cze67
14.06.04, 13:21
Do pagaja: przesluchalem wczoraj raz jeszcze cala plyte, i zmieniam moja
wczesniejsza opinie, jakoby Bill Bruford gral w kompozycji tytulowej jakos
szczegolnie mocno. Na moje usprawiedliwienie podam to, iz rzeczywiscie Squire
napierdziela tam az milo, co sprawia mylne wrazenie, jakoby to robil wlasnie
BB. Dziekuje.