Dodaj do ulubionych

Opener najsłabszy

14.12.04, 10:22
Stwierdzam, że naprawdę trudno wpaść na taki album - pomijając wszelkie intro i inne dziwactwa, którymi artyści czasem rozpoczynają swoje płyty.

Zainspirował mnie jednak wpis ihope'a z wątku o najgorszych piosenkach.
A więc:
Razorlight - Up All Night (utwór Leave Me Alone).

Co jeszcze?
Obserwuj wątek
    • honey_power Re: Opener najsłabszy 14.12.04, 16:51
      Przychodzi mi na myśl Sgt. Pepper... Pierwszy jest oczywiście tytułowy - jest niezły, ale przytłoczony następującymi po nim killerami niknie i jest tylko zwyczajnym rock and rollowym rozgrzewaczem.
      Poza tym kawałek otwierający nową plytę Toma Waitsa, czyli "Top of the Hill" jawi mi się jako zdecydowanie najwątlejszy w zestawie.
      • cze67 Re: Opener najsłabszy 18.12.04, 09:04
        honey_power napisał:

        > Przychodzi mi na myśl Sgt. Pepper... Pierwszy jest oczywiście tytułowy - jest
        niezły, ale przytłoczony następującymi po nim killerami niknie i jest tylko zwyc
        > zajnym rock and rollowym rozgrzewaczem.

        Się nie zgadzam. Na tej płycie jest kilka słabszych kawałków od openera -
        choćby Fixin A Hole czy When I'm Sixty Four. A że rozgrzewacz - to prawda. Ale
        taka jest idea albumu - początek występu rockandrollowego bandu musi być
        rockandrollowy!
    • kubasa Re: Opener najsłabszy 14.12.04, 17:12
      Antics - Next Exit.
      • honey_power Re: Opener najsłabszy 14.12.04, 17:25
        Właśnie, Interpol. Na "Turn on the bright lights" pierwszy utwor też najsłabszy ("untitled").
        • d84 Re: Opener najsłabszy 14.12.04, 17:32
          O, a ja się nie zgodzę, Untitled to jeden z moich ulubionych utworów na tym
          krążku. Popieram za to Kubasę co do "Next Exit" - ciekawy wątek, sam nie byłem
          w stanie wynaleźć żadnej takiej płyty :)
          • mameluch Re: Opener najsłabszy 14.12.04, 17:39
            to ja sie podpisze pod D84:) zostajesz moim pelnomocnikiem w kwestii
            najslabszych openerow;)
    • madee1 Re: Opener najsłabszy 14.12.04, 17:40
      Sama nie wiem, ale chyba Blur 'Girls And Boys' na Parklife.
      • kkrzysiekk Re: Opener najsłabszy 14.12.04, 18:32
        madee1 napisała:

        > Sama nie wiem, ale chyba Blur 'Girls And Boys' na Parklife.

        o nie, tu ja się nie zgadzam !!! ;-) zresztą na razie podzielam tylko opinię
        Kubasy. Rzeczywiście cięzko coś znaleźć, może strasznie przesłodzone "somewhere
        only we know" na "hopes and fears" Keane ?
        • d84 Re: Opener najsłabszy 14.12.04, 18:39
          Też się nie zgadzam, Girls & Boys to absolutne bossostwo, ewokujące
          niezapomniane przeżycia
          • jack9 Re: Opener najsłabszy 14.12.04, 18:52
            Dać na początek płyty kiepski utwór to samobójstwo i mało kto na to wpada - ale
            pare przykładów się znajdzie - Siouxsie and teh Banshees - na świetnej płycie
            Peep Show - Peek a boo - kawałek bardzoe przebojowy ale wg mnie najgorszy z
            tego albumu, inny przykład to Lonely Is An Eyesore -składanka 4AD rozoczynająca
            sie kawałkiem Hot Doggie - zaczynam słuchanie płyty od nr 2
            Interpol na Antics niestety też sie nie popisał
            • kkrzysiekk Re: Opener najsłabszy 14.12.04, 19:15
              jack9 napisał:

              > pare przykładów się znajdzie - Siouxsie and teh Banshees - na świetnej płycie
              > Peep Show - Peek a boo - kawałek bardzoe przebojowy ale wg mnie najgorszy z
              > tego albumu

              a ja podałem go w wątku o najlepszych openerach ;-)
          • madee1 Re: Opener najsłabszy 14.12.04, 19:22
            No ja nie wiem, może nie jest najsłabszy, ale ja w zasadzie wszystko z Parklife
            lubię bardziej niż 'G & B'. I na koncercie podczas tej piosenki zrobiło się
            okropnie, więc wszystko się zgadza :)
          • ilhan Re: Opener najsłabszy 14.12.04, 19:50
            Na "Parklife" ciężko wybrać. Osobiście niezbyt lubię "Girls & Boys", ale z drugiej strony to pierwszy utwór Blur jaki w życiu usłyszałem, więc trochę nie wypada. Dałbym chyba "London Loves", ale to w sumie nie ma już związku z tematem.
            • ihopeyouwilllikeme Re: Opener najsłabszy 17.12.04, 14:21
              The White Stripes - " Seven Nation Army " ( Elephant )
              • cze67 Re: Opener najsłabszy 18.12.04, 09:17
                ihopeyouwilllikeme napisał:

                > The White Stripes - " Seven Nation Army " ( Elephant )

                I tu też sie nie zgodzę.

                PS. Zastanawiałem się która z płyt Beatlesów ma najsłabszy opener. Trudno było,
                bo każda właściwie płyta miała na początku jakiegoś killera. Wyszło mi, że...
                Yellow Submarine (piosnka tytułowa).
                • ilhan Re: Opener najsłabszy 18.12.04, 13:31
                  cze67 napisał:

                  > PS. Zastanawiałem się która z płyt Beatlesów ma najsłabszy opener.

                  A mi wychodzi, że zdecydowanie "White Album" ("Back In The USSR").
                • ihopeyouwilllikeme Re: Opener najsłabszy 18.12.04, 14:56
                  > > The White Stripes - " Seven Nation Army " ( Elephant )
                  >
                  > I tu też sie nie zgodzę.
                  >

                  Cóż, jest to jedyna piosenka z tej płyty, której nie lubię.

                  > PS. Zastanawiałem się która z płyt Beatlesów ma najsłabszy opener. Trudno
                  było,
                  >
                  > bo każda właściwie płyta miała na początku jakiegoś killera. Wyszło mi, że...
                  > Yellow Submarine (piosnka tytułowa).

                  Przychylam się do opinii Ilhana.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka