Dodaj do ulubionych

Nikt wam nie broni jechać do Chorwacji

IP: *.acn.waw.pl 06.08.05, 00:46
Ludzie, piwo w Chorwacji kosztuje tyle ile kosztuje, kamping, hotel czy
kwatera też kosztuje. Nie plujcie na Chorwatów że jest za drogo, tylko nie
pijcie piwa albo nie spędzajcie w ogóle tam wakacji.
A jeśli juz kupicie piwo w knajpie to dawajcie napiwki.
Obserwuj wątek
    • Gość: ondraszek Re: Nikt wam nie broni jechać do Chorwacji IP: *.acn.waw.pl 06.08.05, 00:48
      miało być "Nikt was nie zmusza jechać do Chorwacji"
      • Gość: kicur Re: Nikt wam nie broni jechać do Chorwacji IP: *.c204.msk.pl 06.08.05, 00:53
        Ojej!;)))

        Myślę, że zasadniczo nie zrozumiałeś o co XXL-owi chodziło.
        I efekt taki - że on o jednym - ty zaś o drugim - no ale... pisz sobie skoro
        lubisz:)))
        • Gość: ondraszek Re: Nikt wam nie broni jechać do Chorwacji IP: *.acn.waw.pl 06.08.05, 00:56
          ja myślę ze ty nie wiesz o czym piszesz
          • Gość: kicur Re: Nikt wam nie broni jechać do Chorwacji IP: *.c204.msk.pl 06.08.05, 01:03
            Parę lat temu też było kilkoro takich co tak myślało, że inni źle myślą...
            Hehe;))
            A w ogóle to kto ci broni jechać do HR? Jedź - i płać tyle ile zażądają - np.
            200 zł za camping czy ileś tam, bo za parę lat tyle może być... - no przecież
            nie jesteś pazerny Polak - Ty jesteś goooooooościóóóówaaaa....., nieeee...?? A
            coooo taaaaam..., zapłacisz.... przecież noooooo.... NIE TAK JAK KICUR, co to
            wie jak się ciężko na kaskę własną pracuje.
            Nie wiem ile masz lat, ale skoro nie wiem to możliwe na przykład jest takie
            coś, że od rodziców dostajesz albo parę innych opcji - ale to nie temat forum
            już byłby;))))
            LOL!:)))))))))))))

            P.S. I się tak nie gorączkuj - to wypada co najwyżej wtedy jak się sikać chce:
            a i tak lepiej po cichu;)))))
            • Gość: ondraszek Re: Nikt wam nie broni jechać do Chorwacji IP: *.acn.waw.pl 06.08.05, 01:09
              ja nie kupuję volvo jak mnie nie stać, nie stać cie na podróż do Chorwacji to
              nie jedź. Tobie podobni robią opinię Polakom
              • Gość: XXL Re: Nikt wam nie broni jechać do Chorwacji IP: *.idea.pl 06.08.05, 11:01
                Ondraszek Ty naprawdę nie rozumiesz o co tu chodzi.
                Jeżdżę do Chorwacji bo lubię Chorwatów i kraj, ale jeśli
                zostawiam tam swoje pieniądze to mam PRAWO do wyrażania swojej
                opinii o tym co mi się podoba lub nie.

                Ty możesz z uśmiechem przyjmować jak cię naciągają lub kantują,
                Twoje prawo, ja mam inny charakter, nie daję się.

                I jeśli dalej będą przeginać, to mimo całej sympatii do tego
                kraju pojadę gdzie indziej.
                Bo nie lubię płacić jak za volvo a dostawać starą syrenkę.

              • Gość: kicur Re: Nikt wam nie broni jechać do Chorwacji IP: *.c204.msk.pl 06.08.05, 11:02
                Gość portalu: ondraszek napisał(a):

                > ja nie kupuję volvo jak mnie nie stać, nie stać cie na podróż do Chorwacji to
                > nie jedź. Tobie podobni robią opinię Polakom

                Jaką opinię - chłopie? Przecież Chorwaci i tak w głównej mierze nastawieni są
                na tzw. "zachód" - w Egipcie widziałem więcej rzeczy przetłumaczonych na
                j.polski (np. w restauracjach, miejscowych agencjach turystycznych itd.) -
                aniżeli w tak (podobno) swojskiej i pełnej Polaków Chorwacji - czujesz??? W
                EGIPCIE, na innym kontynencie, daleko dalej od Polski!
                I nie można się oprzeć wrażeniu, że Chorwaci daleko mniej szanują Polaków, niż
                Polacy Chorwatów. Po francusku szybciej czasami coś znajdziesz niż po polsku -
                a Francuzów (w porównaniu z Polakami) to tam jak na lekarstwo.
                I nie traktuj innych jak kutwy, kiedy ktoś normalnie po prostu liczy się z
                pieniądzem: nie każdy ma np. bogatych rodziców albo pracę bez pracowania za
                duże pieniądze - hehe;))))
                P.S. A na podróże to raczej wydałem przez kilkanaście lat więcej niż ty, więc o
                pieniądzach mi kazań nie praw. A chamstwa i prostactwa nie cierpię - także
                Chorwatów, co to w sklepie wielokrotnie Paniusia wpierała mi, że rzecz z
                zamrażarki z pudełkiem kładzie się na wagę i... waży dodatkowo wg jakiejś
                wyimaginowanie wysokiej ceny.
                Ty byś się nie kłócił, no pewnie.... i dzięki takim jak ty, normalni ludzie
                muszą tłumaczyć i kłócić się, że tego się na wagę nie kładzie, bo przecież na
                zamrażarce jest - jak byk! - cena tego produktu...
                • Gość: XXL Re: Nikt wam nie broni jechać do Chorwacji IP: *.idea.pl 06.08.05, 11:15
                  I jeszcze dobrze liczyć bo lubią doliczać sztuki i "numer kołnierzyka".
                  Nie poto wszak na towarze nie ma cen a i na półkach nieraz trudno się doszukać.
                  Kupowanie jak w "randce w ciemno".

                  Ja naprawdę lubię Chorwatów, ale nie lubię gdy mnie kto w bambuko robi.
                  Tak w Chorwacji jak i w Polsce :-))))
    • Gość: dzik Re: Nikt wam nie broni jechać do Chorwacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 10:30
      Witam Ondraszek poruszył(a) ważny temat, nie masz kasy, nie jedż--wielka
      prawda. Rób to na Ciebie stać, nie żyj ponad stan. Ja bywam w Chorwacji od
      wojny, niestety z przerwami, nie zawsze mam za co jechać, ale jak jadę to żyję--
      nie szaleję z kasą, ale:
      1 nocuję po drodze, jadę przeciez na urlop, nie muszę się spieszyć
      2.wybieram apartament sam, taki na jaki mnie stać, targuję się
      3. nie zabieram jedzenia z Polski, lubię poznawać lokalne kuchnie i potrawy--
      ale w knajpkch bywam tylko parę razy, podpatruję i kupuję na targach,
      gotujemy z żoną sami przepyszne chorwackie specjały
      4.wino i rakiję kupujemy tylko u sprawdzonych producentów
      5. jeżdzimy na wycieczki po okolicy, staramy sie poznawać jak najwiecej
      urokliwych miejsc
      • Gość: kicur Re: Nikt wam nie broni jechać do Chorwacji IP: *.c204.msk.pl 06.08.05, 10:55
        Gość portalu: dzik napisał(a):

        > Witam Ondraszek poruszył(a) ważny temat, nie masz kasy, nie jedż--wielka
        > prawda. Rób to na Ciebie stać, nie żyj ponad stan. Ja bywam w Chorwacji od
        > wojny, niestety z przerwami, nie zawsze mam za co jechać, ale jak jadę to
        żyję-
        > -
        > nie szaleję z kasą, ale:
        > 1 nocuję po drodze, jadę przeciez na urlop, nie muszę się spieszyć
        > 2.wybieram apartament sam, taki na jaki mnie stać, targuję się

        No widzisz - zgadzam się.
        Problem w tym, że Ondraszek nie tylko NIE targuje się, ale uważa to za
        coś "paskudnie-polskiego" (mało świata zwiedził - pojechał pewnie tylko do HR i
        myśli że wiele widział) - ale dodatkowo(sic!) - ON najchętniej to by...
        DOPŁACIŁ JESZCZE z własnej inicjatywy WSZĘDZIE!!
        On chyba musi zaznaczać na każdym kroku jaki to on kasiorasty nie
        jest...hhhmmm.... jakby to było forum moto to jeszcze bym zapytał jakim Daewoo
        jeździ;)))))))))))))))
        P.S. Bez obrazy dla właścicielu Daewoo - to taki żart;)
        • Gość: Maber Re: Nikt wam nie broni jechać do Chorwacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 11:56
          Rzeczywiście ondraszek nie zrozumiał co w tamtym poscie chodziło... Zaczął
          poruszac tu temat, by ten kto mam mało forsy, nie jeździł do cro. Ale przeciez
          nie w tym rzecz.... W poprzednim watku było mówione o podwyższeniu cen w
          porównaniu z ubiegłym rokiem, wiec wiekszosc poprostu debatowała nad tematem (w
          koncu to forum dyskusyjne, jakby ktos nie zauważył) i nikt nie mowił, że
          Chorwaci sa pazerni i że do Cro nie ma po co jeździc, bo jest za drogo...
          Poprostu rozmawialiśmy, a ondraszek zrobił z tego wielka aferę, a z nas ludzi
          pazernych na kase :/
          • Gość: ewa Re: Nikt wam nie broni jechać do Chorwacji IP: *.brzesko.net.pl 06.08.05, 13:50
            Ja też dorzucę swoje trzy grosze-i niestety ptzychylam się bardziej do opinii
            Kicura.Nie wiem,czy Chorwaci są bardziej pazerni,niż Polacy-jedno jest pewne-są
            rozwydrzeni przez kasę.Przestudiujcie forum-znajdziecie masę opinii
            negatywnych,odnośnie stosunku do Polaków i do Niemców-za tę samą cenę dostają
            inne warunki.Nie sposób w Chorwacji znaleźć kwatery nad morzem na mniej niż
            trzy noce,a niejednokrotnie na mniej,niż tydzień.Bo się "nie opłaca"...Ceny
            rosną z roku na rok-parę dni temu dziewczyna pisała o Istrii-brzoskwinie
            kosztują tam 15-25 kun.Rozumiem,że nie każdy musi je jeść,ale sami powiedzcie-
            czy w kraju,gdziew drzewa łamią się nieomal pod ciężarem owoców ,cena za
            kilogram przewyższająca 10 złotych to nie jest zwykłe zdzierstwo? Wytłumaczcie
            mi,dlaczego w Grecji (było nie było,kraju strefy Euro)kilogram arbuza kosztuje
            złotówkę,a w Chorwacji przekracza trzy złote?Klimat mają gorszy,czy jak?
            Zaznaczam,że w Grecji najwięcej jest turystów z Francji,a ci do
            najbiedniejszych nie należą.Dlaczego w Meteorach,rzut beretem od klasztorów,bez
            wielkich trudności znalazłam kwaterę dla naszej czwórki za 30 Euro(z tv,wielką
            lodówką ,z tarasem i klimą ),a w Plitwicach nie sposób już znależć 4 łóżek za
            40? Do Grecji jeździ mniej turystów,a jednak im się "opłaca".Przykłady możnaby
            mnożyć.Cóż,pogratulować tym,których zarobki pozwalają na codzienne czerpanie z
            bankomatu.Również tym,dla których wakacje "z klasą" oznaczają jadanie w
            knajpach.Niech jedzą,na zdrowie-ja w tym czasie zwiedzam.Gotuję sama-i nie są
            to chińskie zupki.Tak,jak napisałam wcześniej Ondraszkowi-Chorwacja -ładny
            kraj.Przez dwa lata objechałam całą Jadrankę-i wystarczy.Niezależnie od cen-
            które kiedyś w końcu zaczną spadać,bo już w tym roku widać w biurach boom
            bułgarski-mentalność Chorwatów mi nie leży.Wolę Greków-za czystość przy
            drogach,za uśmiech na codzień,za kulturę jazdy,za to,że w sklepie nikt mnie nie
            pilnuje-bo skoro oni nie kradną,to dlaczego ja miałabym to robić?
            Nie zamierzam obrażać Chorwatofilów-każdy jeździ tam,gdzie dobrze się czuje.I
            niech tak zostanie.Pozdro.
            • Gość: XXL Re: Nikt wam nie broni jechać do Chorwacji IP: *.idea.pl 06.08.05, 16:56
              Gość portalu: ewa napisał(a):

              >Kicura.Nie wiem,czy Chorwaci są bardziej pazerni,niż Polacy-jedno jest pewne-są
              > rozwydrzeni przez kasę.

              Tu muszę wziąć trochę Chorwatów w obronę. Punkt widzenia zależy od punktu
              siedzenia. Jeśli ludzie przyjeżdżają i płacą każdą cenę bez wymagania i
              targowania się (przykłady tu na forum) to trudno się dziwić, że się rozbestwią.
              Stosunek Chorwatów do Polaków na pewno jest lepszy niż do Niemców, ale Niemiec
              płaci i wymaga a nasi rodacy zadowolą się byle czym.

              > czy w kraju,gdziew drzewa łamią się nieomal pod ciężarem owoców ,cena za
              > kilogram przewyższająca 10 złotych to nie jest zwykłe zdzierstwo?

              Wiesz Chorwaci zamienili dojenie krów na dojenie turystów. Większość
              towarów na zieleniaku to import, aż trudno uwierzyć w kraju o tak pięknym
              klimacie. A jak już coś się trafi to zachwalają jako "domaszni".
              Żal jest patrzeć jak zarastają otoczone murkami poletka uprawne, gaje
              oliwne - nie widać zwierząt, upraw. Może jedynie na północy i wschodzie kraju.

              > Wolę Greków-za czystość przy
              >drogach,za uśmiech na codzień,za kulturę jazdy,za to,że w sklepie nikt mnie nie
              > pilnuje-bo skoro oni nie kradną,to dlaczego ja miałabym to robić?

              Ech, Grecy nie tacy święci :-)))) Po rowach też wiele sprzętu się wala,
              może się też uśmiechają, ale by zmusić ich do ruszenia swoich czterech liter
              trzeba włożyć wiele wysiłku :-)))

              pozdrawiam


              • Gość: ewa Re: Nikt wam nie broni jechać do Chorwacji IP: *.brzesko.net.pl 06.08.05, 17:19
                Świętych nie ma,jasne.Ale nikt nie wymusza pierwszeństwa,powszechne jest
                używanie kierunkowskazów,natomiast NIKT nie używa klaksonu! Nienormalne na
                południu...Drogi lepsze od włoskich,za to kilkukrotnie tańsze.Co do importu
                owoców-masz sporo racji-tylko dlaczego u nas te same włoskie winogrona kosztują
                w sezonie trzy ,a nawet cztery razy mniej?
                A co do brudu-nie ma kraju,w którym nie zobaczysz w rowie puszki albo
                opakowania po chipsach,ale gdyby u nas było tyle,co w Grecji,byłoby
                pięknie...Mówię nie z punktu widzenia turustki,wyglądającej przez balkon hotelu
                w kurorcie ,ale osoby,która przejechała po Grecji parę tysięcy km-i nie zawsze
                autostradą.
                Ale jak napisał Cro-expert-de gustibus...
              • Gość: kicur Re: Nikt wam nie broni jechać do Chorwacji IP: *.c204.msk.pl 06.08.05, 17:25
                Gość portalu: XXL napisał(a):

                > Gość portalu: ewa napisał(a):
                >
                > >Kicura.Nie wiem,czy Chorwaci są bardziej pazerni,niż Polacy-jedno jest pew
                > ne-są
                > > rozwydrzeni przez kasę.
                >
                > Tu muszę wziąć trochę Chorwatów w obronę. Punkt widzenia zależy od punktu
                > siedzenia. Jeśli ludzie przyjeżdżają i płacą każdą cenę bez wymagania i
                > targowania się (przykłady tu na forum) to trudno się dziwić, że się
                rozbestwią.

                Dokładnie tak - ale już wiemy "dzięki komu" - przyjeżdżają takie "ondraszki" no
                i mamy... ambaras ;)) Taki to jeszcze dopłaci, w czym nie tylko utwierdzi
                Chorwata, że słusznie podniósł (jak co roku) cenę, ale jeszcze wprawi go to w
                zakłopotanie, że... ZA MAŁO podniósł cenę......
                • Gość: Fredzio Re: Nikt wam nie broni jechać do Chorwacji IP: *.bmj.net.pl / *.bmj.net.pl 06.08.05, 18:15
                  A ja i tak pojadę znowu do Chorwacji - jeśli tylko będę miał taka ochotę (i to
                  chodzi).
                  • Gość: kicur Re: Nikt wam nie broni jechać do Chorwacji IP: *.c204.msk.pl 06.08.05, 18:18
                    Gość portalu: Fredzio napisał(a):

                    > A ja i tak pojadę znowu do Chorwacji - jeśli tylko będę miał taka ochotę (i to
                    > chodzi).

                    Nie o to chodzi czy jeździć czy nie jeździć - chodzi o to, żeby wszystkim było
                    lepiej;))
                    Też pojadę jak będę miał (zaś) ochotę....;)))
                    • Gość: XXL Re: Nikt wam nie broni jechać do Chorwacji IP: *.idea.pl 06.08.05, 18:24
                      Gość portalu: kicur napisał(a):
                      > Też pojadę jak będę miał (zaś) ochotę....;)))

                      Łokrutną łochotę, a co ...
                      :-))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka