Dodaj do ulubionych

Oszczędny samochód SH dla rodziny

15.03.10, 10:24
Proszę o porady wskazówki dotyczące oszczędnego samochodu z drugiej ręki dla
rodziny. Nasze wymagania: koszt do 10 tyś. (jeżeli to możliwe), z tyłu muszą
zmieścić się 3 foteliki, diesel lub gaz. Samochód służył będzie zarówno do
transportu miejskiego jak i na dłuższych trasach (do 60 km). Zastanawiamy się
również nad bezpośrednim zakupem auta za granicą (typu Austria lub Niemcy).
Na razie jednym z naszych faworytów jest polecany przez Hermillion w innym
wątku Peugeot Partner. Pozwalam sobie zacytować:
"5 osobowy Peugeot Partner - wbrew pozorom
jako auto rodzinne się sprawdza a ma jedną niezaprzeczalną
zaletę - jest szalenie ekonomiczne.Po pierwsze w cenie do 8tys można kupić
diesla - i to prawdziwego diesla a nie turbo - a taki silnik dużo wytrzymuje a
pali jak zapalniczka - ok 5l oleju po mieście.
Do tego te auta zostały zaprojektowane jako ekonomiczne
(bo dla firm) i można je naprawdę tanio naprawić, np
silnik diesla 1.9 można kupić za ok 1k PLN.". Będę wdzięczna za wszelkie sugestie.
Obserwuj wątek
    • anyx27 Re: Oszczędny samochód SH dla rodziny 15.03.10, 10:31
      My mamy peugeota 206 kombi diesla,tylko , ze z 2003r. jest bardzo pojemny, do
      tego ekonomiczny -mało pali. mamy go od ponad 2lat i do tej pory bezawaryjny smile
      a jeździmy dość dużo - ostatnio ponad 1500km miesięcznie.
      • krewetka Re: Oszczędny samochód SH dla rodziny 15.03.10, 10:40
        tez mam peugeot 206sw (kombi), jak narazie bezawaryjny, mało pali(5-5,5litra)
        • only_marcopol Re: Oszczędny samochód SH dla rodziny 15.03.10, 11:00
          peugeot 206 na 5 osobową rodzinę to zdecydowanie za małe auto nawet jeśli kombi
          - przecież dziewczyna pisze ze 3 foteliki się muszą z tyłu zmieścić
    • only_marcopol Re: Oszczędny samochód SH dla rodziny 15.03.10, 10:38
      to ponawiam pytanie z tamtego wątku - rodzinkę macie 2+3 czy 2+5 ??

      W firmie mamy Partnera i nie powiem całkiem fajne autko ale za mało nim
      jeździłam żeby o spalaniu móc coś powiedzieć
    • niemogewtouwierzyc Re: Oszczędny samochód SH dla rodziny 15.03.10, 10:59
      a ja slyszalam opinie, ze jesli zamierza sie jezdzic glownie po miescie to
      nie powinno sie diesla kupowac, niestety nie wiem dlaczego... byc moze
      chodzi o jakies zuzycie wnetrznosci auta w przy modelu z dieslem, trzeba
      by bylo podpytac specjalistow
      • jop Re: Oszczędny samochód SH dla rodziny 15.03.10, 11:12
        Tak, tak, a jak jest poniżej -15C, to trzeba pod dieslem ognisko rozpalać (i
        jeszcze mogłabym zacytować na temat diesli parę innych miejskich legend albo
        rzeczy, które może i były prawdziwe 20 lat temu).
      • nvv Re: Oszczędny samochód SH dla rodziny 15.03.10, 11:44
        > a ja slyszalam opinie, ze jesli zamierza sie jezdzic glownie po
        > miescie to
        > nie powinno sie diesla kupowac, niestety nie wiem dlaczego...

        Może dlatego taka opinia krąży:

        diesel znacznie wolniej się rozgrzewa (z kilku powodów: m.in. dlatego, że ma większą sprawność i zwykle większą pojemność i masę).

        Generalnie, silnik najbardziej zużywa się w czasie gdy pracuje jak jest zimny (szczególnie jeśli jest obciążony; a dodatkowo w czasie pracy poniżej normalnej temperatury roboczej ma większe spalanie).

        Czy to powód aby nie kupować diesla jeśli jeździ się głównie po mieście? Nie wiem. smile To dyskusyjne. Podejrzewam, że nawet na małych dystansach diesel i tak spali nie więcej niż benzyna, a te silniki są zwykle dość trwałe, więc nie przejmowałbym się tym zbyt mocno i nie skreślał definitywnie diesla tylko dlatego, że będzie się jeździć głównie po mieście, aczkolwiek można wziąć sobie w ogólnym rozrachunku, że taki diesel eksploatowany na krótkich dystansach będzie palił trochę więcej ropy, a ryzyko (i tak małe) potencjalnych napraw silnika może być odrobinę większe. Ale dużo więcej zależy od kierowcy: zimnego silnika (diesla, czy jakiekolwiek innego) nie katuje się wysokimi obrotami (a diesel i tak ma obroty robocze niższe).
        • jop Re: Oszczędny samochód SH dla rodziny 15.03.10, 13:11
          >diesel znacznie wolniej się rozgrzewa

          Gdzieś po przejechaniu 0,5 - 1 km (o ile ustanie klekotania zaworów jest tu
          jakimś wskaźnikiem).
        • hermilion Re: Oszczędny samochód SH dla rodziny 15.03.10, 23:31
          Ja słyszałem taką opinię - przy niewielkich przebiegach
          (np do 1000km/mc) opłaca się benzyna .. diesel zaczyna
          się opłacać przy większych.

          Przyczyna jest taka że diesel będzie wymagał częstszej
          wymiany oleju, ma droższe części ..

          No i jazda dieselem po mieście jest średnio komfortowa
          ze względu na małe przyspieszenie (mówię o klasycznym
          dieslu nie TD) ..

    • aaaguniaaa Re: Oszczędny samochód SH dla rodziny 15.03.10, 11:09
      moze troche nie na temat bo auta zadnego nie polece... ale 60km to zdecydowanie
      nie jest dluzsza trasa. 60km w duzym miescie to jazda po miescie.
      • only_marcopol Re: Oszczędny samochód SH dla rodziny 15.03.10, 11:15
        aaaguniaaa napisała:

        > moze troche nie na temat bo auta zadnego nie polece... ale 60km to zdecydowanie
        > nie jest dluzsza trasa. 60km w duzym miescie to jazda po miescie.


        a w małym mieście to jest trasa uncertain - zresztą masz racje nie na temat ...
        • jamesonwhiskey Re: Oszczędny samochód SH dla rodziny 15.03.10, 15:36
          dobrze ze dodajesz dostawczaka na koncu
          bo opis wymagan to istny koncert zyczen
          duza fura diesel za 10k to bedzie raczej zajechany rzech a nie samochod
          • babeth Re: Oszczędny samochód SH dla rodziny 15.03.10, 20:43
            samochód potrzebny dla rodziny 2+3.
            • jalla1 Re: Oszczędny samochód SH dla rodziny 15.03.10, 21:10
              Jeśli myślicie o Partnerze to polecam przyjrzeć się też Kangoo i
              Berlingo. My mamy Kangoo 5-drzwiowe (diesel) i polecamy jako
              rodzinny samochód.
              • hermilion Re: Oszczędny samochód SH dla rodziny 15.03.10, 23:38
                Z citroenami byłbym ostrożny - słyszałem
                ceny oryginalnych części przebijają sufit ...
    • hermilion Re: Oszczędny samochód SH dla rodziny 15.03.10, 23:28
      Nie bez powodu polecam tego partnera .. sam wożę
      3 foteliki w samochodzie i szukałem na rynku co
      warto kupić dla siebie ..
      • falllen_angel Re: Oszczędny samochód SH dla rodziny 16.03.10, 10:31
        hermilion napisał:

        > Nie bez powodu polecam tego partnera ..

        W jednym poście przerażają Cię ceny części do citroena a w drugim polecasz
        partnera... Interesujące...

        W.
        • babeth Re: Oszczędny samochód SH dla rodziny 18.03.10, 06:13
          Typy samochodów rodzinnych z innego wątku: toyota corolla verso, opel zafira,
          peugeot 307SW, Volkswagen Touran, renault scenic grand, renault espace,
          volkswagen sharan, kia carens, toyota verso (teraz versoo to osobny model),
          nissan qashqai+2, ford galaxy, seat alhambra, Mitsubishi Outlander, Ford Galaxy,
          Fiat Doblo, mazda5, citroen picasso grand, opel sintra. Będę wdzięczna za
          rzeczowy komentarz w kontekście wymagań opisanych w moim pierwszym poście.
          • falllen_angel Re: Oszczędny samochód SH dla rodziny 18.03.10, 15:13
            babeth napisała:

            > Typy samochodów rodzinnych z innego wątku: toyota corolla verso, opel zafira,
            > peugeot 307SW, Volkswagen Touran, renault scenic grand, renault espace,
            > volkswagen sharan, kia carens, toyota verso (teraz versoo to osobny model),
            > nissan qashqai+2, ford galaxy, seat alhambra, Mitsubishi Outlander, Ford Galaxy
            > ,
            > Fiat Doblo, mazda5, citroen picasso grand, opel sintra. Będę wdzięczna za
            > rzeczowy komentarz w kontekście wymagań opisanych w moim pierwszym poście.

            W granicach 10 000 to tylko Kia, Seat i może ten Opel. A wszystko raczej trupy...

            W.
            • iberia.pl fallen angel.... 20.03.10, 10:27
              falllen_angel napisał:

              > babeth napisała:
              >
              > > Typy samochodów rodzinnych z innego wątku: toyota corolla verso,
              opel zaf
              > ira,
              > > peugeot 307SW, Volkswagen Touran, renault scenic grand, renault
              espace,
              > > volkswagen sharan, kia carens, toyota verso (teraz versoo to
              osobny model
              > ),
              > > nissan qashqai+2, ford galaxy, seat alhambra, Mitsubishi
              Outlander, Ford
              > Galaxy
              > > ,
              > > Fiat Doblo, mazda5, citroen picasso grand, opel sintra. Będę
              wdzięczna za
              > > rzeczowy komentarz w kontekście wymagań opisanych w moim
              pierwszym poście
              > .
              >
              > W granicach 10 000 to tylko Kia, Seat i może ten Opel. A wszystko
              raczej trupy.
              > ..
              >
              > W.



              jak zwykle piszesz bzdury....na jakiej podstawie oceniasz, ze auto
              za 10tys to zlom? Pewnie wg ciebie auto 10 letnie to tez zlom?
              Od kiedy to stan techniczny auta okresla sie na podstawie jesgo
              wartosci lub samego wieku? Naprawde nie spotkales nigdy auta
              kilkuletniego zajechanego, zaniedbanego i starszego ale zadbanego?
              To malo wiesz o motoryzacji.
              • falllen_angel Re: fallen angel.... 20.03.10, 11:18
                iberia.pl napisała:

                > falllen_angel napisał:
                >
                > > babeth napisała:
                > >
                > > > Typy samochodów rodzinnych z innego wątku: toyota corolla verso,
                > opel zaf
                > > ira,
                > > > peugeot 307SW, Volkswagen Touran, renault scenic grand, renault
                > espace,
                > > > volkswagen sharan, kia carens, toyota verso (teraz versoo to
                > osobny model
                > > ),
                > > > nissan qashqai+2, ford galaxy, seat alhambra, Mitsubishi
                > Outlander, Ford
                > > Galaxy
                > > > ,
                > > > Fiat Doblo, mazda5, citroen picasso grand, opel sintra. Będę
                > wdzięczna za
                > > > rzeczowy komentarz w kontekście wymagań opisanych w moim
                > pierwszym poście
                > > .
                > >
                > > W granicach 10 000 to tylko Kia, Seat i może ten Opel. A wszystko
                > raczej trupy.
                > > ..
                > >
                > > W.

                > jak zwykle piszesz bzdury....na jakiej podstawie oceniasz, ze auto
                > za 10tys to zlom? Pewnie wg ciebie auto 10 letnie to tez zlom?
                > Od kiedy to stan techniczny auta okresla sie na podstawie jesgo
                > wartosci lub samego wieku?

                (1) Te modele, o których mówimy w granicach 10 tyś będą 'lekko' starsze niż 10
                letnie.

                (2) Cena 10 tyś dla każdego z tych modeli otwiera tabele cenową. Oglądałem w
                życiu wiele aut z najniższego przedziału cenowego dla danego modelu. I zawsze
                były to trupy.

                (3) Popatrzyłem sobie na ceny tych samochodów w normalnym świecie. I tam za
                równowartość 10tyś się nic nie kupi.

                Na tej podstawie wysnuwam wniosek, że to co jest oferowane w granicach 10 tyś.
                to większe lub mniejsze ruiny. Ale oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, żeby
                sprawdzić to na własnej skórze.


                >Naprawde nie spotkales nigdy auta kilkuletniego zajechanego, >zaniedbanego i
                starszego ale zadbanego? To malo wiesz o motoryzacji.

                Spotkałem kilka. Jeden ma 13 lat i stoi na dole w garażu.

                (1) Wierzysz, że oddam je w najniższym przedziale cenowym dla tego modelu?

                (2) Myślisz, że będę musiał jechać z nim na giełdę albo trafi do komisu?

                W.
                • iberia.pl Re: fallen angel.... 20.03.10, 17:21
                  oswiece Cie.

                  Rok temu sprzedalam moje wowczas 11 letnie auto za kwote 7 tys. i
                  uwierz, ze potencjalni nabywcy (panowie!) prawie sie o niego
                  bili...dlaczego? Z prostej przyczyny, auto mialo nieduzy-jak na swoj
                  wiek ale UDOKUMENTOWANY przebieg, model z pelnym wyposazeniem (co
                  jak na auto w tym wieku i zwlaszcza tej klasy -kompakt-zdarza sie
                  raczej rzadko), cud? Nie, w rodzinie akurat tez dokladnie rok temu
                  ktos kupowal auto za wlasnie 10k, sa zadowoleni, nic sie z tym autem
                  nie dzieje, znowu cud? Nie sa to jedyne przypadki z mojego
                  najblizszego otoczenia, wnioski sa 2: uzywane auto trzeba umiec
                  kupic a poza tym auto nawet starsze niz 10 lat nie musi byc
                  zlomem.Ani wiek auta ani jego przebieg nie musi odzwierciedlac
                  (zlego) stanu technicznego.

                  To, ze ktos jedziez z autem na gielde wcale nie musi oznaczac, ze
                  cos z tym autem jest nie tak.Wyobraz sobie, ze rok temu kupilam auto
                  na gieldzie wlasnie.Facet pojechal tak po prostu, gdyby tego auta
                  nie sprzedal na gieldzie to by go zostawil w rozliczeniu w salonie
                  bo odbieral nowe.Przez ten rok troche nim km przejechalam i jakos
                  nic sie z tym autem nie dzialo, znowu cud? Czy moze jednak ten
                  kilkulatek byl zwyczajnym autem w dobrym stanie technicznym.


                  P.S.Widzisz,zaprzyjazniony taksowkarz jezdzi 12 letnia A6- auto
                  praktycznie nie nosi sladow zuzycia-co na taksówke jest raczej
                  dziwne, prawda? - , wiec nie pisz bzdur, ze auta starsze niz 10 lat
                  to juz zlomy.
                  Tak wiem, ze autorka watku nie celuje w klase premium.
                  • falllen_angel Re: fallen angel.... 21.03.10, 10:43
                    iberia.pl napisała:

                    > oswiece Cie.
                    >
                    > Rok temu sprzedalam moje wowczas 11 letnie auto za kwote 7 tys. i
                    > uwierz, ze potencjalni nabywcy (panowie!) prawie sie o niego
                    > bili...dlaczego? Z prostej przyczyny, auto mialo nieduzy-jak na swoj
                    > wiek ale UDOKUMENTOWANY przebieg, model z pelnym wyposazeniem (co
                    > jak na auto w tym wieku i zwlaszcza tej klasy -kompakt-zdarza sie
                    > raczej rzadko), cud? Nie, w rodzinie akurat tez dokladnie rok temu
                    > ktos kupowal auto za wlasnie 10k, sa zadowoleni, nic sie z tym autem nie
                    dzieje, znowu cud?

                    Mam nadzieje, że wiesz jak się w Polsce robi udokumentowane przebiegi?

                    Widzę, że bardzo Cię boli bariera 10tys. Może przeczytaj najpierw dokładnie
                    jakie modele były wymienione i sprawdź ceny. To nic nie kosztuje.

                    > Nie sa to jedyne przypadki z mojego
                    > najblizszego otoczenia, wnioski sa 2: uzywane auto trzeba umiec
                    > kupic a poza tym auto nawet starsze niz 10 lat nie musi byc
                    > zlomem.Ani wiek auta ani jego przebieg nie musi odzwierciedlac
                    > (zlego) stanu technicznego.

                    Widzę, ze nie przeczytałaś nawet linijki z tego co napisałem poprzednio...

                    > To, ze ktos jedziez z autem na gielde wcale nie musi oznaczac, ze
                    > cos z tym autem jest nie tak.Wyobraz sobie, ze rok temu kupilam auto
                    > na gieldzie wlasnie.Facet pojechal tak po prostu, gdyby tego auta
                    > nie sprzedal na gieldzie to by go zostawil w rozliczeniu w salonie
                    > bo odbieral nowe.Przez ten rok troche nim km przejechalam i jakos
                    > nic sie z tym autem nie dzialo, znowu cud? Czy moze jednak ten
                    > kilkulatek byl zwyczajnym autem w dobrym stanie technicznym.

                    Kilkulatek to nie kilkunastolatek, prawda? Zaraz mi tu napiszesz, że ktoś wziął
                    używkę 2 letnią i nic się z nią nie działo, ponieważ wszystko było robione na
                    gwarancji.

                    Wybacz, ale nic się z autem nie działo także nie jest dla mnie wyznacznikiem
                    stanu samochodu. Kultura techniczna w Polsce jest na załośnie niskim poziomie. I
                    większość samochodów się naprawia dopiero jak staną lub poważnie im coś dolega.

                    > P.S.Widzisz,zaprzyjazniony taksowkarz jezdzi 12 letnia A6- auto
                    > praktycznie nie nosi sladow zuzycia-co na taksówke jest raczej
                    > dziwne, prawda? - , wiec nie pisz bzdur, ze auta starsze niz 10

                    Akurat znam środowisko taksówkarzy, znam też jednego który ma właśnie A6. Może
                    ten sam? I za darmo bym tego samochodu nie wziął. Wiesz jakie jest zawieszenie w
                    A6? Zapytaj pana taksówkarza za ile naprawia to zawieszenie i w jaki SPOSÓB....
                    I ile rocznie litrów opału do niego wlewa?

                    W.
                    • iberia.pl Re: fallen angel.... 21.03.10, 13:04
                      falllen_angel napisał:

                      > Mam nadzieje, że wiesz jak się w Polsce robi udokumentowane
                      przebiegi?


                      Litosci...naprawde wszedzie widzisz teorie spiskowa???
                      Czy naprawde nie jestes w stanie przyjac do wiadomosci, ze sa
                      rowniez uczciwe oferty sprzedazy samochodow????



                      >
                      > Widzę, że bardzo Cię boli bariera 10tys. Może przeczytaj najpierw
                      dokładnie
                      > jakie modele były wymienione i sprawdź ceny. To nic nie kosztuje.



                      Ciebie chyba boli,mnie nie.
                      Mialam auto za mniej niz 10 tys., teraz mam w zupelnie innym
                      przedziale cenowym,choc pewnie jak go bede sprzedawac to wlasnie
                      znow bedzie wart ponizej 10k, ale jakos nie spedza mi to snu z
                      powiekbig_grin




                      > Widzę, ze nie przeczytałaś nawet linijki z tego co napisałem
                      poprzednio...


                      wybacz, ale Twoj belkot ciezko sie czyta, poza tym nie przyjmujesz
                      do wiadomosci innego stanowiska niz swoje wlasne...



                      > Kilkulatek to nie kilkunastolatek, prawda? Zaraz mi tu napiszesz,
                      że ktoś wziął używkę 2 letnią i nic się z nią nie działo, ponieważ
                      wszystko było robione na
                      > gwarancji.




                      ??? co ma piernik do wiatraka?

                      >
                      > Wybacz, ale nic się z autem nie działo także nie jest dla mnie
                      wyznacznikiem stanu samochodu.


                      czy mam rozumiec, ze ty ze swoim bolidem jezdzisz co miesiac do
                      serwisu zbey sprawdzic co w aucie slychac? big_grin


                      >Kultura techniczna w Polsce jest na załośnie niskim poziomie.
                      > I większość samochodów się naprawia dopiero jak staną lub poważnie
                      im coś dolega.




                      znowu te sterotypy i teorie spiskowe, nie mierz moze innych swoja
                      miarka? Wspolczuje, ze w Twoim srodowisku z autem jedzie sie do
                      serwisu jak juz auto zdycha-bo chyba tak jest, skoro wszystko
                      widzisz w czarnych barwach.


                      > Akurat znam środowisko taksówkarzy, znam też jednego który ma
                      właśnie A6. Może ten sam? I za darmo bym tego samochodu nie wziął.
                      Wiesz jakie jest zawieszenie w
                      > A6? Zapytaj pana taksówkarza za ile naprawia to zawieszenie i w
                      jaki SPOSÓB....
                      > I ile rocznie litrów opału do niego wlewa?



                      Litosci....jak ty sie na wszystkim znasz -no przeciez nie moze
                      sie "baba" znac na motoryzacji lepiej niz ty?-dla twojej wiadomosci:
                      gosc nie jezdzi na opale i z zawieszeniem jak i z innymi
                      podzespolami nie ma problemu, znowu cudbig_grin
                      >
                      > W.
                      • falllen_angel Re: fallen angel.... 21.03.10, 14:56

                        > > Widzę, ze nie przeczytałaś nawet linijki z tego co napisałem
                        > poprzednio...
                        >
                        > wybacz, ale Twoj belkot ciezko sie czyta, poza tym nie przyjmujesz
                        > do wiadomosci innego stanowiska niz swoje wlasne...

                        Tak więc nie czytaj, a Ty nie dość, że czytasz to jeszcze odpowiadasz... Bez
                        sensu...

                        W.
                      • mamba30 Iberia 23.04.10, 17:44
                        mam spore doświadczenie w wyszukiwaniu samochodów, bo dosyć często
                        je zmieniałam. Uwierz mi, naprawdę ciężko znaleźć jest uczciwą
                        oferte, bez przeklamać nt. blachy (czytaj auto bezwypadkowe) bądź
                        przebiegu. Ze świeca takich ofert szukać, a juz kwota 10 tysięcy zł.
                        IMO mocno rozszerza krąg poszukiwan. Dam Ci przykład z moich
                        ostatnich zakupók sprzed prawie 2 lat. Miałam zaplanowana kwotę na
                        wydanie 45 tysi, chcialam auto z 2005 roku, główne modele na które
                        stawialam to Nissan Primera, Volvo S60 i Mazda 6. Nie było w ogóle
                        opcji, żeby cokolwiek znaleźć wg tych kryteriow. Patrzylam też na
                        inne marki, ale tak samo bryndza. Upatrzyłam sobie mazdę w Gnieźnie,
                        mały przebieg, bezwypadkowa, wlaściciel komisu sie zapieral wręcz.
                        Poslałam męża z bagatela warszawy po zakup. Okzalao sie juz na
                        miejscu, że walona była z każdej strony. Mąż kupił w efekcie
                        volviaka V50 z tego komisu, była autem właściciela, które
                        przymierzał sie sprzedawać. Juz po ptokach w Wawie okazalo się w
                        Scan-Carze, że widniejący na liczniku przebieg byl niższy na
                        przeglądzie w rodzimym kraju o jakieś 40 tysięcy, ale już rok
                        wcześniej... Auto owszem nie było bite, ale za 45 tysi kupilam cos,
                        co miało kręcony licznik. To tylko tak celem poparcia tego, co wyżej
                        pisalam o uczciwości ofert.
                  • jamesonwhiskey Re: fallen angel.... 02.06.10, 04:24
                    > wiek ale UDOKUMENTOWANY przebieg, model z pelnym wyposazeniem (co

                    taaa po tym jak zostalo przekrecone z 200k kilometrow na 80 juz mialo
                    udokumentowany przebieg, ciekawe kurwa przez kogo bo nie wmowisz mi ze ktos
                    servisuje taka padaczke w autoryzowanym salonie

                    > kupic a poza tym auto nawet starsze niz 10 lat nie musi byc
                    > zlomem

                    no w zasadzie nie musi
                    40 letnie Ferrari Daytona to koszt okolo 200/250 tysiecy euro


                    > P.S.Widzisz,zaprzyjazniony taksowkarz jezdzi 12 letnia A6- auto
                    > praktycznie nie nosi sladow zuzycia-co na taksówke jest racze

                    taaa prawie nowka po tym jak zrobilo 500k kilometrow w niemczech
                    szczerze mowiac pierdzielisz jak potluczona
        • hermilion Re: Oszczędny samochód SH dla rodziny 26.04.10, 21:34
          > W jednym poście przerażają Cię ceny części do citroena
          > a w drugim polecasz partnera... Interesujące...

          Masz racje - oba te samochody maja wspólne części .. nie sprawdziłem
          tego wcześniej .. a co do cytryn to swego czasu ostrzegał mnie
          przed nimi teść - a wiedział co mówi bo trudnił się zawodowo
          importem części samochodowych - ale było to już kilka la temu
          może więc się zmieniło ...
    • iberia.pl Re: Oszczędny samochód SH dla rodziny 20.03.10, 10:34
      IMHO ani Partner, ani Kangoo ani Berlingo ani Doblo to nie sa auta
      dla rodzin.Dlaczego? Dlatego, ze nawet wersje osobowe maja srednie
      wygluszenie i za duzo blachy w srodku, komfort w tych autach tez
      jest mocno sredni.
      Jesli potrzebujesz miejsca na 3 foteliki to IMHO tylko van, nie
      kombi a van.
      Przy kwocie 10 tys, auto bedzie raczej wysluzone, ale jak dobrze
      poszukasz to moze upolujesz zadbany egzemplarz.Nie kazde starsze
      auto musi byc zlomem i byc poskladanym z kilku innych.
      Zacznij od...lokalnej gieldy samochodowej jesli takowa jest w Twojej
      okolicy.Daj znac znajomym, ze szukasz auta- mozliwe, ze ktos z ich
      znajomych ma takie auto do sprzedania.

      Zakup Diesla ma sens jesli roczne przebiegi sa duze, majac na
      uwadze, ze auto bedzie mialo swoje lata ja bym Diesla nie kupila -w
      razie awarii naprawa bedzie droga.Lepiej kupic z silnikiem
      benzynowym i samemu zalozyc lpg zeby bylo taniej, jednak koszt
      instalacji tez zwroci sie dopiero po jakims czasie -im wiecej
      bedziecie jezdzic tym szybciej sie zwroci.


      Opinie o konkretnych modelach znajdziesz np.tu:
      www.autocentrum.pl/oceny/
      • babeth 2+3 do 15 tyś. 23.04.10, 16:23
        Podnoszę wątek. Oszczędny w eksploatacji samochód dla rodziny w opcji 2
        dorosłych + 3 dzieci w kwocie do 15 tysięcy.
        • chill Re: 2+3 do 15 tyś. 23.04.10, 17:02
          Ja bym się zastanowiła nad Citroenem Picasso. Dwie zaprzyjaźnione pary jeżdżą
          modelami z lat 2002 i 2003. Mnóstwo miejsca w środku, stosunkowo mało awaryjny.
          Sami jeździmy (od nowości, uprzedzając złośliwców) Citroenem Xantią w wersji
          kombi benzynową z 1996 roku, full opcja, na liczniku około 200tys. km. I
          uwierzcie mi, NIC poważnego z autem nigdy się nie działo, przynajmniej nie
          zauważyłam, żeby koło nam odpadło-wbrew opinii niektórych o niskiej kulturze
          technicznej użytkowników aut w naszym kraju. Drobne naprawy typu wymiana
          podnośników pneumatycznych w klapie bagażnika, przeczyszczenie klimatyzacji oraz
          naprawa tylnej wycieraczki. Tyle. Autem będziemy jeździć aż do naturalnej
          "śmierci" tegoż big_grin I teraz wiem już jedno-kupowanie nowych aut-tak, dostawczych,
          do firmy męża. Nowych do użytku prywatnego-nigdy. Sam fakt wyjazdu z salonu to
          potężna strata na wartości. Więc po co przepłacać? Inna sprawa, że swoją
          "cytrynkę" kupowaliśmy w chwili, gdy rynek aut używanych w Polsce był w
          powijakach. Ale teraz to już zupełnie inna bajka...
          • gogologog Re: 2+3 do 15 tyś. 05.06.10, 23:48
            >I teraz wiem już jedno-kupowanie nowych aut-tak, dostawczych
            > ,
            > do firmy męża. Nowych do użytku prywatnego-nigdy. Sam fakt wyjazdu z salonu to
            > potężna strata na wartości. Więc po co przepłacać?

            Jak na handel to zgoda, ale jak zamierzasz kupić dla siebie i jeżdzić przez co
            najmniej 5 lat to TYLKO nowe auto.
            Warto i taniej wychodzi.
            Ale jak ktoś chce być chytry i dwa razy tracić ...
        • hermilion Re: 2+3 do 15 tyś. 26.04.10, 22:40
          Hej,

          Apropo 3 fotelików .. ostatnio się nad tym zastanawiałem
          bo mam Mazdę 323F (czyli niezbyt duże auto) i myślałem
          o zmianie właśnie na vana ..

          Obejrzałem co jest na rynku - i wyszło mi że większość
          tak zwanych vanów to IMO podpucha - wcale nie są specjalnie
          szersze od innych aut - przykład to altea, ford cmax, skoda
          roomster. Różnica to max 10 cm - a zazwyczaj 5 cm.

          Dodatkowo jak odpowiednio w mojej madzi poustawiałem i
          dokupiłem odpowiednie foteliki to wyszło że się mieszczą
          3 nawet w tak ciasnym aucie ..

          Naprawdę szerokie vany aby była znacząca różnica są już
          drogie (i niestety mało ekonomiczne w utrzymaniu).

          Wniosek z moich przemyśleń - nie będę kupował vana
          a raczej się zastanowię nad kombi .. na przykład
          nowy ford focus ma szerokość 1839 - tyle że ja szukam
          auta na długa trasę bo mam zamiar jeździć nim na wakacje
          po Europie ..

          Tutaj narzędzie do analizy ..
          www.samar.pl/__/__la/pl/__ac/sec,89/__Katalog-modeli-Por%C3%B3wnania.html

      • hermilion Re: Oszczędny samochód SH dla rodziny 26.04.10, 22:07
        van .. van .. łatwo się mówi van ale na tym się
        rozmowa kończy.

        Przykład podaj za 10k - bo w ten sposób mówiąc
        to ja powiem że ferrari jest lepsze od vana i
        co z tego - jak nie o to się pytają ...

        Ekonomicznego, max 10 letniego auta typu
        van o jakim mówisz NIE MA.. a to dlatego że
        vany rodzinne typu alhambra to auta drogie
        z wyższej półki - nowe kosztuja pod 100k -
        i stare są równie drogie w utrzymaniu.

        Prawie żaden występujący na rynku van nie cieszy
        się dobra opinią jeśli chodzi o jakość- wiem bo
        szukałem .. VW, Seaty - normalnie bardzo dobre
        auta - w segmencie vanów odstawiają KASZNĘ

        Wyjątkiem od zasady powyżej jest toyota i mazda
        .. ale powodzenia życzę w kupowaniu PEŁNOLETNIEGO
        japończyka - pojdziesz z torbami ze względu
        na koszty napraw.

        Vany mają duże i mało ekonomiczne silniki - bywa 2.5 - 3.0
        - dzieki temu jeździ się nimi przyjemnie przy dużej
        masie auta .. ale ekonomiczne nie są ani w naprawie ani
        spalaniu

        Docelowo jak masz 10k i chcesz vana to kupisz vana
        bardzo pośledniej jakości - jakiegoś opla, fiata lub scenica
        w wieku 10-12 lat .. sorry ale te auta NIE są opłacalne
        w naprawie - i NIE są dobrej jakości ...

        A partnera dostaniesz diesla 8-9 letniego ..
        www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C11960749
        A tak na koniec to przeczytaj wymagania rozmówcy:

        > wskazówki dotyczące oszczędnego samochodu z drugiej ręki dla
        > rodziny. Nasze wymagania: koszt do 10 tyś. (jeżeli to możliwe),
        > z tyłu muszą zmieścić się 3 foteliki, diesel lub gaz. Samochód
        > służył będzie zarówno do transportu miejskiego jak i na
        > dłuższych trasach (do 60 km)

        Czyli NIE potrzebuje vana na trasy - jak ma zamiar jeździć
        do 60km a nie do Chorwacji ...

        Nie wygodnego - tylko ekonomicznego.

    • sterretje12 Re: Oszczędny samochód SH dla rodziny 23.04.10, 19:56
      Dla mnie faworitem sa Volvo kombi. Takim jezdzi moj brat ma 3
      dzieci. Super wygodne rownniez na bardzo dlugie podroze. Niestety
      nie wiem dokladnie jaki ma model.
      My jednak zastanawiamy sie nad kupnem Opla Zafiry. W sumie to nawet
      jest 7 osoboy. Duzy bagaznik i wysoko sie siedzi co jest dobre dla
      plecow i dla nog podczas podrozy a i duzo zakupow sie zmiesci.

      No ale samochod to rowniez rzecz gustu.
      • stuntman-mark Re: Oszczędny samochód SH dla rodziny 31.05.10, 15:40
        Volvo w swojej ofercie ma ok 10 modeli (z czego 2 SUVy, 1 cabrio i
        miejskie C30- czyli zostaje 6) więc dowiedzieć się jaki to może być
        model nie powinno stanowić problemu
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka