cze67
03.11.04, 22:43
I znowu Rock- Serwis:
GENESIS ZNÓW RAZEM??? 27.10.2004
Phil Collins przyznał, że razem z gitarzystą Mike'em Rutherfordem i
klawiszowcem Tonym Banksem zastanawiają się nad ewentualnym wznowieniem
współpracy pod szyldem Genesis.
Collins, który w 1996r. odszedł z zespołu, by rozpocząć karierę solową,
zakończył właśnie na Florydzie swoją pierwszą pożegnalną trasę, którą żegna
się z tego typu przedsięwzięciami. Oczywiście nadal będzie występował, jeśli
tylko będzie miał na to ochotę, ale nie będą to już koncerty organizowane na
tak wielką skalę.
Jako artysta solowy Collins odniósł wielki sukces na całym świecie,
sprzedając ponad 100 milionów egzemplarzy swoich płyt. Tymczasem dawni
koledzy z Genesis nagrali w miedzyczasie tylko jeden album "Calling All
Stations..." (1997), na którym w roli wokalisty pojawił się Ray Wilson.
Niestety, płyta sprzedawała się bardzo słabo.
Collins potwierdził niedawno, że bardzo chętnie znów spotka się z dawnymi
kolegami, jeśli tylko pozwolą im na to napięte rozkłady zajęć. Rutherford i
Banks przyjechaliby na pół roku do Szwajcarii, gdzie mieszka Collins, by tam
pracować nad materiałem na nowy album.
Sam Collins chętnie zagrałby z nimi kilka koncertów, nie pali się jednak
zbytnio do ciężkiej pracy w studiu. Pożegnał się przecież z trasami, by
spędzać więcej czasu z rodziną.
Fani Genesis muszą więc czekać cierpliwie, co z tego wyniknie. Warto
pamiętać, że Genesis rozstali się w przyjaźni, a Collins w jednym z wywiadów
powiedział: "Lubimy się. Tylko nie pracujemy już w tym samym biurze". Kto
wie, może niebawem znów się spotkają przy swoich dawnych "biurkach"?
Ja: deklaracje o chęci wspólnej ponownej pracy słychać już od bez mała pięciu
lat. I nic z tego nie wyszło. Czy te akurat okażą się prawdziwe? A skąd ja
mogę wiedzieć?
PS. A i tak wolałbym, żebu do zespołu znów przyjęli Raya Wilsona i nagrali z
nim jakąś fajną płytę.