Dodaj do ulubionych

A słyszeliście o New Age?

27.11.09, 18:04
New Age, Nowa Era Ludzkości, już się zaczęła, już trwa, ot co.
Następuje wielka przemiana ludzkiej świadomości. Świadomość podnosi się na wyższy poziom, w kierunku pokoju, współpracy, weganizmu. Kto tego tego nie chce, to jak w szkole, nie zda egzaminu i zostanie z tyłu. Tylko tyle. W 2012 r, żadnego końca świata nie będzie :)
Obserwuj wątek
    • Gość: mlody Re: A słyszeliście o New Age? IP: *.asm.bellsouth.net 27.11.09, 18:20
      Tak sluszalem. Taka nowa era w niedalekiej przeszlosci byl np caly
      XIX wiek. Okres przemyslu, mechanizacji, powstawanie wielkich miast
      itd. I niema w tym nic dziwnego lub specjalnego. Normalny rozwoj
      ludzkosci.
      Ale tu cos ciekawego zauwazyles piszac: "Kto tego tego nie chce, to
      jak w szkole, nie zda egzaminu i zostanie z tyłu.". No wlasnie jak im
      (oswicony/bankiea/elita rzadzacym) pozwolimy sie przesladowac, to
      stracimy indywidualizm, odrembnosc narodowosciowa itd. Juz dzisiaj
      zeby skaczyc uniwersytet(studia) trzeba to wszystko kryc w sobie i
      dobrze udawac, zeby zaliczyc studia. Kto uwierzy w przekonania
      wykladowcow ma studia ale straci siebie. Zoztanie robotem dla wyzej
      wymienionych. Mysle, ze rozumiecie.
      • Gość: eMTe Re: A słyszeliście o New Age? IP: *.aster.pl 07.12.09, 04:54
        "Odrembny" to ty faktycznie jesteś. Najpierw naucz sie po polsku, a potem śnij o wejściu na "wyższy poziom ludzkości".
        • lia.13 Re: A słyszeliście o New Age? 07.12.09, 09:04
          a może coś do treści wypowiedzi młodego zamiast jego formy? Dla Twojej
          informacji, istnieje coś takiego jak dysortografia.
          • Gość: fredek Re: A słyszeliście o New Age? IP: 217.147.104.* 07.12.09, 09:48
            lia.13 napisała:

            > a może coś do treści wypowiedzi młodego zamiast jego formy? Dla
            > Twojej informacji, istnieje coś takiego jak dysortografia.

            A dla Twojej informacji - istnieje coś takiego jak "słownik
            ortograficzny".
            Osobiście znałem tylko JEDNEGO człowieka (choć kiedy byłem w szkole
            śerdniej, to 1/3 klasy legitymowała się odpowiednim glejtem) z tym
            defektem. On się cholernie wstydził swoich błędów i kombinował jak
            mógł, żeby ich nie robić. Sprawdzał, kiedy miał słownik pod ręką,
            zastępował słowa innymi. Czasem nawet w byle GAZECIE czy na byle
            ulotce reklamowej sprawdzał czy tam przypadkiem nie wystąpiło słowo,
            które chciał napisać, bo bardziej ufał gazecie niż sobie - wszystko,
            jak mówił, z szacunklu dla czytającego, i żeby on go zrozumiał.


            P.S. Ile kosztuje zaświadczenie? I czy dołączysz go pracodawcy do
            dyplomu, czy spalisz tuż po maturze (w twoim wypadku po "matóże")?
    • nowa.era Ciekawe forum o New Age 01.12.09, 17:40
      Zapraszam na cieka forum, link w sygnaturce :)
    • zmiana.klimatyczna Nareszcie coś się rusza :) 03.12.09, 12:33
      Nareszcie coś się rusza :)

      www.yorkshirepost.co.uk/opinion/Edward-McMillanScott-Losing-our-appetite.5864065.jp
      www.egovmonitor.com/node/31516
      • mlody774 [...] 04.12.09, 23:34
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Morf Re: Nareszcie coś się rusza :) IP: 82.160.51.* 06.12.09, 23:55
        Tak jak lew pożera łanię, tak człowiek ma prawo jeść mięso. Jest to
        może okrutne ,ale taka jest natura świata, nie z naszej winy
        zresztą.Pretensje za "walkę o byt"
        można mieć tylko do tych demiurgicznych Sił które ustanowiły taki
        porządek ziemskiej biosfery.Jest jednak nadzieja na kompromis :być
        może w przyszłości możliwa będzie hodowla kultur tkankowych.Obecnie
        idea ta funkcjonuje w kontekście przeszczepów organów,lecz już powoli
        myśli się o hodowli tkanek zwierzęcych "do jedzenia"
        .Jeśli chodzi o twierdzenie że"
        Jeśli jedzenie mięsa nie zostanie zakazane albo ograniczone,
        to nasza planeta przestanie istnieć.
        Jest to dla każdego sprawą życia i śmierci;
        nie jest to osobisty wybór."
        to się nie zgadzam.Należy raczej pomyśleć o ograniczeniu przyrostu
        naturalnego.Moim zdaniem jest to łatwiejsze niż przekonanie ludzi do
        niejedzenia mięsa.
    • extrafresh New Age = Old Fart 06.12.09, 13:06
    • Gość: Ania Re: A słyszeliście o New Age? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.09, 13:29
      Akurat weganizm to jakis lewacki wymysl. Cofanie sie czlowieka.
    • Gość: ech Re: A słyszeliście o New Age? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.09, 14:01
      Zmienić w sygnaturce "mięsożercę" na "ateistę" i widać, że zmiany zmianami, ale
      mentalność ludzka pozostaje taka sama :] Czy to New Age'owiec, czy katol -
      zawsze to samo...
    • Gość: :) Re: A słyszeliście o New Age? IP: 94.76.254.* 06.12.09, 14:29
      A słyszeliście o Mama Duniani? To jest jakaś nowa odmiana :)

      mamaduniani.blox.pl/html
    • Gość: gosciu new age dla debili IP: *.chello.pl 06.12.09, 15:00
      gratuluje kretynom którzy wierzą w takie pierdoły macie szczęscie że nie można
      rozpoznać was na ulicy bo gdybym was spotkał nie uszlibyście bez tego i owego
      SŁAWA 14 Words !
    • Gość: tak se... Re: A słyszeliście o New Age? IP: *.icpnet.pl 06.12.09, 15:07
      to dazenie do pokoju to pewnie widzisz bo bambo dostal nobla za
      szerzenie pokoju ;) ....

      a co z tym dazeniem do pokoju i milosci w iraku afganistanie
      palestynie iranie? i kto wie gdzie jeszcze... co z ta swiadomoscia
      np w usa czy izraelu? ;) rozumiem ich to nie dotyczy, wazne ze owce
      z innych krajow kupuja bzdure o ktorej mowisz i siedza cicho.

      bredzisz z tym new agem, new age to sciema dla plebsu.

      oczywiscie ze konca swiata nie bedzie w 2012.
    • Gość: guest Jak to nie będzie końca świata za dwa lata? IP: *.chello.pl 06.12.09, 16:37
      Co się znowu dzieje? To jednak tego końca świata nie będzie? A już powiedziałem
      wszystkim w pracy, żeby się odczepili i dali mi się w spokoju przygotować na
      koniec świata. I znowu mnie okłamali ... .
    • misself Re: A słyszeliście o New Age? 06.12.09, 16:53
      O New Age słyszę odkąd zaczęłam świadomie odbierać rzeczywistość i obejrzałam
      musical "Hair". Wielkie odkrycie zrobiłeś.
      • Gość: Dipa Ma Re: A słyszeliście o New Age? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.09, 20:43
        Weganizm powiadasz... Buddyjska mistrzyni, Dipa Ma, tak mówi na ten temat:
        "Nieważne, czy jesteś wegetarianinem czy nie. Ważne jest, co masz w umyśle.
        Jeśli przestrzegasz wegetariańskiej diety, a masz umysł zanieczyszczony
        chciwością, nienawiścią lub ułudą, twoja wegetariańska dieta wcale nie będzie
        wegetariańska. Tak nauczał Budda. Jeśli twój umysł jest wolny od chciwości i
        nienawiści, twoja nie-wegetariańska dieta będzie dla ciebie dietą wegetariańską.
        Budda podkreślał, że w tym, co robimy, mówimy i myślimy najważniejsza jest
        motywacja"
        • cwany.lisek Do Dipa Ma 07.12.09, 12:16
          "Kto je mięso, nie może być moim uczniem" - Słowa Buddy /Surangama Sutra/
          ;)
        • hero.net Do Dipa Ma Re: 07.12.09, 14:14
          Gość portalu: Dipa Ma napisał(a):

          > Nieważne, czy jesteś wegetarianinem czy nie. Ważne jest, co masz w umyśle.

          Nieprawda. A Karma?

          > Jeśli przestrzegasz wegetariańskiej diety, a masz umysł zanieczyszczony chciwością, nienawiścią lub ułudą, twoja wegetariańska dieta wcale nie będzie wegetariańska.

          Jeśli nie kłamiesz, nie kradniesz, nie cudzołożysz, nie zażywasz odurzających trucizn, ale jesz mięso (przyczyniając się do zabijania) - twoja duchowa praktyka jest niewiele warta.


          > Budda podkreślał, że w tym, co robimy, mówimy i myślimy najważniejsza jest motywacja

          Czyli unikanie krzywdzenia, zabijania, szacunek dla czujących istot, itd.


          "Wszelkie mięso spożywane przez żywe istoty jest mięsem ich własnych krewnych" - Słowa Buddy /Lankavatara Sutra/
          • Gość: mlody Do Dipa Ma Re: IP: *.asm.bellsouth.net 07.12.09, 15:48
            Napisales cytat:
            "Wszelkie mięso spożywane przez żywe istoty jest mięsem ich własnych
            krewnych" - Słowa Buddy /Lankavatara Sutra/
            Dowod z ust samego Buddy, ze wschodnie religie sa oparte na
            reinkarnacji. Rezultat klontwy Satworcy swiata na ludzach
            kanonajskich(za lamanie prawa Boskiego), do ktorych oni naleza. Do
            tej samej grupy naleza rzadzacy swiatam(zasciankowe elity). Z tad
            taen zachwyt wschodnia kultura w mediach(papugowanie przez
            mlodzierz).
    • Gość: Jo Sekta New Age to oszusci i jest zakazana w wielu IP: *.try.wideopenwest.com 07.12.09, 00:06
      krajach...doprowadzaja ludzi do obledu...Tom Cruise jest tego przykladem...we
      Francji , zreszta w calej Europie , takiego goscia nie wpuszczaja do
      kraju...tyle na ten temat.
    • Gość: schtschupac Re: A słyszeliście o New Age? IP: *.chello.pl 07.12.09, 03:27
      Ale co to jest New Age? Mi kojarzy się tylko z porzucaniem tradycyjnych
      kościołów, a że silna potrzeba transcendencji w wielu pozostaje, to wierzą w
      jakieś różne pierdoły. Astrologię, homeopatię, wpływ kosmosu itp. Na pewno z
      racjonalizmem nie ma to nic wspólnego, takie nowoczesne ckliwe neopogaństwo.
      • Gość: leon new age to sekta IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.12.09, 06:28
        satanistyczna sekta którą Kościół potępia
        • mimbla.londyn Re: new age to nurt, kierunek,poglad 07.12.09, 08:36

          New Age?
          Juz chyba z 20 lat istnieje ;p
          To nie jest zadna organizacja ;) to poglad na swiat (nie mi rozstrzygac: sluszny czy nie )

          Kiedys byl romantyzm, pozytywizm, symbolizm, itp, new age to nurt,kierunek .
          New age to tez...moda ;)
          Nie dajmy sie zwariowac :)
          • hero.net Oby taka moda panowała zawsze :) 07.12.09, 14:17
            mimbla.londyn napisała:

            > New age to tez...moda ;)

            Moda na pokój, współpracę, szacunek dla każdego życia...
            Oby taka moda panowała zawsze :)
            • kan_z_oz Re: Oby taka moda panowała zawsze :) 07.12.09, 15:40
              Nie lubie nurtow, czy religii bo te albo przemija, albo dochodza do
              punktu calkowitego skostnienia. Niektore odlamy New Age sa moim
              zdaniem szkodliwe jak np. scientologia, chociaz na calosc nutu NA
              mozna patrzec optymistycznie.

              Wiele odlamow buddyzmu czy hindizmu tez nie przynosi konkretnych
              efektow.

              Pozostaje wiec chyba tylko wlasne poszukiwanie jednostki, swojej
              drogi w tym wszystkim, pomiedzy tymi roznymi nurtami/religiami.

              Moda na milosc - nie mowienie o niej ale praktykowanie w zyciu
              codziennym - cywilizuje i pomaga.
              Retoryka zazwyczaj przechodzi w dzialalnosc biznesowa - patrz
              niektore odlamy chrzescijan lub katolikow...sa w biznesie
              nieruchomosci w wiekszosci...hahahaha

              W nieskonczonej puli roznych mozliwosci wydarzen - koniec swiata
              czyli zmiana, moze dotyczyc tez tylko i wylacznie niemoznosci
              jednostki w radzeniu sobie z wlasnymi sprawami, praca, ukladami
              rodzinnymi lub partnerskimi z intensywnoscia, ktora moze narastac do
              punktu szalenstwa. Moze wiec to byc indywidulane zawolanie do
              kazdego z Nas o zweryfikowanie doglebnie tego co robimy, gdzie
              jestesmy oraz jak sie z tym czujemy zanim bedziemy czyc sie ogolnie
              zle, gorzej, chorzej...i dla niektorych zejscie, jesli nie
              zweryfikujemy.

              Nie liczylabym na fale, trzesienia itp...najlepszy punkt to
              uderzenie jednosci w punkt, ktory ja wlasniej najbardziej boli - to
              bylby moj 'divine intervention'...najbardziej skuteczny.

              Uderzenie CEO za rozne przewaly zdrowotnie - nie zybym zyczyla, ale
              nie ma w tym temacie konkurencji...to tez najczesciej obserwuje.

              Kan
              • Gość: mlody Re: Oby taka moda panowała zawsze :) IP: *.asm.bellsouth.net 07.12.09, 16:05
                Kan, niechce byc nieuprzejmy, ale czy ty nie masz pomyslu na system
                SPRAWIEDLIWOSCI SPOLECZNEJ, tak czesto propagowany w krajch gdzie
                KOMUNISCI/SOCJLISCI chcieli dojsc do wladzy lub doszli do wladzy i
                zaczeli mordowac opozycje? Poleganie na prawie liderow, zawsze
                skonczy sie na wyzysku ludnosci, gdzyz czlowiek mysli o zysku i
                zabespieczenia swojej wlasnej przyszlosci. Szczegulnie jak wierzy,
                ze po jego smierci on(jego dusza) nie istnieje. Nie obawia sie kary
                za lamanie Prawa Boskiego(wogle go niezna).
                Ja mysle, ze bez przestrzegania Prawa Boskiego(chrzescijanstwo-
                ktorego nie ucza w dzisiejszych kosciolach juz od setek lat)jest
                podstawa szczescia i radosci z zycia, rodziny itd.
                • kan_z_oz Re: Oby taka moda panowała zawsze :) 16.12.09, 15:25
                  Gość portalu: mlody napisał(a):

                  > Kan, niechce byc nieuprzejmy, ale czy ty nie masz pomyslu na
                  system
                  > SPRAWIEDLIWOSCI SPOLECZNEJ, tak czesto propagowany w krajch gdzie
                  > KOMUNISCI/SOCJLISCI chcieli dojsc do wladzy lub doszli do wladzy i
                  > zaczeli mordowac opozycje? Poleganie na prawie liderow, zawsze
                  > skonczy sie na wyzysku ludnosci, gdzyz czlowiek mysli o zysku i
                  > zabespieczenia swojej wlasnej przyszlosci. Szczegulnie jak wierzy,
                  > ze po jego smierci on(jego dusza) nie istnieje. Nie obawia sie
                  kary
                  > za lamanie Prawa Boskiego(wogle go niezna).
                  > Ja mysle, ze bez przestrzegania Prawa Boskiego(chrzescijanstwo-
                  > ktorego nie ucza w dzisiejszych kosciolach juz od setek lat)jest
                  > podstawa szczescia i radosci z zycia, rodziny itd.

                  ODP: Mlody - krotka odpowiedz; nie.
                  Nie mam zadego pomyslu, na zaden system. Zauwazam tez, ze jest
                  mozliwosc powstania jakiegos ukladu wspolnej egzystencji, ktora do
                  tej pory jeszcze nie musiala przyjsc nikomu do glowy...czyz nie tak
                  bylo z wieloma przelomowymi wynalazkami?
                  Zauwazam tez, ze zadna religia nie sprawdzila sie w praktyce w 100%,
                  bo 'raj' nie zaistnial. A poniewaz naleza do pragmatykykow, to
                  zauwazam, tez ze radosc zycia niektorych ludzi bedacych daleko od
                  wszelakich nurtow jest znacznie wyzsza niz np; ogolnie tych
                  zajmujacych sie 'zen'...czy chrzesciajnstwem, islamem, hinduizem...

                  Dla mnie wiec, jest to wciaz proces do ktorego dochodzimy i
                  wracajac do wartosci 'chrzescianskich', czyli ogolnodostepnych -
                  znam jedna - milosc bezwarunkowa - i to jest punkt, w ktorym cale
                  chrzesciajstwo zawiodlo, podonie do calej reszty... bo malo kto ma
                  blade pojecie jak praktycznie taka naprawde byc czy nauczac
                  praktycznie. Nie udawac, ale byc...tak wiec istnieje dla mnie
                  mozliwosc, ze jednostak podnoszac wlasna swiadomosc na masowa skale
                  moze dokonac przelomu o ktorym jeszcze nie pomyslelismy.

                  Kan
                  • mlody774 Re: Oby taka moda panowała zawsze :) 16.12.09, 22:28
                    >
                    > ODP: Mlody - krotka odpowiedz; nie.
                    > Nie mam zadego pomyslu, na zaden system. Zauwazam tez, ze jest
                    > mozliwosc powstania jakiegos ukladu wspolnej egzystencji, ktora do
                    > tej pory jeszcze nie musiala przyjsc nikomu do glowy...czyz nie
                    tak
                    > bylo z wieloma przelomowymi wynalazkami?
                    > Zauwazam tez, ze zadna religia nie sprawdzila sie w praktyce w
                    100%,
                    > bo 'raj' nie zaistnial. A poniewaz naleza do pragmatykykow, to
                    > zauwazam, tez ze radosc zycia niektorych ludzi bedacych daleko od
                    > wszelakich nurtow jest znacznie wyzsza niz np; ogolnie tych
                    > zajmujacych sie 'zen'...czy chrzesciajnstwem, islamem, hinduizem...
                    >
                    > Dla mnie wiec, jest to wciaz proces do ktorego dochodzimy i
                    > wracajac do wartosci 'chrzescianskich', czyli ogolnodostepnych -
                    > znam jedna - milosc bezwarunkowa - i to jest punkt, w ktorym cale
                    > chrzesciajstwo zawiodlo, podonie do calej reszty... bo malo kto ma
                    > blade pojecie jak praktycznie taka naprawde byc czy nauczac
                    > praktycznie. Nie udawac, ale byc...tak wiec istnieje dla mnie
                    > mozliwosc, ze jednostak podnoszac wlasna swiadomosc na masowa
                    skale
                    > moze dokonac przelomu o ktorym jeszcze nie pomyslelismy.
                    >
                    > Kan
                    Myslisz chrzescijanstwo z religia katolicka. To w nim jest milosc
                    bez warunkowa do blizniego. W ksiedze SW Mateusza nawet znajdziesz,
                    ze Pan Jezus nie przyszedl do wszytkich ludzi ale do zagubionych z
                    Izraela(12 szczepuw tam kiedy mieszkajacych-nie tylko zydow-tych
                    teraz w Somalji, nie tych z Azji). Potem piszesz, ze chrzescijanstwo
                    sie nie sprawdza w 100%(no mylisz z katolicyzmem). Oczywiscie, ze
                    sie sprawdzilo i sie sprawdza w tej chwili w 100%. Jak ludzkosc(te
                    12 szczepow) wyszla z Egiptu/niewolnictwa, to wiedzieli, ze jak nie
                    beda przestrzegac Praw Bozych to w czasie spowrotem sami dobrowolnie
                    wroca do tego niewolnictwa, z ktorego Bog uratowal ich. No i mamy
                    XXI wiek i jak najbardziej jestesmy niewolnikami do: nie Boskich
                    rzadow, bankierow, pracodawcow itd. Jak to zrobilismy i jak byc
                    wolnym? Odsylam do STUDIOWANIA Pisma Swtego. Jak chcesz to podam ci
                    radio internetowe. Myslisz dlaczego niby wybrancy ucza juz od
                    dziecka soje dzieci Tore(5 pierwszch ksiag Startego Testamentu), oni
                    przeciez przestrzegaj Talmod/Kabol a nie Tore? Widzisz w tych 5
                    ksiegach jest prawie wszystkie Prawo Boskie. Jak sie je zna i sie
                    jest nieuczciwym, to mozna za pomoca tej wiedzy kontrolowac
                    ludzkosc. Zapytasz jak? Wszyscy ostatnio sie puszczaja, szczegulnie
                    w Europie. Bog zabrania tego. Polityk na stanowisku puszcza sie. No
                    to "wybrancy" lub ich sluzalcy przychodza i mu mowia:" jak nie
                    zrobisz co chcemy, to ujawnimy co zrobiles". To jest tylko jede z
                    wielu mozliwosci uzycia Prawa Boskiego. Np. jak zrobic, zeby ludzie
                    nie zaznali Ducha Boskiego? Naprawde sie to robi. Mozesz sama to
                    sobie sprawdzic. Zreszta mysle, ze juz kiedys o tym pisalismy.
                    Pamientaj jednak, ze jak niebedzie ci to wchodzilo do glowy, to moze
                    nie jestes z tych wspomnianych 12 szczepow, co jest OK tagze.
                  • Gość: mlody Re: Oby taka moda panowała zawsze :) IP: *.asm.bellsouth.net 17.12.09, 00:53
                    Napisalas Kan:
                    Nie mam zadego pomyslu, na zaden system. Zauwazam tez, ze jest
                    mozliwosc powstania jakiegos ukladu wspolnej egzystencji, ktora do
                    tej pory jeszcze nie musiala przyjsc nikomu do glowy...czyz nie tak
                    bylo z wieloma przelomowymi wynalazkami?

                    Czesto sie tak zadaza, ze ludzie uwazaja jak ty. Nie wiedza jak bylo
                    (nie sprawdzaja w histori itd). Bog mowi, ze JUZ WSZYSTKO BYLO POD
                    SLONCEM. Jednak ludzie nie wierza i kieruja sie walsnym wyczuciem
                    (najgorsza sytuacja, jak sie kieroja wyczuciem a nie wiedza). Zeby
                    tobie odpowiedzec, to opisze co zdazylo sie dwa tygodnie temu. Odama
                    zadecydowa, ze wysle 30K zolnierzy do Awganistanu. Nie pyta sie
                    nikogo, a on jest krol(wydaje mu sie) i obiecal, ze za 18 miesiecy
                    tam wojna sie skonczy. Liberalki wszelka krytyke
                    kwitowaly: "obiecal, poczekajmy co bedzie za 18 miesiecy".
                    Prezio juz nam udowodnil, ze klamie i po co mamy czekac. Pozatym ile
                    ludzi zginie przez konflikt, ktory niewiadomo dlaczego sie wogle
                    zaczol. Te same obiecanki robia co wybory(tagze w Polsce czy AU), a
                    ludzie ciagle wierza, bo im jest tak wygodnie. Emancypantki nawet
                    ostatnio wymyslily, ze lepiej glosowac na nieudolna kobiuete jak na
                    zdolnego faceta, tlumaczac to tym, ze jak bedzie ich wiecej w
                    rzadzie, to bedzie w czym wybierac. Teraz chyba rozumiesz z kad sie
                    bierze ten "szacunek" do kobiet glosujacych i w Polityce.
                    Gdzie ludzie rzada, zawsze sa wypaczenia i zaden system sie nie
                    uchoni od tego. Ale najbardziej optymalnym systemem jest
                    kapitalizm/republika. Liberalkowie zawsze go wypaczaja i krytykuja,
                    ale nie maja zadnego leprzego systemu do zaprezentowania. Twierdza
                    tylko, ze JAK ONI PRZYJDA DO WLADZY to wszstko sie zmieni. No i co?
                    Glosuja za nim bo obiecal i wytkna blendy poprzednika, czyli
                    (mysla), ze rozumie ich bul i wszystko naprawi. Tak ze masz
                    podsumowanie ostatnich 100lat w polityce. A wiez, ze w przeszlosci
                    (przed emancypantkami w USA) w kapitalizmie/republice tylko mogli
                    glosowac ludzie ktorzy mieli biznesy lub posiadlosci? Bylo tak, bo
                    oni sobie sami nie beda podnosic podatkow i rozdawac opieki
                    spoleczne (plaga XXw). Teraz kto biedniejszy to ma wiecej glosu(jest
                    ich duzo) no i glosuja za tym co obieca wiecej. Jak moga stracic,
                    oni i tak nie pracuja lub nic nie maja(im nie podniosa podatku). No
                    i po co wkoncu pracowac?
    • dziecko.forum Dzieci Nowej Ery 17.12.09, 16:09
      Dzieci Nowej Ery nie chcą jeść mięsa :)
      www.integra.boo.pl/dziecinowejery.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka