Dodaj do ulubionych

Pieniądze szczęścia nie dają

05.07.09, 13:31
Już wielokrotnie doszłam do wniosku, że to wierutna bzdura, ale taka
piramidalna, trudno znaleźć głupsze i bardziej nieprawdziwe
stwierdzenie. Mnie pieniądze dają bardzo dużo szczęścia. To dzięki
nim można realizować wszystko, czego się w danym momencie
potrzebuje...

Dzisiaj właśnie o tym pomyślałam. Pojechaliśmy z dziećmi do mega
wypasionej sali zabaw, z ogromnym statkiem do wspinania się, mnóstwo
rur, zjeżdżalni - starszy szalał, skakał, wspinał się, potem jeździł
na karuzeli w kształcie malutkich łódek, huśtał się na statku
pirackim, skakał na dmuchanym zamku, jeździł na samochodach. Młodsza
bawiła się w małych domkach, wypasioną kuchnią, jeździła samochodem
policyjnym, skakała w piłkach. Często jeździmy na place zabaw pod
dachem, jak pogoda nie dopisuje, ale ten jest jak dotąd
najfajniejszy dla moich dzieciaków - były tak zadowolone, takie
zdyszane, takie szczęśliwe, że pomyślałam sobie właśnie, że jakbym
nie miała pieniędzy na takie zbytki, żeby ich ucieszyć, to nie
miałyby tej frajdy.

A koszt takiej przyjemności: 45 zł. Ostatnio czytałam, że wjazd na
taras widokowy w Wawie: 20 zł od osoby. Wyjście do Zoo z dwójką
dzieci: 40 zł. Zestaw Happy Meal w McDonald'sie: 10 zł.


Wiem, że nie są to rzeczy niezbędne, ale tak się składa, że dzieci
to bardzo lubią. I jest to przykre, że wszystko to jest takie
drogie - jeśli np. rodzina z trójką dzieci ma pojechać na taras
widokowy, to pewnie się dwa razy zastanowi nad takim wydatkiem.

I tak od filozoficznych rozważań nad sensem życia w kontekście
finansów przeszłam do narzekań na drożyznęsmile Ot, taki luźny wąteksmile
Obserwuj wątek
    • szpilkaaa Re: Pieniądze szczęścia nie dają 05.07.09, 14:34
      No cóż..''problem'' z dzieciakami polega na tym,że pewnych rzeczy nie są w
      stanie zrozumieć.
      Ostatnio mieliśmy z moim mężczyzną doskonały przykład w Manufakturze(największe
      centrum handlowe w Łodzi)gdzie po drodze do Reala weszliśmy do jakiegoś sklepu z
      zabawkami i akcesoriami dla dzieci.
      Jakieś 2 dziewczynki w wieku chyba 9 i 6 lat gorąco prosiły(a potem to już
      raczej żądały i wymagały),żeby mama im kupiła TAKĄ właśnię lale.Tak właściwie
      nie byłoby nic w tym dziwnego ,gdyby nie cena tych lalek(około 180 pln za jedną).
      Ja sama zastanawiam się jak to będzie ,gdy będę już miała dziecko/dzieci.
      • kinga435 A ja myślę, że... 10.07.09, 14:07
        Pieniądze dają szczęście jeśli dzięki nim możemy zaspokoić swoje niezbędne
        potrzeby (jedzenie, bezpieczeństwo, uznanie u innych) ale mimo wszystko
        ważniejsze są w życiu te rzeczy, których nie można kupić
        --
        Taktyka Sprytnej Kobiety
        • tomeeeek A jakie obowiązki w domu mają wasze dzieci? 17.07.09, 10:28
          Bo łatwo jest wydać 45 zł na fiku-miku, ale trudniej je wychować. A nic tak nie
          ustawia i organizuje świata dziecka jak obowiązki domowe. Nie doceniamy tego
          prostego mechanizmu. Najbardziej proste zasady co można a czego nie można i za
          co w domu jestem odpowiedzialny(a) czynią cuda. I cudownie leczą z ADHD...
    • beatrix_75 Re: Pieniądze szczęścia nie dają 05.07.09, 14:37
      dla mnie pieniądze to w pewnym sensie bezpieczeństwo ...
      NIe musze ich wydawac -by poczuc sie szczesliwsza - wcale nie -
      chodzi o zabezpieczenie naszej przyszłosci
      Ze w razie czego -pieniądze będą....

      Wszystko zalezy co ,kto potrzebuje .
      Dl amnie spełnieniem marzen byłby dom z ogrodem ,
      gdzie dziecko ( liczba mnoga ..moze w przyszłosci wink
      mogłoby sie spokojnie bawic ...to w zupełnosci by nam to
      wystarczyło .Dzieci -wbrew pozorom potrzebuja -tylko 2 rzeczy -
      naszego czasu i świeżego powietrza smile

      Wszystkie bajery świata to tylko rzeczy -to nam sie wydaje ,ze
      dziecko ich potrzebuje
      Z mohjego dziciństwa pamiętam na przykłąd zabawe szmacianą lalką ,
      włąsnoręnie zresztą zrobioną smile

      • zabeczka84 Re: Pieniądze szczęścia nie dają 05.07.09, 15:42
        beatrix, niestety czasy się zmieniają a fala medialno-komputerowa zabija
        wyobraźnię dzieci bardzo szybko. Ja tez pamiętam domek dla lalek zrobiony ze
        starego pudła po telewizorze, żadna dziewczynka takiego nie miała w okolicy smile
        Ale dziś gdzie nie ma już klasy średniej, tym ciągnącym od pierwszego do
        pierwszego jest coraz trudniej w konfrontacji z dużo bogatszymi.
        Dziecko nie jest w stanie pewnych rzeczy zrozumieć.
        Druga rzecz to taka ze my jako matki chcemy dać dzieciom wiecej niż jest to
        potrzebne smile
        Faktem niestety jest to iż już jakiś czas temu wymyślono, że najlepszy biznes
        robi sie na dzieciach, począwszy już od wyprawki dla noworodka...
        • beatrix_75 Re: Pieniądze szczęścia nie dają 05.07.09, 19:22
          (...) Druga rzecz to taka ze my jako matki chcemy dać dzieciom
          wiecej niż jest to potrzebne smile (...)

          ooo...własnie o to mi chodzilo smile
          bo w stosunku do dzieci 0-7 lat -to muy -rodzoce -ulegamy presji i
          kupujemy najnowsze cudenka ,aby nasze dzieci miały lepszy start itd.

          Przyznaje bez bicia przechodziłam taki własnie okres .
          Dlatego moje dziecko ma dużo zabawek ...ale bawi sie tylko
          niektórymi .Jeszcze nie wiem jak bedzie -jak pójdzie do szkoły - na
          ile da sie wciągnąc w "wyscig gadżetów " ...ale na razie ja
          zmądrzałam smile
          chciał telefon Fisher Price -długo dumałam nad zakupem -ale nagle
          mnie olśniło i ....dostał nasz stary ,nieużywany już model Nokii -
          ma melodyjki i sobie pstryka wink..i w dodatku to jest taki DOROSŁY
          telefon .
          Wązne ,by tłumaczyc dziecku dlaczego nie potrzebuje az tylu
          gadżetów ,że może miec tyle samo frajdy z czegoś innego ....ale aby
          móc to zrobic- nalezy najpierw przekonac samego siebie smile
          A to juz takie łatwe nie jest .

          • senseiek Re: Pieniądze szczęścia nie dają 17.07.09, 04:30
            > niektórymi .Jeszcze nie wiem jak bedzie -jak pójdzie do szkoły - na
            > ile da sie wciągnąc w "wyscig gadżetów " ..

            W moim przypadku sprawa jest prosta - dziecko dostanie to co mi nie bedzie potrzebne, bo kupie sobie nowszy model np. laptopa, tv lcd/led, komputera, rower a ten ktore uzywalem do tej pory pojdzie dla dzieciaka..
    • magdalaena1977 Re: Pieniądze szczęścia nie dają 05.07.09, 16:32
      Dla mnie prawdziwe szczęście, to przede wszystkim relacje z ludźmi - kochająca
      rodzina, ukochany mężczyzna, rosnące dzieci ...
      I jeszcze zdrowie, którego braki uniemożliwiają cieszenie się wieloma rzeczami.

      I te wszystkie rzeczy są w zasadzie niezależne od pieniędzy - ale życie z
      pieniędzmi jest wygodniejsze, pozbawione niektórych trosk.
      • naturella Re: Pieniądze szczęścia nie dają 05.07.09, 18:48
        W dzisiejszych czasach na to, żeby być zdrowym potrzeba przede
        wszystkim pieniędzysmile))

        A co do innych spraw, oczywiście, dzieci, rodzina, miłość, to na
        szczęście sprawy niezależne od pieniędzy (częściowo - bo jakby wziąć
        pod uwagę cenę in vitro?!). Cała reszta jest niestety od finansów
        mocno zależna.

        A reklamy drążą umysły nie tylko dzieci, ale i rodziców, bo ja mojej
        Oli kupiłam Baby Born - Ola bawiła się dwa dni i lala leży sad Ja
        raczej jednak o spędzaniu czasu z dziećmi myślałam, w dużych
        miastach jest to dość trudne. Nie w każdej dzielnicy są wypasione
        parki i place zabaw, niekiedy, żeby dziecko pobiegało po trawie,
        trzeba kawałek tramwajem, czy autobusem jechać. Atrakcje typu zoo,
        kino, plac zabaw w CH - naprawdę kupa kasy. A przy okazji - balonik,
        lody, piciesmile W mniejszych miastach, w domu z własnym ogrodem jest
        to dużo łatwiejsze - piesza wycieczka do parku, po okolicy itp.
        • mmala6 Re: Pieniądze szczęścia nie dają 05.07.09, 19:54
          ale to przecież rodzice pozwalają na oglądanie reklam. Muszę przyznać, że ja nie
          notuję w głowie żadnej reklamy z zabawką (nieraz na podwórku mamy mówią o czymś
          tam super nowym z reklamy-pojęcia nie mam o czym mówią). Takie reklamy są w
          zasadzie tylko przed dobranocką, my to omijamy włączając tv lub przełączając od
          razu na dobranockę. I po problemie. Na reklamy słodyczy mój syn o dziwo nie
          reaguje. Lubi słodkie, owszem ale nie te z reklamy tylko takie, które mu
          smakują. W okresie okołogwiazdkowym kiedy reklamy zabawek wyłaziły z tv do
          pokoju po prostu przełączałam na inny program.
          Mój syn czasem ma 'zachciewajki' owszem ale moja metoda jest taka, że jeżeli nie
          mówi o czymś dłużej niż kilka tygodni- 2-3 to zapominamy o sprawie. Do tej pory
          tylko na trzech zabawkach tak bardzo mu zależało. Oczywiście jak każde dziecko
          ma o wiele wiecej zabawek niż potrzebuje ale on nie niszczy i nie pozwala
          wyrzucić/oddać. I mamy zabawki, które są z nim od niemolęctwawink
          A i tak najbardziej lubi jechać z tata na wycieczkę rowerową z wodą mineralną w
          bidonikusmile
        • akacjax Re: Pieniądze szczęścia nie dają 06.07.09, 08:43
          Czy osoby, które sa zdrowe bo zdrowe , bez wydawania pieniędzy potrafią docenić
          to szczęście?
          Może osoby, które wygrały z chorobą, docenią, bo wiedzą przez co przeszły.
          Czy osoby bogate zobaczą swoje szczęście w pieniądzach-to skąd tyle chorób,
          załamań, problemów wśród bogatych?
          Może szczęście dają tylko te pieniądz, do których samemu się doszło? Wygrani w
          Lotto nie zawsze stają się trwałe szczęśliwi.

          A mnie się wydaje, że lepiej stawiać na pierwszym miejscu cel, zamiast
          koniecznoś posiadania pieniędzy.
          Gdybym myślała: potrzebuję pieniądze na auto..pewnie bym tego nie realizowała,
          bo gdy myślę: potrzebuję auto...o to już inna sprawa.

        • magdalaena1977 Re: Pieniądze szczęścia nie dają 06.07.09, 16:08
          naturella napisała:

          > W dzisiejszych czasach na to, żeby być zdrowym potrzeba przede
          > wszystkim pieniędzysmile))
          IMHO raczej odwrotnie. To choroby pochłaniają mnóstwo kasy.

          Gdybym była zupełnie zdrowa, nie tylko nie wydawałabym na lekarzy i lekarstwa,
          ale mogłabym więcej i lepiej pracować i zarabiać.
    • monika3411 Re: Pieniądze szczęścia nie dają 05.07.09, 19:47
      Pieniądze szczęścia nie dają. Doiero zakupy. Jak powiedziała MM...
      A na poważnie... Same w sobie oczywiście nie dają szczęścia. Nie po
      to zostały wynalezione. Jednakże ich brak może być przyczyną
      zmartwień, czy wręcz nieszczęść.
    • bosa.nowa Re: Pieniądze szczęścia nie dają 05.07.09, 22:36
      Tak jak ktos zacytowal MM-pieniadze szczescia nie daja ale zakupy
      juz tak,jak rowniez -pieniadze szczescia nie daja -ale ich brak
      bardzo utrudnia bycie szczesliwym.
      • alina.walkowiak Re: Pieniądze szczęścia nie dają 06.07.09, 09:46
        Oczywiście, że dają smile

        Mieszkanie lub dom - wyobrażacie sobie?

        Dojazd do pracy autobusem linii PKS - i spędzanie poza domem 12 godzin zamiast
        np. 8, bo tak cudnie często jeżdżą autobusy.

        Jedzenie najtańszej tandety - bo nie ma kasy na lepszej jakości jedzenie.

        Całe życie nie wyściubiać nosa z domu - bo nie ma kasy na wakacje.

        Nie mieć komputera, internetu, telewizji, komórki, aparatu czy co tam komu gra -
        fajnie by było?

        Nie wyjść ze znajomymi na kawę / kolację/ piwo - fajnie?

        Nie kupować leków w chorobie - bo nie ma kasy na nie.

        Ludzie, pieniądze to nie szczęście, pieniądze to niezbędny element życia w
        naszej szerokości geograficznej. Niestety, czy to się komuś podoba czy nie,
        życie kosztuje i trzeba za nie płacić, począwszy od dachu nad głową, poprzez
        realizowane hobby, aż po wakacyjne wyjazdy.

        A jeśli dla kogoś szczęście oznacza poczucie bezpieczeństwa, to w tym wymiarze
        pieniądze moga być szczęściem smile

        • only_marcopol Re: Pieniądze szczęścia nie dają 06.07.09, 10:25
          Ja tez uważam, że pieniądze dają szczęście choć nie są najważniejsze w życiu -
          zdrowie, miłość i rodzina są ważniejsze a pieniądze są miłym dodatkiem i ich
          posiadanie umożliwia spełnianie wielu marzeń natomiast ich brak powoduje
          frustracje i jednak człowiek taki nie do końca szczęśliwy ...
        • akacjax Re: Pieniądze szczęścia nie dają 06.07.09, 12:27
          Zakładasz, że się pracuje... środkiem zapłaty są pieniądze, bo to łatwy sposób.
          A kiedyś był system wymienny....
          Innymi słowy może praca, dobra praca daje szczęście?

          Bo arystokratów, prawdziwych, bogatych bez skalania sie pracą nie wiedać, nie widać.
    • eny79 Re: Pieniądze szczęścia nie dają 06.07.09, 10:55
      Gabriel Solis, moja ulubiona bohaterka "Gotowych na wszystko" powiedziała kiedyś
      "To nie prawda ze pieniądze nie dają szczęścia. To tylko kit, który wciskamy
      biedakom żeby sie nie buntowali."
      Amen.
      • only_marcopol Re: Pieniądze szczęścia nie dają 06.07.09, 11:11
        eny79 napisała:

        > Gabriel Solis, moja ulubiona bohaterka "Gotowych na wszystko" powiedziała kiedy
        > ś
        > "To nie prawda ze pieniądze nie dają szczęścia. To tylko kit, który wciskamy
        > biedakom żeby sie nie buntowali."

        paskudne stwierdzenie uncertain
        • hugo43 Re: Pieniądze szczęścia nie dają 06.07.09, 14:06
          jak by szczescie dawaly to w tych calych holylodachsmile nie bylo by
          rozwodow,prozakow,terapeutow itd.
          • bosa.nowa Re: Pieniądze szczęścia nie dają 06.07.09, 14:18
            eee bo im sie w dupach przerwaca od tych dobrobytowwink)) ale mowiac
            powaznie,to wiadomo ,ze oprocz kasy wazne ,a nawet wazniejsze jest,
            miec: zdrowie,rodzine,przyjaciol,milosc,satysfakcjonujaca prace i
            byc dobrym czlowiekiemsmile))))Sama kasa jak w kolo pustka i nie mozesz
            nikomu ufac to troche za malo .
            • alina.walkowiak Re: Pieniądze szczęścia nie dają 06.07.09, 14:19
              Dobrze napisane: OPRÓCZ KASY smile)
        • sensej Re: Pieniądze szczęścia nie dają 10.07.09, 12:34
          Tu nie chodzi o pieniądzę i szczęście, tylko żebyście pędzili do
          zrobienia jak największej kasy i oddania jest pod pozorem, że tego
          potrzebujecie, tym, którzy kontrolują usługi i rynek konsumpcyjny.
          Dlatego kilka procent trzyma 80% kapitałów, bo im zanosicie wasze
          pieniądze w zębach i jeszcze nazywanie to szcześciem. Pieniądzę
          wymyslono po to, żeby ludzie średniego stanu się nie buntowali
          przeciw naprawdę bogatym.
    • monika3411 Re: Pieniądze szczęścia nie dają 06.07.09, 14:39
      A co spotkało króla Midasa? Przecież dla niego ważne były tylko jego
      skarby i złoto...
    • anew3 Re: Pieniądze szczęścia nie dają 07.07.09, 21:27
      daja ale dla mnie nie sa najwazniejsze, wymienilalabym tak 1 zdrowie
      2.rodzina i pprzyjaciele 3 ciekawa praca 5 pieniadze oto co mi do
      szczescia potrzeba
    • wiwas Re: Pieniądze szczęścia nie dają 08.07.09, 10:37
      A ja się zgadzam z tym,że SAME pieniądze nie dają szczęścia,dają co najwyżej
      poczucie bezpieczeństwa.I tyle.Jak człowiek jest świadomy tego kim jest i do
      czego dąży,to sukcesem życiowym i największym szczęściem na pewno nie są
      pieniądze.One mają tylko ułatwiać i uprzyjemniać życie.A dzieciom potrzeba
      czasu,troski i bezwarunkowej miłości.Ja w dzieciństwie miałam wszystko co można
      kupić a byłam dużo bardziej nieszczęśliwa niż biedne dzieci.Bo zamiast jechać do
      disneylandu wolałabym pomalować z mamą/tatą w domu kredkami za 2 zł.Ale oni
      spędzali 12h w pracy po to,żeby żyć na wysokim poziomie.Ja tego błędu nie popełnię.
    • rozsuwane_okiennice Hierarchia potrzeb Maslov'a się kłania 10.07.09, 11:30
      Zerknij jeden z drugim na hierarchię potrzeb Maslov'a, zastanów się, gdzie na
      niej leży taki abstrakt jak "szczęście", a potem wrócić do dyskusji.

      Dla osób, które same nie są w stanie wyjaśniam. Szczęście znajduje się w
      hierarchii potrzeb na najwyższej półce. To oznacza, że zastanawianie się czy
      pieniądze na jedzenie, seks, rozrywkę dają szczęście jest błędem logicznym.
      Jedzenie nie może dawać szczęścia, podobnie reszta zaspokojonych potrzeb
      niższego rzędu. Prawdziwość tego porzekadła bierze się z oczywistości, że
      potrzeb z najwyższej półki nie da się zaspokoić produktami służącymi
      zaspokojeniu potrzeb niższych. To fakt jak to, że kot nigdy nie będzie psem.
      Choćby mu się wydawało.

      Pozdrawiam nielogiczny internet.
      • krzysztofsf Re: Hierarchia potrzeb Maslov'a się kłania 10.07.09, 11:46
        Ale przy hierarchii potzreb jest wspomniane, ze niezaspokojone potzreby nizszego rzedu staja sie priorytetowe i zagluszaja potrzeby wyzszego rzedu.

        Czyli dopiero czlowiek najedzony, wyspany i na.. co tam jeszcze, przerzuca sie na potrzeby wyzszego rzedu i je zaspokaja oraz czuje koniecznosc ich zaspokojenia.
        • oneflesh Re: Hierarchia potrzeb Maslov'a się kłania 17.07.09, 03:46
          słusznie - zauważyłem po sobie. Zacząłem zwracać uwagę na potrzeby
          niższego rzędu i poświęcam im więcej uwagi. Szczerze mówiąc moje
          życie stało się szczęśliwe.
          Cieszę się teraz, że dobrze się wyspałem, że zjadłem pyszny posiłek,
          że dałem sobie wycisk fizyczny itp. Koszty nabycia tych przyjemności
          nie są wysoce kosztowne ale skupienie swojej uwagi na nich daje
          realną dawkę codziennego szczęścia.
          Z tego względu, że z pieniędzmi nie mam problemu byłem skupiony
          na "potrzebach" z coraz wyższych półek.
          Teraz, pomimo iż zamieniłem sportowe auta na kombi, pozbyłem się
          uczucia potrzeby posiadania najnowyszych gadżetów, czuję się
          nieporównanie bardziej zadowolony z życia i mam poczucie spełnienia
          skupiając się na bardzo prostych i podstawowych potrzebach
      • naturella Re: Hierarchia potrzeb Maslov'a się kłania 10.07.09, 11:48
        Zapominasz o jednym. Żeby człowiek odczuwał potrzeby wyższego rzędu,
        musi najpierw spełnić potrzeby fizjologiczne, te podstawowe.
        Człowiek umierający z głodu raczej szczęśliwy nie będzie. wink
    • 4v Re: Pieniądze szczęścia nie dają 10.07.09, 11:32

      Jeśli już jesteśmy przy tym konkretnym przysłowiu, to nie zapominaj, jak i kiedy
      go używano. Zwykle chodziło o sytuację, gdy np ktoś bogaty przedwcześnie zmarł,
      albo był nieszczęśliwy. Chodziło o to że SAME pieniądze szczęścia nie dają. I z
      tym się chyba zgodzisz?

      I dziś można znaleźć wiele sytuacji na potwierdzenie tego. Ludzie dają się
      omamić, że muszą mieć dużo pieniędzy. Celebrytów stawia się im za wzór, jak
      współczesnych Świętych. Taki niedościgniony ideał. W domyśle: "pracuj, pracuj
      ponad siły by byc taki jak oni". I tak nie będziesz. Ale wielu temu ulega, biorą
      nadgodziny, dwa, trzy etaty, cierpi na tym ich życie prywatne, rodzinne, zdrowie.

      Jak już przy rodzinie jesteśmy: często ta kasa, prezenty, gadżety, zabawki, to
      taki "listek figowy" na pustkę, którą rodzice dają swoim dzieciom. Nie
      rozmawiają, nie wychowują, tylko hodują, sumienie zaspokajając drogimi
      prezentami. Dzieci wychowane w kulcie konsumpcji, a moralności zero, tępe
      materialne dziwki płci obojga, dające facetom dupy za ładny uśmiech.

      > dzieci: 40 zł. Zestaw Happy Meal w McDonald'sie: 10 zł.

      Nie... nie bądź jedną z nich, wzorowa pseudo-amerykańska rodzinka zabierająca
      dzieciaki do McDonaldsa. Pomijam aspekty kulturowej pustki, to jedzenie po
      prostu jest bardzo, bardzo niezdrowe....


      • angazetka Re: Pieniądze szczęścia nie dają 10.07.09, 18:04
        > Nie... nie bądź jedną z nich, wzorowa pseudo-amerykańska rodzinka
        zabierająca dzieciaki do McDonaldsa. Pomijam aspekty kulturowej
        pustki, to jedzenie po
        > prostu jest bardzo, bardzo niezdrowe....

        Raz na jakiś czas wizyta w McD nie zaszkodzi - ani w aspekcie
        kulturowym, ani żywieniowym. Nie demonizuj.
    • mol_chemiczny Nie dają. Są jego podstawą, choć zależy... 10.07.09, 11:39
      ... co kto lubi robić. Marzysz o spadochronach, nartach, desce, Himalajach, surfingu, do tego lubisz słuchać dużo muzyki na dobrym sprzęcie - to wszystko da ci szczęście, ale wymaga dużo kasy. Wystarczy ci telewizor w kawalerce po babci - wystarczy ci też minimalna płaca, ale może być problem z dziećmi. (Choć nie dla wszystkich, w końcu dzieci nie muszą jeździć na wakacje, uczyć się języków i tak dalej - prawda?)
    • eye-witness Re: Pieniądze szczęścia nie dają 10.07.09, 12:04
      w pewnych sensie daja szczescie. dla mnie to szczescie to przede wszystkim
      bezpieczenstwo i spokoj. ale wg mnie pieniadze to nie wszystko. znam kilka
      rodzin, ktore nie sa zbyt zamozne, ale zyje im sie lepiej, niz tym bogatym.
      zalezy od podejscia do pieniadza.
    • myfanawy Re: Pieniądze szczęścia nie dają 10.07.09, 12:25
      Gdyby sie mowilo, ze "SAME pieniądze szczęścia nie dają" to wszystko bylo by
      jasne, a tak to faktycznie - glupie powiedzenie wink
    • jacekk13 To powiedzenie zostało wymyślone chyba przez 10.07.09, 12:31
      ludzi biednych, którzy jakoś chcieli usprawiedliwić swoje nieciekawe
      życie.
      • sensej Re: To powiedzenie zostało wymyślone chyba przez 10.07.09, 20:14
        Podobnie jak klasę średnią wymyślono po to, żeby ją doić z pieniędzy na każdym
        kroku.
    • lavinka Mam wrażenie,że... 10.07.09, 12:33
      ...jakby je wywieźć do lasu na ognisko i kiełbaski bawiły by się tak
      samo świetnie. Tylko rodzice musieliby je, o zgrozo, cały czas
      pilnować smile
      • przylga Re: Mam wrażenie,że... 10.07.09, 13:41
        lavinka napisała:

        > ...jakby je wywieźć do lasu na ognisko i kiełbaski bawiły by się
        tak
        > samo świetnie. Tylko rodzice musieliby je, o zgrozo, cały czas
        > pilnować
        A co , kiełabaski nic nie kosztują ani benzyna?.......... Dziwna
        jakaś kobieta, myśli , że auto jeździ na powietrze. ahaaaaaaaa
    • adoptowany Re: Pieniądze szczęścia nie dają 10.07.09, 12:35
      taak,one same nie daja ..tyle tylko,ze nimi o szczescie duzo
      latwiej.
    • przylga Re: Pieniądze szczęścia nie dają 10.07.09, 12:39
      Jak świat światem, zawsze rządziła dupa i pieniądz. Jak nie było
      pieniądza, to lepszy był ten , co umiał więcej upolować itd. A
      dupa.....kobieca pupa ( w starożytności raczej męska-błe) to
      najbardziej pożądany , po pieniądzu obiekt. Tak było, jest i będzie.
      Życie to dżungla.
      • aggy80 Re: Pieniądze szczęścia nie dają 10.07.09, 13:20
        moje dzieci maja prawie 3 lata i najlepsza nasza rozrywka
        to 'poszukiwanie przygody' jezdzimy do lasu, nad morze i w rozne
        ciekawe miejsca i szukamy przygod. przygoda to dla nas przewrocone
        drzewo, kopiec kreta albo sekretna sciezka. raz znalezlismy waski
        strumyk, przez ktory trzeba bylo przejsc po pienkach. najpierw
        pierwsza corka przeszla z tata, a druga czekala ze mna
        podekscytowana na brzegu i nagle zawolala 'jestem szczesliwa' to
        bylo takie spontaniczne i slodkie smile i kosztowalo tylko tyle co
        samochod spalil benzyny na dojazd w okolice tego strumyka wink

        fajnie jest chodzic do parkow rozrywki, kryte place zabaw, lody do
        kina itp ale szczescie to po prostu mile chwile w milym towarzystwie
        • przylga Re: Pieniądze szczęścia nie dają 10.07.09, 13:39
          No widzisz ale samochód musieliście zatankować przecież, prawda? A
          za darmo na stacji chyba Wam nie pozwolili...............
          • franutek Re: Pieniądze szczęścia nie dają 10.07.09, 13:59
            Przylga, weź se daj wreszcie na luz z tą benzyną...
            Rozumiem, że samochód jeżdżąc po mieście i stojąc w korkach nie
            zużywa benzyny, natomiast w drodze do podmiejskiego lasku- jak
            najbardziej?
            Aha- i jeszcze w tego typu przybytkach jak parki zabaw musisz
            doliczyć zafundowanie dziecku wszelkiego rodzaju napitków i erzaców
            za które płacisz dodatkową fortunę, o czym autorka postu nie
            wspomina, natomiast w lesie wystarcza strawa i napitek połowę
            tańszy, bo zakupiony w okolicznym sklepie, albo przyrządzony w domu.
            To tyle w ramach specyficznej "przylgowej" ekonomii.
        • szadoka Re: Pieniądze szczęścia nie dają 10.07.09, 15:09
          Droga Aggy
          Twoje dzieciaczki sa jeszcze malutkie i slodkie. Ciesz sie tym.
          Pamietem jak moja corka mowila mi np: mamusiu gotujesz
          najpyszniejsze rzeczy na swiecie. Teraz mam szczescie jak
          uslysze "moze byc" i to tez jak zapytam czy smakowalo. Teraz ma 16
          lat i nie ma potrzeby spedzania czasu z rodzicami ani tym bardziej
          rozmawiania...
          Ja sie zgadzam, ze same pieniadze szczescia nie daja. Kiedys tak
          myslalam co by bylo gdybym wygrala 6 w totka i nie mialabym sie z
          kim sie tym podzielic. Bylabym, mimo takiej kasy nieszczesliwa
          bardzo...
          Z drugiej strony mam nadzieje, ze bede kiedys miala tyle pieniedzy,
          zeby nie musiec martwic sie ich brakiem i miec poczucie
          bezpieczestwa, ktore daja...
    • smer_fik83 nadmiar zawsze szkodzi... 10.07.09, 14:27
      Pracoałam kilka lat w Belgii u pewnego bogacza który za cała moja
      pensję kupował parę butów. Dodam, że kolejna parę.Na poczatku miał
      porsche i range rovera, potem rovera zastapił mercedesem ml, a
      mercedesa porsche cayenne, zaś jak konczyłam pracę to już był
      bentley. Jeszcze częściej od aut zmieniał kochanki na coraz to
      młodsze a ze sprzataniem po kolejnych remontach ciężko było
      nadążyć.I prosze mi uwierzyć, że jak się tak napatrzyłam na to
      wszystko, na to jakim był czlowiekiem, jak okłamywał swoje
      dziewczyny i mnie tłumacząc mi, że to oczywiście nie jego wina-to
      wolę ciułać na tą moja chałupkę niz być takim człowiekiem. Takiego
      juz nic nie cieszy. Bo jaka to radość jeśli kolejne auto to nie
      marzenie tylko kupuje sie je jak chleb w sklepie od ręki. On na nic
      nie czekał bo miał wszystko w zasięgu ręki i dla mnie był
      nieszczęśliwym człowiekiem.
      Zaś co do spelniania marzeń naszych dzieci-one tez nie moga mieć
      wszystkiego, bo potem nie docenią rzeczy małych. Tak sie składa, że
      dla mnie nawet wizyta w kinie jest planowanym wydatkiem, bo jesteśmy
      młodym małżeństwem, ale cieszy mnie to bardzo i to coś ekstra. Nie
      chcę żebyście mysleli że jestem hipokrytką, bo oczywiście chciałabym
      mieć tyle pieniędzy żeby sie n ie zastanawiać nad jakimś wydatkiem
      tylko bez zastanowienia kupić. Ale co za dużo to nie zdrowosmile

      Pozdrawiam wszystkich drobnych ciułaczysmile
      • malinoweciacho Re: nadmiar zawsze szkodzi... 10.07.09, 20:13
        Doskonale Cie rozumiem! Równiez uwazam, ze osoby zamozne maja tak
        naprawde o wiele trudniej w zyciu - gdy wszystko jest w zasiegu
        reki, znikaja male radosci, wiele dazen i planów, które nam zwyklym
        szarakom wypelniaja dni, tygodnie, ba, lata czesto! Nierzadko
        myslimy - ach, gdyby miec to wszystko od razu - zapominajac, ze w
        miejsce jednych, pojawilyby sie inne problemy. Trudniej znalezc
        odpowiednia prace, gdy nie potrzebuje sie jej dla pieniedzy, moze
        nawet trudno zdecydowac sie na prace. Pol biedy, gdy ma sie pasje
        lub idee, ale podejrzewam, ze nie wszyscy je maja. I tak jak
        piszesz, marzenia czesto nie sa juz marzeniami, a po prostu
        kolejnymi odhaczanymi pozycjami z listy zachcianek.
    • franz.keim Re: Pieniądze szczęścia nie dają 10.07.09, 14:27
      Same pieniądze szczęścia nie dają.
      Natomiast osiągnięcie pełni szczęścia bez pieniędzy jest praktycznie
      niemożliwe.
    • tonik777 Re: Pieniądze szczęścia nie dają 10.07.09, 14:59
      > Już wielokrotnie doszłam do wniosku, że to wierutna bzdura, ale
      > taka piramidalna, trudno znaleźć głupsze i bardziej nieprawdziwe
      > stwierdzenie. Mnie pieniądze dają bardzo dużo szczęścia.
      W stwierdzeniu "pieniądze szczęścia nie dają" chodzi raczej o to, że
      nieprawdą jest, że jeśli masz pieniądze, to jesteś szczęśliwa(y).
      Może się zdarzyć, że niektórym ludziom pieniądze dają szczęście, ale
      na pewno nie wszystkim.

      > To dzięki nim można realizować wszystko, czego się w danym
      > momencie potrzebuje...
      Tutaj pojechałaś ma maxa. Czy za pieniądze kupisz miłość (nie
      fizyczną)? Szacunek?
    • kissinger77 Re: Pieniądze szczęścia nie dają 10.07.09, 15:14
      >naturella
      Wiesz...z tymi pieniędzmi to tak jest, że niby człowiek szczęśliwy.
      Tylko co, jak kiedyś Ci ich zabraknie?
      A na refleksję przyjdzie czas. Skąd wiesz, że tak się nie stanie, że
      dajmy na to w jakieś święto, dorosłe już dziecko nie przyjdzie do
      Was - rodziców - posiedzieć i pobyć, tylko po pieniądze na coś. Albo
      jak będziesz umierała z pełnym kontem mając świadomość, że dorosły
      syn czy córka po cichu czekają na spadek. Nie chcę oczywiście
      generalizować ale takie przypadki też bywają.

      Poza tym posiadanie za dużych pieniędzy, po prostu najzwyczajniej
      często psuje ludzi.
    • sensej Nie wiedzilibyscie co zrobic z duzą kasą 10.07.09, 15:37
      Większośc z Was, która nie należy do mega bogatych nie wiedziałaby co zrobic z
      bardzo dużą gotówką, pewnie jakieś zakupy konsumpcyjne, o których sobie
      myśleliście, a teraz moglibyście zrealizowac marzenia, ale tak naprawdę pewnie
      kilka procent zainwestowałoby je tak, żeby pomnożyć, i tak jest z bogatymi, że
      oni wiedzą jak pomnożyć majątek,a nie co on by zrobił /kupił gdyby miał duzo
      forsy, większość z was nie miała by odwagi pomnozyc tych sporych pieniędzy lub
      zwinęła interesy po krótkim okresie, bo łatwa forsa nie uczy ich pomnażania, a
      ci którzy by usiedli z drinkiem nad ciepłym morzem oddałaby kasę bogatym, którzy
      sa właścicielami hoteli, restautacji, parków rozrywki itp. Kwestia gromadzenia
      bogactwa to umiejętność przekształcania posiadanych zasobów na większe zasoby,
      pieniądz to towar jak kazdy inny tylko najbardziej płynny z nich wszystkich.
      Raczej życzę wam mentalności bogaczy niż samej kasy.
      • serendepity Re: Nie wiedzilibyscie co zrobic z duzą kasą 10.07.09, 15:42
        Ale ciagle pomnazanie pienie nie daje przyjemnosci caly czas. Co z tego, ze
        kwoty rosna na papierze/w komputerze. Trzeba jeszcze miec cos od zycia i znalezc
        rownowage w inwestowaniu i wydawaniu na siebie i swoje potrzeby/pragnienia.
        • woman-in-the-city Re: Nie wiedzilibyscie co zrobic z duzą kasą 10.07.09, 16:00
          Dokładnie tak, takie inwestowanie i powiększanie finansów tu użyję mało
          eleganckiego, ale adekwatnego słowa - nie rajcuje cały czas, owszem na poczatku
          tak, pod koniec juz nie bardzo.
          Ktoś pisał, ze duza kasa psuje ludzi, owszem to zalezy, czy ktoś urodził się z
          pieniędzmi, czy je dostał, czy sam do nich doszedł. Wiele zależy też od
          charakteru człowieka, jedni przepusciliby fortunę w miesac lub tydzień, inni
          żyliby lepiej, ale na tzw. normalnym poziomie bez trosk, jeszcze inni swietnie
          odnaleźli by się w roli filantropów i byliby szzęśliwi. Za tych ostatnich i
          przedostanich trzymam mocno kciuki.

        • only_marcopol Re: Nie wiedzilibyscie co zrobic z duzą kasą 10.07.09, 21:42
          serendepity napisała:

          > Ale ciagle pomnazanie pienie nie daje przyjemnosci caly czas. Co z tego, ze
          > kwoty rosna na papierze/w komputerze. Trzeba jeszcze miec cos od zycia i znalez
          > c
          > rownowage w inwestowaniu i wydawaniu na siebie i swoje potrzeby/pragnienia.

          nic dodać, nic ująć big_grin
      • only_marcopol Re: Nie wiedzilibyscie co zrobic z duzą kasą 10.07.09, 21:41
        sensej napisał:

        > Większośc z Was, która nie należy do mega bogatych nie wiedziałaby co zrobic z
        > bardzo dużą gotówką, pewnie jakieś zakupy konsumpcyjne, o których sobie
        > myśleliście, a teraz moglibyście zrealizowac marzenia, ale tak naprawdę pewnie
        > kilka procent zainwestowałoby je tak, żeby pomnożyć, i tak jest z bogatymi, że
        > oni wiedzą jak pomnożyć majątek,a nie co on by zrobił /kupił gdyby miał duzo
        > forsy, większość z was nie miała by odwagi pomnozyc tych sporych pieniędzy lub
        > zwinęła interesy po krótkim okresie, bo łatwa forsa nie uczy ich pomnażania, a
        > ci którzy by usiedli z drinkiem nad ciepłym morzem oddałaby kasę bogatym, którz
        > y
        > sa właścicielami hoteli, restautacji, parków rozrywki itp. Kwestia gromadzenia
        > bogactwa to umiejętność przekształcania posiadanych zasobów na większe zasoby,
        > pieniądz to towar jak kazdy inny tylko najbardziej płynny z nich wszystkich.
        > Raczej życzę wam mentalności bogaczy niż samej kasy.

        no prosze jaki znawca a ja życzę trochę ogłady i pozbycia sie zbyt wysokiego
        mniemania o sobie
      • funia81 Re: Nie wiedzilibyscie co zrobic z duzą kasą 16.07.09, 21:30
        Pieniadze nie sa od tego, zeby je pomnazac, tylko od tego, zeby je wydawac.
      • Gość: Artur Re: Nie wiedzilibyscie co zrobic z duzą kasą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.09, 09:06
        tak tylko jak sie jej nie ma wogule i nie ma nachleb to jest lipa...
        pomoz...91-1020-5385-0000-9802-0088-9402
    • potatos Re: Pieniądze szczęścia nie dają 10.07.09, 16:05
      ja nie widze problemu , masz klopot???? oddaj mnie , bede wiedziala co
      z nimi zrobic i obiecuje tobie ze wykorzystam z zyskiem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka