Gość: - gosc leciwy Re: Daewoo Matiz (1998-2008) IP: *.adsl.inetia.pl 12.09.11, 21:37 Jeżdżę 12 lat.Z powodu poważnego wieku nie szaleję mimo,że mam młodą rodzinę.Jeździdło wygodne i "zrywne" przy wyprzedzaniu.Wiadomo-kosztem ilości paliwa.Inne wady to:1). hałas podwozia na nierównościach(znane marki głośniej hałasują),2).korodowanie progów na poziomie tylnych drzwi(widziałem korozje w identycznych miejscach we wszystkich egzemplarzy),3).korodowanie rury wydechowej na odcinku:katalizator - tłumik środkowy,4).kruchy lakier,gdzie rysę można zrobić paznokciem,5).blacha od puszki do piwa. Silnik jeden z najlepszych na świecie wymagający jednak dbałości i dopieszczenia. Drobne usterki wynikają z zasolenia dróg,używania poślednich olejów i płynów oraz z powody małej pojemności musi przy przyspieszeniach i przesadnych szybkościach "wypić" trochę więcej.Bo skąd ma on brać siłę? Link Zgłoś
Gość: Zoltan Re: Daewoo Matiz (1998-2008) IP: 83.230.100.* 13.10.11, 14:55 Mój egzemplarz pochodzi z 2002r, trzeci właściciel, przebieg około 80.000km (podaję z pamięci), używany głównie jako auto miejskie do dojazdu do pracy, właściwie bezwypadkowy (po za uszkodzeniem drzwi przednich prawych). Wady: - niestabilność i miekkość = huśtawka na wybojach,, - ciasnota wnętrza = wzajemne dotykanie się kierowcy i pasażera, - mały bagażnik i głośno skrzypiące przy nagrzaniu słońcem sprężyny gazowe, konieczność wyjmowania zagłówków tylnych przy zwiększaniu komory bagażowej - wymaga to użycia cienkiego szpikulca lub wkrętaka (rada: spiłowanie dolnej krawędzi rowka blokującego zagłówek w gniazdach), - kretyńsko umieszczony wtyk modułu elektroniki aparatu zapłonowego - w moim egzemplarzu dotyka on pompy hamulcowej. Przy mocno wyboistej drodze powoduje to wręcz chwilowe wysuwanie się wtyku z gniazda i wypadanie zapłonów - koszmar!!! - nieładne "tępawe" wchodzenie biegów - zwłaszcza dwójki - dzisiaj "znikła" ona całkowicie, ale czwórka i wsteczny wchodzą - więc pewnie synchronizator i warsztat..., - wiecznie zacierająca się linka sprzęgła - wymagająca demontażu co kilka miesiecy i wlania strzykawki gęstego oleju w pancerz, najnowsze polskie nie mają tej wady - ale profilaktycznie warto wstrzyknąć małe olejowe "co nieco", - lakier wrażliwy na zarysowania a "blaszka" karoserii na wgnioty, - malejąca z czasem przejrzystość kloszy reflektorów. Zalety: - bardzo małe zużycie paliwa - mój egzemplarz pali w mieście ca 6,5l/100km (hamowanie silnikiem!) a na trasie poniżej 5l (przeciętna prędkość 85-90km/h - starzeje sie człowiek - oj starzeje...), - dobra widoczność, - brak ognisk korozji nadwozia, - duża zwinność w ruchu i łatwość parkowania, - po za wymienionymi defektami autko raczej bezawaryjne. Link Zgłoś
Gość: matiz fso Re: Daewoo Matiz (1998-2008) IP: 81.219.81.* 11.01.12, 20:19 Tłukę drugiego pierwszym przejechałem 200tyś km, drugi 80tyś km i żaden mnie nie zawiódł super auto, tylko bagażnik powiększyć jak przy sienie. Link Zgłoś
Gość: Gość-Antar Re: Daewoo Matiz (1998-2008) IP: *.dynamic.chello.pl 17.03.12, 14:42 Witam, słuszna uwaga. Autor tylko widzial matiza. Mamy go od 2000 roku i od tego czasu wlewamy paliwo, oleje, plyn chlodniczy, płyn spryskiwaczy, plyn ha-ca, pompuje koła i śigamy po naszym miescie aż miło. Bzdury wypisuje gość "miałem dwa" na temat przewagi Tico nad Matizem. Sam fakt, że Matiż ma silnik o dychę silniejszy ( Matiz 55 a Tico 44) wyklucza takie stwierdzenia. Wymienilem klocki ha-ca,akumulator, piora wycieraczek, czyścilem reflektory, zmianiłem oba łożyska kół przednich, teraz wymieniam amortyzatory przód i pasek rozrządu 78 tys.km). Reszta o'k. Jeżdziliśmy z żoną i naszymi 2 pieskami w Bory Tucholskie ciągnąc za sobą przyczepę namiotową (ok. 360kg z wyposażeniem biwakowym), nad morzę, do Majdanu Sopockiego (k/Zamościa) śmigamy po mieście aż miło. Spalanie - z przyczepą 6,5-7.2 bez 5,6 l/100km). Że niestabilny-fakt, ale można się nauczyć jak nie ryzykować wywrotki. W 2000 na zakopiance o mały włos nie "fiknąłem". Ale wcześniej miałem Opla później stabilnego jak skała forda ropniaka i nie wiedziałem,że zjazd z Naprawy z V 130km/h jest tym autem niemożliwy. I ta wiedza jest wyznacznikiem możliwości tego auta, które mając dobre osiągi i znakomite "kopyto" nie jest autem wyczynowym. I TYLE. Bez problemu osiągam jadąc po płaskiej szosie blisko 150km/h zmierzone przez drogówkę za 400 zł i 12 pkt na trasie do Rzeszowa. (w okolicy chyba Lipska) w czasie wyścigu z drugi identycznym nawet w kolorze Matizem, który n/m mi wtedy dołożył. Reasumując: do wyczynu Skoda Fabia RS, do zabawy maluch a na codzień milutki Matiz. Jeszcze jedno Matiz to włoski projekt z japońskim silnikiem ( linia Matiz-Lanos-Nubira) oraz brytyjską skrzynią i zawieszeniem. Skrzynia znakomicie zestopniowana (zestrojona z mocą i osiągami trakcyjnymi) a zawieszenie to kompromis między wygodą i spokojną jazdą. Pozdrawiam "matyziaków" Antar-Kraków Link Zgłoś