Dodaj do ulubionych

Czy ktoś ma Poldka plusa?

IP: *.icpnet.pl 24.01.02, 20:50
Bardzo proszę o opinnie WŁAŚCICIELI polenezów plusów.Czy występują w nim
usterki jak w starszych egzemplarzach(hamulce,wtrysk+katalizator,skrzynie
biegów,tylne mosty).Ile przebiegu wyciągają np.na klocki hamulcowe,czy silniki
są trwalsze itd.
Obserwuj wątek
    • bobekgpl Re: Czy ktoś ma Poldka plusa? 24.01.02, 23:37
      Serio!
      Chcesz wiedzieć?
      Polonez Atu Plus 1,6 GLI: przebieg 105tyś. przebiegu, wiek - 4 lata. W czasie
      gwarancji naprawa włącznika świateł cofania (wymiana), przykręcenie brakującej
      śruby pod deską nad radiem(trzeszczało), odklejająca się odblaskowa plexi na
      klapie bagażnika oraz co najważniejsze nie dociśnięta wtyczka od zasilania
      pompy paliwa czego serwis nie potrafił zlokalizować, 2 naprawy pogwarancyjne
      duże po około 300-400zł( za każdym razem naprawa nagrzewnicy ), co 30tyś. km
      należy zmienić plastikowy pojemniczek płynu chłodzącego a' 15zł(pęka wskutek
      nieprawidłowego mocowania w komorze silnika lub wskutek dużych zmian
      temperatury - słaby plastik?), wymiana linki hamulca ręcznego (70 tyś. km),
      wymiana tłumika końcowego i środkowego oraz okładzin hamulcowych z tyłu (90
      tyś. km), klocki Lukasa wytrzymują do 60 tyś km., przy 110 tyś. km pewna
      planowana wymiana tarcz hamulcowych a co za tym idzie klocków na 3 kpl., w
      zawieszeniu wymiana jednego przegubu kiedyśtam, wymiana popalonych żarówek -
      chyba za często.
      Z zalet mogę wymienić: słaby silnik ale za to dużo pali po mieście, ziemniaki
      wożę z placu 2 razy w roku i nie muszę specjalnie do tego kupować ekstra
      dywaników do bagażnika, na A4 rozpędziłem się z góry do 160 i żyję oraz nie
      straciłem słuchu, przy parkowaniu mozna dojeżdżać do wyczuwalnego oporu -
      miękkie zderzaki tylko się tablice szybciej zużywają, jak go ukradną to dostanę
      z AC więcej niż dostałbym przy sprzedaży, fotele są tak wygodne że ryzyko
      zaśnięcia za kierownicą jest minimalne, opadają usczelki w oknach i lepiej
      słychać co się dzieje na zewnątrz - np. karetka na sygnale jedzie, klimatyzacji
      nie ma i się tak łatwo w lecie nie przeziębiam.
      Z wad muszę wymienić że nie chce się popsuć i nie mogę kupić nic nowego, nie
      chcą ukraść i nie mogę kupić nic nowego, sprzedać się nie opłaca bo niska cena
      a koszty eksploatacji nieduże. W ogóle nie sposób się pozbyć tego auta.
      Wiecej nie pamiętam (muszę przyznac że mnie bydlaczek nigdy nie zawiódł).
      Pozdrawiam bobekgpl.
      • Gość: evitax Re: Czy ktoś ma Poldka plusa? IP: *.icpnet.pl 24.01.02, 23:57
        Dzięki za odpowiedz bobekqpl.A chcesz upchnąć tego ATU?Za ile?
        • Gość: Majki Re: Czy ktoś ma Poldka plusa? IP: *.*.*.* 25.01.02, 08:50
          W Polonezach pierdoli się wszystko po kolei. Serio. Nie ma różnicy czy to plus
          czy minus. Hamulce - to raczej zwalniacze. Za konstrukcję mostów tylnych
          inżynierowie powinni siedzieć. Bardzo głośna praca silnika. Pali więcej niż BMW
          seri 7.

          Jedyna zalet tego auta to względne bezpieczeństwo. Na prawdę można czuć się w
          nim bezpiecznie.

          Radzę szybko się go pozbyć.
          • Gość: Darekk Re: Czy ktoś ma Poldka plusa? IP: 217.153.117.* 25.01.02, 09:20
            Osobiscie nigdy nie mialem w rodzinie Poldka, a od dobrych dziesieciu lat
            zadnego polskiego autka. Sam jezdze sluzbowymi kompaktami z zachodnim
            znaczkiem. Ale ostatnio sporo sie najezdzilem jako pasazer Caro w wersjach Plus
            i "minus" - glownie taksowki, ale nie tylko. I musze powiedziec, ze z punktu
            widzenia pasazera jest to po prostu genialny samochod. Bylem po prostu
            zachwycony. Mozna sie rozwalic na miekkiej tylnej kanapie, ze uch.
            Nieco gorzej wyglada to zza kolka. Nawet 60-konna Astra zdaje sie miec wiecej
            dynamiki od starszego Poloneza. Ale nie ukrywam, ze gdybym potrzebowal
            prywatnego auta, to siegnalbym chyba po Poldka Combi Gsi z instalacja gazowa.

            Darek Pietrzak
            • Gość: Miky Re: Czy ktoś ma Poldka plusa? IP: 158.66.116.* 25.01.02, 09:44
              Ja co prawda nie miałem plusa, tylko normalnego gaźnikowca, ale co tam:))
              Przez 100tys. przebiegu nie miałem nawet 1/3 problemów, o których mówi jeden z
              przedmówców. Ale to był silnik 1,6GLE i z astrą 60KM czy Saxo 1,1 sobie radził.
              Najgorsze były hamulce (klocki wymiana co ok. 15tys.-koszt? ok. 30 zł. za
              klocki Lukasa+ 20 za wymianę na prowincji; tarcze wymieniałem trzy razy-40 zł.
              komplet), wymieniłem też cały wydech (koszt? 3 razy po ok. 200 zł), co dwa lata
              przed zimą trzeba było przeczyścić i wyregulować gaźnik (ok. 100 zł za zabieg u
              dobrego fachowca). Aha, po ok. 70 tys. wymiana całej chłodnicy (ok. 500zł,
              dokładnie nie pamiętam). No i cztery nowe kapcie. Jedna, może dwie żarówki.
              Astronomiczne spalanie? Legenda. Latem w mieście w 10l. się mieścił, w trasie
              trzeba się było starać o przekroczenie 8l. Zimą? Przemilczmy ten temat:)))
              Generalnie poldek był samochodem cholernie tanim w eksploatacji, naprawić
              potrafił go każdy warsztat. Też mnie nigdy nie zawiódł, zawsze dojechał. I z
              wysokim zawieszeniem nadawał się na wyprawy na ryby (czasem tylko się w piachu
              zakopywał).
              Zawsze bedę bronić poldka. Jeśli nie chcesz się ścigać i w spodniach nic ci nie
              brakuje - to naprawdę dobry wóz. Pozdrawiam
              • Gość: Fix Re: Czy ktoś ma Poldka plusa? IP: 217.153.102.* 25.01.02, 13:16
                Gość portalu: Miky napisał(a):


                > Astronomiczne spalanie? Legenda. Latem w mieście w 10l. się mieścił, w trasie
                > trzeba się było starać o przekroczenie 8l. Zimą? Przemilczmy ten temat:)))

                Staram się pogłebić temat spalania w polonezie i ciągle nie mogę tego pojąć.
                Przewija się temat spalanie tam i ówdzie i wszędzie piszą: pali okropnie. 8
                średnio, w mieście 10. Według moich pomiarów średnio 7 w mieście 10. Z ciekawości
                przeleciałem też opinie użytkowników na motoforum. Do porównania wziąłem auta:
                waga 1100 kg, pojemność 1.6. Ford :8 do 12 l użytkownicy mówią, że mało. Peugeot,
                Opel podobnie tam też do 12 litrów i to jest mało. W służbowych autach zachodnie
                mają normę spalania większą ok. 1l od poloneza. I dalej nie wiem: 10-dużo, 12-
                mało ???
                • Gość: Miky Re: Czy ktoś ma Poldka plusa? IP: 158.66.116.* 25.01.02, 13:24
                  Dla mnie sprawa jest prosta. W latach 80. na "rynku" były dwa samochody:
                  kaszlak i poldek. I w porównaniu z wyrobem Fabryki Samojezdów Muzealnych poldek
                  był paliwożerny. Ot co. Potem zaczęto zwozić z "zachodu" diesle i tamtejsze
                  maluchy palące nieco mniej. I tak powstała legenda.
                  P.S. Obecnie jeżdżę Mondkiem i w trasie (nawet żyłowany) pali nieco mniej niż
                  poldek, za to w mieście pali więcej. Nie dajmy się zwariować!
                  • Gość: Fix Re: Czy ktoś ma Poldka plusa? IP: 217.153.102.* 25.01.02, 14:24
                    Ja wiem sprawa dokładnie na tym polega. Niektórzy porównują spalanie z CC co
                    jest absurdem, można też z kombajnem. Dzisiejsze rozwiązania z komputerem i
                    sondą lambda dają to, że spalanie jest dokładnie w stosunku stechiometrycznym,
                    a więc optymalne. Duże spalanie występuje tylko w pracy awaryjnej. Dzisiaj
                    pozostałością z przeszłości jest w pierwszej koejności pytanie o spalanie.
                    Wystarczy porównać dane fabryczne przeprowadzone zgodnie z normą, by się
                    przekonać że różnice są minimalne. Największy wpływ na spalanie ma wyposażenie
                    samochodu od klimatyzacji począwszy, przez ABS aż po różne bajery, które skądś
                    muszą brać energię. Niektóre instrukcje podają jak wyposażenie wpływa na
                    spalanie: klimatyzacja ok. 1 litr, wspomaganie kierownicy 0,2 l., itd.
                    Więc powtarzam: nie dajmy się zwariować.
    • Gość: Bolek Re: Czy ktoś ma Poldka plusa? IP: *.opisik.pulawy.pl 25.01.02, 10:14
      Gdy chcesz na auto wydać 50.000 zł są dwie możliwości - kupić jeden samochód
      albo dwa Polonezy (jeden dla żony a drugi sobie), bo w przypadku awarii jednego
      zawsze zostaje drugi sprawny. Dwa w jednym. A co do komfortu jazdy to zapewniam
      że w Polonezie jest on o niebo większy niż Misubishi Lancer Evo VI (mniej
      trzęsie i ciszej) a inne doznania (pozytywne) raczej nie są zaliczane do
      komfortu - trudno np. wozić małe dzieci a Polonezem już można. Sprawdzone. To
      jest tyko kwestia ile się chce wydać na samochód.
    • Gość: Gość Re: Czy ktoś ma Poldka plusa? IP: *.radom.com.pl 25.01.02, 10:56
      Ja własnie pozbywam sie swojego poloneza atu plus 1,6 gli. Powiem tak: jeśli
      stałby przede mną szwadron śmierci i pod groźbą zabicia kazał wybrać jeden
      model polskiego samochodu - wybrałbym właśnie ten model i ten silnik. Zalety:
      WSPOMAGANIE KIEROWNICY, poprawiony system wentylacji (smródkondyszyn wsadzony
      jest podobno z lanosa), bagażnik praktyczniejszy niż w caro, w miarę wygodny
      dla kierowcy i pasażerów z przody i tyłu, tanie części i naprawy. I tu koniec
      zalet, reszta to wady. Pali tyle co Tu-154 (gdyby nie gaz poszedłbym z
      torbami), na światłach trochę mniej zrywniejszy niż CC 600, przełożenia biegów
      dobre dla ćwiczenia mięśni rąk, a przy przebiegu 51 000 km (rocznik 1997)
      wymieniałem już m.in. następujące podzespoły: panewki, uszczelkę pod miską
      olejową, pasek rozrządu, silnik spryskiwacza(wraz z pojemniczkiem, bo jakaś
      idiota wymyśliła, że to musi być razem i że musi kosztować 50 zł), klocki
      hamulcowe co 10 tyś (Lukasa, a jakże!), olej co 10 tyś, borygo przed zimą,
      uszczelniałem most, no i szczęki z tyłu, bo popękały (!!!!!). Jedno mnie
      zadowala - oszczędam na oleju, bo muszę przyznać że i tak nic a nic go
      niebierze! Na koniec jeszcze jedna uwaga - po przejechaniu ok. 200 km
      bez "odpoczynku" silnik wyraźnie słabnie i odzywają się dźwięczące zaworki. Nie
      wiem jak z blachą, bo u mnie akurat jest idealna i lakier też. Poza tym jest
      bosko! Jeśli nie masz kasy na inny lepszy samochód - łykaj poloneza plusa!
      • Gość: Miky Re: Czy ktoś ma Poldka plusa? IP: 158.66.116.* 25.01.02, 12:02
        Ludzie! Z tego co piszecie wynika, że im nowszy poldek tym gorzej. Co ci
        Koreańcy zrobili z tego samochodu!
        • Gość: Gość Re: Czy ktoś ma Poldka plusa? IP: *.radom.com.pl 25.01.02, 14:17
          Gość portalu: Miky napisał(a):

          > Ludzie! Z tego co piszecie wynika, że im nowszy poldek tym gorzej. Co ci
          > Koreańcy zrobili z tego samochodu!

          Święta prawda! Powiem szczerze, mój teść ma poldka rocznik 95 GLI ale tamten z
          przebiegiem 110 000 km jest 500 razy lepszy (silnik, dynamika, itp.) od mojego!
          Szczerze mówiąc on też ma kilka wad, ale wpływających na komfort jazdy (wydaje mi
          się jakiś mniejszy w środku, gorsze siedzenia, mniej bajerów) i ogólny wygląd
          samochodu (RDZA!). Więc wybór należy do kupującego: nowy-komfortowy, ale ciągle
          psujący się wołek, stary-mniej odporny na warunki atmosferyczne i mniej
          komfortowy, ale z dobrym silnikiem. Jak wybrałbym tego pierwszego!

      • Gość: OLO I Re: Czy ktoś ma Poldka plusa? IP: 212.244.59.* 25.01.02, 12:12
        ATU '97 70tys. km. Tylko wymiana czujnika wału korbowego i tłumik. Z gazem i
        kosztami napraw i części oraz prostotą obsługi przy tych rozmiarach auta nie ma
        nic lepszego i tańszego w Polsce. Nie jest rakietą ale... powyższe zalety
        powodują, że można sobie pręedkości nadświetlne odpuścić.
        • Gość: poldi7 Re: Czy ktoś ma Poldka plusa? IP: *.icpnet.pl 26.01.02, 00:01
          Dzięki za opinie , ale proszę żeby nie wypowiadali się tu znawcy
          motoryzacji,tylko posiadacze plusów.Chodzi mi o wrażenia z rzeczywistej
          eksploatacji , a nie o druidalne wykłady.
          • Gość: supiotr Re: Czy ktoś ma Poldka plusa? IP: 62.233.138.* 27.01.02, 18:55
            Jeździłem złotym Atu Plus'em GSI z rocznika 99. Samochód kupiłem jako nowy i
            uważam, ze jak na tani samochód sprawował sie bardzo dobrze. Przeganiałem nim
            ponad 40 tys km, przez ten czas raz wymieniłem klocki hamulcowe, podczas pracy
            silnika ciszej było jezeli na postoju miałem wciśniete sprzegło - to zjawisko
            pojawiło sie po ok 20kkm, ale podobno ten typ tak ma, upierdliwa usterka
            zakończona w końcu wymianą całego koła kierownicy, było notoryczne
            odskakiwanie dekielka od klaksonu po zaliczeniu dziury lub torowiska (ach te
            warzsawskie ulice ). Jeśli chodzi o spalanie, to za bardzo nie pamietam, ale
            nie były to jakies przerażające ilości. Samochód wspominam bardzo miło,
            niestety dokładnie w 13 miesiacu posiadania zainteresowali sie nim złodzieje i
            moje autko przepadło.
            Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka