Dodaj do ulubionych

Dylematy żółtodzioba

02.03.08, 15:40
Kurcze- coraz bardziej nerwy mnie dopadają- w zeszłym roku o tej porze Central
już miał ofertę lotów na Kretę. Teraz nawet w czarterach nic nie mogę znaleźć.
Wizz drogi jak cholera, z Berlina trochę mi nie pasuje. Ale przecież Grecja w
tym roku musi być!!! Każdy wolny grosz odkładam na naszą drugą wyprawę.
Przecież nie pojadę z biurem!- już nie!
Obserwuj wątek
    • barbelek znów za szybko mi się kliknęło 02.03.08, 15:48
      I w związku z tym nachodzą mnie myśli, by jak nie Kreta to gdzieś indziej
      myknąć. Z biletami do Aten nie powinno być problemu. Może w takim razie
      Peloponez. A może ze dwie Cykladki cyknąć? Ale co wybrać, jak tu teraz
      poplanować, skoro przez 9 miesięcy tylko Kreta w głowie? Jak i gdzie ja teraz
      takie drugie Georgia-Vicky znajdę? Jak nie będzie basenu to szkodniki mnie
      zamęczą. Kurde- jak się człowiek nie odwróci i tak zawsze d z tyłu będzie.
      Reasumując- poradźcie żółtodziobowi trochę. Jak nie Kreta to co? Jak nie Kreta
      to gdzie? W zeszłym roku to dzięki Wam się udało. Więc jak- POMOŻECIE?
      • barbelek Czartery już się pokzały 02.03.08, 16:39
        Przed chwilą dzwoniłem na infolinię Travelplanet i cena kosmos- 1074zł za osobę.
        Oj niedobrze (ale uzyskałem informację, że Central tam lata- tylko czy ofertę
        dla indywidualnych dadzą?). Nerwy zaczynają dawać znać o sobie.
        • d.biel Re: Czartery już się pokzały 02.03.08, 18:22
          Barbelku, z Central'em w tym roku nie wiadomo co będzie, bo
          czytałam, ze mają ogromne problemy finansowe. Są na skraju
          bankructwa i zastanawiają sie nad rezygnacją z lotów rejsowych.
          Czartery powinni zostawić. Mam nadzieję, bo my też lecimy z nimi.
          Inną opcja jest sprzedaż, ale raczej brakuje chętnych do zakupu, lub
          ogłoszenie upadłosci. POdobno sprawa ma sie wkrótce rozwiązać.
          Pozdrawiam
          Dominika
          • bebiak Re: Czartery już się pokzały 03.03.08, 14:16
            d.biel napisała:

            > Barbelku, z Central'em w tym roku nie wiadomo co będzie, bo
            > czytałam, ze mają ogromne problemy finansowe (....)

            Czytałam ten artykuł kilka dni temu (w Wyborczej): wynikało z niego,
            że prognozy są delikatnie mówiąc nienajlepsze (żeby nie powiedzieć:
            fatalne)aczkolwiek pocieszające, że podobno w przypadku przypadku
            osoby w kupionymi biletami mają być przejęte przez innich
            przewoźników. Ciekawe swoją drogą jak w praktyce miało by to
            wyglądać, bo chyba nie ma wielu przewoźników latających na dokładnie
            tych samych trasach co Centralwings.
            Filia. B.
          • bebicka Re: nic sie nie nauczyles? :-)) w polowie pierwsz 02.03.08, 22:31
            Hejka
            barbelku a propos napisalam do Ciebie dwa maila, nie wiem nie dostales??? chyba
            poszlo na gazetowego ale spowrotem nicsad
            zas co do wakacji, po pierwsze chyba nie na miejscu uzywanie slowa "zoltodziob"
            tak w ogolesmile ale niech bedzie
            Ja Cie doskonale rozumiem, ja nie mam nerwow zeby tak wyczekiwac do ostatniej
            chwili i chcialoby sie juz teraz...juz wiedziec co i jak. faktycznie w zeszlym
            roku oferty Centrala juz byly, wiec moze tak naprawde wystarczy kilka dni w
            ciagu ktorych mozesz na spokojnie (taaaa) rozwazyc inne opcje liczac ze problem
            sie sam rozwiazesmile
            nie do konca wiem o co chodzi z tymi czarterami, po tysiaka...pewnie ze w
            biurach sie pojawily same przeloty? Ale to juz bylo wczesniej, w Neckermani
            mozna bylo poleciec tak juz od stycznia, tulko to zadan rewelacyjna cena nie jestsad
            No i jeszcze z tym Centealem zaczyna coraz wiecej osob przebakiwac o ich
            nieciekawej sytuacji i pomyslach na likwidacje opcji taniego latania... nie wiem
            ile w tym prawdy a ile nakrecania sie na wyrost ale moje nerwowe usposobienie
            nie nastraja mnie optymistycznie.
            I idac za ciosem liczac ze nie zrobie sobie w Jacku wroga...nie konca sie z nim
            zgadzam. otoz w zeszlym roku kupilam Norwegiana do Aten (bo rozumiem ze o nim
            mowa w alernatywie) w stycznbiu i wtedy byla to najatrakcyjniejsza cena. Z
            ciekawosci potem sledzilam... fakt ze teraz moj norwegian zostal kupiony za
            szybko, by okres ze cena spdla ale teraz lece w marcu a rok temu to wlasnie
            okres czerwocy. Linie latem sa jak wiadomo mniej skore do obnizania censmile Nie
            dam glowy za to oczywiscie...ale za to ze bilety po 400 zawsze beda...tez nie...
            Co za pewnie nie wiele Ci pomagasmile
            Zas jesli chodzi o sam kierunek, ja oczywicie rozumiem Twoje rozgoryczenie i
            obawy ze byly plany an krete...ale jeszcze raz napisze to co mowilam, Peloponez
            jest niesamowicie urokliwy, kliamtyczny i moim zdaniem bije jednak Irete...moze
            nie o glowe ale jednaksmile Na pewnoe to nie ebdzie tak, ze pojedziesz i wrocisz
            niezadowolony. Mnostwo tam mozecie zobaczyc i Korynt i mykeny (jak kto chcesmile,
            Mistre, Mani, monemwazje, Methoni, olimpie, Argolide...o rany... do tego Ateny
            do tego rejs na Hydre...echech
            noclegi tez najdziesz...chcoiaz obawiam sie ze nie za cene ktora placiles na
            krecie. Kilka sama moge Ci wrzucic a moze i inni podpowiedza, mzoe wcale nie
            mialam najtanszych noclegow?
            tak czy sika oto one
            www.longview.gr/BIGFrame/BIGFramesMainFirstPage.asp?LANG=EN
            www.demestichas.gr/
            www.stavrostounotou.com/index_e.htm
            www.appthanos.com/english/index.html
            szczegolnie polecam te dwa ostatnie, jeden lezy kolo Githion (ale chyba nie ma
            tam basenu, za to hotel praktycznie na plazy) co samo w sobie stanowi bardzo
            dobra baze wypadowa.
            drugi to juz troche dalej na zachod kolo Pylos, nie sprawdzalam sama ale
            polecany przez kilka osob rowniez na zagranicznych forach.
            co jeszcze
            to miejsca ma tez dobre opinie, sama nie sprawdzalam, ale mozna poszperac na
            forach i chyba jest stosunkowo tanie, i tez dobrze polozone, pewnie i delfy
            daloby sie zwiedzic
            www.xenicamp-holidays.com/xenicamp_engl.htm
            tych sprawdze w marcu, maja atrakcyjne ceny, zobaczymy
            www.12gods.biz/main/main.htm
            jakby co na pewno Ci pomozemy, ja mam sporo informacji, sporo pytan zadalam
            naszym foruowiczom rok temu i naprawde zaserwowali mi super wyjazd.
            A w ogole juz calkiem poza tym, to rownie dobrze mozesz ppoleciec do Aten i
            poplynac na jakas wyspe....(chociaz ja osobiscie srednio zadwolona z tego
            wariantu bylam, bo dwa dodatkowe dni mi wypadaly z urlopu, tracilam je na
            kilkugodzinne rejsy, pakowanie, przemieszczanie sie, rozpakowywanie itp). Ale
            nie da sie ukryc ze taka Cykladka to bardzo atrakcyjna oferta, Paros, albo naxos
            z 2-3 dniowym wypadem na Santorini...kurcze tu mozna tyle pomyslow ze czlowiek
            zglupieje.
            Ja osobiscie (gdyby jednak ta Kreta nie wypalila) to albo wariant ze zwiedzaniem
            i wypoczynkiem na Peloponezie, albo faktycznie jakis kilkudniowy rajd po
            pelopoezie, szkoda by bylo jednak nie ozbaczyc Kanalu Korynckiego, Mistry,
            Monemwazji...i potem poplynac na kilka-kilkanascie dni na ktoras z wysp.
            pozdrawiam,
            Maraska
            • acek2004 zaskoczyly mnie ceny noclegow na Peloponezie.. 03.03.08, 16:01

              poswiecilem chwil kilka smile na wyszukiwanie ofert i niestety bardzo mnie
              rozaczarowaly ceny noclegów na Peloponezie, na Krecie u mojego ukochanego
              Pavlosa w high sezonie apartamtent z 3 łozkami, klima i kuchenka kosztuje 38
              EURO.. a na Peloponezie nic takiego nie znalazlem sad (szukalem w okolicach
              Gythion i Pylos)

              stad tez kierunek kretenski obstawiam smile

              j.acek2004
              • bebiak Re: zaskoczyly mnie ceny noclegow na Peloponezie 03.03.08, 17:56
                Mnie też Acku niestety, a jeździłam tam całkiem niedawno bo rok temu
                i przed sezonem (przełom kwietnia/maja). Doprawdy nie oczekiwałam
                luksusów bo wymagania mam zawsze te same i niewielkie wg mnie:
                własna łazienka i tyle. Niestety, płaciłam tam niemało, choć jak
                sobie przypominałam poprzedni mój objazd Peloponezu (wrzesień 2002)
                ceny aż tak bardzo nie odstawały od tych na wyspach (OK, odstawały
                ale nie w jakiś znaczny sposób jak w 2007 w moim przypadku). Rok
                temu byłam niemiło zaskoczona Peloponezem - ponoć nie ma tam wielu
                chatek do wynajmowania i stąd takie ceny.
                Wydaje mi się natomiast (ale lata minęły i może coś pomerdałam), że
                nasza Arwenka znacznie tańsze chatki znalazła a ona była zaraz za
                mną, w 2003 - może napisze, gdzie szukała/jak znalazła itp? Wydaje
                mi się, że chwaliła nawet te swoje chatki - weź ją jakoś wywołaj
                celem pomocysmile
                Ja nie rezerwowałam, szukałam z marszu jak gdzieś mnie zastała noc w
                ramach mego planu objazdowego, ale happy (jeśli chodzi o ceny) nie
                byłam, oj niesad
                Uściski. B.
            • tolon_2 Re: nic sie nie nauczyles? :-)) w polowie pierwsz 04.03.08, 21:45
              > www.xenicamp-holidays.com/xenicamp_engl.htm
              > tych sprawdze w marcu, maja atrakcyjne ceny, zobaczymy

              Na stronie tego campingu piszą , że maja w swojej ofercie domki do
              wynajęcia a o cenach nic nie ma.
              Pisałem do nich w zeszłym roku , ale odpowiedzi brak.
              Byłbym wdzięczny za informacje na ten temat po przyjeździe.
              Może zdarzy się cud i coś we wrzesniu wyjdzie .....
              Z góry dziękuję.
              Tolon
        • tomaszkozlowski1 Re: znów za szybko mi się kliknęło 03.03.08, 20:54
          O tak, zgadzam się jak najbardziej!
          Barbelku, to opcja, którą musisz rozważyć! Teraz na Kretę pływają
          nawet i szybkie promy (chyba już w 4.5 godziny są na miejscu) choć
          są sporo droższe niż te konwencjonalne.
          Ale Barbelku! Taka podróż to też jest atrakcja! Czy wiesz, że mój
          rejs z Pireusu do Iraklio to jedno z najpiękniejszych podróżniczych
          wspomnień z Grecji?
          Wypływałem wieczorem.Białe Ateny były coraz dalej i dalej a po
          chwili wyłoniły się Wyspy Argosarońskie.Gdy zaszło słońce, w
          bezkresie nocy gdzieś w oddali majaczyły światła odległych Cyklad...
          Na promie stary mnich przewracał w palcach komboloi.Grecy
          podchodzili i o coś pytali.Przy stoliku obok siedziała grecka
          rodzina: widać było, że płynie na Kretę w odwiedziny- mała czarna
          dziewczyneczka z loczkami (może płynęła do babci ns Kretę?)
          odwracała się w moją stronę i powtarzała tylko radośnie "Kriti,
          Kriti!".
          A gdy obudziłem się o świcie, nad mityczną wysepką Dija akurat
          wschodziło słońce.I był to absolutnie najpiękniejszy wschód słońca
          jaki kiedykolwiek widziałem w życiu.Ciemna wyspa i nad nią gorejąca
          purpurowo-pomarańczowa łuna.I Kreta! Różowa góra Juchtas
          majestatycznie wznosząca się ponad budzącym się leniwie do życia
          Iraklio...
          Kriti, Kriti- powtórzyłem zachwycony!
    • barbelek Już po dylematach- lecę na Kretę!!!!!!!!!!!!!!!! 04.03.08, 20:42
      Właśnie przed chwilą drogą kupna nabyłem bilet na Kretę. Za radą EwyM nie podam
      szczegółów (coby obcy nie wykupili). W każdym razie cena bardzo atrakcyjna.
      Zresztą kto śledzi linie ten się domyśli- wylatuję 25.06 na 15 dni- Cieszę się
      jak cholera. Neronko odezwę się do Ciebie. EwoMa- dziękuję (wiesz za co). W
      razie pytań odpowiem na maila. Ale się cieszęsmile
    • barbelek No to teraz pozostaje tylko czekanie do 25.06 07.03.08, 09:15
      Samolot załatwiony, dwa hoteliki zarezerwowane (w Agii Pelagii i w Stavros),
      samochód będzie czekał na lotnisku. Jeszcze kilka dni temu nerwy, a teraz z
      górkismileMoje drugie greckie wakacje przede mną! Jeszcze nieco ponad 100 dni na
      ponowne wertowanie przewodników i forum, aby znowu jak najwięcej zobaczyć na
      miejscu. Alea iacta estsmile
          • bebicka BARBELKU 07.03.08, 10:42
            jacku on troche inaczje, pewnie Ci napisze.

            Barbelku czy mozesz do mnie tez napisac o kosztach noclegow? I
            jakies namiary na ten w Agii Pelagii?? I w jakiej kolejnosci
            planujesz pobyt?? to tak z mysla o wspolnej frpace...ja 2 lipca
            wracam..
            i ciagle czekam na ten dziennik, no!!!
            pozdrawiam
            Maraska
              • bebicka Re: wrzuc "Ambelos agia pelagia" w googla - to na 08.03.08, 10:49
                jacku dostalam od Ciebie miala, dziekuje bardzo, iejsce do rozwanie jak najbardziej...tylko mam amle ale...moze mnie oswiecisz bo glupieje, jak sobie przeliczam noclegi, dojazd, autko, jedzonko...za nic nie wychodzi mi taniej niz oferty z biura...oczywista nie wszystkie ale np gdybym miala sobie na ten rok planowac byloby drozej niz lece... to jak to jest? czy przewaga tych miejsc to "tylko" (cudzyslow uzyty specjalnie) kwestia samodzielnosci - bez duzych hoteli, mnostwa turystow na sali, sredniej jakosci posilkow? czy rzeczywiscie mozna tez oszczedzic a ja jakos zle licze...
                pozdrawiam
                Maraska
                • jacek1f nie wiem 08.03.08, 11:20
                  Nie wiem jak liczysz Marasko, ale zawsze - ZAWSZE wychodzi lepiej....
                  oferta średnia z biura to np 2400 za 14 dni = 7200 dla 3 osób.
                  A samotrzeć to bilety powiedzmy po 700 = 2100,
                  noclegi po 40 E (niech bedzie drogo), to 1960 zł, i nawet dodajmy
                  auto, choc w biurze nie masz (na całe 10 dni po 25 e), to 875 zł.
                  Czyli razem daje nam 4935 zł.

                  2265 zostaje różnicy
                    • bebicka jak licze 08.03.08, 22:53
                      Jacku powiem Ci jak wyliczylam;
                      lot powiedzmy przykladem barbelka dla mojej 3-1500 zl (nawet biore mniej niz
                      podales)
                      noclegi miedzy 500 a 600 euro - czyli faktycznie okolo 2000
                      ale do tego musze doliczyc samochod - bedac z biurem moge go sobie wypozyczyc
                      powiedzmy na 3 dni, w opcji SAM albo na cale 14 dni albo kombinowac zeby moc
                      dotrzec z lotniska do hotelu i na lotnisko.
                      zakaldajac 14 dni to koszt okolo 400 euro czyli kolejne 1500 zl.
                      rozuemiem ze wyzywienia nie liczyles w podanej opcji, ale tak czy siak trzeba
                      doliczyc przynajmniej sniadania - przynajmniej w mojej wersji bo jeszcze chyba
                      nie doroslam do samodzielnego przygotowywania sniadansmile ja nie przepadama za
                      spedzaniem czasu w kuchni stad na wakacjach wole miec podanesmile
                      do tego akurat ja musze doliczyc koszt parkingu auta tu na miejscu, bo z mojego
                      miasta samoloty do grecji wciaz nie lataja, koszt paliwa na dojazd... liczylam
                      dzisiaj nie chcialo mi wyjsc taniej. Do tego mam jeszcze dziecie w takim wieku
                      ze albo potrzebuje kogos do wspolnej zabawy...znaczy nie potrzebuje ale... nosmile
                      albo hotel gdzie moge na poznanie nowych 4okololatkow liczyc, stad koszt bylby
                      wyzszy. Takze ku mojej wcalenieradosci (co przyznaje bo mailam nadzieje ze
                      jednak bedzie taniej, zasmakowalo mi samojezdzenie) moj hotel z atrakcjami dla
                      Mldoego za 6800 wychodzi taniejsad
                      Pocieszam sie ze i tak traktuje hotel bardziej jako baze wypadowa i ziwedzam ile
                      sie da a do kliamtycznych miejsc pojezdze jak mi latorosle sie rozmnaza a;bo
                      wyrosna na tyle ze na matke sie wypnasmile
                      Ale dzieki za odpowiedz
                      • ewamalgorzata Re: jak licze 08.03.08, 23:01
                        Myślę, że główna róznica w wyliczeniach bierze się stąd, że jacek,
                        krzysztof - liczą tak jak ja: porównują samodzielny wyjazd na
                        zasadzie: koszt przelotu + koszt noclegów z apartamentami bez
                        wyżywienia wykupionymi w jakimś biurze. Samochód i tak zawsze
                        (niezależnie czy byłam z biurem, czy sama) - brałam na cały pobyt. I
                        ponieważ byłam i tak i tak i to w każdek z opcji - wiem, że samemu
                        jest zazwyczaj taniej i zawsze dużo, dużo lepiej. A
                        słowo "zazwyczaj" przy "taniej" oznacza dokładnie i tylko tyle, że
                        czasami, poza sezonem, w lastminute można kupić jakiegoś "trafa" czy
                        inną "megafortunę" rzeczywiście niemal w cenie biletu.

                        W każdym innym przypadku jednak samodzielnie wychodziło mi i taniej
                        i w lepszych warunkach.
                        • jacek1f jeszcze raz: 09.03.08, 11:58
                          policzylem z jedzeniem i autem dlka 3 osób i jakos mi wychodzi
                          ciagle 6500 zł za 3 osoby 14 dni w miejscu jakie sam wybieram (czyli
                          100 razy lepszym niz jakikolwiek hotel...)

                          bilety 1500
                          noclegi 2000
                          auto 1225
                          4725
                          jedzenie
                          40 1680

                          6405

                          smile)
                          • gacek95 Bo to nie jest takie proste liczenie:) 09.03.08, 12:41
                            Moim zdaniem czasami jest taniej a czasami nie ale i tak się opłaci:
                            pół tajemnicy tkwi w biletach-w ubiegłym roku nie wytrzymałam psychicznie i
                            kupiłam po 1200x2=2400, do tego apartament po 35(x14=490=1813zł)to dało 4200zł
                            za dwie osoby.Nie liczę samochodu i wyżywienia bo na to każdy wydaje ile chce i
                            może. Można było kupić trochę taniej z biura, nawet w moim ulubionym "zadupiu"
                            ale jakoś tak różnica tych 400-500 zł akurat była dla nas warta przepłacenia- co
                            roku jesteśmy ostatnimi urlopowiczami w naszych apartamentach, mamy ogródek (dla
                            mieszkańca bloku taras to za mało) i pustą plażę pod nosem. Część z nas przy
                            tych wyliczeniach będzie musiało jakoś się nagiąć- dla Bebickiej ważna sprawa
                            towarzystwa dla progeniturywinkja chcę ciszy i żeby nie było ludzi(pewnego rodzaju
                            ludzi), ktoś inny musi ciąć koszty biletów bo za to chce mieć samochód itd itp.
                            Jedni chcą tam dolecieć w 3 godziny i już! a dla innych przygoda rozpoczyna się
                            już za progiem mieszkania i zachwycać ich będą dworce, promy i cała podróż.
                            Jedne nasze potrzeby zminimalizują nam koszty a inne wręcz przeciwnie- jako
                            luksus będą kosztowały więcej. Więc ja traktuję te nasze wzajemne wyliczenia
                            tylko jako podpowiedź, z której coś mogę dla siebie zaczerpnąć a inne elementy
                            nie dla mnie. To zabrałam głos ja, która chciałaby upolować choć raz bilet za
                            700 zł z Wawy do Chani i dolecieć tam w 3 godziny najlepiej raniutko i żeby w
                            Tavronitis było pusto i żeby było słońce i fajny samochodzik za rozsądną cenę i
                            żeby nie zabrakło w tym roku odwagi na Balossmile dziękuję smacznego dobranoc
                            • ewamalgorzata Re: Bo to nie jest takie proste liczenie:) 09.03.08, 13:02
                              > żeby nie zabrakło w tym roku odwagi na Balossmile

                              Kobietosmile Droga na Balos z roku na rok wygląda lepiej - to co było
                              np. w 2004 - nijak się nie maiło do coraz szerszej i zdecydownaie
                              odgruzowanej drogi, którą jechałam jedynie dwa lata później. W
                              ubiegłym roku nie dotarłam na Kretęsad - ale mam przeczucie, że jak
                              się tam w końcu nie wybierzesz w tym roku - to już niedługo
                              pojedziesz na Balos asfaltową, szeroką drogą, w wielkim korku - a
                              jak tam wreszcie dotrzesz - nie znajdziesz nawet siedzącego
                              miejsca..smile
                              Na powaznie: opowieści o strasznej drodze na Balos pochodzą sprzed
                              kilku lat i niestety, niestety..straciły już chyba nieco na
                              aktualnościsad( Więc naprawdę, nie pękaj smile
                          • acek2004 Re: jeszcze raz: 10.03.08, 09:44
                            jacku,

                            te 40 eur za jedzenie to chyba bardzo optymistycznie liczyles, autko w sezonie
                            to tez niestety wiecej raczej niz 25 euro/dobe. co do reszty wyliczen to sie
                            zgadzam smile

                            a tak by teh way to czekam na przewodniak Lonely Planet po Krecie, bo wlasnie
                            nowe wydanie wyszlo i licze ze moze jakies ciekawe newsy tam znajde smile

                            pozdrawiam
                            jacek
                    • bebicka Re: moze Ty liczysz od osoby noclegi - ale wlasni 08.03.08, 22:55
                      Ech jeszcze taz dodoam, ze oczywiscie liczylam za pokoj, nie za lepkasmile
                      ten nocleg mnie rozbraja...dwa tarasy...echchch kurcze rok temu udalo mi sie
                      znalezc na Naxkos taki fajny hotelik...chcoiaz najtanszy nie byl, oj nie, ale
                      slicznysmile I niestety oczuwalny jeden mankament, poza brodzikiem zero atrakcji
                      dla Mlodego, zas 4okololatki gadaly tylko po angielksu. Coz robilam za tlumaczasmile
                      Jak nic trzeba sobie rodzine powiekszyc i wtedy latac do tych dwoch pokoi i
                      tarasow...rany jak sie rozmazylam do grecji chcesmile
                      pozdrawiam
                      Maraska
          • jacek1f zgadzam sie z jedzeniem, ale to jak Ewa pisala, 10.03.08, 11:16
            nie powinno sie liczyc w ogole, bo mozna byc w hotelu i wydac 100
            dziennie, na balngi i fiesty, a mozna zywoic sie - jak pisano na
            forum nie raz - za 15 euro dziennie z rodzina cala, pieczywem i
            salatka jednąsmile

            Ale z autkiem sie nie zgadzam - za 25- 27 w sezonie to bylo
            najdrozej jak mialem.... na wiecej dni oczywiscie, ale da rade.
            Mowie o malym autku, z klima, ale male, i na Balos dojeżdżasmile

            • ewa.mila Re: zgadzam sie z jedzeniem, ale to jak Ewa pisal 12.03.08, 09:24
              Oczywiscie, ze 25 euro dzennie za samochod w sezonie!!! i wyzywienie
              rowniez nie stanowi jakiegos szoku cenowego - ale tu warto zauwazyc -
              wazne jest gdzie sie je!!! sa miejsca tansze i drozsze
              Znam osoby, ktore jezdza na wlasna reke, ale zywia sie i tak w
              hotelowych restauracjach, wiec to sila rzeczy wychodzi sporo, a tuz
              za rogiem, blisko ... jest calkiem mile miejsce, z pysznym
              jedzonkiem ... i znacznie tanszym
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka