Dodaj do ulubionych

Faust vs. Dälek

26.10.04, 22:10
Wraz ze zmianą nazwy Forum, pozwolę sobie zaproponować w ramach poszerzania
horyzontów coś bardziej "ekstremalnego".


Faust vs. Dälek - Derbe Respect, Alder [2004]

Tak, tak, chodzi o TEGO Fausta - przedstawiciela poszukującego krautrocka z
przełomu lat 60. i 70. Tego zespołu nie trzeba przedstawiać, w końcu to legenda.

Dalek z kolei to przedstawiciel gatunku zwanego hiphopem... Nie słucham
hiphopu, ale obok cLOUDDEAD to mój ulubiony hiphopowy skład, z gatunku tych
kreatywnych i nowatorskich oczywiście. O ile jedak cLOUDDEAD są zdrowo
pojebani i mają, hmmm... "specyficzne poczucie humoru", o tyle Dalek jest
mroczny, tajemniczy, niemal mistyczny, a co najważniejsze - innowacyjny, idący
własną drogą, nie oglądający się za modami i trendami. Panowie (jest ich
trzech) mają swój charakterystyczny, odrębny styl, który rozpoznawalny jest
zawsze, bez wzgledu na to z kim współpracują i nagrywają. Jednym słowem: jak
dla mnie rzecz dość oryginalna i warta uwagi.
Dalek to outsiderzy, świadomie sytuują się poza całym amerykańskim hiphopowym
światkiem. A ich płyty wydaje sam Mike Patton w swojej wytwórni Ipecac, dla
której nagrywają m.in Melvins i Fantomas.
Zamiast iść dość modną ostatnio ścieżką pociętego prefusowskiego hiphopu, mają
za sobą kolaboracje z takimi freakami jak kid606 czy Techno Animal. W tym
kontekście współpraca z niemiecką legendą nie powinna dziwić. A jednak
musiałem się upewnić, że chodzi na pewno o TEGO Fausta. Tak, chodzi o TEGO Fausta.

Płyta ta powstała w sposób następujący: Faust nagrał szkielety utworów, tła,
poszczególne dźwięki itp. Następnie materiał ten został poddany obróbce przez
Dalek - dograne zostały beaty i wokale. Efekt jest miażdżący. Właściwie
niewiele ma wspólnego z hiphopem. Są melodeklamacje, ale rzadko rymowane.
Jeśli pojawiają się skrecze, to giną w otchłani industrialnych hałasów. To
muzyka mroczna i ciężka. Zgrzytliwe, pełne trzasków, sprzężeń, dysonansów i
dziwnych dźwięków tła. Psychodeliczna elektronika. Industrialny brud. No i
beat - momentami potężny, dosadny, wściekły i brudny, momentami zagrany jakby
na żywej perkusji, połamany i artymiczny. Często beat w ogóle znika i
pozostajemy sami z chorymi, illbientowymi podkładami, przesterowanymi
dźwiękami i nawiedzonym wokalem albo upiornym szeptem... Jeśli mówi się, że
Roots Manuva brzmi jak kaznodzieja, to MC Daleka momentami przypomina jakiegoś
mistycznego szamana, kapłana mrocznego kultu. Tak właśnie kojarzy mi się ta
muzyka - podziemia, kanały, nieczynne fabryki, rdza, wilgoć, złom i tajemnicze
obrzędy.

Lubię takie dziwne, zaskakujące połączenia. Efekt jest z całą pewnością
oryginalny, czegoś takiego nie dane mi było dotąd usłyszeć (może Techno Animal
lokuje się w okolicach, no i własne produkcje Dalek - kto słyszał "Classical
Homicide", wie o czym mówię ;)), ale jako całość jest to dla mnie trochę zbyt
ciężkie i przytłaczające. Ciężko po prostu znieść taką dawkę nieprzyjaznych
dźwięków ;)

I jeszcze jedna refleksja: panowie z Fausta udowodnili tą płytą, że nie są
"dziadkami", którzy zatrzymali się w muzycznym rozwoju już dawno temu.
"Derbe..." to dowód na ich muzyczną otwartość, odwagę i kreatywność, na to że
cały czas poszukują i idą naprzód. Dowód na drzemiący w nich potencjał.
Dźwięki przez nich generowane wciąż zaskakują.

Właśnie w takiej odważnej (i poważnej), bezkompromisowej ewolucji, twórczym
przekraczaniu granic widziałbym przyszłość (szeroko pojętego) hiphopu, a nie
np. w histerycznym efekciarstwie Dizzee'go Rascala.

Dodatkowym "smaczkiem" jest fakt, iż płyta ukazała się nakładem niemieckiej
wytwórni Staubgold, kojarzonej dotąd z kruchą mikro elektroniką - wydała płyty
m.in. To Rococo Rot, Mapstation, Vladislava Delaya. Niezły kontrast ;)

Dla zainteresowanych - więcej info + recenzja red. Księżyka tutaj:
sklep.serpent.pl/opis.php?lang=&id=6813
Obserwuj wątek
    • agaxxx1 Re: Faust vs. Dälek 26.10.04, 22:21
      brawo. niestety nie mam jeszcze plyty z Faust znam tylko From Filthy Tongues of
      Gods And Griots, tez rzeczy nagrane z Kidem606 i jest to chyba jedyny hip-
      hopowy sklad ktory mnie tak zakrecil, rewelacja. 25 stycznia premiera ich nowej
      plyty Absence, na oficjalnej stronie do sciagniecia jeden kawalek z niej
      wlasnie.
      • nemrrod Re: Faust vs. Dälek 26.10.04, 22:34
        agaxxx1 napisała:

        >25 stycznia premiera ich nowej
        >plyty Absence, na oficjalnej stronie do sciagniecia jeden kawalek z niej

        O, nie wiedziałem, dzięki. Na stronie jest też do ściągnięcia świetny
        "T-Electronique" - najbardziej "przebojowy" fragment z "Derbe Respect...".
        A kawałek z Kidem606 "Ruin It, Ruin Them, Ruin Yourself, Then Ruin Me" też
        wymiata (btw, fajny tytuł).

        D84, ani trochę Cię Dalek nie rusza?!? ;)









        • d84 Re: Faust vs. Dälek 26.10.04, 22:43
          Ani trochę, serio. Słuchałem Filthy Tongues parę razy i w ogóle mnie to nie
          wzięło. Fakt, eksperymentują, ale jakoś nie chwyciło Jakby brakowało mi tam
          feelingu, co mają np. produkcje Madliba. Może zbyt mroczne? :)
        • agaxxx1 Re: Faust vs. Dälek 26.10.04, 23:14
          "Ruin It, Ruin Them, Ruin Yourself, Then Ruin Me" - wypasik, "T-Electronique"
          wlasnie odsluchuje.. wymiata po prostu, potezna rzecz, najmroczniejsza jaka
          dane mi bylo slyszec w wykonaniu Dalek. jak sie przedstawiaja pozostale rzeczy
          z tej plyty? jest eksperyment w rodzaju "Black Smoke Rises" z From Filthy?
          • agaxxx1 Re: Faust vs. Dälek 26.10.04, 23:33
            hehe nie bylo pytania, kierunek oczywisty, ale fajnie by bylo znalezc na tej
            plycie jeszcze kilka takich "przebojow" jak "T-Electronique".
    • d84 Re: Faust vs. Dälek 26.10.04, 22:26
      Para rzeczywiście szokująca. Muszę to jak najszybciej usłyszeć, mimo tego że
      Dalek nie robi na mnie zupełnie żadnego wrażenia. Dostaną drugą szansę
    • cze67 Re: Faust vs. Dälek 27.10.04, 15:23
      nemrrod napisał:

      > Tak, tak, chodzi o TEGO Fausta - przedstawiciela poszukującego krautrocka z
      > przełomu lat 60. i 70. Tego zespołu nie trzeba przedstawiać, w końcu to legenda.

      A ja, kurcze, nie znam niestety. Z ktorego to powodu jest mi przykro i wstyd. Tzn. nie
      znam nagran, bo o zespole sluszalem (ale tez niewiele). Moze jakis wpis dotyczacy tej
      grupy do watku o tym, czego warto posluchac a co omijac?
      • nemrrod Re: Faust vs. Dälek 27.10.04, 19:29
        cze67 napisał:

        >Moze jakis wpis dotyczacy tej
        > grupy do watku o tym, czego warto posluchac a co omijac?

        Dołączam się do sugestii - proszę osobę bardziej kompetentną o zabranie głosu.
        Wyjdę na hipokrytę, co to recenzje pisze, a niewiele słyszał :) ale twórczość
        Fausta znam słabo. Bardziej z czytania niż słuchania :) Z tego co wiem, to
        najbardziej ceniona jest płyta "IV" ze świetnym otwierającym utworem "Krautrock".
    • pirx13 Re: Faust vs. Dälek 27.10.04, 18:54
      Taak, w pełni się zgadzam, że to świetna płyta, ciekawe jak ta współpraca
      wypadała na żywo, musiało to być niepowtarzalne wydarzenie, widzialem kiedys
      fragment video z koncertu Dalek, no i byłem pod wrażeniem nie tylko mrocznej
      atmosfery, ale i mocy i energii koncertu.
      Zresztą panowie z Dalek wybierają ciekawych współpracownikow z różnych półek
      muzycznych. Pamiętam, że grali wspólne koncerty np. z Zu (takie ostre jazzowe
      trio z Włoch mi właściwie znane tylko z współpracy z Spaceways Incorporated),
      było planowane, a moze dalej jest wydanie epki, gdzie Zu miało grać utwory
      Dalek, a Dalek Zu, nie wiem czy to pozostało dalej w planach.

      A co do Fausta i polecania jego płyt, na pewno warto poznac jego 4 pierwsze
      płyty, są naprawdę niepowtarzalne, późniejsze rzeczy znam baaardzo słabo, żeby
      bliżej poznać Fausta warto zajrzeć tu: serpent.pl/faust/

      p.s. a tak skoro padła nazwa wytwórni Staubgold, to muszę ;-)wspomnieć
      polskiego reprezentanta w tej wytwórni Paula Wirkusa, który wydał tam swą
      całkiem udaną płytę "Inteletto d'amore", takie subtelne, intymne, wyciszone
      elektroniczne granie...
      • nemrrod Re: Faust vs. Dälek 27.10.04, 19:31
        pirx13 napisał:

        > p.s. a tak skoro padła nazwa wytwórni Staubgold, to muszę ;-)wspomnieć
        > polskiego reprezentanta w tej wytwórni Paula Wirkusa, który wydał tam swą
        > całkiem udaną płytę "Inteletto d'amore", takie subtelne, intymne, wyciszone
        > elektroniczne granie...

        Tak jest! Jak mogłem zapomnieć... Cenię Wirkusa, ale znam tylko "Echo".
        • pirx13 Re: Faust vs. Dälek 28.10.04, 18:51
          > Tak jest! Jak mogłem zapomnieć... Cenię Wirkusa, ale znam tylko "Echo".

          Ja ostatnio kupiłem sobie Mapę - "Fudo", parę lat temu słuchałem jej z kasety,
          teraz mam na cd i dalej nie zmieniam zdania, że to świetna płyta, kto wie czy
          nie najlepsza polska plyta postrockowa, czy jak to tam się określa.

          Ciekawe czy i kiedy w końcu ukarzą sie nagrania projektu September Collective
          (Barbara Morgenstern, Stefan Schneider i Paul Wirkus). Miał to wydać sublabel
          Domino Records i to już chyba w ubiegłym roku, a to dzisaj jest to tylko w
          zapowiedziach choć podobno calość jest nagrana;

          W połowie listopada Wirkus gra kilka solowych koncertów w Polsce
          gusstaff.com/live.html
          • nemrrod Re: Faust vs. Dälek 28.10.04, 19:35
            > Ja ostatnio kupiłem sobie Mapę - "Fudo", parę lat temu słuchałem jej z kasety,
            > teraz mam na cd i dalej nie zmieniam zdania, że to świetna płyta, kto wie czy
            > nie najlepsza polska plyta postrockowa, czy jak to tam się określa.

            A to rarytas jest! Cały nakład wyprzedano, a wznowienia chyba nikt nie
            planuje... Ja niestety płyty nie znam, choć miałem ją kilka lat temu w rękach w
            Empiku...

            > Ciekawe czy i kiedy w końcu ukarzą sie nagrania projektu September Collective
            > (Barbara Morgenstern, Stefan Schneider i Paul Wirkus). Miał to wydać sublabel
            > Domino Records i to już chyba w ubiegłym roku, a to dzisaj jest to tylko w
            > zapowiedziach choć podobno calość jest nagrana;

            Hehe, właśnie miałem pytać czy słyszałeś może :) Interesująco się zapowiada. A
            całość jest nie tylko nagrana, ale już wydana:) Tak stoi na stronie Domino
            przynajmniej.

            > W połowie listopada Wirkus gra kilka solowych koncertów w Polsce

            Będzie u mnie w mieście:) Postaram się być, jeśli nic nie wypadnie.
            • pirx13 Re: Faust vs. Dälek 30.10.04, 11:58
              > A to rarytas jest! Cały nakład wyprzedano, a wznowienia chyba nikt nie
              > planuje... Ja niestety płyty nie znam, choć miałem ją kilka lat temu w rękach
              w Empiku...

              o to nieźle, ja ją przypadkiem znalazłem lekko zakurzoną;-) w Media Markt w
              Gdańsku, fajnie :-)

              > Hehe, właśnie miałem pytać czy słyszałeś może :) Interesująco się zapowiada. A
              > całość jest nie tylko nagrana, ale już wydana:) Tak stoi na stronie Domino
              > przynajmniej.

              no właśnie tego nie jestem pewien, czy to juz jest wydane, czy nie nastąpilo
              opóźnienie, choć strona wspomina o wrześniu, może przy okazji koncertów Wirkusa
              sprawa sie wyjaśni ;-)

    • grimsrund Re: Faust vs. Dälek 04.11.04, 22:26
      DERBE RESPECT, ALDER posłucham sobie pewnie za jakież 10 lat, jak dobrze
      pójdzie :(((. Tymczasem jednak zapoznałem się z NEGRO NECRO NEKROS, czyli
      debuitancką EPką pana Däleka (wydawnictwo liczy 5 utworów, acz trwających aż 38
      minut) i jestem pod naprawdę dużym wrażeniem. Jeśli i później szło mu tak
      dobrze, to można życzyć jedynie: oby tak dälej :))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka