Gość: staski
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
21.07.07, 16:17
Wrażenia z wycieczki 02-07-07 - 16-07-07.
1. Miał być hotel **** był ***, ale za to allinclusive (propozycja biura, z
której dobrowolnie skorzystaliśmy) i który zaproponowano nam 2 dni przed
wylotem. Były też osoby, które o zmianie hotelu dowiedziały się w dniu wylotu
o godz. 18. Zakwaterowano nas w hotelu Pelli (Pefkochori - Kassandra) - nowy
hotel w katalogi III edycji.
2. Allinclusive tego hotelu był najskromniejszy jaki dotychczas widzieliśmy.
Śniadanie i kolacja - szwedzki stół (bardzo skromny), obiady PORCJOWANE!!! -
kelner przynosił do stolika. Pozostałe rzeczy, takie jak napoje, lody (dla
dzieci), drinki przy barze obok basenu W WYZNACZONYCH GODZINACH - nie
inaczej. W barze szału nie było. Ogólne jedzenie dobre ale bez przesady.
3. Lokalizacja hotelu bardzo dobra, w centrum miejscowości Pefkochori. Jest
co robić i gdzie iść. Wypożyczalnie skuterów, samochodów, mnóstwo sklepów i
tawern. Ceny przystępne. Do plaży ok 300m deptakiem.
4. Podczas pobytu można skorzystać z imprez fakultatywnych: wycieczka na
ATOS - polecam, cena od osoby 50 euro, dziecko 25 euro. Aquapark - nie warto,
dla 2 osób dorosłych i dziecka 95 euro. Sallonoki - zakupy lub zwiedzanie -
ceny nie pamiętam ale w Sallonikach nie ma nic ciekawego. Kassandra -
wycieczka objazdowa po półwyspie - można skorzystać - całkiem przyjemnie i
ciekawie.
Drugi tydzień - wycieczka objazdowa po Grecji.
1. Wyjazd z hotelu miał być o 12.30 - był o 14.00. Zebrano po drodze
wszystkich, którzy jechali na wycieczkę objazdową i tych, którzy wracali do
kraju. Zawieziono nas na lotnisko, które jak się okazało było punktem
zbornym. Osoby wybierające się na objazd podzielono na 3 grupy. Każda z grup
wsiadała do innego autokaru. Wymieszano nas maksymalnie. Dołączyły do nas
osoby, które przyleciały do Grecji tylko na wycieczkę objazdową i te, które
miały w planie najpierw objazd a później pobyt. Na objazd jechały 3 autokary.
Z lotniska wyruszyliśmy o godz. 17.00 do Kalambaki - Meteora. po drodze
postoje w barach przy stacjach benzynowych. UWAGA!!! BARDZO DROGO!!! Na
miejsce dotarliśmy ok. 22.00. Kolacja w restauracji po drodze, potem do
hotelu, który okazał się nie być hotelem tylko gościńcem - ZORZAS. Część
grupy spała w hotelu, większa część właśnie w gościńcu. Klimatyzacja płatna -
4 euro. Temperatura w pokojach ok. 40 stopni przy wejściu. Nie dało się bez
klimatyzacji. Rano śniadanie - wyjazd na zwiedzanie monastyrów, po drodze
wytwórnia ikon i oczywiście sklep z ikonami. Ściemnianie i naciąganie na
kupno już od wejścia. Widoki świetne – POLECAM!!!
2. Ok. 12.00 wyjazd w stronę Koryntu, po drodze oczywiście bary przy stacjach
benzynowych – UWAGA!!! BARDZO DROGIE!!! Zakwaterowanie miejscowości Lutraki,
niedaleko Koryntu – hotel Possidonion. SMRÓD, BRUD I KARALUCHY!!! Dysponuję
zdjęciami, które robiłem. Tutaj mamy 2 noclegi. Klimatyzacja płatna 6 euro za
dobę. Obiadokolacje w innym hotelu – zdecydowanie czyściejszym, śniadania
niestety na miejscu.
Podczas pobytu wycieczka objazdowa Argolida - przejazd przez Kanał Koryncki –
krótki postój, Epidauron, Nafplio, Mykeny, Korynt. CIEKAWE!!! Po drodze
oczywiście postój w sklepie z pamiątkami. Wieczorem impreza fakultatywna dla
chętnych – rejs statkiem przez Kanał Koryncki. Cena 20 euro od osoby
dorosłej, dziecko 10 euro. POLECAM!!!
3. Rano wyjazd w stronę Aten. Po drodze przylądek Sounio i świątynia
Posejdona, przejazd do Aten – stadion olimpijski (stary) pierwszej nowożytnej
olimpiady. Przejazd przez centrum, zakwaterowanie w hotelu LIDO. Hotel
znajduje się w dzielnicy zamieszkałej przez wszelkie nacje przybywające do
Aten. Istne slumsy. Hotel cieniutki. Klimatyzacja płatna 6 euro za dobę. W
pobliżu sklepik i mini market, stacje metra. Polecam wyjazd na stadion
olimpijski Ateny 2004, do portu w Pireusie lub na stadion Panatinaikosu,
metrem – można spokojnie samemu. Metro - cena za 80 minut 1 euro od osoby.
Mapkę Aten i plan metra można otrzymać w recepcji hotelu. Wieczorem impreza
fakultatywna Ateny nocą – cena 25 euro za 2 osoby dorosłe i dziecko. Bieg
przez część Akropolu zakończony przy autobusie. NIE POLECAM!!!. 2
dzień w Atenach – zwiedzanie Akropolu, muzeum archeologicznego. Można zginąć
w tłumie turystów. Ciekawe – POLECAM!!! Po południu wg własnego uznania.
4. Kolejny dzień wyjazd do Delf. Po drodze oczywiście bar przy stacji
benzynowej, miejscowość Arachov – nasze Zakopane - spacer. Dojazd do Delf,
zwiedzanie ruin i muzeum. CIEKAWE – POLECAM!!! Przejazd do miasteczka .
Bardzo fajne i spokojne. Można odpocząć. Zakwaterowanie w hotelu Phaethon.
Całkiem przyzwoity w porównaniu z poprzednimi. Klimatyzacja płatna 4 euro.
UWAGA!!! Problematyczna pani w recepcji. Najlepsze teksty były przy śniadaniu
.
5. Wyjazd w stronę Sallonik. Postoje oczywiście przy stacjach benzynowych.
Dojazd na nocleg. Hotel niedaleko miejscowości Chalkidona (ok. 1 km). 60 km
od Salonik. Okolica przypominająca nasze PEGEERY – kukurydza, kukurydza i …
kukurydza. Przywieziono nas tutaj w niedzielę po południu. Osoby, które nie
miały wykupionych obiadokolacji miały problem. W okolicy nic nie ma.
Najbliższa miejscowość 20 minut marszu polną drogą lub asfaltem. W niedzielę
wszystko zamknięte. W poniedziałek rano grupa śmiałków ruszyła ponownie do
miasteczka. Niektóre sklepiki otwarte dopiero od godz. 8.00. O godz. 10.30
zostaliśmy wykwaterowani z pokojów i do godz. 16.00 mieliśmy czekać w hollu.
Czyli jakieś 5 i pół godziny. Czas ten przeczekaliśmy w kawiarni w pobliskiej
miejscowości. Autobus podjechał pod hotel o dziwo punktualnie, niestety był w
nim tylko kierowca, który odwiózł nas na lotnisko i zostawił przy hali
odlotów. Taki miłe pożegnanie z Grecją. No właśnie nie było na lotnisku ani
pilota ani rezydenta Triady.
Biuro podróży nie podaje szczegółowych informacji odnośnie dokładnego miejsca
pobytu i warunków na objeździe.
Nie podaje również wszystkich dodatkowych kosztów, z jakimi należy się liczyć
podczas wycieczki.
Standardowo należy liczyć ok. 2000zł czyli ok. 500 euro na osobę. Tyle należy
ze sobą zabrać.