Gość: tf
IP: 126.17.17.*
26.10.03, 01:44
Na przełomie sierpnia i września byłem w Grecji swoim autem. Pomysł zrodził
się podczas mojego poprzedniego objazdu (4 lata temu) ,a ale
autokarowego.Postanowiłem wtedy że muszę tu wrócić. Jest to prawdziwa frajda
zorganizować sobie trasę wg swojego pomysłu, zainteresowań, w swoim tempie i
nie być niczym skrępowany. Gdy przed rokiem zacząłem przygotowania okazało
się, że żadna propozycja biur nie odpowiadała mi (jedynie objazdówki Sigmy-
Travel wyglądają poważnie)postanowiłem zrobić to sam. Pomogła mi w tym
znajomość Grecji z pierwszego pobytu. Wtedy jechaliśmy "tam" lądem przez
H,RO,BG, gdyż ze względu na wydarzenia w Jugosławii nie dało się inaczej, a
powrót promem z Igumenitsy do Brindisi i przez I, A, CZ do Polski.
Ja wybrałem drogę promem z Triestu do Igumenitsy, zrobiłem objazd przez
Meteory, Halkidiki, Rivierę Olimpijska, Delfy, Ossios Lukas do Patry i promem
do Triestu. Łącznie 4700 km, 19 dni. wszystkie noclegi tranzytowe do i z
Triestu oraz prom załatwiłem sam. Noclegi w Grecji wg mojego scenariusza
załatwiło mi greckie biuro turystyczne. Że nie było w moim planie Aten i
Peloponezu fakt, ale byłoby to za dużo na jeden raz. A tak jest powód by
powtórzyć imprezę i zaliczyć południe Grecji. Nie bójcie się do odważnych
należy świat, zainteresowanym doradzę. W dobie internetowej i przy
elementarnej znajomości języków da się to zrobić. Wrażenia z takiej podróży
są nieporównywalne.
Zachęcam. Odpowiem na szczgółowe pytania. Np. dlaczego nie przez YU, MK.
Pozdrawiam
F