Gość: Atlantyda
IP: 2.2.STABLE* / *.bmj.net.pl
16.07.02, 07:25
To co dzieje sie a ambasadzie USA to są kpiny.Mnie się o nic nikt nie pytal
nie żadal żadnych zaświadczeń o zarobkach stanie majatkowym itp. poprostu
wszystko trwalo 2 min zapytano się mnie do kogo jadę /kuzynka/ i i ile lat
pracuję/25lat/i otrzymałam odpowiedz że w dniu dzisiejszym wizy nie
dostanę.To jak do jasnej cholery mam wykazać zwiazek z Polską jak się nik o
nic nie pyta i nie mogę żadnych dokumentów pokazać a miałam ich stertę?