Dodaj do ulubionych

Jak -oszczędzając- nadal ładnie wyglądać??

12.08.09, 13:53
Dziewczyny napiszcie proszę, bo kompletnie się załamuję. O ile radzę sobie jakoś z szeroko pojętym oszczędzaniem o tyle ... nie umiem pogodzić z tym ładnego/przyzwoitego wyglądu. Pracuję w szkole, więc praktycznie codziennie wychodzę "do ludzi" i kompletnie jestem zagubiona. Jeden porządny ciuch to dla naszego budżetu spory wydatek, a przecież nie można codziennie chodzić w tym samymsad Przyznaję, że bardzo szybko niszczę buty/odzież, ale podejrzewam, że ma to związek z tym, że wiele km codziennie chodzę i korzystam z komunikacji miejskiej. Staram się kupować coś porządnego, coś co teoretycznie mogłoby posłużyć wiele sezonów, ale - jak wyżej, z trudem np. buty wytrzymują 1 sezon. Niestety buty muszę mieć "porządne", takie za 30 zł po prostu mnie gniotą we wszystkich możliwych miejscachsad i klapasad Mamy kilka sklepików z odzieżą używaną (małe miasto), ale jakość ciuchów katastrofalna - poplamione, pozaciągane... coś ładniejszego nie w moim rozmiarzesad - W większym mieście tzw.używana odzież ekskluzywna w cenie dla mnie nie do przyjęcia, tj. nowej polskiej odzieży. Załamuję się pomału. Nie stać mnie, po prostu nie stać mnie i żal wydawać pieniądze na tzw. ciuch, ale po ciąży zwiększył mi się rozmiar z 36 do 40-42 (i już 4 lata tak trwa bez nadziei na powrót) i z większością rzeczy, które do czegoś tam ciągle pasowały, musiałam się pożegnać. Na wakacje pozostałam z 2 parami dżinsów, z których jedne zupełnie nie pasują do mojej sylwetkisad Obiecałam sobie, że donoszę moje sandały i nie będę kupowała w sezonie nowych (no chyba, że po sezonie na przyszły rok), ale już na początku lipca w tych znoszonych sandałach wyglądałam jak kloszardka... Próbowałam na allegro, ale też chyba nie mialam szczęścia, rzeczy w tym rozmiarze przeważnie są charakterystyczne (takie trochę babcine), albo były supermodne wiele sezonów temu... Muszę skompletować coś na przyszły rok szkolny - ratujcie. Aha - wyczytałam, że dobrze jest wiedzieć w jakich kolorach jest człowiekowi ładnie, więc jestem świeżo po wizycie u stylistki (analiza kolorystyczna -wydatek 600 zł, odkładałam cały rok, wiem byla mi bardzo potrzebna, bo fatalnie dobierałam kolory - postarzające mnie) , a tu okazuje się, że teraz większości odcieni kolorów, w których mi jakoś tam ładnie nie umiem teraz znaleźć (szukałam w secondhandach). Niestety, moja dyrka jest wielką modnisią i widzę, ze ładnie ubrane dziewczyny foruje - trochę to działa na zasadzie :jak Cię widzą tak Cię piszą.
Naprawdę korzystam z wielu Waszych rad, więc liczę, że i tym razem coś fajnego napiszecie. Dzięki. Aha - jestem młoda (28 l)
Obserwuj wątek
    • efa3000 Re: Jak -oszczędzając- nadal ładnie wyglądać?? 12.08.09, 14:22
      Moim zdaniem musisz właśnie teraz jechać do dużego miasta. Bo teraz
      jest koniec końcowki wyprzedaży i można naprawdę super rzeczy
      zakupić w niskiej cenie. teraz jest właśnie okazja, aby kupić rzeczy
      za grosze.
      • agattka_84 Re: Jak -oszczędzając- nadal ładnie wyglądać?? 12.08.09, 14:31
        Popieram przedmówczynię. Warto również odwiedzić outlet - sporo
        odzieży jest tam właśnie w rozmiarach 40-42, trudniej kupić te
        mniejsze.
        • nocarka Re: Jak -oszczędzając- nadal ładnie wyglądać?? 12.08.09, 14:44
          no bez przesady że ten rozmiar jest nie do kupienia. Idż do outletów i
          wyprzedaże obskocz. Zostały wszędzie właśnie 40-42, ja swojego 38 nie mogę upolować.
          • agattka_84 Re: Jak -oszczędzając- nadal ładnie wyglądać?? 12.08.09, 15:02
            Nocarka, przecież ja właśnie napisałam, że w outlecie z 40-42 nie
            powinno być problemu, że problem jest z mniejszymi rozmiarami smile
            • snowlove Re: Jak -oszczędzając- nadal ładnie wyglądać?? 12.08.09, 15:15
              Jak dla mnie outlet jest troche przereklamowany tzn nie zauważyłam
              tam jakiś drastycznie niższych cen -mówie o outlecie w Sosnowcu.
              Niestety dla osoby naprawde szukajacych oszczednosci ceny dalej sa
              za wysokie -jak dla mnie czy sukienka Hexeline kosztuje 700 czy 500
              zl nie ma roznicy - i tak nie kupie wink A w outletach najczesciej sa
              wlasnie markowe sklepy. Poza ja nie wiem ale ja nie umiem nic tam
              znalexc -jedynie meskie ciuchy typu garnitury, koszule itp. sa w
              dobrych cenach.

              U nas np. sa hale targowe ze stoiskami gdzie ubrania sa naprawde
              dobrej jakosci -pracuje w miedzynarodowej duzej firmie gdzie
              obowiazuje stroj formalny i duzo rzeczy tam kupuje naprawde sa
              dobrej jakosci i nie widac ze nie ze sklepu.
              • ankw Re: Jak -oszczędzając- nadal ładnie wyglądać?? 12.08.09, 20:38
                piszesz o outlecie w sosnowcu (a ja mieszkam w okolicy) - i dalej o halach, gdzie można kupić dobrą odzież (w domyśle moim też w okolicach sosnowca) - proszę, napisz mi gdzie to jest (może być na mail gazetowy) - też mam problemy z zakupami ubrań - z góry dziękuję
                • karmielkowa_nie_panna Re: Jak -oszczędzając- nadal ładnie wyglądać?? 13.08.09, 08:35
                  ja też poproszę jeśli to możliwe. Wprawdzie nie mieszkam w S-cu, ale od czasu do czasu tamtędy przejeżdżam. A kontynuując wątek outletów - dla mnie ceny tam są koszmarne. Może opinię wyrobiłam sobie na podstawie outletu w Bytomiu (Dworcowa) - wielkie halo - obniżka nawet do 70% co w praktyce oznacza - ładne rzeczy bez zmian cenowych (100 zł czy nawet 75 za używaną rzec, takie, których i tak nikt nie kupi i wiszą od ładnych paru sezonów - faktycznie -50% (co w praktyce może oznaczać np. 40 zł za marnej jakości bluzeczkę na ramiączkach)... Dla mnie 100, 75 czy 40 zł to nadal b. drogosad
                  • iluminacja256 Re: Jak -oszczędzając- nadal ładnie wyglądać?? 29.08.09, 13:46
                    Duży outlet z końcówkami kolekcji jest w wArszawie , Ursus.

                    A tak poza tym, zamasit kupowac jakiś uzywany nbadziew, lepeij byoby
                    dla ciebie jeżdzic do maista na wyprzedaze - zostaja prawie same
                    rozmiary 40+, a ciuchy całkiem, całkiem.

                    co do butów - nie mam pojecia jakity masz styl, ale wiem jedno -
                    niezniszczlne buty na zimę to glany . Skomponowane z krotkimi
                    sukienkami dają zajebisty efekt - wydasz 200-300 zł, ale
                    przynajmniej wiesz, ze na kilka lat.

                    • majself Re: Jak -oszczędzając- nadal ładnie wyglądać?? 30.08.09, 00:06
                      Może i niezniszczalne, ale... brrr, nieocieplane!
                    • maminka-2 Re: Jak -oszczędzając- nadal ładnie wyglądać?? 30.08.09, 12:23
                      iluminacja256 napisał:

                      >
                      >
                      > co do butów - nie mam pojecia jakity masz styl, ale wiem jedno -
                      > niezniszczlne buty na zimę to glany . Skomponowane z krotkimi
                      > sukienkami dają zajebisty efekt - wydasz 200-300 zł, ale
                      > przynajmniej wiesz, ze na kilka lat.
                      >


                      chyba dla siedemnastolatki, powyżej tego wieku wygląda to groteskowo, z czego
                      ich nosicielki niestety nie zdają sobie sprawy. a nauczycielka w szkole -
                      wielkie LOL.
    • pasadenkaa Re: Jak -oszczędzając- nadal ładnie wyglądać?? 12.08.09, 18:11
      Tez z racji swojego zawodu 'wychodze do ludzi' i tez musze, a
      wlasciwie chcę oszczędzać, bo od jakiegoś czasu bardziej od n-tej
      bluzki kręci mnie rosnący stan konta oszczędnościowego wink

      Nie będę tu pisać o wyprzedażach i tym podobnych, bo z nich nie
      korzystam (z roznych powodow, glownie dlatego że zawsze jest wtedy
      pokusa by kupić więcej niż człowiek potrzebuje a filarem
      umiejętności oszczedzania jest odróznienie potrzeby od zachcianki,
      poza tym mam 'chodliwy' rozmiar, co czesciej rodzi frustracje, a nie
      zadowolenie z 'łowów'), ale uwazam ze warto kupic np. porządne,
      pasujace do sylwetki jeansy (lub spodnie wizytowe), a do tego kilka
      bluzek - skupiaj się na górze garderoby, tzn dół droższy, a góra
      tansza, za to częsciej zmieniana - chodzi o to ze poprzez czesta
      zmiane gory ludzie zakoduja ze to inny "wystroj" (nie pomyśla, że
      ciągle chodzisz w tym samym), poza tym warto kupowac dodatki -
      korale, apaszki, bransoletki - one ozywią i urozmaicą garderobę.
      • bezkres Re: Jak -oszczędzając- nadal ładnie wyglądać?? 12.08.09, 18:25
        pasadenkaa...prawie niemożliwe, napisać TO SAMO w TYM SAMYM czasiewink
        • anyx27 Re: Jak -oszczędzając- nadal ładnie wyglądać?? 12.08.09, 18:37
          Wyprzedaże! to jest świetne rozwiązanie smile
          sama zakupiłam ostatnio rzeczy, które wczesniej upolowałam, ale były
          za drogie. teraz kupiłam je za 1/3 ceny smile
          a mój najlepszy zakup w zyciu to zeszłoroczna kurtka, czarna, parka,
          ocieplana, big star. cena wyjsciowa w sklepie 249pln, cena w
          outlecie - jedyna wada mała dziurka w kieszonce - 49pln smile
          i ja tez noszę 40 wink
          • karmielkowa_nie_panna Re: Jak -oszczędzając- nadal ładnie wyglądać?? 13.08.09, 08:45
            Dziewczyny, chyba zaraz zacznę prosić o podawanie Waszych adresówbig_grin - gdzie tak
            dobrze. Chciałabym trafić kiedyś na taką okazjęsmile A jeśli chodzi o wyprzedaże -
            to proszę- jakie sklepy warto teraz odwiedzić? Ja zraziłam się do wyprzedaży w
            firmówkach - rzeczy w wielkich koszach, kosze oblepione wyrywającymi sobie
            rzeczy gimnazjalistami i licealistkami, bluzki przeważnie upstrzone przy
            kołniezyku pudrem i szminką... ale może trafiłam już na wyprzedaż wyprzedaży?smile
            • aniula155 Re: Jak -oszczędzając- nadal ładnie wyglądać?? 29.08.09, 13:06

              Hmm, jeśli do outletu w Sosnowcu nie masz daleko, to do samego Sosnowca także. Najpiękniejsze perły upolowałam w sklepach z używaną odzieżą, których w samym Sosnowcu jest kilka, całkiem dobrze zaopatrzonych. Katowice (niedaleko Sosnowca) także mają kilka dobrych adresów. Może miast wyprawy na wyprzedaże, zrobisz raut po sklepach tego typu??
              Noszę rozmiar 34 i w czasie swoich polowań sporo rzeczy w rozm 42 spotkałam.
              Jednak zakupy "na szmatach" wymagają częstszych wizyt, bo nie zawsze da się upolować ciekawostki - wiec jeśli Cię to nie bawi - zostają Ci zakupy w normalnych sieciówkach. Kupuj rzeczy klasyczne, kolory stonowane, zainwestuj w dodatki.
        • pasadenkaa Re: Jak -oszczędzając- nadal ładnie wyglądać?? 12.08.09, 21:25
          bezkres napisał:

          > pasadenkaa...prawie niemożliwe, napisać TO SAMO w TYM SAMYM
          czasiewink


          Nie qmam, oświeć mnie proszę...
          • ula27121 Re: Jak -oszczędzając- nadal ładnie wyglądać?? 14.08.09, 08:28
            Przeczytaj post bezkresu poniżej. Napisałyście/ liście to samo w tym samym czasiesmile
    • bezkres Re: Jak -oszczędzając- nadal ładnie wyglądać?? 12.08.09, 18:23
      Masz jeszcze 3 tygodnie do rozpoczęcia roku szkolnego, czas więc na polowaniewink 2 pary dżinsów jest podstawą, spróbuj do nich teraz dokupić kilka bluzek, typu koszulowych, ponadczasowych. W sklepach topsecret są wyprzedaże, takie bluzki w Twoim rozmiarze ze ślicznymi guzikami, odwijanymi mankietami itp. można upolować nawet za mniej niż 20 zł. Podobnie spodnie, dobrze uszyte zdarzają się od 39,99. Zacznij kompletować to, co kupujesz, kolorystycznie. Przy takim działaniu bluzka będzie pasować do kilku spodni czy spódnic, a przy tym wygląda inaczej. Spróbuj może pozestawiać je z apaszkami, koralami, biżuterią, którą na pewno masz. Takie zestawy są w szkolnej pracy też niezłe, bo widzi się jakiś jeden ciekawy element ubioru, a "pomija" pozostałe. Nie kupuj ( moim zdaniem) ubrań na kilka sezonów, wg zasady "drogie więc posłużą lata". Wychodzą z mody, źle się w nich czujesz już po kilku miesiącach, lądują na najwyższej półce szafy i są to zmarnowane pieniądze. A może masz jakąś koleżankę krawcową? Uszyje Ci za małe pieniądze 3 spódnice, do których włożysz raz bluzkę, raz sweter i już będziesz wyglądać extrasmile
      Co do forowania przez dyrektorkę - współczujęsad Ale tak niestety jest i z rodzicami uczniów, Twój wygląd przełoży się na pewność siebie i (znowu moim zdaniem) lepsze z nimi kontakty. Uwierz w siebie przede wszystkim i zrozum, że rozmiar 40-42 jest ZWYCZAJNY dla kobietsmile)
      Podpowiem coś jeszcze. Może masz ładne dłonie, paznokcie? Wtedy je maluj codziennie. Albo masz rzęsy jak w reklamach? Podkreślaj! Stań bez stylistki przed lustrem i powiedz: podoba mi się w sobie....Inni na to też zwracają uwagęwink
      Za kilka miesięcy - jeśli będziesz kupować powoli ale starannie - otwierając szafę nie będziesz wiedziała, w co się ubrać, bo nadmiar też nie jest dobrysmile Czego życzę, też belferkawink
      • anula36 Re: Jak -oszczędzając- nadal ładnie wyglądać?? 12.08.09, 18:39
        dzinsy to jak dla mnie nie jest stroj do pracy, nawet do szkoly - chyba ze na wyjscie z uczniami, wycieczke, czy zielona szkole.
        Podobnie jak autorka watku bardzo niszcze ubrania i buty ze wzgledu na charakter pracy i w zwiazku z tym ubieram sie tylko w lumpeksach - bluzeczki w sieciowkach, nawet na wyprzedazach za 20 zl, zaraz traca ksztalty i kolory, te lumpeksowe chocby i za ta sama kwote sa znacznie trwalsze i dluzej lepiej wygladaja.
        • bezkres Re: Jak -oszczędzając- nadal ładnie wyglądać?? 12.08.09, 20:03
          Nie potrafię pozbyć się tego strasznego zapachu ubrań lumpeksowych, więc nie kupuję w secondhandachsad Co do dżinsów i pracy ( a nawet szkoły) - są wygodne, mogę w nich wyjść z uczniami kiedy mi przyjdzie ochota...i nawet usiąść na trawiesmile Co w kostiumie i szpilkach byłoby niemozliwe
          • anula36 Re: Jak -oszczędzając- nadal ładnie wyglądać?? 12.08.09, 20:31
            jak przechodza w pracy dzinsy - tym lepiej.Ale chyba nie po to dziewczyna wywalila 600 zl na analize kolorystyczna zeby chodzic w dzinsach dzien za dniem.
            Z zasady odwiedzam lumpy bezzapachowe i jest ich w Krakowie i Wa-wie gdzie poluje calkiem sporo.
        • wierzba_placzaca Re: Jak -oszczędzając- nadal ładnie wyglądać?? 12.08.09, 20:38
          Pracuję na uczelni (pracownik naukowy) i zazwyczaj chodzę w dżinsach, i nie
          jestem sama. Nie wiem, co w tym złego. Mnie bawi "dress code" urzędników w
          biurach czy bankach. Jakieś zasady powinny obowiązywać, raczej nie sukienki
          plażowe czy krótkie spodenki, ale przymus wbijania się w garnitury czy buty na
          obcasach, uważam za przesadę.
          • anula36 Re: Jak -oszczędzając- nadal ładnie wyglądać?? 12.08.09, 21:26
            Nic zlego.Co kto lubi i na co moze sobie pozwolic.
            JAk dla mnie wlasnie dzinsy oznaczaja uniformizacje i brak pomyslu na siebie. A miedzy nimi a garniturem i szpilkami jest 1000 innych mozliwosci.
            • wierzba_placzaca Re: Jak -oszczędzając- nadal ładnie wyglądać?? 13.08.09, 17:09
              To wymień chociaż 100 (tych możliwości), różniących się bardziej, niż jedne
              dżinsy od drugich. Na szczęście nie muszę się przejmować tym, co kto sądzi o
              moim ubiorze. A w dżinsach często chodzę, bo jest mi najwygodniej (jeżdżę do
              pracy rowerem i nie chcę trzymać tam, tzn. w pracy, szafy ubrań).
              • iluminacja256 Re: Jak -oszczędzając- nadal ładnie wyglądać?? 29.08.09, 13:55
                Pytanie nie do mnie, ale mogę coś wymienić

                Sukienki - zwłaszcza sukienki z grubej bawelny z dodatkiem
                spandeksu, z krótkimi rekawami, do których cudownie nosi się
                koszulki i body bezszwowe - takie jak z Gatty - wtedy podstawa jest
                sukienka czarna, a kolor bluzki pod nia zmienia wyglad o 100 %. Do
                tego trzy kolory grubych , róznych rajtop i za kazdym razem to
                wyglada inaczej.

                Dzinsy wg mnie przepotwornie ograniczają i uniformizują - kiedy
                widze na ulicy np, dziewczynę w sztruksowej marynarce, sztruksowej
                kolorowej spódnicy i grubych rajstopach zawsze wydaje mi sie
                ciekawsza niz jej rówiezniczka wbita w dzinsy z niesmiertelnymi
                kozakami ;/
        • jop Re: Jak -oszczędzając- nadal ładnie wyglądać?? 13.08.09, 11:37
          Bez przesady, szkoła to nie bank. Oczywiście wszystko zależy od
          tego, jakie to są dżinsy - dzwony, biodrówki, wycierusy, dziurawe
          odpadają, ale proste, w kolorze ciemnego indygo, o jednolitym
          kolorze, z dobrego jakościowo materiału - nie widzę problemu.

          Świetne dżinsy miało w kolekcji letniej Monnari, teraz można je
          czasem dopaść na wyprzedaży.
      • karmielkowa_nie_panna Re: Jak -oszczędzając- nadal ładnie wyglądać?? 13.08.09, 09:15
        Niestety, nie mam znajomej krawcowej, czego bardzo żałujęsad

        > Co do forowania przez dyrektorkę - współczujęsad Ale tak niestety jest i z rodzi
        > cami uczniów, Twój wygląd przełoży się na pewność siebie i (znowu moim zdaniem)
        > lepsze z nimi kontakty.
        No niestety tak się dzieje. Na wizytę u wizażystki zdecydowałam się właśnie po
        tym, jak dyrektorka (bezpodstawnie) zarzuciła mi sporą niekompetencję.
        Przeczytałam wtedy parę pozycji nt. wpływu tego jak się ubieramy na to, jak nas
        widzą innismile No i niestety klapa. Kolory, w których czuję się bezpiecznie
        (czernie - mogłabym tak 365 dni w roku, b. ciemne brązy i grafity) kompletnie do
        mnie nie pasują, powodują, że wyglądam smutnie, ponuro...
        W pracy niemalże 100% kobiet - i dzień rozpoczyna się od komplementowania
        ładnych ubrań, butów, fryzur...

        Uwierz w siebie przede wszystkim i zrozum, że rozmiar
        > 40-42 jest ZWYCZAJNY dla kobietsmile)
        Ale dla mnie rozmiar 40-42 jest zwyczajnysmile Problem w tym, że dotychczas
        ubierałam się w lumpeksach i zawsze coś fajnego na 36 znalazłam. Teraz szukam
        mojego rozmiaru i nie masad(( (no cóż, mam pecha - taki rozmiar noszą
        niepracujące panie z mojego miasta będące po 2 razy dziennie w lumpeksachtongue_out
      • agattka_84 Re: Jak -oszczędzając- nadal ładnie wyglądać?? 13.08.09, 09:34
        Moim zdaniem powinnaś powoli zgromadzić podstawę szafy - w podstawę
        warto zainwestować. Mam tu na myśli:
        - dobrze dopasowane do Twojej figury ciemne dżinsy
        - porządną białą koszulę
        - kilka rozpinanych sweterków (dobrze łączą się z koszulami,
        sukienkami, w zestawie z dopasowanym t-shirtem)
        - klasyczną spódnicę
        - klasyczną sukienkę

        Do tego warto kupować tańsze "sezonowe" bluzki, jakieś fantazyjne
        dodatki, można tutaj poszaleć z kolorami.
    • zolzatoja Re: Jak -oszczędzając- nadal ładnie wyglądać?? 12.08.09, 21:46
      Ło matko,wywaliłaś 600 zeta na "analizę kolorystyczną" i płaczesz,
      że cię nie stać na ciuchy? Policz, ile bluzek po 20-30 zł miałabyś
      za te pieniądze; może opłacało się zainwestować w dobrego fryzjera?
      A siadając przed lustrem uzbrojona w wiedzę z netu sama byś sobie
      zrobiła analizę.
      • karmielkowa_nie_panna Re: Jak -oszczędzając- nadal ładnie wyglądać?? 13.08.09, 09:40
        A ja właśnie się bardzo się cieszę z tej analizy kolorystycznej. Korzystałam
        wiele razy z porad z netu i kompletnie źle wybierałam... bo nie o kolor chodzi a
        o odcień. Bluzki po 20-30 zł? W takiej cenie to u mnie co najwyżej można dostać
        w odzieży używanej + dziury i plamy gratis. Ze względu na sylwetkę powinnam
        raczej chodzić w bluzkach typu kopertowego a to koszt odpowiednio ileśtam razy
        więcej. Na dobrego fryzjera też się już kiedyś wykosztowałam. Dobrego =
        chwalonego przez dziewczyny z perfekcyjną fryzurą. Niestety nic nie da nawet
        dobre strzyżenie, jeśli potem sama nie umiem z moją fryzurą nic zrobić.
        • agattka_84 Re: Jak -oszczędzając- nadal ładnie wyglądać?? 13.08.09, 09:55
          Nie wiem, czy fryzura typu bob będzie Tobie pasowała, ale jeśli tak,
          to warto tak ściąć włosy. Taka fryzura jest naprawdę niekłopotliwa
          (jeżeli jest dobrze obcięta) - wystarczy umyć włosy, wysuszyć
          z "głową w dół", boki chwilę podkręcić szczotką modelówką i
          podsuszyć - całość max. 10 min smile
          • karmielkowa_nie_panna Re: Jak -oszczędzając- nadal ładnie wyglądać?? 13.08.09, 10:01
            Nie. Kompletnie nie. Mam sianowate włosy, nie proste, nie kręcone tylko właśnie
            sianowate ,napuszone, nie chcą się układać w coś sensownego. Znośnie wyglądają w
            półdługich na piance. Bob odpada.
            • agattka_84 Re: Jak -oszczędzając- nadal ładnie wyglądać?? 13.08.09, 10:09
              Ja mam proste w typie "druty", więc bob się super sprawdza.
              Ale przy sianowatych to faktycznie niezbyt sad
              • karmielkowa_nie_panna Re: Jak -oszczędzając- nadal ładnie wyglądać?? 13.08.09, 10:32
                Zazdroszczę, bo i ładnie i modniesmile Moje wymagają ok 30 min. prostowania w
                salonie i z biedą wytrzymują jeszcze jeden dzień. Sama sobie prostych zrobić nie
                umiem
                • lacktris Re: Jak -oszczędzając- nadal ładnie wyglądać?? 28.08.09, 08:31
                  jakaś droga ta analiza. Ja miałam analizę kolorystyczną i sylwetki niejako
                  gratis jako dodatek do makijażu ślubnego. Kosztowało mnie to 150 zł, dostałam
                  cały zeszyt na temat mojego typu kolorystycznego, co do sylwetki to musiałam
                  zapamiętać to co pani mówiła.
                  Zasadniczo dobrze wykonane cięcie u fryzjera powinno zminimalizować działania w
                  domu nad codzienną fryzurą. Nauczyłam się w końcu po wielu latach doświadczeń z
                  różnymi fryzjerami, że trzeba się trzymać jednego dobrego. Niby tańszy fryzjer
                  to oszczędność, ale tylko pozorna, bo zapłaciłam mniej, ale się sobie nie
                  podobam, wolę teraz zapłacić więcej, rzadziej ale być zadowoloną i nie mieć
                  kłopotów z układaniem włosów. Moje kudły są raczej niewspółpracujące, każdy się
                  układa w swoją stronę, aż w końcu pani fryzjerka jako jedyna z całego szeregu
                  fryzjerów których odwiedziłam ujarzmiła je smile
    • ladyjm Re: Jak -oszczędzając- nadal ładnie wyglądać?? 13.08.09, 08:58
      wczoraj w reserved szczecinie widzialam mnostwo przecenionych spodni - takich
      do pracy - za 40-49zl. bardzo fajnych. a z jakiego miasta jestes?
      • niusia5 Re: Jak -oszczędzając- nadal ładnie wyglądać?? 13.08.09, 09:02
        Ja polecam Kapp Ahl. Tam są fajne wyprzedaże. I odzież dobra gatunkowo. Jeansy
        kupiłam w lipcu za 40 zł i do tego pare ładnych bluzeczek.
      • ladyjm Re: Jak -oszczędzając- nadal ładnie wyglądać?? 13.08.09, 09:07
        moze wejdz na forum moda na gazecie i zaloz post, ze potrzebujesz pomocy w
        zakupach podajac skad jestes. czasami pojawiaja sie tam takie posty i zawsze
        znajdzie sie jakas dobra dusza, ktora za darmo (!!!) dla rozrywki i satysfakcji
        przejdzie sie z toba po sklepach i doradzi. jak jestes ze szczecina - to ja sie
        zglaszam na ochotnika. PS. tez mam 28 latsmile
        • linn_linn Re: Jak -oszczędzając- nadal ładnie wyglądać?? 13.08.09, 09:20
          Ostatnio ogladam we wloskiej tv program "jak Ty sie ubralas?". Chwilami mam
          watpliwosci czy nie jest troche podrasowany / szafy sa pelne przypadkowych, bez
          gustu, nie pasujacych do siebie ubran /. 2 doradcow wywala z garderoby danej
          osoby to, co sie nie nadaje. Praktycznie 90% laduje w ogromnym smietniku. Mysle,
          ze w wiekszosci szaf tak jest. To, co mozna radzic, to kupowanie ubran
          zestawami, a nie pojedynczo.
    • karmielkowa_nie_panna WNIOSKI - jestem mocno zdziwiona... 13.08.09, 09:57
      Proszę, nie traktujcie tego jak zarzutu, ale po prostu jestem b. zdziwiona, bo z
      jednej strony widzę, że oszczędzacie na jedzeniu (w, piciu, stałych opłatach a z
      drugiej - na ubraniach to tak nie bardzo? Może ja coś źle interpretuję? Może źle
      zrobiłam, że oszczędzanie zaczęłam od siebie? Od oszczędzaniu na ubraniach/
      kosmetykach/ wydatkach na fryzjera/kosmetyczkę? Czuję się źle z tym, moja i tak
      niska samoocena jest już zerowa... ale coś mi się "poprzestawiało" i wydatek
      nawet 49 zł za spodnie czy 30 zł za bluzkę jest dla mnie nie do przeskoczenia...sad

      • agattka_84 Re: WNIOSKI - jestem mocno zdziwiona... 13.08.09, 10:08
        Czegoś nie rozumiem. Z jednej strony piszesz, że za 20-30 zl to się
        zadnej bluzki nie kupi (tylko z lumpeksu dziury gratis-czy jakoś
        tak), a z drugiej strony "30 zł za bluzkę jest dla mnie nie do
        przeskoczenia".
        W takim razie gdzie i za ile kupujesz ubrania?

        Aha, moim zdaniem nie warto oszczędzać na czymś, co w rezultacie
        spowoduje złe samopoczucie. Ja np. do kosmetyczki nie chadzam, ale
        już do dobrego fryzjera tak (tylko na obcinanie, farbuję w domu
        farbą z drogerii). O ubraniach pisałam już wcześniej - porządna baza
        + tańsze sezonowe elementy.
        • karmielkowa_nie_panna Re: WNIOSKI - jestem mocno zdziwiona... 13.08.09, 10:26
          > Czegoś nie rozumiem. Z jednej strony piszesz, że za 20-30 zl to się
          > zadnej bluzki nie kupi (tylko z lumpeksu dziury gratis-czy jakoś
          > tak), a z drugiej strony "30 zł za bluzkę jest dla mnie nie do
          > przeskoczenia".

          To znaczy, że chciałabym taniej i ładnesad ale to chyba nie do pogodzenia.
          Wcześniej było tak, że rozmiar 36 nosiłam od którejśtam klasy szkoły
          podstawowej, więc siłą rzeczy ubrań się nazbierało. Wyrzucałam tylko te
          najbardziej zniszczone. Potem wszystko 36 musiałam wyrzucić i zostałam w
          zasadzie z niczym. Dołuje mnie jeszcze mąż, który wytyka mi, że fatalnie się
          ubieramsad Może ja po prostu nie umiem "upolować"sad i to mnie też wkurza. Wiosną
          kupiłam sobie właśnie taką bazę - tzn. spodnie dżinsowe za 199,00 ale noszę je
          prawie codziennie, więc już pozostawiają dużo do życzeniasad((
          • linn_linn Re: WNIOSKI - jestem mocno zdziwiona... 13.08.09, 10:30
            Spodnie jeansowe sama bardzo lubie, ale to zadna baza do pracy. W tej cenie
            mozna chyba w Polsce kupic 2 pary spodni, ktore z inna gora dadz kilka zestawow.
            A jeansy to tylko jeansy: niezaleznie co dodasz u gory, wiele nie zmieniaja.
          • lacktris Re: WNIOSKI - jestem mocno zdziwiona... 28.08.09, 08:49
            Hmm skoro dżinsy kosztowały Cię 200zł to zakładam że są dobre jakościowo, tzw.
            firmowe, to dlaczego są już zużyte? Rozumiem, że mogło Ci się znudzić noszenie
            ciągle tych samych portek. ja mam trzy pary takich "firmowych "dżinsów i
            dostałam je już używane, noszę je jakieś trzy lata, pracuję na budowie ( no w
            biurze ale mimo wszystko to plac budowy, biuro mieści się w kontenerze ), noszę
            je praktycznie codziennie, w zimie i lecie a jakoś nie są specjalnie zużyte.
            Fakt, że ja jakoś w lupmkach nie umiem nic upolować. Wszystkie te ciuchy
            poniszczone i jakieś dla starych bab,ale może to dlatego że pracuję i nie mam
            czasu polować na nowe dostawy.
            A jak mąż wytyka to niech idzie z Tobą na zakupy i zasponosruje co mu się podoba
            smile
      • ladyjm Re: WNIOSKI - jestem mocno zdziwiona... 13.08.09, 10:18
        jezeli naprawde nie stac cie na wydanie 30 zl na bluzke to b ci wspolczuje. i w
        tej sytuacji faktycznie pozostaja ci tylko lumpexy. ja rowniez odwiedzam te
        przybytki i zapewniam cie, ze fajne rzeczy w rozmiarach 40 i 42 sa jak
        najbardziej do kupienia. trzeba tylko czasu i cierpliwosci. i zawsze mierzyc
        przed zaplaceniem!

        ja na twoim miejscu bym sie jednak szarpnela i skompletowala w/w baze na
        przecenach i w second handach. dzieciaki w gimnazjum sa b okrutne i odbior
        nauczyciela w duzym stopniu zalezy od tego jak wyglada.(i zanim powiesz, ze nie
        mam racji - 1.09 zaczynam 10ty rok pracy w szkole. zaczelam na 1 roku studiow.
        ucze angielskiego, obecnie w szkole sredniej.)
        • karmielkowa_nie_panna Re: WNIOSKI - jestem mocno zdziwiona... 13.08.09, 10:30
          Napisałam tutaj przekonana, że również WAS nie NIE STAĆ - przynajmniej takie
          wrażenie odniosłam czytając np. na co ile wydajeciesad Szczerze mówiąc to
          podświadome oczekiwałam szczerych wyznać w stylu od Xlat nie kupiłam sobie nic
          nowego big_grin U mnie w szkole (szkoła średnia) krytycznie obiór oceniają koleżanki -
          nauczycielki (komentują również ubiór uczennic - co moim zdaniem jest do
          pomyślenia - i to nie chodzi o to czy wyzywająco czy nie, ale czy "biednie" czy
          bogatosad
          • agattka_84 Re: WNIOSKI - jestem mocno zdziwiona... 13.08.09, 11:01
            > Napisałam tutaj przekonana, że również WAS nie NIE STAĆ -
            przynajmniej takie
            > wrażenie odniosłam czytając np. na co ile wydajeciesad

            Ale przecież oszczedzają nie tylko biedni...zresztą ja rozumiem
            oszczędzanie bardziej jako "rozsądne gospodarowanie i planowanie
            wydatków" niż odmawianie sobie wszystkiego.
            Ja sama jestem na etapie kompletowania ubrań do pracy i miesięcznie
            na ubrania wydajemy z męzem 5% łącznych dochodów.
          • ladyjm Re: WNIOSKI - jestem mocno zdziwiona... 13.08.09, 11:04
            karmielkowa, w mojej poprzedniej pracy tez kolezanki sie taksowaly. teraz
            pracuje w meskiej szkole gdzie 75% kadry to faceci i ten problem nie istnieje.
            • anyx27 Re: WNIOSKI - jestem mocno zdziwiona... 13.08.09, 11:38
              ja tez polecam kappahl - ostatnio była akcja 50/50 - kupilam m.in.
              sukienke z 279pln na 79pln smile
              wydałam na ciuchy ok. 500pln, ale kupiłam:
              - sukienkę
              - 2 bluzki koszulowe
              - tunikę
              - 2 pary jeansów
              - 2 pary spodni eleganckich
              - spódniczkę
              - 2 biustonosze
              - 3 pary majtek
              - 3 topy na ramiączkach


              --
              www.biovision.pl/
          • ofelia1982 Re: WNIOSKI - jestem mocno zdziwiona... 15.08.09, 13:43
            A mi się nie podoba Twoje podejście.
            Piszesz, że wydałaś 600zł na stylistkę, a nie przeskoczysz 30zł za
            bluzkę. Piszesz, że kupiłaś dżinsy za 200zł, a jesteś załamana, że
            na nic Cię nie stac i się dziwisz, że dziewczyny stąd kupują bluzki
            za te 30zł, a Ty liczyłaś na to, że wszyscy na forum "Oszczędzamy!"
            to jakies kompletne bidaki, które na chleb ne mają...Serio? nie
            wydałabym 600zł na jakąś stylistkę, która CI poda rady z netu/z
            książek. Jakbys wczesniej zapytała to wiele osób tu i na forum Moda
            poleciłoby Ci odpowiednią literaturę, linki dla stron www albo
            zaoferowałoby CI swoją pomoc (np. spotkanie live lub wkleiłabyś
            swoje zdjęcia i otrzymała komentarze)i miałabys 600zł w kieszeni.
            Tylko wymagałoby to pewnie więcej czasu, "zachodu" i cierpliwości.
            Dżinsy za 200zł? Zarabiam naprawdę nieźle, ale nie zdarzyło mi się
            kupic dżinsów na 200zł. Są wyprzedaże, jest allegro, są tańsze
            sieciówki. Max na spodnie wydałam w życiu 139złsmile Więc w świetle
            Twoich rozrzutnych zakupów zdanie "Cena 30zł za bluzkę jest NIE DO
            PRZESKOCZENIA" - jest co najmniej dziwne..poza tym skoro CIę nie
            stac w ogole na NIC, bo podobno w lumpach juz te 20zl za drogo - to
            jakie rady mamy CI podac? A moze tylko liczylas na to, ze ktos
            napisze, że tez od lat nie kupil sobie sandałów i chodzi w
            dziurawych spodniach, bo to przecież forum "Oszczędzamy!"i się
            poczujesz lepiej..?
      • jop Re: WNIOSKI - jestem mocno zdziwiona... 13.08.09, 11:53
        Wszystko zależy od tego, co rozumiesz przez słowo "oszczędzanie".

        "Nie wydawać miesięcznie 1000 PLN na ciuchy" - OK.

        "Zapuścić się tak, żeby nie mieć się w co ubrać i zapomnieć, jak
        fryzjer wygląda" - nie OK.

        Nie oszukujmy się, bez pewnego minimum wydatków nie da się dobrze
        wyglądać. Mało kto ma taki typ urody i włosów, że obywa się bez
        fryzjera. Czasem można odpuścić kosmetyczkę, ale dobrze dobrane
        kosmetyki i dbanie o cerę na co dzień jest obowiązkowe. Garderobę
        też trzeba regularnie uzupełniać.
      • iluminacja256 Re: WNIOSKI - jestem mocno zdziwiona... 29.08.09, 14:03
        >Czuję się źle z tym, moja i tak
        niska samoocena jest już zerowa... ale coś mi się "poprzestawiało" i
        >wydatek
        nawet 49 zł za spodnie czy 30 zł za bluzkę jest dla mnie nie do
        >przeskoczenia

        Czegoś tu nie rozumiem...Wywaliłaś 600 zl na analizę kolorystyczną,
        kiedy za 150 -200 zł miałabyś przesliczną princeske jako bazę, za
        kolejne 100 zł jakies z miarę fajne dwie bluzki z Reserved + coś do
        motania, a zostawałoby ci wciaz z 350 zł do wydania ...Kurcze, nei
        rozumiem, ale równeiz myslę , z e powinnaś przeniesc ten watek na
        forum moda ...moze truno ci w to uwierzyć, ale np . w srodku lata
        dzieki temu forum poobkupowałysmy sie w swietne sukienki z Tesco
        (F&F), które na wyprzedazach szly po 30-49 zł, a uszyte są lepiej i
        staranniej niz Zara...
      • akle2 Re: WNIOSKI - jestem mocno zdziwiona... 29.08.09, 14:46
        A 600 zł na "analizę kolorystyczną" jest do przeskoczenia????? Sorry, ale zatkało mnie. Na prawdę nie masz nikogo, kto Ci życzliwie i bezinteresownie doradzi?
        Są rzeczy na których można i trzeba oszczędzać a są takie na których się nie powinno. Po co chodzić do fryzjera? możesz zapuścic włosy, podcinac 2x w roku rozdwojone końcówki, fabrować sama w domu i wklepywać odżywki, a czesać w koński ogon, warkocz lub kok (też nie jestem stara a bardzo mi do twarzy). W second handach niektóre rzeczy są naprawdę super, wystarczy pospacerować po kilku np w sobotę. Troszkę się dziwię że sama nie widzisz w lustrze czy Ci dobrze w czymś czy nie, i nie piszę tego złośliwie. Tusz do rzęs, puder te nie powinny być najtańsze bo to niestety będzie widać. Buty - dobrych raczej poniżej 200 nie kupisz, szczególnie zimowych, ale zamiast tej "analizy" miałabyś już 3 pary. A po sezonie zawsze taniej. W ambrze sandałki choćby firmy syrena, superwygodne są teraz po 29-49 zł. I ogólnie to co powiedziało już parę osób - kupować po sezonie na przyszły sezon. Ja na marzec nastawiam się na kożuch smile)) Życzę powodzenia
      • ranita_08 zdrowo przesadzasz 15.09.09, 11:37
        Rozumiem że nie masz pieniędzy Rozumiem że 100PLN to dla ciebie
        dużo, ale 49 zł za spodnie to nie jest wygórowana cena (oczywiście
        wyłączając badziewie które się rozleci po 1 praniu)

        Na prawdę nie kupisz nigdzie poza Second Handem porządnych spodni
        poniżej tej kwoty( oczywiście piszę w granicach między 40-40 PLN a
        nie dokładnie co do grosza).

        Nie wiem czego ty oczekujesz. Wydajesz 600PLN na(przepraszam) jakieś
        głupoty, zamiast poradzić się kilku koleżanek które lepiej umieją
        się ubrać a żal ci 40 zł na spodnie?

        Nie twierdzę że analiza kolorystyczna jest bez sensu, ale chyba
        nawet nie sprawdziłaś cen rynkowych za taką usługę. Znasz ceny
        bluzek w całym województwie i licytujesz się o 5 zł a dajesz się
        naciągnąć na jakieś 400pln.

        Wyjaśnij mi o co biega bo nie rozumiem.

        Nikt ci tu nie poda adresu sklepu gdzie zakupisz modny, dobry
        gatunkowo i kolorystycznie pasujący zestaw ubrań za 100 zł komplet
        na 4 sezony.
    • anetapzn wysyłkowo... 13.08.09, 12:34
      Poszukaj moze po wysyłkowych katalogach. Każda firma ma strone www, a na niej
      często promocje i można po atrakcyjnej cenie coś wyszukać.Wiem, to nie to samo
      co zakupu "na żywo", ale czasami trafiają sie na prawdę ciekawe okazje. Jezeli
      nie trafisz w rozmiar albo coś ci sie nie spodoba mozesz zawsze odesłac. Ja od
      czasu do czasu korzystam z wysylkowych sklepów i tak ok. 60% ciuchów to
      rzeczywiscie udane zakupy, no a pozostałe 40% niestety odsyłamsad
      • zabeczka84 Re: wysyłkowo... 13.08.09, 13:46
        ważniejsze od kolor są fasony i kroje uubrań które kupujesz, to raz, a dwa
        ważniejsze od ubrania jest to co sobą reprezentujesz. Osoba mająca w nosie
        dbanie o siebie w efekcie czego lata z kiepską fryzurą bez cienia makijażu z
        zaniedbanymi paznokciami itd w worku jutowym bedzie wyglądała na osobę biedą w
        szeroko pojetym znaczeniu, natomiast jeśli ubierzemy ten sam worek osobie która
        chodzi do fryzjera i dba o twarz i ciało nikt nie zwróci na to uwagi, ponieważ
        bedzie wyglądało ze tak ma być.
        Idz do dobrego fryzjera który doradzi jak dbać o włosy by się nie puszyły i
        zetnie je tak byś układanie zamkneła w czasie krótszym niż 5 minut.Zainwestuj w
        oczyszczanie i nawilżanie ciała i twarzy, wiele praktycznyych i skutecznych raad
        znajdziesz w internecie, koszty czasem zerowe (min peeling z kawy, oliwa zamiast
        balsamu) zadbaj o siebie najpierw a dopiero potem zacznij od kuupowania brań.
        Tak jak dziewczyny radzą postaw na bazę i tańsze dodatki, jeśli nie umiesz
        zestawiać ubrań ze sobą, poproś kogoś by ci pomógł (moze koleżanka, kuzynka lub
        przyjaciółka) i przede wszystkim zastanów sie ile mozesz miesięcznie na ciuchy
        wydać.
        Mnie również nie stać na to by kupić jeansy za 200 zł, kupuję na wyprzedaży,
        jedną czasem dwie pary uniwersalnych dobranych do typu mojej figury, resztę
        zakupów robię w lumpeksach lub wyprzedażach. Też noszę rozmiar 40-42 i właśnie
        dzisiaj przytargałam śliczne niezniszczone spodnie wyjściowe za całe 8 zł oraz
        klasyczną koszulę w kolorze czekolady za bodajże 5 zł. Marki ciuchów nie
        wymienię ale mam pewność ze nie skończą po pierwszym praniu w koszu.
        Powodzenia życzę.
        • magdalaena1977 Re: wysyłkowo... 13.08.09, 20:34
          zabeczka84 napisała:
          > Idz do dobrego fryzjera który doradzi jak dbać o włosy by się nie puszyły i
          > zetnie je tak byś układanie zamknęła w czasie krótszym niż 5 minut
          Nie u każdego się da.
          Ja mam cienkie i gęste włosy. Nie ma szans , żeby dobrze wyglądały jeśli nie
          zostaną zakręcone (używam teraz termoloków, które są najmniej kłopotliwe).
          Wszelkie pianki i żele powodują dramatyczny łupież.
          A jak raz poprosiłam fryzjera o fryzurę, której nie trzeba układać godzinami ,
          wyszłam prawie łysa i nie mogłam się doczekać aż odrosną.
          • zabeczka84 Re: wysyłkowo... 13.08.09, 21:12
            magdalaena1977 napisała:

            > zabeczka84 napisała:
            > > Idz do dobrego fryzjera który doradzi jak dbać o włosy by się nie puszyły
            > i
            > > zetnie je tak byś układanie zamknęła w czasie krótszym niż 5 minut
            > Nie u każdego się da.
            > Ja mam cienkie i gęste włosy. Nie ma szans , żeby dobrze wyglądały jeśli nie
            > zostaną zakręcone (używam teraz termoloków, które są najmniej kłopotliwe).
            > Wszelkie pianki i żele powodują dramatyczny łupież.
            > A jak raz poprosiłam fryzjera o fryzurę, której nie trzeba układać godzinami ,
            > wyszłam prawie łysa i nie mogłam się doczekać aż odrosną.
            >

            I tak się zdarza, bo zanim trafi się na dobrego fryzjera trzeba szukać i
            sprawdzać. Ja takiego znalazłam, pocszłam do niego po rekomendacjach koleżanek,
            usiadlam i mówię tak "podobają mi się loczki, chciałabym zrobić trwałą" (choć
            tak na prawdę nie miałam tego w planach) na co on stwierdził ze proszę bardzo,
            ale nie u niego ponieważ mam takie i takie włosy i wyjdzie mi istne siano jż od
            pierwszego mycia. Więc stwierdziłam ze ok, to niech mi zrobi coś zeby rano
            poświacić im 5 minut i zrobił i było ekstra i potem wyjechał do angli a ja wciąz
            szukam druugiego takiegouncertain
            • anula36 Re: wysyłkowo... 13.08.09, 23:08
              mysle ze przy puszacych sie wlosach warto zainwestowac w dobra,nawet ciut drozsza odzywke ktora je troche uporzadkuje.
              • sorrento_8 Re: wysyłkowo... 14.08.09, 15:32
                Oprócz droższej odżywki, proponuje cieniowanie w tzw. pióro, ja
                jestem bardzo zadowolona i inaczej nie pozwalałam sobie cieniować
                włosów lub ścięcie włosów na krotko, jest mnóstwo kobiet, ktore
                pięknie wyglądają w krótkich włosach.
                • anyx27 Re: wysyłkowo... 14.08.09, 15:55
                  Co do włosów, to tez mam takie nie wiadomo jakie - nie kręcone, ale
                  nie całkiem proste, przy wilgoci robia się falowane, puszą się. no
                  okropne po prostu. używałam róznych kosmetyków, nic nie działało.
                  ale od kiedy jestem posiadaczką prostownicy, której używam
                  codziennie, jestem szczęśliwa wink
        • ofelia1982 Re: wysyłkowo... 15.08.09, 13:57
          O, to to to! Waśnie zapomniałam o tym napisac, że często widzę
          dziewczyny, ktore widac duzo czasu poswiecają na zestawianie stroju
          i zakupy oraz makijaż, ale mają beznadziejne włosy, zaniedbane
          paznokcie i zapuszczoną figurę (choc wiem, ze z tym jest juz wiekszy
          problem i wplywa na to wiecej czynnikow). Natomiast czesto łapię się
          na tym - mimo duuuzego zwracania uwagi na ubiór - że jezeli
          dziewczyna ma ładną zadbaną cerę, dobrze dobraną fryzurę ze zdrowymi
          włosami, fajną figurę i łądne paznokcie (np. krótkie z mlecznym
          lakierem, gdzie skórki są w porządku), to nie ma NAJMNIEJSZEGO
          znaczenia co ma na sobie, bo i tak jest atrakcyjna.

          Moja rada - rozłóż sobie zmianę wygladu na kilka kroków:

          1. Zadbaj o fryzurę, cerę, brwi i paznokcie (mozesz wyszukac na
          forach przystępne cenowo fryzjerki i kosmetyczki w Twoim mieście,
          popytaj wśród znajomych etc.)
          Jesli farbujesz włosy - wróc do naturalnego koloru (ja tak zrobilam
          i jestem super zadowolona) lub jeśli nie chcesz - to dobierz farbę
          dla siebie i farbuj w domu, będzie taniej (koszt 200zł za farbowanie
          u fryzjera = porażka). Mozesz znalezc odcien dla CIebie i np kupowac
          na allegro farby uzywane przez fryzjerow (np. Matrix, L'Oreal
          porfessionel etc)

          2. Znajdz 2 razy w tygodniu czas na cwiczenia - niestety figura DUZO
          zmnienia..

          3. Po jakims czasie kup BAZY ubraniowe - tak jak radziły dziewczyny.
          U mnie to by były jedne proste ciemne denim dżinsy, biała koszula,
          czarna marynarka z wcięciem w talii, jedne spodnie materiałowe i
          czarne buty a la czółenka.

          4. Potem z czasem dokupuj coś co Ci te bazy urozmaici. Czyli jakies
          topy, sweterki, korale, apaszki, ciekawy pasek do talii etc. Na nie-
          bazy wydawaj niewiele pieniędzy - głównie kupuj na wyprzedazach, w
          lumpkach etc.

          Jesli jednak te 20zl za bluzkę NAPRAWDĘ jest dla CIebie nie do
          przekroczenia - spróbuj powymieniac się ciuchami (szafa.pl) lub
          zaloguj się do www.gratyzchaty.pl - gdzie ludzie za darmo oddają
          rzeczy z domu, w tym buty i ubrania. Ja sama juz wiele ciuszków i
          butów tam oddałamsmile

          Powodzenia!
    • klakierka Re: Jak -oszczędzając- nadal ładnie wyglądać?? 13.08.09, 14:51
      A ja polecam allegro, jeśłi wiesz jakich kolorów szukać, i jakich
      fasonów to już masz z górki,ja także mam rozmiar 40-42 i kupuje na
      all duzo , ale mam taką zasadę że to musi być znacznie tańsze od
      tego co jest w sklepach. Proponuje szczególnie rozglądnąć się
      wśród duńskich firm =b.young, simple wish, culture i angielskich-
      next, m&s ,w tej chwili staram się oszczędzać na mieszkanie a tez
      pracuję z ludzmi( w dodatku na kierowniczym stanowisku) i około 3/4
      mojej szafy to zakupy netowe a reszta sklepy- w sklepach zazwyczaj
      ubrania bardziej eleganckie, wyjściowe, na dłużej oraz buty.
      A no i nie bede chyba nawiedzona , że dzięki FB mam dobrany dobrze
      biustonosz i dopinam się w bluzki koszulowe smile
    • kali_pso Re: Jak -oszczędzając- nadal ładnie wyglądać?? 13.08.09, 14:53

      Dla mnie oszczędnie w temacie ciuchów wcale nie oznacza, że ich nie
      kupuję- co za pomysł, że tak być musi?
      Nie kupuję bez opamiętania albo dlatego, bo nowy ciuch dobrze mi
      działa na humor( to też, ale nie jest to dla mnie wyznacznik zakupów
      odziezowych) ale baza musi być( też nauczycielką jestemwinkp chociaż
      na codzień w mojej placówce noszę mundureksmile A pod mundurkiem może
      być i t- shirt a na nogach drewniaki- no taka specyfika pracy.
      Jednak kiedy założę sukienkę czuję sie i wyglądam o niebo lepiej.
      Widzę, że dzieci i ich rodzice też inaczej reagują na kogoś
      zadbanego, gustownie ubranego.


      A pani dyrektorki serdecznie współczuję, bo to tworzy fatalną
      atmosferę pracy- moja jest taka, że sama przechodzi metamorfozę i u
      nas, młodszych szuka inspiracjismile
      • karmielkowa_nie_panna Re: Jak -oszczędzając- nadal ładnie wyglądać?? 13.08.09, 16:31
        Ach, wyszło na to, że ja stara zrzęda jestemsad No cóż nie mam "oka", ani nie
        umiem wypatrzeć nic ładnego po rozsądnej cenie, ani nie umiem się ładnie ubrać,
        jak już coś przez przypadek uda mi się skomponować to najchętniej biegałabym w
        tym codziennie, co oznacza zniszczenie do oporu - no i oczywiście bez sensu
        taksad Kurcze - właściwie nigdy nie chodziłam w sukience - mam jedną, markową -
        właśnie z przeceny ale też czarna no i koleżanka w przypływie szczerości
        powiedziała mi, że wyglądam na smutną czterdziestkęsad To ją ożywiłam (sukienkę a
        nie koleżankętongue_out) wydawało mi się, ze gustownym żakiecikiem w kolorze zieleni -
        sukienka nie komponuje się z szalem- ale podobno wyglądam jeszcze starzejsad((
        Zazdroszczę Wam dziewczyny gustu i pewnej lekkości w dobieraniu ubrańsad Ja
        czasem oglądam programy w stylu "jak się nie ubierać" i niestety widzę siebie
        sad czuję się źle, bo widzę , jak tu dziewczyny zauważyły, że ładnie, gustownie
        ubrany nauczyciel ma + od samego początku u rodziców, uczniów, dyrekcji - ehsad
        doła mam
    • karmielkowa_nie_panna Prośba do cierpliwych (o wytłumaczenie) 13.08.09, 16:48
      w nawiązaniu do odpowiedzi agattki proszę o wytłumaczenie mi jak używać takiego
      zestawu?
      "Mam tu na myśli:
      - dobrze dopasowane do Twojej figury ciemne dżinsy
      - porządną białą koszulę
      - kilka rozpinanych sweterków (dobrze łączą się z koszulami,
      sukienkami, w zestawie z dopasowanym t-shirtem)
      - klasyczną spódnicę
      - klasyczną sukienkę
      Do tego warto kupować tańsze "sezonowe" bluzki, jakieś fantazyjne
      dodatki, można tutaj poszaleć z kolorami"

      Czy to znaczy, ze sukienkę/spódnicę mogę sobie zostawić na "okazje"? Czy mogę
      np. w jednych spodniach chodzić codziennie (chyba raczej nie, wydaje mi się
      to... takie, że nawet czyste powodują skojarzenia z bycie zaniedbanym...
      napiszę wprost - z brakiem higieny! Czy biała koszula jest obowiązkowa? Żle się
      czuję w bieli i w ogóle w koszulachsad nawet pod elegancki żakiet wkładam
      t-shirt, tylko wtedy dopasowany... Eh - poproszę normalnie o instrukcję obsługi
      tego "żelaznego zestawu"sad Nie wiem, czy połączenie bluzka koszulowa+ rozpinany
      sweter jest dobry - robi się nagle za dużo guzików z przodu i całość jakoś
      niedbale wychodzisad przynajmniej u mnie. Naprawdę chciałabym wyglądać inaczej od
      1.09. - dzięki za wsparcie
      • agattka_84 Re: Prośba do cierpliwych (o wytłumaczenie) 13.08.09, 16:59
        Może ja odpowiem wink

        1) Koszula - jeżeli źle się czujesz w białym - może być inny kolor -
        klasyczny koszulowy (jasnoniebieski, jasnoróżowy). Koszula może być
        rozpiana lub taka "przez głowę".

        np. taka
        www.galeriamoda.pl/index.php?id=produkt&category=14&item=160
        2) Zestawianie:
        - dżinsy + koszula + sweterek (moim zdaniem nie ma za dużo guzików -
        ale jeżeli tak sądzisz, to polecam koszulę "przez głowę")
        - dżinsy + dopasowy t-shirt + sweterek + jakieś fajne korale (jeżeli
        te rzeczy są dobrej jakości, to wygląda się naprawdę porządnie)
        - powyższe zestawy ze spódnicą
        - sukienki tego typu:
        www.sklep.topsecret.pl/kolekcja_damska/sukienki/produkt/11/0/6
        www.sklep.topsecret.pl/kolekcja_damska/sukienki/produkt/11/0/5
        w połaczeniu z kardiganem - do pracy
        ta różowa może kolor ma średni jak na "klasykę" - chodzi mi raczej o
        wzór (ten typ można założyć bez niczego (czyt. bez sweterka) również
        na jakieś wyjście)
        - bluzki koszulowe, porzadne dopasowane t-shirty fajnie się
        zestawiają z apaszkami lub szalami noszonymi jak ponczo

        3) Warto zadbać o dodatki, typu fajna torba czy rzucająca się w oczy
        bizuteria - skoro podstawa jest skromna (ale porządna).

        4) Bardzo wazne są materiały - od razu widac, czy cos jest porządne,
        czy nie, a to robi kolosalną różnicę.

        5) Do tego zestawu powinnam dodać jeszcze czarne spodnie na kant.
        • only_marcopol Re: Prośba do cierpliwych (o wytłumaczenie) 13.08.09, 19:18
          Ja np bardzo lubię taki zestaw - czarna bluzeczka z rękawem 3/4 ( taki a'la
          sweterek nie zapinany w serek) pod spód koszula i do tego czarne spodnie
          klasyczne albo jeansy rękaw sweterka jest krótszy niż koszuli i wystawiam
          kołnierzyk koszuli na zewnątrz - bardzo fajnie i elengancko to wygląda ( a
          spodnie są ze sklepu normalnego( jestem dość wysoka a w zasadzie mam długie nogi
          i w lumpeksie ciężko mi kupić spodenie) natomiast za sweterek H&M dałam 1 zł big_grin
          za koszule jakieś 3 zł )
      • kali_pso Re: Prośba do cierpliwych (o wytłumaczenie) 14.08.09, 17:36

        Agatka ma dużo racji- ważny nie tylko krój, ale i materiał, nawet
        czysty strój ale z bylejakiego materiału i bylejak zrobiony uroku
        nie doda.
        Zainwestuj w porządną ołówkową spódnicę- nie wiem, co to jest
        klasyczna, ale tak własnie babciowo mi się kojarzywinkp( jesli masz
        warunkiwink i spodnie w kant. Do tego bluzki koszulowe( biały sobie
        daruj, raz, że to pensjonarsko wygląda, dwa- że nie każdemu dobrze a
        już tym bladym z natury, paskudnie raczej)- skoro skorzystałaś z
        porad profesjonalisty to już wiesz jakie kolory są dla Ciebie,
        jakieś swtereki rozpinane, ale nie wyciągniete po kolana. Raczej
        dopasowane modele, żakiety podkreślające talię, takie malutkie(
        naturalnie jeśli figura na to pozwala) sukienki zalinkowane przez
        agatkę, też są fajne.
    • wierzba_placzaca Re: Jak -oszczędzając- nadal ładnie wyglądać?? 13.08.09, 17:33
      Jeszcze jedno mi się nasuwa, może dość oczywista: jeśli w jakimś rodzaju ubrań
      nie chodzisz, to tego nie kupuj. Np. prawie zawsze chodzisz w spodniach, to nie
      inwestuj w spódnice, z nadzieją, że zaczniesz chodzić. Kup jakąś 1 czy 2 z
      wyprzedaży albo używane i poszukaj tego, w czym się czujesz dobrze. Ubranie musi
      być też wygodne, nie tylko ładnie wyglądać. Ja korale Tobie odradzam, ponieważ
      jednak kojarzą się babciowato. Zwłaszcza, jeśli masz tendencję do wybierania
      postarzających ubrań. Bardziej "młodzieżowe" są kolczyki czy bransoletki (sama
      kolczyków nie noszę, a bransolety sporadycznie, ale tak mi się kojarzy).
      • zielona-oliwka Re: Jak -oszczędzając- nadal ładnie wyglądać?? 13.08.09, 19:09
        Też mi się wydaje, że jeansy to na tyle uniwersalna część garderoby, że
        odpowiednio "ugrzecznione" nadają się również dla nauczyciela.

        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1929115,2,1.html
        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1929116,2,2.html
        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1929117,2,3.html
        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1929118,2,4.html
        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1929119,2,5.html
        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1929120,2,6.html
        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1929121,2,7.html
        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1929122,2,8.html
        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1929123,2,9.html
        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1929124,2,10.html
        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1929125,2,11.html
        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1929126,2,12.html
        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1929127,2,13.html
        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1929128,2,14.html
        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1929129,2,15.html
        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1929130,2,16.html
        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1929131,2,17.html
        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1929132,2,18.html
        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1929133,2,19.html
        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1929134,2,20.html
        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1929135,2,21.html
        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1929136,2,22.html
        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1929137,2,23.html
        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1929138,2,24.html
        • zonaniezona1 Re: Jak -oszczędzając- nadal ładnie wyglądać?? 14.08.09, 09:10
          DZięki Zielona-oliwko - super są te zestawy smile)))
    • amandaas Re: Jak -oszczędzając- nadal ładnie wyglądać?? 13.08.09, 22:33
      Z wyprzedaży poradziłabym Ci udać się do psychologa bo w Twoich
      postów bije tragicznie zaniżona samoocena. W każdej wypowiedzi można
      znaleźć "wszyscy mają lepiej- tylko ja nie umiem, nie potrafie, nie
      mam, mam brzydkie włosy, nic nie widze w lupeksie, nie umiem dobrać
      kolorów i ogólnie jestem fe"

      Bluzki poprawią humor ale aż tak zaniżonej samooceny nie.
      Głowa do góry bo na pewno jesteś fajną babką i tak o sobie pomyśl
      czasem. I do lustra też się uśmiechnij!
      • tigerlily30 Re: Jak -oszczędzając- nadal ładnie wyglądać?? 14.08.09, 08:12
        I do tego wszyscy, włącznie z mężem pozwalają sobie autorkę dołować,
        z czego nic pozytywnego nie wyniknie. Więcej pewności siebie i
        uśmiechu! nawet jeśli nie wyglądasz najlepiej, to nie pozwól sobie
        wchodzić na głowę innym! pozdrawiam, też nosząca r 42/44,
        nauczycielka z brakami w garderobie.
    • ula27121 Re: Jak -oszczędzając- nadal ładnie wyglądać?? 14.08.09, 09:39
      Przeczytałam cały ten wątek i przyznam, że dał mi on do myślenia.....po pierwsze
      załamujący jest dla poziom osób, które mają uczyć moje dzieci w
      przyszłości.Jeśli osoby zajmujące się edukacją mierzą innych ich strojem, to to
      jest koszmar jakiś. Jeśli na tej podstawie dyrekcja ocenia swoich
      pracowników....nie mam słów...

      Przez jakiś czas ciągle oszczędzaliśmy i nie miałam pieniędzy na ubrania. Nawet
      lumpeks czasem był za drogi. W zeszłym roku dopiero mogłam pozwolić sobie na to
      aby móc nadwyżki finansowe wydać na ciuchy. Musiałam odbudować ( a właściwie
      zbudowaćwink)garderobę od podstaw bo wiele lat oszczędzania na ubraniach
      spowodowało, że i bielizna była w kiepskim stanie. Rzeczywiście przyjemne jest
      kupowanie ciuchów ale na szczęście nie zauważyłam, żeby mój strój spowodował
      jakieś niesamowite zmiany w kontaktach z innymi ludźmi albo żeby wpłynął jakość
      mojej pracy.

      Stworzenie tak zwanej " bazy " to był dla mnie spory koszt. Obecnie pilnuję,
      żeby kupować sobie jedną lub dwie rzeczy w miesiącu ( takie lepsze). Według mnie
      to nie ma wiele wspólnego z oszczędzaniem.

      Nie wydałabym kasy na stylistkę bo obojętne mi jest czy koleżanka ocenia mój
      wygląd na " smutną czterdziestkę" czy nie. Jeśli czuję się w czymś dobrze, to
      tylko mąż może mnie przekonać, że jest inaczej. Pomijam, że mam koleżankę,
      która sporo kasy na siebie wydaje a wygląda....delikatnie mówiąc- słabo.

      Dużo się mówi o swoim stylu, myślę że to naprawdę ważne. Podoba Ci się ta czarna
      sukienka z zielonym żakietem to ją noś!!! Jeśli dyrektorka będzie preferowała
      różowe żakiety i tipsy to też będziesz sobie takie sprawiać? Może jednak masz
      więcej gustu i wyczucia niż Twoje koleżanki tylko w siebie nie wierzysz? Jako
      rodzic myślę, że byłabym zachwycona nauczycielką, która przede wszystkim ma coś
      do powiedzenia swoim uczniom.

      Ale się rozpisałam....przepraszam.
      • michellemybelle Re: Jak -oszczędzając- nadal ładnie wyglądać?? 14.08.09, 12:10
        ula27121 napisała:
        załamujący jest dla poziom osób, które mają uczyć moje dzieci w
        > przyszłości.Jeśli osoby zajmujące się edukacją mierzą innych ich
        strojem, to to
        > jest koszmar jakiś.

        Ja mam wiele koleżanek nauczycielek i część z nich mierzy dzieci
        przede wszystkim poziomem wykształcenia i zawodem rodziców.Mające
        lepsze układy z dyrekcją otrzymują dzieci rodziców lepiej
        wykształconych i zamożniejszych ( no wiadomo, że syn właściciela
        hurtowni będzie bogatszy niż córka ekspedientki ...).Co bardziej
        szczere przyznają się, że łatwiej jest lubić (czytaj:faworyzować)
        dziewczynkę ubraną od stóp do głów jak popularna lalka B. niż np.
        zaniedbanego chłopca z Czeczenii.Co poniektóre twierdzą, że przed
        końcem roku szk.sugerują trójce klasowej, co mogą kupić im na
        prezent, żeby było przydatne ...
        Pracują w dość dużym mieście, nie na prowincji ...
        Nie twierdzę, że to jest nagminne, ale niestety tak się zdarza.To
        smutne .
      • shigella Re: Jak -oszczędzając- nadal ładnie wyglądać?? 29.08.09, 15:39
        ula27121 napisała:
        > Przeczytałam cały ten wątek i przyznam, że dał mi on do
        > myślenia.....po pierwsze załamujący jest dla poziom osób, które
        > mają uczyć moje dzieci w przyszłości.Jeśli osoby zajmujące się
        > edukacją mierzą innych ich strojem, to to jest koszmar jakiś.
        > Jeśli na tej podstawie dyrekcja ocenia swoich pracowników....nie
        > mam słów...

        Uważam, ze masz racje i nie masz racji zarazem.
        Z jednej strony, ocenianie pracownikow tylko i wylacznie na podstawie strojow i funduszy przeznaczanych na odziez jest skrajna glupota i powierzchownoscia.
        Z drugiej strony mamy jednak porzekadlo "jak cie widza, tak cie pisza".
        Mam to szczescie, ze pracuje przy produkcji oprogramowania, wiec nasze szefostwo wymaga od nas tyle, zebysmy sie myli i prali odziez, a czy nosimy klapki ze skarpetkami, szorty, bojowki czy garnitur to jest to wylacznie nasz problem.
        Niestety, praca 'z klientem' czyli chociazby z uczniami wymaga nieco wiecej.
        Co przykrzejsze, ludzie prawie zawsze maja tendencje do oceniania po wygladzie i czym jest sie starszym, tym wieksze ma znaczenie wyglad zewnetrzny.
        Mloda, zgrabna dziewczyna moze miec szope lokow na glowie, stare ciuchy, ale zdobi ja mlodosc, kobieta po 40 bedzie wygladac jak kloszardka i otoczenie bedzie ja traktowac jak flejtucha.

        Uwaga praktyczna - staram sie stosowac do zasady (nie zawsze mi to wychodzi, ale robie co moge), ze kazde 10 lat lub 10 kg nadwagi to + 10 do dlugosci spodnicy.
        Pewnie mi zaraz fanki mlodosci leb urwa, ale widywalam juz panie "z tylu liceum, z przodu muzeum" i wyglada to smiesznie, a nie seksownie czy chocby ladnie.

        I kolejna uwaga, znaleziona w starym, francuskim poradniku stylu znalazlam kiedys zdanie "ubierac sie elegancko, znaczy ubrac sie stosownie do okazji".

        Przez wiele lat moim podstawowym zrodlem zaopatrzenia byly ciuchlandy.
        Po dostaniu obecnej pracy przez chwile zachlysnelam sie mozliwoscia kupowania nowych ubran w centrach handlowych (w poprzednich firmach zarabialam zalosnie malo) no i sie niestety z lekka upaslam.
        Teraz z powrotem wracam do ciuchlandow, bo rzeczy tam kupione w wiekszosci przypadkow sa: tansze, swietnie uszyte, z dobrych tkanin i bardzo trwale.
        Nie stac mnie czasowo na krawcowa, ale dziewczyny madrze radzily. Porzadne tkaniny mozna czesto kupic po niskich cenach, a krawcowa uszyje Ci odziez na miare.

        Jesli chcesz sie ubierac porzadnie, niestety musisz zaczac zwracac uwage na kilka rzeczy (oprocz fasonow i kolorow).
        Po pierwsze - metka. Nie chodzi o napis Szmekst, Szopsikret, ale to, co jest ponizej. Kupuj tkaniny z wlokien naturalnych - jedwab, welna, len albo len z bawelna. W moim przypadku dochodzi jeszcze uczulenie na lycre (elastan), wiec tym bardziej patrze na sklad.
        Wybierajac rzecz pomacaj, zemnij material w reku.
        Jesli jest miesisty i gruby, prawdopodobnie nie zniszczy sie szybko.
        Spodnie z lnu kupione za 15 pln nosilam kilka lat i oddalam je tylko dlatego, ze utylam, spodnie z Wallisa (tez podobno czysty len) po jednym sezonie sa do wywalenia.
        Policz sama - 20 zl. za ciuch ktory ponosisz 2-3 lata to nie jest tak duzo.
        Syntetyki, w ktore Polki sie tak chetnie pakuja, wygladaja jak bazarowa elegancja.
        Poza tym, zawsze mozesz zripostowac kolezankom "och, ja nosze tylko szlachetne tkaniny, nie te szmatki z sieciowek'. wink
        Zagladaj do szmateksow przy okazji (wsrod paskudnych szmat trafiaja sie perelki), a smrodek zniknie po praniu czy dwoch i wywieszeniu np. na balkonie.
        Moje najfajniejsze ubrania kupowalam po 5-10 zlotych.
        Zagladaj na blogi szafiarek (google i slowo szafiarka). Tam mozesz zobaczyc fajne rozwiazania i sprobowac sobie dobrac podobne rzeczy na ciuchach.
        Tak jak ktos juz radzil - warto jest miec dwie, trzy pary eleganckich spodni i jak lubisz - spodnice albo sukienki (bez rekawow).
        Wtedy pod sukienke/ do spodni/spodnicy zakladasz koszule, albo 'elegancka' podkoszulke i jesli masz tak jak ja uzbieranych przez lata jedwabnych 30 koszul, liczba kombinacji jest ogromna.
        Do tego sweterek (mam wrazenie, ze dosc dobrze leza takie wiazane na skos) albo obcisle na gorze, a szersze dolem) i jakas marynarka.

        Dziewczyny maja racje, ze warto jest cos zrobic z wlosami.
        Sama mam wyleniale sianko na glowie (nadmiar testosteronu mimo leczenia), wiec rozumiem problem autorki (dodatkowo zaczelam lazic na silownie i misternie ukladany 'fryz' splywa mi ze strugami potu) smile Troche pomagaja mi oklady z nafty kosmetycznej i zoltek, polaczone ze zdrowym jedzeniem i witaminami.
        Mam wiec dobrze podciete, poldlugie wlosy, ale na codzien wiaze je w kucyk albo upinam i wyglada to aprobowalnie.

        Faktycznie najwiekszym problemem sa buty.
        O ile nie jest sie kompletnym abnegatem, warto jest miec kilka par.
        Ja inwestuje w skorzane, wygodne, w miare ponadczasowe, pasujace kolorem do garderoby.
        Mam ze cztery pary czolenek na obcasie kupionych np. u Deichmanna, a na codzien latam w niezbyt tanich (ok 200 zl) skorzanych balerino/polbutach z minimalnie podwyzszona pieta.
        Staram sie o nie dbac, czyszcze, pastuje i dopieszczam i sluza mi wiernie drugi rok.
        Polecam system 'kapci na zmiane', stosowany m.in. w Stanach (tak, wiem, szpanuje, jestem z Warszawy i zlapalam pana Boga za nogi smile). W zakladzie mam schowane czarne i brazowe eleganckie buty, ktore wkladam po przyjsciu. Dzieki temu 'eleganckie' buty nie niszcza sie, a ja nie zabijam sie lecac na na wysokim obcasie z zakupami, torba na silownie i torebka. Podroz moja 18 kolowa limuzyna marki Ikarus z kierowca tez nie jest wtedy tak dokuczliwa.
    • zonaniezona1 Re: Jak -oszczędzając- nadal ładnie wyglądać?? 14.08.09, 11:06
      W jednym przyzanam ci rację - jesteś zagubiona...Przykro to pisać ,
      bo jakiś czas temu też to przeżywałam ... Nie narzekaj na dyrekcję ,
      na dzieci ...ale spokojnie i konsekwentnie kupuj garderobę... Jak
      sama nie masz pomysłów szukaj po necie i znajduj zestawy, które
      pasują do siebie i naśladuj ... I po paru miesiącach będziesz miała
      nieźle szafę doposażoną... Jak szukałam bluzkio beżowej do brązowych
      spodni - to tak się nałaziłam po lumpeksach ..aż znalazłam ... I to
      dwie Mexxa ...jedną śliwkową, drugą beżową .. ( 12 zł ) a wygladają
      jak każda za 150 zł smile). Trzymaj się i głowa do góry ! A co do wagi
      ..to ja też przytyłam... i staram się teraz schudnć, .może nie do
      rozmiaru 36...ale 38 mam zamiar zachować ...
      P.S. Jak jeżdziłam środkami komunikacji miejskiej to buty starczały
      mi na 1/3 sezonu smile), a w zdartych nie będę chodziła...bo jednak dużo
      jest prawdy "Jak Cię widzą tak Cię piszą "....
    • sorrento_8 Re: Jak -oszczędzając- nadal ładnie wyglądać?? 14.08.09, 15:52
      Jestem na etapie zupełnego odnawiania garderoby, sieciówki i jeszcze
      raz sieciówki, oczywiście podczas wyprzedaży smile, piszesz, że jesteś z
      małego miasta, ale chyba nie będzie problemem wyjazd raz na 3 miesiące
      do większego miasta.
      Ja mam 2-3 pary spodni, taka baza tygodniowa i jednolite bluzki, do
      tego szale w rożnych kolorach które uwielbiam.
      Mam taki zestaw tygodniowy, który sobie róznie łącze i dziele, idzie
      jesień, więc do tych spodni, ostatnio mogę chodzić do pracy w
      dzinsach, mam swetry w serek w różnych kolorach (kupione chyba za
      39,90, w tym roku w Orsay widziałam podobne) pod które będę nosisz
      jednolite bluzki letnie.
      Buty niszczę niesamowicie, bo bardzo dużo chodzę, ale tych też szukam
      na wyprzedażach.

      Analiza kolorystyczna byla Twoim marzeniem, ale powiedz jeszcze jak Ty
      się czujesz w tych kolorach, które Ci wybrano? Bo jeśli jak
      przebieraniec, to chyba nie ma sensu zmuszać się do noszenia czegoś w
      czym nie czujesz się sobą.
      I najważniejsze przestać się przejmować tym co ludzie mówią, bo to co
      koleżanka/szefowa uważa za modne i ładne, niekoniecznie musi się
      podobać nam.

      >rzeczy w tym roz
      > miarze przeważnie są charakterystyczne (takie trochę babcine), albo
      były superm
      > odne wiele sezonów temu...
      Przesadzasz trochę... Ile dziewczyn wyżej Ci napisało, że nosi rozmiar
      40-42, babcine są ciuchy w rozmiarze 48-50, a i nie powinnaś w tej
      chwili się skupiać na rzeczach modnych, tylko na klasycznych, na
      modnych dodatkach skupisz się jak już baza będzie stworzona.

      Powodzenia!

    • anew3 Re: Jak -oszczędzając- nadal ładnie wyglądać?? 14.08.09, 20:19
      wiesz wlasnie to wszystko przeczytalam i niejestem pewna czy nie
      zartujesz?Przejmujesz sie uwagami kolezanek?Wiem , wiem potrafia byc
      wredne , sama pracowalam przez kilka lat w szkole a popludniami
      jeszcze pare godzin w prywatnej szkole.O strojach myslalam wtedy malo
      ( i oberwalam za to!) dla mnie bylo raczej istotne czy mam zadbane
      wlosy , paznokcie itp no i jeszcze zeby wytrwac do wieczora i zasnac
      na krzesle.
      Jesli moge ci cos doradzic to inwestuj raczej w klasyke, tzn proste
      spodnie, olowkowe spodnice, proste bluzki i zakiety i dobieraj to
      ronie np jeansy w kolorze indygo+ biala bluka+zakiet albo sponica +
      bluzka albo ta sama spodnica inna bluzka, wybierz sie moze do
      krawcowej z katalogiem?Pobiegaj po wyprzedazach jesli masz czas,
      zainwestuj w dodatki typu torebka, zegarek itp.Plus dla ciebie, ze
      wogole sie przejmujesz i masz czas na takie rozmyslania.I jeszcze
      jedno tak czy owak jak ktos jest jedza to nia zostanie, co ma
      powiedziec powie bez wzgledu na to jak bys nie byla ubrana.
    • kati_p Re: Jak -oszczędzając- nadal ładnie wyglądać?? 14.08.09, 20:42
      Jesteś bardzo młoda, na pewno masz mnóstwo atutów do podkreślenia. Kup ciekawe
      dodatki- pasek, korale, kolczyki, klamrę do włosów. To dodatki sprawiają, że
      ubranie ma charakter.
      Sztuczna biżuteria jest modna i pasuje do noszenia na co dzień.
      W Galerii Centrum jest teraz cała biżuteria za -50% a nawet -70% ceny, podobnie
      odzież.
      Nie zapominaj o makijażu oka. Ja lubię dobre a niedrogie cienie do powiek
      Inglot, Joko, Bell. Tusz do rzęs- np. bardzo przyzwoite z Yves Rocher (jasno
      fioletowe opakowania, nie pamiętam nazwy serii), jak masz tam kartę klienta to
      co miesiąc dostajesz ulotkę i możesz kupić 1 produkt z rabatem -40%.
      Nie zapomnij o kremie nawilżającym, bo ponoć pierwsze zmarszczki pojawiają się
      właśnie z powodu przesuszenia cery. wink
      • rydzyna1213 Re: Jak -oszczędzając- nadal ładnie wyglądać?? 15.08.09, 21:59
        wyprzedaże......
        • naturella Re: Jak -oszczędzając- nadal ładnie wyglądać?? 16.08.09, 13:05
          W rozmiarze 40 wcale nie trzeba wyglądać babcinie, to po pierwsze,
          po drugie, mieszkam w Warszawie i nie przypominam sobie, kiedy
          ostatnio kupiłam jakąś rzecz w pełnej cenie - kupuję wyłącznie na
          wyprzedażach. W październiku musiałam skompletować sobie garderobę
          do pracy, bo poprzednie trzy lata zajmowałam się swoimi dziećmi i
          chodziłam w dżinsach i bluzach z kapturemsmile Nie było łatwo, ale się
          udało. Zaczęłam od dobrze leżących spodni z kantem. Do tego kilka
          koszul, rozpinany lub wiązany w pasie sweterek (coś jak bolerko,
          tylko dłuższy), ze dwie spódnice. Tak, żeby wszystko do siebie
          pasowało, zestaw ze dwa, trzy kolory, które Ci stylistka wybrała i
          zobacz, czy do siebie pasują. I w tych kolorach kupuj rzeczy.
          • abrakadabra_ltd Re: Jak -oszczędzając- nadal ładnie wyglądać?? 17.08.09, 22:00
            A Ty tak w każdym wpisie będziesz podkreślać ,że mieszkasz w Wawie? \
            Myślisz chłopko-roztropko, że Boga za nogi złapałaś?
          • zonaniezona1 Re: Jak -oszczędzając- nadal ładnie wyglądać?? 18.08.09, 21:08
            Dzisiaj kupiłam dwie pary spodni po 29, 99 zł v vero modzie. Były
            bluzeczki po 19, 90 ( naprawdę ładne w rozmiarze 36-38 w sklepie
            npdiverse).Trochę trzeba poszukać i pochodzić, ale niedrogie rzeczy też
            można kupić .
    • bezkres Re: Jak -oszczędzając- nadal ładnie wyglądać?? 20.08.09, 21:56
      Wpadłam dziś do sklepu top secret i zdumiała mnie ilość ładnych bluzek, spodni, sukienek - przyznaję się, kupiłam kilka ciuchów za naprawdę niewielkie pieniądze. Z kolekcji yachting piękną granatową sukienkę (59,99), która może być noszona samodzielnie albo z bluzką koszulową i drugą, czerwoną, bo zwiewna i ładnie podkreśla biustwink A na wieszakach masa bluzek i bluzeczek w cenie 19,99 -29,99 - 39,99. Spodnie już od 49,99. Buty przecenione ze 139,99 na 69,99. Lubię tą firmę, bo szyje ubrania dla typowych Polek, ubierasz ciuch i zwykle jest dokładnie dopasowany ( no może oprócz długości spodni, muszę je skracać). Może w okolicy masz sklep tej firmy, teraz ceny porównywalne są jak widzę z lumpeksami, więc warto zaglądnąć i poprzymierzać co się da.
    • just-a25 Re: Jak -oszczędzając- nadal ładnie wyglądać?? 21.08.09, 07:36
      a moze ktoś mi cos poradzi sama nie umiem tez sie ubrać, tzn,tak
      mowią inni i sama sie tym bardzo przejmuje, Ogoolnie ze zbyt
      poważnie. W sumie mało ubran kupuje ( na lato w tym roku spódnica i
      2 bluzki).Jest to spoodowane to moją sytuacją finasową
      głownie.Szkoda mi pieniedzy na ubrania- wole juz to 50 czy 100zł
      odłozyc. W przyszłym tygodniu jade do Wrocka i chce wreszcie cos
      sobie kupić bede miała jakies 300- 350 zł. Mysle o nowych jeansach i
      koniecznie jakiś sweterki na jesień. Gdzie udeżać?

      pozdrawiam
      • anyx27 Re: Jak -oszczędzając- nadal ładnie wyglądać?? 21.08.09, 21:03
        just-a25 napisał(a):

        > a moze ktoś mi cos poradzi sama nie umiem tez sie ubrać, tzn,tak
        > mowią inni i sama sie tym bardzo przejmuje, Ogoolnie ze zbyt
        > poważnie. W sumie mało ubran kupuje ( na lato w tym roku spódnica
        i
        > 2 bluzki).Jest to spoodowane to moją sytuacją finasową
        > głownie.Szkoda mi pieniedzy na ubrania- wole juz to 50 czy 100zł
        > odłozyc. W przyszłym tygodniu jade do Wrocka i chce wreszcie cos
        > sobie kupić bede miała jakies 300- 350 zł. Mysle o nowych jeansach
        i
        > koniecznie jakiś sweterki na jesień. Gdzie udeżać?
        >
        > pozdrawiam

        Jak Wrocław i tanio to Factory outlet przy ul. Granicznej.
    • gogu-nia Re: Jak -oszczędzając- nadal ładnie wyglądać?? 27.08.09, 16:24
      Nie wiem jak to wygląda u Ciebie, ale moje koleżanki z mniejszych miast bardzo
      sobie chwalą korzystanie z usług krawcowych. Podobno jest niedrogo i można
      naprawdę fajne rzeczy sobie uszyć, dopasowane do sylwetki, w odpowiednich
      kolorach. Ja mam 3 spódnice szyte na miarę i są naprawdę super. W takiej cenie
      nie miałabym szans na porządny ciuch ze sklepu.
      A jak radzicie sobie z dbaniem o urodę, w końcu ciuszki to nie wszystkosmile Ja
      zrezygnowałam ostatnio z fitnessu, bez sensu pocić się pod dachem jak można
      pobiegać na świeżym powietrzu. Poza tym kosmetyki to oczywiście nieśmiertelne
      allegro i niemieckie apteki internetowe. Domowy piling kawowy - super. A strzyże
      mnie koleżanka. Jakieś jeszcze pomysły?

      www.eioba.pl/a107857/piekna_w_czasach_kryzysu
      • linn_linn Re: Jak -oszczędzając- nadal ładnie wyglądać?? 27.08.09, 18:51
        Ja silownie zaliczam do wydatkow na zdrowie, nie na urode.
    • hedonia Ładny wyglad to: 29.08.09, 11:25
      dobra sylwetka, czyli sposób poruszania się, fryzura, jakość włosów,
      dobra cera. Większość tego uzyskuje się przez dobre odżywianie i na
      tym się nie oszczędza! To nie tylko wygląd ale ZDROWIE.
      Ciuchy to tylko szmaty, naprawdę.
      Owszem warto zainwestować w dobre, klasyczne buty. Nauczyć się
      tworzyć dodatki i nie demonizować wyglądu własnego.
      Polubić siebie, zaakceptować i cieszczyć się - to działa!
    • hagond Re: Jak -oszczędzając- nadal ładnie wyglądać?? 29.08.09, 13:15

      Odpowiedzi dziewczyn czytałam początkowo uważnie, później po łebkach, więc
      wybaczcie, jeśli się powtórzę. Jednak czuję potrzebę, by wtrącić swoje trzy grosze.

      Nie należy ubierać się modnie tylko po swojemu. Wymyślić sobie swój styl i się
      go trzymać, delikatnie modyfikując (modne wielkie korale z kości? - dobra niech
      będą korale. Modne szmaragdowe torebki z ćwiekami - dobra, w tym roku taka
      torebka. I wystarczy). Wtedy się nie wygląda jak z poprzedniego sezonu, a żeby
      naprawdę nadążyć za modą trzeba sporo kasy i mnóstwo czasu. No i zacięcia.

      Dziadluksy w wielkich miastach kopalnią świetnych ciuchów - szczególnie że sporo
      w nich ubrań marek u nas mniej dostępnych: nie wyglądasz jak z sieci ani jak w
      kiecce, która znudziła się siostrze.

      Spodnie? Przy rozmiarze 42 chyba niekoniecznie dżinsy (chociaż różnie bywa).
      Raczej garniturowe w prążek, z wełnianej flaneli - mają klasę i wyglądają
      "dostatnio". A może proste z dobrego, niebłyszczącego weluru - one mówią "wiem,
      że jest mnie więcej i bardzo mnie to cieszy. Patrzcie i podziwiajcie"

      Szale i żakieciki rzeczywiście dodają lat. A T-shirty pod marynarkę - wyglądają
      tanio. Lepsze są bluzki, sweterki i koszule. Młodzieńczy efekt daje strój
      nawiązujący do klasycznie męskiego z JEDNYM kobiecym elementem (dekolt,
      kolczyki, krwiste pazury albo długie włosy).

      Ja osobiście nie mam czasu, żeby przebierać i dobierać, a pieniędzy mi
      zwyczajnie szkoda - przecież ciuchy kupujesz i wyrzucasz. Dlatego ubieram się
      głównie na dziadach, a wydaję na dobre buty - pamiętaj, muszą być luksusowo
      wyglansowane. Raz w roku kupuję efektowną, wypasioną jakościowo (żadne tam
      eko-skóry) torebkę.

      Mieszkam w wielkim mieście, pracuję w dużej firmie (szczęśliwie bez
      dress-code'u). Zarabiam sporo, ale z powodów rodzinnych na siebie wydaję
      minimalnie. Współpracownicy nawet się nie domyślają jak niewiele. Stój codzienny
      bez fanaberii. Nikt nie pomyśli, że się jakoś strasznie staram, ubieram się
      jakby od niechcenia, to daje wrażenie pewności siebie. Żadnych falbaneczek,
      szczypaneczek, łączek, szaliczków i bransoleteczek. Spodnie/spódnica + bluzka
      koszulowa/sweterek. Spory dekolt (ty chyba też masz się czym pochwalić?), jedna
      sztuka biżuterii (albo kolczyki albo coś na szyję). Głowa do góry i pewny krok.
      Mam opinię świetnie ubranej i szalenie szykownej.

      Czego i Tobie życzę.
      • dolores12 Re: Jak -oszczędzając- nadal ładnie wyglądać?? 29.08.09, 13:54
        Też pracuję w szkole i jeszcze parę lat temu mogłam się podpisać pod
        postem autorki.Na szczęście po urodzeniu dziecka(po prostu z
        totalnego braku czasu na zakupy)odkryłam allegro(brzmi jak reklama;-
        ).W połączeniu z lumpeksami, z których pochodzi połowa moich
        ciuchów, mam naprawdę sporo ubrań. Na allegro i ebayu(tu czasem są
        zaskakująco atrakcyjne ceny, trzeba tylko trochę poszperać) kupuję
        już nawet buty i dżinsy i większość zakupów jest trafionych.Potrzeba
        matką wynalazków.
        • sikor0 Re: Jak -oszczędzając- nadal ładnie wyglądać?? 29.08.09, 15:09
          Jakos przypadkiem (płeć M)znalazłem ten wątek i mnie zainteresował...
          wiesz chciałbym ci pomóc...
          moja żona jest zakupocholiczką i mimo że dobrze zarabiamy to
          kupowanie wszystkiego nowego to byłby majatek...
          kupuje sporo na wyprzedazach w lumpexach, mamy tego tony, wywożę co
          3 mc ciuchy do pracy, dla dziewczyn z produkcji zeby sobie wzieły to
          czego zona nie nosi... z przyjemnościa bym ci wysłał cos ale roz 38.

          u kobiet bardzo podoba mi się jak ubrana jest klasycznie, prosto,
          postaram się coś znaleśc:

          bluzka spokojnie wylizytujesz za 15 zł...

          www.allegro.pl/item727323585_atmosphere_blekitna_bluzka_koszul
          owa_roz_42.html -

          do tego spódnica pewnie 25 zl

          www.allegro.pl/item725579996_x206_casual_modna_jeansowa_spodnica_42.html

          buty typu baleriny za 20 zl i juz masz strój na wrzesien kiedy jest
          jescze ciepło, zimą ubierzesz kozaki i ciepły długi gruby golf i też
          będzie fajnie... także ogarnij się trochę i będzie dobrze...
          masz 28l, jestes młodsza od większości mam swoich dzieciaków więc
          musisz chodzic ubrana jak one...

          chodzi mi o taki efekt tylko w wydaniu bardziej eleganckim smile

          blog.denimtherapy.com/wp-content/uploads/2009/07/nicky-hilton-in-abercrombie-fitch-denim-skirt.jpg

          Powodzenia
      • anula424 Re: Jak -oszczędzając- nadal ładnie wyglądać?? 30.08.09, 08:04
        Mam podobną sytuację jak moja przedmówczyni!!!!

        Ostatnio weszłam do lumpeksu - efekt 6 rzeczy za sumę 110 zł

        w tym
        płaszcz

        biała bluzeczka do jensów ( nówka)

        dresy ( góra i dól welurowe - super po domu )

        żakiet - w szrościach będzie do białych bluzek i szarych spodni na
        zimę.



        kostium do pływania speedo ( widziałam podobne w sklepie sportowym
        za 100 zł)

        Tym sposobem mam nowe, nieopatrzone przez innych ciuchy za całe 110
        zł .

        A kluczem do dobrego wyglądu jest pewnośc siebie !!!

    • fuzzystone Re: Jak -oszczędzając- nadal ładnie wyglądać?? 29.08.09, 14:56
      Hej,
      podobnie jak jednak z przedmowczyn dziwie sie, ze wydalas az 600 zeta na analize - wystarczylo przeciez pojechac do jakiegos centrum handlowego i bez kupowania mierzyc wszelkie kolory i fasony ubran - dzieki temu bardoz latwo sie przekonac, w czym Ci do twarzy a do tego takze przelamac sie do dotad nienoszonych fasonow i dlugosci.
      Ja z racji pogorszenia sie sytuacji finansowej jestem skazana osttanio na ciucholandy i Allego i naprawde mam sporo fajnych ubran - dosc czesto nawet jestem pytana gdzie sie ubieram. Byc moze jest mi latwiej, bo jestem z Wawy.
      Polecam Ci Allegro - z racji podanej przez Ciebie rozmarowki moze byc Ci latwiej kupic cos z brytyjskich ciuchow - sadze ze masz brytyjska 12 - 14. Polecam ubrania Atmosphere, Oasis, Warehouse itc. Przed rozpoczeciem licytywania bardzo dokladnie zmierz rozmiar - ale nie na ciele, tylko wedlug ubran - szerokosc danej rzeczy w ramionach, pod pachami etc.
      Podobnie jak kolezanki polecam Ci kupienie kilku ubran bazowych - np. czarnej spodnicy (moze byc olowkowa), czarnych spodni do kolan na kant czy tez sukienki bez rekawow z grubszego materialu - tak, zeby moc pod nia wlozyc kolorowe golfy czy sponice. Duzo mozna takze zdzialac kolorowymi (nie mowie ze jaskrawymi) rajstopami.
      Na pocieszenie podaje Ci link do wyszukiwania aukcji na Allegro:
      tinyurl.com/m52qkw
      a ten do golfow - sama mam dwa kupione tu przez kup teraz i sa idealne. Wszystko kwestia dobrania rozmiaru:
      tinyurl.com/mt28om
      Pozdrawiam,
      Ania
    • fuzzystone I jeszcze 29.08.09, 15:21
      poniewaz Pan przed chwila wkleil konkretna aukcje to ja tez:
      spodnica olowkoa (tylko pryz tym fasonie trzeba bardzo dokladnie wymiary sprawdzic):
      tinyurl.com/mxngth
      golf (mam ten sam tylko ze odpowiednio mniejszy):
      tinyurl.com/nkncgd
      albo takie cos na gore: modny fason retro i wiazanie pod szyja.
      Do pracy jak znalazl, pasuje nawet do dzinsow:
      tinyurl.com/ld6yyy
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka