06.09.10, 18:56
Wybieram się po raz trzeci na Krete i tym razem chciałabym wreszcie zobaczyć most w aradenie. Mam pytanie, jaki jest tam dojazd? Dokąd "prowadzi" droga przez most? Przed trzema laty "stchórzyłam" w okolicach Chora sfakion bodajże, tym razem chciałabym przez most przejechać:-) Wystarczy zwykły samochód? W sumie na Balos dojechaliśmy polówką:-) to i tam pewnie damy radę...
Co zwiedzić w szeroko pojętej okolicy? Aaaa, i jak najlepiej dojechać tam z georgioupolis?

Liczę na Kretomaniaków-)
Obserwuj wątek
    • jacek1f spoko... masz tu 06.09.10, 19:47
      fragment Barbelka, bo ladnie napisal...;Przed nami Aradena. Po kilku kilometrach dojeżdżamy. Wąski metalowy most,
      nawierzchnia to drewniane dechy. Długość ok 80-100 metrów. To pryszcz. To co
      pod mostem robi wrażenie. A pod nim- 130-160 metrów powietrza kończącego się
      dnem wąwozu. Widok, co będę pisał – jedźcie to zobaczycie (EwoMałgorzato-
      musisz to zobaczyć). Ale wrażenie robi także sam przejazd po tym moście. Niby
      solidny, metalowy, taki amerykański, ale deski tak jakby skrzypią, dudnią, czy
      na pewno wytrzymają? Wytrzymały- jesteśmy na drugim krańcu wąwozu Aradena. Tam
      sklepik, można kupić colę na ostudzenie nerwów ( bardziej przydatna byłaby
      flaszeczka raki- tak nawiasem to bardzo podszedł mi ten trunek, ma w sobie „to
      coś”). Wysiadka na sesję fotograficzną. Gdyby nie dzieciaki pewnie zeszlibyśmy
      na dół (jest ścieżka), ale oni do chodzenia tak jak ja do szydełkowania. Sesja
      zdjęciowa i nazad. O dziwo pomimo wcześniejszych obaw droga powrotna wydaje
      się łatwiejsza. Jagoda jednak przez cały czas prosi bym jechał choć trochę
      dalej od krawędzi. Niemniej udaje mi się ją namówić nawet na nakręcenie naszym
      aparatem kilku krótkich filmików z tej ekscytującej drogi (i tak nie oddadzą
      rzeczywistości, ale za jakiś czas spróbuję umieścić je w You Tube). Już nawet
      równolegle z prowadzeniem samochodu rozglądam się po okolicy (jak to morze
      robi, że co jakiś czas w tak cudowny sposób zmienia kolory, jakaś chemia,
      magia czy co?). Naprawdę nie umiem określić po jakim czasie znaleźliśmy się z
      powrotem na drodze do Sfaki; czas jakby w inny sposób działał; czy było to
      kilkanaście, czy kilkadziesiąt minut? Cholera wie, ale było warto. Przeżycia
      extreme na razie za nami. Przed nami Sfakia-......

      a tu linka:
      forum.gazeta.pl/forum/w,37196,65439829,65439829,Moje_pierwsze_greckie_wakacjie_dzien_piaty.html
      powodzenia!
    • barbelek Re: Aradena 06.09.10, 19:54
      Byłem w Aradenie dwa razy: pierwszy w 2007r. i drugi w 2009. Były to dwie zupełnie różne wyprawy. Za pierwszym razem jechałem ektremalną drogą po szytsze, w czasie prac drogowych. Niesamowite przeżycie. Dojazd na górę trwał ponad 40 minut. W ubiegłym roku jechałem już po nowiutkiej asfaltowej drodze, z szerokim poboczem. Dojazd ze Sfaki do wąwozu zajął mi niecałe 20 minut. Ale i tak jest warto, bo widoki w czasie jazdy są niezapomniane, i przejazd przez most jest niesamowity. A jak pojedziesz tam w sobotę(i chyba w środę) to będziesz mogła skoczyć na "bandżi" (lub zobaczyć to na własne oczy: www.youtube.com/watch?v=lNImqXahtf8 , www.youtube.com/watch?v=AFj9CAM0WYk . A z Goergio to standartową drogą przez Fones, Maza, Alikambos, potem Askifou (z muzeum wojny KONIECZNIE). I mam taką propozycję: jak będziesz już wracała znad wąwozu skręć po ok300 metrach w prawo (drogowskaz na Livaniana)- nawet jak nie dojedziesz do samego końca to widoki są niesamowite. Naprawdę polecam. Aha- ja dwukrotnie jechałem tam zwykła Kia Picanto- bez problemu. A dokąd prowadzi droga przez most? Na koniec świata:) Do zejścia do wąwozu. Droga asfaltowa, jakieś 5 kilometrów. Warto pojechać. Pozdrawiam barbelek
      • dordulka Re: Aradena 06.09.10, 20:36
        Dzięki wielkie:-) Poprzednio żałowałam swojej decyzji, że do "Aradeny nie jedziemy" już kilka minut po wydaniu tej komendy:-) Teraz nie odpuszczę. Samochód będziemy mieć tylko na trzy dni, jeden to "stare śmieci", czyli elafonissos, drogi to półwysep Akrotiri i Stavros, no a na trzeci już ostrzę zęby:-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka