Dodaj do ulubionych

Maroko - Południe z Sky Club (Triada)

27.11.11, 10:05
Osoby, które były na tej imprezie proszę o info - jakieś rady, no wszystko co powinnam wiedzieć przed wyjazdem.
Wybieram sie na te wycieczkę w kwietniu.
Obserwuj wątek
      • aqua_frigida Re: Maroko - Południe z Sky Club (Triada) 30.11.11, 20:07
        noo, dobra, póki co odpuszczam, ale tylko na kilkanaście dni. :-)
        Właśnie dostałam maila z info od Triady, ze termin wylotu na Sri Lankę nie uległ zmianie.
        Wracam 20 grudnia.
        Mam nadzieje, ze bywalcy Maroka coś n.t. Poludnia napiszą.
        Nie lubię jechać gdziekolwiek nieprzygotowana.!
        :-)
            • neurkrzysztof Re: Maroko - Południe z Sky Club (Triada) 28.12.11, 21:12
              Byłem w 2009 roku ( przełom sierpnia i września) z Triadą w wersji magiczne południe. Super przeżycia i zachwyty. Hotele głównie 3*i jeden raz 4* , zupełnie w porządku, z basenami, sprawną klimatyzacją. Organizacja wspaniała, można rzec wzorcowa. A z pilotką z Triady P.Martą O. - satysfakcja i zadowolenie murowane. Dodatkową atrakcją było to, że to były początki wypraw zorganizowanych, mieszkańcy Południa byli bardzo serdeczni, nie wyrachowani. Grupa mała, bo w sumie 25 osobowa. Całość objazdu wspominam wyjątkowo mile.
              Pozdrawiam serdecznie
                    • neurkrzysztof Re: Maroko - Południe z Sky Club (Triada) 30.12.11, 21:23
                      Byłem na przełomie sierpnia i września.
                      Dzień I
                      Odprawa i przelot bez przeszkód. O 22.00 czasu miejscowego lądujemy w Agadirze. Powietrze rześkie, jest chłodno. Brakuje tego typowego afrykańskiego podmuchu gorąca. Dość sprawnie przejeżdżamy do hotelu Sud Bahia. Dostajemy pokój nr 414. Czeka na nas kolacja, skromna ale smaczna.
                      Pokój schludny choć z dość wiekowymi meblami, bez klimatyzacji. Stojące na podłodze urządzenie potraktowaliśmy początkowo jako przenośny klimatyzator ale ……o zgrozo! – po włączeniu okazał się być grzejnikiem!!!. Za to nocny widok z okna na wzgórze z agadirską kazbą zachwyca. Woda z kranu o paskudnym smaku i zapachu, mętna, z osadem. Herbata zrobiona z niej jest wyjątkowo niesmaczna.
                      Dzień II
                      Nad ranem pobudka w wykonaniu muezina, nawołującego do modłów. Dzięki temu, zmuszeni do wstania przed oficjalnym budzeniem ( o godz.7.15 ), możemy się bez problemu umyć. Bowiem około godziny 7.30 …..po prostu zabrakło wody !!!. O 7.45 śniadanie w towarzystwie mrówek na stołach. Przed autokarem wita nas sympatyczna przewodniczka z Triady P.Marta O.( wspaniały duszek-opiekun całej wycieczki). Trochę śmieszy ceremoniał przydzielania miejsc w autokarze wg „rozdzielnika Triady”. My mamy możliwość wyboru miejsca na tyle, więc ochoczo zajmujemy tylną kanapę. Jest super. Autokar mały, jest nas w sumie tylko 25 osób. Ze względu na to, że pomocnik kierowcy będzie sypiał w autokarze, można bezproblemowo część rzeczy zostawiać na noc.
                      Na początek pierwsza atrakcja to drzewa arganiowe z pasącymi się i bezproblemowo chodzącymi oraz skaczącymi po nich kozami. W Taroudant nazywanym często „babcią Marakeszu”, lub „małym Marakeszem” chwila odpoczynku. Następnie Taliouine – małe, sześciotysięczne miasteczko, którego ¼ mieszkańców zajmuje się uprawą szafranu. Przejeżdżamy w okolice Tazenakht , zamieszkane przez Berberów trudniących się wyrobem słynnych marokańskich dywanów i pniemy się mozolnie w górę między pasmem Antyatlasu i Jbel Siroua. Kollejna atrakcja to słynna Ait Benhaddou.
                      Na nocleg zajeżdżamy do Quarzazate – do hotelu Palmeraie. Pokoje w bungalowach, nasz nr 112 schludny i czysty, Klima sprawna, cicha. Bardzo smaczna i sympatyczna kolacja przy hotelowym basenie.
                      .............na dziś tyle, kolejne dni opiszę następnym razem. Na marginesie uwaga: program bardzo zbliżony do trasy Rainbow.
                      Pozdrawiam.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka