowac ruch jako cos wielowymiarowego i dynamicznego (kobiety PRZECIETNIE
          > gorzej sobie z tym radza niz mezczyzni), i jeszcze byc kims po prostu
          > uprzejmym...
          >
          > Agresywna kobieta bierze teraz odwet za wszystkie upokorzenia jakich doznaly
          > kobiety od mezczyzn od Grunwaldu albo i dawniej :-)))
          • emes-nju Re: Baby za kierownica, kto im daje prawo jazdy ? 19.11.03, 14:14
            Tak naprawde to, jak prawie kazdy w tym watku, (z lekka) wsadzam kij w
            mrowisko. A wszystko przez to, ze strasznie mnie irytuje dzielenie facet -
            cacy, baba - be albo baba - cacy, facet - be. Z tego wlasnie powodu dosc ostro
            skomentowalem (byc moze) awaryjna sytuacje z tico - prawdopodobnie z punktu
            widzenia jego kierowcy sytuacja wygladala inaczej. Moze facet byl niewyspany,
            zagapil sie, a jakas baba w wielkiej gablocie nie chciala mu ustapic miejsca i
            malo go nie rozjechala. Kazda sytuacja na jezdni ma tyle wersji ilu uczestnikow.

            Jak ktos umie jezdzic to nie przeszkadza mu obecnosc (lub brak) czegos miedzy
            nogami!

            pzdr
            • cytrynowa.babka Re: Baby za kierownica, kto im daje prawo jazdy ? 19.11.03, 14:31
              Już lepiej, ja też nie dzielę kierowców na dobrych i z złych w zależności od
              płci (achkolwiek sama unikam blondynek w żółtych Renault Megane bo przynajmniej
              z moich doświadczeń ze spotkań na drodze z nimi wieje grozą), ale czasami szlag
              mnie trafia (ostatnio facet w analogicznym przypadku probował mi wmówić w mało
              kulturalny sposób, że on ma pierszeństwo bo znajduje się po mojej prawej
              stronie, niestety nie mógł zrozumieć, że ta zasada dotyczy zupełnie innej
              sytuacji na drodze, najwyraźniej wyszedł z założenia, że jeżeli za kierownicą
              siedzi kobieta to głupia jest i nie ma pojęcia o przepisach ruchu drogowego).

              Cytrynowa Babka

              emes-nju napisał:

              > Tak naprawde to, jak prawie kazdy w tym watku, (z lekka) wsadzam kij w
              > mrowisko. A wszystko przez to, ze strasznie mnie irytuje dzielenie facet -
              > cacy, baba - be albo baba - cacy, facet - be. Z tego wlasnie powodu dosc
              ostro
              > skomentowalem (byc moze) awaryjna sytuacje z tico - prawdopodobnie z punktu
              > widzenia jego kierowcy sytuacja wygladala inaczej. Moze facet byl niewyspany,
              > zagapil sie, a jakas baba w wielkiej gablocie nie chciala mu ustapic miejsca
              i
              > malo go nie rozjechala. Kazda sytuacja na jezdni ma tyle wersji ilu
              uczestnikow
              > .
              >
              > Jak ktos umie jezdzic to nie przeszkadza mu obecnosc (lub brak) czegos miedzy
              > nogami!
              >
              > pzdr
            • Gość: Kasia Re: Baby za kierownica, kto im daje prawo jazdy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.03, 14:33
              emes-nju napisał:

              > Tak naprawde to, jak prawie kazdy w tym watku, (z lekka) wsadzam kij w
              > mrowisko. A wszystko przez to, ze strasznie mnie irytuje dzielenie facet -
              > cacy, baba - be albo baba - cacy, facet - be. Z tego wlasnie powodu dosc
              ostro
              > skomentowalem (byc moze) awaryjna sytuacje z tico ...
              To dla równowagi poproszę o równie ostre skomentowanie sytuacji autora wątku.
              Tyle, że musisz wymyśleć obiektywne oprzyczyny zachowania nagannego owych bab.
              • emes-nju Re: Baby za kierownica, kto im daje prawo jazdy ? 19.11.03, 15:19
                Gość portalu: Kasia napisał(a):

                > emes-nju napisał:
                >
                > > Tak naprawde to, jak prawie kazdy w tym watku, (z lekka) wsadzam kij w
                > > mrowisko. A wszystko przez to, ze strasznie mnie irytuje dzielenie facet -
                >
                > > cacy, baba - be albo baba - cacy, facet - be. Z tego wlasnie powodu dosc
                > ostro
                > > skomentowalem (byc moze) awaryjna sytuacje z tico ...
                > To dla równowagi poproszę o równie ostre skomentowanie sytuacji autora wątku.
                > Tyle, że musisz wymyśleć obiektywne oprzyczyny zachowania nagannego owych bab.


                Eeeee... nie! Ja tu przeciez musze bronic punktu widzenia meskich
                szowinistycznych swinskich swin :-P

                A obiektywnie z babami za kierownica jest tak, ze po prostu (jak zawsze -
                przecietnie) mniej jezdza. Bo jak w domu jest jedno auto to lala dmucha
                autobusem, a facet autem. Choc u mnie nie zawsze tak bywalo... Teraz kobita nie
                pracuje, ale jak pracowala to ja dmuchalem do swojej fabryki rowerem (ku
                zgrozie kobity - bala sie, ze umre na suchoty albo cus). Zgroze wywolywalem tez
                u pracownikow podjezdzajacych do pracy samochodami :-)))

                Z drugiej strony - (jak zawsze przecietna) kobieta trudniej podejmuje
                blyskawiczne decyzje. Coz, inna "konstrukcja" mozgu...
                • Gość: Kasia Re: Baby za kierownica, kto im daje prawo jazdy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.03, 17:07
                  To u nas jest odwrotnie, ponieważ ja jeżdżę codziennie samochodem a ślubny
                  piechotką :) Mimo to uważam, że mąż dobrze prowadzi samochód :)
                  • emes-nju Re: Baby za kierownica, kto im daje prawo jazdy ? 19.11.03, 18:25
                    Gość portalu: Kasia napisał(a):

                    > To u nas jest odwrotnie, ponieważ ja jeżdżę codziennie samochodem a ślubny
                    > piechotką :) Mimo to uważam, że mąż dobrze prowadzi samochód :)


                    A nie mowilem - inny mozg! Skoro to Ty wiecej prowadzisz, a jego uwazasz (przy
                    mniejszej praktyce!) za dobrego kierowce to fakty mowia same za siebie :-P
                    • Gość: Kasia Re: Baby za kierownica, kto im daje prawo jazdy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.03, 10:21
                      Jest równie dobrym kierowcą jak ja! Ani lepszym ani gorszym! Natomiast nie wiem
                      czy ma tu coś do rzeczy inny mózg, ale szanowny małżonek wiele razy powtarzał
                      mi, że czasem ma wrażenie, że ożenił się z facetem w ładnej, zgrabnej kobiecej
                      figurze. Mówi to jako komplement :)
                      • emes-nju Re: Baby za kierownica, kto im daje prawo jazdy ? 20.11.03, 10:43
                        Gość portalu: Kasia napisał(a):

                        > Jest równie dobrym kierowcą jak ja! Ani lepszym ani gorszym! Natomiast nie
                        wiem
                        >
                        > czy ma tu coś do rzeczy inny mózg, ale szanowny małżonek wiele razy powtarzał
                        > mi, że czasem ma wrażenie, że ożenił się z facetem w ładnej, zgrabnej
                        kobiecej
                        > figurze. Mówi to jako komplement :)


                        Ja jednak wole kobiety :-) Choc moja calkiem niezle radzi sobie za kierownica
                        to kilka razy nie zmiescila sie w bramie, zgniotla prog na czyms, co "wlazlo"
                        jej w droge na zakrecie... Ale w ruchu radzi sobie przyzwoicie (czasem tylko
                        zbyt wolno podejmuje decyzje) - klopot sprawiaja jej ciasne manewry. Byl juz na
                        ten temat odnosnik w tym watku - zgadzam sie z nim!
                        • Gość: Kasia Re: Baby za kierownica, kto im daje prawo jazdy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.03, 15:47
                          Toteż nie jestem Twoją żoną :)))))))))))
                          Mimanewry nie sprawiają żadnego problemu, z jazdą tyłem włącznie. Rozmiaro
                          swojego autka też znam i nie wyjeżdżamnigdzie z bramą :))))
                          • emes-nju ;-))) 20.11.03, 16:03
    • edek40 Re: Baby za kierownica, kto im daje prawo jazdy ? 19.11.03, 10:57
      Moja pani jest bardzo dobrym kierowca. Z zalozenia nie przyjmuje do wiadomosci
      stereotypow. Nie przejela sie wiec, ze jest baba za kierownica. Prawie od
      poczatku swojej kariery jezdzi dosc szybkimi samochodami, tak wiec praktycznie
      nie musiala sobie czy komukolwiek czegokolwiek udowadniac. Teraz z kolei jezdzi
      duza mazda 626 kombi. Uznala, ze wreszcie ma samochod, ktory jej pasuje.
      Zupelnie nie przeszkadza jej, ze wszystkie jej kolezanki zastanawiaja sie, jak
      tez ona, niskiego wszak wzrostu, daje sobie rade z taka landara. A przemieszcza
      sie i manewruje bardzo sprawnie.

      Musze jednak przyznac, ze kobiety nad wyraz czesto zachowuja sie jak
      przyslowiowe baby. Chyba najtrudniejsza do opanowania sztuka jest szybkie
      podejmowanie decyzji na drodze. Ale i panowie tez czesto maja z tym problem.
      Czesciej chyba wsrod niedoswiadczonych (albo niewyuczalnych genetycznie)
      wystepuje macho w meskiej niz damskiej odmianie. Panowie z reguly przeceniaja
      swoje mozliwosci (lub probuja ukryc braki), a panie zdecydowanie niedoceniaja.
      Konsekwencje jednego i drugiego zachowania widac golym okiem.
      • Gość: Michal Re: Baby za kierownica, kto im daje prawo jazdy ? IP: *.telia.com 19.11.03, 11:49
        Problemem jest zdaje sie "nie ten slup" co nadmienil kolega RAV. Niestety
        kobiet zycie sie kreci praktycznie kolo tego,nam sie przytyka rozne
        przywary,ale jak jedziemy to myslimy o drodze.Sa oczywiscie marzyciele ale w
        wiekszosci panuja nad sytuacja.Panowie po czesci jest TO WASZA WINA,tak kobiete
        tak trzeba zaspokoic,aby nigdy niechcialo sie jej podczas jazdy myslec o
        slupie lecz o drodze.Odpowiedz jest krotka jaki Pan taki Kram.
        Pzdr.Michal
        • Gość: ania3004 Re: Baby za kierownica, kto im daje prawo jazdy ? IP: *.zlotoryja.sdi.tpnet.pl 19.11.03, 12:54
          Witam
          Może i macie rację co do mojej płci, ale drodzy panowie nie zapominajcie że są
          jeszcze kobiety które jeżdżą lepiej niż te które opisaliście.
          Ja osobiście mam prawko już 4 lata i nie miałam jeszcze wypadku ale to tylko
          dzięki temu że wsiadając za kierownicę mam oczy szeroko otwarte i zawsze patrzę
          dookoła co się dzieje i używam lusterek. No a muszę powiedzieć że niektórzy
          panowie nie używają ich w ogóle:))))).
          I uważam wszystkim przydałoby się dodatkowe szkolenie bo co można się nauczyć
          na tych 20 godzinach na kursie chyba niczego.
          Ale czasami jak widzę te kobiety które jadąc autem malują się czy jeżdżą w
          butach na wysokich obcasach to sama odebrałabym im prawo jazdy. Powinni
          wprowadzić zakaz jazdy w butach na wysokim obcasie tak jak zrobili to u
          Niemców :))))))))))))).
          • bzzzzyczek Re: Baby za kierownica, kto im daje prawo jazdy ? 19.11.03, 13:00
            Oj czleku, rownie dobrze mozna zapytac kto Tobie dal prawko!!

            Pzdr
          • bigmaciek Re: Baby za kierownica, kto im daje prawo jazdy ? 19.11.03, 14:09
            Gość portalu: ania3004 napisał(a):

            > Ja osobiście mam prawko już 4 lata i nie miałam jeszcze wypadku ale to tylko
            > dzięki temu że wsiadając za kierownicę mam oczy szeroko otwarte i zawsze
            patrzę
            >
            > dookoła co się dzieje i używam lusterek. No a muszę powiedzieć że niektórzy
            > panowie nie używają ich w ogóle:))))).

            Otóż to, dobry kierowca to przewidujący kierowca. I dotyczy to zarówno pań jak
            i panów. Cytrynowa pani wyżej złości się na faceta w tico, że zajechał jej
            drogę. Czy nie mogła pomyśleć i przewidzieć, że skoro kończy się pas to facet
            może zajechać jej drogę nawet jeśli nie miał do tego prawa. O zasadzie
            ograniczonego zaufania uczą na każdym kursie.
            • Gość: Kasia Re: Baby za kierownica, kto im daje prawo jazdy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.03, 14:37
              Mam wrażenie, że właśnie o tym pomyślała skoro nie wjechała mu w kuper :)))
            • cytrynowa.babka Re: Baby za kierownica, kto im daje prawo jazdy ? 19.11.03, 14:40
              To poczytaj wszystkie moje posty. Facet wiedział, ze pas się kończy, bo stoją
              znaki a pędził tyle co fabryka w silniku dała działając według zasady wjadę
              komuś przed maskę w ostatniej chwili i niech on/ona się martwia, nie
              sygnalizował kierunkowskazem zamiaru zmiany pasa (bo po co prawda?). Problem w
              ttym, że tego pasa codziennie rano używają wszyscy cwaniacy (na pozostałych
              dwóch stoi korek czyli wszyscy ci kierowcy, którzy grzecznie stoją w korku to
              debile, bo przecież lepiej posunąć pasem, który się kończy a potem wjechać
              komuś przed maskę a jeszcze lepiej w drzwi) a oni jako ci lepsi (przecież nie
              będą stać w korku jak reszta tłumoków) wiedząc, że pas sie kończy posuwają nim
              na maksa, żeby zaoszczędzić czasu wybacz ja też się śpieszę do pracy i jakoś
              nie stosuję takich posunięć).





              bigmaciek napisał:

              > Gość portalu: ania3004 napisał(a):
              >
              > > Ja osobiście mam prawko już 4 lata i nie miałam jeszcze wypadku ale to tyl
              > ko
              > > dzięki temu że wsiadając za kierownicę mam oczy szeroko otwarte i zawsze
              > patrzę
              > >
              > > dookoła co się dzieje i używam lusterek. No a muszę powiedzieć że niektórz
              > y
              > > panowie nie używają ich w ogóle:))))).
              >
              > Otóż to, dobry kierowca to przewidujący kierowca. I dotyczy to zarówno pań
              jak
              > i panów. Cytrynowa pani wyżej złości się na faceta w tico, że zajechał jej
              > drogę. Czy nie mogła pomyśleć i przewidzieć, że skoro kończy się pas to facet
              > może zajechać jej drogę nawet jeśli nie miał do tego prawa. O zasadzie
              > ograniczonego zaufania uczą na każdym kursie.
              >
              >
              • Gość: Doki a to juz jest inna rozmowa IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 19.11.03, 15:06
                I tu sie wtrace.

                cytrynowa.babka napisała:

                Problem w
                > ttym, że tego pasa codziennie rano używają wszyscy cwaniacy (na pozostałych
                > dwóch stoi korek czyli wszyscy ci kierowcy, którzy grzecznie stoją w korku to
                > debile, bo przecież lepiej posunąć pasem, który się kończy a potem wjechać
                > komuś przed maskę a jeszcze lepiej w drzwi) a oni jako ci lepsi (przecież nie
                > będą stać w korku jak reszta tłumoków) wiedząc, że pas sie kończy posuwają nim
                > na maksa, żeby zaoszczędzić czasu wybacz ja też się śpieszę do pracy i jakoś
                > nie stosuję takich posunięć).

                I bardzo zle. Ci "cwaniacy" jada prawidlowo. Nie slyszalas o "zamku
                blyskawicznym"? Mnie z kolei do pasji doprowadzaja tacy, co ustawiaja sie
                sznurkiem na prawym pasie i jeszcze przy okazji probuja blokowac lewy "bo
                przeciez on sie 200 m dalej konczy". Po to sa 2 pasy, zeby ich uzywac.
                • cytrynowa.babka Re: a to juz jest inna rozmowa 19.11.03, 15:25
                  To zapraszam rano do obejrzenia sytuacji. Korek ciągnie się kilkaset metrów
                  przed skrzyżowaniem, na dwóch pasach za skrzyżowaniem wszyscy grzecznie stoją
                  w korku, trzeci pas się kończy (jakieś 100 m za skrzyzowaniem). Na skrzyżowaniu
                  na pasie (który się kończy za skrzyżowaniem) palą na zielonych swiatłach gumy
                  wszyscy cwaniacy a potem wpychaja się przed maskę tym co potulnie stoją w korku
                  (niech głupole dalej stoją). Wybacz,ale uważam, że to zwykłe chamstwo w
                  przypadku kiedy ktoś próbuje wjechać przed mój samochód na chama (zupełnie
                  inaczej reaguję jeżeli widzę, ze ktoś sygnalizuje manwer a nie próbuje na mnie
                  wymusić, żebym go wpuściła).




                  Gość portalu: Doki napisał(a):

                  > I tu sie wtrace.
                  >
                  > cytrynowa.babka napisała:
                  >
                  > Problem w
                  > > ttym, że tego pasa codziennie rano używają wszyscy cwaniacy (na pozostałyc
                  > h
                  > > dwóch stoi korek czyli wszyscy ci kierowcy, którzy grzecznie stoją w korku
                  > to
                  > > debile, bo przecież lepiej posunąć pasem, który się kończy a potem wjechać
                  > > komuś przed maskę a jeszcze lepiej w drzwi) a oni jako ci lepsi (przecież
                  > nie
                  > > będą stać w korku jak reszta tłumoków) wiedząc, że pas sie kończy posuwają
                  > nim
                  > > na maksa, żeby zaoszczędzić czasu wybacz ja też się śpieszę do pracy i jak
                  > oś
                  > > nie stosuję takich posunięć).
                  >
                  > I bardzo zle. Ci "cwaniacy" jada prawidlowo. Nie slyszalas o "zamku
                  > blyskawicznym"? Mnie z kolei do pasji doprowadzaja tacy, co ustawiaja sie
                  > sznurkiem na prawym pasie i jeszcze przy okazji probuja blokowac lewy "bo
                  > przeciez on sie 200 m dalej konczy". Po to sa 2 pasy, zeby ich uzywac.
                  • Gość: Doki Re: a to juz jest inna rozmowa IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 19.11.03, 15:35
                    No widzisz, babeczko, niereformowalna jestes. Oni pala gumy, bo wiedza z
                    doswiadczenia, ze na srodkowym pasie znajdzie sie niereformowalny(a), ktory
                    jeszcze nie dowiedzial sie, ze pasem jedzie sie do konca, a potem wjezdza na
                    przemian raz z jednego, raz z drugiego- zamek blyskawiczny. To zwykle chamstwo z
                    Twojej strony, ze im ten manewr utrudniasz. I sygnalizowanie nie ma nic do
                    rzeczy. Czy tak trudno przewidziec co ten gosc zrobi? Dlaczego zasada zamka
                    dziala w Niemczech, a w Polsce nie moze? Dlaczego to robi sie walka o pole
                    position, teraz juz z obu stron?

                    Nie ma dyskusji co do kombinacji 'jazda na wprost z pasa do skretu w lewo'. To
                    rzeczywiscie jest chamstwo.
                    • cytrynowa.babka Re: a to juz jest inna rozmowa 19.11.03, 15:45
                      Oj Doki, może Ty lepiej się skup na znieczulaniu do porodu tak chyba będzie
                      lepiej. A co do zamka to OK, ale pod warunkiem, ze jest to wykonywane płynnie,
                      niestety u nas to nie jest płynne przejeżdżanie z kończącego się pasa na drugi
                      pas. Masz rację od jutra palę gumy (przy moim silniku nie bedzie to problemem)
                      oraz zawieszam karteczkę o zamku na szybie, ciekawe ilu facetów mnie jutro
                      nawyzywa za taką jazdę.



                      Gość portalu: Doki napisał(a):

                      > No widzisz, babeczko, niereformowalna jestes. Oni pala gumy, bo wiedza z
                      > doswiadczenia, ze na srodkowym pasie znajdzie sie niereformowalny(a), ktory
                      > jeszcze nie dowiedzial sie, ze pasem jedzie sie do konca, a potem wjezdza na
                      > przemian raz z jednego, raz z drugiego- zamek blyskawiczny. To zwykle
                      chamstwo
                      > z
                      > Twojej strony, ze im ten manewr utrudniasz. I sygnalizowanie nie ma nic do
                      > rzeczy. Czy tak trudno przewidziec co ten gosc zrobi? Dlaczego zasada zamka
                      > dziala w Niemczech, a w Polsce nie moze? Dlaczego to robi sie walka o pole
                      > position, teraz juz z obu stron?
                      >
                      > Nie ma dyskusji co do kombinacji 'jazda na wprost z pasa do skretu w lewo'. To
                      > rzeczywiscie jest chamstwo.
                      • Gość: Doki Re: a to juz jest inna rozmowa IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 19.11.03, 15:56
                        > Oj Doki, może Ty lepiej się skup na znieczulaniu do porodu tak chyba będzie
                        > lepiej.

                        Oho, lwica sie odezwala (patrz wyzej w niniejszym watku). :-)))

                        No ale przeciez nie moge nikogo znieczulac w domu, tylko musze dojechac do
                        roboty, a autobusem sie nie da.
                        A Twoja uwaga o mojej pracy nie ma ZADNEGO zwiazku z dyskutowanym tematem, prawda?

                        > A co do zamka to OK, ale pod warunkiem, ze jest to wykonywane płynnie

                        Slusznie.

                        > niestety u nas to nie jest płynne przejeżdżanie z kończącego się pasa na drugi
                        > pas.

                        Bo do tego potrzeba minimum _wspolpracy_ z obu stron, nie wspolzawodnictwa.

                        > Masz rację od jutra palę gumy (przy moim silniku nie bedzie to problemem)

                        Silnik to nie wszystko, chociaz pomaga. Palenie gum po prostu rozciaga stawke,
                        poszerza luki w murze tych, ktorym wydaje sie, ze "jada grzecznie" i ulatwia
                        wykonanie- powtarzam- zupelnie prawidlowego manewru.

                        > oraz zawieszam karteczkę o zamku na szybie, ciekawe ilu facetów mnie jutro
                        > nawyzywa za taką jazdę.

                        Z naszej wymiany postow wnosze, ze niewiele obejda Cie czyjekolwiek wyzwiska. Za
                        bardzo "wyemancypowana" jestes, nie? :-)))

                        Tylko ze klepanie Twojej lukstorpedy moze byc drozsze od klepania Tico. Nie
                        wspomne juz o stracie Twojego cennego czasu.

                        PZDR
                        • cytrynowa.babka Re: a to juz jest inna rozmowa 19.11.03, 16:05
                          No trudno, przesiądę się do drugiej torpedy. A tak na marginesie to w ostatnim
                          starciu z Renault Megane (żeby nie było, prowadziła kobieta), moja torpeda
                          wyszła z pogniecioną tablicą rejestracyjną a Megane z rozwalonymi drzwami i
                          zderzakiem (wina była po stronie Megane, żeby nie było nieporozumień)plus
                          wywalone wszystkie poduszki. Od jutra współpracuję w zakresie zamka! A o pracy
                          było oczywiście w złośliwym tonie (nie byłabym sobą czyli skorpionem a z testu
                          drogowego to o ile pamiętam nie wyszła Lwica tylko coś innego).

                          Pozdrawiam
                          Cytrynowa Babka


                          Gość portalu: Doki napisał(a):

                          > > Oj Doki, może Ty lepiej się skup na znieczulaniu do porodu tak chyba będzi
                          > e
                          > > lepiej.
                          >
                          > Oho, lwica sie odezwala (patrz wyzej w niniejszym watku). :-)))
                          >
                          > No ale przeciez nie moge nikogo znieczulac w domu, tylko musze dojechac do
                          > roboty, a autobusem sie nie da.
                          > A Twoja uwaga o mojej pracy nie ma ZADNEGO zwiazku z dyskutowanym tematem,
                          praw
                          > da?
                          >
                          > > A co do zamka to OK, ale pod warunkiem, ze jest to wykonywane płynnie
                          >
                          > Slusznie.
                          >
                          > > niestety u nas to nie jest płynne przejeżdżanie z kończącego się pasa na d
                          > rugi
                          > > pas.
                          >
                          > Bo do tego potrzeba minimum _wspolpracy_ z obu stron, nie wspolzawodnictwa.
                          >
                          > > Masz rację od jutra palę gumy (przy moim silniku nie bedzie to problemem)
                          >
                          > Silnik to nie wszystko, chociaz pomaga. Palenie gum po prostu rozciaga stawke,
                          > poszerza luki w murze tych, ktorym wydaje sie, ze "jada grzecznie" i ulatwia
                          > wykonanie- powtarzam- zupelnie prawidlowego manewru.
                          >
                          > > oraz zawieszam karteczkę o zamku na szybie, ciekawe ilu facetów mnie jutro
                          > > nawyzywa za taką jazdę.
                          >
                          > Z naszej wymiany postow wnosze, ze niewiele obejda Cie czyjekolwiek wyzwiska.
                          Z
                          > a
                          > bardzo "wyemancypowana" jestes, nie? :-)))
                          >
                          > Tylko ze klepanie Twojej lukstorpedy moze byc drozsze od klepania Tico. Nie
                          > wspomne juz o stracie Twojego cennego czasu.
                          >
                          > PZDR
                • saqqara Re: a to juz jest inna rozmowa 19.11.03, 15:27
                  owszem, po to sa 2 pasy zeby ich uzywac. i kiedy sie jeden konczy to wpuszczam
                  ale do pasji doprowadza mnie cwaniak ktory jedzie pasem EWIDENTNIE do skretu w
                  lewo (znaki jak woly) ile sie tylko da, a potem mi sie wciska bo mu sie nie
                  chcialo stac.

                  wracajac do tematu, niestety, musze sie zgodzic, kobiety jezdza czasem tak
                  slamazarnie ze rece opadaja a o plynnosci jazdy pomarzyc mozna. wole wtedy
                  buraka ktory wciska sie bez kierunkowskazu. nie uogolniam jednak, trzeba
                  pamietac ze faceci jezdza od zawsze, kobiety dopiero od pewnego czasu dostaja
                  od mezusia kluczyki do samochodu
                  • cytrynowa.babka Re: a to juz jest inna rozmowa 19.11.03, 15:41
                    Ha, ha. Kluczyki to mój mężuś ode mnie dostaje, bo oba samochody do mnie
                    należą. A jeżdżę od 12 lat a mężuś od 6 i raczej nie jestem ślamazarna.



                    saqqara napisała:

                    > owszem, po to sa 2 pasy zeby ich uzywac. i kiedy sie jeden konczy to wpuszczam
                    > ale do pasji doprowadza mnie cwaniak ktory jedzie pasem EWIDENTNIE do skretu
                    w
                    > lewo (znaki jak woly) ile sie tylko da, a potem mi sie wciska bo mu sie nie
                    > chcialo stac.
                    >
                    > wracajac do tematu, niestety, musze sie zgodzic, kobiety jezdza czasem tak
                    > slamazarnie ze rece opadaja a o plynnosci jazdy pomarzyc mozna. wole wtedy
                    > buraka ktory wciska sie bez kierunkowskazu. nie uogolniam jednak, trzeba
                    > pamietac ze faceci jezdza od zawsze, kobiety dopiero od pewnego czasu dostaja
                    > od mezusia kluczyki do samochodu
                    • saqqara Re: a to juz jest inna rozmowa 19.11.03, 15:53
                      to jestes szczesciara:)))

                      a jesli mowimy o slamazarnosci:
                      wczoraj jechalam za pewna pania, nie wspominam o hamowaniu bez przyczyny lub
                      slepocie w kwestii znakow, co widac bylo na kazdym skrzyzowaniu, gdzie nie
                      wiedziala jak sie zachowac.
                      w koncu obie skrecilysmy w prawo na zielonej strzalce i wyladowalysmy na pasie,
                      ktory za chwile sie konczyl. patrze w boczne i wsteczne i widze ze pas po lewej
                      jest wolny wiec wrzucam kierunkowskaz i ...Bog sie ulitowal ze prawie od razu
                      wjechalam na ten pas, bo przede mna na koncu pasa rozkraczona paniusia miga
                      zeby z pasa zjechac. ja sie na pasie zmiescilam, ona bedac przede mna juz nie!
                      cholera mnie wziela bo po chwili mialabym ja na masce.... przeciez ten pas
                      sluzy do tego zeby sie rozpedzic i bez zmuszania innych do hamowania wlaczyc do
                      ruchu! i powiedz ze to nie byla slamazara????
                      • cytrynowa.babka Re: a to juz jest inna rozmowa 19.11.03, 15:57
                        Była, była. O to właśnie mają do nas pretensje faceci, babka powinna spojrzeć w
                        lusterko, ocenić sytuację i wjechać na pas a nie czekać na zmiłowanie boskie i
                        jeszcze blokować samochody za sobą. Ja też nie lubię kiedy przede mną jedzie
                        taka ślamazara (niezależnie od tego czy to facet czy babka), hamuje bezcelowo
                        na pustej drodze, zbiera się do wyprzedzania przez kilka minut i rozpoczyna
                        manewr kiedy staje się on niebezpieczny.


                        saqqara napisała:

                        > to jestes szczesciara:)))
                        >
                        > a jesli mowimy o slamazarnosci:
                        > wczoraj jechalam za pewna pania, nie wspominam o hamowaniu bez przyczyny lub
                        > slepocie w kwestii znakow, co widac bylo na kazdym skrzyzowaniu, gdzie nie
                        > wiedziala jak sie zachowac.
                        > w koncu obie skrecilysmy w prawo na zielonej strzalce i wyladowalysmy na
                        pasie,
                        >
                        > ktory za chwile sie konczyl. patrze w boczne i wsteczne i widze ze pas po
                        lewej
                        >
                        > jest wolny wiec wrzucam kierunkowskaz i ...Bog sie ulitowal ze prawie od razu
                        > wjechalam na ten pas, bo przede mna na koncu pasa rozkraczona paniusia miga
                        > zeby z pasa zjechac. ja sie na pasie zmiescilam, ona bedac przede mna juz nie!
                        > cholera mnie wziela bo po chwili mialabym ja na masce.... przeciez ten pas
                        > sluzy do tego zeby sie rozpedzic i bez zmuszania innych do hamowania wlaczyc
                        do
                        >
                        > ruchu! i powiedz ze to nie byla slamazara????
    • sandwich1 Re: Baby za kierownica, kto im daje prawo jazdy ? 19.11.03, 16:27
      Ja miałem ciekawy przypadek z kobietą za kierownicą choć jako pieszy.
      Przechodzę na pasach przez jeżdnię i staję po środku na wysepce, bo dość szybko
      pomykają samochody. Jedzie jakiś chyba Corsa i zwalnia przed przejściem. Nie
      ruszam się, bo nie widać, czy się zatrzyma. Stoję spokojnie Corsa nagle dodaje
      gazu. Przed samym przejściem nagle po hamulcach i spiskiem opon wyhamowała
      tyle, że przednimi kołami była już za zebrą. I nagle dzwon uniaczek jej w tył.
      Uderzenie takie, że odbił ją na tyle daleko, że piesi mogli spokojnie przejść
      przez zebre. Patrzę za kierownicą blondyna. Ot niezdecydowanie.
      • Gość: Ania Re: Baby za kierownica, kto im daje prawo jazdy ? IP: *.k.mcnet.pl 19.11.03, 16:53
        A mnie zawsze denerwuje kiedy ja się zatrzymuję przed przejściem dla pieszych
        (ale nie tak jak ta blondyna), a cała reszta na pozostałych pasach się nie
        zatrzymuje chociaż ma taki obowiązek .



        sandwich1 napisał:

        > Ja miałem ciekawy przypadek z kobietą za kierownicą choć jako pieszy.
        > Przechodzę na pasach przez jeżdnię i staję po środku na wysepce, bo dość
        szybko
        >
        > pomykają samochody. Jedzie jakiś chyba Corsa i zwalnia przed przejściem. Nie
        > ruszam się, bo nie widać, czy się zatrzyma. Stoję spokojnie Corsa nagle
        dodaje
        > gazu. Przed samym przejściem nagle po hamulcach i spiskiem opon wyhamowała
        > tyle, że przednimi kołami była już za zebrą. I nagle dzwon uniaczek jej w
        tył.
        > Uderzenie takie, że odbił ją na tyle daleko, że piesi mogli spokojnie przejść
        > przez zebre. Patrzę za kierownicą blondyna. Ot niezdecydowanie.
        >
        >
    • Gość: TO JA Re: Baby za kierownica, kto im daje prawo jazdy ? IP: *.honeywell.com 19.11.03, 17:18
      W latach 50-tych na widok mojej Mamy za kierownica jakis facet stanal i
      krzyknal "a do garow!" Niewiele sie zmienilo w mentalnosci Polakow od tamtych
      czasow. Co do prawa jazdy to Mamie dal niejaki Witold Rychter.
    • Gość: Alpina b12. Re: Wsioki- kto im dał prawo jazdy....... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.03, 17:34
      ........NO BO JAK TO NAZWAĆ. zATRZYMUJĘ SIĘ PRZED PRZEJŚCIEM- BIAŁY DZIEŹ,
      ŁADNA POGODA, ŚREDNI RUCH, JA JAKIMŚ CUDEM MAM WŁĄCZONE ŚWIATŁA- A TU JAKIŚ
      OPASŁY, OBRZYDLIWY WSIOK ŁADUJE SIĘ W TYŁ MOJEJ BeMki?
      ........No, BO JAK TO NAZWAĆ KIEDY GOŚĆ JEDZIE 100 KM/H, WIDZI POLICJĘ I
      HAMULEC DO DECHY...
      NO, BO JAK TO NAZWAĆ, KIEDY WSIOKI JEŻDŻĄ PO MIEŚCIE I POZA MIASTEM NA ZDERZAKU
      TWOJEGO SAMOCHODU....

      FAKT, z wyjątkami, babki jeżdżą trochę gorzej. Z moich obserwacji wynika, że
      jeżdżą lepiej z automatycznymi skrzyniami biegów( ja wolę manual, ale miałam
      taką szkołę jazdy,że ho,ho- dobrą jednym słowem).ALE WŚRÓ TWOJEGO GATUNKU TEŻ
      SĄ TROGLODYCI KTÓRYM POWINNIZABRONIĆ NAWET WSPOMINANIA O SAMOCHODACH;-))
      Pozdrowionka,kobieta- młoda- kierowca;-)))
      • cytrynowa.babka Re: Wsioki- kto im dał prawo jazdy....... 19.11.03, 17:45
        Rany i to kobieta pisze? Niemożliwe! Nie chciałabym Ciebie urazić, ale z moich
        obserwacji (a jeźdże po całej Polsce) wynika, że to w BMW (bynajmniej nie BMW
        X5) jeżdża troglodyci, żeby nie powiedzieć wsioki. Niestety wśród kierowców
        samochodów tej marki panuje jakaś choroba głównie polegająca na grubej i
        krótkiej szyi oraz stroju made in dres oraz przeświadczenie, że ich samochód
        jest najlepszy na świecie. A z włączonymi światłami to ja jeżdżę przez cały rok.



        Gość portalu: Alpina b12. napisał(a):

        > ........NO BO JAK TO NAZWAĆ. zATRZYMUJĘ SIĘ PRZED PRZEJŚCIEM- BIAŁY DZIEŹ,
        > ŁADNA POGODA, ŚREDNI RUCH, JA JAKIMŚ CUDEM MAM WŁĄCZONE ŚWIATŁA- A TU JAKIŚ
        > OPASŁY, OBRZYDLIWY WSIOK ŁADUJE SIĘ W TYŁ MOJEJ BeMki?
        > ........No, BO JAK TO NAZWAĆ KIEDY GOŚĆ JEDZIE 100 KM/H, WIDZI POLICJĘ I
        > HAMULEC DO DECHY...
        > NO, BO JAK TO NAZWAĆ, KIEDY WSIOKI JEŻDŻĄ PO MIEŚCIE I POZA MIASTEM NA
        ZDERZAKU
        >
        > TWOJEGO SAMOCHODU....
        >
        > FAKT, z wyjątkami, babki jeżdżą trochę gorzej. Z moich obserwacji wynika, że
        > jeżdżą lepiej z automatycznymi skrzyniami biegów( ja wolę manual, ale miałam
        > taką szkołę jazdy,że ho,ho- dobrą jednym słowem).ALE WŚRÓ TWOJEGO GATUNKU TEŻ
        > SĄ TROGLODYCI KTÓRYM POWINNIZABRONIĆ NAWET WSPOMINANIA O SAMOCHODACH;-))
        > Pozdrowionka,kobieta- młoda- kierowca;-)))
        • Gość: Alpina b12 Re: HMMM, nie zaczynaj...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.03, 17:53
          ....tematów w stylu GB? Ok?
          Jedni jeżdżą na światłach cały rok inni nie- i co z tego?
          Wczoraj wracałam około 20.00 i co widzę- blondynka, taka koło 48 lat-
          wytapetowana, z petem w gębie posuwa C3 ze zgaszonymi światłami!!!W takich
          chwilach wcale się facetom nie dziwię....

          A co wywołało twoje zdziwienie moim postem??????? ŻE JEŻDŻE BMW- KOCHAM TE
          SAMOCHODY,A ZACZĘŁO SIĘ TO 7 LAT TEMU I TO NIE PO TYM JAK ZOBACZYŁAM JAKĄŚ M3
          TYLKO ZAKOCHAŁAM SIĘ W E- 21. JAK BĘDĘ MIAŁA WIĘCEJ KASY TO SOBIE KUPIĘ TAKI
          MODEL
          • cytrynowa.babka Re: HMMM, nie zaczynaj...... 20.11.03, 08:41
            Zdziwiłam się, że kobieta może pisać w sposób, który z reguły stosują Panowie
            (patrz: wsioki)i wcale nie chodzi o BMW (mnie akurat ten samochód się nie
            podoba, ale to kwestia gustu a o gustach się nie dyskutuje). A co kryje się pod
            tym określeniem wsioki, czyżby ludzie, którzy mieszkają na wsi?

            Cytrynowa Babka




            Gość portalu: Alpina b12 napisał(a):

            > ....tematów w stylu GB? Ok?
            > Jedni jeżdżą na światłach cały rok inni nie- i co z tego?
            > Wczoraj wracałam około 20.00 i co widzę- blondynka, taka koło 48 lat-
            > wytapetowana, z petem w gębie posuwa C3 ze zgaszonymi światłami!!!W takich
            > chwilach wcale się facetom nie dziwię....
            >
            > A co wywołało twoje zdziwienie moim postem??????? ŻE JEŻDŻE BMW- KOCHAM TE
            > SAMOCHODY,A ZACZĘŁO SIĘ TO 7 LAT TEMU I TO NIE PO TYM JAK ZOBACZYŁAM JAKĄŚ M3
            > TYLKO ZAKOCHAŁAM SIĘ W E- 21. JAK BĘDĘ MIAŁA WIĘCEJ KASY TO SOBIE KUPIĘ TAKI
            > MODEL
            • Gość: Alpina b12 Re:OHH, JAKAŚ tY DELIKATNA I WRAŻLIWA.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.03, 14:50
              ...nie chce mi się komentowac...
          • cytrynowa.babka Re: Do Dokiego 20.11.03, 08:45
            Doki, w dniu dzisiejszym rano zastosowałam poleconą przez Ciebie metodę suwaka.
            Efekt? Jednego wpuściłam z pasa, który się kończył a 4 następnych chciało od
            razu polecieć za nim (jeden prawie władował się w moje drzwi). No cóż wydaje mi
            się, że nasze społeczeństwo jeszcze nie dorosło to proponowanego przez Ciebie
            modelu jazdy.

            Pozdrawiam
            Cytrynowa Babka
            • Gość: Doki Re: Do Dokiego IP: *.221-200-80.adsl.skynet.be 20.11.03, 09:10
              Taa, zaprowadzenie niektorych norm cywilizacyjnych moze kosztowac sporo czasu i
              pogniecionej blachy...
        • sandwich1 Re: Wsioki- kto im dał prawo jazdy....... 19.11.03, 18:08
          cytrynowa.babka napisała:

          > jakaś choroba głównie polegająca na grubej i
          > krótkiej szyi
          To szyici. Innaczej mówiąc goście z ABSem(absolutny brak szyi)
        • tomek854 Re: Wsioki- kto im dał prawo jazdy....... 20.11.03, 14:16
          cytrynowa.babka napisała:

          > Rany i to kobieta pisze? Niemożliwe! Nie chciałabym Ciebie urazić, ale z moich
          > obserwacji (a jeźdże po całej Polsce) wynika, że to w BMW (bynajmniej nie BMW
          > X5) jeżdża troglodyci, żeby nie powiedzieć wsioki. Niestety wśród kierowców
          > samochodów tej marki panuje jakaś choroba głównie polegająca na grubej i
          > krótkiej szyi oraz stroju made in dres oraz przeświadczenie, że ich samochód
          > jest najlepszy na świecie. A z włączonymi światłami to ja jeżdżę przez cały rok
          > .

          O tak. ostatnio jade sobie we Wroclawiu moim dzuym fiatem prawym pasem po
          dwupasmowce. Zatrzymalem sie na swiatlach i kiedy zapalilo sie zielone ruszam ile fabryka
          dala ( a jak pewnie wiecie FSO za duzo nie dala a z tego jeszcze 1/3 instalacja gazowa
          odebrala ). Z tylu z poprzednich swatel dogonila mnie tak mala czerwona beemka z ladna
          pania pow. 30 za kierownica. Dresiarz to by depnal i mnie wyprzedzil, a ta jedza jechala za
          mna do nastepnych swiatel mrugajac trabiac i od czasu do czasu probujac przejechac na
          lewy pas akurat w momentach kiedy po nim ktos jechal. Na nastepnych swiatlach podjechala
          do mnei z prawej strony i puscila mi taka wiazanke ze uszy zwiedly. Ze z takim samochodem
          to do Wachocka i ze takich gnojkow co sie boja jezdzic szybko to powystrzelac to byla jakas
          1/2 wypowiedzi i to ta cenzuralna.

          Tak sie sklada ze prawko mam 5 lat i sie nie boje jezdzic szybko, tylko niestety nie kazdy
          samochod to porsche i nie kazdego na porsche czy mocnego vana stac. Moze jak skoncze
          studia to bede zarabiac MNOSTWO pieniedzy ale na razie musze jezdzic tym co mam. A tez
          wolalbym miec male czerwone bmw.
          • Gość: Alpina b12 Re: następny wrażliwy....... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.03, 14:51
    • Gość: Szymi Re: Baby za kierownica, kto im daje prawo jazdy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.03, 22:16
      masz racje. ja mialem 3 przygody w tym dwie z paniami i jedna ze starym
      dziadkiem ktory ledwo chodzil. pierwsza stluczka to byla jak jechalismy w 4
      osoby carina E. w pewnym momencie n aprostej drodze zatrzymalismy sie przed
      korkiem. po okolo minucie jak juz stalismy rabnela w nas z tylu baba BMW 320.
      nie byla w stanie wytlumaczyc jak to zrobila. jeszcze sie klocila ze policje
      wezwalem. drugi raz jechalem xedosem za kobita ktora nagle sie zatrzymala i
      zaczela cofac, ale tak bez chwili zwolki. mowila ze "nie widziala mnie w
      lusterku"!!!!!

      ogolnie mam takie zdanie.

      1. facet jak powoduje wypadek to najczesciej jakis wariat na trasie przy 150km/h
      2. baby robia najglupsze mozliwe rzeczy ale po prostu takie kretynizmy ze ni
      ewiadomo czy sie smiac czy plakac. na szczescie nie osiagaja duzych predkosci
      bo wtedy to by byla jatka.
      • cytrynowa.babka Re: Baby za kierownica, kto im daje prawo jazdy ? 20.11.03, 08:35
        Z tymi osiągami prędkości to bym nie była taka pewna. Ja jeżdżę szybko.

        Gość portalu: Szymi napisał(a):

        > masz racje. ja mialem 3 przygody w tym dwie z paniami i jedna ze starym
        > dziadkiem ktory ledwo chodzil. pierwsza stluczka to byla jak jechalismy w 4
        > osoby carina E. w pewnym momencie n aprostej drodze zatrzymalismy sie przed
        > korkiem. po okolo minucie jak juz stalismy rabnela w nas z tylu baba BMW 320.
        > nie byla w stanie wytlumaczyc jak to zrobila. jeszcze sie klocila ze policje
        > wezwalem. drugi raz jechalem xedosem za kobita ktora nagle sie zatrzymala i
        > zaczela cofac, ale tak bez chwili zwolki. mowila ze "nie widziala mnie w
        > lusterku"!!!!!
        >
        > ogolnie mam takie zdanie.
        >
        > 1. facet jak powoduje wypadek to najczesciej jakis wariat na trasie przy
        150km/
        > h
        > 2. baby robia najglupsze mozliwe rzeczy ale po prostu takie kretynizmy ze ni
        > ewiadomo czy sie smiac czy plakac. na szczescie nie osiagaja duzych predkosci
        > bo wtedy to by byla jatka.
        • bigmaciek Re: Baby za kierownica, kto im daje prawo jazdy ? 20.11.03, 12:26
          cytrynowa.babka napisała:

          > Z tymi osiągami prędkości to bym nie była taka pewna. Ja jeżdżę szybko.

          Nie tylko Ty. Zaobserwowałem, że generalnie kobiety jeżdżą szybciej niż faceci,
          a wyprzedzanie traktują jak niemalże obowiązkowe nawet jeśli nie ma do tego
          bezpiecznych warunków albo nic na tym nie zyskują.
          • cytrynowa.babka Re: Baby za kierownica, kto im daje prawo jazdy ? 20.11.03, 13:25
            To raczej faceci wyprzedzają na trzeciego, jeżdżą na zderzakach innym
            samochodom, że już nie wspomę o męskiej ambicji "nie dać się wyprzedzić babie".
            Masz jakieś kompleksy?



            bigmaciek napisał:

            > cytrynowa.babka napisała:
            >
            > > Z tymi osiągami prędkości to bym nie była taka pewna. Ja jeżdżę szybko.
            >
            > Nie tylko Ty. Zaobserwowałem, że generalnie kobiety jeżdżą szybciej niż
            faceci,
            >
            > a wyprzedzanie traktują jak niemalże obowiązkowe nawet jeśli nie ma do tego
            > bezpiecznych warunków albo nic na tym nie zyskują.
            • bigmaciek Re: Baby za kierownica, kto im daje prawo jazdy ? 20.11.03, 14:06
              O, to już z koronnym kompleksiałym argumentem wyjeżdżdzamy. Nie bój się nie mam
              kompleksów. Swoje torpedy wystarczająco dobrze opisałaś i dałaś do zrozumienia,
              że nie miałbym szans. Ja tylko takim ustępuję, jak tej dzisiaj rano w nowiutkim
              Nissanie z kratką, na wąskiej uliczce, szkoła, bazarek, dużo ludzi, najpierw
              uczepiła się zderzaka a potem zabrała się do wyprzedzania. Na wszelki wypadek
              zamarkowałem parkowanie przy bazarku i puściłem babę wolno. Niech się cieszy,
              że jest pierwsza.
              • cytrynowa.babka Re: Baby za kierownica, kto im daje prawo jazdy ? 20.11.03, 14:53
                Ha, ha też bym tak zrobiła jak Ty. Od samochodów z kratką uciekam od razu, bo
                po kapelusznikach w Skodach Fabia to najbardziej niebezpieczni kierowcy
                (wiadomo służbowa bryka, nie moja, więc co się bedę martwił/martwiła).



                bigmaciek napisał:

                > O, to już z koronnym kompleksiałym argumentem wyjeżdżdzamy. Nie bój się nie
                mam
                >
                > kompleksów. Swoje torpedy wystarczająco dobrze opisałaś i dałaś do
                zrozumienia,
                >
                > że nie miałbym szans. Ja tylko takim ustępuję, jak tej dzisiaj rano w
                nowiutkim
                >
                > Nissanie z kratką, na wąskiej uliczce, szkoła, bazarek, dużo ludzi, najpierw
                > uczepiła się zderzaka a potem zabrała się do wyprzedzania. Na wszelki wypadek
                > zamarkowałem parkowanie przy bazarku i puściłem babę wolno. Niech się cieszy,
                > że jest pierwsza.
                >
                >
              • Gość: Alpina b12 Re: ALE SIĘ ROZGADALIŚCIE- NIE CHCE MI SIĘ CZYTAĆ. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.03, 14:53
                • Gość: Alpina b12 DO CYTRYNOWEJ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.03, 14:55
                  (to pierwsze to nie do ciebie, chodzi o sens)
                  ...KROWA KTÓRA DUŻO RYCZY MAŁO MLEKA DAJE
                  idę umyć swoją BeMkę- ładna dziś pogoda CIAO!
                • cytrynowa.babka Re: ALE SIĘ ROZGADALIŚCIE- NIE CHCE MI SIĘ CZYTAĆ 20.11.03, 15:00
                  To po co czytasz?

                  A w sprawie Twojego poprzedniego postu to: raczej nie jestem delikatna i
                  wrażliwa (z tego co słysze to opinię mam raczej wrednej baby, która ludzi
                  rozstawia po kątach a do celu dązy po trupach) tylko dziwię się, że swoje
                  opinie (nie wnikajac w ich słuszność) wyrażasz w mało kobiecy sposób (miałam
                  wrażenie, że nie pisze tego kobieta tylko - wybacz - jakiś dresiarz
                  podszywający się pod naszą płeć).
            • Gość: Szymi Re: Baby za kierownica, kto im daje prawo jazdy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.03, 20:29
              > To raczej faceci wyprzedzają na trzeciego, jeżdżą na zderzakach innym
              > samochodom, że już nie wspomę o męskiej ambicji "nie dać się wyprzedzić
              babie".
              >
              > Masz jakieś kompleksy?

              z tego twojego gadania o stwojej szybkiej jezdzie wielkiej furze itd to sie
              zaloze ze ty masz duze kompleksy i lubisz "snuc opowiesci". to naprawde widac.
              • cytrynowa.babka Re: Baby za kierownica, kto im daje prawo jazdy ? 21.11.03, 08:02
                Szczerze? To nie mam kompleksów, tylko czasami żałuję, że nie mam broni, żeby
                takich palantów na drodze od razu utylizować. Wole nie myśleć co będzie jak
                taka miernota będzie się rozmnażać i produkować następne miernoty.
    • anahella Re: Baby za kierownica, kto im daje prawo jazdy ? 21.11.03, 02:52
      Gość portalu: Arturro napisał(a):

      > Bo jak to nazwac inaczej jak nie baba za kierownica, kiedy wciagu
      > jednego roku trzy razy wali mi w samochodo baba.

      Bo jestes tak przystojny i pociagajacy, ze one chcialy w ten sposob zwrocic na
      siebie uwage:P
    • Gość: Nina Re: Baby za kierownica, kto im daje prawo jazdy ? IP: *.toya.net.pl 21.11.03, 11:47
      Najczesciej faceci. Niewiele jest kobiet-egzaminatorow (o ile w ogole), jak
      rowniez instruktorek jazdy. Oprocz tego kobiety ucza sie jezdzic od swoich
      tatusiow, braci, chlopakow i mezow-zakladam, ze wiekszosc z nich jest facetami.
      Wniosek z tego prosty-beznadziejni faceci za kierownica ucza beznadziejnie
      jezdzic-nie tylko kobiety.
      A jesli zdaza Ci sie, ze jednego dnia az 3 babki parkuja na Twoim samochodzie,
      to powaznie rozwazylabym kwestie przesiadki do srodkow transportu zbiorowego-
      po pierwsze taniej; po drugie przyjemniej, gdy babka zaparkuje na Tobie cialo
      a nie blache; po trzecie-jaki z Ciebie kierowca, skoro w jednym dniu masz 3
      stluczki?
      • Gość: Lukash ! Baby nie są do samochodów!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.03, 00:01
        Powinno się dać testy dla kobiet, ta która by je przszła mogła by zdawać i
        robic prawko. Kobiety nie myslą logicznie, w ogóle nie myślą nie umią zrobić
        dokładnie wielu manewrów. Ja zdałem za 1 wszym motor i samochód. W jeden dzień
        zdałem też testy. U mnie zdawało samochód 10 dziewczyn ja jako jedyny. A motor
        1 dziewczyna i koleś. Samochód zdałe jedna, 4 były już 4 raz, jedna 6. A ta co
        zdała też 4. Motor zdał koleś zdałem ja a dziewczyna roiztrzepana podparła się
        na ósemce. Później ta dziewczyna opieprzyła na mieście, bo jechała 2 ką -
        40km/h wydawalo się jej że nie zdrowo jest jechać 3ką. W ogóle mało dziewczyn
        zdaje egzamin na prawko i mało jeździ bezkolizyjnie. Nie znam dziewczyny która
        by wsiadła w Lublinie i wysiadła w Ostereich lub w Belgi, zazwyczaj jadą
        mężczyźni bo kobiety są puste i mało która potrafi coś zrobić przy furze a
        wiele by jeździło i nic nie zmieniało.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka