Gość: Jola
IP: *.direcpceu.com
20.03.04, 19:30
Szanowni Panstwo,
Moja mama wykupila wycieczke tygodniowa dla siebie i dla mnie (corka) - pobyt
w holtelu Hilton Long Beach w Hurhgadzie, Egipt. Wylot byl w srode, 17go
marca z Katowic. Rezydentka Eximu Magda przywiozla nas do hotelu przed
godzina 4 rano w czwartek 18go marca. Wypelnilysmy formularz w glownej
recepji holtelu Long Beach i zalozono nam opaski identifikacyjne na
nadgarstki. Otrzymalysmy rowniez klucz do pokoju. Numer pokoju zaczynal sie
cyfra 7 (nie pamietamy dokladnie numeru). Pani Magda odjechala a my
musialysmy poczekac na bagazowego w poblizu recepcji. Po okolio 15 minutach z
zewnatrz wszedl do hotelu Egipcjanin i poprosil, zeby isc za nim. Wyprowadzil
nas na zewnatrz a nasz bagaz byl juz w samochodzie osobowym, prywatnym bez
zadnych napisow hotelowych i rowniez nie byla to taksowka. W samochodzie byl
juz kierowca. Myslalysmy ze to normalna procedura i zawioza nas do naszego
budynku. Poniewaz wszystko zdazylo sie pod nadzorem kilku osob na recepji i
kilku osob z ochrony przy drzwiach, nie podejrzewalysmy, ze cos moze nas
zlego spotkac. Niestety ku naszemu zdziwieniu, wywieziono nas poza teren
hotelu i glowna brame mijac hotelowe drogi wewnetrzne prowadzace do tak
zwanych willi. Musimy zaznaczyc, ze byla to godzina okolo 4 rano i bylo
kompletnie ciemno. W samochodzie byl wiec kierowca i drugi Egipcjanin, ktory
nas wyprowadzil z hotelu. Wyjachalismy na droge poza hotel i w tym momencie
zaczelam sie dopytywac gdzie jestesmy wiezione i czy te dwie osoby sa
pracownikami hotelu. Egipcjanin ten odpowiedzial, ze wiezie nas na lotnisko
bo tam jest nasz pokoj. Powtarzal to kilkanascie razy smiejac nam sie prosto
w twarz. Nie mial na sobie unifrmu. My bylysmy bliskie placzu a on dalej
powtarzal, ze wiezie nas na lotnisko. Musze w tym momencie wspmniec, ze moja
mama jest juz po jednym zawale serca. W tym momencie malo nie dostala
drugiego zawalu. Zaczelysmy krzyczec a on dalej smial sie. Jakies pol
kilometra dalej samochod skrecil w lewo na kompletnie nieoswietlony plac
budowy. Cimnosc i tylko surowe budynki i zadnych ludzi. Stal tam w komletnej
ciemnosci tylko jakis Egipcjanin. W tym momencie krzyknelam do mamy, zeby
otworzyla drzwi i biegniemy ile sil w nogach. Tak zrobilysmy. Uciekalysmy
krzyczac ale niestety nie przejezdzaly zadne samochody, nie bylo tez w polu
widzenia zadnych zamieszkalych budynkow ani zadnych innych ludzi. Caly czas
gonil za nami samochod i jeden z Egipcjan gonil nas biegnac krzyczac, zebysmy
wracaly do samochodu. Jeszcze raz wspomnam, ze byla kompletna ciemnosc, jest
to kraj arabski - a my bylysmy dwoma kobietami porwanymi z hotelu przez dwoch
Egipcjan. Kazdy sobie moze wyobrazic jakiego rodzaju byl to horror. Jest
oczywiste, ze chciano nas zgwalcic, okrasc a moze tez zabic.
Po dobiegnieciu do hotelu, nakrzyczalysmy na cala obsluge - natomiast nie
uslyszalysmy zadnego wyjasnienia i zaprowadzono nas do pokoju w budynku
glownym. Oczywiscie nie moglysmy juz zasnac a mama byla w bardzo zlym stanie.
Ja rowniez.
Po sniadaniu opowiedzialysmy caly przebieg zdarzenia mendzerowi ale staral
sie nam wmowic ze nie ma problemu. Staral sie to wszystko zbagatelizowac
probujac nam wmowic, ze byl to zart. Chcial nam rowniez wmowic, ze to jest
normalny sposob transportu turystow do ich pokoi. Jest to kompletna bzdura -
obserwowalysmy nowo przybylych turystow.
Rezydentka Eximu na miejscu oraz zona wlasciciela Eximu, z ktorymi
spotkalysmy sie dopiero wieczorem nastepnego dnia rowniez probowaly
zbagatelizowac sytuacje. Zona wlasciciela Eximu powiedziala nam, ze Exim nie
odpwiada za to zajscie - odpowiedzialny jest hotel Hilton.
Poprzez mojego meza w Londynie zostal o zajsciu poinformowany zarzad glowny
Hiltona - obecnie prowadzone jest dochodzenie. Rozmawialysmy rowniez z
policja.
Poniewaz nie otrzymalysmy stosownego wyjasnienia ani zadoscuczynienia,
bedziemy sie sadzic z hotelem Hilton (poprzez Londyn) oraz z Eximem w Polsce.
Ta sprawa bedzie miala ciag dalszy w sadzie.
Nikomu nie zycze tego co przeszlysmy. To byl prawdziwy horrow jakiego nikt
nie spoedziwalby sie w hotelu Hilton. Dodam ze, w zeszlym roku bylysmy na
rejsie z tygodniowym wypoczynkiem w Egipcie wiec nie byl to nasz pierwszy
pobyt w tym kraju. Ostrzegam wszystkich przed hotelem Hilton Long Beach i
przed nieodpowiedzialnoscia pracownikow firmy Exim.
Z powazaniem,
Jola
e-mail: joehammond45@hotmail.com