Dodaj do ulubionych

warzywa/owoce

04.09.09, 00:29
Drogie Mamy,

Zwracam się do Was z prośbą o radę na temat w/w.
Moj David niestety należy do grona nie uznających jakichkolwiek warzyw czy
owoców. Poza tym jest również ogromnym niejadkiem...Do około 12 M życia nie
miałam z tym raczej żadnych problemów, jednak z upływem czasu rezygnował z
wszystkiego co zdrowe... Niestety metody amerykańskie nie skutkują, jedynie
wprowadzają dodatkowy zamęt w naszym codziennym życiu...Wg. zaleceń lekarza
próbowałam go przetrzymać metodą na "głód" jednak odbiło sie to fatalnie na
"nocnikowaniu", spaniu nocnym, wymiotowaniu samą wodą, a efektów pożądanych
nie było w ogóle widać... Już sama nie wiem co mam robić, może Wy macie jakieś
sposoby, żeby zachęcić dziecko do jedzenia przynajmniej owoców? Dodam, że nie
je żadnych słodyczy, chipsów itp, a pije tylko wode...Próbowałam z
sokowirówką, ale jest tak sobie - tzn od czasu do czasu wypije 10 ml soku
rozcienczonego ze 100 ml wody...Uwielbia za to Owsiankę i jogurty do picia,
ale jak spróbuje coś w nich przemycić od razu odstawia...
Obserwuj wątek
    • marcysiaw1 Re: warzywa/owoce 04.09.09, 16:31
      Czy jedynym problemem sa owoce i warzywa czy ogolnie wszystko co sie
      je? Widzisz, wiem o czym piszesz bo ja mam takiego samego niejadka
      (ma juz 3,5 roku). Zebys go podpalala, buzi nie otworzy jak nie chce
      i nie wierze w te wszystkie "sprytne" metody, ktore rzekomo mialyby
      skusic go do jedzenia. U nas jest tak, ze z owocow raz na jakis czas
      zje jablko, arbuz, truskawke (nie mylic z truskawkami) sztuk gora 1!
      Za bardzo sie tym nie przejmuje bo owoce to sam cukier. A czy Wy
      lubicie owoce? Bo na przyklad ani ja ani maz nie jadamy owocow wiec
      po kim niby moj syn mialby jej jesc? Dla mnie zjesc jablko to chyba
      bylaby kara hahahah
      • wespuczi Re: warzywa/owoce 04.09.09, 16:47
        zaczne od tego ze ja tez owocow i lubie,
        nawet o nich nie pamietam, jakby nie istnialy,

        po wielu latach niemal traumatycznych doswiadczen z para niejadkow, radze ci odpusc,
        oczywiscie serwuj zdorwe jedzonko zadnych junkow,
        ale jak nie je nie rob dramatow,
        przejdzie,
        moj 5ciolatek, ktory z reguly jak mial cos zieonego na talerzu odchodzil od
        stolu, wczoraj zjadl kilka lisci salaty!
    • reninka72 Re: warzywa/owoce 04.09.09, 18:35
      A w domu sie je owoce i warzywa? Bo jak sie je i kupuje smaczne i swieze, to nie
      wierze, ze z czasem dziecko sie nie nauczy. A na sile nie ma co, jeszcze
      bardziej zniechecisz.
      • wespuczi Re: warzywa/owoce 04.09.09, 19:09
        hehe
        uwierz
        • reninka72 Re: warzywa/owoce 04.09.09, 20:06
          > hehe
          > uwierz
          przeciez sama wyzej napislas, ze ty tez nie lubisz
          • wespuczi Re: warzywa/owoce 04.09.09, 20:09
            ale moj m lubi je i kupuje
    • rolinka81 Re: warzywa/owoce 04.09.09, 21:23
      Ja należę do osób uwielbiających zarówno owoce jak i warzywa. Nie lubię tylko
      brukselki, więc nigdy jej nie mam w domu. Banany, jabłka, brzoskwinie,
      nektarynki, pomarańcze i inne sezonowe sa na porządku dziennym. Codziennie
      podaje do obiadu dodatek warzywny, ale moj syn nie chce brać z nas
      przykładu...Tak w ogóle on jest okropny (przepraszam, że tak o własnym dziecku)
      jeżeli chodzi o jedzenie...Za 3 tyg skończy 3 lata i waży tylko 27 lbs.
      Próbowałam mu podawać "rozchwalany" Pediasure, ale skubaniec się nawet tego nie
      chwyci...
      "Suchy" chleb, owsianka,cheerios, mleko, ser, jogurt Danimals do picia, i
      ziemniaki pieczone w piekarniku(nie frytki) to jego ulubione rzeczy. Czasami zje
      parówkę cielęcą. Od czasu do czasu ma ochotę na kukurydzę, ale bardzo
      sporadycznie...Oczywiście jak mu zaoferuje chicken nuggets, fish sticks lub
      pizze, to on jest pierwszy do jedzenia, ale ja nie chcę mu tego podawać...
      • reninka72 Re: warzywa/owoce 04.09.09, 21:48
        rolinka81, chicken nuggest mozesz zrobic swoje, robi sie szybciutko i smakuja
        znakomicie! Pokroj piers z kurczaka w drobne paski, zamarynuj a jogurcie
        naturalnym z przyprawami (co tam lubisz, ja uzywam ziol prowansalskich glownie)
        na 15 minut, a potem obtocz w pokruszonych lub zmielonych w malakserze
        herbatnikach. Piecze sie na cookie sheet przez 10-15 minut. Palce lizac!
      • kobraluca Re: warzywa/owoce 05.09.09, 03:50
        rolinko, probowalas upiec jakis chleb z owocami albo racuchy z
        jablkami? Nalesniki tez mozna zrobic z owocami

        Piszesz,ze lubi suchy chleb,a jakbys mu zrobila kanapeczke i wyciela
        cookie cutter jakis ladny ksztalt? Niektorym dzieciom wystarczy
        ladnie zaprezentowac jedzenie,zeby zjadly. Najlepiej chyba jakbys
        sobie taki ladny talerz wziela nie pytajac go nawet, moze jak
        zobaczy to tez zechce.

        Jajka Twoj synek lubi? W jajecznicy mozna warzywka jakies przemycic
        • magdamajewski Re: warzywa/owoce 05.09.09, 05:07
          ja do ziemniakow puree dodaje warzywa przerozne i moja mala wcina za
          milo.
          co do owocow to nie poradze moja je wszystkie w ogromnych ilosciach
          jak tatus
          • edytkus Re: warzywa/owoce 05.09.09, 05:17
            moja corka tez warzyw i owocow nie lubi, ale zupy wcina pod kazda
            postacia (im gestsze tym lepsze) wiec przemycam marchewke w rosolach
            itp.
          • aniutek Re: warzywa/owoce 06.09.09, 00:05
            Zuza ma humory.... dzis wydlubywala marchewki i pora z zupy....
            normalnie myslalam, ze wyjde z siebie i po prostu darowalam jej i
            sobie te zupe. Ona nie da sobie przmycic nic....
      • aniutek Re: warzywa/owoce 06.09.09, 00:03
        jakbys pisala o mojej 5 letniej corce.... ktora podobno w
        przedszkolu zjadala wszystko. my lubimy warzywa, owoce mniej ale
        jablka sa zawsze, banany i wszelkie truskawki jagody tez ale moja
        corka lubi je sporadycznie, tzn czasami zje ale czesciej nie. np
        dzis rano wypila jogurt, zupe- 2 lyzki po wielkim gadaniu i
        przestala paszcze otwierac. jest bardzo szczupla, wazy 34lbs przy
        110cm wzrostu, ja nigdy jej nie zmuszam, zachecam daje na talerzu
        ale jak nie chce to nie. i ona tak moze przez kilka dni, pozniej w
        koncu zje kawal kurczaka , lubi bialy ryz i chinskie zarcie ale
        ilosci sa naprawde swmieszne... jest bardzo aktywna, usportowiona i
        niezaleznie od ilosci ruchu apetyt jej nie poprawia sie.
        ale jak mowi nasz lekarz lepiej jest byc szuplym niz grubym i przy
        ostatniej wizycie kiedy narzekalam, ze Zuza jest chuda powiedzial
        :she is perfect but you could loose couple of punds" :=) starszy Pan
        zawsze przemily, a ja jestem size 10 -12 170cm......


        ech
    • rolinka81 Re: warzywa/owoce 06.09.09, 17:57
      Dziekuje za pocieszenie ;)

      W pierwszym watku zapomnialam dodac, ze moj syn jest "zapachowcem"-najpierw
      wacha potem probuje...

      @reninka-dzieki za przepis musze wyprobowac, bo jak smazylam "normalnie" w
      panierce z bułki tartej to nawet nie sprobowal...

      @kobraluca- David nalesniki zje, ale tylko ciasto; probowalam robic na sniadanie
      rowniez omlety na slodko z jablkiem i posypane cukrem pudrem-zlizal cukier,
      reszte zostawil...wlasnie przymierzam sie do racuchow, a co do chleba...jestem
      antytalent :/

      Probowalam mu nawet owoce przemycac w postaci lodow, ale zawsze jakims cudem
      rozpoznawal gdzie co jest i "zdrowych " sie nie tknal...

      Jak do tej pory jedyna "potrawa" gdzie udalo mi sie przemycic "ciut" owoca, byly
      pancakes...

      Chyba osiwieje...juz zaczelam :P
      • olensia Re: warzywa/owoce 07.09.09, 00:01
        Nasz lekarz jest rowniez starszym panem tak jak u aniutka i rowniez twierdzi ze
        lepiej byc szczulpym niz grubym. Zawsze powtarza ze zmuszanie, przemycanie
        czegos w jedzeniu jest jeszcze gorsze od niejedzenia. Dziecko zaczyna byc
        podejrzliwe i doszukuje sie zawsze czegos w kazdym posilku bo mysli ze cos
        ukrywamy. Ja rowniez nie zmuszam nie chce to nie. Ale staram sie zawsze oferowac
        czasami corcia cos zje czasami nie... Jak nie to nie robie tragedi i w zyciu nie
        zmuszalabym dziecka do jedzenia czegos metoda na glod...
        • magdamajewski Re: placki owocowe 09.09.09, 19:17
          polecila mi jej inna mama - szybko i bardzo smaczne, moja corka je
          uwielbia i nawet jesli nic nie chce je zawsze zje.

          2 banany rozgniesc widelcem, starkowac na duzych oczkach 2 jablka,
          dodac jedno jajko i make. mieszac zeby taka gesta papka wyszla i
          smazyc na patelni. Z tego wychodzi ok 5 plackow wielkosci
          przecietnej dloni.

          albo owazanki serowe.

          do twarogu dodac make i jajko zagniesc jak na kopytaka, rozwalkowac
          i szklana wycinac kolka i na patelnie.
          • magdamajewski Re: aha 09.09.09, 19:18
            obwazanki cukrem pudrem posypac mozna
    • reninka72 I jeszcze 09.09.09, 20:03
      sweet potato pancakes, ktore u nas byly przebojem:
      southernfood.about.com/od/pancakesandwaffles/r/bl21102c.htm
      a sweet potatoes (nie yams!) maja bardzo duzo witamin!
      • agnihope spoko,spoko 16.09.09, 15:41
        wyglada na to ze kazde dziecie jest inne i kazde ma inne potrzeby...i
        jak tak dalej pojdzie to Rolinka straci majatek na farby do
        wlosow...Wiem jak to jest miec wybiorczego niejadka:)))Moj sposob to
        dawac dziecku co lubi procz junk oczywiscie i jak juz cos przemycac to
        witaminy w wodzie...dac zapomniec o owocach i warzywkach.bo teraz =
        przymusowi...potem jedzac mozna glosno zachwalac jakie to dobre rzeczy
        rodzice jedza...jak poprosi, to glosno sie zastanowic czy aby dziecko
        moze jesc takie rzeczy;)u nas z Patrycja niejadkiem poskutkowalo...z
        Misia natomiast jest problem bo jesc owszem je ...ale czynnosc nie moze
        trwac dlugo bo staje sie nudna...wobec tego znalezlismy nowe
        zastosowanie kota....kot siedzi na drugim krzeselku wylizujac futerko a
        Misia milosnik zwierzat je patrzac na niego i w ten sposob glowa jest
        obrocona w jednym kierunku:)Ale wracajac do rzeczy...metoda na glod
        jest glupia i szkodliwa-dziecko dochodzi do wniosku"swiat jest malo
        bezpieczny"...przemycanie nie dosc ze malo skuteczne to powoduje ze
        dziecko traci do nas zaufanie...a potem do siebie a potem do wszystkich
        i wszystkiego...wez na zapomnienie i ;zakazany owoc'a jak nie swiat sie
        nie zawali witaminki w plynie tez dobre:)
        • rolinka81 Re: spoko,spoko 17.09.09, 03:50
          Dziekuje za slowa otuchy :)
          Co z nowosci, hmm...Jako dodatkowy element sniadania wprowadzilam pancakes, do
          ktorych (dziekuje reninka)dodaje sweet potato zmieszane z jablkiem, zaczelam od
          mieszanki gerberowskiej...i o dziwo takie pancakes sa przebojem dnia. Po
          zaserowaniu owsianki maly nie moze sie ich doczekac. Nastepnie witaminki
          przemycam w polskim soku, rozpuszam je w moze 2oz, dla Davidka jest to kolejny
          rarytas bo do picia dostaje na codzien wode(calosc musi byc podana w doroslej
          szklance , obowiazkowo z rurka) Z miksowaniem i sokowirowka dalam sobie spokoj
          bo za duzo zamieszania i kosztow :P
          Co poza tym- maly polubil ketchup i kiedys o dziwo udalo mi sie w nim przemycic
          fasolke szparagowa :D
          Kroczek po kroczku-moze gdzies dojdziemy ;)

          A tak na marginesie-podobno bylam taka sama, mama mi to do dzisiaj wypomina, a
          poprawilo sie w wieku ok. 4 lat, kiedy moj brat sie urodzil...
          • onthelake Re: spoko,spoko 18.09.09, 05:18
            Moje dzieciaki lubia wolowine czy kurczaka w gestym sosie
            pomidorowym i w nim mozna przemycic rozne warzywa i jeszcze dodac
            zamiast wody wywar warzywny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka