Gość: nowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 11:25 Witam, wybieram sie na jeden dzien do Los Angeles , czy moglibysci napisac co warto zabczyc a gdzie nie warto jechac. A moze nie warto na jeden dzien jechac do Los Angeles !!! Dzieks Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
katlia Re: Los Angeles - 1 dzień 08.08.05, 17:40 Nie bardzo warto, i zalezy gdzie bedziesz. Rejon Los Angeles to 100 mil kwadratowych. Jezeli bedziesz w okolicach lotniska LAX, to moze Palos Verdes, Redondo Beach i Huntington Beach. Odpowiedz Link Zgłoś
lukasz97 Re: Los Angeles - 1 dzień 08.08.05, 20:49 katlia napisała: > Nie bardzo warto, i zalezy gdzie bedziesz. Rejon Los Angeles to 100 mil > kwadratowych. Jezeli bedziesz w okolicach lotniska LAX, to moze Palos Verdes, > Redondo Beach i Huntington Beach. Santa Monica (plaza+molo) ? Marina Del Rey ? duzo ciekawsze sa okoliczne pagorki (wyzsze od Tatr), pustynia (Joshua Tree, Mojave Nat Preserve; tyle ze w lecie to raczejnie najlepszy pomysl ;o) czy wysepki (Catalina + Channel Islands) l Odpowiedz Link Zgłoś
katlia Re: Los Angeles - 1 dzień 08.08.05, 21:00 Nie wiem czy Catalina, Joshua Tree czy Mojave sa realistyczne w ciagu 1 dnia w LA Odpowiedz Link Zgłoś
lukasz97 Re: Los Angeles - 1 dzień 09.08.05, 00:34 katlia napisała: > Nie wiem czy Catalina, Joshua Tree czy Mojave sa realistyczne w ciagu 1 dnia w > LA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ` Re: Los Angeles - 1 dzień IP: *.232.204.139.Dial1.LosAngeles1.Level3.net 08.08.05, 20:50 Warto "zabczyc sie" z burmistrzem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nowy Re: Los Angeles - 1 dzień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 23:46 Dzieki za pomysly, bede jechal od strony Las Vegas. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ~ Re: Los Angeles - 1 dzień IP: *.232.129.187.Dial1.LosAngeles1.Level3.net 11.08.05, 12:30 Hej Nowy! Na ten jeden dzien to chociaz pojedz sobie do Hollywood'u (trudno tam znalezc miejsce na parking ostatnio), na Hollywood Blvd przespaceruj sie chodnikiem z wmurowanymi gwiazdami z nazwiskami znanych aktorow (odnajdziesz tez tam nasza Pole Negri) a przed Chinese Theatre w cemencie wmurowane sa dedykacje wlascicielowi tego kina przez najslynniejszych aktorow i aktorki; Marilyn Monroe, Sophia Loren, Judy Garland, Henry Fonda, John Wayne, Richard Widmark, Sylvester Stallone, The Marx Brothers, ze wspomne tylko kilku. Stamtad mozesz podjechac pare kilometrow na wzgorze hollywoodzkie, do Griffith Park, gdzie stoi obserwatorium astronomiczne i skad rozposciera sie fantastyczna 180 stopniowa panorama na miasto (a przynajmniej jego spora czesc). Przy dobrej pogodzie wzrok siega do kilkudziesieciu kilometrow! Obok, z prawej strony, widoczny z odleglosci paruset metrow jest napis HOLLYWOOD. UWAGA: ostatnio wjazd do parku Griffith jest zamkniety po zachodzie slonca (wzgledy bezpieczenstwa), zaplanuj wiec sobie te odwiedziny za dnia. Lornetka i aparat foto konieczne. Wjazd do parku i wejscie do obserwatorium astronomicznego sa bezplatne. Niestety, za tego jednego dnia, niewiele wiecej juz bedziesz w stanie zobaczyc - moze przejazdzka po Sunset Blvd. do oceanu przez ekskluzywne osiedla Beverly Hills, Bell Aire i Pacific Pallisades (okolo godziny, moze poltorej w obie strony)? Albo tez, zamiast tego, calodniowa wycieczka na wyspe Santa Catalina? Szybkie statki wychodza z przystani w Long Beach (obok zacumowanej "Queen Mary"), albo tez z pobliskiego San Pedro (przystan pod mostem Vincent Thomas Bridge). Przejazd na wyspe trwa ok. godziny (po drodze mozna w oceanie spotkac lawice baraszkujacych delfinow, gromady pelikanow, czy czasem nawet leniwie przewalajacego sie wieloryba. Na wyspie proponowalbym wypozyczenie na dwie godziny wozka golfowego (wypozyczalnie znajduja sie obok przystani w miasteczku Avalon) i przejechanie sie wytyczonymi trasami po miasteczku i okolicach Avalon (w tym takze i po otaczajacych Avalon wzgorzach, skad rozposcieraja sie fantastyczne panoramy na miasteczko, falisty krajobraz je otaczajacy i szmaragdowy Pacyfik - obrazki iscie srodziemnomorskie. Wyjazdy na wyspe sa codziennie wczesnie rano, okolo 8mej (wiec trzeba byc przy kasie z te pol godzinki wczesniej aby kupic bilet(y), a powrot jest okolo 20tej wieczorem (do portu w Long Beach przyplywa sie ok. godz. 21szej) Nie wiem, czy Ci taki harmonogram odpowiada? JA mieszkam w LA juz od 25 lat i ciagle uwazam, ze Santa Catalina jest najurokliwszym miejscem tej okolicy. Zawsze tez chetnie tam wracam przy kazdej nadarzajacej sie okazji. Odpowiedz Link Zgłoś
legacy2003 Tylko nie Hollywood! 11.08.05, 16:16 W zyciu nie wybieraj sie do Hollywood! Jest to szara dziura wypelniona gownianymi sklepikami, nacpanymi psuedo-aktorami oraz japonska holote turystyczna w trampkach. Pozatym gwiazdy Hollywood sa przyznawane jako nagrode za wybitna kariere, tylko sa oplacane przez agencje promotorskie. Obecnie gwiazda kosztuje kolo $14K. Chinski teatr to tez nic szczegolnego. Dzien lepiej spedzisz w Huntington, Manhattan lub szczegolnie w Santa Monica. Jezeli jedziesz z Vegas to powinienes wiedziec ze na weekend sa straszne korki i slyszalem nawet o 10 godzinowej podrozy pomiedzy Vegas a LA. A w LA korki sa codziennie, mam nadzieje ze masz automatic i duzo cierpliowsci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ~ Re: Tylko nie Hollywood! IP: *.232.132.168.Dial1.LosAngeles1.Level3.net 12.08.05, 04:33 W zasadzie zgadzam sie z opinia przedmowcy - mnie tez ten Hollywood nie imponuje, ale kazdy przyjezdny, mimo moich opinii, chce jednak ten Hollywood obejrzec (cos jak "byc w Rzymie, a papieza nie widziec?"), a potem kazdy bez wyjatku w rozczarowaniu sie dziwi, ze "phi, to jest ten oslawiony Hollywood???" Owe przyplazowe miejscowosci o ktorych wspomniales, mimo ze bezprzecznie maja w sobie pewien urok, nie sa charakterystyczne dla LA, powiem wiecej, inne analogiczne dla innych miast w USA prezentuja sie jeszcze ciekawiej, chocby wspomne La Jolla przy San Diego, czy Monterey lob Pacific Grove obok San Francisco. Wszystko wg. maksymy "jeden woli czekolade, a drugi jak mu nogi smierdza" (przy czym, tym drugim w mojej opinii nie koniecznie jestes Ty). Ja osobiscie np. chetnie odwiedzam nowe muzeum J.P. Getty'ego, no, ale nie wiem, czy osoba zasiegajaca rady jest milosnikiem sztuk pieknych, wiec trudno doradzac cokolwiek konkretnego obcej osobie. Pozdrowka, Odpowiedz Link Zgłoś
lukasz97 Re: Tylko nie Hollywood! 12.08.05, 05:53 Gość portalu: ~ napisał(a): > > Ja osobiscie np. chetnie odwiedzam nowe muzeum J.P. Getty'ego, no, ale nie > wiem, czy osoba zasiegajaca rady jest milosnikiem sztuk pieknych, wiec trudno > doradzac cokolwiek konkretnego obcej osobie. > > Pozdrowka, Getty to dla milosnikow architektury co najwyzej. Albo widokow. Bo sztuki to tam, w porownaniu z tym, co mozna w muzeach europejskich zobaczyc, raczej jak na lekarstwo :o[ Za to w LACMA jest teraz objazdowa wystawa z Tutankhamonem w roli glownej. l l Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mała Re: Tylko nie Hollywood! IP: *.matcom.com.pl 30.08.05, 21:19 Polecam Universal Studio, będziesz miał niezapomniane wrażenia i zobaczysz efekty specjalne przy kręceniu filmów. Odpowiedz Link Zgłoś