dorek3
28.11.07, 23:22
Młody ledwo wyleczył się z anginy to złapał katar. I oczywiście cała polka od nowa. Rozkaszlał sie ale na krótko. Myslałam ,że sam berodual wystarczy, ale niestety. Wyciszył wprawdzie napady kaszlu ale go do końca nie zlikwidował. Jak zaczął pokasływac w nocy to zwiększyłam wziewy. I teraz pokasłuje mokro tylko w dzień ale końca tego nie widzę. Boję się zeby znowu nie skończyło się zapaleniem oskrzeli. Już nawet nie ma jak zwiekszyć dawki wziewów bo dostaje tę najwyższą (Flixotide przez nebulizator 2 x 2 mg). Dawałam sinupret z uwagi na ten katar (teraz minimalny) więc od jutra przechodze na ambrosol. Co mogę zrobić jeszcze?
Chciałabym go wreszcie póścić do przedszkola, bo przesiedział cały listopad w domu przez tę parszywą anginę. Czuje się świetnie, roznosi go energia, z bratem który właśnie łyka Kkacid na tę samą anginę przewracają dom do góry nogami.
I jeszcze jedno: czy mozna łaczyc wziewny berodual z doustnym eurespalem (laryngolog zaleciał z uwagi na nieżytowe ucho)??