Dodaj do ulubionych

Co sadzicie o CUNY?

22.04.06, 15:52
Zastanawiam sie jaka krazy opinia o CUNY. Zdaje sobie sprawe ze jest to poteznie rozbudowana
organizacja, o ktorej trudno generalizowac, ale czy sa kierunki lepsze od innych? Czy mozna
porownywac oferowane kierunki (chodzi o graduate) i ich jakosc z innymi uczelniami na korzysc
CUNY? Macie jakies doswiadczenia ze studiami zaocznymi, part-time?

Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • claudia207 Re: Co sadzicie o CUNY? 23.04.06, 07:45
      CUNY to byla renomowana instytucja kilkadziesiat lat temu. Reputacja podupadla,
      bo przyjmowano kazdego, kto sie zglosil bez egazminow wstepnych. Niektore
      college maja lepsza reputacje (Baaruch, Queens, Hunter) i trudniej sie do nich
      dostac, inne gorsza. Od kilku lat podejmowane sa wysilki, aby ta reputacje
      podniesc. Jesli ktos obleje wewnetrzne egzaminy wstepne, moze studiowac tylko w
      2-letniej szkole. Aby ukonczyc uczelnie, trzeba zdac kolejny egazmin z pisania i
      logicznego myslenia - bardzo dziwny twor.

      Wg. US News, nie ma zadnej szkoly CUNY wsrod 120 najlepszych uczelni w Stanach.
      SUNY ma za to 4 uczelnie na liscie. Nie ma ich rowniez na liscie Kiplinger's
      najlepszych inwestycji w kraju. SUNY at Binghamton i SUNY at Genesea sa na
      pierwszym i drugim miejscu w kategorii dla dla studentow z NY.

      Sama jestem zaskoczona tak zlym wynikiem CUNY. 10 lat temu bylo lepiej.
      • maruda78 Re: Co sadzicie o CUNY? 23.04.06, 19:31

        Hunter College JEST czescia CUNY.

        M.


        claudia207 napisała:

        > CUNY to byla renomowana instytucja kilkadziesiat lat temu. Reputacja podupadla
        > ,
        > bo przyjmowano kazdego, kto sie zglosil bez egazminow wstepnych. Niektore
        > college maja lepsza reputacje (Baaruch, Queens, Hunter)
        • claudia207 Re: Co sadzicie o CUNY? 24.04.06, 02:14
          maruda78 napisała:

          >
          > Hunter College JEST czescia CUNY.
          >
          > M.

          A czy ja napisalam, ze nie jest? Sposrod Cuny, niektore college maja lepsza,
          niektore gorsza reputacje, ale ogolnie ta reputacja nie jest taka jak kiedys.

          >
          >
          > claudia207 napisała:
          >
          > > CUNY to byla renomowana instytucja kilkadziesiat lat temu. Reputacja podu
          > padla
          > > ,
          > > bo przyjmowano kazdego, kto sie zglosil bez egazminow wstepnych. Niektore
          > > college maja lepsza reputacje (Baaruch, Queens, Hunter)
          • maruda78 Re: Co sadzicie o CUNY? 24.04.06, 20:56
            Aaaa to przepraszam, zle zrozumialam.
            (nie chcialam sie wyklocac o pozostale college, ale Hunter'a bylam pewna w 100%)
            :-)))))


            claudia207 napisała:

            > A czy ja napisalam, ze nie jest? Sposrod Cuny, niektore college maja lepsza,
            > niektore gorsza reputacje, ale ogolnie ta reputacja nie jest taka jak kiedys.
            >
    • claudia207 Re: Co sadzicie o CUNY? 23.04.06, 08:01
      Kiedys CUNY mial bardzo wysokie notowania swojego programu part-time na MBA, ale
      teraz, kto to wie.
      Moze komus chce sie poszukac.

      PS Tutaj nie ma programow zaocznych. Sa tylko part-time albo full-time. Chyba ze
      masz na mysli on-line? Jesli chesz sie dowiedziec na temat studiowania, wybierz
      sie na spotkanie Studia 4 U.
      • bugsior Re: Co sadzicie o CUNY? 23.04.06, 14:00
        hmm, mowiac zaoczne mialem na mysli part-time. tak zeby moc polaczyc prace ze studiami. ale z tego
        co tutaj zarysowywujesz to widze, ze CUNY nie bylby w zadnym wypadku dobrym wyborem. szkoda,
        warto lepiej raczej pomyslec o jakiejs grad school gdzies indziej na wschodnim wybrzezu...

        dzieki!
        • claudia207 Re: Co sadzicie o CUNY? 24.04.06, 02:16
          Nie ma to jak prywatne uczelnie, tylko czy Ciebie na to stac?
        • claudia207 Re: Co sadzicie o CUNY? 24.04.06, 02:20
          Twoja decyzja o wyborze Grad School nie powinna sie opierac na mojej opinii o
          CUNY. Sam poszperaj i zobacz, co Ci najlepiej pasuje. CUNY ma dwa bardzo duze
          plusy - nadal za stosunkowo niewielkie pieniadze mozna zdobyc wyksztalcenie i
          miesci sie w NYC, a wiec o praktyki i prace latwo.
          • bugsior Moja sytuacja 24.04.06, 03:58
            Pytam o CUNY bo sytuacja jest troche skomplikowana. Oboje z dziewczyna konczymy w tym roku
            studia BA. Ja dostalem dobra prace w NY, dziewczyna pomimo tego ze dostala sie na wymarzony
            program MA w Monterey w Kalifornii boi sie wziac $70,000 pozyczki. Teraz nie wie za bardzo co robic,
            czeka jeszcze na odpowiedzi z jednej szkoly o assistantship i wtedy tam sie ewentalnie wybierze bo
            aoznaczaloby to edukacje za darmo plus przyzwoity stipen. Jesli nic z tego nie wyjdzie to rozwaza dwie
            opcje.

            1. Zostac rok w NY ze mna, pracujac gdzies na OPT, mozliwie w zawodzie. Wtedy w gre wchodza tez
            wlasnie studia part-time w NY. Jesli bylyby wystarczajaco dobre to warto. Jesli nie to opcja 2.
            2. Pracowac rok w NY, zrobic rok przerwy, odkladac, w miedzyczasie aplikowac do grad schools w UK,
            gdzie aplikacje sa przyjmowane caly rok i jest wiele dosc dobrych programow.

            Caly czas marudzi tez, ze najchetniej pojechalaby do Buenos Aires robic MA, ale jej to probuje z glowy
            wybic, bo biede bedzie klepac raz a dwa to ze przeciez po tych 3-4 latach (niestety tak dlugo) wcale nie
            planuje w Argentynie zostawac.

            Ambicje nie pozwalaja jej raczej studiowac na CUNY dlatego chcialem uslyszec Wasze opinie na ten
            temat. Po kilku latach mozliwie do Europy chcielibysmy pojechac a wtedy taki CUNY to raczej nikogo
            nie zachwyci. Eh, za duzo roznych opcji...

            Dzieki za odpowiedzi!
            • jot-23 Re: Moja sytuacja 24.04.06, 18:52
              jezeli masz taka opcje, brac student loan i aplikowac do najlepszej mozliwej
              uczelni, wogole nie ma co sie martwic na zapas.
              • bugsior Re: Moja sytuacja 24.04.06, 20:03
                zdaje sobie z tego sprawe, ale ona nie chce w USA zycia budowac. pozyczka $70,000 z odsetkami
                urosnie dosc pokaznie tak ze bedzie miala noz na gardle i bedzie musiala zostac dobre kilka lat zeby ja
                tutaj splacac. z drugiej strony poza polska jestesmy 6 lat i trudno mowic o tym ze wie o czym mowi
                kiedy marzy jej sie zycie w polsce (nota bene w polsce choc nie wiem jak dobra prace by miala nie
                splaci pozyczki za nic). takie to dylematy. :)
    • captain.america Re: Co sadzicie o CUNY? 25.04.06, 00:56
      Baruch College ma zdecydowanie najlepszy program MBA w systemie CUNY - drugi
      najlepszy program MBA na jakimkolwiek uniwerku w miescie Nowy Jork (NYU jest
      lepszy ale tez i kilka razy drozszy). Studiuje biznes na Baruch, ale
      undergraduate i wiem ze jeszcze silniejszym naszym atutem (poza poziomem nauki)
      jest mnostwo kontaktow i networking z nowojorskimi korporacjami - stosunkowo
      latwo jest zdobyc internship w prestizowych firmach.
      • jot-23 Re: Co sadzicie o CUNY? 25.04.06, 04:02
        nie, ale powaznie teraz...Columbia ma jeden z najlepszych programow MBA na
        swiecie, NYU jest niedaleko z nim.... baruch...ummm jest 3-ci ale to nic nie
        znaczy, bo to tak jakby zdobyc 3-cie miejsce w konkursie z 3-ma zawodnikami...

        ogolenie nie jest taki zly! ale "baruch" na resume nie otworzy ci zadnych
        drzwi, nauczyc sie tam mozesz ale nie licz na prestiz uczelni
        • bugsior Re: Co sadzicie o CUNY? 25.04.06, 04:30
          tak samo mysle. jak jezdzilem na job interviews do NY to nie spotkalem sie z aplikantami z Baruch, o
          wiele wiecej bylo osob z podobnych do mojego liberal-arts collegow.
    • pahliszka Re: Co sadzicie o CUNY? 08.09.06, 05:21
      Znam pare osob po/na baruch college i sprawa generalnie wyglada tak, ze z praca
      w ny jesli sie bylo dobrym studentem nie ma. Ale tak na moj gust to szkola
      stricte zawodowa - jesli sie ktos chce uczyc to sie nauczy ale na zaden prestiz
      oczywiscie liczyc nie mozna. A jak pozniej w europie? chyba na dyplomie jest
      napisane CUNY wiec jak ktos widzi university of new york to dla wielu to to
      samo co nyu ;) kolezanka po baruchu (accounting, cpa) prace znalazla w mckinsey
      w wawie wiec tragicznie nie jest ale..........

      osobiscie wydaje mi sie ze jezeli masz szanse studiowac na columbii czy sternie
      czy gdzies indziej nawet z pozyczka w wysokosci $70K to ja bym sie raczej dlugo
      nad cuny nie zastanawiala ;)

      Aha przypomnialo mi sie ze w NY uwaza sie ze BBA i MBA na baruch sa
      porownywalne do dyplomow z business school z fordham. Poza nowym jorkiem to nie
      wiem czy ktos w ogole o cuny slyszal ;) nyu i columbia to oczywiscie inna liga
      i swiatowe marki

      i jeszcze dodam, ze podobno engineering jest dobry (na mozliwosci cuny rzecz
      jasna) na city college, social science i english na brooklyn college ;)
      • captain.america Baruch accounting 11.09.06, 02:21
        Jezeli chodzi o ksiegowosc na Baruch, to jezeli znajdziesz staz w jednej z firm
        ksiegowych z Big Four w trakcie studiow, to nie powinnas miec zadnego problemu
        zdobycia w tej samej firmie pelnego zatrudnienia po zaliczeniu CPA exam i
        bedziesz ustawiona na reszte zycia dzieki Sarbanes-Oxley Act (nawet bez MBA),
        wiec nie ma koniecznosci spedzenia pierwszych 5-10 lat doroslego zycia na
        splacaniu kilkudziesieciotysiecznego dlugu na studia.

        A tak poza tym, to po 5 czy 10 latach pracy w ksiegowosci albo w finansach na
        Wall Street nikogo juz nie bedzie obchodzic czy chodziles na Baruch, NYU, czy
        Columbie, tylko jak ci sie powodzilo w pracy zawodowej.
        • pahliszka Re: Baruch accounting 11.09.06, 06:44
          Oczywiscie, ze masz racje, nie chcialam bardzo najezdzac na cuny czy baruch (bo
          tylko z tego collegu znam ludzi) bo wiem ze chodza tam bardzo rozni ludzie o
          roznych mozliwosciach.

          a swoja droga to accounting podobno na 1 miejscu z harvardem (hbs) w ktoryms
          roku pare lat temu nawet byl ;)

          Tylko wlasnie tam jest problem, ze albo acc albo nic i w zasadzie 'tylko'
          kariera na wall street pozostaje po skonczeniu studiow. ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka