Dodaj do ulubionych

2012 - to tylko data ale tez symbol

23.11.09, 19:23
2012 nie mozna odczytywać dosłownie jako date czegoś tam.
Tylko smbol nadchodzących zmian, czegos wiekrzego, wstrzasu kulturalnego,
ekonomicznego, materialnego, duchowego, wstrzasu ldzkosci na kolejne 2000 lat

a kiedy to nastąpi?
to moze byc tez np 2020.
więc nei spieszył bym sie tak bardzo
Obserwuj wątek
    • lernakow Re: 2012 - to tylko data ale tez symbol 24.11.09, 07:30
      Czyli coś się stanie, ale nie wiadomo co i nie wiadomo kiedy.
      Masz jeszcze jakieś proroctwo?
      • s.p.7 Re: 2012 - to tylko data ale tez symbol 24.11.09, 11:11
        Mysle ze nie trzbea byc prorokiem by o tym wiedziec

        Ziema jest przeludniona, mowi sie ze moze pomiescic 15mld ludzi ale to byla by
        zagąłda planety
        5mld w dluzszej perspektywie to takze za duzo, jesli by zniwelowac tokyczna
        dzialalnosc czlowieka do zera to moze bylo by to ok max 2 mld

        Globalne ocieplenie postępuje,
        przeciez to widac

        najwazniejsze sa jednak zmiany kultuowe kotre zyklicznie przechodza pewne fazy
        mniej wiecej co 2000 lat

        ten przelom przypada wlasnie mniej wiecej na "Za chwile"

        I to prawda ziemia zmienila sie niesamowicie przez ostanie 100 lat
        lub chociazby przez ostanie 20

        ludzie to te same istoty ale to jak zyja w jaki sposob i jak oddzialywuja na
        otoczenie oraz to jakimi bronmi dysponują bylo by nie pojete dla kazdego kto
        zylby jakis czas temu

        niestety za rozwojem technicznym nei idzie rozwoj kulturowy - a jego upadek,
        upadek morlanosci, manipulacje
        sex jest wszedzie, rzadzi telewizja, ldzuie a jak zombie, jak robociki
        neiswiadomi siebie i swojego sensu zycia

        wiec to kwestia czasu, niektorzy mowia o wojnie
        wojny towarzyszyly czlowiekowi od zawsze, wystepowaly w zasadzie jedna na dekade
        lub dwie

        od kilkudziesieciu lat nei bylo powaznej wojny miedzy panstwowej na wieksza skale
        to niezwykle
        moze dlatego ze gdyby wybucha to biorac pod uwage jakimi potencjalami
        nuklearnymi dysponuja wspolczesne panstwa robi sie niebezpiecznie
        arsenal nuklearny wszystkich panstw pozwala na 3 ktrotne pokrycie fala
        zniszczenia calej ziemi.
        Wiec... po takiej wojnie to byl by innny swiat.

        Przyzwyczailismy sie do wygod, dobrobytu i spokoju, nasi dziadkowe pamietaja
        jednak jeszcze inny swiat,

        jakeis zmiany nastapia w jakim zakresie i jakij skali? byc mzoe wszystke na raz.
        NA pewno beda ogromne, i będą maily wplyw na kolejne 2000 lat rozwoju ludzkosci
        sama rewolucja komunikacyjna implikuje mase przemian ktore opiero sie rozkrecaja
        ale nei znamy ich konsekwencji w pelni
        • lernakow Re: 2012 - to tylko data ale tez symbol 24.11.09, 12:14
          s.p.7 napisał:

          > 5mld w dluzszej perspektywie to takze za duzo,
          > jesli by zniwelowac tokyczna dzialalnosc czlowieka
          > do zera to moze bylo by to ok max 2 mld
          >
          To zależy co uznamy za działalność toksyczną i jak rozumiemy "zniwelowanie do
          zera". Słowem - te 2 mld są mocno arbitralne.
          Na Ziemi są ponad 2 mld ludzi od blisko 200 lat i nic - kręci się.

          > najwazniejsze sa jednak zmiany kultuowe kotre zyklicznie
          > przechodza pewne fazy mniej wiecej co 2000 lat
          >
          Mógłbyś przypomnieć globalne, gwałtowne zmiany kulturowe sprzed 2, 4, 6 i 8
          tysięcy lat? Hasłowo chociaż.

          > niestety za rozwojem technicznym nei idzie rozwoj
          > kulturowy - a jego upadek, upadek morlanosci,
          > manipulacje sex jest wszedzie, rzadzi telewizja,
          > ldzuie a jak zombie, jak robociki
          > neiswiadomi siebie i swojego sensu zycia
          >
          To też jest rozwój (w sensie: zmiana). Ty wartościujesz ją negatywie (jako
          upadek), ale jest też masa ludzi zadowolonych ze zmian i jeszcze większa masa
          obojętnych.
          • Gość: s.p.7 Re: 2012 - to tylko data ale tez symbol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.09, 14:02
            Warto jescze dołaczyć do tego pomłsy na to ile ludzi na świecie powinno "zostać"
            ponieważ sa oraznizacje ktore maja na to swoje pomysły,
            Słyszałem o 400 mln i to jako konsekwencja mozliwych wojen
            (aktualnie graczami są: Chiny, USA, Rosja, Reszta uprzemysłowionych krajów)

            Generalnei chodzi o patzenie troch w przyszłosc, mamy tendencje do widzenia tylk
            oczubka wlasnego nosa.
            W takim trybkie w jakim wspolczesny czlowiek eksploatuej ziemie i zakłua jej
            funkcjonowanie człowieczenstwo jako takie nie moze istniec, wiec albo sie
            ograniczy, albo ulegnie samozagładzie za jakis czas jesli pracoes bedzie
            przebiegał w tym kierunku w ktorym przebiega.
            To troche jak syndrom wysp wielkanocnych w konskwenji ktoego zapanowal glód i
            ldzuei zaczeli zjadac sie na wzajem doprowadajc generalnie do upadku kultury

            Ziemia się kręci i kręcic sie bedzie jeszcze długo, problem w tym jak gwatownie
            zmiany zachodzą oraz jakie maja konsekwencje.

            NA pierwszy rzut oka widać zmiany klimatyczne.
            One przebiegaja setkami lat, tysiacami. A ty w zasadzie w ciagu 2 dekad zmiany
            są ogromne.

            notuje sie co chwila jakies rekordowe parametry niespotykane od kilkusetlat.
            Widac ze to ejst moco rozlegulowane ale powazne konsekwencje tych zmian moga
            przebiegac bardzo dynamicznie za kilak dekad,

            W Polsce spotyka sie tornada, mielismy powodzie, najzimniejsze lata, najgorętrze
            zimy, na swicie najsilniejsze huragany

            teraz mozemy sie jeszcze z tego smiać, ale jesli pogoda sie rozleguluje to moze
            uchwycic poziom równowagi na zupelnie innej plaszczyznie ktora mogla by byc zgubna.
            ale musle ze t eni ejst najwiekszy problem i to raczej problem przyszlych poklen


            co do tych fazowych zmian kulturalnych:
            łączone są one z nurtem New Age. Kiedyś czytałem o tym, chodzi o to ze z punkt
            widzenia astronomi ziema przechyla sie co ok 2 tysiace lat wchodzac w orbite
            innego znaku zodiaku

            Do tej pory bylizmy w erze RYB - ery chrzesciajnskiej ktora zmierza ku upadkowi
            an naszych oczach zresztą. Dominacja wojen, wartosci duszy,
            trwała od ok 0-2000 Symbolizuja ją ryby, w nowym testamencie jest wiele
            przykladow symboliki ryby, jako znaku nowej ery... do dzisiaj mozna dostrzec je
            na samochodzach :) ludzi ktorzy mozna by zec w tym temacie oddaja przywiazanie
            do tamtej ery
            Znamy ja dobrze - myslimy w jej kategoriach.
            teraz następuja zmiany swiadomosci - wchodzimy w Erę Wodnika ktora miala by sie
            zaczac kolo roku 2012 choc wg mnie to mit, wziety z jakis azteckich piramid,

            Co oznacza ta era, jakie zmiany spojzenia na czlowieka i wrzechswiat przyniesie
            - tego sie dowiemy

            Przed erą ryb była era barana.
            2000pne-0
            W starym testamencie sporo symboliku barana, owieczek itd.
            W tej epoce dominoało prawo siły, fizycznj
            wczesinej Era Byka (złoty cielec) - zaleznosci materialne

            Jest masa calkiem profesjonalnie opracownych artykułow o tym, ksiązek, zaleznie
            od punktu widzenia kazdy troche inazej to interpretauje

            moe kilka linkow pobieznie znalezionych linkow:
            znakiczasu.pl/inne/116-tajemnica-zodiaku

            jedną ze starszych przełomów ludzkosci w starszych erach byłą np rewolucja
            neolityczna dająca poczatek nowej erze
            ktora cąłkowicie zmieniala kierunek rozwoju czlowieka na pzoiomie religijnym,
            morlanym, fizycznym (pojawily sie nowe grupy krwi)

            dzis mamy rewolucje techniczną, informatyczną, pojawiłą sie tez nowa grupa krwi:
            AB, nie tak dawno i aktualnie spotykana jest zaledwie u ok 5% populacji

            Tu tez łądnie opracowne są ery:
            www.psychotronika.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=269&Itemid=48
            www.psychotronika.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=270&Itemid=48


            Mysle ze kazdy wzrost zaczyna sie od upadku, od opamiętania, od akiejs
            informacji ktora powie ze jest zle, czegos co da sie odczuc i nei pozwoli na
            kontynuwacje jakiegos być moze nie uswiadomionego do końa zła.

            CZasem lduzie zapominaja co jest wazne.
            Plemienia afrykanskie zyly setki lat wg np tradycji malzenskiej, dzis w dobie
            "luzu" dziesiatkowani sa przez wirus Hiv

            postęp techniczny moze oznaczac lepsze metody pozyskania energii - mam zatem
            tehcnologie jądrowe: co z ta energia czlowie kzrobi to ejgo decyzja: moze
            wybudowac elektrownie ktore zasilać będą szpitale.
            MOgą wyprodukowac bomby nuklearane.
            wszystko moze bc dorbz lub zle wykorzystane

            co do mas - wiekszosc zawsze pozostaje w tendencji niezrozumienia przyjmujac
            postawę owcy w stadzie.
            Wiec ich obojetnosc mnie nei dziwi, bardziej interesuje ich to kiedy przespią
            sie z nową dziewczyną, jak bedzie na tej imprezie, co powie jakas tam bohaterka
            serialu, co zrobic w pracy by zarabaic wicej.
            takie prozaizmy,

            wybacz literówki
            • lernakow Re: 2012 - to tylko data ale tez symbol 24.11.09, 14:50
              Piszesz strasznie ogólnikowo.
              Łączysz w jedno cztery wątki:
              - zmiany klimatyczne i ich ew. konsekwencje - choć zdania uczonych są mocno
              podzielone, zwłaszcza jeśli chodzi o wpływ człowieka na te zmiany;
              - planową redukcję liczby ludności na Ziemi - choć nic na to nie wskazuje -
              wszystkie funkcjonujące modele biznesowe nastawione są na licznych konsumentów;
              - dwutysiącletnie okresy zmian - choć przykłady ograniczają się do jednej
              religii, która bynajmniej nie rozprzestrzeniła się przez skokową zmianę 2000 lat
              temu (500 lat na basen morza Śródziemnego, 500 na resztę Europy, 500 na spory
              wewnętrzne, 500 na rozwój w Amerykach i trochę w Azji), a wcześniej (Baran, Byk)
              nie rozprzestrzeniała się w ogóle - była wewnętrzną wiarą małego ludu na pustyni.
              - upadek obyczajów - choć pisze się o nim w każdej kolejnej epoce, a ludzkość
              jakość istnieje i rozwija się.
              • Gość: s.p.7 Re: 2012 - to tylko data ale tez symbol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.09, 16:46
                lol pisze ogolnikowo bo temat jest ogolny, i moj czas pozwala tlko na ogolne
                wzmianki.
                To ejst temat na ksiązkę jsl izalezy ci na szczegłowym opracowaniu.

                -zmiany klimatyczne
                polazym bm je jescze egologia ogolnie rozumianąi szkodliwy wplyw na przyrodę,
                ekosystemy
                dominacja planety przez czlowieka jest szkodliwa dla neij jak widać.
                Ale sądzeze my bedziemy pic jescze czystą wodę, i mieli sposobnosc oddychac w
                miarę czytym powietrzem

                -aktualnie wlasnie bazujemy na pustym kosupcjonizmie miliardy ludzi dwoja sie i
                troją zurzywajac zasoby surowcowe i potencjal produkcyjny po to by konsumowac,
                zanieczyszczac a potem umrzeć... jaki to ma sens? i ile tak jeszzcze mozna?

                -mysle ze te ery to nalezy trktowac troche umownie,
                bardziej pozakuja jak wielkeie znaczenie ma kultura, swiatopoglad, glebia duchowa.
                Wystarczy popatrzec na rzym i jego sukcesy, organizacje idee prawa. Oraz upadek.

                kultura miala w tym wszystkim znacznei fundamentalne bo to ona przeklada sie na
                sposob msylenia i dzialania

                mozna mowic o wierze malego ludu na pustyni ale jak spojrzy jakie mial ona
                odzialwywanie w ciagu nastepnych 2 tyiacleci na kulture swiatową - jest to
                ogromne, niewyobrazalne. Chco trudno wykrywalne bo miesci sie w sposobie
                myslenia, postrzegai rzeczywistoci.

                czy ludzkosc rzeczywiscie rowija sie?
                jak by spojrzec na Rosyjską wieś w jakiś w odludnyh rejonach... ze 100 lat temu
                - to w zasadzie sposob egzystencji nie zmienil sie znaczoąco od rewlucji
                neolitycznej kilka tysiecy lat temu.

                Podczas gdy w innych rejonach kwitły cywilizacje,
                a ta ruska wieś i kiedys mzoe stworzyc cywilizacje ktora opanuje spory kawała
                swiata.

                Podobnie jest z chinami, nie tak dawno temu wiekszosc ludzi zyla za miske ryzu,
                teraz staj sie potęgą swiatową nr1. I maja wlasny system odniesien oparty o ich
                wlasne kalendarze, jakies tam ery smoka, itp

                Obyczaje upadały i dlatego niektore ludy upadały a niektore trwały isie rozwijały.
                Ludzkosc istnien to bedzie istniala raczej i jakso tam sie rozwijala.
                Ten rowoj czasem przebiega jednak skokowo

                Mozna sie spytac czy II WŚ to był przejwa upadku kultury czy jego rozwoj. NIemcy
                nazistowskie uwazały sie za nawyzej rozwiniety kraj kulturowy i rasowy, tez
                mieli swoje odniesienia w religi - neopoganstwo germańskie, i cywilizaci - III
                rzesza i w jakims stopniu kontynuacja imperium rzymu.

                Kultura konsumpcjonizmu ktora przeradza sie czesto wrecz w hedonizm moze
                doprowadzic do wielkiego wzrostu na poczatku a potem do stopniowego upadku.


                Nie tak dawno temu widmo wojny nuklearnej bylo jak najbardziej realne. Gdyby
                wybuchla Polska zamienila by sie w pustynie bo widnielismy jako kraj buforowy i
                miejsce głwonego frontu rosja-zachód byly o tym wiadomosci dosc powszechne jakis
                czas temu

                luzie szybko przyzwyczajaja sie do wygod i lekkiego sposobu zycia.

                Czy da sie zkanalizowac zmiany w swiecie tak by eni musialo dochodzic do jakis
                nagłych pzeskokow, woejen i katastrof?

                mysle ze tak ale potrzbena jest do tego wola glownych graczy swiatowych, oni
                jednak jak zawsze chca dla siebie jak najwiecej

                wlasciwie wystarczy pomyslec co by sie stalo gdyby ropy naftowej zabraklo...
                Wielkie USA staneły by w miejscu.

                mysle ze powinn oto rozruszac myslenie ludzi i pozerzyc ich horyzonty
                postrzegania swiata i siebie,

                byc mzoe przez najblizsze 80 lat niewiele sie zmieni,
                ale zawsze znajda sie ludzie ktorzy beda chieli czegos wiecej, beda mieli swoje
                plany, i mozliwosci na ich realizację.

                wiekszosc ludzii i tak beda myslała o czubku wlasnego nosa w kazdej sytuacji
                • lernakow Re: 2012 - to tylko data ale tez symbol 24.11.09, 17:17
                  Gość portalu: s.p.7 napisał(a):

                  > lol pisze ogolnikowo bo temat jest ogolny,
                  > i moj czas pozwala tlko na ogolne wzmianki.
                  > To ejst temat na ksiązkę jsl izalezy ci na szczegłowym opracowaniu.
                  >
                  Zależy mi na konkretach, nie ogólnikach. Konkrety wypisuje się szybciej niż ogólniki i szybciej się je czyta. Tylko najpierw trzeba je mieć.

                  > -zmiany klimatyczne polazym bm je jescze egologia
                  >
                  Egologia? To jakiś dział psychoanalizy?

                  > dominacja planety przez czlowieka jest szkodliwa
                  > dla neij jak widać.
                  >
                  Człowiek nie dominuje jak planetą. Nawet nad głupim tornadem nie umie zapanować. Nad jakąkolwiek erupcją, wylewem, trzęsieniem ziemi. Trzeba być bardzo zadufanym w ludzkość, by uważać, że dominuje nad planetą. I ze szkodliwością trzeba zachować te same proporcje.

                  > -aktualnie wlasnie bazujemy na pustym kosupcjonizmie
                  > miliardy ludzi dwoja sie i troją zurzywajac zasoby
                  > surowcowe i potencjal produkcyjny po to by konsumowac,
                  > zanieczyszczac a potem umrzeć... jaki to ma sens?
                  > i ile tak jeszzcze mozna?
                  >
                  A wszystko musi mieć sens? Zresztą nieważne. Czyżbyś więc uważał, że liczbę ludności należy zmniejszyć (np. w drodze wojny)? Bo sądziłem, że raczej przestrzegasz przed planującymi ją organizacjami.

                  > -mysle ze te ery to nalezy trktowac troche umownie,
                  >
                  Zwłaszcza, że nic nie wskazuje na ich istnienie.

                  > mozna mowic o wierze malego ludu na pustyni ale jak spojrzy
                  > jakie mial ona odzialwywanie w ciagu nastepnych 2 tyiacleci
                  > na kulture swiatową - jest to ogromne, niewyobrazalne.
                  >
                  Już Ci podałem kalendarium rozprzestrzeniania się. O światowym zasięgu możemy mówić od 500 lat, o kontynentalnym od 1500. A i cywilizacja jest na tyle złożona, że można dyskutować, czy o jej sukcesie przesądziła religia, skłonność do malowania na płótnie (w przeciwieństwie do kamienia, drewna, skóry i laki), czy też może zastosowanie prochu w broni.


                  > czy ludzkosc rzeczywiscie rowija sie?
                  > jak by spojrzec na Rosyjską wieś w jakiś w odludnyh
                  > rejonach... ze 100 lat temu
                  > - to w zasadzie sposob egzystencji nie zmienil sie
                  > znaczoąco od rewlucji
                  > neolitycznej kilka tysiecy lat temu.
                  >
                  Zmienił się zmienił. Powiedzmy, że znajdziesz w Amazonii plemię, u którego rzeczywiście się nie zmienił. I co? Czy to ma znaczyć, że reszta się nie rozwinęła?

                  > Podobnie jest z chinami, nie tak dawno temu wiekszosc ludzi
                  > zyla za miske ryzu, teraz staj sie potęgą swiatową nr1.
                  >
                  I nadal mnóstwo osób żyje za miskę ryżu. Powiem więcej, oni stali się potęgą właśnie dlatego, że większość żyje za miskę ryżu, więc mogą produkować taniej.

                  > I maja wlasny system odniesien oparty o ich
                  > wlasne kalendarze, jakies tam ery smoka, itp
                  >
                  To było przed rewolucją kulturalną. Teraz na poziomie zarządzania państwem i gospodarką używają normalnych kalendarzy.

                  > Obyczaje upadały i dlatego niektore ludy upadały
                  > a niektore trwały isie rozwijały.
                  >
                  Ale nie zawsze upadały te nieobyczajne i nie zawsze przetrwały te obyczajne. Więc może nie ma związku?

                  > Nie tak dawno temu widmo wojny nuklearnej bylo
                  > jak najbardziej realne. Gdyby wybuchla Polska zamienila by
                  > sie w pustynie bo widnielismy jako kraj buforowy
                  >
                  W przypadku wojny nuklearnej nie wali się w kraje buforowe, tylko w centra przeciwnika (zwłaszcza w jego rakiety i jego dowodzenie). Zaorani bylibyśmy przy wojnie konwencjonalnej, nie nuklearnej.
                  • s.p.7 Re: 2012 - to tylko data ale tez symbol 24.11.09, 18:11
                    konkrety...
                    ale jakie konkrety? hehe co ja mam ci dzina z lampy wyczarowac? :)
                    jak chesz konkretów to podaj jakis konkretny temat

                    Ekologia? hmm kogo ona obchodzi? w lasach jest jeszcze sporo miejca na smieci,
                    to pachnie jak feminizm

                    Myslałem raczej o dominacji nad swiatem ozywaionym, czlowiek doszedl do takiego
                    rozwoju technicznego ze generalnie nie msusiz sie bc wilkow i niedzwieczi jesli
                    mieszka w miare cywilizowanej czesci tego swiata.

                    Dominacja? hmmm wlasnie bardiej w kategoriach swiata orzywionego,

                    Zdominowac pogody raczej sie za bardzo nie da. Co najwyzej mozna si nauczyc
                    chronic przed jej zgubnymi wplywami ale i tak to czllwoei skie dostosowuje.
                    Jesli ocieplenie klimatu pociagnelo by za sobą roztopienie biegonów i
                    podniesienie poziomu wody o 2 metry to ze 80% ludznosci znalazlo by sie pod
                    wodą. (czy cos w ten desen)
                    Przepompowac tego raczej nei ma gdzie

                    Skruche przed silami natury da sie odczuc kiedy mieszkajac na wsi zostaje sie w
                    czasie sniezycy odcietym od pradu, a laczni z tym od wody, oraz od mozliwosci
                    komuinikacji.
                    MOzna sie poczuc niemal jak jaskinowiec ze sprzetem rtv i agd ktory do nieczego
                    sie nie posłuzy.

                    hehe
                    co do liczby ludnosci... teoretycznie nie obchodzi ile milionow ludzi gniezdzi
                    se w brudncyh miastach typu meksyk cz gdzies w indiach...
                    zyjemy jednak w dobie globalizmu.

                    JA chcial bym moze kidys pojechac do amazni i zobaczyc tam ludzi pierwotnych bez
                    czerwonych koszulek z napsim coca-cola i w adidasach wyprodukoanych w chinach

                    o erach nalezy msylec raczej w kategoriach metafizycznych

                    chociaz fajnie to wyglada i to chyba jedyny element astrologii który brzmi
                    ciekawie mimo ze ujecie płynne bylo by zniacznie barziej sensowne, poniewaz
                    rozne kultury roziwjaly sie niezalerznie od siebie

                    niemmniej kultura chrzescijansko-zydowska kroluje od wielusetleci w europie i
                    "okolicach" majac zasadniczy wplyw na caly swiat.
                    TAcy ludzie zaczna laczyc przepowidnie apokalipsy z rokiem 2012

                    znawcy "spiskow" swiatowych tez jakos to tam polacza, bo kij wie do konca co sie
                    kryje w glowach przywodcow poltajnych i tanych orgazniacji zydwoskich. Mozna sie
                    domsyleac czy podpierac sie literatura zrodlową

                    Wszystkei znaki na niebie wskazują o motłochu - cos na wzor babilonu -
                    wymieszanie wszystkich ras i totalny globalizm, kontrola za pomoca wszczepianych
                    czipow, masowa manipulacja medialna (ktora ma miejsce jzu teraz) kontrola
                    internetu (teraz tez sa wielkie komputery przesiewajace wszytko co w internecie
                    w ogole ise nzjadzie)
                    podwazenie tozsamoci zbiorowej, zycie tylk odal siebie, nawet z pominięciem
                    rodziny, skupianie sie na przyjemnosciach, dezintegracja kulturowa,
                    tożsamosciowa itd

                    Panstwo globalne i nowy porzadek swiata. MAzenia dyktatorow spelniane bez
                    wystrzeleniea jednego pocisku.

                    Kultura ma znaczenie fundamentalne.

                    W gruncie rzecz co przeszkadzło ludzkosci do osiagniecia takiego poziomu rozowju
                    jaki mamy dzisiaj?
                    Mozna bylo to osiagnc przy dobrym sprzezzeniu ze 6000 lat temu.

                    glowny czynnik ma kultura.

                    Czym rozio sie jdnoo pnsewko od drugiego? wlasnie samoswiadomoscią, kultrua, itd

                    Wezmy przyklad antycznej SPARTY typowa kultura wojskowa.

                    NIektore plemiona afryki i za 20.000 lat nie osiagnely by takiego poziomu
                    rozwoju jaki mamy dzisiaj. Bo skoro przez 10.000 lat niewiele sie zmienilo to
                    dlaczego by mialo? szałasy dzidy, dzbanki i łuki.

                    to kultura czyli takze sytem wierzen stosunek do wrzechswiata stanowaia o
                    mozliwosciach wykorzystania potencjalu tkwiacego w czlowieku

                    Co do samej religii, wystepowała ona niemal w 100% populacji swiatowej od
                    tysiacleci. Nawet komunizm trzebab y uznac za jaks formę religijną ze swoimi
                    prorokami MArksem, Leninem ideologią i bozkami typu Stalin o którym dzieci
                    spiewały piosenki.

                    wiec zanik religijnosci tez jest dosc iespotykany jak przyzjymy sie całej
                    hsitorii czlowieka.
                    Ale jakas potrzeba w czlowieku pozostała.
                    Ludzie wydawało by sie mądrzy, rozsadni, p ostudiach jak zaczarowani wysylali
                    jakies zaklęcia na sledziku na naszej kasie ktory zekomo mialo by sprawic ze to
                    ziknie... obłed

                    Chiny jednak sie zmieniaja, tak jak Rosja sie zminila w ostatnie jdekadzie.

                    W chinach buduje sie w tym momencie ponad 10.000 wiezowcow majacych wiecej jak
                    30 pieter, w Polsce 1 taki budynek.
                    Bieda zaczyna znikac, sami nie konsumuja za duzo ale produkuja mase towaru na
                    caly siwat,


                    ja twierdzeze glownym motorem rozwoju jest podstawienie czlowieka pod scianą,
                    Jak musi sie rozwinac zeby przetrwac to powstaje 1000 pomyslow i energi na ich
                    realziacje
                    II WS i wyscig zbrojen przyniosl olbrzymi postep tehcniczny ktory z posziomu
                    wojskowego zstal zaadaptowany do swiata cywiilow


                    z tym znicszczeniem polski to mialo jakis inny podtekst juz nie pamiętam, plk.
                    Kukliński cos o tym wiedzial czytalem kilka lat temu
                    chodzilo chyba o to ze wszystko co konwencjonalnie nie mialo przejcechac przez
                    polskę
                    • lernakow Re: 2012 - to tylko data ale tez symbol 24.11.09, 18:44
                      Daruj, odpuszczam.
                      Każde zdanie sobie, raz człowiek dominuje nad planetą, raz siedzi w chatce przy śnieżycy i odczuwa potęgę natury, ortografia przyprawiająca o ból głowy - tak sobie nie porozmawiamy.
                      • s.p.7 Re: 2012 - to tylko data ale tez symbol 24.11.09, 19:13
                        hehe bo i tematyka zachacza o wszystko troche chaosu w tym jest

                        glownie przesłanei wątku:

                        date 2012 nie nalzey traktować dosłownie nalezy ja rozumieć bardziej jako ideę
                        przemian podkrapianą przeslankami duchowego rozwoju ludzkosci
    • Gość: mlody Re: 2012 - to jest TYLKO data. IP: *.asm.bellsouth.net 25.11.09, 15:16
      Oczywiscie twoja religia jest "globalne zmiany climatyczne" i nikomu
      nawet niepowinno przyjsc do glowy, zeby z toba dyskutowac. Argumenty
      jakie wysuwasz sa oparte na falszywych informacjach zfalszowanych
      przez bardzo arogancjich i setanic ludzi. Nie jest poparta zadnymi
      badaniami naukowymi. Jest im wygodnie oskarzac ludzi za wszelkie
      zmiany klimatyczne, celem obpodatkowania ich w przyszlosci. Wogle
      jak smiesz twierdzic, ze jest zaduzo ludzi na ziemi, no chyba, ze
      piszesz o sobie. Wszytkie obecne zmiany klimatyczne pochodza z poza
      ziemi(uklad sloneczny itd-elektycn oddzialywanie cial niebieskich).
      forum.gazeta.pl/forum/w,2012,103482035,103492967,Re_Ratujmy_Ziemie_grozne_zmiany_klimatyczne.html
      • s.p.7 Re: 2012 - to jest TYLKO data. 25.11.09, 15:39
        czlowiek kultury europejskiej
        mysli generalnie 4 lata w przod, reszta go nei obchodzi zbytnio

        w chinach mysli sie na kilka pokolen w przyszlosc

        czyli robiąc cos zastanwaia sie jak to będzie dla moich wnukow

        wiec typowego europejczyka nie powinny obchodzic jakikolwiek zmiany klimatyczne
        poki moze w nich w miare dobrze funkcjonować

        i rzeczysicie nic strasznego sie nie dzieje, ale zmiany klimatyczne sa wyrazne,
        chyba ze ktos ma 15 lat i nie pamięta jak bylo te kilkanascie lat temu
        A bylo inaczej

        to sa powazne zmiany, mozna mowic a ze to nei ma znaczenia w sumie, i tak mialo
        byc i to naturalne, nic sienei dzieje.

        Ale mylac logicznie... skoro mielsmy do czynienia z powidzą w polsce, tornadami,

        w tym roku snieg spadł... w pażdzierniku... ni z tad ni z owąd
        normalnie takie rzeczy sie nie zdarzają
        i nigdy wczesniej nie zadarzaly

        czy brak sniegu w listopadzie, grudniu, styczniu, lutm w Poslce
        no co jest?

        mamy zamnac oczy i udwac ze to sie nie dzieje?

        lduzie widza ale nic nei gadają bo co maja gadac... pogoda jest jaka jest
        nic zlego sie nei dzieje
        teraz nie...
        ale za kilkadziesiat lat cos moze sie stac...

        dlaczego ignorowac takie sygnały?


        dla mnie ludzi moglo by byc ze 50mld
        tylko jak to wyrzywisc? i ja kzaspokoic ich potrzeby w perspektywie wielu lat
        co na to zasoby naturalne ziemi ktore sa eksplowatowane?
        I to zasoby nieodnawialne jak ropa naftowa

        wody sa croaz bardziej skarzone

        za kilkadziesiat lat moze byc problem z woda pitna jesl ieni zacznie dzialac sie
        teraz

        • Gość: mlody Re: 2012 - to jest TYLKO data. IP: *.asm.bellsouth.net 26.11.09, 15:08
          Wszystkie kraje zachodnie maja spadek SWOJEJ ORGINALNEJ ludności.
          Wystarczy zamkanc granice i tym zachamowac napływ ludności z mniej
          rozwiniętych miejsc. Ludność ta w swoich oryginalnych miejscach
          zamieszkania po prostu wyginie z barku pomocy zachodniej. No cuz,
          takie Zycie sobie sami stworzyli i nie należy im tego zabraniac.
          Pamiętasz spodziewany „koniec cywilizacji” w 2000(Y2K)? Wtedy sam
          rząd(oswieceni) sam ujawniał do prywatnych media, ze cos się takiego
          stanie. Puzniej wysmiewano te prywatne media, ze cos takiego ujawniły
          (o Y2K). Obecnie 2012 i ci sami ludzie ujawniają dezinformacje, ale
          tym razem, żeby przygotowywać się do czegoś w 2012. A cos wydążyć
          się ma wcześniej. Ludność nie przygotowana, będzie ginela jak
          muszki, o co im i tobie chodzi. Oczywiście jesteś im wygodny z
          twoimi poglądami, o kontroli ilości ludności na świecie., ale czy
          tobie powiedzieli co się ma stac już niedługo?
          Myślę, ze powinni, bo jesteś im na rękę. Ja mam swoje informacje z
          zrudel zwalczających „oświeconych/bankierowo” .i jak na razie
          ZAWSZE się sprawdzaja już od lat. Już ok. 15 lat temu przewidzieli
          wzrost zlota , srebra i obecna DEPRESJE gorsza od tej z 1929.
          • s.p.7 Re: 2012 - to jest TYLKO data. 26.11.09, 18:02
            aktualnei w naplywie ludosci z krajow "egzotyrnczych" turcja, czarnuchy, arabowie
            do krajow takich jak Francja Niemcy jest czescia dezintegracji narodowej.

            DZis juz francuzi sa mniejszosca w swoi mwlasnym kraju.

            Rodzina niemiecka ma srednio 1 dziecko, a turecka 6-12

            W takim tempie za kilka pokolen niemcy znikna ze swojego kraju pond naporem sily
            demokracji jeli takwoa sie utrzyma

            rok 2000 to bujda taka sama jak WTC, Ptasia grypa, i tym podobne pruby
            wywlywania spolecznej paniki i testow broni masowej manipulacji

            stacje prywatne sa kontrolowane przez kilka koncernow prowadzonych przez ludzi
            nalezacych do tych samych orgzniacji

            co ma sie wydarzyc w 2012?
            nic sie nie wydaarzy...
            zaw czesnie na cokolwiek konkretnego chociaz z drugiej strony poza bujdami o
            kryzysie to nic ciekawego sie nie dzialo

            mysle ze nikt eni ma jaj by robic burze z wyjatkiem Rosjan
            • Gość: mlody Re: 2012 - to jest TYLKO data. IP: *.asm.bellsouth.net 26.11.09, 19:14
              Tak, nic się nie stanie ciekawego, w 2012, ale ja miałem na mysli co
              się stanie przed tym rokiem. Słuchaj tech radii, a może zmienisz
              zdanie o radiach generalnie co twiedzisz.
              republicbroadcasting.org/ tego M-F od 4PM do 8PM EST a
              szczególnie wtorek.
              gcnlive.com/directory.php tego M-F od 8AM do 9AM i 12 noon
              do 4 PM EST.Jak poznasz nazwiska prowadzących to będziesz mul isc do
              archiwa na tym samym linku
              www.jmccanneyscience.com/ tego zjedz na dul i kliknij na
              archiwa link do radia i wybierz ostatnia date. Możesz słuchać tego,
              kiedy chcesz. Powodznia
      • wymiatator1 Re: 2012 - to jest TYLKO data. 10.12.09, 17:36
        Zmień dilera albo bierz połowę.
    • zmiana.klimatyczna Chociaż 2012, to symbol... 27.11.09, 09:50
      s.p.7 napisał:

      > 2012 nie mozna odczytywać dosłownie jako date czegoś tam.
      > Tylko smbol nadchodzących zmian, czegos wiekrzego, wstrzasu kulturalnego,ekonomicznego, materialnego, duchowego, wstrzasu ldzkosci na kolejne 2000 lat.
      >
      > a kiedy to nastąpi?

      Tak, rok 2012 jest swego rodzaju symbolem.
      Proces przyspieszonej przemiany ludzkości już się rozpoczął, gdzieś w okolicy końca XX wieku.

      Chociaż 2012, to symbol, niemniej teraz nałożyło się kilka ważnych dla ludzkości spraw, a wśród nich najważniejsza - wielkie zagrożenie zmianami klimatycznymi.

      Jeśli poważnie nie zredukujemy emisji gazów cieplarnianych, czekają nas ogromne katastrofy i wiele cierpienia, właśnie około tego symbolicznego roku.

      Jedyne, co musimy zrobić to przejść na wegański styl życia i to już, teraz. Wówczas wszystko się zmieni, życie będzie łatwiejsze, i możemy być spokojni, że nasze dzieci czeka optymistyczna przyszłość :)
      • s.p.7 Re: Chociaż 2012, to symbol... 27.11.09, 11:14
        > Jedyne, co musimy zrobić to przejść na wegański styl życia i to już, teraz. Wów
        > czas wszystko się zmieni, życie będzie łatwiejsze, i możemy być spokojni, że na
        > sze dzieci czeka optymistyczna przyszłość :)


        haha no tak a zastanawialem sie z kad biorąsie wegetarianie :)
        co moglo by usprawiedliwic nei jedzenie pysznego mięska - teraz juz wiemy to
        uratuje swiat...
        • Gość: mlody Wegetarianie. IP: *.asm.bellsouth.net 27.11.09, 17:13
          Nie wysmiewam nikogo tutaj(mozna byc nieswiadomym), ale chyba wiesz,
          ze mozna przestrzegac jakas religie niewiedzac, ze sie to robi.
          Wegetarianstwo jest zwiazane z wiara w reinkarnacje(wierzenia
          kanonajskie PS). Jako wyklenci przez Boga(przeklenstwo Kanona PS)nie
          moga zaznac Krolesta Niebieskiego po smierci i wierza, ze jedynym
          ich miejscem jest zycie na ziemi w roznych formach(reinakarnacja).
          Przy tym traktoja sama planete jak ich "matke-ziemie". Tak, ze jak
          jesz sobie kotleta schabowego, niewadzac nikomu, to takiemu wydaje
          sie, ze spozywasz, odrodzonego brata lub corke kanonajska. Za co
          zostali wyklenci przez Boga, tez ciekawa sprawa, ale moze przy innej
          okazji.
          • kan_z_oz Re: Wegetarianie. 16.12.09, 15:39
            Gość portalu: mlody napisał(a):

            > Nie wysmiewam nikogo tutaj(mozna byc nieswiadomym), ale chyba
            wiesz,
            > ze mozna przestrzegac jakas religie niewiedzac, ze sie to robi.
            > Wegetarianstwo jest zwiazane z wiara w reinkarnacje(wierzenia
            > kanonajskie PS). Jako wyklenci przez Boga(przeklenstwo Kanona PS)
            nie
            > moga zaznac Krolesta Niebieskiego po smierci i wierza, ze jedynym
            > ich miejscem jest zycie na ziemi w roznych formach(reinakarnacja).
            > Przy tym traktoja sama planete jak ich "matke-ziemie". Tak, ze
            jak
            > jesz sobie kotleta schabowego, niewadzac nikomu, to takiemu wydaje
            > sie, ze spozywasz, odrodzonego brata lub corke kanonajska. Za co
            > zostali wyklenci przez Boga, tez ciekawa sprawa, ale moze przy
            innej
            > okazji.

            ODP: No nie Mlody - nidgy za schabowym az tak specjalnie nie
            przepadalam. Zawsze wolalam owoce, warzywa. Obecnie jem mieso min i
            nie dlatego, ze wierze w cos, tylko, ze siedzi mi gruba cegla na
            zolodku, malo tego - ostatnio siedza mi wszystkie solidne potrawy...
            Nie chodzi wiec o mieso jako takie, tylko jakie oraz jak zarzynane.

            Krowy na ten przyklad karmione pasza czyli ziarnem sa toksyczne dla
            czlowieka...masz na ten temat sporo danych - poszukaj sobie - grain
            fed animals...
            Podonie jest z zarzynaniem zwierzat, ktore bedac w strachu w
            masarniach produkuja toksyny malo strawne, czyli takie o nieskich
            wibracjach, ze mozna zygac tygodniami...ja to czuje w postaci
            koorewskiego sampoczucia...Bezpiecznie wiec zastepuje bialko
            krewetkami, ktore temu procesowi nie sa podawane..tylko tylko,
            zadnej religii czy spiskow.
            I mysle, ze nie jestem jakas wyjatkowa - inni czuja/robia podobnie.

            Kan
            • mlody774 Re: Wegetarianie. 16.12.09, 22:47
              Ostatnio juz pisalismy jak to falszowano informacje, ze niby jest
              globalne ocieplanie. Wiec powinnas byc bardziej ostrozna do
              wszytkich naukowcow, ktorzy to suportuja(zwiezenta sie denerwoja
              itd). Powinna czerwona FLAGA wyrosna tobie jak ktokolwiek powoluje
              sie na nauke, ktore ty sama niemozesz sprawdzic. Myslisz, ze tysiace
              klimatologow nie wiedzialo o tym wczesniej, ze nasza planeta od 9
              lat sie ozimbia. Ale nic nie wspominali o tym. Cieszyli sie, ze ktos
              im placi. Np. w Polsce to juz wystarczy, zeby sie zamknac. W nie
              jedzenu miesa u kobiet nic nie jest zle. One tak szybko tyja,
              szczegulnie w pewnym wieku(juz po slubie), ze jak zjedza cos mniej
              kaloryczne, to to jest super OK. Ale tutaj mamy obwinianie ludzkosci
              za ocieplanie sie niby naszej planety z powodu jedzenia miesa
              (chodowli zwierza). To jest ten absurd, ktory ja probuje rozwiac.
              Przez globalne ocieplanie zginely juz milony ludzi. Np z powodu
              uzywania kukurydzy na paliwo. Z tego powodu niepotrzebnie wzrosla
              cena na zywnosc i miliny w III swiecie umarly z glodu.
              Mieso jak najbardziej musi jest pracujacy i w sile wieku facet, bo
              inaczej bedzie slaby jak np. hindus. A gdzie tu mowic o sk.ie co
              drugi dzien. Jest to juz sprawdzone. Pozatym spada wola walki u
              glodujacych, o co jak najwyrazniej im chodzi, bo niemaj ZADNCH
              dowodow, ze ludzka aktywnosc na ziemi zmienia klimat.
              • kan_z_oz Re: Wegetarianie. 20.12.09, 15:36
                mlody774 napisał:

                > Ostatnio juz pisalismy jak to falszowano informacje, ze niby jest
                > globalne ocieplanie. Wiec powinnas byc bardziej ostrozna do
                > wszytkich naukowcow, ktorzy to suportuja(zwiezenta sie denerwoja
                > itd). Powinna czerwona FLAGA wyrosna tobie jak ktokolwiek powoluje
                > sie na nauke, ktore ty sama niemozesz sprawdzic. Myslisz, ze
                tysiace
                > klimatologow nie wiedzialo o tym wczesniej, ze nasza planeta od 9
                > lat sie ozimbia. Ale nic nie wspominali o tym. Cieszyli sie, ze
                ktos
                > im placi. Np. w Polsce to juz wystarczy, zeby sie zamknac. W nie
                > jedzenu miesa u kobiet nic nie jest zle. One tak szybko tyja,
                > szczegulnie w pewnym wieku(juz po slubie), ze jak zjedza cos mniej
                > kaloryczne, to to jest super OK. Ale tutaj mamy obwinianie
                ludzkosci
                > za ocieplanie sie niby naszej planety z powodu jedzenia miesa
                > (chodowli zwierza). To jest ten absurd, ktory ja probuje rozwiac.
                > Przez globalne ocieplanie zginely juz milony ludzi. Np z powodu
                > uzywania kukurydzy na paliwo. Z tego powodu niepotrzebnie wzrosla
                > cena na zywnosc i miliny w III swiecie umarly z glodu.
                > Mieso jak najbardziej musi jest pracujacy i w sile wieku facet, bo
                > inaczej bedzie slaby jak np. hindus. A gdzie tu mowic o sk.ie co
                > drugi dzien. Jest to juz sprawdzone. Pozatym spada wola walki u
                > glodujacych, o co jak najwyrazniej im chodzi, bo niemaj ZADNCH
                > dowodow, ze ludzka aktywnosc na ziemi zmienia klimat.

                ODP: Stary - mieszkam w Australii. Moge zapewnic Cie o jednym -
                klimat sie zmienia i nikt tutaj nie ma watpliowsci co do tego
                zadnych. Nie ma, bo te zmiany sa tak namacalnie upierdliwe,
                zauwazalne, odczuwalne, ze nawet lewicowe odlamy rzadowe sie
                zalamaly pod naporem, podobnie do tych prawicowych. Pod naporem
                nieprzewidywalnej pogody zreszta - nie naukowcow.
                Te hustawki temperaturowe, zreszta przychodzi coraz trudniej znosic.
                Tak wiec rano 20C, trzy godziny pozniej 45C, nad oceanem w tym samym
                czasie sztorm oraz blisko 20C, dwa kilomerty dalej powodz
                monsunalna, dwa dalej szusza pustynna, oraz 5 km w glab powrot do
                ponad 40C...jesli ktos ma slabe serce, zdrowie, astme inne zdrowotne
                problemy to poprostu nie wytrzymuje. I to jest nowe - szybkosc zmian.

                Pytanie wiec kto jest winny - jest drugorzednne. Co robic dalej z
                tym fantem, jest najbardziej na miejscu.
                Australijczycy wyszli wiec juz czas jakis temu poza naukowe dysputy,
                w ktorym reszta wydaje sie byc wciaz zagrzebana... Czego Wam na
                polocnej polkuli potrzeba? podbnych anomalii? w postaci ciaglych
                minus 35, 45 aby pupcia zmiekla???
                Nie zycze...

                Kan
                • Gość: mlody Globalne ocieplanie IP: *.asm.bellsouth.net 21.12.09, 15:43
                  Ostatnia nazwa zmiana klimatu. Czyli jak sie oziembia to tez ma byc
                  wina czlowieka. Twierdze, ze to nie czlowiek winien jest tych
                  zminian. Powody sa pozaziemskie zmiany. Podobne zmiany sa na innych
                  planetach naszego systemu. W Kopenhadze nie podpisano porozumienia
                  co jest sukcesem zdrowego rozsadku, ale swiatowy rzad beda
                  wprowadzac mimo wszytko administracyjnymi drogami, co juz jest
                  obluda do potegi. Kan dla Ciebie i Rodziny: Wesolych Swiat Zycze.

                  PS. Polska sie zblemowala dokladnie na tym spotkaniu w Dani. Jest
                  jeszcze duzo krajowcow co nie maja zadnego pojecia. Sa smieszni.
                  Nawet Rosja i Chiny np. zachowaly sie znacznie lepiej, co jest
                  ciezko uwierzyc aleto prawda. Zachod stracil "sile moralna" jaka
                  mial jeszcze nie tak dawno(klamia/oszukuja na maksa).
                • Gość: mlody Do Kan IP: *.asm.bellsouth.net 21.12.09, 19:55
                  Wiesz gdzie jest teraz forum Polonia? Czyzby mialo taki skutek, ze
                  usuneli cale foru?
    • kadrel Aida nie potwierdza... 21.12.09, 16:35
      Znana jasnowidz Aida przepowiada ludziom ich przyszłość na wiele lat
      po 2012.
      Spokojnie, nic w nas nie walnie, nic sie nie skończy.

      Róbmy lepiej te autostrady i stadiony, bo będzie obciach jak smok.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka