Dylemat gc...

16.02.12, 19:16
Witajcie.
Mam pytanie jak wyglada posiadanie gc w praktyce ludzi, ktorzy niekoniecznie chca zyc i pracowac w usa.
Wyglada to tak.
Zlozylam kiedys wniosek o zielona karte, szast prast, minelo kilka la hehe no i jestem w trakcie procedury...
ale w miedzyczasie urodzilam dziecko i zyje w udanym zwiazku mam fajne zycie.
gr potrzbna by mi byla do swobodnego podrozowanie do usa, ze wzgledu na bliska rodzine.
no i ja sie zastanawiam czy ja jej za chwile nie strace, planuje raz do roku dwu trzymiesieczny pobyt tam czy to wystarczy? wloty sa w komputerze, a czy wyloty tez?
ma ktos podobna syt, lub zna kogos takiego?
zawsze moge dac se siana i pojsc po turystyczna, ale co gc to gc w razie jakby sie mialo rozpoczac zycie od nowa czy cos wszak nieznana jest przyszlosc, taki plan b.
co myslicie?
    • riviera_maya Re: Dylemat gc... 16.02.12, 21:49
      Tak sie nie da. Zeby utrzymac zielona karte trzeba przebywac w USA minimum 6 miesiecy w ciagu roku.
      forum.gazeta.pl/forum/w,205,114848056,114848056,Zielona_karta.html
    • bmwracer Re: Dylemat gc... 16.02.12, 23:54
      "Green Card" to potoczna nazwa documentu ktory okresla PERMANENT RESIDENCY a wiec jest to po prostu Karta Stalego Pobytu. A to juz dosc dokladnie ocenia co kto i kiedy?

      A wiec jesli "Big Brother" oceni ze Twoje zachwanie nie swiadczy o tym ze miejscem Twojego stalego pobytu jest USA - karte stracisz..

      Jesli jestes poza USA przez mniej niz 6 miesiecy wiec mozesz laytwiej udowodnic iz tu mieszkasz na stale.. (chyba ze znajda iz klamiesz onieza masz "staly" adres gdzies indziej np) a gdzie indziej tylko tymczasowo

      Oficjanie musisz byc mniej niz rok poza Stanami... (przynajmniej jeden dzien w roku tutaj), placic podatki i oczywiscie przyczyny kazdedo dluzszego pobytu poza granicami musisz byc gotowa udowodnic czy udokumentowac aby nie pomyslano iz to jest to co wlasnie w Twoim przypadku....
      Jesli co rok bedziesz wpadac na jeden dzien to nikt nie uwierzy ze mieszkasz tu na stale ale moze sie zdarzyc cos szczegolnego i po 354 dniach wrocilas.....

      Ponizej jest fragment z oficjanej strony ktory mniej wiecej mowi ze jesli wyglada iz mieszkasz na stale gdzies indziej (spedzasz tam wiecej niz pol roku np ale to niekoniecznie poniewaz mozna to robic legalnie posiadajc "Reentry Permit")

      i najwazniejszy w tym wszystkin jest paragraf:

      "However, in determining whether your status has been abandoned, any length of absence from the United States may be considered, even if less than 1 year"


      No i nie ma nic gorszego w USA jak zostac przylapanym na klamstwie - wtedy juz ani GC and Vizy nie bedzie....


      Abandoning Permanent Resident Status

      You may be found to have abandoned your permanent resident status if you:

      - Move to another country intending to live there permanentl
      - Remain outside of the United States for more than 1 year without obtaining a reentry permit or returning resident visa.

      However, in determining whether your status has been abandoned, any length of absence from the United States may be considered, even if less than 1 year

      - Remain outside of the United States for more than 2 years after issuance of a reentry permit without obtaining a returning resident visa. However, in determining whether your status has been abandoned any length of absence from the United States may be considered, even if less than 1 year
      - Fail to file income tax returns while living outside of the United States for any period
      - Declare yourself a “nonimmigrant” on your tax returns
      • Gość: vice consul Re: Dylemat gc... IP: *.cluster-h.websense.net 17.02.12, 00:19

        Ubiegaj sie o wize. Dostaniesz ja na 10 lat i bedziesz mogla latac do woli.
        Po dziesieciu latach jezeli jeszcze bedzie obowiazywala dostaniesz ja z automatu
        bez wizyty w konsulacie. Do otrzymania GC, tak jak wyjasnionio wyzej, nie
        kwalifikujesz sie.
        • Gość: to-ja-autorka Re: Dylemat gc... IP: *.204.1.174.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 17.02.12, 08:46
          Kochani dziekuje za odpowiedzi.
          Teorie to ja znam, a nawet praktyke po czesci.
          Po prostu byl czas, ze za gc pocalowalabym w piety, a dzisiaj nooo.... jakby tu powiedziec zhardzialam ;-)
          Pamietam, kiedys ok 10 lat temu, to byla formalnosc, poleciec do us, podsteplowac i wrocic.
          A posluchajcie cos takiego. Co jesli jestem w stanie miec zatrudnienie, placone podatki itd, moge nawet posiadac nieruchomosc i tez placici od tego podatki, tylko to fizyczne przebywanie...
          Jakos nie przypominam sobie zeby ktos rejestrowal moj wylot na vizie turystycznej, czy na zielonej karcie to wyglada inaczej?

          Ja w ogole te procedury wjazdowe odnajduje jako ponizajace nieco, wiec raz juz za moj pyskaty jezyk wize turystyczna mi anulowano :-)))
          • riviera_maya Re: Dylemat gc... 17.02.12, 16:14
            Wjazdy i wyjazdy sa rejestrowane. Kiedys nie byly centralnie rejestrowane ale teraz sa (przynajmniej w teorii). Przy kazdym wjezdzie na GC urzednik imigracyjny pyta sie jak dlugo przebywalas poza USA. Przy pobycie dluzszym niz normalne turystyczne wyjazdy moze sie dopytywac o szczegoly pobytu poza USA i skierowac na zaplecze do szczegolowego przesluchania. Po paru razach zorientuja sie, ze sciemniasz z tym pobytem stalym.
            Daj sobie spokoj z ta zielona karta i nie zajmuj miejsca komus, kto na prawde chce wyjechac.

            Pozdrawiam
            • Gość: i.to.tez.ja Re: Dylemat gc... IP: *.180.193.57.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 17.02.12, 17:41
              Interesuja mnie opinie praktykow, a to czy komus zabieram miejsce czy nie, nie wzrusza, serio. W ogole skad ten pomysl?!

              Teoria jest sluszna i nie chce nic od nikogo za darmo (patrz nie tak malo emigrantow korzystajacych z benefitow gc, a pracujacy w polsze), lamac prawa nie zamierzam, ale w miare mozliwosci nagiac. Jestem dosc dumna osobka i skladanie sie przed "osobistosciami" na zapleczu mam przerobione i nie zamierzam wiecej, nawet kosztem tego dobra jakim jest gc.

              Jest jeszcze tzw.bialy paszport zdaje sie.

              A moze napisze mi ktos jak wyglada rozmowa z konsulem w sprawie gc, co jest srodkiem ciezkosci?
              • riviera_maya Re: Dylemat gc... 17.02.12, 18:50
                Posiadajac zielona karte bedziesz skazana na ciagle ponizanie sie przed urzednikami imigracyjnymi przy wjezdzie - nie warto. Praktyka jest taka, ze odbiora Ci zielona karte przy ktoryms kolejnym wjezdzie.
                Po co w ogole ponizac sie i rozmawiac z konsulem ws zielonej karty?
                No chyba, zeby pochwalic sie na facebooku, ze sie ma, to co innego.
              • bmwracer Re: Dylemat gc... 17.02.12, 20:24
                "Bialy Paszport" to potoczna nazwa Reentry Permit - dokument pozwalajacy Ci powrocic ... Mialem kiedys taki i za kazdym razem bylem bardzo szczegolowo odpytywany.

                • Gość: immigration ciec Co by bylo gdyby... IP: *.cluster-h.websense.net 18.02.12, 00:37

                  Nie zostaniesz oficjalnie zatrudniona nie majac gc lub jej zalatwiania w toku.
                  Jest obecnie cos takiego jak E-Verify. Kadrowa zaplaci kare gdy nie odfajkuje
                  poprawnosci Twoich papierow. Nawet gdyby zgiela sie tak jak scyzoryk
                  i szla na rekach niosac w ustach paszport z wiza lub w czymkolwiek:)
                  Absolutnie jest to obecnie "impossible". Niegdysiejsze czasy... to se ne vrati,
                  ne vrati...

                  Ale pytaj dalej i gdybaj co by bylo gdyby - moze ktos sie zlituje i da Tobie
                  odpowiedz jaka chcesz przeczytac.
    • Gość: dziendobry Re: Dylemat gc... IP: *.204.92.176.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 18.02.12, 09:40
      Kochani dziekuje serdecznie za wszystkie odpowiedzi w moim watku.
      Pomogliscie, serio... :-))) ambicja keyword, hihi

      Jesli o czyms nie slyszeliscie, nie znaczy ze takie sposoby nie istnieja. Just dig deeper ;-)

      Pozdrawiam cieplo i na pewno tutaj wroce po turystyczne info, bo wbrew pewnemu watkowi, odpowiadaja tutaj dobrze zorientowani ludzie i udzielaja cennych informacji.

      Pozdrawiam cieplo, mimo ze pogode mamy dla koneserow.
      • bmwracer Re: Dylemat gc... 21.02.12, 18:42
        Digging deeper is a good idea most of the time but you always need to watch carefully if you are not in a hole, because if you are - the first thing you do is to stop digging....
        • pasadena_35 ;-) 23.02.12, 10:12
          Good point :-) bmwracer

          Kolega donosiciel, niech juz odpala grata i cisnie do najblizszego emmigration.

          Chcialo by sie napisac wiecej, ale to tylko was pobudzi burki, a nie zwyklam dawac pozywki internetowym k.o.n.i.o.w.a.ł.o.m
          Normalnie wariaci.

          EOT.
      • drizzlys Re: Dylemat gc... 22.02.12, 21:40
        Jestes ordynarna oszustka!

        GC to dokument otrzymywany na okres 5-cio letniego pobytu przed zlozeniem amerykanskiej przysiegi obywatelskiej. Otrzymuje sie ja po to aby moc legalnie pracowac itp. itd. ale podstawa jest chec zostania amerykanskim obywatelem.

        A ty, oszustko, potrzebujesz ja tak na wszelki wypadek nie majac najmniejszego zamiaru osiedlic sie w USA na stale. Mam nadzieje ze ci sie nie uda!!!
        • Gość: gosc Re: Dylemat gc...oszustka... IP: *.tampabay.res.rr.com 23.02.12, 02:09
          ...takie to wlasnie "swiatowe" gnidy dworskie rozrabiaja tu i tam ....typowa oszustka a takich jak ona to na tym forum bez liku ...dziwic sie ze burakami pogardzamy ?????!!!!
          ...patrzec tylko jak ten "obronca - semita" zaraz morde rozedze i bedzie warczal zamiast rzeczywiscie udac sie do polskiego psychiatry w Tworkach ( placowka najblizej Lubartowa )...
          • starypierdola Ladnie was pojebalo, koledzy:(( 23.02.12, 05:33
            Jak typowi Polacy: zawisc i niezyczliwosc. A co Wam ubedzie jak kobiecie sie uda osiagnac to o czym moze marzy??

            Nie badzcie bardizej papiescy niz sam papiez!!

            Poza tym GC jest wazna 10 lat, a nie 5 jak piszecie. Dopiero Was pojebie :((

            Nie lubiacy pojebanych idealistow / komunistow
            SP



            • drizzlys Re: Ladnie was pojebalo, koledzy:(( 23.02.12, 20:25
              Moze ona i marzy o GC ale nie po to aby tu mieszkac. Moze po to aby sie pochwalic w rodzinie i miedzy znajomymi? A moze po to aby "doic" dwa kraje w tym samym czasie? Kto ja tam wie?

              To ty jestes starym komuchem jesli uwazasz za niezyczliwosc / zawisc pietnowanie oszustwa.

              Tfuj pojebany idealista
              • starypierdola Wstydz sie, kolego/kolezanko. 24.02.12, 07:13
                Pamietasz sytuacje z Zagloba uciekajacym z H. do Baru (Sienkiewicz)?

                Jak chcial sie dostac na lodke to krzyczal "wpuszczac, wpuszczac, syzbciej!". Jak tylko sie na ta lodke dostal to krzyczal: "nie ma juz miejsca, nie wpuszczac wiecej nikogo, odplywac!"

                Jak taka postawa sie po polsku nazywa??

                Widac zes Ty potomek Zagloby? To moze choc obiecaj kobiecie Inflanty?

                I tym akcentem koncze
                SP
    • Gość: gosc Re: Dylemat gc...to NIE dylemat !!!! IP: *.tampabay.res.rr.com 23.02.12, 02:15
      To nie DYLEMAT to zwykle OSZUSTWO....nalezaloby tylko zglosic taki przypadek do US Immigration ale nie chce robiac ci wstretow zycze wiec "kij na droge" in other words GET LOST...
      • Gość: JanuszGee Re: Dylemat gc...to NIE dylemat !!!! IP: *.nwrknj.fios.verizon.net 23.02.12, 03:24
        Świetny tekst.
      • starypierdola Shame on you, mate! 23.02.12, 05:35
        Wyglada zes zwykly "snich"; jakis taki falszywy Polak :((

        Nie lubiacy gestapowcow i ormowcow
        SP
        • Gość: gosc Re: SP Shame on you, mate! IP: *.tampabay.res.rr.com 23.02.12, 16:06
          ...SP, przede wszystkim do kogo ta mowa ???....a tak naprawde to kogo ty lubisz oprocz siebie ?...napisz bo eliminujesz wszystkich ktorzy "tobie" niewygodni ? rozdwojenie jazni czyli gestapowcy albo komunisci ? ...skad my to znamy? ....
          ....opanuj sie bo zawsze chcesz sie zgrywac jako "pobozny" wazeliniasz ale tym nic nie wskorasz....nie musisz tez sie zbytnio cieszyc wyczynami "wspanialych" rodakow ktorzy chca przekraczac granice nielegalnie, zabijaja lutejszych obywateli na drogach, szukaja adwokatow, czy robia przekrety typu GC - co ci zostalo , otworz swoja jape i powiedz kim ty jestes ???? ...POLAK MALY ??? ...myslalem ze jestes nieco madrzejszy ale to tylko zluda....
          PRZEDSTAWILES SIE PUBLICZNIE OD SWOJEJ "najlepszej strony" ....taki to juz jestes zgrywus,, nieprawda? - pomyslec ze opinie twoje na turystycznym forum maja jakies przeslanie ? ...wylazlo szydlo z worka i to nie poraz pierwszy ....zyj spokojnie i NIE puszczaj smrodliwych bakow....Czy "stary " jestes to nie wiem ale ze "pie..." to napewno ...
          • starypierdola Wstydz sie, kolego! 24.02.12, 07:15
            Powtarzam sie:

            Pamietasz sytuacje z Zagloba uciekajacym z H. do Baru (Sienkiewicz)?

            Jak chcial sie dostac na lodke to krzyczal "wpuszczac, wpuszczac, syzbciej!". Jak tylko sie na ta lodke dostal to krzyczal: "nie ma juz miejsca, nie wpuszczac wiecej nikogo, odplywac!"

            Jak taka postawa sie po polsku nazywa??

            Widac zes Ty potomek Zagloby? To moze choc obiecaj kobiecie Inflanty?

            I tym akcentem koncze
            SP
            • starypierdola I jeszcze mam tu cos dla Ciebie :) 24.02.12, 07:22
              www.busuu.com/enc/user/register/pl?b_source=adwords&b_campaign=us&b_group=pl&b_subnetwork=CN&b_term=polish&b_placement=forum.gazeta.pl&gclid=CO7W5Y_8ta4CFWYZQgodJRGpqA

              Pomocny
              SP
            • ratpole Re: Wstydz sie, kolego! 24.02.12, 18:49
              starypie... napisał:

              > Widac zes Ty potomek Zagloby? To moze choc obiecaj kobiecie Inflanty?

              Co ty za bajki opowiadasz?
              Zagloba nie jest postacia historyczna.
              Jak sie juz siedzi w lodce to mozna dokonac selekcji kogo do niej wpuscic.
              Wpuszczamy tylko tych, ktorzy wygladaja na umiejacych wioslowac.
              Reszta dostaje wioslem po lbie i bul bul bul hehehehe
      • zas_ale_pyra Re: Dylemat gc...to NIE dylemat !!!! 23.02.12, 16:09
        Gość portalu: gosc napisał(a):

        > To nie DYLEMAT to zwykle OSZUSTWO....nalezaloby tylko zglosic taki przypadek d
        > o US Immigration ale nie chce robiac ci wstretow zycze wiec "kij na droge" i
        > n other words GET LOST...

        Gdzie jest US Immigration? Nie słyszałem o takiej instytucji.
        Może US CIS?
        A może US Homeland Security?
        Zastanawiam się, i to całkowicie serio, czy tego z Tampa nie należałoby zgłosić.
        • Gość: gosc Re: Dylemat gc...to NIE dylemat !!!! IP: *.tampabay.res.rr.com 23.02.12, 21:40
          ...ty synku masz problem ze sluchem dlatego "nigdy" nie slyszales a do tego jestes zwyklym burakiem tak wiec nie ma czemu sie dziwic.....zglosic do kogo...?...do polskiej "szlachty" czyli zydo-komuny ? .... pajac z ciebie nie waski ...znasz chyba stare powiedzonko : " nie strasz, nie strasz, bosie ze***sz"...
          • zas_ale_pyra Re: Dylemat gc...to NIE dylemat !!!! 24.02.12, 00:44
            Department of Homeland Security.
            PS. Jestem na miejscu, NIE w Polsce.
            • Gość: gosc Re: Dylemat gc...to NIE dylemat !!!! IP: *.tampabay.res.rr.com 24.02.12, 02:38
              ...zas pyra where is your "heimat" - opolskie or gorny slunsk...
              ...........Homeland Security nie prowadzi dochodzenia w sprawach przekretow z GC....to sa sprawy na pograniczu postepowania kryminalnego - calkiem latwo FBI moze przejac sprawe po zgloszeniu do lokalnego Sheriff's Office ....sprobuj
              • zas_ale_pyra Re: Dylemat gc...to NIE dylemat !!!! 24.02.12, 16:52
                Gość portalu: gosc napisał(a):

                > ...zas pyra where is your "heimat" - opolskie or gorny slunsk...
                > ...........Homeland Security nie prowadzi dochodzenia w sprawach przekretow z
                > GC....to sa sprawy na pograniczu postepowania kryminalnego - calkiem latwo FBI
                > moze przejac sprawe po zgloszeniu do lokalnego Sheriff's Office ....sprobuj

                Tchórzu bez konta. Propozycja była zgłoszenia CIEBIE do Homeland Security.
                A jesli nie umiesz czytać - trudno.
                1. "der Heimat" pisze się z wielkiej litery.
                2. "Pyrlandia" to nie Opolskie ani Górny Sląsk.
                3. Wzystkie moje dane posiada USCIS. Nie podaję, gdzie jest najbliższy Field Office.
                • Gość: sanitariusz Propozycja IP: *.124.175.66.available.above.net 24.02.12, 23:29

                  Ignorujcie tego zalosnego, jakajacego sie stylistycznie, dupka z Tampy
                  - pitiful asshole. Zyje w depresji jest wiec szansa, ze lyknie go krokodyl.
                  Fakt, ze pozniej te przesiakniete fekaliami i zolcia scierwo wypluje.
                  Nie bedzie trawil.
    • Gość: Maxim Jaki dylemat ? IP: *.vs.shawcable.net 06.03.12, 18:11
      Jesteś zwykłą kombinatorką, taką jak 95% Polaków którzy nie umieją i nie chcą iść prostą drogą do celu tylko zawsze muszą coś kombinować.
      Rzygać się chce mając do czynienia z takimi ludźmi
Pełna wersja