Dodaj do ulubionych

TV... not so good - TIME

07.08.07, 21:43
Ciekawy artykul. NIedawno byla tu dyskusja na ten temat, i niektore Mamy byly
za, niektore przeciw. Ale zadna chyba dziecka nie sadzala przed telewizor na
caly dzien?

www.time.com/time/health/article/0,8599,1650352,00.html?cnn=yes
Obserwuj wątek
    • ny.aga Re: TV... not so good - TIME 07.08.07, 22:45
      Dobry artykul - dzieki za link. Moje dzieci niestety nie beda
      Einsteinami bo daje im ogladac troche TV jak gotuje obiad. Za to
      maja dobry obiad i zrownowazona mentalnie mame ktora nie probuje byc
      superhuman i w tym samym czasie zabawiac dzieci, gotowac obiad i
      robic pranie;-))

      Tu jest tez artykul o zywnosci dla dzieci do 2 roku zycia i jak
      wazne jest podawac zdrowa i organiczna zywnosc.

      www.time.com/time/magazine/article/0,9171,1200769-1,00.html
    • edytkus Re: TV... not so good - TIME 08.08.07, 06:15
      a tu tez interesujacy artykul o sposobie na niejadka ;)
      tinyurl.com/2osqg6
      • edytkus Re: TV... not so good - TIME 08.08.07, 06:15
        hmm, a jakby tak zapakowac marchewke w papierek po cukierku?
        • majenkir Re: TV... not so good - TIME 08.08.07, 13:45
          edytkus napisała:
          > hmm, a jakby tak zapakowac marchewke w papierek po cukierku?

          Rzuci w Ciebie ta nieszczesna marchewka, jak juz odpakuje ;).
      • aniutek Re: TV... not so good - TIME 08.08.07, 16:23
        hehehehe moja corka ma w nosie nawet mac donalda, a w sklepie prosi
        Mama kup mi brocoli, pleeeaseee! :)
        kiepskie study zrobili, wsrod biednej kolorowej ludnosci zapewne,
        smutne.
    • beatamc Re: TV... not so good - TIME 09.08.07, 14:31
      kisiulak napisała:

      > Ciekawy artykul. NIedawno byla tu dyskusja na ten temat, i
      niektore Mamy byly
      > za, niektore przeciw. Ale zadna chyba dziecka nie sadzala przed
      telewizor na
      > caly dzien?
      >


      caly dzien i tak blisko? www.youtube.com/watch?
      v=ehF_UwPwJeg&mode=related&search=
      • 4me1 Re: TV... not so good - TIME 09.08.07, 15:42
        Wcale nie trzeba sadzac malego dziecka na caly dzien,ani nawet na
        pol dnia,zeby miec problem. Wiadomo juz ,ze TV w pewnien sposob
        uzaleznia, co do tego nie ma juz najmniejszych watpliwosci. Tak smao
        jak gry. Juz wpisano uzaleznienie od nich na liste chorob.
        Problem polega na tym,ze jak ie maluszkowi pokazuje TV, to on bedzie
        w niedlugim czasie przedkladal ja nad inny rodziaj zabawy. Czesto te
        dzieci nie potrafia sie bawic, (wieksze powielaja wylacznie zabawy z
        TV, bo ona wbrew temu co niektorzy chca sobie wmowic zabija
        wyobraznie u malego czlowieka, ktory juz krolewny sam nie
        wymysli,bedzie miala czesto buzie jakiej telewizyjnej postaci)nie
        chca ,zeby im czytano, bo tam sie nic nie rusza.
        Nie jest prawda jak ktoras z mam na tym innym watku na ten temat
        napisala,ze pewno te badania robiono na dzieciach z mniej
        edukowanych rodzin. Otoz nie, dzieci z bardzo edukowanych rodzin
        beda mialy tez ten problem. Jest juz w swiecie multum badan na ten
        temat,gdzie jest duuzo wiecej niz w tym artykule.
        Zaznaczam ,ze mamy w domu TV, ogladamy z mezem wybrane programy,
        ktore nagrywamy. Coreczka nasza ,ktora bedzie miala niedlugo
        27mies.od 2 mies. oglada dobranocki z mego dziecinstwa, trwaly 20
        min. , a jesli nie to, to 15min. z serii Earth, cuda natury, kocha
        konie,wiec stale chce "pokaz Isi konie,konie".
        • edytkus Re: TV... not so good - TIME 09.08.07, 18:54
          4me1 napisał:
          zabija
          > wyobraznie u malego czlowieka, ktory juz krolewny sam nie
          > wymysli,bedzie miala czesto buzie jakiej telewizyjnej postaci)

          to prawda, dla mojej corki Cinderella i Kopciuszek to dwie rozne
          postaci, ta pierwsza to tylko z bajki disney'owskiej

          >nie
          > chca ,zeby im czytano, bo tam sie nic nie rusza.

          a ja mysle ze za brak zainteresowania ksiazkami nie do konca mozna
          winic tv. Jesli rodzic zostal wchowany w domu w ktorym sie nie
          czytalo i nie bylo ksiazek tez pewnie nie zapewni tego swojemu
          dziecku. Moja corka oglada tv (oczywiscie nie 24/7) ale w domu mamy
          ksiazki, dziecko widzi ze ciagle ktos cos czyta (ksiazki, prase),
          czytamy dla niej (chociaz ja powolnego czytania na glos i
          odpowiadania na tysiac pytan niecierpie) co ona bardzo lubi i bardzo
          czesto sama siega do ksiazek zeby "poczytac" wymyslone przez siebie
          historie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka