Dodaj do ulubionych

HORROR HILTON LONG BEACH EXIM

IP: *.direcpceu.com 20.03.04, 19:30
Szanowni Panstwo,

Moja mama wykupila wycieczke tygodniowa dla siebie i dla mnie (corka) - pobyt
w holtelu Hilton Long Beach w Hurhgadzie, Egipt. Wylot byl w srode, 17go
marca z Katowic. Rezydentka Eximu Magda przywiozla nas do hotelu przed
godzina 4 rano w czwartek 18go marca. Wypelnilysmy formularz w glownej
recepji holtelu Long Beach i zalozono nam opaski identifikacyjne na
nadgarstki. Otrzymalysmy rowniez klucz do pokoju. Numer pokoju zaczynal sie
cyfra 7 (nie pamietamy dokladnie numeru). Pani Magda odjechala a my
musialysmy poczekac na bagazowego w poblizu recepcji. Po okolio 15 minutach z
zewnatrz wszedl do hotelu Egipcjanin i poprosil, zeby isc za nim. Wyprowadzil
nas na zewnatrz a nasz bagaz byl juz w samochodzie osobowym, prywatnym bez
zadnych napisow hotelowych i rowniez nie byla to taksowka. W samochodzie byl
juz kierowca. Myslalysmy ze to normalna procedura i zawioza nas do naszego
budynku. Poniewaz wszystko zdazylo sie pod nadzorem kilku osob na recepji i
kilku osob z ochrony przy drzwiach, nie podejrzewalysmy, ze cos moze nas
zlego spotkac. Niestety ku naszemu zdziwieniu, wywieziono nas poza teren
hotelu i glowna brame mijac hotelowe drogi wewnetrzne prowadzace do tak
zwanych willi. Musimy zaznaczyc, ze byla to godzina okolo 4 rano i bylo
kompletnie ciemno. W samochodzie byl wiec kierowca i drugi Egipcjanin, ktory
nas wyprowadzil z hotelu. Wyjachalismy na droge poza hotel i w tym momencie
zaczelam sie dopytywac gdzie jestesmy wiezione i czy te dwie osoby sa
pracownikami hotelu. Egipcjanin ten odpowiedzial, ze wiezie nas na lotnisko
bo tam jest nasz pokoj. Powtarzal to kilkanascie razy smiejac nam sie prosto
w twarz. Nie mial na sobie unifrmu. My bylysmy bliskie placzu a on dalej
powtarzal, ze wiezie nas na lotnisko. Musze w tym momencie wspmniec, ze moja
mama jest juz po jednym zawale serca. W tym momencie malo nie dostala
drugiego zawalu. Zaczelysmy krzyczec a on dalej smial sie. Jakies pol
kilometra dalej samochod skrecil w lewo na kompletnie nieoswietlony plac
budowy. Cimnosc i tylko surowe budynki i zadnych ludzi. Stal tam w komletnej
ciemnosci tylko jakis Egipcjanin. W tym momencie krzyknelam do mamy, zeby
otworzyla drzwi i biegniemy ile sil w nogach. Tak zrobilysmy. Uciekalysmy
krzyczac ale niestety nie przejezdzaly zadne samochody, nie bylo tez w polu
widzenia zadnych zamieszkalych budynkow ani zadnych innych ludzi. Caly czas
gonil za nami samochod i jeden z Egipcjan gonil nas biegnac krzyczac, zebysmy
wracaly do samochodu. Jeszcze raz wspomnam, ze byla kompletna ciemnosc, jest
to kraj arabski - a my bylysmy dwoma kobietami porwanymi z hotelu przez dwoch
Egipcjan. Kazdy sobie moze wyobrazic jakiego rodzaju byl to horror. Jest
oczywiste, ze chciano nas zgwalcic, okrasc a moze tez zabic.
Po dobiegnieciu do hotelu, nakrzyczalysmy na cala obsluge - natomiast nie
uslyszalysmy zadnego wyjasnienia i zaprowadzono nas do pokoju w budynku
glownym. Oczywiscie nie moglysmy juz zasnac a mama byla w bardzo zlym stanie.
Ja rowniez.
Po sniadaniu opowiedzialysmy caly przebieg zdarzenia mendzerowi ale staral
sie nam wmowic ze nie ma problemu. Staral sie to wszystko zbagatelizowac
probujac nam wmowic, ze byl to zart. Chcial nam rowniez wmowic, ze to jest
normalny sposob transportu turystow do ich pokoi. Jest to kompletna bzdura -
obserwowalysmy nowo przybylych turystow.
Rezydentka Eximu na miejscu oraz zona wlasciciela Eximu, z ktorymi
spotkalysmy sie dopiero wieczorem nastepnego dnia rowniez probowaly
zbagatelizowac sytuacje. Zona wlasciciela Eximu powiedziala nam, ze Exim nie
odpwiada za to zajscie - odpowiedzialny jest hotel Hilton.
Poprzez mojego meza w Londynie zostal o zajsciu poinformowany zarzad glowny
Hiltona - obecnie prowadzone jest dochodzenie. Rozmawialysmy rowniez z
policja.
Poniewaz nie otrzymalysmy stosownego wyjasnienia ani zadoscuczynienia,
bedziemy sie sadzic z hotelem Hilton (poprzez Londyn) oraz z Eximem w Polsce.
Ta sprawa bedzie miala ciag dalszy w sadzie.
Nikomu nie zycze tego co przeszlysmy. To byl prawdziwy horrow jakiego nikt
nie spoedziwalby sie w hotelu Hilton. Dodam ze, w zeszlym roku bylysmy na
rejsie z tygodniowym wypoczynkiem w Egipcie wiec nie byl to nasz pierwszy
pobyt w tym kraju. Ostrzegam wszystkich przed hotelem Hilton Long Beach i
przed nieodpowiedzialnoscia pracownikow firmy Exim.

Z powazaniem,

Jola

e-mail: joehammond45@hotmail.com
Obserwuj wątek
    • Gość: Ewa Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.03.04, 19:41
      Jeśli to prawda, to jest to straszne, zwłaszcza zachowanie obsługi oraz biura.
      Bo to, że wszędzie zdarzają się przestępcy to niestety nieuniknione...

      Co stało się z bagażem?
      • Gość: Jola Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM IP: *.direcpceu.com 21.03.04, 19:03
        Bagaz zostal przywieziony do hotelu. Jak juz pisalam kierowca caly czas jechal
        za nami.
        • Gość: agata Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM IP: 62.139.254.* 28.03.04, 15:18
          ten wstretny kierowca nawet samego bagazu nie ukradl??
          nic nie rozumiem??
          moze on sie Pan wystraszyl??
      • Gość: nie Ewa Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM IP: 62.139.254.* 28.03.04, 15:17
        przestepcy???

        a byla Pani kiedys .. przepraszam za wscibstwo... w Egipcie?

        pozdrowienia..
    • agnieszka_44 Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM 20.03.04, 20:03
      Witaj,
      serdecznie Ci wspólczuję.
      Zastanawima się tylko, dlaczego Biuro Podrózy Exim jest tak popularne na tym
      forum. We mnie nie wzbudzilo zaufania. Nie wiem dlaczego, ale nie ufam biurom,
      których wlascielami są osoby z krajów arabskich( a chyba co do Eximu to tak
      jest). Rezydentka okazala wyjatkowy brak odpowiedzialnosci, zostawiajac
      turystow, ktorymi miala obowiazek zaopiekowac sie, o czwartej nad ranem bez
      upewnienia sie czy zostali zakwaterowani. Ostatni moj wyjazd byl z Neckermanem
      tez do jednego z krajow arabskich, ale rezydentka w recepcji byla jeszcze dlugo
      po tym jak juz cala wycieczka zostala zakwaterowana ( nosilam do sejfu przy
      recepcji paszporty, wiec widzialam ja osobiscie).W tym roku do Egiptu wybralam
      Triade pomimo wielu nieprzychylnych opinii. Moi znajomi trzykrotnie korzystali
      juz z uslug TRiady i sa zadowoleni.
      Jak zareagowala policja egipska na to zdarzenie? Przeciez to byla ewidentna
      napasc na wasza wolnosc. Dla mnie klasyczne porwanie. Bardzo dobrze, że
      opisujesz to zdarzenie, gdyz da to wiele do myslenia osobom rozkochanym w
      egzotycznych Egipcjanach. I bedzie przestroga dla nas, ktorzy tam jada. Uwazam,
      ze uprzejmosc Arabow jest wylacznie powierzchowna, obliczona na okreslony
      skutek.A kiedy, pod oslona ciemnosci czuja sie bezkarni, pokazuja swoje
      prawdziwe oblicze.
      Oburzona jestem, tym co napisalas o zonie wlaścicielki Eximu. Może dla niej to
      chleb codzienny, takie zachowania tubylcow. Dlaczego wlaściciele biur podrózy
      uwazaja nas turystów za bezmyslnych bezmózgowców? Przecież to typowe wmawianie,
      że czarne jest biale. Masz rację, że wnosisz sprawę do sądu.
      Pozdrawiam i zycze wytrwalosci.
      • Gość: Kasia Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.03.04, 21:14
        W zeszłym roku byłam z Triadą w El Gounie, byłam zadowolona z obsługi z ich
        strony, a le dopewnego momentu, tzn. z hotelu wyjeżdżałysmy na lotnisku tylko
        we dwie (ja i siostra), autokar pusty, godzina 23, w srodku dwóch miejscowych,
        rezydenta brak. Byłam w szoku przez 20 minut, wiec wyobrażam sobie co Wy
        musiałyscie przeżyć. Kiedy zapytalismy sie rezydenta czemu po nas nie
        przyjechał, to tylko sie usmiechnął i zero odpowiedzi.Odpusciłysmy sobie
        awanturę, boszkoda zdrowia. Rezydent nazywał sie Krzysztof. Niezłego miałam
        pietra jadąc o 23 przez pustynie z dwoma egipskimi facetami. nawet obsługa
        hotelu Sheraton była zaskoczona, że rezydent po nas nie przyjechał.
        • agnieszka_44 Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM 20.03.04, 23:35
          Doskonale, że napisalaś o rezydencie Triady. Myślę, że my klienci biur podróży
          za malo dbamy o swoj komfort. Placimy bardzo duże pieniądze, nie egzekwując
          tego, co nam sie slusznie należy. Ciekawe, czy prezes Triady wie jak jego
          pracownicy lekceważą tych, z których żyją?
          • Gość: zdziwiona Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM IP: 62.139.254.* 28.03.04, 15:34
            a mi sie wydaje ze nie jezdzilismy z firmami innych narodowosci, by zobaczyc,
            ze ich obsluga nie odbiega od polskiej..tylko..
            naprawde oni mowia innymi - niz swoj wlasny - jezykami.
            widzialam na wlasne oczy jak babka zamawiala budzenie do pokoju podnoszac glos
            na recepcje..bo nie rozumiala.. po jakiemu... po polsku oczywiscie.

            slyszalam o rezydentce bardzo znanego i powazanego biura, ktora od klienta
            dostala na dzien dobry PIESCIA W NOS bo mu sie nie podobal przydzielony
            wieczorem pokoj..
            o czym my mowimy..
            Pozdrowienia dla rezydentow i fajnych turystow :)
        • Gość: zdziwiona Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM IP: 62.139.254.* 28.03.04, 15:30
          czemu my Polacy - traktujemy rezydentow jak nianki?
          i jezdzimy do krajow ktorych sie boimy?
      • Gość: Jola Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM IP: *.direcpceu.com 21.03.04, 19:06
        Czesc,
        Jak milo wreszcie uslyszec, ze ktos mi wierzy. Odpowiadajac na pytanie o
        policje: wezwalam policje do hotelu, niestety pan policjant nie mowil po
        angielsku. Przyjechal w towarzystwie przedstawiciela operatora turystycznego
        Travel Ways, ktory mial sluzyc za tlumacza. Podsunieto mi jakis raport napisany
        po arabsku do podpisania. Nie podpisalam.
        Przedstawiciel Travel Ways zaoferowal, ze przeniesie mnie do innego hotelu.
        Odmowilam. Wtedy juz nie mialabym zadnej szansy dociec co sie tu stalo.
        Jola
        • Gość: Pysia Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 21.03.04, 19:58
          Jednak jestes naiwna lub chcesz zaszkodzic ktoremus tour operatorowi. Moze
          chodzi o odzyskanie pieniedzy z wycieczki?? Tak czasem tez ludzie postepuja; bo
          ta noc o 4.30 to watpliwa
          • Gość: agnieszka Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM IP: 62.139.254.* 28.03.04, 15:38
            ja stawiam na kase...
        • Gość: agata Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM IP: 62.139.254.* 28.03.04, 15:37
          a nie bala sie Pani, ze w tym hotelu, ktos Pania skrzywdzi ponownie.. nie chyba
          to "dochodzenie swoich praw" wzielo gore nad strachem.
          a w Polsce raport bylby po jakiemu? a w Londynie.. po polsku?
      • Gość: agnieszka-45 HORROR HILTON LONG BEACH EXIM IP: 62.139.254.* 28.03.04, 15:27
        Droga Pani..
        czemu nie jezdzi Pani z biurami, ktorych wlascicielami sa osoby z krajow
        arabskich.. to ja Pani moge szybciutko wyjasnic.. to sie "po naszemu" rasizm
        nazywa. I w tym sie nie zgadzamy.
        Ale moze Pani bedzie w stanie wyjasnic mi, czemu jezdzi Pani do krajow tych
        osob, co to nie ma Pani tak do nich zupelnie zaufania. Cos jednak ciagnie
        prawda? I w tym juz sie zupelnie zgadzamy.
        Biuro Exim jest tu tak popularne bo ma duzo turystow, po prostu.

        A Triada to tez wspaniale biuro, a wybor zawsze jako Klientowi przysluguje Pani
        calkowity. Nikt nie "napadnie na Pani wolnosc" w Polsce... w tym wymiarze
        bynamniej.
        Policja byla... jak wspomnial ktorys z rezydentow, ale Pani odmowila podpisania
        zeznania.
        Tak, a Arabowie sa absolutnie zli i falszywi i bee... i tylko... co Pani robi
        nastronie Egiptu z takimi powierzchownymi pogladami.Byla Pani juz w kilku
        krajach arabskich - czemu? tak ogromnie Pani ten falsz przypadl do gustu.

        CI LUDZIE MAJA TRZY RAZY WIECEJ POGODY DUCHA I SERDECZNOSCI NIZ MY NA POLSKICH
        ULICACH DLA SIEBIE NAWZAJEM.
        pozdrawiam i zycze wytrwalosci w POZNAWANIU /nie tylko jezdzeniu do../ krajow
        arabskich.
    • Gość: Kasia Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.03.04, 21:04
      Moi znajomi byli w zeszłym roku w tym hotelu z dwójką dzieci (kiedy był to
      jeszcze zwykły Lon Beach, a nie Hilton Long Beach, byli z Big Blue) i
      opowiadali mi, że przy basenie jeden z kelnerów zaczął sie onanizować przy ich
      córce - 10 lat. Inni goście opowiadali, że ginęły im pieniądze z pokoju.
      Jak widac trzeba ten hotel omijać szerokim łukiem.Powodzenia.
      • Gość: gosc Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM IP: 62.139.254.* 28.03.04, 15:41
        co robil ten gosc przy tym dziecku??? i co ginelo z pokoju?
        ludzie... po 1 przystopujcie troche z ta wyobraznia..Egipcjanie kochaja
        dzieci..i jest to jak najbardziej zdrowa milosc.
        a pieniadze to drodzy Panstwo do SEJFU.. do sejfu, w kazdym kraju w kazdym
        hotelu.a propos .. nie wierze zeby ginely. ale i tak.. pieniadze i paszporty do
        sejfow prosimy.
    • Gość: Kasia Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.03.04, 21:08
      dodam, że o eximie duzo mozna pisać, uważam ponadto, że jest to ich wina. Ja
      byłam z nimi 6 lat temu (chyba pierwszy rok ich działąlnosci w Polsce),
      pierwszy i ostatni. Bylismy na objazdówce i sterczelismy w Asuanie pół dnia pod
      komenda policji, ponieważ nasz rezydent nie miał pieniedzy na konwój, a turysci
      nie chcieli mu ich wiecej pożyczać. Ponadto wtedy był taki zwyczaj, że rezydent
      zbierał paszporty i dwa z nich zgubił. Jak widać obsługa z ich strony nadal
      pozostawia wiele do zyczenia.
      • Gość: z Asuanu Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM IP: 62.139.254.* 28.03.04, 15:44
        jestem wlasnie w Asuanie.. konwoje sa bezplatne - organizowane przez
        Ministerstwo Turystyki, od momentu ich wprowadzenia.
        • Gość: Kasia Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM IP: *.aster.pl / *.acn.pl 28.03.04, 22:04
          Niestety tak kiedys nie było. Zresztą tak twierdził rezydent. Zauważ, że było
          to rok po zamachu w Kairze i wszyscy strasznie się bali.pamiętam jak jechalismy
          w konwoju. Kilka autokarów i wojsko albo policja (tego nie wiem), ale widac ich
          było na drodze.
          Rezydent eximu twierdził, że nie ma pieniędzy na ten konwój. Potem okazało się,
          że już pozyczał od turystów z naszego autokaru pieniądze na coś. Zakończyło się
          to tak, że pod komendę policji po kilku godzinach przyjechał jakiś generał.
          nasz rezydent był zachwycony i cieszył się, że pierwszy raz w życiu bedzie
          widział egipskiego generała. Awantura była straszna. Ludzie się potwornie
          denerwowali. Nie moglismy sie nigdzie dodzwonić, ani do Polski, ani do
          konsulatu, a ni doambasady, ani do biura. Jakby były nagle poblokowane
          wszystkie telefony.dzieci płakały głodne w autokarze. jedna dziewczyna ze
          straszną biegunką. Wiem, że udało się dla niej załatwić samolot z Asuanu do
          polski. Chyba sama za niego płaciła. Generał zadecydował, że wracamy na noc na
          statek. O tym jak wyglądała ubikacja na komisariacie w Asuanie nawet nie
          wspomnę. Exim nie uznał reklamacji.
    • corrina_f1 Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM 20.03.04, 23:46
      Jolu, to straszne, co napisałaś !
      Rozumiem, że nadal jesteście w Egipcie ? Jak Was traktują w hotelu ?
      CO SIĘ STAŁO Z BAGARZEM? Jak go odzyskałyście ?
      O rany, kładę się spać i jak sobie pomyślę..

      Ściskam, powodzenia !
      Kasia
      • Gość: Jola Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM IP: *.direcpceu.com 21.03.04, 19:11
        Czesc,
        Bagaz odzyskalysmy, zostal przywieziony do hotelu - przez tego samego kierowce.
        Ten drugi Egipcjanin juz zostal zwolniony z pracy. Zarzad hotelu przyznal, ze
        pan ten postapil niewlasciwie. Konkretnych wyjasnien nie bylo. Dlatego
        ciagniemy ta sprawe na wyzszym szczeblu.
        Sprawe probowano wyciszyc za wszelka cene.
        Jest mozliwe, ze cos podobnego nie zdarzylo sie po raz pierwszy. Pisze na
        przestroge. Bede relacjonowac ciag dalszy po powrocie. Wracam w srode do Polski
        a w niedziele do Londynu gdzie spotkam sie z zarzadem Hiltona.
        Pozdrawiam,

        Jola
      • Gość: kasia do Corriny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.04, 10:18
        Droga Corrino, po pierwsze we wczesniejszym poscie, zostalo wyjasnione, ze
        bagaz zostal przywieziony do hotelu, a poza tym, radze rowniez siegnac czasem
        po slownik ortograficzny :P
        • Gość: Gosc Re: do Kasi IP: *.inetia.pl 29.03.04, 14:45
          Drogie dziecko radze zaopatrzec sie w okulaty skoro nie widzisz roznic w datach postow.
          Post Corriny:
          ? Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM - corrina_f1 20.03.2004 23:46

          Post Joli:
          Data: 21.03.2004 19:03
          + odpowiedz na list
          Bagaz zostal przywieziony do hotelu. Jak juz pisalam kierowca caly czas jechal
          za nami.

          Czyli na następny dzień po poście Corriny ;P
        • corrina_f1 Re: do Corriny 29.03.04, 16:02
          Droga Kasiu

          W którym wcześniejszym poście? Gdybyś zauważyła, mój post został napisany tego
          samego wieczora, kiedy roztrzęsiona Jola opisała swoją historię. Spójrz na
          datę - 20.03.2004. Był to jej pierwszy i jedyny przez kilka następnych dni
          post, a w tym pierwszym z pewnością nie została wyjasniona kwestia bagażu.

          "Pani Magda odjechala a my
          musialysmy poczekac na bagazowego w poblizu recepcji. Po okolio 15 minutach z
          zewnatrz wszedl do hotelu Egipcjanin i poprosil, zeby isc za nim. Wyprowadzil
          nas na zewnatrz a nasz bagaz byl juz w samochodzie osobowym, prywatnym bez
          zadnych napisow hotelowych i rowniez nie byla to taksowka. W samochodzie byl
          juz kierowca. "
          Dziękuję za troskę o moją ortografię, po 13 godzinach pracy, tuż przed północą
          na takie detale nie zwraca się czasem uwagi...
          Heh, chciałabym mieć takie problemy...

          pzdr
          Kasia
    • lilypons Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM 21.03.04, 07:15
      Po przeczytaniu tego, co napisałaś mam parę pytań do Ciebie.
      Po pierwsze, czy została o tym zajściu powiadomiona ambasada RP w Egipcie? Nic
      na ten temat nie piszesz.
      Po drugie nie bardzo rozumiem, co m rezydentka do tego. Sama piszesz, że
      przywiozła Was do hotelu. Czy uważasz, że miała zaprowadzić Was do pokoju i
      dopilnować, żebyście poszły spać?
      Po trzecie parę rzeczy w Twoim opisie mi się nie zgadza. Piszesz, że panowały
      tam kompletne ciemności, więc jak mogłaś cokolwiek widzieć? A widziałaś i
      jakieś budynki w stanie surowym i jakiegoś Egipcjanina. Coś mi się wierzyć nie
      chce, tym bardziej ,że po założeniu wątku nie odezwałaś się do tej pory, choćby
      po to aby odpowiedzieć innym na ich pytania.
      A, no i co z tym Waszym bagażem. Siedzicie tam od środy w jednych ciuchach?
      Oddali Wam go czy ukradli? Do tej pory nigdy nie słyszałam, żeby Egipcjanie
      okradali turystów w hotelach.
      • Gość: Kasia Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM IP: *.aster.pl / *.acn.pl 21.03.04, 12:29
        Ty masz chyba niezdrowo pod sufitem człowieku, odczep sie od niej i nie
        komentuj, bo jak Ja Cie skomentuję, to Ci tak pójdzie w buty, że zobaczysz.
        • lilypons Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM 21.03.04, 13:50
          Droga Kasiu,
          nie wiem, czy mam zdrowo czy niezdrowo pod sufitem, ale Ty chyba jeszcze się
          nie wyspałaś i dlatego jesteś taka agresywna. Nie bardzo wiem, co chciałabyś
          skomentować. Ale proszę, forum jak sama nazwa wskazuje, jest dla każdego, więc
          się nie krępuj i powiedz bez ogródek, co o mnie myślisz.
          A tak na marginesie, to chodziło Ci pewnie o to, że po twoim komentarzu
          pójdzie mi w pięty a nie w buty.
          Pozdrawiam
          • Gość: Aga pozdrowienia dla lilypons IP: 62.139.254.* 28.03.04, 15:48
        • Gość: Aga do Kasi co straszy IP: 62.139.254.* 28.03.04, 15:47
          oj.. Kasiu ..nie strasz
      • Gość: Trine Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 21.03.04, 18:32
        A wyobraź sobie z całym szacunkiem, że w Egipcie kradną tak samo jak wszędzie,
        kilka lat temu ukradziono znajomej telefon z pokoju.

        A co do rezydenta, no PSIM jego obowiązkiem jest dopilnować, aż wszyscy dostaną
        klucze i obejrzą pokoj, chocby po to żeby pomóc przy ewentualnych reklamacjach.
        Tylko, że rezydentom się we łbach przewracało, nie dość, że są tam nielegalnie
        i jak wyjdzie minimalny problem to zwyczajnie się boją i wyłączają komórki,
        często po angielsku mówią tak, że aż żal albo tak, że aż śmiesznie.
        Szczytem idiotki już była ta podczas słynnej tragedi, która nie umiała podać na
        któr4ej trasie z Kairu się znajdują...potem gazety wypisywały jaki to złe
        Egipskie pogotowie i jacy źli muzułmanie, o idiotce nikt nie wspomniał.

        • Gość: Marcin Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.04, 18:46
          Na szczęście są takie "genialne" osoby jak ty które wiedzą wszystko, wszędzie
          były i są inteligentniejsze od "motłochu" i są "światowcami" co im nie
          imponuje "krynica" i schabowy. Właśnie z powodu takich jak ty ZAWSZE wybieram
          hotele gdzie jest mało naszych rodaków, nie lubie sobie psuć humoru patrząc na
          wykrzywione mordy wiecznie niezadowolonych "lepszych" złamasów.
          • Gość: Kasia Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM IP: *.aster.pl / *.acn.pl 21.03.04, 19:04
            wiesz co, chciałabym Cie spotkac w hotelu, ciekawe co Ty robisz jak jedzenie
            nie takie jak potrzeba i karaluch w łazience, a tu hotel 5 gwiazdek i
            zapłaciłeś 3000 złotych odosoby. juzsobie wyobrażam te dymy w recepcji i darcie
            sie, że wycieczki za drogie.
            • lilypons Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM 21.03.04, 20:05
              Nie ma sprawy. Zapraszam.Hurghada,hotel Intercontinental 17-24 czerwca. Może
              tam na miejscu lepiej się dogadamy niż na tym forum?
              Pozdrawiam
              • Gość: Kasia Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.03.04, 20:19
                ja już do hurgady nie jeżdżę. Sto razy wole El Gounę-jest cudowna, byłam 2
                razy, a teraz Synaj (tu jeszcze nie byłam).
                • Gość: gosc do kasi IP: 62.139.254.* 28.03.04, 15:58
                  oh! jedziesz do tego wstretnego Egiptu, co to kradna..i "niemal gwalca"?
                  i gdzie tylko rezydenci mowia "lamanym" angielskim?
                  wspolczuje .
                  hi hi.
                  ja tam lubie i Egipt i rezydentow, a jestem juz trzeci tydzien. pozdrawiam z
                  hurgady..
                  • Gość: Kasia Re: do gościa IP: *.aster.pl / *.acn.pl 28.03.04, 21:57
                    ja lecę na początku kwietnia i już się cieszę
            • Gość: Marcin Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.04, 21:40
              Jak ktoś jest na tyle bystry że potrafi posługiwać się komputerem to raczej nie
              jest aż taki głupi żeby kupować wycieczki u rezydentów. Proszę, zrób zdjęcie
              tego karalucha w pięciogwiazdkowym hotelu...
          • Gość: wielbicielka pozdrowienia dla Marcina IP: 62.139.254.* 28.03.04, 15:54
        • Gość: Voy Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM IP: *.polkos.com.pl 21.03.04, 19:25
          Buahahahaha!
          Buahahahahahahahahahaha!
          Hahahahaha, dobre, dzieki za rozrywke!

          Rezydentka ktora nie wiedziala na jakiej trasie jest hehehehe!
          Spojrz na mape, zanim zaczniesz wierzyc TV. Tam jest JEDNA trasa. Jak
          zauwazysz, na mapie ten teren pokryty jest drobnymi kropeczkami. To jest
          sygnaturka PUSTYNI (zwirowej i kamienistej w tym przypadku). Po drodze nic nie
          ma.

          PSIM obowiazkiem rezydenta jest wiele rzeczy. Jesli myslisz ze czekanie az
          wszyscy dojda do pokoju, sprawdza czy maja papier toaletowy i mydlo w
          odpowiednim zapachu: mylisz sie. Oczywiscie jak przyjdziesz na dyzur to kazdy
          (normalny) rezydent ci pomoze.... nie wchodzmy w niuanse. Dziewczyna ktora byla
          w feralnym autobusie, z tego co wiem, ranna zatrzymywala na drodze inne
          pojazdy, a tutaj jeszcze takie bzdury ludzie pisza. Beznadzieja.

          Co do glownego tematu watku: serdecznie wspolczuje, nalezalo poinformowac
          ambasade. Co do szefa Eximu (oraz jego zony)... (no comments)
          Szczerze mowiac, nie spotkalem sie z taka sytuacja, mimo roznych sygnalow
          o "roznorakich zaczepkach" ze strony Egipcjan. Mysle ze wiecej osiagnie sie
          przez Londyn: Egipt to taki dziwny kraj, gdzie kazdy wszystko wie, a
          zalatwienie rzeczy ktora z zalozenia jest darmowa kosztuje niekiedy kilka
          stowek i wieki cierpliwosci.

          W onanizowanie sie przy dzieciach, absolutnie nie wierze. To jest kraj arabski,
          nie zapominajmy o tym powtarzajac takie rzeczy.

          Pozdrawiam wszystkim "lekko traktujacych" wiekszosc rzeczy.
          • Gość: cs Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM IP: *.k241.webspeed.dk 21.03.04, 19:31
            No tak, onanizowanie sie uwazane jest przez Islam jako grzech nieczystosci.
            • Gość: Kasia Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.03.04, 20:23
              ja tam nie wiem czy to grzech czy nie w Egipcie, ale wierzę znajomym, którzy
              byli już tam kilka razy. Ponieważ skarga w recepcji Long Beach nic nie dała, bo
              własnie nikt im w to nie uwierzył, to skopali sami mu d...ko i tyle, wiecej
              tego nie zrobił.
              Natomiast będąc w Turcji na własne oczy widziałam jak to robili Turcy widząc
              dziewczyne w toplesie, która sie opalała przy bungalowie na trawce. Przecież to
              tylko faceci i religia nic nie pomoże na tzw. potrzebę (a oni maja szczególnie
              duże z tego co widać jak zaczepiają blondynki).
              • Gość: mala 26 do Kasi IP: 62.139.254.* 28.03.04, 16:08
                jak sie madra w arabskim kraju topless opala, to sie nie dziwie. troche
                znajomosci i szacunku dla innej kultury.
                ja ostatnio widuje takie z polowa d... na wierzchu..i sama mam ochote je skopac.
                wygladaja jak bezplatne ***. i tez tak je beda miejscowi traktowac. nie dziwi
                nic.
            • Gość: zagadka do cs IP: 62.139.254.* 28.03.04, 16:05
              nie chodzi tylko o sam akt, ale o to ze bylo w okolicy dziecko.. a ja tutaj
              mocno sie chroni i nie ma mowy. cos Ty w zyciu nie uwierze..
          • Gość: Trine Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 21.03.04, 19:46
            Wyobraż sobie że byłam wtedy w Egipcie w Hotelu Roma, gorszych idiotów jak Ci
            rezydencji nie widziałam.

            A Tobie polecam lepszą znajomość Egiptu :)

            Trasy z Kairu są dwie.
            A Rezydent jest dla turystów nie odwrotnie i nie po to żeby sprzedawać
            wycieczki.
            • Gość: Voy Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM IP: *.polkos.com.pl 21.03.04, 19:54
              Powiedz mi o tym cos wiecej, przelechalem ta trase ponad sto razy (wedlug moich
              szacunkow). Chyba ze jechalas wzdluz nilu. Gratuluje pomyslowosci.
              Jedyna mozliwosc "wariantu" trasy istnieje jeszcze w kairze: rozne trasy, choc
              wiekszosc busow turystycznych startuje z Khan-el-Khalili.

              Jak juz zapewne wiesz (choc nie jestem pewien patrzac na wypowiedz) rezydent
              jest pracownikiem biura a nie hotelu.

              Przykro mi, ze w swoim zaslepieniu swoja wlasna perfekcyjna wiedza po jakims-
              tam tygodniowym czy nawet trzetygodniowym pobycie masz tupet zarzucac brak
              znajomosci kraju komus kto tam mieszkal 2 lata. I uwielbia ten kraj, jego
              historie, starozytna kulture, wladcow, zabytki i muzea.

              Nie chce byc nieuprzejmy, ale to wlasnie dzieki takim awanturnikom, cala grupa
              cierpi. Rezydenci nauczyli sie juz nie reagowac na chamskie reakcje niektorych
              Gosci. Taka praca. szkoda, ze to (niestety) nasza polska specjalnosc. Jako
              Polak pracujacy z roznymi nacjami musze to stwierdzic z WIELKA PRZYKROSCIA. A
              ludzie, ktorzy niejednokrotnie zaplacili kupe kasy (albo i stosunkowo niewiele,
              ale za to zbierabne caly rok) musza taka osobe znosic w autobusacj,
              restauracjach i hallach hotelowych.

              Dlatego ja wyjezdzam zawsze bez biura.
              • ra.kr Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM 21.03.04, 21:01
                Kolego i tu sie mylisz bo można pojechac albo przez Suez albo go minąc. Więc
                masz już dwie możliwości.
                Pozdrawiam
                Radek
                P.S.
                Ja ta trase przejechalem napewno ok 1000 razy z uwagi na wykonywaną prace więc
                wiem o czym mówię.
                • Gość: becia do ra.kr IP: 62.139.254.* 28.03.04, 16:15
                  zgadza sie RAdeczku.. ale i tak to Min.Turystyki ustala trasy, wiec wiedzieli
                  pewnie.. na jakiej trasie szukac autokaru..
          • Gość: Trine Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 21.03.04, 19:47
            www.arabia.pl/article.php?id=9453
            Polecam lekturę dot m.in. rezydentów puszczajbąków
            • Gość: corrina_f1 Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM IP: *.aster.pl / *.acn.pl 21.03.04, 19:58
              Podawałam niedawno ten link.

              Wiesz co, kiedy czytam podobne wypowiedzi, to aż się boję wracać do tego
              zawodu, a właściwie dopiero zacząć go na dobre po dłuższej przerwie. Wiedząc z
              założenia, co o rezydentach myslą turyści i jak ich traktują zanim ich jeszcze
              poznają, w zasadzie powinnam się mocno zastanowić...
              W końcu to nie rezydenci wchodząc do hotelu robią awanturę, że w recepcji nikt
              nie mówi po polsku,albo że w 3* hotelu czasem nie działa klima, to nie
              rezydenci rzygaja od nadmiaru alkoholu na hotelowym korytarzu wiedząc, że i
              tak "czarnuch posprząta", a potem powie się że to zemsta faraona...
              Był już kiedyś podobny wątek, nawet nie chce mi się dalej wyliczać..
              • derduch Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM 21.03.04, 21:36
                Brawo Corina_f1! Mam dokładnie takie same odczucia. Podejdź do tego w ten
                sposób: Po kilku latach pracy jako rezydentka czy pilotka miejsce w niebie
                (siódmym!) masz zapewnione! :-) To już taka cecha narodowa chyba, im niższą
                cene ktoś zapłacil ten wymagania ma wyższe.
                Pozdrawiam!
                • Gość: aga do dedruch IP: 62.139.254.* 28.03.04, 16:20
                  czasem to nie chodzi o kase w 5* tez sa buraki. chodzi o SPOSOB ROZMOWY, O
                  SPOSOB TRAKTOWANIA CIEBIE JAKO REZYDENTA.. jako kurde czlowieka.W Polsce to na
                  urzedniczke czasem nie mozna podniesc glosu bo nie zalatwi, a tu wychodzi cale
                  chamstwo.. czemu?
            • Gość: rezydent do Trine IP: 62.139.254.* 28.03.04, 16:18
              a pisali cos o klientach - szczegolnie tak nawalonych ze nie pamietaja nazwy
              swojego hotelu i na spotkania _ jesli maja hotel_all inclusive przychodza
              nawaleni jak baki i smierdza wodka ze strach i wstyd.

              i pisali cos tam o takich co rezydentow potrafili pobic, a kobiety wyzywac od
              k... p... itd. pisali. bo jesli tak to OK. niech tylko beda dwie strony opisane
              to w porzasiu.
              a Trine ma po prostu nudna prace i zazdrosci.
          • Gość: rezydent do Voya IP: 62.139.254.* 28.03.04, 16:03
            w wydarzeniu nie uczestniczyla w zadnym jego momencie szefowa, ani szef
            Eximu..co sie komu ubzduralo?
            Alem ogromnie ciekawy, co jeszcze nalezalo zrobic.. konsulat Poski wie. POlicja
            wie, ale kto ten raport ma przepraszam podpisac??? rezydent??
            wycieczka gratis... czy co mialoby stanowic rekompenstate?
            z tego co wiem, to faceci nikogo nie dotkneli - nic. pomysl morderstwa i
            gwaltu jest zupelnie wyssany z palca razem z panika.
            Pozdrowienia
        • Gość: Voy Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM IP: *.polkos.com.pl 21.03.04, 19:32
          No nieeeeeeeeeeee... nie doczytalem calego, ciekawego postu! Juz nadrabiam.
          Mieszkalem w Egipcie dwa lata. Zupelnie legalnie, komorke PRYWATNA wylaczalem,
          jak najbardziej, Nie lubie, gdy ktos do mnie dzwoni w srodku nocy. Nie trzeba
          nawet podawac: recepcja znajdzie sposob, zeby do kogos wydostac Twoj numer. A
          od spraw naglych (wypadki, choroby etc) jest telefon SOS. Jeden na cala
          destynacje.

          Juz widze odpowiedz w stylu "TY S*******U, PI*****ny rezydencie nie zajmuj
          glosu bo sam jestes z tej mafii". Dziekuje. zanim to napiszesz dodam, ze
          pracowalem tak dla firm polskich jak i zachodnich (trzymajacych unijne
          standardy, hahahahaha, co to takiego?) i tam rezydenci traktowani sa jak
          pracownicy najemni a nie woly robocze. Acha, poprosilbym, o sprawdzenie w
          slowniku roznicy pomiedzy nastepujacymi slowami: rezydent (w turystyce),
          przewodnik, pilot. Nagminnie sa mylone.

          Co do jezykow: mowie biegle w dwoch, poza polskim, w trzech nastepnych
          sie "dogaduje". Kompleksow nie mam.
          • Gość: corrina_f1 Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.03.04, 19:50
            Voy, bez nerwów. Wiadomo, że rezydenci traktowani są jak "chłpcy do bicia" nie
            od dziś. A prawda jest taka, że to mimo wszystko (!) też ludzie. Popełniają
            wiele błędów, bywają niekompenentni, nie znają języków i wielu innych spraw.
            Niestety umówmy się, że jest spora grupa rezydentów, która dostała się do
            zawodu przypadkowo, lub zupełnie nieprzypadkowo, poprzez odpowiednie znajomości.
            Ale jest też inna grupa - ludzi z prawdziwego powołania, pełnych zapału,
            widzy,itd. O nich nie powinno się zapominać. Często bywa też tak, że właśnie
            osobom z tej drugiej grupy brakuje jednej, jedynej rzeczy - nie znają
            odpowiednich kontaktów. Cóż, nie ukrywam, że tak było (i niestety wciąż jest) w
            moim przypadku...

            Roześmiałam się trochę, kiedy przeczytałam wyżej o "idiotce rezydentce", która
            nie potrafiła podać lokalizacji autokaru. Ja pi....lę !Ludzie, chciałabym
            zobaczyć, jak wyglądacie po takim wypadku, jak myślicie, kojarzycie,
            zachowujecie się. Nawet jakbym tylko stała obok i widziała taki wypadek przez
            okno, zaniemówiłabym z całą pewnością i kto wie, jak jeszcze zachowała się pod
            wpływem szoku. Wiem, co mówię, bo widziałam kiedyś z bliska wypadek. Więc czego
            wymagać od tej pilotki???

            A definicje o których piszesz Voy, znajdują się w Ustawie o usługach
            turystycznych.

            7a) 5) przewodnik turystyczny - osoba zawodowo oprowadzająca grupy wycieczkowe
            po wybranych obszarach, miejscowościach i obiektach oraz udzielającą o nich
            informacji,

            7b) 5) pilot wycieczek - osoba towarzysząca, w imieniu organizatora turystyki,
            uczestnikom imprezy turystycznej, sprawującą opiekę nad nimi i czuwającą nad
            sposobem wykonania na ich rzecz usług,

            Dlaczego ustawa nie określa pojęcia rezydenta?

            www.lkp.org.pl/prawo_html/ustawa_turystyka_jednolita.htm
            • ra.kr Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM 21.03.04, 21:28
              Corrina rezydent = pilot
              • Gość: corrina_f1 Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM IP: *.aster.pl / *.acn.pl 21.03.04, 22:07
                Generalnie zgadza się.
                Aż zajrzałam do mojej biblioteki z czasów studiów i w Organizacji turystyki
                (Borne, Doliński) rezydent to:
                pilot-rezydent : pracownik biura podrózy, który przebywa w określonym ośrodku
                turystycznym za granicą i stanowi punkt kontatowy pomiędzy biurem , jego
                klientami a oferentami usług i urządzeń w danym ośrodku. Zajmuje się także
                sprawami organizacyjnymi i opiekuje się turystami.

                Oczywiście to ogromny skrót i bardzo ksiązkowa definicja. Pewnie Voy i ra.kr
                mogliby całą książkę napisać o tym, jak to jest w praktyce ;)
                • ra.kr Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM 21.03.04, 22:09
                  Dokladnie ale zostaw to ok. Bo zaczne pisac jak to z drogiej srony wyglada ;)
          • Gość: Kasia Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.03.04, 20:30
            A w Tunezji rezydentka kasia nie pojechała z lotniska do hotelu z turystami
            eximu, poniewaz stwierdziła, że jest niewyspana i sami sobie
            poradzimy.Wyglądała jakby całą nboc balowała. Widziałam ja przez 2 tygodnie 3
            razy w hotelu, dziwne że w dalszym ciągu była "zmęczona". Z tego co wiem, to
            już nie pracuje. Tacy są rezydenci. No, ale przecież turysta, który nie zna
            jezyka, a obsługa recepcji ma go w nosie sam sobie poradzi, nieprawdaż? W koncu
            od czego jest kartka, ołówek i rysowanie.
            Moi drodzy w Polsce bardzo mało ludzi zna jezyki obce, a wyjeżdża na urlop
            sporo. Czy wolno wyjeżdżać tylko tym co znaja języki? Rezydent moim zdaniem
            powinien być przynajmniej co drugi dzień w hotelu i zapyatac sie czy wszystko
            jest ok (tych co przyjda na spotkanie).
            • Gość: corrina_f1 Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM IP: *.aster.pl / *.acn.pl 21.03.04, 20:55
              Kasiu, zgadzam się z Tobą w większości.
              Mimo wszystko wiadomo - każdy medal ma dwie strony.

              pozdrawiam
              również Kasia

              PS W Tunezji to nie bylam ja ;)
        • Gość: Dorota Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 21.03.04, 20:20
          Rezydenci z lotniska rozwoza gosci do kilku lub kilkunastu hoteli, gdyby
          chcieli czekac, az kazdy obejrzy swoj pokoj to ci ostatni, spedzili , by ze 12
          godzin w autokarze; hihihi; to jakies wypaczone stanowisko!
        • Gość: PIES do kupienia do Trine IP: 62.139.254.* 28.03.04, 15:52
          a co kupil/a mnie Pan/i, Pan/i Trine. Moim obowiazkiem jest praca...i tyle. A
          psa..to w zoologicznym prosze poszukac.
          zero kultury. i z takimi klientami przyszlo nam pracowac - jak Pan/i Tirne.
        • Gość: inna IDIOTKA DO trine IP: 62.139.254.* 28.03.04, 15:53
          idiotka?
          super a Pan/i to kto?
          chyba nikt zbyt madry, jak mniemam.
    • Gość: cs szokujace IP: *.k241.webspeed.dk 21.03.04, 12:55
      ale jak to mozliwe, ze mam po zawale zdolala uciec przed samochodem ?
      To nie Hollywood.
      • Gość: GOSC 2 dzieki za ZDROWY ROZSADEK.. IP: 62.139.254.* 25.03.04, 20:29
    • Gość: Dorota Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 21.03.04, 12:57
      Wydaje mi sie, ze niesluszna opinie wydajesz pracownikom eximu. Caly ten
      incydent mogl sie przytrafic tak samo, gdy bys jechala z innego biura (o ile
      wiem exim nie ma wylacznosci na ten hotel). Rezydentka poinformowana o tym nie
      mogla zajac innego stanowiska, poniewaz nie byla swiadkiem incydentu. Mogla
      jedynie ustosunkowac sie do relacji. Z eximem bylam trzykrotnie w Egipcie i
      kazdy wyjazd wspominam wyjatkowo sympatycznie. Znajac egipcjan i ich kulture
      jakos mi sie w glowie nie miesci to wydarzenie. Kradzieze w Egipcie? Za
      kradziez 50 LE mozna otrzymac nawet 10 lat wiezienia. Nie chcialabys nawet
      zobaczyc ichszego wiezienia. Ich religia i kultura nie sa nastawione na
      czerpanie korzysci w ten wlasnie sposob. Jest to jedno z bezpieczniejszych
      panstw pod tym wzgledem. Pozdrawiam
      A jeszcze jedno rezydent to nie nianka; nie ma obowiazku byc przy kwaterunku,
      czy na kazde wezwanie. Natomiast na pewno bedzie na ustalonych dyzurach.
      • Gość: Jola Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM IP: *.direcpceu.com 21.03.04, 19:14
        Pani rezydentka nie przyjechala na ustalony dyzur.
        Jola
        • Gość: Dorota Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 21.03.04, 19:55
          To moze sie spontanicznie zdarzyc; rezydenci maja czas dosyc napiety; A kiedy
          bylo spotkanie organizacyjne w hotelu; bo zazwyczaj nastepnego dnia. Moze Was
          nie bylo na spotkaniu org. co tlumaczy rezydenta, ze nie bylo go na dyzurze.
          • Gość: do Doroty naprawde rezydenci wiekszosci firm sa na dyzurach IP: 62.139.254.* 28.03.04, 16:10
            aktem jest ze w sezonie sie czesto spozniaja..bo im czasem jakis gosc po prostu
            nie da wyjsc z hotelu... ale sa...
            wi wiekszosci. a tu sie pisze jakby kurcze pili i bawili sie caly czas. skad to
            przeswiadczenie?
    • patrykkk Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM 21.03.04, 13:52
      Gość portalu: Jola napisał(a):

      Jest
      > oczywiste, ze chciano nas zgwalcic, okrasc a moze tez zabic. <

      Niestety widać, jak cała relacja napisana jest przez emocjame - ale grubo,
      grubo przesadzone. Nic nie jest oczywiste. Gdyby rzeczywiście chcieli zrobić
      to, co niby zamierzali, na pewno by do tego doszło. Nie dałybyście rady uciec.
      Niewątplwie to był żart, z tych najgorszych. Przecież w hotelu byli świadkowie
      etc., myślicie, że potencjalni porywaczen byliby aż tak głupi.
      Poza tym kwestia zostawionych w samochodzie bagaży? Dostałyście je z powrotem?
      Czy jednak rzeczywiście je ukradziono?
    • Gość: Dorota Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 21.03.04, 14:39
      Bardzo zaintrygowało mnie okreslenie:
      . W tym momencie malo nie dostala
      > drugiego zawalu.
      Czy ludzka zdolnosc tak daleko sie posunela, ze mamy wplyw na to czy dostaniemy
      zawalu czy nie; a co znaczy o malo nie dostac? Czy w takim stanie kobieta moze
      biec?? Sadze, ze watek dobry na niewybredny film. Jola natomiast ma bardzo
      wybujala wyobraznie. Jesli to miala byc antyreklama Egiptu, czy tez Eximu to
      marna. Bylam w Egipcie od 18 lutego do 3 marca. Wchodzilam na Gore Mojrzesza 1
      marca. O godzinie 4.30 bylam na szczycie, To nie byla ciemna noc tylko
      szarowka.Skoro dotarly o 4 do hotelu, nastepnie wypelnily karte, po czym
      czekaly okolo 15 min. To byla 4.25 najwczesniej - to nie jest ciemna noc w
      Egipcie; hihihi.
      • Gość: cs oj, kobieta po zawale IP: *.k241.webspeed.dk 21.03.04, 19:17
        >> Uciekalysmy krzyczac ale niestety nie przejezdzaly zadne samochody, nie bylo
        >> tez w polu widzenia zadnych zamieszkalych budynkow ani zadnych innych ludzi.
        >> Caly czas gonil za nami samochod i jeden z Egipcjan gonil nas biegnac
        >> krzyczac, zebysmy wracaly do samochodu.

        Kobieta po zawale, ale musiala pomykac lepiej od Szewinskiej, skoro nie mogli
        jej dogonioc samochodem na pustej szosie.
        Interesujace.
        • Gość: Dorota Re: oj, kobieta po zawale IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 21.03.04, 19:53
          Trenowac ja trzeba i na olimpiade; hihihi
          • Gość: corrina_f1 Re: oj, kobieta po zawale IP: *.aster.pl / *.acn.pl 21.03.04, 20:01
            No fakt, że to trochę zastanawia... Mój Tata po zawale (jakieś 10 lat temu) do
            dziś ledwo chodzi...
            Ale bywają różne zawały ;)
    • Gość: cs A skad Ty w ogole piszesz, Jolu ? IP: *.k241.webspeed.dk 21.03.04, 19:21
      Czy nie pomylily Ci sie kraje ?
      Jestes pewna, ze w tej chwili przebywasz w Egipcie ?
      • sojowa niedowiarki z Eximu i inni rezydenci 21.03.04, 19:56
        darujcie sobie takie teksty i poczekajcie na dalsze info od poszkodowanej. BTW
        jesli nic nie bylo to czemu tamten pracownik zostal zwolniony? i dlaczego
        podsuwano do podpisania oswiadczenie z policji?
        P.S. co do watpiacych w onanizowanie "bo to kraj arabski" - ludzie, przeciez
        wlasnie w takich spolecznosciach najwiecej jest tego typu odchylek (vide
        spolecznosc ksiezy celibatowych - tez nie wierzycie statystykom ze kilka
        procent ksiezy to pedofile?) poza tym podobnie jak w Polsce jest tam wielu
        ktorzy sa niewierzacy badz ich wiara jest powierzchowna. i to tyle w temacie z
        mojej strony...
        • Gość: Dorota Re: niedowiarki z Eximu i inni rezydenci IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 21.03.04, 20:16
          Mam pytanie ; czy znasz ten kraj i religie, bo mam pewne watpliwosci. Poza tym
          tam wszystkich zwalniaja za blahostke nie licza sie z ludzmi (tania sila
          robocza). Nie swiadczy o winie egipcjanina. Dokumenty do podpisu - moze
          napisali, ze wyobraznia kobiet zadzialala, przeciez bagaze sie odnalazly, wiec
          nie ma mowy o porwaniu czy innym incydencie, bo ludzie wiozacy , by znikneli, a
          nie afiszowali sie nastepnego dnia. Prosze , pomysl.
          • sojowa Re: niedowiarki z Eximu i inni rezydenci 21.03.04, 20:44
            1. bylem tu i owdzie i widzialem jak niektorzy arabowie pija alkohol. widzialem
            tez, ze kazdy z nich z checia przelecialby kazda blondynke niezaleznie od tego
            czy jest zonaty, czy nie. i to tyle o religii i obyczajach.
            2. co do dokumentow do podpisu - jakby wszystko bylo wporzo to bylyby raczej w
            wersji angielskiej.
            3. bagaze sie odnalazly bo... sie nie zgubily - przeczytaj jeszcze raz uwaznie
            relacje Joli.
            4. co do "przeciez bagaze sie odnalazly, wiec nie ma mowy o porwaniu czy innym
            incydencie" to logika tego stwierdzenia mnie powala na kolana. mysle, ze jesli
            taki argument przedstawilby jakikolwiek obronca jakiegokolwiek kidnapera w
            Polsce to sedzia albo zapytalby sie czy adwokat sie nacpal, czy tylko schlal.
            5. zyjesz w Polsce wiec wiesz, ze ludzie popelniajacy przestepstwa czesto sa
            przekonani o swojej bezkarnosci jesli raz i drugi im sie udaje i poszkodowani
            (z roznych powodow) nie zglaszaja spraw na policje etc. poza tym, znow mam
            wrazenie, ze chyba czytalismy inne relacje...

            Prosze pomysl: wyjechaly kobiety (nie po raz pierwszy) na wakacje za granice.
            chcialy wypoczac a nie sie uzerac i denerwowac, przezyly delikatnie
            mowiac "niemila przygode". i dlaczego mam nie wierzyc tej relacji? bo jest
            emocjonalna? pozostan niedowiarkiem ale poczekaj na ciag dalszy relacji...
            • Gość: Dorota Re: niedowiarki z Eximu i inni rezydenci IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 21.03.04, 21:07
              Czy naprawde jestes, az tak naiwny, zeby w to wierzyc":
              1.4.30 nie ma ciemnosci tylko szarowka
              2. skoro nie po raz pierwszy byly na wojazu to po co wsiadaly do
              nieoznakowanego auta
              3. Faceci, ktorzy chcieli je dopasc nie dogonili, by ich??; przeciez jedna z
              nich to kobieta w srednim wieku po zawale
              4. Jakby mieli to na mysli (gwalt, morderstwo) to na szybko wywiezli, by je
              dalej, a nie zatrzymywali sie na placu nie opodaal, by one mogly latwo znalezc
              droge; gdzie tu logika?
              Pomysl, a potem klikaj i obstawiaj strone
              5. osoby, ktore maja zamiar porwania nie ujawniaja sie i nie oddaja bagazy; zle
              zrozumiales moja wypowiedź.
              • sojowa Re: niedowiarki z Eximu i inni rezydenci 21.03.04, 21:28
                gadal dziad do obrazu... kobieto: mnie nie obchodzi czy to bylo porwanie, proba
                gwaltu, czy tylko... dowcip. nie obchodzi mnie tez, czy byla juz szarowka, czy
                swiecil ksiezyc, czy byla czarna noc. moja ciotka ma zacme i dla niej kazda noc
                jest nieprzenikniona. nie obchodzi mnie tez czy probowaly kontaktowac sie z
                ambasadorem (jakby probowaly to reakacja ambasady tez interesowalaby mnie).
                wazne dla mnie jest natomiast to, ze:
                1. rezydenta nie bylo przy tym.
                2. kobiety nie zbagatelizowaly sprawy i CHCA PELNYCH WYJASNIEN I UKARANIA
                WINNYCH i beda sie tego domagac takze po powrocie.
                3. nie wiem co arabowie mieli na mysli, nie gdybam na ten temat, ale mam
                nadzieje, ze sie to wyjasni.
                4. "obstawiam strone" o tyle, ze mam wykupiony wylot do Egiptu za kilka tygodni
                i nie chcialbym aby cokolwiek podobnego zaklocilo moj pobyt.
                5. nie zrozumialem zle wypowiedzi, tylko ty duby smalone nabredzilas. skad mam
                wiedziec, kiedy piszesz cos bezmyslnie a kiedy po glebszym namysle?
                6. moja matka wprawdzie nie jest po zawale, ale kilka lat temu tak spieprzala
                przed napastnikiem w ciemnej uliczce w Polsce (z siatka), ze wiem, ile sil w
                nogach maja ludzie w stanie totalnego strachu i paniki. oczywiscie nie
                widzialem jak mama biegla tylko jak wygladala po biegu. ja swojej matce wierze,
                ale ty swojej pewnie bys nie uwierzyla.
                7. Ad. logiki. przedwczoraj czytalem w lokalnej GW ze w moim miescie zrobil
                napad na sklep mlody facet - wparowal zamaskowany do sklepu z pistoletem.
                bodajze 63 letni staruszek - klient, podbiegl do niego i zerwal mu to co
                zakrywalo twarz (staruszek zapytasz niedowierzajac? moze jeszcze po zawale?). i
                co zrobil napastnik? zwial. policja go ujela bo ekspedientka i staruszek
                widzieli jego twarz. czy napastnik kierowal sie logika uciekajac? wg Ciebie
                pewnie nie - bo powinien po zerwaniu zaslony twarzy zlikwidowac swiadkow aby go
                nie rozpoznali...
                Ad.5. przeczytaj kobieto ponownie relacje bo czegos tu wyraznie nie kumasz

                na tym koncze - wybacz, ale dyskusja z Toba do niczego nie prowadzi - poczekaj
                na ciag dalszy wyjasnien jako i ja mam zamiar zrobic.
                • Gość: Dorota Re: niedowiarki z Eximu i inni rezydenci IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 21.03.04, 22:28
                  Nie znasz kraju, ani religii; podejrzewam, ze tam jeszcze niebyles; wiec nie
                  zabieraj zdania o egipcjanach
                  Jestes wyjatkowo nie kumaty!
                  Jesli ktos chce zrozumiec temat to obserwuje caly watek, a nie poszczegolne
                  aspekty
                  Nie porownuj uliczek w Polsce do Egiptu; tylko dupek moze tak zrobic; w
                  najciemniejszej uliczce w Egipcie czuje sie lepiej niz przy deptaku w duzym
                  miescie w nocy!
                  Rezydent nie musi kukac do rana , az one odnajda sie w nowej rzeczywistosci.
                  To Ty spanikowany czlowieku zle wszystko postrzegasz.
                  Egipt to nie Polska; tam nie ma napadow z bronia, mafii sciagajacej haracze itp.
                  Jak masz ochote pisac banialuki to inne forum; moze dla tych odmiennej
                  orientacji?, bo panikujesz jak baba, a niepatrzysz na sprawe realnie.
                • Gość: Alka Re: niedowiarki z Eximu i inni rezydenci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.04, 15:32
                  SOJOWA jesteś chyba zdeterminowaną kobietą ,lepiej byłoby abyś może nie leciała
                  do Egiptu tylko wykup sobie pobyt w Ciechocinku gdzie wypoczniesz, nikt nie
                  bedzie Cię molestował ,porywał.Myślę, ze chyba PANIE zbyt dużo filmów
                  sensacyjnych sie naoglądały i chyba zbyt duże mniemanie mają o sobie.Ta
                  opisana sytuacja to abstrakcja i dobrze napisany scenariusz do filmu akcji pt."
                  KOSZMAR MINIONEGO WIEKU" .
                  Takie dorosłe kobiety a brednie opisuja ... wstyd tylko...
                  Pozdr.
                • lilypons Re: niedowiarki z Eximu i inni rezydenci 24.03.04, 16:18
                  sojowa napisał:

                  > gadal dziad do obrazu... kobieto: mnie nie obchodzi czy to bylo porwanie,
                  proba
                  >
                  > gwaltu, czy tylko... dowcip. nie obchodzi mnie tez, czy byla juz szarowka,
                  czy
                  > swiecil ksiezyc, czy byla czarna noc. moja ciotka ma zacme i dla niej kazda
                  noc
                  >
                  > jest nieprzenikniona. nie obchodzi mnie tez czy probowaly kontaktowac sie z
                  > ambasadorem (jakby probowaly to reakacja ambasady tez interesowalaby mnie).
                  > wazne dla mnie jest natomiast to, ze:
                  > 1. rezydenta nie bylo przy tym.
                  Reasumując - nie obchodzi Cię to,co się wydarzyło tylko fakt,że nie było przy
                  tym rezydenta. Śmiać się czy płakać? A ja byłam ostatnio zakwaterowana w hotelu
                  na trzecim piętrze i musiałam jeździć windą, i rezydenta przy tym też nie
                  było, chociaż się okropnie bałam, bo raz jechał tą windą Murzyn czy inny Arab.
                  W piątek przy śniadaniu nie było tych rogalików co były w czwartek i w środę i
                  nie mogłam poskarżyć się rezydentowi, bo nie odbierał telefonu i cały dzień go
                  nie było w hotelu.
                  P.S. Gdzie jest Jola? Chyba dzisiaj wracają do domu.Oby ich tylko znowu ktoś
                  nie porwał w drodze na lotnisko, bo będzie drugi wątek o tym samym.
            • Gość: Kasia Re: niedowiarki z Eximu i inni rezydenci IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.03.04, 21:10
              Kiedy w wakacje leciałam do Tunezji, to w sklepie na lotnisku pan w kasie był
              mocno zdziwniony, że nie kupuje 10 butelek wódki. Na moje pytanie po co mi tyle
              stwierdził, że przeciez tam sie handluje wódką. Potem na bazarze pytano sie
              mnie czy nie mam alkoholu, zaczepiali wszystkich. Okazuje sie, że nie pija, a
              chlają.
              Drogi turysto, jesli chcesz zarobic, to zabierz do Tunezji 10 butelek wódki,
              jedna warta około 70 euro. Tyle chcieli płacić.
            • ra.kr Re: niedowiarki z Eximu i inni rezydenci 21.03.04, 21:25
              Widze ze nie moge dluze siedziec cicho. Voya kojaze z HRG pracował tam w tym
              samym czasie co i ja. Więc powiem wam jak to w Egipcez policją jest. Po
              pierwsze czy w naszej kochaniej ojczyznie wydaje sie jakiekolwiek oświadczenia
              czy to na policji czy w innych uzedach w jezyku innym niż polski? Odpowiem wam
              odrazu nie a wymagacie tego od Egipcjan. Moze sie najpierw zastanowice a
              dopiero puzniej zaczniecie brednie pisac "Znawcy" tematu ciekaw jestem ilu z
              was było w Egipcie na tyle długo żeby dobrz poznać ten kraj, sorry Voyu to nie
              do ciebie, moze najpierw poznacie kraj jego obyczaje a dopiero puzniej
              zaczniecie sie na foru wymadrzac.
              • sojowa u nas w 3miescie latem do pomocy policji zatrudnia 21.03.04, 21:36
                sie studentow znajacych jezyki. gazety czesto i gesto pisza o okradzionych
                turystach i bezradnosci policji, ale nigdy nie czytalem aby okradzeni czy
                napadnieci skarzyli sie na podsuwanie im oswiadczen w niezrozumialym dla nich
                jezyku. I to tyle co do naszej ojczyzny.
                P.S. oczywiscie nie wiem jak to jest w innych miastach Polski.
                • ra.kr Re: u nas w 3miescie latem do pomocy policji zatr 21.03.04, 21:47
                  Wiem że tak jest w naszym kochanym Trycity ale to chlubny wyjątek od regóły.
              • Gość: Kasia Re: niedowiarki z Eximu i inni rezydenci IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.03.04, 21:51
                A byłeś w Petrze? Mam zamiar pojechac na wycieczkę będąc w Tebie. Mam nadzieje,
                że warto. jesli byłeś to opisz swoje wrażenia, bardzo proszę.
                • ra.kr Re: niedowiarki z Eximu i inni rezydenci 21.03.04, 21:54
                  Bylem w listopadze zeszlego roku dwa razy wczesniej. Zajzyj pod link zdjecia
                  • Gość: Ola Re: niedowiarki z Eximu i inni rezydenci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.04, 21:58
                    Ciekawa propozycją jest niewątpliwie Śladami Wypraw Krzyżowych.Proszę o
                    informację w jakim miesiącu planujesz taki wypad. Ile osób zabierasz oraz
                    sprawa bezpieczeństwa na tych terenach. Pozdrawiam. Ola
                    • ra.kr Re: niedowiarki z Eximu i inni rezydenci 21.03.04, 22:06
                      Olu nie rozmawiam na takie tematy na forum w tym roku niestety odwołałem
                      wyprawe miała wylecieć 21.04 ale nie mam grupy. Co do ilości osób to w wypadku
                      wypraw krzyżowych to 25 osób niestety to wymóg bióra z którym współpracuje
                      jeżeli chcę utrzymać cene taką jaka jest na stronie.
                      • Gość: Ola Re: niedowiarki z Eximu i inni rezydenci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.04, 22:07
                        Ok. Wysłalam wcześniej maila.
        • Gość: turista Re: niedowiarki z Eximu i inni rezydenci IP: 62.135.62.* 22.03.04, 15:45
          nie wiem czemu wy Kobiety nie mozecie zrozumiec ze opalanie sie topless w kraju
          muzulmanskim troche nie przystoi.to jest zupelnie inna kultura od
          naszej "cywilizowanej". ciekawe co by powiedzialy te panie ktore maja pretensje
          o zachowanie egipcjan w stosunku do kobiet opalajacych sie topless,gdyby nagle
          na nasze plaze przyjechalo by duzo np: niemcow i zaczeli by opalac sie nago
          przy waszych dzieciach.pewnie byscie ich przeganialy kijami.jak chcecie sie
          opalac topless zapraszam na plaze w polsce tam poczujecie swobode.albo do
          chalup.w egipcie takie zachowanie niestety jest nie na miejscu.pozdrawiam
          wszystkie plazowiczki
          • Gość: Kasia opalały sie na golasa IP: *.aster.pl / *.acn.pl 22.03.04, 17:37
            Powiem Ci tak. W zeszłym roku w czerwcu bedąc w Sheraton Miramare w El Gounie
            panie z Polski opalały sie zupełnie nago. Raptem patrzymy wycieczka męska z
            miasteczka, zaciekawiło nas to. Co sie okazało, panowie szli ogladac Polki na
            golasa. Wieczorem w karaoke az huczało od plotek. Hihi, niezła jazda była.
            Kelnerzy z barku plazowego podchodzili do nas pytajac sie czy nam to nie
            przeszkadza,sami byli w szoku.
    • Gość: Turysta Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM IP: *.era.pl 23.03.04, 15:32
      Rzeczywiście szokujące jest to co piszesz. Tylko, z całym szacunkiem dla
      Ciebie, obawiam się, że naoglądałaś się po prostu za dużo programów w
      stylu "Detektyw" i po prostu spanikowałaś zanim dowiedziałaś się o co naprawdę
      chodzi. O ile wiem, hotel Hilton jest w chwili obecnej rozbudowany i jeżeli BUS
      hotelowy miał Cię dowieźć do pokoju przy plaży (a tak pewnie było) to musiał
      wyjechać poza teren hotelu i przejechać obok placu budowy bo takowy tam się
      znajduje. Być może gdybyś nie zareagowała tak na żart pana kierowcy (nie od
      dziś znane jest dziwne poczucie humoru arabów zwłaszcza wobec kobiet) to pewnie
      trafiłabyś grzecznie z mamą do swojego pokoiku i spędziłabyś miłe wakacje.
      Prawdopodobnie wszyscy poza Tobą dlatego starali się zbagatelizować sprawę, bo
      wiedzieli jak było naprawdę. Nie twierdzę że kłamiesz, prawdopodobnie tak to
      odczułaś, ale czy nie nazbyt pochopnie ???
      Niestety z ludźmi już tak jest że jak się nakręcą, to potem samo leci, i
      dopisuje się coraz to nowe "dziwne wydarzenia" tak żeby nie wyjść na idiotę...
      Do tego obciąża się z gruntu niewinnych ludzi. Bo cóż mieli zrobić wszyscy
      wobec Twojej paniki i braku możliwości wytłumaczenia czegokolwiek ? Pewnie olać
      w końcu temat, ja przynajmniej też bym tak zrobił...
      Pozdrawiam
      • Gość: Doxy5 Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM IP: *.eimg.pl / 195.205.16.* 23.03.04, 17:03
        Co to za pieprzenie.Jak widze to udzial w dyskusji bierze tu kilka grup
        1} turysci
        a - co byli w egipcie
        b - ci co chca byc {glupiomadrzy}
        2} piloci-rezydenci
        a - normalni
        b - "ci drudzy" co to to mowia "kochamy naszych turystow tylko po co oni
        tu sa ?"
        Nie byloby zadnej sprawy gdyby rezydent-pilot poczekal az wszyscy zostana
        rozlokowani w swoich pokojach - a to jego zasrany obowiazek - kto mowi inaczej
        jest w bledzie.
        Glupota jest twierdzenie ze nikomu sie nie chce czekac w autobusie bo to za
        dlugo trwa. Tydzien temu ladowalam w Sharm i "mialem ostatni piaty hotel i co ?
        i nic . Na nastepnym wyjezdzie to TY bedziesz mial pierwszy chotel i po
        otrzymaniu kluczy {i odjezdzie rez-pil} okaze sie ze pokoj jest do d...
        I co ? jest problem. Nie kazdy jest poliglota jak jeden taki madrala powyzej
        bo nie musi byc i juz. Wiec powtarzam - OBOWIAZKIEM - pilota-rezydenta jest
        dopilnowanie aby goscie zostali rozlokowani w pokojach w/g standartu za jaki
        zaplacili. HALAST
        • Gość: llll Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.04, 17:07
          Racja. I tego się trzeba trzymać!
        • Gość: Dorota Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 23.03.04, 17:43
          Tak, tak nie jeszcze rezydenci pomoga turystom bagaze zaniesc do pokoju (,bo
          skoro chlopcom hotelowym czyt. obsludze sie nie dowierza). A jak czegos bedzie
          brakowalo niech doniosa. Spoko sprawa. Zalozmy, ze taki rezydent w 5 hotelach
          bedzie mial do sprawdzenia 15 pokoi rozlokowanych w roznych miejscach - hihihi.
          Nie ma rezydent takiego obowiazku; po to jest nastepnego dnia organizowane
          spotkanie informacyjne, by wszystkie utrudnienia wyeliminowac. Jezdzilam na
          wiele imprez i ani z Scan Holiday, ani z neckermanna, ani z eximu, ani z gti,
          ani z wezyra nikt nie lata za goscmi do pokoju, by spr. czy wszystko ok. Mysle,
          ze zmyslasz. A zakres obowiazkow nie ty ustalasz.
          • Gość: Doxy Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM IP: *.eimg.pl / 195.205.16.* 23.03.04, 18:09
            Domyslam sie ze twoja odpowiedz ma duzo wspolnego z kolorem twoich wlosow.
            Kto pisze o lataniu pilota po pokojach. Normalny pilot i turysta wie o co chodzi
          • agnieszka_44 DOBRY REZYDENT ZNA SWOJE OBOWIĄZKI 23.03.04, 19:06
            Hihi..
            Rezydent powinien byc przez pewnien czas w recepcji, aby turyści z jego grupy
            mogli zwrócić sie do niego o pomoc, jesli takiej będa potrzebowali przy
            zakwaterowaniu. A jesli rezydent ma kilka hoteli, to jego sprawa jak ma to
            zorganizowac.
            Piszesz nieprawde, przynajmniej w przypadku Neckermana. W moim hotelu, kilka
            lat temu rezydaentka, Neckermana byla do dyspozycji gości. Pisalam o tym wyżej.
            REZYDENT MA SLUZYĆ POMOCĄ A NIE MIGAĆ SIĘ OD PRACY!
            Proponuję, aby obecni na tym watku rezydenci przedstawili się ( chodzi mi o
            biuro, które reprezentują), a my zapytamy się w jego biurze, co nalezy do
            obowiązków rezydenta. Jesli dowiemy się że zupelnie nic, zastanowimy sie
            powaznie, do jakich biur udamy się po bezstresowe wakacje:)
            Pozdrawiam
            • Gość: Doxy Re: DOBRY REZYDENT ZNA SWOJE OBOWIĄZKI IP: *.eimg.pl / 195.205.16.* 24.03.04, 14:31
              No nie zartuj. Przeciez jakby sie przedstawili to dostali by kopa w d...
              Wiec lepiej uzalac sie anonimowo jacy to polscy turysci okropni
              Mysle ze przydalo by sie im troche doswiadczenia z nuworyszami ze wschodu
              -
            • Gość: rezydent DOBRY REZYDENT ZNA SWOJE OBOWIĄZKI IP: 62.139.254.* 25.03.04, 19:47
              Jak gdzie kiedy? REzydent czeka po zakwaterowaniu? O piatej rano? Majac kilka
              hoteli? W przypadku zakwaterowywania kilkunastu pokoi (np. 30-kilku osob) nie
              sposob czekac na nich w hotelu. Nie ma osobnego transportu dla kazdych kilku
              osob zakwaterowanych w hotelach - nikt go nie zapewnia i jest to mysle
              zrozumiale. Mowmy o tym co mozliwe.... jest godzina np. piata rano /a nawet
              jesli nie/ inni goscie chca byc juz w hotelach i maja do tego takie samo prawo
              jak goscie zamieszkujacy hotele znajduace sie blizej lotniska... co to
              znaczy "jego sprawa jak to ma rezydent zorganizowac". jest jeden samolot i np.
              20 hoteli do zakwaterowania... biuro ma zatrudniac 20 (sic!) rezydentow...??
              • Gość: gosciuwa DOBRY REZYDENT.... BRAWO ZA WYOBRAZNIE.. IP: 62.139.254.* 25.03.04, 20:31
                Jak gdzie kiedy? REzydent czeka po zakwaterowaniu? O piatej rano? Majac kilka
                > hoteli? W przypadku zakwaterowywania kilkunastu pokoi (np. 30-kilku osob) nie
                > sposob czekac na nich w hotelu. Nie ma osobnego transportu dla kazdych kilku
                > osob zakwaterowanych w hotelach - nikt go nie zapewnia i jest to mysle
                > zrozumiale. Mowmy o tym co mozliwe.... jest godzina np. piata rano /a nawet
                > jesli nie/ inni goscie chca byc juz w hotelach i maja do tego takie samo
                prawo
                > jak goscie zamieszkujacy hotele znajduace sie blizej lotniska... co to
                > znaczy "jego sprawa jak to ma rezydent zorganizowac". jest jeden samolot i
                np.
                > 20 hoteli do zakwaterowania... biuro ma zatrudniac 20 (sic!) rezydentow...??
              • Gość: gosciuwa DOBRY REZYDENT.... BRAWO ZA WYOBRAZNIE.. IP: 62.139.254.* 25.03.04, 20:32
                Jak gdzie kiedy? REzydent czeka po zakwaterowaniu? O piatej rano? Majac kilka
                hoteli? W przypadku zakwaterowywania kilkunastu pokoi (np. 30-kilku osob) nie
                sposob czekac na nich w hotelu. Nie ma osobnego transportu dla kazdych kilku
                osob zakwaterowanych w hotelach - nikt go nie zapewnia i jest to mysle
                zrozumiale. Mowmy o tym co mozliwe.... jest godzina np. piata rano /a nawet
                jesli nie/ inni goscie chca byc juz w hotelach i maja do tego takie samo
                prawo jak goscie zamieszkujacy hotele znajduace sie blizej lotniska... co to
                znaczy "jego sprawa jak to ma rezydent zorganizowac". jest jeden samolot i
                np.
                20 hoteli do zakwaterowania... biuro ma zatrudniac 20 (sic!) rezydentow...??
                Naprawde.....
        • Gość: Kasia Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.03.04, 17:55
          nie trzeba byc poliglota, żeby wiedzieć, ze po hotel pisze się w języku polskim
          przez "h", a ni 'ch" mój drogi. W reszcie przyznaje Ci rację.
        • Gość: Turysta Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM IP: *.chello.pl 23.03.04, 18:21
          Być może chciałabyś żeby tak było, ale ja osobiście nie wyobrażam sobie żeby
          rezydent jeździł (chodził) z każdym do pokoju etc, choćby z tego powodu, że
          niektóre hotele są naprawdę duże i przy dużej ilości turystów rozwiezienie
          każdego po kolei do pokoju trwałoby nie wiem ile (całą noc, cały dzień ?) !!!
          Poza tym, jeżeli byłaś w jakimkolwiek hotelu to wiesz jaki tam jest "przerób"
          ludzi. I co, z każdym za rączkę ?
          Bzdura!! Poza tym, jeżeli ktoś ma problem ze sobą i nie wie co ma robić za
          granicą, albo nie zna języka itd itp to albo niech wybiera polskie morze, albo
          wynajmie sobie prywatnego przewodnika co mu będzie wszystko załatwiał. I
          NAJWAŻNIEJSZE: ŻADNE BIURO PODRÓŻY W REGULAMINIE NIE PRECYZUJE ŻE REZYDENT MA
          PO PRZYLOCIE ODPROWADZIĆ DO POKOJU!!!!!
          • Gość: Dorota Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 23.03.04, 18:59
            Szkoda naszego czasu; jakies oszolomy buduja bzdurne watki; niech szukaja
            nianiek, a nie narzekaja na wszystko. Pozdrawiam.
          • przemoa Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM 23.03.04, 22:45
            Gość portalu: Turysta napisał(a):

            > Być może chciałabyś żeby tak było, ale ja osobiście nie wyobrażam sobie żeby
            > rezydent jeździł (chodził) z każdym do pokoju etc, choćby z tego powodu, że
            > niektóre hotele są naprawdę duże i przy dużej ilości turystów rozwiezienie
            > każdego po kolei do pokoju trwałoby nie wiem ile (całą noc, cały dzień ?) !!!
            > Poza tym, jeżeli byłaś w jakimkolwiek hotelu to wiesz jaki tam jest "przerób"
            > ludzi. I co, z każdym za rączkę ?
            > Bzdura!! Poza tym, jeżeli ktoś ma problem ze sobą i nie wie co ma robić za
            > granicą, albo nie zna języka itd itp to albo niech wybiera polskie morze, albo
            > wynajmie sobie prywatnego przewodnika co mu będzie wszystko załatwiał. I
            > NAJWAŻNIEJSZE: ŻADNE BIURO PODRÓŻY W REGULAMINIE NIE PRECYZUJE ŻE REZYDENT MA
            > PO PRZYLOCIE ODPROWADZIĆ DO POKOJU!!!!!
            >
            Szanowny turysto aby rowiać niejasności w sprawie obowiązków rezydentów - pilotów pozwalam sobie zamieścić kopię tekstu ze strony Scan Holiday :
            >>Nasi piloci-rezydenci są do dyspozycji gości podczas całego pobytu na wakacjach.<< ( tekst pobrany ze strony :www.scanholiday.com.pl/v3/p/100733.php3) myślę że nie budzi wątpliwości. Jeżeli komukolwiek znane jest odmienne stanowisko któregoś z biur b.proszę o taką informację. Będziemy wszyscy wiedzieć, którego biura się wystrzegać.
            pozdrawiam
            • Gość: mahmud Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM IP: *.aster.pl / *.acn.pl 23.03.04, 23:15
              posluchaj ibn el kell, ja ciebie zatrudnie i keze byc do dyspozycji caly dzien
              bez snu ok. i tak przez 6 miesiac ok. pomysl zanim cos napiszesz shukran ma
              salama
              • przemoa Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM 23.03.04, 23:55
                Gość portalu: mahmud napisał(a):

                > posluchaj ibn el kell, ja ciebie zatrudnie i keze byc do dyspozycji caly dzien
                > bez snu ok. i tak przez 6 miesiac ok. pomysl zanim cos napiszesz shukran ma
                > salama
                jeżeli potraficz czytać , to czytaj dokładnie ; nie moje to słowa, ale tekst ze strony biura oferującego wyjazdy turystom
                • Gość: Turysta Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM IP: *.era.pl 26.03.04, 10:15
                  OK, ja tego nie kwestionuję. Napisałem tylko że "żadne biuro nie precyzuje iż
                  każdy z gości ma być po przyjeździe odprowadzony do pokoju."
                  To że rezydent jest do dyspozycji, nie oznacza, że ma prowadzać klienta za
                  rączkę...
                  Żeby tak było, rezydentów powinno być najmniej tylu ilu jest gości, więc bądźmy
                  poważni i myślmy realnie.
            • magedha13 Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM 24.03.04, 18:26
              Przekro mi co piszecie dowód tego, nie ma nawet w słowniku brzydkie słów "ibn
              el kell", ibn oznacza syn czyli syna.... a ja nie znam i nie rozumiem co to
              znaczy " el kell", może ktoś mi powiedzieć. a może to jest ibn el kelb????? A
              to już jest nie ładnie i nie wolno używać takie słów .
              Pozdrawiam
        • ra.kr Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM 23.03.04, 21:12
          Po pierwsze kolego to nie HALAST tylok HALAS czyli koniec, jak mowisz po
          arabsku to poprawnie bo ci gozej powiem i nie zrozumiesz. A po drugie toi masz
          racje sam zazwyczaj siedzialem do konca az wszyscy nie dostali pokoi.
          Ma Salama Yani
          • Gość: Gość Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.04, 22:26
            Może znasz dobrze arabski, ale z polskim masz poważne klopoty.
            • corrina_f1 Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM 23.03.04, 22:44
              Gość portalu: Gość napisał(a):

              > Może znasz dobrze arabski, ale z polskim masz poważne klopoty.

              W czymś ci to przeszkadza ?
              • Gość: Gość Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.04, 17:27
                "Uderz w stól a nożyce sie odezwą":)
                Ty też masz problemy z ortografią albo ostatnio modną chorobę, ktora zwie się
                dysgrafią:). Chociaż ja mam na nią zupelnie inne okreslenie, ale daruję sobie...
                A mnie to bardzo przeszkadza, szczególnie kiedy nieuk poucza innych.
                • Gość: ina Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.04, 18:06
                  Jesteś w błędzie. Dysgrafia to specyficzne trudności w nauce, natomiast
                  dysortografia to trudności w nauce ortografii. Zanim coś napiszesz to naucz się
                  rozumieć co to znaczy.
                  • Gość: Gość Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.04, 18:16
                    Dysgrafia - specyficzne trudności z pisaniem
                    Pozdrawiam
                    • Gość: ina Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.04, 18:26
                      Owszem, w kontekście całej dysleksji...
                      • Gość: Gość Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.04, 19:11
                        dysleksja - zaburzenia w umiejetności czytania na skutek zmian w ośrodkowym
                        ukladzie nerwowym.Vide:Slownik wyrazów obcych, PWN, 1980
                        To tyle.
                        pozdrowienia
                        • Gość: ina Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.04, 21:42
                          blisko... Prof. Bogdanowicz powiada, iż dysleksja to specyficzne trudności w
                          nauce, dysortografia - w opanowaniu ortografii, dysgrafia - trudności w pisaniu-
                          jest jeszcze matematyka i etc.
        • Gość: aga doxy IP: 62.139.254.* 28.03.04, 16:27
          jestes w bledzie. nie wszyscy klieci sa cierpliwi jak ty. czasem masz ponadto
          kilka /8-9/ hoteli w jednym autokarze, bo do kazdego przyjechalo po kilka osob.
          a pokoje w roznych OGROMNYCH hotelach nie sa 5 min drogi od recepcji. sory.
          mylisz sie.HALAS.
    • Gość: turyści Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.04, 19:18
      Witajcie,
      Wiecie... nam najbardziej żal jest tego biednego człowieka, który stracił pracę
      za może niezbyt stosowny żart- (zakwaterowanie turystek w pokoju na lotnisku).
      Byliśmy w Egipcie dwa razy- może to nie jest dużo, ale zdążyliśmy się
      zorientować, jak Egipcjanie szanują swoją pracę (a można ją tam stracić bardzo
      łatwo- tu odpowiedź na post forumowiczki- strata pracy wcale nie jest dowodem
      na przyznanie się do zarzuconych mu win), szczególnie w wysoko-gwiazdkowych
      hotelach. Panie spanikowały, rozumiemy, ale mają już ten epizod za sobą, a
      Egipcjanin szuka pracy.

      Pozdrawiamy
      -Turyści
      (Za 13 tygodni będziemy znów w Egipcie)
      • Gość: Kasia Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM IP: *.aster.pl / *.acn.pl 23.03.04, 19:51
        A czy rezydent nie mógłby dwa razy przyjechac do hotelu? Najpierw rozwieść
        gości, a potem powtórnie od pierwszego zajrzeć i zapytac sie czy wszystko jest
        ok? Przecież todużo nie będzie kosztować,a turysta będzie zadowolony. Tak
        zrobiło TUI na teneryfie. Rezydentka była drugi raz dwie godziny później.
        Podobało mi się to i to nawet bardzo.
        • Gość: pysia Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 23.03.04, 20:15
          Podejrzewam, ze bylo to przypadkiem, bo miala dyzur i bylo to w dzien. Mnie nic
          takiego nie spotkalo, tez jezdzilam z tui. Algorytm postepowania taki sam jak w
          wiekszosci biur. Jesli raz spotka Cie cos milego to nie licz, ze tak jest zawsze
        • lilypons Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM 25.03.04, 19:22
          Gość portalu: Kasia napisał(a):

          > A czy rezydent nie mógłby dwa razy przyjechac do hotelu? Najpierw rozwieść
          > gości, a potem powtórnie od pierwszego zajrzeć i zapytac sie czy wszystko

          Kasia co Ty wygadujesz? "Rozwieść" gości? Toż rezydent nie jest od rozwodzenia
          kogokolwiek ;) Może co najwyżej rozwieźć gości po hotelach.
          • Gość: Kasia Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM IP: *.crowley.pl 26.03.04, 09:38
            Przyznaję się bez bicia, zrobiłam błąd ortograficzny. Przepraszam
            • lilypons Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM 26.03.04, 12:19
              Kasiu, nie zrobiłaś żadnego błędu ortograficznego. Po prostu język polski jest
              pełen takich podstępnych przypadków. Akurat się tak złożyło, że czasowniki
              rozwieść oraz rozwieźć są zbliżone fonetycznie, chociaz mają zupełnie różne
              znaczenie. Potraktuj to jako żartobliwą uwagę.
              Co do rezydentów, ideałem byłoby, gdyby mogli każdego turystę odprowadzać do
              drzwi pokoju, obawiam się jednak, że jest to raczej niemożliwe przy dużej
              liczbie osób rozmieszczonych na dodatek w różnych oddalonych od siebie hotelach.
              Pozdrawiam
      • Gość: Dorota Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 23.03.04, 20:24
        Zgadzam sie w pelni i podpisuje sie pod watkiem. Tyle spokoju i "normalnosci"
        tam zaznalam, ze nie wierze w winne egipcjan. Sa to ludzie b. ciezko pracujacy,
        czasem i 12 godz. na dobe za 50$. Na prawde podziwiam ich za determinacje,
        przyjaznosc i brak zazdrosci, ktora zazwyczaj w polsce staje sie zaczatkiem
        wasni. Pozdrawiam Wszystkich Normalnych Postrzegajacych Zycie Inaczej czyt. po
        egipsku.
      • Gość: rezydent Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM IP: 62.139.254.* 27.03.04, 19:54
        mnie tez zal tego goscia, ktory stracil...
        i naprawde szczerze mi zal bylo tych Babeczek jak uslyszalem te historie
        pierwszy raz. ale jak potem dowiedzialem sie jak bylo dalej.. to juz mi powoli
        zal do nich przechodzil... po prostu proba.. sorry ..ale skorzystania z
        sytuacji zeby dostac cos jako "rekompensate"..
        Pozdrowionka
        • Gość: ola Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM IP: 80.51.236.* 27.03.04, 21:19
          Zal ci idioty, ktory terroryzuje kobiety w nocy?
        • Gość: Jola Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM IP: 80.51.236.* 27.03.04, 21:21
          Sluchaj rezydent,

          Tak jak pedofil nie powinien pracowac w szkole, tak osoba ze sklonnosciami
          sadystycznymi nie pracowac w obsludze gosci hotelowych.
          • pipipipi Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM 28.03.04, 01:34
            Autor: Gość: ola IP: 80.51.236.*
            Autor: Gość: Jola IP: 80.51.236.*
            To Ty jestwś Jola czy ola? Już się pogubiłam.
          • przemoa Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM 28.03.04, 17:12
            Gość portalu: Jola napisał(a):

            > Sluchaj rezydent,
            >
            > Tak jak pedofil nie powinien pracowac w szkole, tak osoba ze sklonnosciami
            > sadystycznymi nie pracowac w obsludze gosci hotelowych.

            Ooooooo mamy nowy ciekawy wątek :) Babcia po zawale, której samochód nie mógł dogonić odmłodniała. Stała się dzieckiem atakowanym przez pedofila. Pani Jolu powieści fantastyczne powinna Pani pisać...
    • Gość: Jola Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM IP: 80.51.236.* 24.03.04, 22:01
      Szanowni Panstwo,
      Dziekuje za wszystkie wypowiedzi. Wlasnie wrocilysmy do domu i jestesmy bardzo
      zmeczone. Jeszcze wczoraj wieczorem mialysmy spotkanie z policja turystyczna (w
      odroznieniu do wczesniejszego spotkania ze zwykla policja lokalna). Sprawa jest
      bardzo powazna i ciagle w toku wyjasnien poprzez zarzad hotelu Hilton w
      Hurghadzie oraz poprzez zarzad glowny Hiltona w Londynie. Do tego jest w sprawe
      zaangazowana ambasada brytyjska (mam obywatelstwo brytyjskie). Zaangazowane sa
      rowniez wplywowe osoby z Kairu (klienci/przyjaciele mojego meza). Sprawa jest
      bardzo ciekawa i moge Panstwu opowiedziec wiele interesujacych i zaskakujacych
      detali. Wyjasnie rowniez inne detale zdarzenia. To wszystko jutro.
      Jeszcze raz dziekuje za zainteresowanie i obiecuje szczegolowe sprawozdanie
      jutro.
      Pozdrawiam Forumowiczow,

      Jola (i mama)
      • Gość: smieszne Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM IP: *.rtk.net.pl 24.03.04, 23:13
        dla mnie jesteś głupia i sama sobie winna jak mogłaś wsiąść do nie oznakowanego
        auta z ludźmi niewiadomego pochodzenia nie wiem do czego masz pretensje chyba
        sama do siebie i mogę się z tobą założyć że nic ci się nie uda wyciągnąć ani od
        hotelu ani od biura
        • Gość: rp Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.04, 07:14
          Pani Jolu, niech sie pani nie przejmuje chamstwem i agresją niektórych
          forumowiczów. To tylko dowód na to, że komputery w Polsce też juz trafiły "pod
          strzechy". Jakieś 10 lat temu obserwowałam podobne zjawisko w Internecie
          amerykańskim... To cena postępu :(
          • Gość: 5 Co rp 10 lat temu juz robiłeś na budowie w stanach IP: *.rtk.net.pl 25.03.04, 16:31
            teraz cie deportowali czy co ale tak to jest jak sie jest nilegalnym emigrantem
            i pije sie za granica
            • pc_maniac NIEKTÓRZY na tym wątku się zagalopowali 25.03.04, 20:18
              Wydaje mi się, że emocje jakie spewnością przeżyła autorka wątku uprawniała ją
              by podzielić się z innymi forumowiczami swoimi przeżyciami, choć może sama
              nigdy nie dowie się z czego wynikła ta zdecydowanie nietypowa i
              dziwaczna "przygoda".

              Jednak, czytając ostatnie posty zauważam, że niezdrowe emocje udzielają się
              również i innym forumowiczom (szczególnie tym z doskoku) i wątek zaczyna
              przypominać bardziej nasz sejm, niż kulturalną wymianę zdań.

              Wydaje mi się, że najlepszym sposobem na rozładowanie tych niezdrowych emocji
              byłoby poczekanie na opisanie przez autorkę wątku finału tej sytuacji, a nie
              wzajemne obrzucanie się epitetami.
              Pewnie niektórzy pamiętają jeszcze pewnych 2 forumowiczów, których jedynym
              celem było pranie brudów na tym forum, na tematy niezbyt związane z tematyką.
              Może tak jak i wtedy - wszyscy sobie odpuścimy ten wątek i poczekamy aż emocje
              opadną, a założycielka sama napisze jak sprawa potoczyła się dalej. I wtedy
              powrócimy do dyskusji?!

              CO WY NA TO?
    • Gość: rezydentka TZW. "HORROR" Z INNEJ STONY..... rezydenta IP: 62.139.254.* 25.03.04, 20:25
      Drodzy Panstwo.

      Poniewaz niejednemu historia "niemal porwania Pan" spedza pewnie sen z powiek,
      pragnelabym sprostowac kilka istotnych faktow.
      Po pierwszee - te OPASKI IDENTYFIKACYJNE drodzy Panstwo - to opaski opcji
      all inclusive, zaznaczam to dlatego, ze opowiesc zaczyna brzmiec jak przyjecie
      do wiezienia, nie do hotelu.
      Co do rezydenta nie czekajacego w recepcji i Pan czekajacych, z poprzedniego
      przylotu bellman /osoba donoszaca do pokoju bagaze/ jeszcze nie wrocil, byl na
      terenie hotelu i trzeba bylo na niego chwile poczekac - tak bywa.

      Do hotelu tej klasy co Hilton jest - jak Panie slusznie zauwazyly - brama
      wjazdowa. Na tej bramie siedzi CALA dobe pan, ktory sprawdza, kto wjezdza do
      hotelu, jesli jest osoba nieznana i miejscowa zawsze prosi go o dokument
      tozsamosci i badz robi z niego notatki, badz zabiera go az do wyjazdu goscia by
      miec kontrole nad tym kto wjezdza na teren hotelu. Probowalysmy to Paniom
      wyjasnic...

      Pani obstaja przy swojej wersji... Pan wybor, coz mozemy powidziec oprocz
      tego, ze kontaktowalysmy sie z General Managerem / glowna osoba zajmujaca sie
      zarzadzaniem hotelem/ i zapewnila nas ona, ze samochod ten byl samochodem
      hotelu Long Beach (faktycznie nieoznaczonym - za co kilkanastokrotnie Panie
      przepraszano i pytano o forme zadoscuczynienia...)
      a kierowca i bellman pracuja w tym hotelu od ok. 1.5 roku wiec sa osobami jak
      najbardziej pewnymi i 'sprawdzonymi'. Nie wierzyly Panie ani rezydentce, ani
      glownemu szefowi hotelu....

      Nazwa hotelu rozjasnia kolejny problem "Long Beach" oznacza dluga plaze. Ozacza
      to tez ze budynki - w postaci willi (kilkupokojowych budynkow), bungalowow oraz
      budynek glowny znajduja sie NA CALEJ DLUGOSCI owej plazy. Willa Pan znajdowala
      sie spory kawalek od budynku recepcji, stad proba dowiezienia Pan tam
      samochodem z drugiej strony hotelu. Chciano w ten sposob - oszczedzic Paniom o
      4 czy 5 rano dlugiego spaceru przez teren hotelowy do pokoi oraz rownoczesnie
      dostarczonoby bagaze, wiec nie musialyby Panie na nie czekac.

      Sa dwie bramy wjazdowe do hotelu Long Beach - mialy Panie przejechac przez
      druga brame i przez teren budujacych sie willi Long Beach do willi Pan -
      bliziutko morza.

      Bellman w Hiltonie bez mundurka?? Panie wybacza... nie wierze, 3* hotele maja
      mundurki dla bellmanow i osob sprzatajacych pokoj, a co dopiero Hilton.

      Co do zartu Egipcjanina... byl nie na miejscu zgoda szczegolnie o 4 "ciemnej-
      rano". Ten czlowiek zostal za ten zart ZWOLNIONY zaraz nastepnego dnia rano.

      Jakkolwiek znajac Egipt... bedac w nim juz kilka razy .... latwo zauwazyc ze
      Egipcjanie to bardzo pogodny narod i czesto zartuja, pewnie musialy na to Panie
      juz wczesniej zwrocic uwage.
      ale zgodze sie ciemna noca...ten zart mogl wywolac zastanowienie.
      Samochody o 4 rano rzadko jezdza w okolicach Long Beach i ludzie tamtedy tez
      wtedy nie chodza... stad ta pustka wokolo.

      Dwie kobiety porwane w hotelu. NO JUZ DROGIE PANIE.. TO JEST DOPRAWDY
      PRZESADA...DWIE KOBIETY BYLY KILKA RAZY W EGIPCIE.. TYM "GROZNYM I
      NIEBEZPIECZNYM DLA KOBIET KRAJU"... I TAK GO NIE LUBIA ..I JEGO MIESZKANCOW ZE
      ZDECYDOWALY SIE DWIE - SAME (!) PRZYJECHAC PONOWNIE, MIMO ZE W TYM KRAJU TYLE
      NIEBEZPIECZENSTW PANUJE???
      blagam o wyjasnienia... nie jestem w stanie zrozumiec/

      ZGWALCIC OKRASC ZABIC? byly Panie juz tu.. mysla Panie ze to prawdopodobne... i
      przyjezdzaja Panie znowu?

      reszte postaram sie wyjasnic pozniej...
      tylko pragne na koniec dodac..
      nie staram sie negowac tego co bylo nie tak, ale to co PANIE DOPISUJA DO
      HISTORII NA SKUTEK SWOICH EMOCJI... i co nie ma powierdzenia w faktach.

      Z powazaniem dla czytelnikow
      Rezydentka




      • agnieszka_44 Re: TZW. "HORROR" Z INNEJ STONY..... rezydenta 25.03.04, 21:44
        Witaj,
        uwaznie przeczytalam twoj post i nasuwa sie tylko jeden wniosek: Gdyby rezydent
        byl w hotelu, tego zdarzenia mogloby nie być. To co opisalas, czyli faktycznie
        hotele w budowie, "żartowniś" Egipcjanin, nieoznakowany samochód, itd,
        pozwalalo obu Paniom nieczuć sie zbyt bezpiecznie. I twoje rozważania co do
        zalet Egipcjan niewiele tu zmienią. Przeciez nie jest to kraj wolny od
        przestepców:)
        Pozdrawiam i spojrzyj na to zajście ze strony zaskoczonych sytuacją turystek.
      • Gość: Jola Re: TZW. "HORROR" Z INNEJ STONY..... rezydenta IP: 80.51.236.* 25.03.04, 22:20
        Pani Rezydentko,
        Nie stac Pani na podpis imieniem czy tez nazwiskiem? Nie ma Pani odwagi?
        Jezeli chodzi o ubior tego Egipcjanina - byl on ubrany w prywatna kurtke i
        zarzad hotelu Hilton przyznal, ze plakietke hotelowa z napisem HIlton i
        imieniem mail on pod kurtka. Wiec niech Pani sie nie osmiesza tym bardziej, ze
        Pani tam nie bylo.

        Jezeli chodzi o bramy wjazdowe do hotelu - jest tylko jedna - ta przez ktora
        nas wywieziono. Druga brama (a raczej jej szkielet) jest dopiero w budowie - na
        placu budowy, gdzie jest w budowie wiecej willi. Nie ma tam nawet drogi a nawet
        zadnego oswietlenia. Dodam, ze tern budynku glownego, ogrodu oraz bramy
        wjazdowej jest wspaniale oswietlony przez cala noc.

        Jezeli o opaski identyfikacyjne chodzi, kazdy wie ze chodzi o opaski all
        inclusive.
        Dodala Pani w swojej cytat, ktory nie pochodzi z zadnej z moich wypowiedzi,
        mianowicie cos o kraju Arabow niebezpiecznym dla kobiet. Nic takiego nie
        napisalam. Prosze nie falszowac cytatow i nie opowiadac mi bzdur, ze ktos
        zaproponowal rekompensate.

        Z powazaniem,

        Jola
    • Gość: Jola Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM IP: 80.51.236.* 25.03.04, 22:00
      Szanowni Panstwo,

      Jak obiecalam, odpowiadam na pytania.
      Po pierwsze, jak napisalam dotarlysmy do hotelu przed godzina czwarta a
      dokladniej okolo 3:30 moze 3:40, a czekalysmy na samochod okolo 10 minut.
      Formalnosci meldunkowe na recepcji trwaly bardzo krotko gdyz bylysmy jedynymi
      goscmi hotelu na recepcji. Byl srodek nocy wiec wszyscy goscie hotelowi juz
      spali.
      Kazano nam poczekac kolo glownego wejscia - dokladnie na przeciwko recepcji. Na
      recepcji krecilo sie 3 czy 4rech pracownickow recepcji. Mieli nas caly czas na
      widoku. Uwaga ich nie byla rozproszona bo nie bylo tam innych turystow.
      Do tego, przy samym wejsciu siedzialo dwoch pracownikow ochrony. Oni tez byli
      swiadkami naszego wejscia do samochodu. A wiec nie bylo powodow, zeby
      przypuszczac, ze cos jest nie tak. (prosze juz dalej glupio nie wypytywac
      dlaczego wsiadlysmy do tego samochodu). Nie bylysmy po raz pierszy w Egipcie i
      wiedzialysmy, ze turysci sa rozwozeni do pokojow.
      Problem pojawil sie w momencie, kiedy zostalysmy wywiezione poza teren hotelu.
      Ja znam sie na zartach ale to jak nas potraktowal ten pan to nie byl zart ale
      pastwienie sie na zmeczonych kobietach po dwunastu godzinach podrozy w srodku
      nocy w obcym kraju. Pan ten z radoscia i smiechem psychola straszyl nas przez
      dobre kilka minut zanoszac sie od smiechu. Wyraznie cieszylo go nasze
      przerazenie. Mowil bardzo dobrze po angielsku (jak ja)ale nie odpowiedzial mi
      na moje ponawiane pytania: kim jest i gdzie nas wiezie. Ciagle powtarzal, ze
      wiezie nas na lotnisko, ze nasz pokoj jest na lotnisku. Kierowca nie odzywal
      sie. Kazdy obdarzony zdrowym zmyslem czlowiek jest w stanie sobie wyobrazic jak
      bylysmy przerazone. Dodam, ze dawno minelismy zabudowania hotelu i w polu
      widzenia byl juz tylko plac budowy w kompletnej ciemnosci. Po drugiej stronie
      drogi tylko pustynia. Odpowiadajac na ktores z pytan: nawet w kompletnej
      ciemnosci widac zarys bydynkow a przeciez samochod rzucal swiatlo wiec
      zobaczylysmy osobe czekajaca przy wjezdzie na plac budowy.
      Samochod zatrzymal sie przed barierka, ktorej ten mezczyzna nie chcial jednak
      podniesc dlatego Egipcjanin z samochodu wyszedl z samochodu i zaczal z nim
      rozmawiac. Gdyby normalna praktyka bylo przewozenie gosci tamta droga przeciez
      podnioslby barierke od razu.
      To wlasnie ten moment wykorzystalysmy na ucieczke. Dodam, ze maja mama (a nie
      babcia)chociaz jest po zawale jest szczupla i wysportowana (dzialka, rower,
      cwiczenia, turystyka krajowa i zagraniczna) i niejen z Panstwa chcialby miec
      jej kondycje i energie. Tym bardziej w sytuacji skrajnej byla w stanie biec.
      Jezeli o sam poscig za nami chodzi, to kierowca nie wychodzil z samochodu a
      tylko jechal za nami a szybkosc samochodu dopasowal do naszego biegu a drugi
      Egipcjanin biegl za nami krzyczac abysmy wsiadly do samochodu bo hotel jest
      bardzo daleko ale nie uzyl wobec nas sily fizycznej. A wiec zadne HOllywood
      (jak ktos napisal).
      Jak sie okazalo Pan ten byl pracownikiem hotelu i zaczal sie tlumaczyc
      managerowi juz przy nas na recepcji. (bagaz zostal dowieziony do hotelu). Nam
      natomiast przydzielono pokoj nad recepcja. Po kilku minutach bagaz zostal
      dostarczony do naszego pokoju. Odpowiadajac znow na pytanie, bylo jeszcze
      zupelnie ciemno, switac zaczelo znacznie pozniej. Nie wiem dokladnie ktora byla
      godzina i nie jest to wazne.
      Po sniadaniu zaczelysmy rozmowy z managerami. Poczatkowo probowano nam wmowic,
      ze nic sie nie stalo, to byl tylko zart a normalna procedura dowozu tyrystow do
      willi jest wywiezienie ich poza terne hotelu i przejazd przez plac budowy. Od
      poczatku nie wierzylam w to, ze hotel HIlton moze przewozic tyrystow przez
      obrzydliwy, surowy plac budowy, pelen gruzow i kamieni a szczegolnie w srodku
      nocy. Dodam, ze przez ten plac budowy nie prowadzi zadna regulrna drogi. Jest
      to gruzowisko i zwaly piachu. Tymczasem caly teren hotelu wlacznie z obszarem
      zamieszkalych willi pokryty jest siatka wewnetrznych drog, ktorymi jak pozniej
      zaobserwowalysmy dowozone sa bagaze do willi. (turysci ida na nogach).
      KOlejny manager, z ktorym rozmawialam przedstawil juz inne wytlumaczenie
      naszego przypadku. Powiedzial, ze Egipcjanin, z ktorym jechalysmy samochodem
      podjal swoja wlasna inicjatywe i wywiozl nas ta a nie inna droga bo uwazal,ze
      tak bedzie lepiej a pracownicy recepjci o tym nie wiedzieli.
      Widzac duze rozbierznosci w wyjasnieniach roznych managerow postanowilam
      napisac emaila do glownego zarzadu hiltona w LOndynie. Poniewaz kafejka
      internetowa byla czynna tylko od 17tej do 22ej poprosilam pracownice Guest
      Relations o udostepnienie mi internetu (po opowiedzeniu jej o naszym
      problemie). Odmowila. W tym momencie zadzwonilam (przez komorke) do meza w
      Londynie i poprosilam o przekazanie informacji o tym wydarzeni zarzadowi w
      LOndynie. Maz poinformowal rowniez ambasade brytyjska oraz swoich klientow /
      przyjaciol wyskoko postawionych Egipcjan w Kairze oraz rowniez drugiego
      sekretarza ambasady egipskiej w Londynie. (Maz jest Anglikiem). Ambasada
      brytyjska poprosila nas o kontakt z policja. Zarzad naszego hotelu na nasza
      prosbe zadzwonil po policje. Ale niestety (o dziwo) przyjechalo dwoch
      policjantow, z ktorych zaden nie mowil po angielsku. Towarzyszyl im pracownik
      operatora turystycznego Travel Ways, ktory mial przetlumaczyc nasza wypowiedz.
      Policjant spisal raport po arabsku a nastepnie zostalysmy poproszone o
      podpisanie. Odmowilam. Jak moglam podpisac dokument, ktorego tresci nie znam.
      Odnioslam wrazenie, ze nie byli zadowoleni z mojego sprzeciwu.
      Tego samego dnia spotkalysmy sie z rezydentka Eximu, ktora wysluchala historii
      i zadzwonila po zone wlasciciela Eximu. Zaproponowano nam zmiane hotelu ale nie
      skorzystalysmy. Wiedzialam, ze to uniemozliwiloby kontynuacje dochodzenia.
      Poza tym, pani ta powiedziala, ze Exim nie ma z tym nic wspolnego, ich rola
      jest tylko rezerwacja hotelu i dowiezienie tam turystow. Powiedziala tez, ze
      moge to zlosic policji turystycznej ale ta ma siedzibe 15 km dalej i
      stracilybysmy tylko pol dnia.
      W miedzyczasie moja maz kontynuowal rozmowy z zarzdem HIltona w Londynie a oni
      z kolei prowadzili rozmowy z zarzadem hiltona w naszym hotelu. Jak sie okazalo
      (moj maz dostal raport od zarzadu w Londynie) managerowie naszego hotelu
      naopowiadali klamstw glownemu zarzadowi HIltona w LOndynie. Powiedziel im
      miedzy innymi, ze caly incydent zdarzyl sie po kilkukrotnej zmianie pokoju
      (kompletna bzdura)a pozniej probowao wmowic LOndynowi, ze zostalysmy
      przewiezione ta a nie inna droga z powodu inwalidztwa mojej mamy. (kompletna
      bzdura; do tego oczywiscie nikomu nie wspominalam o przebytym zawale serca -
      anie w POlsce ani w Egipcie, do tego dlaczego mieliby wiezc inwalide przez plac
      budowy a nie alejka? Bardzo dziwne.)
      Panowie byly bardzo kreatywni w wymyslaniu klamstw. Jednak wszystko wychodzilo
      na jaw poprzez rozmowy mojego meza z Hiltonem w LOndynie.
      Chcialam opowiedziec o tych wykrytych klamstwach managerowi generalnemu hotelu
      Hilton Long Beach, ktory to jak sie dowiedzialam wlasnie przyjechal z
      zagranicy. Niestety recepcja informowala ciagle, ze jest zajety. Dopiero moj
      list do niego z prosba o pisemne wyjasnienie wydarzenia i grozba procesu
      odniosly natychmiastowy skutek - manger zaprosil nas na spotkanie. Uslyszalysmy
      ponownie same wykrety. Pan powiedzial, ze rozmawial z tym mezczyzna z samochodu
      i powiedzial, ze poprosilysmy go zeby zatrzymal samochod i on grzecznie sie
      zatrzymal. Mina zrzedla mu kiedy wytlumaczylam, ze samochod zatrzymal sie tylko
      dlatego, ze na drodze byla barierka. Pan ten (manager generalny) powiedzial
      rowiniez ze nie da mi niczego na pismie i moge sie z nim sadzic, on ma 15
      prawnikow.
      Nastepnego dnia, na polecenie wysoko postawionej osoby z Kairu przyjechala do
      nas policja turystyczna. Niestety dowiedzialysmy sie o tym dopiero nastepnego
      dnia od mojego meza. Jak sie okazalo pracownicy hotelu powiedz
      • Gość: JOla Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM IP: 80.51.236.* 25.03.04, 22:35
        ciag dalszy:
        Nastepnego dnia, na polecenie wysoko postawionej osoby z Kairu przyjechala do
        nas policja turystyczna. Niestety dowiedzialysmy sie o tym dopiero nastepnego
        dnia od mojego meza. Jak sie okazalo pracownicy hotelu powiedzieli policji, ze
        my nie chcemy sie z nimi spotkac bo jestesmy zmeczone. Niewiarygodne, prawda?
        Jednakze na ponowne polecenie z Kairu, policja przyjechala ponownie ku duzemu
        niezadowoleniu mangerow hotelu. Ci policjanci oczywiscie mowili po angielsku.
        Zostal sporzadzony raport po angielsky i arabsku. W tym spotkaniu uczestniczyl
        rowniez jeden z managerow hotelu Hilton. Dopiero podczas tego spotkania a
        dokladnie po telefonie na telefon komorkowy tej wplywowej osoby z Kairu
        (wieczor wtorek 23 marca) uslyszalysmy przeprosiny ze strony managera Hiltona.
        Sprawa jest dalej wyjasniana. Zrobilysmy oczywiscie duzo zdjec terenu hotelu
        oraz tego placu budowy, ktory jak dodam nawet w srodku dnia wyglada odrazajaco.

        Szanowni Panstwo,
        Mam nadzieje, ze wyczerpujaco odpowiedzialam na Panstwa pytania i macie Panstwo
        wyrazniejszy obraz sytuacji.
        Dostalysmy zapewnienie od glownego zarzadu HIltona w Londynie, ze podobna
        sytuacja sie juz nie wydarzy a pracownicy recepcji beda mieli obowiazek
        dokladnie poinformowac nowo przybylych gosci gdzie dokladnie jest ich pokoj i
        jak bedzie wygladal ewentualny dojazd.
        Prowadze cale dochodzenie nie tylko dla siebie ale dla dobra wszystkich
        przyszlych gosci tego hotelu. Teraz mozecie Panstwo spokojnie wybrac ten hotel.
        Nie powinno byc zadnego problemu. Sam hotel w sobie jest godny polecenia.
        Natomiast prosze sie dobrze zastanowice nad wyborem biura podrozy poniewaz jak
        nam wytlumaczyl manager Hiltona rozne biura podrozy maja podpisane rozne
        kontrakty z Hiltonem. Byla to jego odpowiedz na moje pytanie: czy to jest
        normalna praktyka kwaterowac Polakow w willach kolo placu budowy z daleka od
        budynku glownego. Dodam jeszcze, ze tamte wille maja nawet odzielna stolowke w
        pobliskim budynku. NIe korzystaja wiec z restauracji buydnku glownego.
        Polacy, nie dajcie sobie wmocic, ze jestescie gorsi i nie nalezy sie wam to co
        na przyklad Niemcom. Nie dajcie sobie rowniez wmowic, ze placicie grosze za
        pobyt. Okazuje sie, ze wycieczki z Niemiec a nawet Rosji sa tansze.
        Wracajac do Egiptu, duzo osobe ludzi sie tym, ze poniewaz kary za przestepczosc
        w Egipcie sa wysokie wiec nie ma przestepczosci. Czy naprawde wierzycie w
        panstwo idealne? Nie ma czegos takiego. Nie badzcie naiwni. Przestepstwa
        zdarzaja sie wszedzie.
        Zycze wszystkim przyjemnego i spokojnego pobytu w Egipcie.

        Pozdrawiam,

        Jola

      • Gość: kasia Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM IP: 62.135.62.* 27.03.04, 12:56
        KOBIETO !!!!
        obudz sie wreszcie i nie brnij w to wiecej! Czy nie dostrzegasz jeszcze jak
        strasznie sie kompromitujesz? Osmieszasz siebie a co gorsza rowniez swojego -
        bohu ducha winnego meza. Wiekszosc autorow zamieszczonych postow porobuje ci to
        powiedziec w miniej badz bardziej dosadny sposob.
        Zastanow sie sama nad cala historia:
        - opisalas cale zdarzenie zaraz w drugim lub trzecim dniu - byc moze chcialas
        ostrzec przyszlych potencjalnych klientow htl. LONG BEACH;
        - relacjonowalas tok sprawy na bierzaco z Egiptu - coz moze jeszcze bylas w
        szoku pourazowym, inni moga uznac to za co najmniej dziwne, ale uznajmy ze
        jestesmy narodem tolerancyjnym i wszyscy forumowicze probuja analizowac jeszcze
        rozne aspekty calego zdarzenia;
        - wrocilas do domu i dalej nie dajesz za wygrana, probujesz nadal udowadniac
        jaki to byl koszmar - coz to moze oznaczac?; brak zajecia w domu w LONDYNIE, n
        ie taka jak oczekiwałas reakcja meza po Twoim powrocie, czy moze wygasająca
        solidarnosc forumowiczow jeszcze tydzen temu serdecznie Ci wspolczujacych
        mobilizuje cie do tej "heroicznej walki z wiatrakami"???
        Czy Twoim zdaniem nie jest to zenujace?

        pozdrawiam z Hurghady
        • Gość: Ania Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM IP: *.aster.pl / *.acn.pl 27.03.04, 21:43
          Dziewczyno, jaka solidarności? Z Tobą. Wierzę Pani Joli, poniewaz sama beda c w
          Egipcie 6 lat temu z Eximem strczałam przez 6 godzin pod komenda policji w
          Asuanie, bo rezydent nie miał pieniedzy na konwój przez pustynię i chciał
          pożyczać od nas pieniądze, ale turyści sie zbuntowali. Ulokowano nas w nowym
          ponoć hotelu 3 gwiazdki, gdzie obok były same budowy i prawie nic do jedzenia.
          Wszyscy sie potruli w czasie sylwestra i leżeli w łóżkach do konca imprezy.
          rezydent nawet lekarza dla nas nie załatwił. Ale brońcie dalej ten pieprzony
          exim. U nich tak było, jest i będzie. byle z turysty wyciągnąć ciężkie
          pieniadze i koniec. 6 lat temu za objazdową imprezę zapłaciłam około 5500
          złotych za 2 osoby, a wtedy było to mnóstwo forsy. Obiecywano nam statek 5
          gwiazdek, jak miał 3 to było wszystko. Znowu połowa gosci chora. Nie dostałam
          żadnego zwrotu czy rekompensaty. Dziwie się, że jeszcze ktokolwiek jeździ z tym
          biurem.
          Przed Big Blue tez was ostrzegano, ale oczywiście nikt nie wierzył i wszyscy
          ich bronili na tym forum. I co? czym sie to skończyło? Gwarantuje, że z tym
          biurem bedzie tak samo. Banda chamów i tyle. Ktoś tutaj dobrze napisał, że to
          sa palanty.
          Podziwiam Panią, Pani Jolu za wytrwałość, mi ręce w pewnym momencie opadły i
          miałam dośc chamstwa Eximu. Ale od 6 lat przestrzegam wszystkich swoich
          znajomych przed tym beznadziejnym biurem.
    • Gość: ech! Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM IP: 62.233.197.* 25.03.04, 22:58
      Wychodzi na to, że Egipcjanin przeholował.
      Ale i Pani przesadziła, pisząc o próbie rabunku i gwałtu. To są poważne
      zarzuty - a jak widać, nikt nie zamierzał tego uczynić (co było oczywiste od
      samego początku)
      Czyli za dużo histerii, ot co.
      A że biuro wynajmuje kiepskie miejsca, to już zupełnie inna historia.
      • Gość: Jola Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM IP: 80.51.236.* 25.03.04, 23:02
        Nie, nie przesadzilam. Do dzisiaj nie wiemy dlaczego zostalysmy wywiezione na
        ten plac budowy skoro normalnie dojezdza sie do willi drogami wewnetrznymi.
        • Gość: hahaha Zwykła rozpieszczona baba której w głowie się p... IP: *.rtk.net.pl 26.03.04, 00:17
          daj już sobie spokój bo jak tak dalej będziesz męczyć swojego męża to o rozwód
          wystąpi bo gdzie z taka histeryczkę żyć śmiać mi się chce i jeszcze tracić tyle
          wakacji i nerwów dla takiego głupstwa
          • Gość: Jola Re: Zwykła rozpieszczona baba której w głowie się IP: 80.51.236.* 26.03.04, 07:56
            Hahaha,

            Jestes nastepnym wulgarnym i prymitywnym typem na tym forum. Pros Boga o
            zdrowie bo o rozum za pozno.
            Jola
            • zolza2003 Re: Zwykła rozpieszczona baba której w głowie się 26.03.04, 09:23
              sama powinnaś prosić Boga o zdrowie- na rozum to juz dużo, dużo za późno
              współczuje- zwolnionemu Egipcjaninowi, mężowi i wszystkim którzy przebywali z
              wami w tym hotelu
              trezba było jechać do Egiptu z UK- wtedy na pewno byś była lepiej potraktowana
              dziwi mnie tylko, że Interpol nie został wmieszany w tę historię
              następnym razem jak gdziekolwiek wyjedziesz to od razu dzwoń do Rutkowskiego-
              on ci na pewno pomoże
              bez odbioru
        • Gość: Grzesiek Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.04, 10:46
          Moim zdaniem jesteś skończoną idiotką i pieniaczką, te teksty "wyskopostawiony"
          albo "zarządu" bułke przez bibułke a chu... gołą rączką. Paniusia wielka! A
          pieska na rączkach nosisz i w futrze po plaży śmigasz? Tak to jest gdy wiocha
          troche świata łyknie i za "państwo" stara się robić. Może NATO powinno ten
          hotel zaatakować bo jakaś <skreślone> w <skreślone> kopana ma braki mocjonalne.
          Dużego psa sobie kup to pomoże ci napięcie rozładować, jeśli się nie porzyga
          oczywiście. Szkoda że mnie tem nie było w tym czasie, tak bym się z ciebie
          naśmiewał i kpił że byś "migreny" dostała :-) Jedyna zaleta że byłaś tam jako
          Angolka, to chociaż Polskim turystom wstydu nie narobiłaś.
          Jak gdzieś będziesz teraz jechała to ogłoś na forum żeby innych na twoje
          towarzystwo nie narażać
          • Gość: Jola Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM IP: 80.51.236.* 26.03.04, 11:37
            Grzesiek,
            Niestety nie stac cie na rzeczowa dyskusje i brakuje ci argumentow i stac cie
            tylko i wylacznie na agresje i wulgaryzmy. Agresja jest zawsze objawem slabosci.
            Jola


            • Gość: dana A dzwonienie i szukanie znajomości bo samemu sobie IP: *.rtk.net.pl 26.03.04, 11:53
              radny nie dałaś jest czego objawem, to jest objaw rozpieszczenia i słabości
              paniusiu jedna
              • Gość: Jola Re: A dzwonienie i szukanie znajomości bo samemu IP: 80.51.236.* 26.03.04, 12:14
                Kobieto,

                Ja sobie doskonale rade dalam.
                Nie przeczytalas uwaznie moich wypowiedzi albo wogole ich nie przeczytalas.
                Jola
                • Gość: Tete Re: A dzwonienie i szukanie znajomości bo samemu IP: *.echostar.pl 27.03.04, 01:44
                  Jolu,
                  czy nie bylo Ci szkoda wakacji? Może lepiej byloby odpuscic troche...przeciez
                  to był zart...moze przesadzony, moze niesmaczny...ale Arabowie to zupełnie inny
                  swiat, inna kultura. Przeciez na dobrą sprawe mogłaś na drugi dzień miec z tego
                  niezla zabawę...Szkoda słów..
                  • Gość: Jola Re: A dzwonienie i szukanie znajomości bo samemu IP: 80.51.236.* 27.03.04, 08:36
                    Tete,
                    Zapewniam Cie, ze po takich przezyciach nie mozna miec zadnej zabawy. Nie bylo
                    Cie tam i chyba nikt nie jest w stanie wyobrazic sobie calego zdarzenia.
                    Hilton musi poniesc odpowiedzialnosc za nieprofesjonalizm pracownikow jak kazda
                    inna firma, ktora zle wykonala usluge. Moze w Polsce przyzwyczailiscie sie do
                    afer, nierzetelnosci i bezkarnosci firm, ktore oszukuja klientow ale w Londynie
                    jest zupelnie inaczej.
                    Oczywiscie latwiej jest machnac reka i nie domagac sie niczego ale to nie
                    rozwiazuje sytuacji, przestepca pozostaje bezkarny i z cala pewnoscia sytuacja
                    sie powtorzy.
                    POLACY, ODUCZCIE SIE OBOJETNOSCI!!!

                    Jola
                    • Gość: mis Re: A dzwonienie i szukanie znajomości bo samemu IP: *.minsk-mazowiecki.sdi.tpnet.pl 27.03.04, 11:47
                      ale w Londynie jest zupelnie inaczej.
                      Nie ma takiego miasta Londyn jest tylko Ladek, Ladek Zdroj.

                      jestes zenujaca
                      • Gość: jojo Co deportowali cie z Anglii i kasy nie masz smiesz IP: *.feedback.pl / *.crowley.pl 27.03.04, 22:57
                        a jestes, popros meza to co moze zrobi przelew hahaha a z Hiltonem i tak nie
                        masz szans bo on ma kilkuset prawnikow ito wyzej postawionych od twojej rodzinki
                    • Gość: Pysia Re: A dzwonienie i szukanie znajomości bo samemu IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 27.03.04, 23:16
                      Prymitywna istoto; nie wlaz na forum, wsparcia szukasz czy politowania?
                      Znalazlas wzgarde i niechec; Spadaj
                      • Gość: Ania Re: A dzwonienie i szukanie znajomości bo samemu IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.03.04, 10:51
                        Ty jestes chyba chory psychicznie człowieku.Idź sie leczyc, tylko nie wiem czy
                        już nie jest zbyt późno dla ciebie, hahahahahahah
    • Gość: rezdent co do "HORRORu" - z innej perspektwy ciag dalszy IP: 62.139.254.* 28.03.04, 15:14
      Witam ponownie..
      ze za Paniami Egipcjanin gonil..wcale mu sie nie dziwie, tam naprawde jest
      kawalek drogi z jednej do drugiej bramy wjazdowej.
      Co do oczywistosci.. tego gwaltu i okradzenia.. wiem od znajomych ze
      obydwaj Panowie byli od dluzszego czasu zatrdnieni w tym hotelu.. wiec wbrew
      temu co Panie mysla niebezpieczenstwo rownalo sie zero.
      Manager chcial przeciez Paniom wynagrodzic "doznane szkody" - zdenerwowanie
      itp. ale ostatecznie sprawa - z woli Pan - otarla sie o Hilton International -
      jego zarzad..wtedy Manager stwierdzil, ze skoro i tak juz podjely Panie tak
      daleko idace kroki.. jakiekolwiek zadoscuczynienie mija sie z celem.

      W wydarzeniu nie uczestniczyla w ogole zona wlasciciela Eximu a jedynie jego
      pracownicy.. Zapewniam.

      Zaden z pracownikow Eximu nie bagatelizowal sytuacji, Panie domagaly sie
      odszkodowania w pewnej postaci.. na te postac (i jej koszty) Hilton Long
      Beach /w miedzy czasie wyjasniajacy juz sytuacje skargi z Hilton International/
      sie po prostu nie zgodzil.

      CO DO REZYDENTOW .. NA KTORYCH SOBIE PANIE TAK LEKKO..."URZYWACIE".
      Rezydenta nawet Panie o zaistnialej sytuacji nie powiadomily, dowiedzial sie o
      niej od obslugi hotelu, po telefonie Front Office Managera. Wygladalo tak jakby
      Panie nie chcialy/potrzebowaly niczyjej pomocy..(?)

      Rezydentka i osoba z dzialu reklamacji KILKAKROTNIE PYTALY PANIE ..CZY NIE CHCA
      PANIE PO TAK traumatycznym dla Pan zajsciu ZMIENIC HOTELU...
      NIE CHCIALY PANIE... nie wiedziec, czemu. Jest Hilton Long Beach miejscem
      niebezpiecznym.. czy nie...wciaz mnie to nurtuje.

      Zjawila sie egipska policja turystyczna.. prawda?
      byly Panie powiadomione ze raport bedzie (nie dziwi zapewne) sporzadzony w
      jezyku arabskim, a potem przetlumaczony.
      Po spisaniu raportu odmowily Panie podpisania go.. i zdecydowaly, ze nie
      potrzebuja juz interwencji policji.

      Gdzie i z kim beda sie Panie sadzic nie wnikam...
      moze zechcialyby Panie opisac jakie mialo byc zadoscuczynienie na ktore nie
      zgodzil sie hotel..

      A ja zachecam Panstwa do hotelu Hilton Long Beach..
      Co do nieodpowiedzialnosci pracownikow Eximu...
      HOTELU zmienic Panie nie chcialy,
      o powrocie wczesniejszym do Polski nie bylo mowy...WRECZ PRZECIWNIE..
      telefony od rezydentki niemal sie nie urywaly, tylko ze Panie nie potrzebowaly
      zadnego wsparcia, bo w pewnym momencie przestalo juz zupelnie chodzic O GLUPI
      ZART, CZWARTA RANO I NIEWYKONCZONA CZESC HOTELU... a zaczelo sie straszenie
      sadami i... targowanie.
      I wtedy juz chyba nie bylo mozna nic wiecej zrobic.

      Wiadomo bylo ze Panie czuja sie bezpiecznie i same dostrzegaja, ze bac sie nie
      ma czego... mozna jedynie cos uZYSKac.

      Z powazaniem dla Czytelnikow
      rezydent



      • Gość: Nina Re: co do "HORRORu" - z innej perspektwy ciag dal IP: 80.51.236.* 28.03.04, 17:38
        p.Rezydent- p. Beato!
        Szkoda, że dopiero teraz raczyła Pani przyznać iż taki incydent miał miejsce.
        Ileż plugawosci bylo na tym forum. Nie wierzono Joli. Wiekszość osób, zwłaszcza
        rezydentek(a prym wiodła Daria- pracownica Pani biura Exim) dopusciła sie
        najgorszej wulgarnosci, jakiej w swoim życiu nie słyszałam.Ciągle nie potrafie
        tego zrozumiec.
        Pani nadal sie tłumaczy, zbytecznie.Mówi Pani półprawde.Tylko Pani
        zaproponowała zmiane hotelu, a to wiązałoby sie z podpisaniem oświadczenia,
        iznie rosci sie juz do biura i hotelu żadnych pretensji, a tym samym zamyka sie
        drogę do dalszych wyjaśnień.
        Gdyby rezydentka zgłosiła sie na dyżur, sytuacja może wyglądałaby inaczej , nie
        odbierała tez telefonu( dlatego Daria tak "uzywa" sobie na forum- radze zmienic
        słownictwo i przypomniec sobie troche kultury, jesli cokolwiek wyniosła z domu).
        Co do policji: doskonale Pani wie, że były sprowadzone dwie: lokalna i
        turystyczna. Turystyczna potrafiła sporządzic protokoły w j. arabskim i
        angielskim- zostały podpisane,prawda?
        Nie życze najgorszemu wrogowi takiego "żartu" o godz. 4-ej rano, w obcym kraju,
        w dobie terroryzmu.
        Na przyszłość prosze lepiej dbać o swoich turystów, zapewnic im bezpieczne
        dotarcie do pokoju i czuwac na ich wypoczynkiem, za który płaca duże pieniądze.
        Prosze wszystkich o zakończenie tego wątku i wszelkich wularyzmów pod
        adresem Joli, ktorej i tak juz nie ma w Polsce.
    • Gość: rezydent Z INNEJ PERSPEKTYWY "HORRORU" ciag dalszy IP: 62.139.254.* 28.03.04, 15:15
      Witam ponownie..
      ze za Paniami Egipcjanin gonil..wcale mu sie nie dziwie, tam naprawde jest
      kawalek drogi z jednej do drugiej bramy wjazdowej.
      Co do oczywistosci.. tego gwaltu i okradzenia.. wiem od znajomych ze
      obydwaj Panowie byli od dluzszego czasu zatrdnieni w tym hotelu.. wiec wbrew
      temu co Panie mysla niebezpieczenstwo rownalo sie zero.
      Manager chcial przeciez Paniom wynagrodzic "doznane szkody" - zdenerwowanie
      itp. ale ostatecznie sprawa - z woli Pan - otarla sie o Hilton International -
      jego zarzad..wtedy Manager stwierdzil, ze skoro i tak juz podjely Panie tak
      daleko idace kroki.. jakiekolwiek zadoscuczynienie mija sie z celem.

      W wydarzeniu nie uczestniczyla w ogole zona wlasciciela Eximu a jedynie jego
      pracownicy.. Zapewniam.

      Zaden z pracownikow Eximu nie bagatelizowal sytuacji, Panie domagaly sie
      odszkodowania w pewnej postaci.. na te postac (i jej koszty) Hilton Long
      Beach /w miedzy czasie wyjasniajacy juz sytuacje skargi z Hilton International/
      sie po prostu nie zgodzil.

      CO DO REZYDENTOW .. NA KTORYCH SOBIE PANIE TAK LEKKO..."URZYWACIE".
      Rezydenta nawet Panie o zaistnialej sytuacji nie powiadomily, dowiedzial sie o
      niej od obslugi hotelu, po telefonie Front Office Managera. Wygladalo tak jakby
      Panie nie chcialy/potrzebowaly niczyjej pomocy..(?)

      Rezydentka i osoba z dzialu reklamacji KILKAKROTNIE PYTALY PANIE ..CZY NIE CHCA
      PANIE PO TAK traumatycznym dla Pan zajsciu ZMIENIC HOTELU...
      NIE CHCIALY PANIE... nie wiedziec, czemu. Jest Hilton Long Beach miejscem
      niebezpiecznym.. czy nie...wciaz mnie to nurtuje.

      Zjawila sie egipska policja turystyczna.. prawda?
      byly Panie powiadomione ze raport bedzie (nie dziwi zapewne) sporzadzony w
      jezyku arabskim, a potem przetlumaczony.
      Po spisaniu raportu odmowily Panie podpisania go.. i zdecydowaly, ze nie
      potrzebuja juz interwencji policji.

      Gdzie i z kim beda sie Panie sadzic nie wnikam...
      moze zechcialyby Panie opisac jakie mialo byc zadoscuczynienie na ktore nie
      zgodzil sie hotel..

      A ja zachecam Panstwa do hotelu Hilton Long Beach..
      Co do nieodpowiedzialnosci pracownikow Eximu...
      HOTELU zmienic Panie nie chcialy,
      o powrocie wczesniejszym do Polski nie bylo mowy...WRECZ PRZECIWNIE..
      telefony od rezydentki niemal sie nie urywaly, tylko ze Panie nie potrzebowaly
      zadnego wsparcia, bo w pewnym momencie przestalo juz zupelnie chodzic O GLUPI
      ZART, CZWARTA RANO I NIEWYKONCZONA CZESC HOTELU... a zaczelo sie straszenie
      sadami i... targowanie.
      I wtedy juz chyba nie bylo mozna nic wiecej zrobic.

      Wiadomo bylo ze Panie czuja sie bezpiecznie i same dostrzegaja, ze bac sie nie
      ma czego... mozna jedynie cos uZYSKac.

      Z powazaniem dla Czytelnikow
      rezydent



      • Gość: ola Re: Z INNEJ PERSPEKTYWY "HORRORU" ciag dalszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.04, 18:57
        dziwne.nina i jola maja takie same IP
        • Gość: Nina Re: Z INNEJ PERSPEKTYWY "HORRORU" ciag dalszy IP: 80.51.236.* 28.03.04, 19:07
          Ola
          dzieki. Jestem ta "starucha".Dotad milczacą. Nie uważałam za stosowne
          odpowiadac na wulgaryzmy i to jest moja ostania odpowiedż.
        • Gość: Ewka Re: Z INNEJ PERSPEKTYWY "HORRORU" ciag dalszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.04, 19:08
          A ja mam tak sam IP jak ty. Dziwne, nie? Nina to najprawdopodobniej mama Joli i
          Jola korzystala z jej komputera przed wyjazdem do UK. Dajcie juz spokoj, ludzie.
          • Gość: Cześka Re: Z INNEJ PERSPEKTYWY "HORRORU" ciag dalszy IP: *.acn.pl 28.03.04, 21:47
            Ludzie, Jolka to wariatka, te same bzdety wypisuje na www.wakacje.pl!
            I tam tez pitoli o wysoko postawionym mężusiu , a zapewne klopy szoruje w
            Anglii, hehe!
          • Gość: michal Czyli dwie zorganizowane biedne kobiety hahaha IP: *.rtk.net.pl 28.03.04, 21:51
            mamusia z coreczka kaske chca wyciagnac napiszcie co wam to dalo bo moim
            znadnie mjak sie zaczniecie sadzic z hiltonem to juz na nastepne wakacje kaski
            nie bedzie chyba ze wysoko postawione osoby wam pozycza, pewnie burdel w
            egipcie maja hahaha
            • Gość: Kasia podsumowanie IP: *.aster.pl / *.acn.pl 28.03.04, 22:13
              Moi drodzy, dajmy już spokój.
              Wszystkim co będa w najbliższym czasie w Hurgadzie lub w innym miejscuproponuje
              nastepujacy eksperyment. Wyjdzie sami w nocy na ulice i wejdźcie gdzieś w
              boczną uliczkę. Wtedy zobaczycie inny Egipt (nie ten z bajki). Dodatkowo bedąc
              w Luksorze proponuję pojechać na tyły Luksuru, tzn. częśc zamieszkałą przez
              miesjcowym - slamsy. Dzieci na ulicy jedzące rękoma prosto z misek, brud i
              smród. Niestety.
              Wierzę tym kobietom. Uważam, że mają prawo do odszkodowania. Domyslam się ile
              ich to kosztowałio zdrowia.
              Moze jeden pan z drugim wypowiadajacy się na tym forum pusci tak sama żone do
              Egiptu, najlepiej blondynkę i niech ja tak ktos wywiezie. Gwarantuje, że
              będziecie poruszać niebo i ziemię.
              A panie tutaj widzę wszystkie takie odważne? To prosze wejść w nocy w Egipcie
              na budowę. Zreszta potrenujcie na polskich ulicach w nocy.
              Uwielbiam Egipt, ale szczerze mówiąc nienawidzę jak w Egipcie miejscowi mnie
              zaczepiają, podrywają itd itd. To jest takie oblesne, ze aż mnie mdli na samą
              mysl. Jeżdżę tam tylko dla klimatu i nurkowania. Widoki moga się znudzić.
              • Gość: fiesta Re: podsumowanie IP: *.espol.com.pl 29.03.04, 01:04
                Eksperyment? Po cholerę? Sami, w nocy, w boczną uliczkę? we własnym mieście nie
                odważyłabym się na taki "eksperyment", więc umówmy się, że chodzenie nocami po
                bocznych uliczkach to nie jest rozrywka dla normalnych ludzi.
                A ja im nie wierzę.
                I nie uważam, że rezydent musi czekać na wszystkich (chociażby dlatego, że nie
                chciałoby mi się czekać w autobusie, aż wszyscy towarzysze podróży zostaną
                zakwaterowani).
                Prawo do odszkodowania?? Za co? Za to, że są przewrażliwionymi panikarami i
                zachowały się jak wariatki? Ale wysoko postawiony mąż w Londynie to jest dla
                mnie hit. Jak ktoś wcześniej napisał - brakuje tu jeszcze Interpolu i NATO.
                Ciekawe czy wszystkie reklamacje tak załatwiają.
                Od ognia, wody i GŁUPOTY uchroń nas Panie.
                Pozdrowienia dla wszystkich, którym udało się do Egiptu dojechać, wrócić,
                wypocząć - którzy po prostu spędzili tam dobry urlop.
                • derduch Re: podsumowanie 29.03.04, 08:26
                  Skoro ta cała Jola straszy sądem to proponuje przesłać do zarządu Hiltona to co
                  na tym forum nawypisywała, gwarantuje że szarganie opini tak renomowanej sieci
                  hotelowej nie wyjdzie jej na finansowe zdrowie. Jak Kuba Bogu, tak Bóg Castro.
                  A prawda jest taka że na Joli zdjęcie jak na racepte można w aptece dostać leki
                  na uspokojenie...
                  • Gość: Olka Re: podsumowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.04, 10:38
                    Mnie sie tez wydaje ,ze Panie chca tylko zadoscuczynienia w formie "kaski".
                    Ja, takze dosc czesto jezdze do Egiptu z dzieckiem i nigdy nie uwierze w
                    te "bajki" jakie opisala nam JOLA i NINA ,to smieszne co wypisuja na tym
                    forum.Dziwi mnie fakt,iz skoro Panie maja tak wysoce postawionych mezow,zieciow
                    dlaczego nie podrozuja z bardziej modnymi biurami podrozy jak Neckermann,Tui
                    itp.?Dlaczego nie skorzystaly z ofert biura w Londynie gdzie podobno jedna z
                    Pan zamieszkuje?Powinny sie Panie wstydzic takie bzdury wypisywac,norobilyscie
                    afery ,paniki a teraz na forum piszcie jakie to hotele i
                    biuro "nieodpowiedzialne".Na pewno za wycieczke zaplacilyscie "grosze" co
                    naduzolo wasze finanse a teraz chcialybyscie zwrotu i jeszcze dorobic sobie
                    zwalajac wine na hotel renomowanej sieci. Wstyd drogie Panie, wstyd!!! Na tym
                    formum tylko siebie osmieszylyscie !!!!

                    Pozdrawiam.
                    • Gość: michal Dobry pomysł koto zna adres skrzynki hiltona w lon IP: *.rtk.net.pl 29.03.04, 13:00
                      dyznie ja to moge tam wyslac bedzie niezla jazda
                      • Gość: Michal Re: Dobry pomysł koto zna adres skrzynki hiltona IP: *.net 29.03.04, 13:26
                        Spróbuj ze strony www.hilton.co.uk/

                        Pzdr.
                        Michal
                      • derduch Re: Dobry pomysł koto zna adres skrzynki hiltona 29.03.04, 14:21
                        Jak wyslesz to pochwal się, posmiejemy się razem :-)
                    • Gość: Nina Re:Chłopie bierz sie do "roboty IP: 80.51.236.* 29.03.04, 16:39
                      Michał!
                      Chłopie bierz sie do "roboty". Poinformuj zarzad Hiltona jaka trafiła sie
                      nam "czarna owca":
                      -nie wreczyła recepcjoniscie przy zameldowaniu 10$
                      -wymyslila sobie incydent w celu uzyskania wysokiego odszkodowania od biura pod
                      podróży
                      -chciała "zabłysnąć" na forum i "liczyć" na "wsółczucie" rodaków
                      -na prpśbe prawdziwych forumowiczów złożyła dodatkowe wyjaśnienie
                      - próbowała wyjaśnic ,dlaczego napisała o tym incydencie itp.

                      Koniecznie napisz jakim jesteśmy wspaniałym narodem i nie wierzymy w takie
                      "banialuki". Wiedziemy natomiast prym w anonimowym (pozornie) "bohaterstwie"
                      przy komputerze, jakiego doznała "wsparcia" od rodaków, zwłaszcza kobiet(wypisz
                      wszystkie odpowiedzi, głownie te pikantne np. te od Darii.
                      Staniesz się bohaterem nr 2 na tym forum i może zyskasz uznanie ludzi
                      Twojego pokroju. A może Hilton zafunduje Ci wycieczke, w nagrode?

                      Szkalowanie ludzi, niedowiarstwo, zazdrość i wyśmiewanie jest "przywara"
                      ludzi słabych, głupich, z problemami finansowymi i psychicznymi.
                      Zakończę cytatem: mowa jest srebrem, milczenie -złotem.
                      Jesli nie mamy nic sensownego do powiedzenia, milczmy, nie róbmy z siebie
                      idiotów.
                      Z poważaniem Nina



                      -
                      • Gość: wiesława-siemianko Re:Chłopie bierz sie do "roboty IP: *.acn.pl 30.03.04, 16:35
                        Kochanieńka!

                        Idiotkę zresztą nie tylko na tym forum to zrobiła już z siebie twoja córunia,
                        wypsując bzdety o swoim " wysoko postawionym męzu" , " znajomościach o których
                        reszta może tylko pomarzyć" i " bywaniu w najlepszych hotelach świata".
                        Śmieszne o tyle,że " taka ustosunkowana" osoba jeździ z jakiegoś dziadowskiego
                        biura dla bidoków, usiłuje wyłudzić wysokie odszkodowanie pieniężne od Hiltona
                        i cały pobyt w Egipcie spedza w kafejce internetowej zajadłe kłócąc się na
                        forach. Radze zaprowadzić córcię do psychiatry- jej zachowanie to typowe dla
                        choroby psychicznej.
                      • Gość: Michal Re:Chłopie bierz sie do "roboty IP: *.net 30.03.04, 17:02
                        Jesli nie mamy nic sensownego do powiedzenia, milczmy, nie róbmy z siebie
                        idiotów.

                        Święta prawda droga Pani .

                        Pzdr.
                        Michal
                        • Gość: iza33 "porwanie" w Egipcie IP: 149.156.58.* 13.08.04, 18:53
                          Hej. Jestem zdziwiona taką dozą agresji na forum. Muszę przyznać, że opis
                          zdarzeń jest szokujący. Szczerze mówiąc rozumię niepokój pań. Będąc w Egipcie 2
                          lata temu jechałam ze znajomymi taksówką (a było już ciemno- nie pamiętam około
                          22). Hurgada- mnóstwo ludzi, oświetlone ulice. I nagle kierowca skręcił w
                          ciemną uliczkę- i mimo iż byłam w towarzystwie 2 mężczyzn i 1 kobiety- strachu
                          najadłam się co nie miara (moi współtowarzysze również). Okazało się, że
                          kierowca wiózł nas któtszą drogą, nic się nie stało, ale wyobraźnia pracuje.
                          Głupie dowcipy pracowników hotelu są nie na miejscu i nie jest ważne ile
                          gwiazdek ma hotel. Może reakcja Pań była nieadekwatna do zaistniałej sytuacji,
                          ale czuły się zagrożone i miały do tego prawo. Czy winny rezydent, czy też nie
                          nie wiem, nie znam się na obowiązkach rezydenta, ale z własnych doświadczeń
                          wiem, że na nich raczej nie ma co liczyć. Tym przed urlopami życzę spokojnego
                          wypoczynku, tym po wakacjach przyjemnych wspomnień.
    • jooasiaa Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM 30.10.04, 11:31
      a wiesz co to jest ambasada?? i czemu służy ?? w takim przypadku nie rozmawia
      sie z właścicielami biura podróży!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: Stiwi Re: HORROR HILTON LONG BEACH EXIM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.04, 11:22
      No to dobre, nieźle się uśmiałem tak generalnie. Ja też byłem w Hiltonie, tylko
      Dreams w Sharmie, również przyszedł po mnie Egipcjanin, wpakował do samochodu i
      wyjechał poza Hiltona, gdyż jest on tak rozległym hotelem, by dotrzeć do
      niektórych części, trzeba dojechać kilka minut.

      Myślę, że co jak co, ale w takiej sieci jak Hilton, raczej nie powinno Ci się
      nic złego przytrafić, chyba, że sama wywołasz panikę na siłę, co wnioskuje po
      Twoich tekstach. Wyjątkiem jest oczywiście Hilton w Tabie, no ale nie mówię o
      tego typu nieszczęściach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka