Dodaj do ulubionych

Gdzie pierwszy raz do Chorwacji?

07.06.18, 08:24
Witam, gdzie polecacie jechać pierwszy raz do Chorwacji? Dwie osoby dorosłe + 10-latka, końcówka czerwca.
Obserwuj wątek
    • aseretka Re: Gdzie pierwszy raz do Chorwacji? 07.06.18, 09:13
      Cała Chorwacja jest piękna. Aby coś doradzić trzeba wiedzieć, czy wyjazd chcecie zorganizować samodzielnie (dojazd własny), czy korzystać z usług BP. Czy zamierzacie tylko plażować, czy również zwiedzać? Co Was interesuje: zabytki, przyroda, cuda natury?
    • Gość: luke Re: Gdzie pierwszy raz do Chorwacji? IP: 151.248.61.* 13.06.18, 21:45
      Byłem w Chorwacji ok. 12 razy - w tym z dziećmi w różnym wieku. Jak wszyscy piszą - Chorwacja jest piękna: i nie ma znaczenia czy pojedziecie na Istrię czy do Dalmacji. Jednak żeby poczuć wyraźną różnicę w klimacie jedźcie bardziej na południe, czyli minimum w okolice Zadaru lub niżej: Split, Makarska, wyspa Hvar. Ja obecnie jeżdżę bliżej, bo tak na prawdę bardziej zależy mi na jedzeniu i klimacie w sensie ludzi i otoczenia. Jeśli miałbym poradzić jedno konkretne miejsce na pierwszy wyjazd - wyspa Hvar, miasto lub okolice miasta Hvar. Jeśli to za daleko: wybrałbym miasta Pag lub Rab lub ich bliskie okolice; jeśli macie dużo kasy - kompleks Solaris koło Szibenika. Pozdrawiam i życzę wspaniałych wakacji!
      • wtop.ek Re: Gdzie pierwszy raz do Chorwacji? 14.06.18, 07:26
        Piaszczysta plaża, na niej milion parasoli i tłum emigrantów sprzedających butelki z wodą, kijki do selfie, albo wręcz kradnących.

        Do tego mętna woda.

        Poza tym kołchozowy model wiosek wakacyjnych z tłumem rozwrzeszczanych Włochów, jakoś do mnie nie przemawia.
        • wislok1 Re: Gdzie pierwszy raz do Chorwacji? 14.06.18, 14:03
          Nie jest zle

          Parasole i lezaki robia porzadek, kazdy ma swoje WYGODNE miejsce, bez budowania parawanow i totalnego chaosu jak w Polsce
          Plaze sa czyste, zadbane

          NIE MA tlumu natretnych imigrantow, sa nieliczni miejscowi, co sprzedaja owoce i lody
          Nielegalny handel jest tepiony, na zlodziejstwo nikt nie narzekal

          Prawda sa glosni Wlosi w ogromnej liczbie- kwestia gustu, czy ktos to lubi
          Z kolchozem wloski Adriatyk ma tyle wspolnego co krzeslo z krzeslem elektrycznym, to jest po prostu czysta komercja, biznes wakacyjny, nie komunistyczny kolchoz

          Woda jest metna,jak do niej wejdzie naraz przy piaszczystym brzegu mnostwo ludzi - czysta fizyka

          Jak robi sie spokojnie, to widac, ze woda jest czysta, widac doskonale dno
          • wislok1 Re: Gdzie pierwszy raz do Chorwacji? 14.06.18, 17:32
            Chorwacja jest inna, bo kiedy we Wloszech masowo nad wloskim Adriatykiem stawiano hotele, to w Chorwacji Tito pozwalal prywatnym wlascicielom tylko na budowe prywatnych kwater do wynajecia…
            Hotele budowano we Wloszech szybko, bo mozna bylona nich o wiele wiecej zarobic niz na kwaterach

            W Chorwacji Hotele budowaly tylko panstwowe firmy, musialy na turystyce zarabiac, bo inaczej szef firmy by wylecial z roboty, to nie byl socjalizm jak w PRL
            Ale budowaly powoli i malo, zeby kazda Firma zarobila
            Po rozpadzie Jugoslawii hotele sprywatyzowno i stopniowo, systematycznie podwyzszano ceny, obecnie jest drozej niz w Italii

            Nowe hotele sa nieliczne, nastawione na bardzo bogatych turystow


            Chorwacja jest glownie krajem kwater prywatnych i kempingow
            Wlochy sa glownie krajem hoteli i kempingow
            / kwatery sa brdzo poularne tylko na polnocy, gdzie dominuja turysci z Niemiec /
            • aseretka Re: Gdzie pierwszy raz do Chorwacji? 14.06.18, 18:26
              Wislok znowu piszesz bzdury :)
              > Chorwacja jest inna, bo kiedy we Wloszech masowo nad wloskim Adriatykiem stawiano
              > hotele, to w Chorwacji Tito pozwalal prywatnym wlascicielom tylko na budowe
              > prywatnych kwater do wynajecia…
              Przede wszystkim za rządów Tito, to była Jugosławia i wcale nie było tak łatwo prywatnym właścicielom na budowę pensjonatów.

              > Wlochy sa glownie krajem hoteli i kempingow / kwatery sa brdzo poularne tylko na
              > polnocy, gdzie dominuja turysci z Niemiec
              Już kiedyś pisałam, że w całych Włoszech, a nie tylko na północy są popularne casa vacanze, czyli prywatne wille i znajdujące się w nich apartamenty (pokoje), co sprawdzić możesz chociażby na tej stronie:
              www.casevacanza.it/
              Różnica polega na tym, że najczęściej właściciele takich obiektów wynajmują je za pośrednictwem lokalnych agencji.
              • Gość: gtw Re: Gdzie pierwszy raz do Chorwacji? IP: *.static.sl-net.pl 14.06.18, 19:28
                za Tito stawiano właśnie na budowę hoteli-molochów i domów wczasowych, ruiny niektórych straszą do dziś

                w czasach jugosłowiańskich budowa własnego domu albo willi z mieszkaniami pod wynajem była zastrzeżona dla nielicznych, głownie rodzin i znajomych nomenklatury partyjnej, nawet ci z pieniędzmi, np. emigranci zarobkowi do Austrii/Niemiec mieli ogromne problemu z kupnem działek i pozwoleniami na budowę, a jeśli nawet już zbudowali, łupiono ich domiarami

                kuzynka 25 lat temu wyszła za Chorwata spod Zadaru, zawsze do nich zajeżdzamy przy okazji wakacji w Chorwacji i gość opowiadał, że nie było różowo, budowę domu ciągnęli prawie 10 lat

                a Włochy są różne, fajne są apartamenty na Sycylii, Sardyni czy stare willle w Toskanii, wybrzeże Adriatyku to taka patelnia na północy, nieco ciekawiej jest na Gargano i w Apulii, ale większość wybrzeża to campingi albo wioski wakacyjne z domkami, nie moaje kliamaty, bo hałas i masówka
                • aseretka Re: Gdzie pierwszy raz do Chorwacji? 14.06.18, 20:17
                  > za Tito stawiano właśnie na budowę hoteli-molochów i domów wczasowych, ruiny
                  > niektórych straszą do dziś
                  Dokładnie! I tak jak napisałeś budowa własnego domu albo willi z mieszkaniami pod wynajem była zastrzeżona dla nielicznych. Ale wislok jest za młody, aby pamiętać tamte czasy...

                  > a Włochy są różne, fajne są apartamenty na Sycylii, Sardyni czy stare willle w
                  > Toskanii, wybrzeże Adriatyku to taka patelnia na północy, nieco ciekawiej jest
                  > na Gargano i w Apulii, ale większość wybrzeża to campingi albo wioski wakacyjne
                  > z domkami
                  Niekoniecznie. Prywatne pokoje wakacyjne (tzw. apartamenty) pod wynajem są położone nie tylko w wioskach wakacyjnych. Np. bardzo miło wspominam pokój wynajęty w Marina di Grosseto, usytuowany w domu przy plaży. A że mieliśmy pokój na parterze przez taras wychodziło się bezpośrednio na piękną, szeroką, piaszczystą plażę.
                  • szymson141 Re: Gdzie pierwszy raz do Chorwacji? 14.06.18, 22:17
                    Pomiijając waszą wzajemną wymianę uprzejmości, to rację ma wislok1
                    Chorwacja jest krajem apartamentów, a Włochy hoteli
                    I te apartamenty głównie nie powstały w ostatnich latach, a jeszcze w czasach Jugosławii
                    O czym świadczy choćby ich nieco siermiężny wygląd
                    Natomiast włoska miejscowość wypoczynkowa nad morzem to dziesiątki hoteli trzygwiazdkowych, jeśli nie setki
                • wislok1 Re: Gdzie pierwszy raz do Chorwacji? 14.06.18, 21:55
                  To nieprawda

                  Za Tito w Chorwacji powstaly tysiace kwater dla tursystow
                  Moi rodzice byli tam wielokrotnie juz w latach 60-tych i Chorwacja byla pelna turystow z Zachodu
                  Ci turysci spli glownie w hotelach i na kempingach, nie w nielicznych hotelach
                  To safakty

                  Oczywiscie trzeba bylo miec uklady z lokalnymi wladzami, ale setki tysiecy Chorwatow budujacych kwatery dlaturystow za Tito to nie byla nomenklatura partyjna
                  Wtedy prawie w kazdej rodzinie nad Adriatykiem ktos pracowal w Niemczech i zarabial konkretna kase
                  Jesli pojawial sie OBCY i chcial kupic dzialke, zeby postawic apartamentowiec, to byl KONKURENCJA dlamiejscowych i ci dawali mu to odczuc

                  Co do Wloch, to doskonale wiem,jak wygladaj miejscowsci nad Adroatykiem, kwater prywatnych np. w okolicach Rimini jest malo, za to zdecydowanie dominuja osrodki hotelowe
                  To sa fakty
                  • wislok1 Re: Gdzie pierwszy raz do Chorwacji? 14.06.18, 22:03
                    Na tym forum juz kilka razy ktos sie pytal o kwatery nad wloskim Adriatykiem i byl totalnie ZDZIWIONY; ze to nie Chorwacja i ze tam dominuja hotele

                    Po prostu zmuszenie wloskiej MAMY o tego, zeby wczasie wakacji gotowala i prala na kwaterze, robila to samo co przez caly rok, zamiast odpoczywac, nie jest latwe
                    A hotel zarabia sprzedajc nie tylko noclegi, ale i wyzywienie ponizej cen restauracyjnch
                    A mama odpoczywa na plazy
                  • aseretka Re: Gdzie pierwszy raz do Chorwacji? 15.06.18, 07:15
                    Wybacz, ale znając realia nie zgodzę się z twoimi wypowiedziami i pozwól, że będę z nimi polemizowała.
                    > Moi rodzice byli tam wielokrotnie juz w latach 60-tych i Chorwacja byla pelna turystow z
                    > Zachodu
                    Twoi rodzice musieli mieć niezłe chody, skoro w latach 60-tych wielokrotnie bywali w Chorwacji, która nie istniała jako państwo. W latach 1929-2003 była to bowiem część Jugosławii. Mimo, że było to państwo socjalistyczne, aby tam wyjechać potrzebny był paszport. Moi rodzice pod koniec lat 60-tych i na początku lat 70-tych wielokrotnie o niego występowali i ani razu nie udało im się go uzyskać. Ja z mężem też nie otrzymaliśmy paszportów pod koniec lat 70-tych, chociaż występowaliśmy o paszport trzykrotnie. Na tzw. "wkładkę paszportową" (zarówno moi rodzice, jak i ja z mężem) podróżowaliśmy wyłącznie po krajach demoludu, czyli Czechosłowacji, Węgier, Rumunii, Bułgarii, Niemieckiej Republiki Demokratycznej oraz ZSRR. Ojciec koleżanki w 1969 r. (miałam wtedy 13 lat) wyjechał służbowo do fabryki gdzieś w okolicach Dubrownika. Przysyłał cudne kartki pocztowe z palmami. Och… jakże wtedy podziwiałyśmy ten piękny, egzotyczny dla nas kraj, który wydawał się rajem. Ale z tego, co opowiadał po powrocie, wcale nie było tam tak "różowo".

                    > Co do Wloch, to doskonale wiem,jak wygladaj miejscowsci nad Adroatykiem, kwater
                    > prywatnych np. w okolicach Rimini jest malo, za to zdecydowanie dominuja osrodki
                    > hotelowe
                    > To sa fakty
                    Niestety, to nie są fakty tylko twoje domysły i wymysły. Kwater prywatnych jest w okolicach Rimini mnóstwo. Popatrz chociażby tu:
                    www.casevacanza.it/casa-vacanze-rimini
                    I niestety, wbrew twojemu twierdzeniu apartamenty wakacyjne są o bardzo popularne we wszystkich regionach Italii, a nie tylko na północy, gdzie dominują turyści niemieccy. Głównie bowiem to Włosi korzystają z casa vacanze.

                    > Na tym forum juz kilka razy ktos sie pytal o kwatery nad wloskim Adriatykiem i byl totalnie
                    > ZDZIWIONY; ze to nie Chorwacja i ze tam dominuja hotele
                    Wcale mnie to nie dziwi, że ktoś był zdziwiony, bo po takich wpisach, jak twoje można nabrać złego przekonania. Poza tym, jak napisałam wcześniej, we Włoszech nie szuka się pokoi do wynajęcia zwanych szumnie apartamentami z tzw. "marszu", czyli bezpośrednio u właścicieli, ale poprzez agencje zajmujące się wynajmem tego rodzaju kwater.

                    > Po prostu zmuszenie wloskiej MAMY o tego, zeby wczasie wakacji gotowala i prala na
                    > kwaterze, robila to samo co przez caly rok, zamiast odpoczywac, nie jest latwe
                    Znowu nie znasz włoskich realiów… Bo niestety, te tradycyjne włoskie mamy właśnie lubią odpoczywać "na własnym gospodarstwie", czyli we własnych lub wynajętych na wakacje domach bądź na zarezerwowanych na stałe campingowych parcelach, gdzie zakładają piękne ogródki. Ten wakacyjny czas spędzają zwykle z rodziną: dziećmi i wnukami lub z przyjaciółmi. Nie wiem, czy sprawia im to szczególną przyjemność, ale widzę, jak krzątają się wokół domu, piorą, gotują i cieszą się rodzinnym życiem. Być może te młode włoskie mamy, w wieku 30-35 lat wolą odpoczywać w hotelach. Ale podróżując po innych krajach Europy raczej nie spotkałam się z Włoszkami spędzającymi czas w greckich czy francuskich hotelach.

                    > Pisze tylko fakty, a ty znowu szukasz awantury z powodu swojej okropnej wredności
                    Już gdzieś ci napisałam, że gdy brak argumentów do merytorycznej dyskusji najprościej wyzwać interlokutora od chamów, agresorów i wrednych osób. Czy nie sądzisz, że w ten sposób dajesz świadectwo swojej osobistej kulturze i dobremu wychowaniu?
                      • aseretka Re: Gdzie pierwszy raz do Chorwacji? 15.06.18, 12:05
                        Jedynym niezaprzeczalnym FAKTEM, jest to, że gdy ci brak argumentów do merytorycznej dyskusji to wyzywasz interlokutora od chamów, agresorów i wrednych osób. To jest bezdyskusyjne i nie wymaga komentarzy pisanych przez luigich, szymsonów i innych alavedów. :)
                          • aseretka Re: Gdzie pierwszy raz do Chorwacji? 15.06.18, 13:26
                            > kazdy, kto ciebie skrytykuje, jest moim wcielenim
                            To, że śp. luigi i wislok to jedna i ta sama osoba, to wg. waszego ulubionego powiedzenia zrozumiałaby nawet średnio inteligentna małpa. :) Mam przytoczyć niezaprzeczalne FAKTY?
                            > a ty jestes idealem kultury osobistej
                            Ideałem, to nikt nie jest. Nie mniej jednak nie wyzywam nikogo od chamów i agresorów, co jest u ciebie normalką, gdy brak argumentów. :)

                            > Poza tym wszyscy w domu ???
                            Tak. Mąż już wrócił z pracy, więc są wszyscy domownicy: ja, małżonek oraz kot. :)
                              • aseretka Re: Gdzie pierwszy raz do Chorwacji? 15.06.18, 15:11
                                To oczywiste, że w moim wieku trzeba dbać o zdrowie, więc leczę się na nadciśnienie i cukrzycę. Raz w roku robię też profilaktycznie badania ginekologiczne, a dwa razy do roku badania z krwi na cholesterol, próby wątrobowe i zawartość sodu, potasu i innych minerałów. Ogólnie wszystko w normie, a sklerozy jeszcze nie mam. Do psychiatry - bo domyślam się, iż do tego pijesz - nikt mnie jeszcze nie wysyłał. :)
                                Natomiast jeśli ty potrafisz wskazać niezaprzeczalny FAKT, że komukolwiek na jakimkolwiek forum ubliżyłam, wyzwałam od degeneratów, chamów, agresorów tudzież używała wobec kogoś innych epitetów, to proszę o wskazanie takich postów.
                                Poza tym, w przeciwieństwie do ciebie zabieram głos w dyskusjach, gdzie dysponuję chociażby minimalną wiedzą i doświadczeniem. Natomiast ty "latasz" po wszystkich forach i wyrażasz swoje zdanie w oparciu o wydumane przez siebie samego opinie oraz (jak twierdzisz) korzystając z doświadczeń "krewnych i znajomych królika". Doprawdy... przestań się wreszcie kompromitować, bo to (jak mawia moja wnuczka) kompletna żenua.
                                  • aseretka Re: Gdzie pierwszy raz do Chorwacji? 15.06.18, 15:32
                                    Twoje wpisy w dużej mierze, bo nie wszystkie, doprowadzają mnie do łez ze śmiechu i poprawy humoru. -:D Więc pisz, pisz jak najwięcej... na wszystkich dostępnych w gazecie forach. Ludzie będą mieli niezłą bekę. Masz jeszcze spore pole do popisu, bo jeszcze nie lansowałeś się na wielu forach podróżniczych.
                                      • aseretka Re: Gdzie pierwszy raz do Chorwacji? 15.06.18, 17:23
                                        A może pani lub pan fazana potrafi się rzeczowo ustosunkować do mojej polemiki z wislokiem i uargumentować swoją opinię... ?

                                        Wybacz, ale znając realia nie zgodzę się z twoimi wypowiedziami i pozwól, że będę z nimi polemizowała.
                                        > Moi rodzice byli tam wielokrotnie juz w latach 60-tych i Chorwacja byla pelna turystow z
                                        > Zachodu
                                        Twoi rodzice musieli mieć niezłe chody, skoro w latach 60-tych wielokrotnie bywali w Chorwacji, która nie istniała jako państwo. W latach 1929-2003 była to bowiem część Jugosławii. Mimo, że było to państwo socjalistyczne, aby tam wyjechać potrzebny był paszport. Moi rodzice pod koniec lat 60-tych i na początku lat 70-tych wielokrotnie o niego występowali i ani razu nie udało im się go uzyskać. Ja z mężem też nie otrzymaliśmy paszportów pod koniec lat 70-tych, chociaż występowaliśmy o paszport trzykrotnie. Na tzw. "wkładkę paszportową" (zarówno moi rodzice, jak i ja z mężem) podróżowaliśmy wyłącznie po krajach demoludu, czyli Czechosłowacji, Węgier, Rumunii, Bułgarii, Niemieckiej Republiki Demokratycznej oraz ZSRR. Ojciec koleżanki w 1969 r. (miałam wtedy 13 lat) wyjechał służbowo do fabryki gdzieś w okolicach Dubrownika. Przysyłał cudne kartki pocztowe z palmami. Och… jakże wtedy podziwiałyśmy ten piękny, egzotyczny dla nas kraj, który wydawał się rajem. Ale z tego, co opowiadał po powrocie, wcale nie było tam tak "różowo".

                                        > Co do Wloch, to doskonale wiem,jak wygladaj miejscowsci nad Adroatykiem, kwater
                                        > prywatnych np. w okolicach Rimini jest malo, za to zdecydowanie dominuja osrodki
                                        > hotelowe
                                        > To sa fakty
                                        Niestety, to nie są fakty tylko twoje domysły i wymysły. Kwater prywatnych jest w okolicach Rimini mnóstwo. Popatrz chociażby tu:
                                        www.casevacanza.it/casa-vacanze-rimini
                                        I niestety, wbrew twojemu twierdzeniu apartamenty wakacyjne są o bardzo popularne we wszystkich regionach Italii, a nie tylko na północy, gdzie dominują turyści niemieccy. Głównie bowiem to Włosi korzystają z casa vacanze.

                                        > Na tym forum juz kilka razy ktos sie pytal o kwatery nad wloskim Adriatykiem i byl totalnie
                                        > ZDZIWIONY; ze to nie Chorwacja i ze tam dominuja hotele
                                        Wcale mnie to nie dziwi, że ktoś był zdziwiony, bo po takich wpisach, jak twoje można nabrać złego przekonania. Poza tym, jak napisałam wcześniej, we Włoszech nie szuka się pokoi do wynajęcia zwanych szumnie apartamentami z tzw. "marszu", czyli bezpośrednio u właścicieli, ale poprzez agencje zajmujące się wynajmem tego rodzaju kwater.

                                        > Po prostu zmuszenie wloskiej MAMY o tego, zeby wczasie wakacji gotowala i prala na
                                        > kwaterze, robila to samo co przez caly rok, zamiast odpoczywac, nie jest latwe
                                        Znowu nie znasz włoskich realiów… Bo niestety, te tradycyjne włoskie mamy właśnie lubią odpoczywać "na własnym gospodarstwie", czyli we własnych lub wynajętych na wakacje domach bądź na zarezerwowanych na stałe campingowych parcelach, gdzie zakładają piękne ogródki. Ten wakacyjny czas spędzają zwykle z rodziną: dziećmi i wnukami lub z przyjaciółmi. Nie wiem, czy sprawia im to szczególną przyjemność, ale widzę, jak krzątają się wokół domu, piorą, gotują i cieszą się rodzinnym życiem. Być może te młode włoskie mamy, w wieku 30-35 lat wolą odpoczywać w hotelach. Ale podróżując po innych krajach Europy raczej nie spotkałam się z Włoszkami spędzającymi czas w greckich czy francuskich hotelach.
                  • wislok1 Re: Gdzie pierwszy raz do Chorwacji? 15.06.18, 10:54
                    Konkretnie 1 relacji


                    Tu trzeba ustalic co to sa dla ciebie zbudowane kwatery pod wynajem...

                    Za Tito budowano po prostu duze domy, gdzie zwykle na parterze mieszkali gospodarze, a na pietrach turysci
                    Takich bylo juz w latach 60-tych mnostwo, po prostu budowano tak masowo, inwestujac pieniadze zarobiane na Zachodzie


                    Wolno bylo prowadzic firmy rodzinne, gdzei jak sama nazwa wskazuje, pracowala rodzina

                    Duze apartamentowce, gdzie TYLKO mieli mieszkac turysci, to juz powazniejsza sprawa, jesli tych mieszkan dla letnikow mialo byc sporo w jednym budynku

                    Zeby prowadzic Taki biznes trzeba zatrudniac nie tylko rodzine
                    Wczasach Tito nie bylo to mile widziane, bo oznaczalo przywrocenie kapitalizmu
                    Przyszly prezydent Chorwacji Stepe Mesic zgodzil sie w latach 60-tych na otwarcie prywatnej hurtowni
                    Mesic byl wtedy partyjnym szefem miasta w srodkowej Chorwacji
                    Sam Tito go ostro opie…. za Taki pomysl


                    Zeby nie podpasc, to nalezalo prowadzic firme rodzinna
                    Na pewno po zakonczeniu wojny domowej pojawili sie biznesmeni, ktorzy buduja tylko apartamentowce dla turystow, ale DOMINUJA nadal kwatery powstale w czasach Tito
                    Mozei sa juz czesto troche staromodne, ale cenowo na pewno sa tansze od najnowszych apartamentowcow


      • heca7 Re: Gdzie pierwszy raz do Chorwacji? 15.06.18, 12:01
        No nie mam co robić w wakacje tylko tłuc się z Wawy na północ Polski żeby posiedzieć na wygwizdowie z wątpliwą pogodą i pomoczyć nogi w burym, zimnym, nieprzejrzystym morzu :P Robiłam to z pół życia i nigdy więcej.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka