Dodaj do ulubionych

telenowela o FORUM MUZYKA

02.02.03, 22:45
Tak sobie pomyślałem, że po sukcesie wydawniczym książki forumowej pora
zabrać się za scenariusz telenoweli. Mam nadzieję, że Agorze będzie kiedyś
wolno kupić ten nieszczęsny Polsat i wtedy telenowela o forum będzie jak
znalazł.

A zatem krótkie streszczenie odcinka 1.

Ilhan zostaje na ulicy porwany przez tajemniczych facetów. Okazuje się, że
nie dla okupu lecz ... do boys-bandu! Nikka w czytelni swojej uczelni zostaje
zaczepiona przez sympatycznego Anglika, który okazuje się młodszym bratem
Davida Gahana z Depeche Mode. Vulture jest prześladowany przez natrętnego
agenta ubezpieczeniowego łudząco podobnego do Phila Collinsa. Na
przebywającego na Słowacji Teddy'ego pewien młody polski skoczek narciarski
organizuje zamach. Cze jako jedyny dziennikarz z Europy zostaje nominowany do
nagrody Pullitzera. Piżmak i Martolka przełamują początkowe opory i idą na
imprezę do Piekarni. Miecio płaci olbrzymią sumę pieniędzy za adres mejlowy
Roberta Smitha. Jasiek666 wracając z koncertu Slayera zostaje napadnięty
przez bandę skinheadów. Dzięki umięjetnemu użyciu swoich rogów udało mu się
unieszkodliwić około pięciu napastników. W unieszkodliwieniu pozostałych
pomaga mu pewien tajemniczy osobnik........

W następnych odcinkach powyższe wątki będą kontynuowane. Pojawią się także
kolejni bohaterowie znani z FORUM MUZYKA.
Obserwuj wątek
    • izaak_widmower Re: telenowela o FORUM MUZYKA 02.02.03, 22:58
      a dla mnie nie ma zadnej roli sad

      cholera... chociaz jakas 6-planowa role... prosze... moglbym byc chociazby
      panem ktory je zupe ogorkowa w jakims barze mlecznym wink
    • nikka007 Re: telenowela o FORUM MUZYKA 03.02.03, 09:23
      Podciągam do góry
      Pomysł jest bardzo dobry, żądam jednak włączenia do fabuły moich znajomych,
      szczególnie jednego dedmetalowego basisty.W odcinku 1253 rozbiję mu gitarę
      basową na głowie smile
    • teddy4 Re: telenowela o FORUM MUZYKA 03.02.03, 09:41
      Krótkie streszczenie odcinka 2:
      Tajemniczym nieznajomym, który pomógł Jaśkowi 666 w walce, okazuje się Coal
      Chamber. As, na wieść o tym, że jego ulubiony zespół FAITH NO MORE może się
      reaktywować, z radości postawił kolejkę wszystkim w pubie. Jednym z
      poczęstowanych okazał się Loveletter - do białego rana rozmawiali o rankingach.
      Martolka i Piżmak nie zostały wpuszczone do Piekarni bo pani selekcjonerka
      miała zły humor. Przez ogródek Jacka przetacza się demonstracja pracowników
      Ożarowa. Jack wygania ich przy pomocy Opposition. Mallina chodzi wściekła po
      swoim nowym mieszkaniu - instalator netu znowu nie przyszedł. Madee na
      wyprzedaży w Factory spotyka Gregkora i usiłuje go przekonać do Stone Roses.
      Adres Roberta Smitha, który otrzymał Miecio okazuje się tajnym adresem red.
      Leszczyńskiego. Brat Davida Gahana oświadcza, że jest istotnie bratem Davida
      Gahana ale nie tego co trzeba. Nikka popada więc w depresję ale po wejściu na
      czat szybko jej przechodzi. Ilhan ucieka swoim prześladowcom i zdaje relację
      Cze, który postanawia napisać artykuł o cierpieniach kolegi. Ocalały z zamachu
      Teddy planuje pierwszy mega zlot FORUM i zastanawia się czy pewna największa w
      Polsce spółka medialna da kasę na ten cel.
      • nikka007 Re: telenowela o FORUM MUZYKA 03.02.03, 09:44
        Od razu streszczę co się stanie ze mną w 3 odcinku: na czacie pojawił się
        prawdziwy David Gahan pod pseudonimem Ilchan
      • munky Re: telenowela o FORUM MUZYKA 03.02.03, 13:31
        eeeee tam....
        za malo seksu, za mało, albo niech chociaż kogos zabija, bez tego telenowela
        nie ma przebiciasmile
        • madee1 Re: telenowela o FORUM MUZYKA 03.02.03, 18:29
          munky napisał:

          > eeeee tam....
          > za malo seksu, za mało, albo niech chociaż kogos zabija, bez tego telenowela
          > nie ma przebiciasmile

          Zgadzam się z Guru. Zdecydowanie więcej seksu. A potem któreś z nas powinno
          dostać amnezji... Jak to w życiu...smile
          • loveletter Re: telenowela o FORUM MUZYKA 03.02.03, 18:39
            tak, tak, zdecydowanie więcej seksu i przemocy. A tak poza tym ... teddy, jakbyś
            mógł to obsadź mnie w roli łotra o dobrym sercu, ok ????? wink
            • madee1 Re: telenowela o FORUM MUZYKA 03.02.03, 18:43
              loveletter napisał:

              > A tak poza tym ... teddy, jakbyś
              > mógł to obsadź mnie w roli łotra o dobrym sercu, ok ????? wink

              O, Loveletter to wie na co lecą laski...wink

    • justyna-anna Re: telenowela o FORUM MUZYKA 03.02.03, 10:35
      Czy znajdzie się jakaś malutka rola dla mnie? Wiem ,że moje zasługi dla tego
      forum są żadne, ale może jednak...
      Justyna

      • Gość: manu Re: telenowela o FORUM MUZYKA IP: *.dialup.warszawa.pl 03.02.03, 11:07
        Hej, a gdzie tak legendarne postaci forum jak: good son, aric, munky, greg,
        nefil, Szary kocur czy foczka mickiewicza, o mnie nie wpominajac wink?????????
        • nikka007 Re: telenowela o FORUM MUZYKA 03.02.03, 11:12
          Eee tam. Najpierw młodzież i ci, którzy kupili scenarzyście gorzałę wink
        • dziewczyna_mickiewicza Re: telenowela o FORUM MUZYKA 03.02.03, 14:16
          Gość portalu: manu napisał(a):

          > Hej, a gdzie tak legendarne postaci forum jak: good son, aric, munky, greg,
          > nefil, Szary kocur czy foczka mickiewicza, o mnie nie wpominajac wink?????????


          ????????jaka foczka, do cholery?????????
    • ilhan Re: telenowela o FORUM MUZYKA 03.02.03, 11:03
      Pragnę wyrazić swoje zadowolenie z faktu, że wątek boysbandowy dotyczący mojej
      osoby zakończył się. Zamiast niego proponowałbym włączenie wątku o zakładanym
      przeze mnie zespole britpopowym, który gra covery Stone Roses, jego plakaty i
      tatuaże publikuje Bravo, red. Orliński w swoim artykule porównuje go do The
      Smiths, a liczne fanki szaleją na punkcie frontmana grupy. wink)))))))))
      • nikka007 Re: telenowela o FORUM MUZYKA 03.02.03, 11:29
        A kto będzie frontmanem? Ilhan Mansiz? To ja się zapisuję do fan-clubu
        • ilhan Re: telenowela o FORUM MUZYKA 03.02.03, 11:37
          nikka007 napisała:

          > A kto będzie frontmanem? Ilhan Mansiz? To ja się zapisuję do fan-clubu

          Zapisałem smile))
          • t.o.m.e.k Re: telenowela o FORUM MUZYKA 03.02.03, 12:39
            Wszystko, jak widzę, dzieje się w Stolycy - nie dziwota, że dla mnie tam nie ma
            miejsca sad
            • izaak_widmower Re: telenowela o FORUM MUZYKA 03.02.03, 13:13
              t.o.m.e.k napisał:

              > Wszystko, jak widzę, dzieje się w Stolycy...

              znaczy sie w krakowie? wink


              • pizmak31 Re: telenowela o FORUM MUZYKA 03.02.03, 13:35
                Krotka errata do odcinka 2: Pizmak z Martolka wchodza do Piekarni, bo na bramce
                stoi selekcjoner Munky, ktory nie moze sie oprzec czarowi tych pieknych
                niewiast - wpuszcza je do srodka, mimo, ze nie sa ubrane w juniorki i dzinsowe
                spodnice do polowy lydki. A w srodku - to sie dopiero dzieje....
                • miecio4 Re: telenowela o FORUM MUZYKA 03.02.03, 14:02
                  ...oj dzieje sie dzieje gdyż wśród tłumów klientów zauwazamy naszych bohaterów:
                  teddiego z Hannawaldem na plecach (okazuje sie ze zamach na teddiego sie udał-
                  skoczek narciarski wskoczył mu na plecy i odtąd teddy musi wszędzie chodzi z
                  Hannawaldem na plecach niczym niegdyś Sindbad z dziadkiem), jest Homonedonistus-
                  jak zawsze obwiazany wianuszkiem pieknych kobiet, jest i Ilhan który wziął
                  sobie do serca przypowiednie o pochodzeniu swojego nicku i przyszedł w zbroi
                  rycerskiej, powoli przemieszczając sie w kierunku baru, jest i madee która na
                  widok pizmaka i martolki postanawia ogłosić konkurs na królowa balu, który to
                  konkurs nigdy sie nie odbędzie gdyż nasze kochanie panie pobiły sie tuz przed
                  ogłoszeniem wyników przez znanego admina tebe. Wszystko to spisuje-zerkając
                  spod połów swojego płaszcza- tajemniczy dziennikarz Cze.
                  W końcu torzarzystwo zbiera sie w sobie i wszyscy postanawiaja udac sie w to
                  sławne miejsce wszechzlotu, wymyslonego przez teddiego (teddy idzie powli z
                  Hannawaldem na plecach i Ilhanem ocięzale skrzypiącym zbroją)...
                  • pizmak31 Re: telenowela o FORUM MUZYKA 03.02.03, 14:04
                    he he he
                    • aric Re: telenowela o FORUM MUZYKA 03.02.03, 14:17
                      Czy mogę się obsadzić w roli jakiegos czarnego charakteru??
                    • homohedonistus Re: telenowela o FORUM MUZYKA 03.02.03, 14:21
                      to rzeczywiście było dobre, ale niestety nie przyjrzałeś się dość uważnie...to
                      był wianuszek pięknych i inteligentych kobiet...o tak! teraz się wszystko
                      zgadza.
                      • munky Re: telenowela o FORUM MUZYKA 03.02.03, 15:15
                        ale ciągle nie ma seksu, ciągle go nie ma........
                        reeeeżyser......
                        • pizmak31 Re: telenowela o FORUM MUZYKA 03.02.03, 15:21
                          ....switalo. Poranne slonce, przedzierajac sie przez chmury, oswietlilo na
                          chwile ich twarze...Dobrze bylo tak isc razem reka w reke i patrzec na siebie.
                          Jakie ona ma piekne oczy , pomyslal. Jakie on ma silne dlonie, pomyslala.


                          Munky, nie moze byc od razu seksu, musi byc przygrywka...
                          • munky Re: telenowela o FORUM MUZYKA 03.02.03, 15:26
                            pizmak31 napisała:


                            > Munky, nie moze byc od razu seksu, musi byc przygrywka...

                            przygrywke zostawmy serialom meksykańskim, teraz żeby zaistnieć na najbardziej
                            intratnych rynkach trzeba robić telenowele odważne, bez zbędnego mydlenia oczu
                            widzowi...
                          • Gość: soul_to_squeeze Re: telenowela o FORUM MUZYKA IP: *.icpnet.pl / 62.21.96.* 05.03.05, 15:39
                            pizmak31 napisała:

                            > ....switalo. Poranne slonce, przedzierajac sie przez chmury, oswietlilo na
                            > chwile ich twarze...Dobrze bylo tak isc razem reka w reke i patrzec na
                            siebie.

                            przepraszam bardzo, a rzeczona para to teddy z hannawaldem ? bo sie pogubilam..?
                        • ilhan Re: telenowela o FORUM MUZYKA 03.02.03, 15:29
                          munky napisał:

                          > ale ciągle nie ma seksu, ciągle go nie ma........

                          Na pewno już był, tylko pewnie dopiero w 39 odcinku okaże się, że ktoś tam ma z
                          kimś innym jakieś dziecko smile)
                          Nie wiecie jak to jest w serialach, czy co? wink)))
                          • pizmak31 Re: telenowela o FORUM MUZYKA 03.02.03, 15:40
                            teddy, to napisz cos o seksie... chlopaki czekaja...
                          • miecio4 Re: telenowela o FORUM MUZYKA 03.02.03, 15:42
                            A ja znalazłem jeden z ostatnich odcinków. Jak sie okazało po 100 częściach,
                            rezyserzy wpadli na pomysl aby kazdy odcinek poświęcić innej osobie. W tym
                            moim występuje Ilhan, duzy już, dojrzały osobnik, który to pewnego dnia....



                            Zona w zeszla sobote wyjechala na wczasy, a mnie dzisiaj na cala noc
                            potrzebna byla... dziewczyna. Obtelefonowalem wszystkie moje znajome,
                            ale zadna z nich nie zdradzala ochoty. Co robic?
                            Wybralem sie do najpopularniejszej kawiarni w miescie, gdzie wieczorami
                            przesiadywaly ladne dziewczyny. "Bajka" o tej porze byla prawie pelna.
                            Gwar mlodzienczych glosow zagluszal nawet potezne decybele grajacej
                            szafy.
                            Na parkiecie rockandrollowalo kilka rozbawionych par.
                            Rozejrzalem sie zaraz wpadla mi w oko samotnie siedzaca dziewczyna,
                            ktorej wielkie, marzace oczy wzbudzaly zaufanie, a krucze wlosy wspaniale
                            kontrastowaly z czerwona, gustownie skrojona sukienka.
                            - Czy moge sie dosiasc?
                            Popatrzyla na mnie niechetnie, ale skinela glowa. Zgarnela tez zaraz
                            pare drobiazgow do torebki, jakby dalszy jej pobyt w kawiarni nie mial
                            wiekszego sensu.
                            "Oj, chyba trudno z nia bedzie!" - pomyslalem nieco zdeprymowany, jako
                            ze pora byla dosc pozna. Jezeli mi z ta dziewczyna nie wyjdzie... to klops!
                            Postanowilem tedy bez zwloki przystapic do akcji:
                            - Umowilem sie tutaj z kims, ale nie przyszedl. A pani?
                            - Co ja? - obrzucila mnie niedbalym spojrzeniem.
                            - Pani tez czeka na kogos?
                            - Tylko na kelnerke - odparla ironicznie. - Zaraz zaplace i bedzie mial
                            pan caly stolik do dyspozycji.
                            Zrobilo mi sie nieprzyjemnie, tak nieprzyjemnie, ze nawet ryk grajacej
                            szafy nie byl w stanie zagluszyc mego zmieszania. Nie od razu tez
                            zauwazylem, ze od ktoregos z sasiednich stolikow oderwal sie nabuzowany
                            winskiem typ i bezceremonialnie zawisl nad naszym stolikiem.
                            - Zatanczymy?
                            Dostrzeglem w jej oczach najpierw zdumienie, a potem strach.
                            - Pani jest ze mna - unioslem sie z krzesla wlasnie idziemy na parkiet.
                            Ujalem ja delikatnie w lokciu i poprowadzilem w rozta¤czony tlumek. Nie
                            protestowala, a nawet jakby sie bardzo spieszyla. Ogarnela nas melodia
                            cha-cha...
                            - Prosze wybaczyc, ze postapilem tak bezceremonialnie, ale nie bylo
                            innego wyjscia.
                            Spojrzala na mnie z wdziecznoscia i dopiero teraz, w tancu, zaczela mi
                            sie bacznie przygladac. Nie odsunela sie tez, gdy zdobywajac sie na odwage,
                            objalem ja mocniej ramieniem.
                            - Pan jest bardzo mily - powiedziala. - To ja zachowalam sie wobec pana
                            opryskliwie, ale, istotnie, czekalam tu na kogos, kto uczynil mi duzy
                            zawod. Teraz juz mi przeszlo... - usmiechnela sie rozkosznie.
                            W chwile pozniej, przy lampkach czerwonego wina, gwarzylismy jak para
                            zakochanych.
                            - Wiesz - powiedziala w pewnej chwili - ten podpity typ znowu nas
                            obserwuje. Wyjdzmy stad bez awantury... Udalismy sie do szatni.
                            - Mam mysl - zaczalem niesmialo - ale, blagam, nie pomysl sobie cos zlego.
                            Chcialbym cie zabrac do siebie na kolacje...
                            Dziewczyna jakby zesztywniala, a nawet odsunela sie ode mnie.
                            - Oczywiscie - ciagnalem beztrosko - zrozumiem jesli odmowisz. Zadna
                            sprawa. Gdybys jednak znala moja plytoteke, to ho, ho! Mam cale Oasis i Stone
                            Roses...
                            - Masz Stone Roses!?
                            - Mam! Nawet pierwsza, unikatowa plyte...
                            - Ale moi rodzice...
                            - Masz tu telefon. Uprzedz ze wrocisz pozniej.
                            Zadzwonila z szatni do domu, ze uczy sie z jakas Jolka i wroci pozno.
                            - Wolisz, mamo, zebym zanocowala u Jolki? W porzadku, jesli, oczywiscie,
                            nie przerobimy calego materialu...
                            Teraz ja zesztywnialem. Klamala jak z nut.
                            Popedzilismy do mnie. Bylem szczesliwy. I rece mi drzaly, kiedy przez
                            dobra chwile mocowalem sie z zamkiem u drzwi. Ledwie je otworzylem i juz
                            na szyje rzucil mi sie moj maly syn.
                            - Tatusiu, tatusiu, dobrze, ze jestes, bo pani Genowefa musiala dzisiaj
                            wyjsc wczesniej...
                            Dziewczyna stala jak wryta, rozchylajac usta w bezmiernym zdumieniu.
                            - Joziu - powiedzialem czule do syna - ta sliczna pani zgodzila sie
                            pozostac na cala noc w naszym mieszkaniu i juz nie bedziesz sie niczego
                            bal. Maly brzdac obejrzal dziewczyne od stop do glow, usmiechnal sie z
                            aprobata i pociagnal do swojego pokoju. Dala sie prowadzic, raczej
                            machinalnie, rzucajac w moja strone bardziej przerazone, anizeli
                            wsciekle spojrzenia.
                            - W lodowce jest kolacja, a w moim pokoju cala plytoteka do
                            dyspozycji - zawolalem juz z klatki schodowej, po czym zaryglowalem
                            drzwi na dwa spusty i zadowolony, ze znalazlem na dziesiejsza noc opiekunke do
                            dziecka, polecialem jak na skrzydlach do kumpla, gdzie urzadzalismy
                            kawalerskie spotkanie z udzialem mrozonych buteleczek "wyborowej"...
                            • pizmak31 Re: telenowela o FORUM MUZYKA 03.02.03, 15:45
                              he he he he he he
                              • teddy4 Re: telenowela o FORUM MUZYKA 03.02.03, 16:22
                                Streszczenie odcinka 3.

                                Reżyseria - Krzysztof Zanussi

                                Ilhan i Nikka okazują się być rodzeństwem. Przez pół godziny kamera pokazuje
                                ich twarze na tle kapiącego kranu. Nie mogą dojść do porozumienia kto jest ich
                                ojcem. Cze wraca do domu po długim dniu pracy i snuje rozważania
                                egzystencjalne. Vulture przez przypadek spycha ze schodów natrętnego agenta
                                ubezpieczeniowego i aresztuje go policja na czele której przyjeżdża Coal
                                Chamber. Piżmak poznaje tajemniczego blondyna, który okazuje się Mieciem.
                                Homohedonistus, Crotalus i Ydorius zakładają zespół deadmetalowy o nazwie
                                THE US. Mallina w dalszym ciągu miota się po mieszkaniu bo instalator netu po
                                przyjściu od razu usnął, skasowawszy wcześniej 15 EURO plus VAT. Jasiek666
                                zostaje zaproszony przez wicepremiera Kalinowskiego do prac nad projektem
                                ustawy o biokompozycjach. Ostatnie 10 minut odcinka wypełniają długie najazdy
                                kamery na twarze głównych bohaterów na tle kominów fabrycznych miasta Łodzi.

                                cdn.
                                (aczkolwiek po tym odcinku spadła oglądalność) - następny odcinek ma
                                wyreżyserować Walerian Borowczyk
                                • pizmak31 Re: telenowela o FORUM MUZYKA 03.02.03, 16:38
                                  O, kurka siwa! Teddy, i co, i co dalej???????!!!!! Z tym tajemniczym blondynem,
                                  co okazal sie Mieciem i mna????!!!! Bo nie wiem, co robic? Jechac, zostac..??
                                  • teddy4 Re: telenowela o FORUM MUZYKA 03.02.03, 16:46
                                    Cierpliwości, Drogi Piżmaku! Scenarzysta czasem musi się napić i coś zjeść na
                                    ten przykład. Ale ma już koncepcję pomimo, że od koncepcji zasadniczo jest
                                    reżyser.
                                    • pizmak31 Re: telenowela o FORUM MUZYKA 03.02.03, 16:50
                                      teddy, ale tylko mi powiedz czy wszyscy beda zyli dlugo i szczesliwie i czy
                                      beda z tego dzieci? I juz Ci nie przeszkadzam w pracy tworczej. Jak Annie z
                                      Misery Stephena Kinga....
                                  • mallina Re: telenowela o FORUM MUZYKA 03.02.03, 17:18
                                    to miecio sie przefarbowal na potrzeby serialu??
                                    • pizmak31 Re: telenowela o FORUM MUZYKA 03.02.03, 17:20
                                      czesc Mallinka, kope lat!
                                      • mallina Re: telenowela o FORUM MUZYKA 03.02.03, 17:25
                                        ja tylko na moment..
                                        od razu wyjasniam ze moja obecnosc nie jest spowodowana faktem iz cokolwiek
                                        (net) mi podlaczonosad((((((((((((

                                        pozdrawiam smile))
                                        • pizmak31 Re: telenowela o FORUM MUZYKA 03.02.03, 17:28
                                          Brakuje Cie, Mallinka, ewidentnie Cie brakuje. Chlopy sie rzadza, glupoty
                                          wypisuja, nie mozna ich nijak ujarzmic. Przydalaby sie jakas silna kobieca
                                          dlon.
                                          • Gość: vinz Re: telenowela o FORUM MUZYKA IP: *.auth-el-0209568.acn.pl 03.07.03, 18:09
                                            Taaa, czegos tu brakuje
                                • joolz Re: telenowela o FORUM MUZYKA 05.02.03, 18:08
                                  teddy4 napisał:

                                  > Streszczenie odcinka 3.
                                  >
                                  > Reżyseria - Krzysztof Zanussi
                                  >
                                  > Ilhan i Nikka okazują się być rodzeństwem. Przez pół godziny kamera pokazuje
                                  > ich twarze na tle kapiącego kranu. Nie mogą dojść do porozumienia kto jest
                                  ich
                                  > ojcem. Cze wraca do domu po długim dniu pracy i snuje rozważania
                                  > egzystencjalne. Vulture przez przypadek spycha ze schodów natrętnego agenta
                                  > ubezpieczeniowego i aresztuje go policja na czele której przyjeżdża Coal
                                  > Chamber. Piżmak poznaje tajemniczego blondyna, który okazuje się Mieciem.
                                  > Homohedonistus, Crotalus i Ydorius zakładają zespół deadmetalowy o nazwie
                                  > THE US. Mallina w dalszym ciągu miota się po mieszkaniu bo instalator netu po
                                  > przyjściu od razu usnął, skasowawszy wcześniej 15 EURO plus VAT. Jasiek666
                                  > zostaje zaproszony przez wicepremiera Kalinowskiego do prac nad projektem
                                  > ustawy o biokompozycjach. Ostatnie 10 minut odcinka wypełniają długie najazdy
                                  > kamery na twarze głównych bohaterów na tle kominów fabrycznych miasta Łodzi.
                                  >
                                  > cdn.
                                  > (aczkolwiek po tym odcinku spadła oglądalność) - następny odcinek ma
                                  > wyreżyserować Walerian Borowczyk
                                  Zanussi juz sie pojawil, czyzbyscie zaczeli gonic wlasny ogon?
                            • ilhan Re: telenowela o FORUM MUZYKA 03.02.03, 17:57
                              miecio4 napisał:

                              > W tym moim występuje Ilhan....

                              Mieciu, dawno się tak nie ubawiłem, naprawdę.
                              I jeszcze to zaskakujące zakończenie... smile))
                  • madee1 Re: telenowela o FORUM MUZYKA 03.02.03, 17:55
                    miecio4 napisał:

                    > ...oj dzieje sie dzieje gdyż wśród tłumów klientów zauwazamy naszych
                    bohaterów:
                    > teddiego z Hannawaldem na plecach

                    Jej, Teddy, ale Ci fajnie... Hannawald, mmmm....
                    • ilhan Re: telenowela o FORUM MUZYKA 03.02.03, 17:59
                      madee1 napisała:

                      > Jej, Teddy, ale Ci fajnie... Hannawald, mmmm....

                      Eee tam, chciałabyś mieć Hannawalda na plecach? Poza tym to taki wymoczek
                      przecież... wink)))
                      • madee1 Re: telenowela o FORUM MUZYKA 03.02.03, 18:04
                        ilhan napisał:

                        > Eee tam, chciałabyś mieć Hannawalda na plecach? Poza tym to taki wymoczek
                        > przecież... wink)))

                        Grrrr, nie zaczynaj...
                        Myślę, że to ja szybciutko wskoczyłabym mu na plecy smile
                        • ilhan Re: telenowela o FORUM MUZYKA 03.02.03, 18:08
                          madee1 napisała:

                          > Grrrr, nie zaczynaj...

                          Dobrze, dobrze...
                          To ja już nic nie będę mówił... smile)))))
                        • teddy4 Re: telenowela o FORUM MUZYKA 03.02.03, 18:19
                          Streszczenie odcinka 4.

                          Reżyseria:Walerian Borowczyk. Dozwolony od lat 21.

                          Madee skacze na plecy Teddy'ego myśląc, że to Hannawald. Teddy doznaje szoku z
                          powodu tego, że ktoś mógł go wziąść za Hannawalda. Od tej pory wydaje mu się,
                          że jest Toniem Tajnerem i chce wszystkim podskakiwać. Coal Chamber przesłuchuje
                          Vulture'a puszczając mu kawałki Phila Collinsa. Vulture traci przytomność. W
                          szpitalu, do którego go przewożą, siostra oddziałowa okazuje się nimfomanką (w
                          tej roli Katarzyna Figura). Jasiek666 i Nikka idą na koncert Misfits, którego
                          wokalistą okazuje się Soso. W wyniku niespodziewanej zmiany wokalisty zespołu
                          Jasiek 666 przyznaje się Nicce, że zawsze lubił Depeche Mode. Ilhan jest
                          molestowany seksualnie przez dziewczyny z fanclubu Oasis. Pomaga mu Miecio.
                          Martolka dostaje propozycję pracy w Brukseli ale odmawia dowiedziawszy się, że
                          nie ma tam dostępu do polskich stron internetowych. Piżmak uzmysławia sobie, że
                          nigdy dotąd nie spotkała tak interesujących mężczyzn jak na forum muzyka.
                          Bywalcy forum nie wymienieni dotąd przez autora scenariusza postanawiają
                          założyć Związek Zawodowy Olewanych Przez Scenarzystów Telenoweli.
                          • pizmak31 Re: telenowela o FORUM MUZYKA 03.02.03, 18:26
                            Jest troszke pieprzyku.... Wprawdzie w wykonaniu Kasi Figury, ale zawsze. Mam
                            postulat, zeby zrezygnowac ze Svena na rzecz Brada Pitta i wtedy mozna go
                            polaczyc we watku ze mna w jakis sposob. Teddy, licze na Ciebie....
                            • nikka007 Re: telenowela o FORUM MUZYKA 03.02.03, 18:27
                              Hmmm, jeśli babcia chce to coś się wymyśli. Ja postuluję podział pomysłów
                            • madee1 Re: telenowela o FORUM MUZYKA 03.02.03, 18:35
                              pizmak31 napisała:

                              > Mam
                              > postulat, zeby zrezygnowac ze Svena na rzecz Brada Pitta i wtedy mozna go
                              > polaczyc we watku ze mna w jakis sposob. Teddy, licze na Ciebie....

                              Nie nie nie, Piżmaku, z niczego nie będziemy rezygnować, a już na pewno nie ze
                              Svena. Brad Pitt na pewno zgodzi się wystąpić jako Special Guest Star i wtedy
                              zrobisz z nim co zechcesz...
                              • pizmak31 Re: telenowela o FORUM MUZYKA 03.02.03, 18:39
                                Jeju, Madee, co ja z nim zrobie, to nie pytaj nawet!
                                • madee1 Re: telenowela o FORUM MUZYKA 03.02.03, 18:45
                                  pizmak31 napisała:

                                  > Jeju, Madee, co ja z nim zrobie, to nie pytaj nawet!

                                  Oj, Piżmaku, ja chyba wiem... Więc nie pytam... Ale myślę, że w telenoweli tego
                                  nie pokażą wink))
                                  • pizmak31 Re: telenowela o FORUM MUZYKA 03.02.03, 18:49
                                    za Chiny Ludowe nie pokaza, bedzie ciecie i zaciemnienie....
                                    • miecio4 Re: telenowela o FORUM MUZYKA 03.02.03, 18:55
                                      Oj dziewczyny, dziewczyny.
                                      Ale z Was ziółka...
                                      A nieletni przecież tez to czytają.
                                      • pizmak31 Re: telenowela o FORUM MUZYKA 03.02.03, 18:59
                                        Ale co? Przeciez jest ciecie i zaciemnienie.... Nic nie widac...
                                        • miecio4 Re: telenowela o FORUM MUZYKA 03.02.03, 19:03
                                          W sumie tak.
                                          Ale pomyśl o reżyserze, scenarzyście, oswietleniowcu, kostiumologu,
                                          montazyscie, producencie, dublerze, syflerze, kaskaderze, panu z szatni i
                                          dziadku klozetowym.
                                          Juz nie jest wtedy tak rózowo.
                                          • pizmak31 Re: telenowela o FORUM MUZYKA 03.02.03, 19:07
                                            O kurcze - i jeszcze pani w kasie. I pani z kanapkami dla rezysera!
                                  • cze67 Re: telenowela o FORUM MUZYKA 03.02.03, 18:56
                                    Niezbyt podoba mi sie watek dziennikarza cze67. Jakis taki jednowymiarowy,
                                    bezbarwny,zadnych przygod. Tym bardziej, ze w dwoch ostatnich odcinkach ow cze
                                    nie wystepuje w ogole.
                                    JA BARDZO POPROSZE O KONTYNUOWANIE MNIE!!!

                                    PS. Tam gdzie pracuje dostalem umowe na czas nieograniczony! (dotychczas na
                                    ograniczony) Mowie to, bo jestescie mi bliscy niczym rodzina. I moze nawet
                                    niektorzy uciesza sie moja radoscia.
                                    • h8red Re: telenowela o FORUM MUZYKA 03.02.03, 18:58
                                      Brafo, brafo. A wiecej kasy tez masz ??? smile))
                                      • cze67 Re: telenowela o FORUM MUZYKA 03.02.03, 18:59
                                        h8red napisa?:

                                        > Brafo, brafo. A wiecej kasy tez masz ??? smile))

                                        Ja pracuje dla idei!!!
                                        • h8red Re: telenowela o FORUM MUZYKA 03.02.03, 19:01
                                          Co Ty??? W szklane domy wierzysz??? smile))

                                          SilaCZEk ???
                                          • cze67 Re: telenowela o FORUM MUZYKA 03.02.03, 19:04
                                            h8red napisa?:

                                            > SilaCZEk ???

                                            He, he, dobre!
                                    • pizmak31 Re: telenowela o FORUM MUZYKA 03.02.03, 18:58
                                      Ja tam sie bardzo ciesze, nie wiedzialam, ze jestem Ci bliska jak rodzina.
                            • h8red Re: telenowela o FORUM MUZYKA 03.02.03, 19:08
                              pizmak31 napisała:

                              > Jest troszke pieprzyku.... Wprawdzie w wykonaniu Kasi
                              Figury, ale zawsze. Mam
                              > postulat, zeby zrezygnowac ze Svena na rzecz Brada
                              Pitta i wtedy mozna go
                              > polaczyc we watku ze mna w jakis sposob. Teddy, licze
                              na Ciebie....

                              Mam tylko nadzieje, ze Kasia nie bedzie sie odzywac smile))
                          • h8red Re: telenowela o FORUM MUZYKA 03.02.03, 18:53
                            teddy4 napisał:

                            > Bywalcy forum nie wymienieni dotąd przez autora
                            scenariusza postanawiają
                            > założyć Związek Zawodowy Olewanych Przez Scenarzystów
                            Telenoweli.

                            Gdzie mozna sie zapisac???
                            • Gość: nefil Re: telenowela o FORUM MUZYKA IP: *.37.76.212.in-addr.arpa.auth-el-0209568.acn.pl 03.02.03, 19:25
                              Na czele Zwiazku olewanych staje triumwirat: nefil, h8red i dziewczyna
                              mickiewicza, rzecznikiem Zwiazku zoastaje Greg, ktory bedac informatykiem z
                              zamilowania blokuje innym forumowiczom dostep do forum muzyka. Zbliza sie dzien
                              zlotu, Zwiazek, ktory juz urosl w potege blokuje dostep do hali katowickiego
                              Spodka, gdzie miala sie odbyc impreza, napiecie narasta, tym bardziej, ze
                              dochodza wiadomosci, ze na pomoc Teddyemu (organizatorowi zlotu, ktory az kipi
                              z wscieklosci) nadciagaja posilki ze Szczecina zlozone z Miecia i silnej grupy
                              stoczniowcow, zadyma wisi w powietrzu
                              • h8red Re: telenowela o FORUM MUZYKA 03.02.03, 19:27
                                Oby tylko Vulture zdolal przytrzyman Kapitana Coale na
                                przesluchaniu (pomimo utraty przytomnosci), bo jak nie to
                                bez palowania sie nie obejdzie smile))
                                • Gość: nefil Re: telenowela o FORUM MUZYKA IP: 212.76.37.* 03.02.03, 19:32
                                  h8red napisał:

                                  > Oby tylko Vulture zdolal przytrzyman Kapitana Coale na
                                  > przesluchaniu (pomimo utraty przytomnosci), bo jak nie to
                                  > bez palowania sie nie obejdzie smile))
                                  Ano smile
                                  >
                          • ilhan Re: telenowela o FORUM MUZYKA 03.02.03, 19:18
                            teddy4 napisał:

                            > Ilhan jest
                            > molestowany seksualnie przez dziewczyny z fanclubu Oasis. Pomaga mu Miecio.

                            Przepraszam, a w jaki sposób i czy ja o jakąś pomoc w ogóle prosiłem???
                            • miecio4 Re: telenowela o FORUM MUZYKA 03.02.03, 19:23
                              Jakbym Ci nie pomógł to juz byś poległ - dziewczyny z fanklubu Oasis mają od
                              45 do 55 lat.
                              • pizmak31 Re: telenowela o FORUM MUZYKA 03.02.03, 19:26
                                Takie kobiety lubia mlodych blondynkow o delikatnej urodzie i wielkim
                                intelekcie.
                                • miecio4 Re: telenowela o FORUM MUZYKA 03.02.03, 19:34
                                  pizmak31 napisała:

                                  > Takie kobiety lubia mlodych blondynkow o delikatnej urodzie i wielkim
                                  > intelekcie.


                                  Wyglądzie Ronana Keatlinga w zbroi rycerskiej i siedzącego w samochodzie Matiz.
                                  • miecio4 Re: telenowela o FORUM MUZYKA 03.02.03, 19:35
                                    Ilhanku Ty sie nie gniewasz chyba na mnie za te drobne i niewinne zarciki?
                                    • ilhan Re: telenowela o FORUM MUZYKA 03.02.03, 19:38
                                      miecio4 napisał:

                                      > Ilhanku Ty sie nie gniewasz chyba na mnie za te drobne i niewinne zarciki?

                                      Nie nie, skądże... Wręcz przeciwnie, czekam na więcej.
                                      Oj, Mieciu, Mieciu... wink))
                                    • madee1 Re: telenowela o FORUM MUZYKA 03.02.03, 19:39
                                      Co, Mieciu, martwisz się? Co Ty, Ilhan to równy chłopak, na pewno się nie
                                      gniewa, za bardzo Cię lubi... smile
                                      • miecio4 Re: telenowela o FORUM MUZYKA 03.02.03, 19:51

                                        Sędzia do oskarżonej:
                                        - A wiec nie zaprzecza pani, że zastrzeliła męża Ilhana podczas transmisji z
                                        meczu piłkarskiego?
                                        - Nie, nie zaprzeczam.
                                        - A jakie były jego ostatnie słowa?
                                        - Oj strzelaj, prędzej, strzelaj...

                                        • ilhan Re: telenowela o FORUM MUZYKA 03.02.03, 20:10
                                          miecio4 napisał:

                                          > Sędzia do oskarżonej:
                                          > - A wiec nie zaprzecza pani, że zastrzeliła męża Ilhana podczas transmisji z
                                          > meczu piłkarskiego?
                                          > - Nie, nie zaprzeczam.
                                          > - A jakie były jego ostatnie słowa?
                                          > - Oj strzelaj, prędzej, strzelaj...

                                          Eee, stare... Nie wysiliłeś się tym razem.
                                  • pizmak31 Re: telenowela o FORUM MUZYKA 03.02.03, 19:35
                                    Matiz w kolorze srebrnym.
                          • h8red Re: telenowela o FORUM MUZYKA 03.02.03, 19:23
                            teddy4 napisał:

                            > Ilhan jest molestowany seksualnie przez dziewczyny z
                            > fanclubu Oasis. Pomaga mu Miecio.

                            A czy akcja moze umieszczona jest w tym samym miejscu, w
                            ktorym Lancelot spotkal te sympatyczne panie w "Swietym
                            Grallu" Monthy Pytona ???
                            Bo jak tak nie zazdroszcze... hmmm... a moze jednak
                            zazdroszcze ???
                            • ilhan Re: telenowela o FORUM MUZYKA 03.02.03, 21:36
                              h8red napisał:

                              > teddy4 napisał:
                              >
                              > > Ilhan jest molestowany seksualnie przez dziewczyny z
                              > > fanclubu Oasis. Pomaga mu Miecio.
                              >
                              > A czy akcja moze umieszczona jest w tym samym miejscu, w
                              > ktorym Lancelot spotkal te sympatyczne panie w "Swietym
                              > Grallu" Monthy Pytona ???
                              > Bo jak tak nie zazdroszcze... hmmm... a moze jednak
                              > zazdroszcze ???

                              Oj, zazdrościsz, zazdrościsz... wink)
                              A to na pewno był Lancelot? To imię mi się niedobrze kojarzy, coś jakby
                              Lancet.. wink))
                          • starshine ZZOBST 12.02.03, 21:53
                            Związek Zawodowy Olewanych Przez Scenarzystów Telenoweli? Czyli ZZOPST? Chetnie
                            sie przylacze. Moze Bono napisze o nas kiedys piosenke, jak zostaniemy
                            internowani...
        • Gość: aasiek Re: telenowela o FORUM MUZYKA IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 10.02.03, 18:44
          nikka007 napisała:

          > A kto będzie frontmanem? Ilhan Mansiz? To ja się zapisuję do fan-clubu

          To ja też się zapisuję wink))
    • Gość: As Re: telenowela o FORUM MUZYKA IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 03.02.03, 20:03
      Bardzo fajny ten wątek, szkoda tylko że na 75 postów tylko 5 zawiera odcinki
      telenoweli.
      • teddy4 Re: telenowela o FORUM MUZYKA 03.02.03, 23:16
        Odcinek 5.

        Reżyser: David Lynch

        Piżmak ma sen erotyczny - śni się jej Brad Pitt. Rano dzwoni do niej jej brat
        Cze i pyta czy wypełniła już pita za rok 2002. Nikka spotyka swojego kolegę
        basistę deadmetalowego i zirytowana jego kiepską grą rozbija mu instrument na
        głowie. Rozbity instrument znajduje Gregkor i uczy się klangowania. Śledztwo
        dotyczące Vulture'a od Coal Chambera przejmuje agent FBI Janek O. Madee zostaje
        poproszona o rękę przez autentycznego Tonia Tajnera. Zamiast niego w kościele
        zjawia się Teddy cały czas wierzący, że jest Toniem. As dołącza jako
        klawiszowiec do zespołu THE US. Loveletter umawia się z Elentarii. Jaśka666
        porywa UFO. Na jego pokładzie znajdują się już Mallina, Jack i jako special
        guest star Kerry King.
        • aric Czy ja mogę juz się ujawnić?? 04.02.03, 08:30
          Kiedy bedzie wiadomo, że to ja siedziałem na tym kominie w fabrycznej
          Łodzi??smile)))
        • ilhan Re: telenowela o FORUM MUZYKA 04.02.03, 11:19
          Wszystko pięknie.
          Tylko dlaczego nie ma nic o mnie??? Oglądalność wam spadnie... wink))))))
          • munky Re: telenowela o FORUM MUZYKA 04.02.03, 12:14
            ilhan napisał:

            > Wszystko pięknie.
            > Tylko dlaczego nie ma nic o mnie??? Oglądalność wam spadnie... wink))))))
            >

            ja sie dziwie dlaczego nie ma nic o mnie, chyba że na czas gurowania mam zakaz
            wyświetlania sie w telenowelismile))
            • madee1 Re: telenowela o FORUM MUZYKA 04.02.03, 12:24
              munky napisał:

              > ja sie dziwie dlaczego nie ma nic o mnie, chyba że na czas gurowania mam
              zakaz
              > wyświetlania sie w telenowelismile))

              Będziesz, Munky, na pewno, będziesz... Tylko Ty tam coś krzyczałeś, że więcej
              seksu i w ogóle, więc pewnie zastanawiają się z kim będziesz 'grał' najpierw smile
          • dziewczyna_mickiewicza Re: telenowela o FORUM MUZYKA 04.02.03, 12:29
            ilhan napisał:

            > Wszystko pięknie.
            > Tylko dlaczego nie ma nic o mnie??? Oglądalność wam spadnie... wink))))))
            >

            hehehe..i tak jest już niska, bo mnie tam nie mawink))
            adasiówna
        • madee1 Re: telenowela o FORUM MUZYKA 04.02.03, 11:38
          teddy4 napisał:

          > Madee zostaje
          >
          > poproszona o rękę przez autentycznego Tonia Tajnera. Zamiast niego w kościele
          > zjawia się Teddy cały czas wierzący, że jest Toniem.

          Woo hoo, wyjdę za mąż! Mama się ucieszy... Chyba że coś nie wyjdzie jak to w
          telenoweli i Teddy/Tonio zostawi mnie przed ołtarzem sad
          • pizmak31 Re: telenowela o FORUM MUZYKA 04.02.03, 12:16
            Madee, pozyczylam od kolezanki swietny amerykanski poradnik pt. Czy bedzie z
            nas dobrana para? Jak chcesz to Ci pozycze, to sprawdzisz czy Tonjo bedzie dla
            Ciebie wlasciwym partnerem....Takich krokow nie mozna podejnowac pochopnie
            nawet jezeli wymysli to znany scenarzysta telenoweli, a wyrezyseruje znany
            rezyser.
            • madee1 Re: telenowela o FORUM MUZYKA 04.02.03, 12:22
              pizmak31 napisała:

              > Madee, pozyczylam od kolezanki swietny amerykanski poradnik pt. Czy bedzie z
              > nas dobrana para? Jak chcesz to Ci pozycze, to sprawdzisz czy Tonjo bedzie
              dla
              > Ciebie wlasciwym partnerem....

              Wiesz, jakoś ciężko mi sobie wyobrazić, że tworzę z kimś niedobraną parę wink))
              ale może faktycznie, warto byłoby się upewnić...
              • pizmak31 Re: telenowela o FORUM MUZYKA 04.02.03, 12:31
                Wiesz, Madee, jak juz tak plotkujemy o babskich rzeczach (mam nadzieje, ze
                faceci tego nie czytaja, bo coz ich moze to obchodzic zreszta i interesowac),
                to powiem Ci, ze mnie tez bylo to ciezko wyobrazic, ze moge z kims tworzyc
                niedobrana pare. A jednak... W zyciu zdarzaja sie rozne rzeczy...
                natomiast mysle, ze z Bradem P. utworzylabym bardzo dobrana pare, dlatego
                apeluje do scenarzysty o wyjscie z warstwy onirycznej i przejscie do realnosci
                w kwestii mojej i Brada. Dziekuje
                • teddy4 Odcinek 6 04.02.03, 12:51
                  Reżyseria - Władysław Pasikowski

                  Jasiek666 unieszkodliwia kosmitów przy pomocy Napalm Death, które szczęśliwie
                  ma przy sobie i uwalnia swoich przyjaciół. Teddy chwilę przed powiedzeniem
                  Madee TAK stwierdza, że nie ma wcale na imię Tomisław i ucieka sprzed ołtarza.
                  Madee szuka pocieszenia u Coal Chambera ale on odtrąca ją ponieważ zakochał się
                  właśnie w Dziewczynie Mickiewicza. Ilhan, pzeglądając jak zwykle tysiąc nowych
                  stron www dziennie, ze zdumieniem odkrywa prawdziwą tożsamość Teddy'ego, Cze i
                  Miecia. Okazuje się bowiem, że wszyscy oni byli do roku 1989 etatowymi
                  pracownikami Służby Bezpieczeństwa. Komisja Lustracyjna Forum w składzie :
                  Homohedonistus, As, Izaak Widmower i Justyna Anna daje im dożywotniego bana na
                  forum. Teddy, Miecio i Cze upijają się do nieprzytomności w pubie przy muzyce
                  zespołu Niemyte Jeże dowodzonego przez Arica, który gra solówkę gitarową na
                  szczycie pobliskiego komina fabrycznego. Panowie zgodnie stwierdzają, że
                  wszystkie kobiety to k..... (chociaż nie wiadomo dlaczego,ale reżyser od zawsze
                  ma taką koncepcję w każdym swoim filmie). Nikka i Piżmak docierają do prawdy -
                  okazuje się, że ta strona internetowa o SB to fałszywka sprokurowana przez
                  pewnego redaktora Gazety Wyborczej. Gregkor męczy się z nauką klangowania na
                  basie gdy nagle wchodzi Waldemar Tkaczyk, który okazuje się być jego ojcem.
                  • cze67 Re: Odcinek 6 04.02.03, 12:58
                    teddy4 napisa?:
                    Teddy, Miecio i Cze upijaja˛ sie˛ do nieprzytomnos´ci w pubie przy muzyce
                    > zespo?u Niemyte Jez˙e dowodzonego przez Arica,

                    Przy czym cze upija sie, jak zwykle, malinowo-bananowym soczkiem Kubus.
                  • ilhan Oj, Madee, Madee... 04.02.03, 12:59
                    teddy4 napisał:

                    > Madee szuka pocieszenia u Coal Chambera

                    O takie coś to bym Cię nigdy przenigdy nie podejrzewał...
                    • gregkor Re: Oj, Madee, Madee... 04.02.03, 13:01
                      ilhan napisał:

                      > teddy4 napisał:
                      >
                      > > Madee szuka pocieszenia u Coal Chambera
                      >
                      > O takie coś to bym Cię nigdy przenigdy nie podejrzewał...

                      To miał być ten ważny zwrot w telenoeweli....
                  • gregkor Re: Odcinek 6 04.02.03, 13:00
                    teddy4 napisał:

                    > Reżyseria - Władysław Pasikowski
                    >
                    > Gregkor męczy się z nauką klangowania na
                    > basie gdy nagle wchodzi Waldemar Tkaczyk, który okazuje się być jego ojcem.

                    Dzieki teddy taki ojciec to prawdziwy skarb.......jak długo pokazywane są moje
                    nauki gry na basie? Bo jak długo to muszę iść do fryzjera i w ogóle założyć
                    jakąś koszulkę np. z Secesyjna Łodzią albo z Bazyliszkiem.

                    p.s.
                    Świetny pomysł z tym postem, moje gratulacje teddy....trochę mi zajęło żeby
                    przeczytać wszystkie wypowiedzi, ale przynajmniej troche się pośmiałem.

                    Pytanie: Akcja muzykotelenoweli dzieje się na Plebanii czy w Szpitalu a może w
                    studiu nagraniowym programu trzeciego?
                    pozdr
                  • pizmak31 Re: Odcinek 6 04.02.03, 13:01
                    Widzisz, Madee, musisz przeczytac te ksiazke, bo Ci sie zycie emocjonalne
                    komplikuje. Faceci to dranie, dranie...
                    • madee1 Teddy, draniu... 04.02.03, 13:15
                      Zostawiłeś mnie przy ołtarzu, jak mogłeś??? I jeszcze pchnąłeś mnie w inne, o
                      tyle zimniejsze niż Twoje, ramiona... Nie wiem teraz jak sobie z tym poradzę...
                      Nie mogłby mnie Munky jakoś pocieszyć? On miał niezłe pomysły na tę
                      telenowelę smile
                      • gregkor Re: Teddy, draniu... 04.02.03, 13:28
                        madee1 napisała:

                        > Zostawiłeś mnie przy ołtarzu, jak mogłeś??? I jeszcze pchnąłeś mnie w inne, o
                        > tyle zimniejsze niż Twoje, ramiona... Nie wiem teraz jak sobie z tym
                        poradzę...
                        >
                        > Nie mogłby mnie Munky jakoś pocieszyć? On miał niezłe pomysły na tę
                        > telenowelę smile

                        Ja bardzo przepraszam ale od pchania sie w ramiona to ja jestem
                        specjalistą....a swoją drogą to nie wiedziałem, że teddy ma rozdwojenie
                        jaźni....gorzej jak się okaże, że jest jeszcze dodatkowo Casanovą...
                        • teddy4 Odcinek 7 04.02.03, 14:01
                          Reżyseria Bohdan Poręba.

                          Akcja wraca się (nie wiadomo dlaczego) o jakieś od 70 do 170 lat. Munky jako
                          powstaniec styczniowy walczy z caratem uosabianym przez młodego porucznika
                          Ilhana. Piżmak gotuje zupę dla wszystkich oodziałow powstańczych z Warszawy.
                          Coal Chamber podkłada bombę pod koszary rosyjskie i zostaje bohaterem
                          narodowym. Scenie tej towarzyszy muzyka zespołu LEGION. Dziewczyna Mickiewicza
                          ma proroczy sen. Śni jej się powstaniec z rogami a imię jego 666. Loveletter i
                          As zakładają pięćdziesiąt lat później BBWR (Blok Budowniczych Wojskowego Rocka)
                          i przy pomocy wynalezionych dwadzieścia lat później gitar elektrycznych walczą
                          z okupantem hitlerowskim. Jednak ich broń nie ma szans w starciu z potęgą
                          nieprzyjaciela (muzyka Rammsteina). Łączniczka Madee kontaktuje spiskowców z
                          Gregkorem, który w końcu nauczył się strzelać z basu. Trup od tej pory pada
                          gęsto.
                        • Gość: Krzemien Chwila prawdy: wojna kulturowa o wykastrowanie muz IP: *.ipt.aol.com 04.10.03, 01:56
                          .
                          Zmarly niedawno muzykolog Edward Said przygotowal przyszlym totalitarnym wladcom
                          swiata podstawy do wykastrowania muzyki z nacjonalistycznej tresci i przynaleznosci
                          lokalnej.

                          Said przeprowadzil analize muzyki od podstaw. Zauwazyl, ze esencjonalnym wydarzeniem
                          muzycznym, jakie mozna zmanipulowac, jest wykonanie.

                          Rzadkie chwile muzycznej transcendentnosci maja miejsce tylko w KONCERCIE.

                          Koncert zawiera separacje rol: wykonawcy nie sa kompozytorami, sluchacze zwykle nie sa
                          wykonawcami, a kompozytorzy nie sa wykonawcami czesciowo dlatego, ze prawie z reguly
                          sa niezywi.

                          Wykonawcy koncertu maja dlugie, wyspecjalizowane wyksztalcenie, zmierzajace do
                          osiagniecia poziomu czystej ekspertyzy daleko ponad zwykle muzyczne mozliwosci
                          przecietnego sluchacza i ta dziedzina - wirtuzeria, jezeli ograniczona do niej samej,
                          umozliwia odciecie tresci spolecznych, dla Saida - "niemuzycznych".

                          Przez stulecia KONCERT byl zajsciem muzycznym spolecznie zrytualizowanym, nie
                          zmieniajacym sie, a jego elitarne wyosobnienie sie usprawiedliwiala konserwatywnosc -
                          konserwacja zapisanej i przekazanej w konserwatoriach muzyki.

                          Edward Said, muzykolog, zauwazyl, ze mozna oddzielic "pozamuzyczne" tresci (np.
                          nacjonalistyczne, etniczne itd.), jezeli kompozytorzy beda pisali muzyke tylko dla wirtuozerii
                          wykonawcy. Zachowa sie wowczas przezycia transcendentnosci, ale wyeliminuje
                          kultywowanie np. tradycji narodowych niezgodnych z polityka globalnego rzadu. Publicznosc
                          sal koncertowych nie bedzie mogla narzekac, poniewaz ministerstwo kultury zagluszy ja
                          argumentami broniacymi "czystej sztuki". Kto jest przeciw ministerstwu, jest przeciwnikiem
                          sztuki. Kto jest przeciw ministerstwu, jest przeciw sztuce.

                          Tak wiec droga dla opozycji politycznej do spoleczenstwa poprzez sztuke bedzie odcieta.

                          Wykonanie jest "ekstremalna okazja", zdarzeniem nie dajacym sie zreprodukowac ?
                          zauwazal Said - rozwiedzionym z normalnym zyciem, wysoce zrytualizowanym i
                          wyspecjalizowanym, oddanym Olympowi nieomal ponadludzkiej wirtuozerii. Jest ono
                          socjalne i zarazem indywidualne: wykonawcy jak i sluchacze sa, kiedy wykonanie sie
                          odbywa, sam na sam z muzyka, jednak wszyscy sa indywidualnie razem, uzaleznieni
                          instytucjami (filharmonia, radio), ktore czynia wykonanie mozliwym.

                          Said zauwazyl, ze wprawdzie pod wieloma wzgledami, nowoczesny koncert przedstawia
                          wnikliwa desocjalizacje muzyki, poniewaz on opiera sie na inwalidizujacym podziale
                          muzycznej pracy na wykonawcow, sluchaczy i kompozytorow, to jednak w chwili swietnego
                          wykonania muzyka moze wylamac sie z socjalnych ograniczen, ktore ja umozliwiaja i
                          fizycznie otaczaja i stac sie, jak powszechnie sie mowi: jezykiem narodow.

                          Dlatego Said elaborowal nad kompleksowym momentem 1. spelniania sie muzycznej ewolucji
                          kompozytora, 2. mistrzostwa wykonania i 3. kompletnego absorbowania sluchaniem, kiedy
                          nie pozostaje nic innego tylko czysta muzyka, chwila muzykowania wyzwolona od asocjacji
                          socjalnej.

                          Zalowal, ze mogl znalezc wzglednie malo dziel w historii, pretendujacych do egzystencji
                          "jako muzyka" li tylko, dziel wolnych od "intruzywnych i socjalnie tyranizujacych presji,
                          ktore wciskaja muzykow w ich spoleczna role" - utrzymywania rzeczy takimi "jakie one sa. "

                          Nieliczne te dziela - wyliczone ponizej - wyszukal Said dla zilustrowania podatnosci muzyki
                          na globalna uniwersalnosc holywodzka.

                          Nieliczne te dziela zawieraja bardzo ekscentryczny rodzaj transgresji, czyli pozwolenia
                          sobie na wyosobnienie sie z narodowego pochodzenia.

                          Absolutna wirtuozeria, rygorystyczny rozwoj formy (pomimo wariacji i elaboracji) i czyste
                          muzykowanie zdysacjowane z uzytecznosci spolecznej czy populistycznej, slowem, ucieczka
                          i wyzwolenie rzemiosla muzycznego od narodowych tradycji kulturalnych, czy innych. Sa to
                          popisy techniki. Jest to bardziej cyrk niz sztuka.

                          Webern: Wariacje
                          Bach: Wariacje kanoniczne
                          Mozart: Cosi fan tute ? dzielo, ktore zdaniem Saida, motano nieslusznie w kulturowy
                          kontekst.

                          Zaden system nacjonalny, napisal Said, zadna wizja historyczna, zadna teoretyczna
                          totalizacja, niewazne jak silna, nie bedzie mogla nanizac swoich tresci na kompozycje pisane
                          tylko dla wirtuozerii. Slowem, nigdy wiecej "Etiud rewolucyjnych" Chopina. (Tytuly utworow
                          tez mozna zakazac i zastapic je numerami opusow. Beda wtedy rozmowy tego typu: - Czy
                          slyszales 56396? - Tak, ale wole 903001.)

                          W literaturze muzycznej pelno jest przykladow na istnienie mozliwosc transgresji
                          "internacjonalnej", uwaza Said. Nawet Wagnera "Die Meistersinger", epitom muzycznego
                          elaborowania spolecznego porzadku, zawiera wlasna transgresje: "Czytany i sluchany dla
                          jego niezwyle energetycznej sily alternatyw po jego afirmatywna proklamacje wielkosci
                          germanskiej sztuki i kultury, "Die Meistersinger" nie moga rzeczywiscie zostac zredukowane
                          wylacznie do ideologii nacjonalistycznej".

                          Muzyka "czysta", jako taka i sama w sobie jest ostatnia i najlepsza nadzieja dla transgresji.

                          Drapiezna polemika Saida upatrzyla sobie wykonanie - wirtuoza jako mistrza-wladcy,
                          pojedyncze zdarzenie i indywidualna, absolutna muzyke, moment kompletnej transgresji
                          pod przykrywka romantyzmu, muzycznego idealizmu i indywidualistycznej estetyki.

                          Francuzi byli kolonialnymi zaborcami Algieru. Probowali tam zmieniac, narzucac kulture
                          europejska, ale po pewnym czasie odnalezli wplywy kulturowe w Paryzu. Ten margines,
                          wymykajacy sie tresciom nacjonalnym podsuwa Said globalistycznym tworcom monokultury
                          swiata jako mozliwa domene ich wladzy nad caloscia dziedziny muzyki w przyszlosci.

                          Krotko: spekulacje Saida zmierzaja do sprowadzenie muzyki do globalnej uniwersalnosci,
                          ktora zydowscy popkulturnicy osiagneli juz w filmach Hollywoodu.

                          Tym samym nadchodzace zydowladztwo globalne wcisnelo sie do samej esencji muzyki jak
                          wirus czarnej plagi, co zdziesiatkowal sredniowieczna Europe. W przyszlym panstwie ziemi
                          ze stolica w Jerozolimie robotnicy-mrowki beda mieli wstrzykniete chipy i kontrola z ziemi i
                          kosmosu bedzie ich sprawdzac przez cala dobe na okraglo. Zas dozwolona muzyka bedzie
                          tylko wirtuzeria techniki gry na instrumencie czy na strunach glosowych.

                          Stalin zabranial pewnych utworow muzycznych, alez to byl prymityw!



                        • Gość: Krzemien Nowela o Forumowiczach cos ominela. IP: *.ipt.aol.com 04.10.03, 02:03
                          .
                          Nowela o Forumowiczach ominela przygotowania do wojny kulturowej, ktora toczy sie
                          dyskretnie: kastrowanie muzyki.

                          Zmarly niedawno muzykolog Edward Said przygotowal przyszlym totalitarnym wladcom
                          swiata podstawy do wykastrowania muzyki z nacjonalistycznej tresci i przynaleznosci
                          lokalnej.

                          Said przeprowadzil analize muzyki od podstaw. Zauwazyl, ze esencjonalnym wydarzeniem
                          muzycznym, jakie mozna zmanipulowac, jest wykonanie.

                          Rzadkie chwile muzycznej transcendentnosci maja miejsce tylko w KONCERCIE.

                          Koncert zawiera separacje rol: wykonawcy nie sa kompozytorami, sluchacze zwykle nie sa
                          wykonawcami, a kompozytorzy nie sa wykonawcami czesciowo dlatego, ze prawie z reguly
                          sa niezywi.

                          Wykonawcy koncertu maja dlugie, wyspecjalizowane wyksztalcenie, zmierzajace do
                          osiagniecia poziomu czystej ekspertyzy daleko ponad zwykle muzyczne mozliwosci
                          przecietnego sluchacza i ta dziedzina - wirtuzeria, jezeli ograniczona do niej samej,
                          umozliwia odciecie tresci spolecznych, dla Saida - "niemuzycznych".

                          Przez stulecia KONCERT byl zajsciem muzycznym spolecznie zrytualizowanym, nie
                          zmieniajacym sie, a jego elitarne wyosobnienie sie usprawiedliwiala konserwatywnosc -
                          konserwacja zapisanej i przekazanej w konserwatoriach muzyki.

                          Edward Said, muzykolog, zauwazyl, ze mozna oddzielic "pozamuzyczne" tresci (np.
                          nacjonalistyczne, etniczne itd.), jezeli kompozytorzy beda pisali muzyke tylko dla wirtuozerii
                          wykonawcy. Zachowa sie wowczas przezycia transcendentnosci, ale wyeliminuje
                          kultywowanie np. tradycji narodowych niezgodnych z polityka globalnego rzadu. Publicznosc
                          sal koncertowych nie bedzie mogla narzekac, poniewaz ministerstwo kultury zagluszy ja
                          argumentami broniacymi "czystej sztuki". Kto jest przeciw ministerstwu, jest przeciwnikiem
                          sztuki. Kto jest przeciw ministerstwu, jest przeciw sztuce.

                          Tak wiec droga dla opozycji politycznej do spoleczenstwa poprzez sztuke bedzie odcieta.

                          Wykonanie jest "ekstremalna okazja", zdarzeniem nie dajacym sie zreprodukowac ?
                          zauwazal Said - rozwiedzionym z normalnym zyciem, wysoce zrytualizowanym i
                          wyspecjalizowanym, oddanym Olympowi nieomal ponadludzkiej wirtuozerii. Jest ono
                          socjalne i zarazem indywidualne: wykonawcy jak i sluchacze sa, kiedy wykonanie sie
                          odbywa, sam na sam z muzyka, jednak wszyscy sa indywidualnie razem, uzaleznieni
                          instytucjami (filharmonia, radio), ktore czynia wykonanie mozliwym.

                          Said zauwazyl, ze wprawdzie pod wieloma wzgledami, nowoczesny koncert przedstawia
                          wnikliwa desocjalizacje muzyki, poniewaz on opiera sie na inwalidizujacym podziale
                          muzycznej pracy na wykonawcow, sluchaczy i kompozytorow, to jednak w chwili swietnego
                          wykonania muzyka moze wylamac sie z socjalnych ograniczen, ktore ja umozliwiaja i
                          fizycznie otaczaja i stac sie, jak powszechnie sie mowi: jezykiem narodow.

                          Dlatego Said elaborowal nad kompleksowym momentem 1. spelniania sie muzycznej ewolucji
                          kompozytora, 2. mistrzostwa wykonania i 3. kompletnego absorbowania sluchaniem, kiedy
                          nie pozostaje nic innego tylko czysta muzyka, chwila muzykowania wyzwolona od asocjacji
                          socjalnej.

                          Zalowal, ze mogl znalezc wzglednie malo dziel w historii, pretendujacych do egzystencji
                          "jako muzyka" li tylko, dziel wolnych od "intruzywnych i socjalnie tyranizujacych presji,
                          ktore wciskaja muzykow w ich spoleczna role" - utrzymywania rzeczy takimi "jakie one sa. "

                          Nieliczne te dziela - wyliczone ponizej - wyszukal Said dla zilustrowania podatnosci muzyki
                          na globalna uniwersalnosc holywodzka.

                          Nieliczne te dziela zawieraja bardzo ekscentryczny rodzaj transgresji, czyli pozwolenia
                          sobie na wyosobnienie sie z narodowego pochodzenia.

                          Absolutna wirtuozeria, rygorystyczny rozwoj formy (pomimo wariacji i elaboracji) i czyste
                          muzykowanie zdysacjowane z uzytecznosci spolecznej czy populistycznej, slowem, ucieczka
                          i wyzwolenie rzemiosla muzycznego od narodowych tradycji kulturalnych, czy innych. Sa to
                          popisy techniki. Jest to bardziej cyrk niz sztuka.

                          Webern: Wariacje
                          Bach: Wariacje kanoniczne
                          Mozart: Cosi fan tute ? dzielo, ktore zdaniem Saida, motano nieslusznie w kulturowy
                          kontekst.

                          Zaden system nacjonalny, napisal Said, zadna wizja historyczna, zadna teoretyczna
                          totalizacja, niewazne jak silna, nie bedzie mogla nanizac swoich tresci na kompozycje pisane
                          tylko dla wirtuozerii. Slowem, nigdy wiecej "Etiud rewolucyjnych" Chopina. (Tytuly utworow
                          tez mozna zakazac i zastapic je numerami opusow. Beda wtedy rozmowy tego typu: - Czy
                          slyszales 56396? - Tak, ale wole 903001.)

                          W literaturze muzycznej pelno jest przykladow na istnienie mozliwosc transgresji
                          "internacjonalnej", uwaza Said. Nawet Wagnera "Die Meistersinger", epitom muzycznego
                          elaborowania spolecznego porzadku, zawiera wlasna transgresje: "Czytany i sluchany dla
                          jego niezwyle energetycznej sily alternatyw po jego afirmatywna proklamacje wielkosci
                          germanskiej sztuki i kultury, "Die Meistersinger" nie moga rzeczywiscie zostac zredukowane
                          wylacznie do ideologii nacjonalistycznej".

                          Muzyka "czysta", jako taka i sama w sobie jest ostatnia i najlepsza nadzieja dla transgresji.

                          Drapiezna polemika Saida upatrzyla sobie wykonanie - wirtuoza jako mistrza-wladcy,
                          pojedyncze zdarzenie i indywidualna, absolutna muzyke, moment kompletnej transgresji
                          pod przykrywka romantyzmu, muzycznego idealizmu i indywidualistycznej estetyki.

                          Francuzi byli kolonialnymi zaborcami Algieru. Probowali tam zmieniac, narzucac kulture
                          europejska, ale po pewnym czasie odnalezli wplywy kulturowe w Paryzu. Ten margines,
                          wymykajacy sie tresciom nacjonalnym podsuwa Said globalistycznym tworcom monokultury
                          swiata jako mozliwa domene ich wladzy nad caloscia dziedziny muzyki w przyszlosci.

                          Krotko: spekulacje Saida zmierzaja do sprowadzenie muzyki do globalnej uniwersalnosci,
                          ktora zydowscy popkulturnicy osiagneli juz w filmach Hollywoodu.

                          Tym samym nadchodzace zydowladztwo globalne wcisnelo sie do samej esencji muzyki jak
                          wirus czarnej plagi, co zdziesiatkowal sredniowieczna Europe. W przyszlym panstwie ziemi
                          ze stolica w Jerozolimie robotnicy-mrowki beda mieli wstrzykniete chipy i kontrola z ziemi i
                          kosmosu bedzie ich sprawdzac przez cala dobe na okraglo. Zas dozwolona muzyka bedzie
                          tylko wirtuzeria techniki gry na instrumencie czy na strunach glosowych.

                          Stalin zabranial pewnych utworow muzycznych, alez to byl prymityw!



        • Gość: janek0 Re: telenowela o FORUM MUZYKA IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.02.03, 19:07
          teddy4 napisał:

          > Reżyser: David Lynch
          :-]

          > Śledztwo dotyczące Vulture'a od Coal Chambera przejmuje agent FBI Janek O.
          to jak tak, to ja bardzo proszę o wprowadzenie do scenariusza jakiejś fajnej
          agentki FBI, może być Scully0. :-]

          (ATSD: janek0, a nie Janek O)
    • pizmak31 Re: telenowela o FORUM MUZYKA 04.02.03, 14:07
      Wiadomosci z ostatniej chwili. Dzieki poparciu wysoko postawionych tu i owdzie
      osob w pewnych kregach udalo sie uzyskac pisemne zgody nastepujacych osob na
      wyrezyserowanie kolejnych odcinkow telenoweli (nie w kolejnosci alfabetycznej):
      1. Pedro Almodovar
      2. Julisz Machulski
      3. Jim Jarmusch
      4. Wim Wenders
      5. Robert Altman
      6. Nikita Michalkow
      7. Woody Allen
      8. Oliver Stone
      9. Allan Parker
      10. Andrzej Wajda (da odpowiedz za dwa dni)
      11. GIUSEPPE TORNATORE (!)
      12. Takeshi Kitano
      13. Charlie Chaplin (uff, z tym ostatnim bylo natrudniej, ale udalo sie)

      To wszystko, co moge na razie dla Was zrobic, Kochani.

      • ilhan Re: telenowela o FORUM MUZYKA 04.02.03, 14:13
        pizmak31 napisała:

        > Wiadomosci z ostatniej chwili. Dzieki poparciu wysoko postawionych tu i
        > owdzie
        > osob w pewnych kregach udalo sie uzyskac pisemne zgody nastepujacych osob na
        > wyrezyserowanie kolejnych odcinkow telenoweli (nie w kolejnosci
        > alfabetycznej):
        > 1. Pedro Almodovar
        ...
        > 13. Charlie Chaplin (uff, z tym ostatnim bylo natrudniej, ale udalo sie)

        A Lubaszenko?!?! wink))))
        • pizmak31 Re: telenowela o FORUM MUZYKA 04.02.03, 14:19
          Straaaaaaaasznie zajęty. Robi teraz film o tym, że chlopaki Nikosia Dyzmy
          jednak czasami placzą podczas rozwiazywanie wzoru E=mc do kwadratu.
          • teddy4 odcinek 8 04.02.03, 17:53
            Reżyseria : Jim Jarmusch

            Vulture zostaje uniewinniony od zarzutu uszkodzenia agenta ubezpieczeniowego
            podobnego do Phila Collinsa i wychodzi z więzienia. Jednak powszechnie obecne
            nowe billboardy RMF z Philem powodują, że traci kontakt z rzeczywistością. Na
            seansach Towarzystwa Anonimowych AntyFanów Phila C. terapeutką okazuje się
            Martolka. Teddy zostaje zdemaskowany przez artystów Maleńczuka i Hajdasza,
            którzy z zemsty za brednie powypisywane w książce forumowej na ich temat nocą
            ścigają po krakowskich undergroundowych knajpach. Na jednej z ulic zarabia na
            życie Ihope, grając piosenki U 2. Jako taksówkarz w epizodycznej roli objawia
            się Balanescu zapuszczający Barry Adamsona. Munky napada na kiosk Ruchu celem
            zdobycia kasy na warunkowy wpis na kolejny semestr. Nikka pisze list do Davida
            Gahana. Cze odbywa podróż do Suwałk i szuka jakiejkolwiek czynnej księgarni. Na
            koniec pojawia się Mojżesz (w tej roli Miecio).
            • gregkor Re: odcinek 8 04.02.03, 17:58
              Kiedy będzie odcinek reżyserowany przez Woody Allena.....?
              Już się nie mogę doczekać!!!


            • martolka Re: odcinek 8 04.02.03, 21:45
              O! cieszę się, że zagrałam u Jarmuscha smile

              Mam być terapeutką vulture? hmmm... elektrowstrząsy może...
      • gregkor Re: telenowela o FORUM MUZYKA 04.02.03, 14:18
        teddy4 napisał:

        > Reżyseria Bohdan Poręba.
        >
        Łączniczka Madee kontaktuje spiskowców z
        > Gregkorem, który w końcu nauczył się strzelać z basu. Trup od tej pory pada
        > gęsto.


        Nawet skonstruowałem specjalną gitarę z celownikiem, podobno Napoleon chce
        uzbroić swoje oddziały w takie instrumenty, właśnie negocjuje z moim agentem.
        Madee1 dużo mi pomogła w konstruowaniu wyżej wymienonego sprzętu...
        Wątek miłosny Gregkora do gitary jest mocno obsadzony w realiach romantycznej
        wsi polskiej....tak trzymać teddy4


        • pizmak31 Re: telenowela o FORUM MUZYKA 04.02.03, 15:18
          No, teddy, dawaj dalej, bo juz bilety wysprzedane i popcorn ludzie wykupili,
          przebieraja nogami w foyer i czekaja na nastepny odcinek. Koniki zacieraja
          lepkie lapki i w ogole...
          • ilhan Re: telenowela o FORUM MUZYKA 04.02.03, 15:26
            Tak pomyślałem, że może ciąg dalszy to by zrobić w nowym wątku? Bo ten już ma
            ponad 100 postów i muszę na dwa razy otwierać, co jest strasznie czasochłonne...
            Tak tylko kombinuję, nie wiem co o tym sądzi szef i reszta smile)
            • pizmak31 Re: telenowela o FORUM MUZYKA 04.02.03, 15:29
              Z ust mi to wyjales, Rycerzu.
              • gregkor Re: telenowela o FORUM MUZYKA 04.02.03, 15:59
                Może wprowadzimy do telenoweli wątek irracjonalny tzn. Vulture zmieni się w
                półogra, teddy4 w osetnice a pizmak31 w Jennifer Lopez.....a mietek w Brada
                Pita....(zdaje się, że teddy poruszył wcześniej wątek wypełniania pita)

                pozdr
                • teddy4 Odcinek 9 04.02.03, 18:02
                  Reżyseria : Werner Herzog

                  Cze przeprowadza się do Warszawy i wynajmuje mieszkanie na ulicy Brzeskiej. Już
                  pierwszego dnia zostaje okradziony z wszystkich płyt Genesis. Jack i Ilhan,
                  mający rozeznanie w półświatku, pomagają mu je odzyskać. Jasiek 666 przestaje
                  mówić. Całymi tygodniami siedzi wpatrzony w ekran komputera bez żadnego ruchu.
                  Na Nikkę napadają kanary MZK ale przeliczają się ze swoimi możliwościami. Przez
                  następne 70 minut wszyscy bohaterowie chodzą w kółko po swoich pokojach. Teddy
                  wypożycza film "Stroszek" i oglądając go zapuszcza Joy Division. Boli go głowa
                  i sięga po tabletki przeciwbólowe.....
                  • pizmak31 Re: Odcinek 9 04.02.03, 18:11
                    O kurcze, uwazaj Teddy.... To niebezpieczne....Moze teraz daj czapeczke z
                    napisem ?rezyser? Charliemu Ch.?
                  • teddy4 Odcinek 10 04.02.03, 18:13
                    Reżyseria : Nikita Michałkow

                    Gregkor pędzi saniami prze Syberię. Popijając wódkę jedzie ze trzy tygodnie gdy
                    spotyka autostopowicza, którym okazuje się Jasiek 666. I znowu jadą, jadą, jadą
                    i piją.... W końcu Gregkor pyta Jaśka : "Jasiek a slejera ty słyszał, a?".
                    Ilhan dostaje się do armii radzieckiej i pije wódkę. Madee jako jego dziewczyna
                    też pije wódkę i zdradza Ilhana z Loveletterem. Piżmak popijając wódkę je
                    biznesowy lancz w jednym z moskiewskich lokali. Cze wygrywa demokratyczne
                    wybory we Władywostoku. Zwycięstwo opija wódką. Coal Chamber wygrywa Festiwal
                    Pieśni Bułata Okudżawy. W nagrodę dostaje Bardzo Dużą Butelkę Wódki, którą
                    wypija sam. Nikka chce wyjechać z Krasnojarska, w którym mieszka. Ale nie może -
                    więc pije wódkę. Greg sprowadza THE US i Niemyte Jeże na koncerty do Rosji.
                    Swój sukces opija wódką. W końcowej scenie odcinka wszyscy bohaterowie razem
                    piją wódkę.
                    • ilhan Re: Odcinek 10 04.02.03, 18:19
                      teddy4 napisał:

                      > Ilhan dostaje się do armii radzieckiej i pije wódkę. Madee jako jego
                      > dziewczyna też pije wódkę i zdradza Ilhana z Loveletterem.

                      Znaczy się, że będzie mordobicie w następnym odcinku, tak? wink)
                      • loveletter Re: Odcinek 10 04.02.03, 19:18
                        No nareszcie się coś dzieje, nie? wink))




                        Dziękuję Teddy za uwzględnienie częśći mojej prośby o obsadzenie mnie w roli
                        drania. Teraz jeszcze dodaj coś żeby było wiadomo, że mam dobre serce i Oscar
                        masz w kieszeni. Już ja o to zadbamsmile
                      • madee1 Re: Odcinek 10 04.02.03, 19:41
                        No, pięknie, Ilhan mi już więcej nie pozwoli pić pewnie...
                        • ilhan Re: Odcinek 10 04.02.03, 19:44
                          madee1 napisała:
                          > No, pięknie, Ilhan mi już więcej nie pozwoli pić pewnie...
                          W każdym razie bez kary się nie obędzie... smile
                  • Gość: nikka007 Re: Odcinek 9 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.02.03, 19:09
                    teddy4 napisał:


                    > Na Nikkę napadają kanary MZK ale przeliczają się ze swoimi możliwościami.

                    Panie! Co pan! Ja na kanara? Wiesz jak oni wyglądają??? Ja jestem drobną
                    kobietą, a nie jakimś sportowcem!!!
                    • elentarii Re: Odcinek 9 04.02.03, 19:12
                      to ja tak niesmialo chcialabym sie zapytac co z tym spotkaniem z L., bo tu juz
                      kilka kolejnych odcinkow... moze tam sie jakas tragedia wydarzyla?
                      pozdrawiam cieplutko
                    • michalgajzler Re: Odcinek 9 04.02.03, 21:37
                      Gość portalu: nikka007 napisał(a):

                      > teddy4 napisał:
                      >
                      >
                      > > Na Nikkę napadają kanary MZK ale przeliczają się ze
                      swoimi możliwościami.
                      >
                      > Panie! Co pan! Ja na kanara? Wiesz jak oni wyglądają???
                      Ja jestem drobną
                      > kobietą, a nie jakimś sportowcem!!!

                      Można przenieść akcję do Łodziwink - w takiej 12-tce
                      trafiają się czasem kanarzyce (nawet całkiem drobne) jak
                      i młode i drobne kanarywink. Chociaz uczciwie przyznaję że
                      trafić można także na kanary zaprawione w bojach (walka
                      wręcz) i bardzo nieustępliwe (walka nawet po wypadnięciu
                      z tramwajuwink.
      • huney Re: telenowela o FORUM MUZYKA 05.02.03, 20:22
        A Elvis? Bo nam sie obrazi.
      • huney Re: telenowela o FORUM MUZYKA 05.02.03, 23:21
        A Elvis?Przeciez sie obrazi.
      • Gość: (nie)znajoma Re: telenowela o FORUM MUZYKA IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.02.03, 21:56
        Program o blogach przeciez byl...
      • jedrek77 Re: telenowela o FORUM MUZYKA 10.02.03, 12:39
        pizmak31 napisała:

        > Wiadomosci z ostatniej chwili. Dzieki poparciu wysoko postawionych tu i
        owdzie
        > osob w pewnych kregach udalo sie uzyskac pisemne zgody nastepujacych osob na
        > wyrezyserowanie kolejnych odcinkow telenoweli (nie w kolejnosci
        alfabetycznej):
        > 1. Pedro Almodovar
        > 2. Julisz Machulski
        > 3. Jim Jarmusch
        > 4. Wim Wenders
        > 5. Robert Altman
        > 6. Nikita Michalkow
        > 7. Woody Allen
        > 8. Oliver Stone
        > 9. Allan Parker
        > 10. Andrzej Wajda (da odpowiedz za dwa dni)
        > 11. GIUSEPPE TORNATORE (!)
        > 12. Takeshi Kitano
        > 13. Charlie Chaplin (uff, z tym ostatnim bylo natrudniej, ale udalo sie)
        >
        > To wszystko, co moge na razie dla Was zrobic, Kochani.
        >

        A producentem zostanie Lew R.
        Kasę juz załatwił wink
        • ilhan Telenowela z prawdziwego zdarzenia 10.02.03, 13:01
          ZBUNTOWANY PIŻMAK smile)

          Odcinek 90:
          Piżmak szykuje się do ślubu z Jankiem, ale ma coraz więcej wątpliwości.
          Elentarii chce zostać kobietą interesu i założyć drużynę piłki nożnej. Piżmak
          zaprasza całe osiedle na wesele. Miecio widzi Piżmaka w sukni ślubnej i prosi
          ojca Teddy'ego aby udzielił im ślubu.

          Odcinek 91:
          Janek postanawia, że natychmiast po ślubie z Piżmakiem wyjadą z kraju. Vulture
          kupuje mężowi Malliny bilet do innej prowincji. Elentarii zaczyna pracę nad
          biografią. Miecio składa Jankowi najlepsze życzenia i mówi mu, że zostanie
          rogaczem.

          Odcinek 92:
          Nadchodzi dzień ślubu. Piżmak prosi Miecia aby pozwolił jej wyjść za Janka. Cze
          namawia Mallinę, aby do niego zadzwoniła i w ten sposób wzbudziła zazdrość
          Nikki. Vulture i Elentarii mają być świadkami na ślubie, co Elentarii uważa za
          upokarzające. Vulture przywozi Piżmaka do kościoła ale Miecio ją porywa.

          Odcinek 93:
          Janek goni Piżmaka na motorowerze i ma wypadek. Miecio zawozi Piżmaka do domku
          na wsi i usiłuje powiedzieć jej, że ją kocha, ale dziewczyna jest wściekła i
          nie pozwala mu dojść do słowa. W końcu udaje im się porozumieć i spędzają
          cudowne chwile. Wszyscy zastanawiają się kto porwał Piżmaka i gdzie jest Janek.
          Eska zawozi Janka do szpitala. Okazuje się, że stracił pamięć.

          Odcinek 94:
          Piżmak ciągle jest z Mieciem na wsi i nie chce wracać. Madee domyśla się z kim
          jest Miecio i wykorzystuje Ilhana aby dowiedzieć się gdzie. Janek wraca do
          zdrowia. Niczego nie pamięta i Eska wmawia mu, że jest jego narzeczoną. Madee
          odnajduje kryjówkę Piżmaka i Miecia. Zdenerwowana Piżmak wraca do domu
          Homohedonistusa.

          Odcinek 95:
          Eska wmawia Jankowi, że jego rodzina zginęła a oni mieli się pobrać pod koniec
          miesiąca. W pokoju Janka Piżmak znajduje list, który podrzuciła Eska. Napisała
          w nim, że Janek już nie wróci. Piżmak jest przekonana, że zabiła Janka. Eska
          oświadcza Mieciowi, że wychodzi za mąż.

          ciąg dalszy nastąpi... smile
          • n_eska71 Re: Telenowela z prawdziwego zdarzenia 10.02.03, 14:54
            Ilhanie ukłony !!! smile))
            Dałeś mi się wreszcie wykazać. Kłamię, oszukuję, spiskuję, mącę.
            Jestem zachwycona. wink
    • Gość: nefil Re: telenowela o FORUM MUZYKA IP: 212.76.37.* 04.02.03, 18:35
      Ja powroce do pobocznego watku telenoweli- Zwiazku Olewanych przez Scenarzyste
      (ZOPS)
      reż. Lars von Trier (Dogma 7)

      Czolowi dzialacze ZOPSu na znak protestu wobec dalszego ich olewania
      postanawiaja zamknac sie na 2 m-ce w domu Wielkiego Brata i przez ten okres nie
      korzystac z sieci. Czas schodzi im glownie na rozmowach o wyzszosci tworczosci
      The Sisters of Mercy nad The Mission, probach odgadniecia daty zakonczenia
      dzialalnosci przez Budke Suflera oraz gry w rozbieranego pokera. Producenci nie
      sa zadowoleni z takiego obrotu sprawy i aby podkrecic atmosfere zapraszaja
      special guest w osobie M. Wisniewskiego. Nefil i h8red postanawiaja dac noge z
      domu. Po udanej ucieczce wpadaja w potworna depresje, poniewaz na forum juz
      wszyscy o nich zapomnieli lub nie zauwazyli ich odejscia. Prozac nie pomaga, na
      szczescie dla nefila i h8reda pojawia sie propozycja rol pierwszoplanowych w
      sequelu kultowego filmu "Milosc z listy przebojow".
      • teddy4 Re: telenowela o FORUM MUZYKA 04.02.03, 18:37
        Gość portalu: nefil napisał(a):

        > Ja powroce do pobocznego watku telenoweli- Zwiazku Olewanych przez
        Scenarzyste
        > (ZOPS)
        > reż. Lars von Trier (Dogma 7)
        >
        > Czolowi dzialacze ZOPSu na znak protestu wobec dalszego ich olewania
        > postanawiaja zamknac sie na 2 m-ce w domu Wielkiego Brata i przez ten okres
        nie
        >
        > korzystac z sieci. Czas schodzi im glownie na rozmowach o wyzszosci
        tworczosci
        > The Sisters of Mercy nad The Mission, probach odgadniecia daty zakonczenia
        > dzialalnosci przez Budke Suflera oraz gry w rozbieranego pokera. Producenci
        nie
        >
        > sa zadowoleni z takiego obrotu sprawy i aby podkrecic atmosfere zapraszaja
        > special guest w osobie M. Wisniewskiego. Nefil i h8red postanawiaja dac noge
        z
        > domu. Po udanej ucieczce wpadaja w potworna depresje, poniewaz na forum juz
        > wszyscy o nich zapomnieli lub nie zauwazyli ich odejscia. Prozac nie pomaga,
        na
        >
        > szczescie dla nefila i h8reda pojawia sie propozycja rol pierwszoplanowych w
        > sequelu kultowego filmu "Milosc z listy przebojow".

        Znakomite! W nagrodę Nefil wystąpi jako główny bohater kolejnego odcinka.
        • Gość: nefil Re: telenowela o FORUM MUZYKA IP: *.37.76.212.in-addr.arpa.auth-el-0209568.acn.pl 04.02.03, 18:39
          Dzieki!!! Moze wylecze sie z depresji i przestane wreszcie sluchac gotyku wink
          • teddy4 odcinek 11 04.02.03, 19:17
            Reżyseria :Wes Craven.

            Teddy nie popełnia samobójstwa bo na kasecie zamiast "Stroszka" jest "Koszmar z
            ulicy Wiązów 666" pomieszany z "Upiorem z Gotyckiej Katedry". Z telewizora
            wychodzi Nefil i usiłuje przy pomocy zębów o długości/wysokości wieży kościoła
            św.Elżbiety we Wrocławiu zjeść Teddy'ego. Gdy Teddy wybiega z mieszkania
            atakuje go diabeł z rogami. Teddy woła "Jasiek To Ty?". Ale to nie Jasiek tylko
            Coal Chamber. Teddy budzi się ze złego snu. Piżmaka atakuje Pałac Kultury i
            Nauki a Martolkę usiłuje pożreć wieżowiec Reform Plaza. Ilhan utożsamia się z
            Dorianem Grayem i po kolei uwodzi wszystkie niewiasty z Forum (zamężne i
            niezamężne). Miecio okazuje się potomkiem Draculi i wypija krew z szyi
            Munky'ego po czym ponownie ogłasza się Guru. Jack po raz kolejny nękany przez
            byłych pracowników Fabryki Kabli wychodzi spod ziemi we własnym ogródku.
            Hałasy z klubu Proxima w czasie koncertu Misfits budzą z trwającego tysiąc lat
            letargu prehistorycznego potwora Ugugunana, który w ostatniej scenie zjada
            wszystkich. Ale znowu okazuje się, że to tylko sen Teddy'ego.
            • nikka007 Re: odcinek 11 04.02.03, 19:35
              Czy Teddy aby za dużo nie pił w odcinku o powstańcach???
              • teddy4 Re: odcinek 12 04.02.03, 20:12
                Reżyseria : Woody Allen

                Mocno już wyłysiały choć ciągle długowłosy Cze usiłuje poderwać w pubie na
                Długim Targu dziewczynę na Yes i Marillion. Dziewczyna, która okazuje się fanką
                nowych brzmień, ze wstrętem go odpycha. Cze udaje się do psychoanalityka
                Miecia, który leczy go Sigur Ros. Nikka namawia Teddy'ego do skoku na bank.
                Niestety, dzięki wąsom wystającym spod maski, zostaje on rozpoznany. Muszą
                uciekać przed policją (znowu dowodzoną przez Coala Chambera). Piżmak jedzie na
                wycieczkę do Sankt Petersburga i spotyka tam mężczyznę swojego życia. Jest nim
                reżyser tego odcinka osobiście. Elentarii i Loveletter nadal spotykają się
                potajemnie. Madee i Loveletter także spotykają się potajemnie. Ilhan i Vulture
                także spotykają się potajemnie - trenując na siłowni u Pawła Nastuli. Munky
                wskakuje do filmu "Powrót syna" i zmienia w nim bieg wypadków.
                Na koniec wszyscy razem śpiewają i tańczą.


                • pizmak31 Re: odcinek 12 04.02.03, 20:17
                  he he he he he
                • h8red Re: odcinek 12 04.02.03, 20:19
                  No to moze chociaz stojak na parasole ???
                  Cio ??? Plizzzzzzzz...
                  Zawsze chcialem byc star-em (byla nawet taka piosenka
                  "Moj stary star")
                • loveletter Re: odcinek 12 04.02.03, 20:20
                  teddy4 napisał:


                  > Elentarii i Loveletter nadal spotykają się


                  > potajemnie. Madee i Loveletter także spotykają się potajemnie.




                  Muszę przyznać, że ta rólka wprost skrojona na mnie, jesteś rewelacyjny kadrowy
                  Teddy wink))) .. dawaj dalej w tym kierunkusmile
                • gregkor Re: odcinek 12 05.02.03, 11:00
                  teddy4 napisał:

                  > Reżyseria : Woody Allen
                  >
                  > Mocno już wyłysiały choć ciągle długowłosy Cze usiłuje poderwać w pubie na
                  > Długim Targu dziewczynę na Yes i Marillion. Dziewczyna, która okazuje się
                  fanką
                  >
                  > nowych brzmień, ze wstrętem go odpycha. Cze udaje się do psychoanalityka
                  > Miecia, który leczy go Sigur Ros. Nikka namawia Teddy'ego do skoku na bank.
                  > Niestety, dzięki wąsom wystającym spod maski, zostaje on rozpoznany. Muszą
                  > uciekać przed policją (znowu dowodzoną przez Coala Chambera). Piżmak jedzie
                  na
                  > wycieczkę do Sankt Petersburga i spotyka tam mężczyznę swojego życia. Jest
                  nim
                  >
                  > reżyser tego odcinka osobiście. Elentarii i Loveletter nadal spotykają się
                  > potajemnie. Madee i Loveletter także spotykają się potajemnie. Ilhan i
                  Vulture
                  > także spotykają się potajemnie - trenując na siłowni u Pawła Nastuli. Munky
                  > wskakuje do filmu "Powrót syna" i zmienia w nim bieg wypadków.
                  > Na koniec wszyscy razem śpiewają i tańczą.
                  >
                  Składam oficjalny protest - nie pojawiłem się w odcinku reżyserowanym przez
                  mojego ulubionego reżysera Woody Allena, jak ja się teraz pokaże przed rodziną
                  i znajomymi z forum.
                  Ah a miało być tak pięknie.....

                  • ilhan Re: odcinek 12 05.02.03, 11:05
                    A ja wnoszę żeby reżyserowaniem jednego z kolejnych odcinków zajął się
                    Stanisław Bareja, a potem to może wreszcie Teddy by się wziął do roboty a nie
                    się ciągle kimś wysługiwał?!?! wink)))))))
          • h8red Re: telenowela o FORUM MUZYKA 04.02.03, 20:24
            Kurcze blaszka, Ty farciarzu smile))
            • teddy4 odcinek 12 04.02.03, 20:42
              Reżyseria : Derek Jarman (dzięki współpracy Pana Ministra Zdzisława
              Podkańskiego z PSL wyspecjalizowanemu w kontaktach z twórcami nieżyjącymi).

              Miecio maluje obraz pt. PORTRET NIEZNANEGO MŁODZIEŃCA. Jako model służy Ilhan.
              Między nimi nawiązuje się szczególna nić porozumienia - Miecio w końcu
              przekonuje się do Oasis. Loveletter dzięki swojemu nowemu koledze H8Redowi
              uświadamia sobie, że jego dotychczasowe postępowanie nie było etyczne.
              Jasiek666 w ciemnym pokoju słucha Danziga. Światło jak u Caravaggia pokazuje
              koncert zespołu Niemyte Jeże na opuszczonej stacji kolejowej Łódż Arturówek.
              Dziewczyna Mickiewicza zmienia nick na Chłopak Mickiewicza. Piżmak i Martolka
              idą na imprezę do Utopii i tym razem znowu nie są wpuszczone. Cze dostaje
              propozycję pracy w radiowej Trójce. Na jego temat niezwykle pochlebnie
              wypowiadają się Kuba Strzyczkowski, Marek Niedźwiedzki i Tomasz Żąda. W
              ostatniej scenie wszyscy uczestnicy forum będący płci męskiej ćwiczą w
              uniesieniu na siłowni.
              • michalgajzler Re: odcinek 12 04.02.03, 20:48
                Czyżby to był alternatywny odcinek 12? Może urośnie wokół
                niego jakaś legendasmile
                • teddy4 Re: odcinek 12 04.02.03, 20:51
                  Zaraz tam legenda.smile))) Po prostu scenarzysta się pomylił. Rzecz jasna miał to
                  być odcinek 13 - ale może dzięki tej pomyłce stanie się bardziej kultowy.
                  • roar Re: odcinek 12 04.02.03, 22:08
                    teddy4 napisał:

                    > Zaraz tam legenda.smile))) Po prostu scenarzysta się pomylił. Rzecz jasna miał to
                    > być odcinek 13 - ale może dzięki tej pomyłce stanie się bardziej kultowy...

                    Podejrzewam, że prawdziwym powodem jest to, że scenarzysta, jako człowiek przesądny, chciał ominąć w numeracji odcinków pechową liczbę trzynaście.

                    ...a tak, zupełnie, ale to najzupełniej przy okazji - znalazłaby się jakaś mała rólka dla mnie...? Ślicznie proszę...?
              • h8red Re: odcinek 12 04.02.03, 20:52
                Dzieki O Wielki!!!! Napisze zaraz do mamusi, ze jezdem
                slawny smile))

                A tak by the way to takiej stacji kolejowej (jeszcze) nie
                ma. Chyba, ze akcja skoczyla troszku do przodu i cos mnie
                ominelo ???
                • teddy4 Re: odcinek 12 04.02.03, 20:55
                  h8red napisał:

                  > Dzieki O Wielki!!!! Napisze zaraz do mamusi, ze jezdem
                  > slawny smile))
                  >
                  > A tak by the way to takiej stacji kolejowej (jeszcze) nie
                  > ma. Chyba, ze akcja skoczyla troszku do przodu i cos mnie
                  > ominelo ???
                  >

                  Śp. tramwaj nr 16 kończył przy niej bieg. Mam plan Łodzi z 1991 roku to wiem.
                  Ale od dawna nie jeżdżą tamtędy żadne pociągi osobowe.
                  • h8red Re: odcinek 12 04.02.03, 21:04
                    Chyle czolo. Jak widze wszystko jest totalnie
                    dopracowane. A tak przy okazji jakiego lakieru do
                    paznokci uzywaja nasze panie ???
                • michalgajzler Re: odcinek 12 04.02.03, 20:56
                  h8red napisał:


                  > Chyba, ze akcja skoczyla troszku do przodu i cos mnie
                  > ominelo ???
                  >

                  Może wystąpiło małe zawirowanie w czasie (albo i w
                  przestrzeni)?smile)
                  Ten odcinek ma szanse stać się na prawdę kultowysmile.
              • h8red Re: odcinek 12 04.02.03, 20:57
                teddy4 napisał:

                > Loveletter dzięki swojemu nowemu koledze H8Redowi
                > uświadamia sobie, że jego dotychczasowe postępowanie nie
                > było etyczne.

                Eeee tam od razu, ze nie bylo etyczne. Troszku sobie
                porozmawial w pokoju przy zgaszonym swietle i tyle. Taka
                jest przynajmniej oficjalna wersja od rzecznika prasowego
                Kolegi Lovelettera.
              • dziewczyna_mickiewicza Re: odcinek 12 05.02.03, 10:45
                teddy4 napisał:

                > Reżyseria : Derek Jarman (dzięki współpracy Pana Ministra Zdzisława
                > Podkańskiego z PSL wyspecjalizowanemu w kontaktach z twórcami nieżyjącymi).
                >

                > Dziewczyna Mickiewicza zmienia nick na Chłopak Mickiewicza.

                yesoo... nigdy bym się nie posądzała o taką desperację, hihihi wink))
      • Gość: Basstard Re: telenowela o FORUM MUZYKA IP: *.idea.pl 04.02.03, 23:31

        > wpadaja w potworna depresje, poniewaz na forum juz
        > wszyscy o nich zapomnieli lub nie zauwazyli ich odejscia.


        Mojego zniknięcia też nikt nie zauważył (a moze tylko dlatego, że o nieobecnych
        nie wypada mówić źle), ale jakoś się trzymam. wink

        Na szczęście w roli dyżurnego basisty zastąpił mnie Grekgor.
        • gregkor Re: telenowela o FORUM MUZYKA 05.02.03, 11:09
          Gość portalu: Basstard napisał(a):

          >
          > > wpadaja w potworna depresje, poniewaz na forum juz
          > > wszyscy o nich zapomnieli lub nie zauwazyli ich odejscia.
          >
          >
          > Mojego zniknięcia też nikt nie zauważył (a moze tylko dlatego, że o
          nieobecnych
          >
          > nie wypada mówić źle), ale jakoś się trzymam. wink
          >
          > Na szczęście w roli dyżurnego basisty zastąpił mnie Grekgor.

          No wiesz moim ojcem okazał się W. Tkaczyk więc musiałem mieć tę rolę....


          pozdr
    • n_eska71 Re: telenowela o FORUM MUZYKA 04.02.03, 21:24
      Oj Teddy Teddy! W wątku horrorystycznym liczyłam, że może ( w ramach rewanżu
      za drobną sugestię) otrzymam jakiś epizodzik np. upuszczanie krwi
      Redaktorowi L. albo co... A tu jak się człowiek nie upomni o swoje...
      Proszę się natychmiast poprawić. Niech no ja tylko opuszczę już gościnny
      Kraków i dorwę się do własnego komputera! Spodziewaj się dogłębnej analizy
      Twojego wątku i bohaterów projektu. Sam tego chciałeś! smile)))

      Szczególnie ciepło pozdrawiam mieszkańców grodu Kraka. smile
      • h8red Re: telenowela o FORUM MUZYKA 04.02.03, 21:32
        n_eska71 napisała:

        > A tu jak się człowiek nie upomni o swoje...

        Niestety ale tutaj tak juz jest. Graja praktycznie tylko
        przyjaciele i znajomi Krolika sad((
    • martolka Re: telenowela o FORUM MUZYKA 04.02.03, 22:29
      A czy Peter Weir został zaproszony do współpracy?
      Poproszę o jakąś rólkę w jego odcinku, jeżeli tak.
      • miecio4 Re: telenowela o FORUM MUZYKA 04.02.03, 22:33
        Najciekawszy pewnie bedzie odcinek Alfreda Hitchcocka.
        • martolka Re: telenowela o FORUM MUZYKA 04.02.03, 22:41
          Jakiś odnaleziony cudem po śmierci manuskrypt przystosowany odpowiednio do
          potrzeb telenoweli przez... no właśnie, przez kogo?
    • homohedonistus odcinek Eda Wooda... 04.02.03, 23:47
      Reżyseria: Ed Wood

      Miecio idzie w nocy przez las. Ma iść bardzo długo, więc nakręcona 15 sekundowa
      scena powtarzana jest 20 razy. Przez cały czas widać cień rzucany przez
      kamerzystę, którym jest homohedonistus. Mieciowi wreszcie udaje się wydostać z
      lasu, wprost na cmentarz. Jest bardzo ciemna noc. Wtem wchodzący do studia
      vulture zapala niechcący światło. Homohedonistus szpetnie klnie, miecio się
      śmieje. Akcja jest kontynuowana, jak gdyby nigdy nic. W świetle widać ściany
      studia. Wtem miecio potyka się o leżącego zombi, którego gra gregkor. Miecio
      rzuca się do ucieczki, potrącając krzyże, które się kołyszą. Do goniącego
      gregkora dołącza reszta zombi, czyli teddy, ilhan, loveletter, cze, as, jasiek,
      crotalus oraz munky. Ilhan oczywiście w swojej błyszczącej zbroi. Wtem
      loveletter potyka się o przewód od mikrofonu i wywraca całą resztę, dzięki
      czemu mieciowi udaje się uciec do lasu(powtórzona od tyłu scena wyjścia z
      lasu). Na polanie w lesie ląduje spodek z kosmitami, którym przewodzi lancet.
      Miecio zostaje porwany. Niestety miecio musiał nagle wyjechać z planu
      zdjęciowego, więc zastępuje go ydorius, który ciągle zasłania swoją twarz, by
      widzowie nie zauważyli zmiany. Dalsza akcja toczy się na obcej planecie.
      Okazuje się, że lancet jest jedynym samcem. Nie dość, że niepłodnym, to na
      dodatek jest za przeproszeniem impotentem. Martolka, madee, mallina, dziewczyna
      mickiewicza, nikka, pizmak, astir i laurka z radością witają ydoriusa, który
      ciągle zasłania swoją twarz...
      • michalgajzler Re: odcinek Eda Wooda... 04.02.03, 23:56
        homohedonistus napisał:

        > Reżyseria: Ed Wood
        >Na polanie w lesie ląduje spodek z kosmitami,

        Obowiązkowo powinny być widoczne sznurki na których jest
        zawieszony.smile

        Czyżby kolejny odcinek kandydujacy do miana kultowegowink?
      • munky a kiedy D.Lynch???? 05.02.03, 09:33
        ja z niecierpliwościa czekam na odcinek Davida Lyncha, najbardziej pokręcony ze
        wszystkich, z zupełnie niezrozumiała fabułą.......
        • michalgajzler Re: a kiedy D.Lynch???? 05.02.03, 11:04
          Lynch już był.
          www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=78&w=4492169&a=4504173
    • vulture matko... 05.02.03, 00:04
      Naprawdę nie można na kilka dni wyjechać i Was samych zostawić, no nie
      można... <jeb>
      • good.son Powrót syna 05.02.03, 05:03
        Nie przejmuj się, vulture. Phil Collins to straszliwy przeciwnik, tylko dla
        śmiałków, którym patrzy z czoła dawnych Polaków duma i szlachetność. O Matko
        Polko! Źle się twój syn bawi...


        Wyzwanie przyszle mu szpieg nieznajomy,
        Walkę z nim stoczy sąd krzywoprzysiężny,
        A placem boju będzie dół kryjomy,
        A wyrok o nim wyda wróg potężny.

        Zwyciężonemu za pomnik grobowy
        Zostaną suche drewna szubienicy,
        Za całą sławę krótki płacz kobie(')cy
        I długie nocne rodaków rozmowy.


        A poza tym zaprawdę mowię Tobie, manu, dziś ze mną będziesz w raju. Nie należy
        tego interpretować w sensie Dereka Jarmana.
        • vulture Re: Powrót syna 05.02.03, 09:21
          <jeb>
          • teddy4 odcinek 14 05.02.03, 10:05
            Reżyeria : Peter Weir.

            Martolka, Eska, Piżmak i Madee przebywające w Beskidzie Niskim jedna po drugiej
            nikną we mgle szczelnie otulającej Magurę Małastowską. Zagadkę ich zniknięcia
            bada Cze ale udaje mu się tylko ustalić, że podobno porwał je absolut. W tym
            samym czasie As i Loveletter kłócą się w okolicach Rynku Bałuckiego o to, który
            z nich wymyślił najlepszy ranking na forum. Z bramy wyłania się MichałGajzler i
            proponuje im wspólne poszukiwanie Absolutu. Także wszyscy znikają we mgle.
            Gregkor leci samolotem, który rozbija się w okolicy Frankfurtu nad Menem.
            Gregkor jako jedyny ocalały szuka ukojenia u Malliny. Niestety - bezskutecznie
            albowiem okazuje się, że ma uczulenie na niektóre owoce. Dziewczyna Mickiewicza
            jest świadkiem popełnienia morderstwa przez kpt.Lanceta. Ukrywa się w sekcie
            deathmetalowców z obawy przed jego zemstą. Teddy dzięki Elentarii odkrywa, że
            źli ludzie z Agory przywiązali go do forum i z czasem uwierzył, że świat poza
            forum nie istnieje.
            • good.son Re: odcinek 14 05.02.03, 10:35
              teddy4 napisał:

              > Reżyeria : Peter Weir.
              > Gregkor leci samolotem, który rozbija się w okolicy Frankfurtu nad Menem.
              > Gregkor jako jedyny ocalały szuka ukojenia u Malliny.

              Jedyny ocalaly u Weira nie szuka u nikogo "ukojenia", protestuje przeciwko tak
              mylnej i wykreconej interpretacji mojego ulubionego filmu! Gregkor po tym
              granicznym przezyciu powinien zostac forumowym supermanem. Od tego punktu
              scenariusz jest do poprawki.
              • gregkor Re: odcinek 14 05.02.03, 11:21
                good.son napisał:

                > teddy4 napisał:
                >
                > > Reżyeria : Peter Weir.
                > > Gregkor leci samolotem, który rozbija się w okolicy Frankfurtu nad Menem.
                > > Gregkor jako jedyny ocalały szuka ukojenia u Malliny.
                >
                > Jedyny ocalaly u Weira nie szuka u nikogo "ukojenia", protestuje przeciwko
                tak
                > mylnej i wykreconej interpretacji mojego ulubionego filmu! Gregkor po tym
                > granicznym przezyciu powinien zostac forumowym supermanem. Od tego punktu
                > scenariusz jest do poprawki.

                No ale zaraz zaraz bycie supermenem w niczym mi nie przeszkadza.....
                >
            • teddy4 odcinek 15 05.02.03, 10:45
              Reżyseria : Olaf Lubaszenko.

              Jack staje na czele młodego Pruszkowa. Jego dziewczyną zostaje Madee
              jednocześnie nie zaniedbując Lovelettera dowodzącego południową Retkinią. As
              organizuje ogólnopolski zlot gangsterów w Lwowie. W czasie spotkania Bassman
              wyciąga Fendera i strzela. Ale okazuje się, że to zwykła podróba. Miecio i
              Munky walczą o teren w zachodniej Polsce. Jasiek 666 rozbija się kabrioletem po
              stolicy i uszkadza nim z lekka siedzibę pewnego medialnego koncernu. Ale
              policja (z Coal Chamberem na czele) udaje, że niczego nie widzi. Ilhan gra na
              skrzypcach niczym Paganini i mafia wołomińska postanawia wydać jego płytę.
              Teddy postanawia napisać habilitację z rozkładów jazdy tramwajów w Grudziądzu i
              wynajmuje w tym celu zdolną studentkę Nikkę. Jednak zamiast Nikki na spotkanie
              Lew Rywin i namawia go do przyjęcia ..... honorarium w wysokości 17,5 mln USD
              za zaprzestanie pisania scenariuszy telenowel. Teddy obiecuje dać odpowiedź w
              następnym odcinku.
              • nikka007 Re: odcinek 15 05.02.03, 10:50
                Ja oszaleję!!! Ja NIE JESTEM żadną zdolną studentką!!! Chcę romansować!!!!
                --
                "rodzi się on - ma rogi, dziecko diabła"
                • ilhan Re: odcinek 15 05.02.03, 10:56
                  nikka007 napisała:

                  > Ja oszaleję!!! Ja NIE JESTEM żadną zdolną studentką!!! Chcę romansować!!!!

                  A ja żeby moja dziewczyna przestała mnie wreszcie zdradzać z kim
                  popadnie! wink))))))))
                  • nikka007 Re: odcinek 15 05.02.03, 11:03
                    To zdradź ją ze mną! Ale zaraz, my chyba jesteśmy rodzeństwem... Kto jest
                    naszym ojcem??? Teddy!!! Mów!!! Chcę wiedzieć już, a nie w odcinku 3837.
                    Najchętniej Keith Richards
                  • loveletter Re: odcinek 15 05.02.03, 23:28
                    ilhan napisał:




                    > A ja żeby moja dziewczyna przestała mnie wreszcie zdradzać z kim


                    > popadnie! wink))))))))




                    Poniekąd jej się nie dziwię, jaki ona ma z Ciebie pożytek skoro ty cały czas w
                    tej zbroi siedzisz wink)) ???
                • cze67 Re: odcinek 15 05.02.03, 11:07
                  Od czasu expose munkyego tak sie nie usmialem!!!
              • munky Re: odcinek 15 05.02.03, 10:54
                teddy, nie poddawaj sie, 17.5 mln zielonych nie jest tego warte, tu sie
                przecież tworzy historia.......
                • teddy4 odcinek 16 05.02.03, 11:04
                  Reżyseria : Spike Lee.

                  Vulture jeździ zdezelowanym kadillakiem po Bronxie i handluje koką. Miecio
                  jeździ zdezelowanym lincolnem po Harlemie i handluje herą. Loveletter romansuje
                  z Madee - Czarną Miss USA. As usiłuje dostać się jako jedyny czarny hokeista do
                  NHL. Jasiek666 jest odrzucany przez rówieśników - zamiast jak Dr.Dre przykazał
                  słuchać hip hopu, w swoim wielkim przenośnym dyskmanie z głośnikami ma Living
                  Colour. Mallina wynosi się z Harlemu do Bronxu by zacząć nowe życie. Gregkor
                  otwiera pizzerię w południowym Harlemie. Ale jest jedynym białym w okolicy i
                  szybko musi zwinąć interes. Ilhan pozdrawia swoich ziomali i częstuje ich trawą
                  (jest młody i nie może póki co palić niczego mocniejszego),
                  W końcowej scenie wszyscy ćpają i szukają białych bo oni są wszystkiemu winni.
                  • nikka007 Re: odcinek 16 05.02.03, 11:07
                    Dalej z nikim nie romansuję! Czy ja jestem jakaś gorsza??? aaaaaaaaaaa
                    • michalgajzler Re: odcinek 16 05.02.03, 11:10
                      nikka007 napisała:

                      > Dalej z nikim nie romansuję! Czy ja jestem jakaś
                      gorsza??? aaaaaaaaaaa

                      Ale marudnawink))).
                      • nikka007 Odcinek egocentryczny 05.02.03, 11:20
                        Reżyseria : Nikka herself
                        Nikka siedzi przed komputerem od 10 godzin.Czeka,czeka,czeka...
                        Książe z bajki się nie pojawia, ba, nawet rycerz w zbroi.
                        Nuda...
                        Nikka wypija ósmą butelkę Coli light,bo jest za gruba na zwykłą.
                        To ją dołuje. Nuda...
                        Nikka marudzi bo nie romansuje...
                        Nuda...
                        Pies nikki obszczekuje ją, bo nikka nie dała mu tłustego sera białego, tylko
                        zupę...
                        Nuda
                        Nikt nie lubi nikki
                        Nuda...
                        Nikka wiesza się na sznurku.Niestety sznurek się urywa...
                        Nuda...
                        • michalgajzler Re: Odcinek egocentryczny 05.02.03, 11:29
                          No tak... Oglądalność mogłaby spaść:\. Chyba jednak ten
                          romans powinien nastąpić.
                          P.S.
                          Dać psu sera, niech się ucieszy.smile
                  • homohedonistus Re: odcinek 16 05.02.03, 11:16
                    Teddy! Już nie żyjesz. Ukradłeś mi mojego reżysera, już miałem gotowy czarny
                    odcinek. Nie wychodź po zmroku z domu. Co ja takiego uczyniłem, że mi to
                    zrobiłeś?
                    • teddy4 Re: odcinek 16 05.02.03, 11:23
                      homohedonistus napisał:

                      > Teddy! Już nie żyjesz. Ukradłeś mi mojego reżysera, już miałem gotowy czarny
                      > odcinek. Nie wychodź po zmroku z domu. Co ja takiego uczyniłem, że mi to
                      > zrobiłeś?

                      A Ty mi ukradłeś Eda!smile))))))

                      Pzdr.
                  • cze67 Re: odcinek 16 05.02.03, 11:19
                    A tak chcialem zagrac u Spajka. No trudno...
                    • homohedonistus Re: odcinek 16 05.02.03, 11:28
                      cze67 napisał:

                      > A tak chcialem zagrac u Spajka. No trudno...

                      W mojej wersji występowałeś:

                      Teddy, Cze oraz Miecio, trzej starsi murzyni, przesiadują całymi dniami przed
                      sklepem pijąc piwo, podziwiając młode kobiety i kłócąc się bezprzerwy, który z
                      nich jest większym czarnuchem.

                      Ale niestety moja wersja nie została nakręcona na skutek cięć w budżecie.
                      • cze67 Re: odcinek 16 05.02.03, 11:32
                        homohedonistus napisa?:

                        > cze67 napisa?:
                        >
                        > > A tak chcialem zagrac u Spajka. No trudno...
                        >
                        > W mojej wersji wyste˛powa?es´:
                        >
                        > Teddy, Cze oraz Miecio, trzej starsi murzyni, przesiaduja˛ ca?ymi dniami
                        przed sklepem pija˛c piwo, podziwiaja˛c m?ode kobiety i k?óca˛c sie˛
                        bezprzerwy, który z nich jest wie˛kszym czarnuchem.
                        > Ale niestety moja wersja nie zosta?a nakre˛cona na skutek cie˛c´ w budz˙ecie.

                        Homo, dawaj swoja wersje! Sfinansuje!
                        • homohedonistus wersja alternatywna... 05.02.03, 11:35
                          Reżyseriasmirkpike Lee

                          Akcja rozgrywa się gdzieś w slumsach Nowego Yorku. Crotalus, homohedonistus
                          i ydorius, trzej latynosi, napadają na sklep monopolowy. Wynoszą z niego
                          skrzynkę wódki, którą sprzedają, a pieniądze przepijają. Gregkor, prowadzi
                          pizzerie razem ze swoimi dwoma synami - munkym oraz loveletterem. Na ścianach
                          swojej pizzeri gregkor zawiesił zdjęcia Eminema, co bardzo irytuje narwanego,
                          murzyńskiego nastolatka szarego kota, który ogłasza bojkot restauracji
                          gregkora. Teddy, cze oraz miecio, trzej starsi murzyni, przesiadują całymi
                          dniami przed sklepem pijąc piwo, podziwiając młode kobiety i kłócąc się
                          bezprzerwy, który z nich jest większym czarnuchem. Ihope przechadza się ze
                          swoim potężnym radiomagnetofonem puszczając z głośników na cały regulator U2.
                          Szybko dopada go grupka czarnoskórych wyrostków, którzy żądają by ihope puścił
                          PUBLIC ENEMY. Ilhan, młody, dobrze ustawiony murzyn, zakochuje się w białej,
                          biednej dziewczynie madee. Jak się okazuje z wzajemnością. Ugunaguna krąży
                          próbując każdej napotkanej osobie sprzedać zdjęcia z Malcolmem X i Lutherem
                          Kingiem. Miki, cały obwieszony złotem, krzyczący na widok białych:"Yo!Yo!
                          białasy" , dzięki programowi wyrównywania szans dostaje się na uniwersytet.
                          Jasiek, gaspar i janek, ciągle najarani, przechadzają się po ulicach. Lancet
                          oraz Coal Chamber, dwaj biali policjanci, pałują dla rozrywki napotkaną
                          młodzież. Nikka, aby utrzymać swoją rodzinę, składającą się z niepracującego
                          męża, oraz 5 dzieci, pracuje w sekstelefonie. Jest bardzo gorąco...
                          • teddy4 Re: wersja alternatywna... 05.02.03, 11:42
                            homohedonistus napisał:

                            > Reżyseriasmirkpike Lee
                            >
                            > Akcja rozgrywa się gdzieś w slumsach Nowego Yorku. Crotalus, homohedonistus
                            > i ydorius, trzej latynosi, napadają na sklep monopolowy. Wynoszą z niego
                            > skrzynkę wódki, którą sprzedają, a pieniądze przepijają.

                            Zaiste czarna logika.smile))))).

                            Twój spajk jest lepszy. Super!!!!!!
                            • cze67 Re: wersja alternatywna... 05.02.03, 11:46
                              Homo, super!
                          • Gość: gaspar Re: wersja alternatywna... IP: *.opa-carbo.com.pl 05.02.03, 19:32

                            > Jasiek, gaspar i janek, ciągle najarani, przechadzają się po ulicach.

                            Brawo homohedonistus,gratuluję pomysłu obsadzenia mnie w roli ćpuna-to był
                            strzał w dziesiątkę!!!
                  • dziewczyna_mickiewicza Re: odcinek 16 05.02.03, 11:21
                    a może wajda mógłby nakręcić któryś z kolejnych odcinków, i wtedy mój adaś też
                    dostałby jakąś małą rólkę? poeci cienko przędą w dzisiejszych czasachwink))
                  • gregkor Re: odcinek 16 05.02.03, 11:28
                    Tak z tą pizzerią to fakt przypomniałem sobie, często specjalnie je przypalałem
                    żeby były w czarnym kolorze .....
                    • homohedonistus Re: odcinek 16 05.02.03, 11:32
                      A na ścianie swojej pizzeri zawiesiłeś zdjęcia Eminema, co bardzo zirytowało
                      narwanego, murzyńskiego nastolatka Szarego Kota, który ogłosił bojkot Twojej
                      restauracji.
                      • gregkor Re: odcinek 16 05.02.03, 11:38
                        homohedonistus napisał:

                        > A na ścianie swojej pizzeri zawiesiłeś zdjęcia Eminema, co bardzo zirytowało
                        > narwanego, murzyńskiego nastolatka Szarego Kota, który ogłosił bojkot Twojej
                        > restauracji.

                        No tak ale grey cat wcześniej był popielaty więc zawiesił bojKOT gdy mu o tym
                        przypomniałem, w zamian musiałem powiesić plakat Michaela Jacksona (jeszcze z
                        nosem i śniadą cerą).......no i puszczałem Keine Granze w nowej wersji
                        spiewanej grypsem z Bronxu...............
              • Gość: Basstard Re: odcinek 15 IP: *.idea.pl 06.02.03, 00:06
                > W czasie spotkania Bassman
                > wyciąga Fendera i strzela.

                Precision czy Jazz Bass?
                A tak w ogóle to niezbyt przepadam za Fenderami - zbyt konserwatywne... tongue_out
            • michalgajzler Re: odcinek 14 05.02.03, 11:12
              :-0 Jestem zaszczyconywink.
              • teddy4 Odcinek 17 05.02.03, 11:32
                Reżyeria : Ingmar Bergman.

                Roar łamie nogę na skoczni w Trondheim. Starshine pogrąża się w głebokiej
                zadumie nad urodą fiordów. Cze zostaje szwedzkim socjalistą i usiłuje wymusić
                na rządzie większe podatki. As zapuszcza długie włosy i postanawia zostać
                pustelnikiem. Nikka romansuje z Teddym. Po transcedentnym seksie goli mu wąsy.
                Martolka jeździ metrem w Oslo patrząc raz w jedną, raz w drugą stronę.
                Gregkor pojawia się w epizodycznej roli sfrustrowanego nowojorskiego reżysera w
                okularach.
                Odcinek trwa jescze 50 minut ale właściwie do końca już się nic w nim nie
                dzieje. Wszyscy bohaterowie chodzą, myślą, płaczą, rozstrząsają, szepczą i
                krzyczą.
                • nikka007 Re: Odcinek 17 05.02.03, 11:35
                  Co to jest transcendentny seks? Ale wiesz, myślałam o romansie z Gahanem albo
                  Navarro...
                • michalgajzler Re: Odcinek 17 05.02.03, 11:37
                  teddy4 napisał:

                  >Nikka romansuje z Teddym. Po transcedentnym seksie goli
                  mu wąsy.

                  No teraz to chyba powinna być usatysfakcjonowanawink.
                  • nikka007 Re: Odcinek 17 05.02.03, 11:41
                    Ale on tak z litości ...
                    • michalgajzler Re: Odcinek 17 05.02.03, 11:45
                      nikka007 napisała:

                      > Ale on tak z litości ...

                      Czyli dalej niezadowolona. Biedny pies nie dostanie serasad.
                      • nikka007 Re: Odcinek 17 05.02.03, 11:47
                        Kto mówi że niezadowolona? Jeżeli transcendentny seks jest tym co myślę, to...
                        Pies nie dostanie sera bo jest za gruby!!!
                        • michalgajzler Re: Odcinek 17 05.02.03, 11:51
                          nikka007 napisała:

                          > Kto mówi że niezadowolona? Jeżeli transcendentny seks
                          jest tym co myślę, to...

                          Czyli jednak zadowolona?wink

                          > Pies nie dostanie sera bo jest za gruby!!!

                          To na spacer z nim trzeba wyjśćwink.
                          • nikka007 Re: Odcinek 17 05.02.03, 11:56
                            A idź sam z tym psem. On waży jakieś 50 kg,szarpie się i gryzie innych smile))
                            • michalgajzler Re: Odcinek 17 05.02.03, 12:07
                              nikka007 napisała:

                              > A idź sam z tym psem.

                              Mój wczoraj na spacerze był długim i jeszcze wypoczywasmile.

                              >On waży jakieś 50 kg,

                              trochę lżejszy

                              >szarpie się

                              Szarpie oraz w ramach protestu rozpłaszcza na ziemi.

                              >i gryzie innych smile))
                              To założyć trzeba kaganiecsmile).
                              A mój (właściwie siostry) gryzie przeważnie mnie.
                              • nikka007 Re: Odcinek 17 05.02.03, 12:12
                                Mój się rozpłaszcza na ziemi jak biegnę wściekła z paskiem i obłędem w
                                oczach smile))
                                Kaganiec na taki pysk nie wejdzie smile)) To najgłupszy ryjek na świecie.
                                A tak serio: dostaliśmy prawdziwego,przeszkolonego psa myśliwskiego, który ma
                                jakieś problemy w własną tożsamością smile
                                • michalgajzler Re: Odcinek 17 05.02.03, 12:17
                                  nikka007 napisała:


                                  > A tak serio: dostaliśmy prawdziwego,przeszkolonego psa
                                  myśliwskiego, który ma
                                  > jakieś problemy w własną tożsamością smile

                                  A ja ma w domu Labradora - tlyle dobrego że ma słaby
                                  uścisk szczękismile). Problemów z torzsamością raczej nie ma
                                  - każda kałurza jest pięknawink.
                                  • nikka007 Re: Odcinek 17 05.02.03, 12:37
                                    A tak.Motto mojego psa: czemu nie położyć się w kałuży?Szczególnie,że to wyżeł
                                    szorstkowłosy i brodaty wink
                  • gregkor Re: Odcinek 17 05.02.03, 12:09
                    michalgajzler napisał:

                    > teddy4 napisał:
                    >
                    > >Nikka romansuje z Teddym. Po transcedentnym seksie goli
                    > mu wąsy.
                    >
                    > No teraz to chyba powinna być usatysfakcjonowanawink.

                    Żeby było transcendentalniej wąsy obcieła mu za pomocą swoich stóp.......
                • homohedonistus Re: Odcinek 17 05.02.03, 11:42
                  Teddy! daj nam trochę czasu byśmy się mogli spokojnie wyśmiać.
                  • cze67 Re: Odcinek 17 05.02.03, 11:49
                    homohedonistus napisa?:

                    > Teddy! daj nam troche˛ czasu bys´my sie˛ mogli spokojnie wys´miac´.

                    Popieram. Tak w ogole ten watek powienien dostac nagrode za najbardziej
                    dynamicznie rozwijajacy sie watek na forum (obok Oskara dla teddego, co jest
                    oczywiscie oczywiste).
                    • Gość: munky Re: Odcinek 17 IP: 62.244.138.* 05.02.03, 11:54
                      ale mimo wszystko proponowałbym założyć kontynuacje w innym wątku, bo ten sie
                      zrobił za duży, przynajmniej jak dla mojego ścisłego umysłusmile)
                      • teddy4 Re: Odcinek 17 05.02.03, 11:58
                        Gość portalu: munky napisał(a):

                        > ale mimo wszystko proponowałbym założyć kontynuacje w innym wątku, bo ten sie
                        > zrobił za duży, przynajmniej jak dla mojego ścisłego umysłusmile)

                        Mam inną koncepcję. Może po prostu przenosić kolejne odcinki plus wersje
                        alternatywne do innego (wyczyszczonego) wątku? Tak jak to Loveletter zrobił z
                        recenzjami? Tylko, że ja tak nie umiem......
                        • nikka007 Re: Odcinek 17 05.02.03, 12:01
                          Skopiuj link z adresu.
                          Uuuuuu, grają " I just can't get enough" na classicusmile))
                        • cze67 Re: Odcinek 17 05.02.03, 12:02
                          teddy4 napisa?:

                          > Mam inna˛ koncepcje˛. Moz˙e po prostu przenosic´ kolejne odcinki plus wersje
                          > alternatywne do innego (wyczyszczonego) wa˛tku? Tak jak to Loveletter zrobi?
                          z recenzjami?

                          Popieram!
                        • loveletter Re: Odcinek 17 05.02.03, 23:33
                          teddy4 napisał:




                          > Mam inną koncepcję. Może po prostu przenosić kolejne odcinki plus wersje


                          > alternatywne do innego (wyczyszczonego) wątku? Tak jak to Loveletter zrobił z


                          > recenzjami? Tylko, że ja tak nie umiem......




                          eeeee, to dlatego tak mnie cze napastowałsmile. A co do nieumienia to mi tu nie
                          ściemniaj wink))))))




                          Lov.
                  • martolka Re: Odcinek 17 05.02.03, 12:13
                    Popieram. Brzuch mnie boli. Ze śmiechu. Współpracownicy patrzą na mnie dziwnym
                    wzrokiem.
                    • ilhan Re: Odcinek 17 05.02.03, 12:17
                      A ja NALEGAM na założenie nowego wątku... To już się staje naprawdę stanowczo
                      ZBYT czasochłonne...
                • Gość: As Re: Odcinek 17 IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 05.02.03, 11:44
                  teddy4 napisał:

                  As zapuszcza długie włosy

                  Tego akurat nie muszę robić smile
    • Gość: nefil Re: telenowela o FORUM MUZYKA IP: 212.76.37.* 05.02.03, 12:06
      rez. K. Zanussi na podst. scenariusza I. Bergmana

      Podstarzaly scenarzysta i rezyser Teddy mieszka wraz ze swoja mloda zona Nikka
      na malej, prywatnej wyspie niedaleko Soderhamn. Od wielu lat nie napisal
      zadnego scenariusza, dnie spedza najchetniej na werandzie, rozmyslajac nad
      sensem zycia i poijajac szkocka Whisky. Nikka jest coraz bardziej zgorzkniala,
      potrzebuje ciepla i milosci, ktorej nie daje jej Teddy. Pewnego wieczora
      niespodziewnie na wyspie zjawia sie gosc, okazuje sie nim byc mlody filmowiec z
      Malmo- Loveletter, ktory jest wielkim fanem filmow Teddyego. Loveletter probuje
      namowic Teddyego do napisania nowego scenariusza, Teddy poczatkowo oponuje,
      jednak po nieprzespanej nocy zasiada nad kartka papieru i zaczyna pisac,
      wstepuja w niego nowe sily, przejawia nawet zainteresowanie swoja zaniedbywana
      dotychczas zona. Tymczasem Lovletter zaczyna podupada na zdrowiu, coraz
      rzadziej wstaje z lozka i narzeka na swoje samopoczucie. Po napisaniu nowego
      scenariusza Teddy organizuje wielkie party, zaprasza na nie swojego producenta-
      Ihana z zona Madee oraz wielu innych znajomych, wszyscy swietnie sie bawia,
      poza Loveletterem, ktory nie wstaje z lozka. Nikka, ktora przypomina sobie o
      nim idzie do pokoju na gore aby zaniesc mu kawalek tortu, po czym stwierdza z
      przerazeniem, ze u Lovelettera nieodwracalnie ustaly wszystkie czynnosci
      ustroju oraz procesow przemiany materii we wszystkich jego komorkach.
      • nikka007 Re: telenowela o FORUM MUZYKA 05.02.03, 12:09
        Oooo, to mi się podoba
        • Gość: xamel xamelgate IP: *.dop.krakow.pl 05.02.03, 13:29
          za "Gazeta Wyborcza"
          "Przychodzi Xamel do Teddy'ego"

          Nauczeni hostori afery Rywina postanawiamy ujawnic dzis szczegoly plyty CD z
          mp3ujkami nagranej dnia 4.02.2003 przez naszych dziennikarzy. Wynika z niej
          niezbicie ze obywatel Xam El Eon znany jako Xamel lub Xam dostaje regulanie na
          konto gaze aktorskie po kazdym kolejnym odcinku telenoweli. Jest to o tyle
          dziwne za Xamel NIE WYSTEPUJE W TELENOWELI !!!. Zadajemy wiec pytanie ZA CO
          otrzymuje on wynagrodzenie ? Nie chcemy sugerowac zadnych rozwiazan ktore
          moglyby doprowadzic do upadku Lovelettera czy Coal Chambera, ale nasze zrodla
          podaja ze w ta afere moga byc zamieszane wazne osobistosci z FORUM GW. Czy ta
          afera wstrzasnie Forum??? Czy Agora przetrwa kolejna afere??? Czy sejm powola
          komsje do zbadania tej sprawy? I kto zostanie postawiony w stan oskarzenia???
          • gregkor Re: xamelgate 05.02.03, 13:36
            Gość portalu: xamel napisał(a):

            > za "Gazeta Wyborcza"
            > "Przychodzi Xamel do Teddy'ego"
            >
            I kto zostanie postawiony w stan oskarzenia???

            No jak to kto Święty Mikołaj i Smok Wawelski.....
          • Gość: xamel xamelgate part 2. IP: *.dop.krakow.pl 05.02.03, 13:44
            za "Rzeczpospolita"

            "Afera? - Agora!!!"

            Oto fakty jakie ustalila prokuratura odnosnie afery Xamelgate:
            ob. xamel mial wystepowac w pierwotnej wersji telenoweli . Oto rola ktora
            zostala dla niego napisana:
            odc 1. 23 w nocy, warszawa , okolice trojkata bermudzkiego, Xamel zostaje
            napadniety przez nieznanych sprawcow, ktorzy zmuszaja go do wysluchania
            wszystkich nagran Natalii Kukulskiej. Oglupiony ta "muzyka" Xam wchodzi do
            nieistniejacej stacji metral Stalowa 12, i wsiada do kolejki jadacej w kierunku
            Kabat. Po drodze oglupiony do cna powtarzajacym sie w glowie fragmentem utworu
            NK zapada w sen.
            odc ostatni : xamel budzi sie z letargu/snu na koncowej stacji metra na
            Gubałówce. wysiada i patrzy prosto na Krupowki oraz w kierunku gor.
            Powyzszy fragment rozwiazuje zagadke tajemniczych pieniedzy wyplacanych ob. Xam
            El Eonowi , poniewaz w kazdym odcinku mial sie pojawiac Xamel spiacy w metrze
            na coraz to innej stacji (np. pod koniec pierwszego sezonu telenoweli w
            kulminacyjnym odcinku dziejacym sie miedzy stacjami Krakow-Plaszow i Krakow-
            Mateczne). niestety ten watek zostal odrzucony w trakcie montazu i wypadl z
            serialu. Afera sie wyjasnila. Coal Chamber i Loveletter odetchneli z ulga.
            Xamel widziany ostatnio pod Wielka Krokwia poszukiwany jest w celu zlozenia
            ostatecznych wyjasnien przez prokurature w Szczecinie. Agora moze spac
            spokojnie.
        • joolz Re: telenowela o FORUM MUZYKA 05.02.03, 18:11
          nikka007 napisała:

          > Oooo, to mi się podoba
          To, ze zostalas zona Teddyego??? Uuuu, wszystko jasne, czyzby pierwsza forumowa
          para?
      • good.son bracia Coenowie 05.02.03, 13:37
        No, skoro tak, to i ja nie wypadlem sroce spod ogona. Bohaterow wprawdzie nie
        znam prawie zupelnie, ale po lekturze 206 czy ilustam postow materialu mam od
        cholery i troche. Nicki dobieralem prawie calkiem losowo, choc nie taje, ze
        faworyzowalem kultowych bohaterow pominietych wraz ze mna.

        Odcinek 18 czy ktorystam, rezyseria - bracia Coenowie.

        Mlody dramaturg teddy, ktorego sztuka o cichym zyciu skromnych mieszkancow
        zwyklego forum odniosla nieoczekiwany sukces na Broadwayu, zostaje zatrudniony
        przez obrzydliwego i cynicznego producenta nefila do napisania scenariusza
        prawdziwego hitu filmowego. Niestety, zamkniety w goracym i dusznym hoteliku i
        nieustannie rozpraszany przez odklejajace sie tapety popada w calkowita
        impotencje tworcza. Z letargu wyrywa go trup jego kochanki
        dziewczyny_mickiewicza odnaleziony pewnego dnia zupelnie przypadkowo w jego
        lozku. Ratuje go - niczym Ursus - byly zapasnik jasiek666, ktore okazuje sie
        byc obdarzony prawdziwie niespotykana wrazliwoscia i pomada do wlosow Dopper
        Dana. W czasie swojej heroicznej ucieczki (wraz z poszukiwanym alimenciarzem
        Gregiem) zarabiaja na zycie spiewaniem przebojow Slayera w lokalnych
        rozglosniach radiowych. Zanim jednak zdaza zostac slawni, trafiaja do
        wiezienia. Tu Greg zakochuje sie w metodycznie i spokojnie przesluchujacej go
        policjantce Martolce (typ skandynawski). Po amnestii zawieraja malzenstwo,
        jednak nie moga miec dzieci, a bardzo chca. Porywaja wiec dziecko
        nieprzyzwoicie bogatych fanow Oasis - Ilhana i Madee. Ci z kolei najmuja Coal
        Chambera, psychopate na motocyklu, ktory sciga naszych malzonkow i morduje przy
        uzyciu granatow walesajace sie na poboczu kroliki... Na koncu tylko sufler manu
        zostaje zywy. No i oczywiscie good son, ktory przezornie nie umiescil sie w
        akcji napisanego przez siebie odcinka.
        • martolka Re: bracia Coenowie 05.02.03, 13:43
          good.son napisał:

          > Na koncu tylko sufler manu zostaje zywy. No i oczywiscie good son, ktory
          przezornie nie umiescil sie w akcji napisanego przez siebie odcinka.
          >

          Znaczy, ja nie żyję. Tak, to mi odpowiada.
          dziekuję bardzo

          • gregkor Re: bracia Coenowie 05.02.03, 13:48
            martolka napisała:

            > good.son napisał:
            >
            > > Na koncu tylko sufler manu zostaje zywy. No i oczywiscie good son, ktory
            > przezornie nie umiescil sie w akcji napisanego przez siebie odcinka.
            > >
            >
            > Znaczy, ja nie żyję. Tak, to mi odpowiada.
            > dziekuję bardzo

            A co pracować się nie chce....?


            miłego dnia
            >
            • martolka Re: bracia Coenowie 05.02.03, 14:04
              gregkor napisał:
              >
              > A co pracować się nie chce....?

              to też smile)

              > miłego dnia
              > >

              dzięx - nawzajem
        • pizmak31 Re: bracia Coenowie 05.02.03, 13:43
          he he he he
          • teddy4 odcinek 18 05.02.03, 15:13
            Reżyseria : Ang Lee.

            Cro Ta Lus, Y Do Rius i Homo Hedo Nis Tus przychodzą do klasztoru Shaolin i
            jedzą tam ryż, marząc o tym, że zostaną mnichami. Z pałacu cesarskiego ginie
            złoty smok - niesłusznie pojejrzanym o kradzież jest stary mędrzec Mye Tscho.
            Pod wodzą tureckiego najemnika Ilhana zastępy mnichów udają się na poszukiwanie
            legendarnej Węglowej Komnaty. Piżmak zostaje mistrzynią Wschodnich Chin w
            taekwondo, Martolka w kyokushinkai a Gregkor w sumo. Loveletter żeni się po raz
            piąty. Tym razem czerwoną latarnię zawiesi przy domu Eski.....
            • nikka007 Re: odcinek 18 05.02.03, 15:18
              A gdzie mordobicia? I walki w stylu matrixa? Nawet A.Lee się komercjalizuje tongue_out
            • teddy4 odcinek 19 05.02.03, 15:23
              Reżyseria : Jaroslav Papousek.

              Martolkova a Teddy idom se na vystup slovenskej skupiny az Trencina - BEZ LADU
              A SKLADU. Maddeova a Loveletter pojechali se podivat Svena Hannawalda na skocni
              w Harrachovie - mezdu nimi jest velka cista laska. Pizmakova a Gregkor sluchaju
              Karela Gotta w Karlovych Varach. Jirzi666 pije Staropramena U Kalicha. Cze ide
              se k Tesco i kupuje klavesove nastroje. Munky uci se hrac na bici nastroje.

              Nikt niceho ne ve bo to pravdivy cesky film. Vyrobilo Studio Barrandov.
              • gregkor Re: odcinek 19 05.02.03, 15:26
                teddy4 napisał:

                > Reżyseria : Jaroslav Papousek.
                >
                > Martolkova a Teddy idom se na vystup slovenskej skupiny az Trencina - BEZ
                LADU
                > A SKLADU. Maddeova a Loveletter pojechali se podivat Svena Hannawalda na
                skocni
                >
                > w Harrachovie - mezdu nimi jest velka cista laska. Pizmakova a Gregkor
                sluchaju
                >
                > Karela Gotta w Karlovych Varach. Jirzi666 pije Staropramena U Kalicha. Cze
                ide
                > se k Tesco i kupuje klavesove nastroje. Munky uci se hrac na bici nastroje.
                >
                > Nikt niceho ne ve bo to pravdivy cesky film. Vyrobilo Studio Barrandov.


                To było mistrzostwo świata......

                Mam nadzieję, że Gott się nie obraźi...
                • gregkor Re: odcinek 19 05.02.03, 15:29
                  Teddy4 a jak bedzie po czesku klangować na basie, albo strzelać z basu?

                  Nie mogę się doczekać odcinka Akiro Kurosawy....
    • pizmak31 Re: telenowela o FORUM MUZYKA 05.02.03, 15:30
      Szkoda, ze nie ma Arabeli i Rumburaka, Wodnika Szuwarka, Krecika i Zeny za
      Pultom....
      • martolka a ja w kwestii formalnej 05.02.03, 15:52
        Czy będzie Spielberg??


        (nawiasem, widzę, że jednak żyję, no trudno... w ogóle jakoś często ludzie
        zmartwychwstają z odcinka na odcinek, niektórzy umierali już parę razy)

        • nikka007 Re: a ja w kwestii formalnej 05.02.03, 15:59
          Ja wiem,że scenarzysta jest konserwatywny i nie lubi sf, ale żądam reżyserii
          George'a Lucasa!!!
          • michalgajzler Re: a ja w kwestii formalnej 05.02.03, 16:02
            nikka007 napisała:

            > Ja wiem,że scenarzysta jest konserwatywny i nie lubi
            sf, ale żądam reżyserii
            > George'a Lucasa!!!

            Byleby tylko nie powstał kolejny "Atak Klonów"wink
            • nikka007 Re: a ja w kwestii formalnej 05.02.03, 16:04
              Nie,tak to na pewno nie.Ale Lucas potrafi pięknie (hihihi) realizować wątki
              miłosne tudzież rodzinne. Gdyby tak Coal Chamber okazał się ojcem dwójki
              bliźniaków z forum...
              Teddy! Oglądałeś Star Wars???
              • michalgajzler Re: a ja w kwestii formalnej 05.02.03, 16:07
                nikka007 napisała:

                > Nie,tak to na pewno nie.Ale Lucas potrafi pięknie
                (hihihi) realizować wątki
                > miłosne tudzież rodzinne. Gdyby tak Coal Chamber okazał
                się ojcem dwójki
                > bliźniaków z forum...
                Może do twarzy byłoby mu w czarnym hełmiewink. A kto
                zostałby Imperatorem?
                • nikka007 Re: a ja w kwestii formalnej 05.02.03, 16:10
                  michalgajzler napisał:

                  > Może do twarzy byłoby mu w czarnym hełmiewink. A kto
                  > zostałby Imperatorem?
                  JAK TO KTO? JA!!!!!!
                  Zawsze marzyłam żeby zostać Imperatorem. Nawet śmiech mam podobny...
            • martolka PODSUMOWUJĄC BRAKUJE 05.02.03, 16:14
              np.:
              Spielberga
              Lucasa
              Hitchcocka
              Polańskiego (czekam z niecierpliwością na ten odcinek)
        • pizmak31 Re: a ja w kwestii formalnej 05.02.03, 16:03
          Tylko ja ciagle zyje, ciagle piekna i mloda.... Moze cos z Bunuela? Albo
          niemiecki ekspresjonizm? Albo kino moralnego niepokoju? Albo wiem!!! Cos z
          plaszczem i szpada i zeby romantycznie....
          Western? Fala we wojsku? Albo np. trudne dojrzewanie i dziecinstwo? A moze po
          francusku na lazurowym Wybrzezu?
          Takie tam luzne przemyslenia.
          Dziekuje.
        • gregkor Re: a ja w kwestii formalnej 05.02.03, 16:04
          martolka napisała:

          > Czy będzie Spielberg??
          >
          >
          > (nawiasem, widzę, że jednak żyję, no trudno... w ogóle jakoś często ludzie
          > zmartwychwstają z odcinka na odcinek, niektórzy umierali już parę razy)

          No wiesz w dobie tak rozwiniętej genetyki mozna umierać do woli.......
          Ale faktycznie to, że piszesz jeszcze na forum świadczy, że zyjesz...nieprawdasz

          miłego wieczoru życzę...
          >
    • jasiek666 Re: telenowela o FORUM MUZYKA 05.02.03, 16:00
      Rezyseria: administrator forum Tebe

      Niespodziewanie okazuje się, iż w warszawskiej Proximie zamiast zapowiedzianego
      koncertu Misfits odbywają się właśnie wybory Miss Fitness. Zdegustowana niskim
      poziomem prezentowanym przez uczestniczki konkursu Nikka007 opuszcza Proximę.
      Pozostali na miejscu teddy i jasiek666, wychodząc z założenia ze przyszli na
      koncert, rozpoczynają pod sceną klasyczne pogo jarocińskie, przechodząc
      następnie do skakania ze sceny w bawiący się tłum. Ich uwadze umyka jednak
      fakt, iż pod sceną nie ma już bawiącego się tłumu, co powoduje znaczne
      uszkodzenia tedyego, jaśka oraz podłogi. Organizatorzy ściągają na pomoc
      administratora forum Tebe, który pod groźbą usuwania co trzeciego wyrazu oraz
      wszystkich zdań nieparzystych w wysłanych przez wyżej wymienionych postach
      skłania ich do opuszczenia klubu.
      Piżmak 31+1 postanawia iż po kazdych następnych urodzinach tym razem dla
      odmiany będzie odejmowac sobie w nicku jedną cyferkę dodając przy tym dwie. As
      wyjawia powód, dla którego nie musi już zapuszczać długich włosów – bynajmniej
      nie dlatego ze jego włosy są już długie, ale po prostu dlatego, iż nie ma
      takiego obwiązku, więc nie musi i tyle. Cze67 niespodziewanie reaktywuje zespół
      the Beatles.
      Na koniec okazuje się, iż wszyscy uzytkownicy forum muzyka są tak na prawde
      jedynie kolejnymi wcieleniami Coal Chambera, który od ponad dwóch lat
      konwersuje na tym forum jedynie sam ze sobą. Szybko jednak zostaje wynalezione
      lekarstwo na cyklofrenię, na skutek czego, wraz z postępami w leczeniu kol.
      Coal Chambera na forum gwałtownie spada frekwencja.
      • nikka007 Re: telenowela o FORUM MUZYKA 05.02.03, 16:08
        jasiek666 napisał:

        > Na koniec okazuje się, iż wszyscy uzytkownicy forum muzyka są tak na prawde
        > jedynie kolejnymi wcieleniami Coal Chambera, który od ponad dwóch lat
        > konwersuje na tym forum jedynie sam ze sobą. Szybko jednak zostaje
        wynalezione
        > lekarstwo na cyklofrenię, na skutek czego, wraz z postępami w leczeniu kol.
        > Coal Chambera na forum gwałtownie spada frekwencja.
        HA HA HA HA HA HA HA !!!!!!!!
        I to była najlepsza intryga w telenoweli!!!!
    • homohedonistus 'dirty dozen' 05.02.03, 16:35
      Reżyseria: Robert Aldrich, Nunnally Johnson

      Stała się rzecz straszna. Munky obecny guru forum muzyka został porwany przez
      Coal Chambera i Lanceta. Teddy pierwszy guru postanawia zebrać dwunastu
      skreślonych przez społeczeństwo ludzi, którzy nie mają nic do stracenia i wezmą
      udział w samobójczej akcji uwolnienia Munky'ego.

      Oto ta dwunastka:

      1. Ihope - mieszka sam w zapadłej dziurze, unikany przez znajomych, którzy nie
      są wstanie przeżyć dźwięków U2.

      2. Ilhan - opuszczony przez Madee, która zostawiła go dla Lovelettera
      (to dopiero czarny charakter!), nie rusza się ze swojego domu, słucha ciągle
      jednej piosenki OASIS. Jego zbroja leży gdzieś pomiędzy butelkami.

      3. Jasiek666 - oskarżony o satanizm, został skazany na obcięcie swoich rogów.
      Ciągła depresja, szanse na wyleczenie - zerowe.

      4. Mallina - obecnie w domu wariatów, oszalała oczekując na podłączenie
      internetu. Ożywia się gdy usłyszy dźwięki piosenek KORNa.

      5. Loveletter - zmieniając partnerki co tydzień zaraził się bardzo wstydliwą
      chorobą. Obecnie nie wychodzi z domu.

      6. Madee - zostawiona przez Lovelettera, uświadomiła sobie swój błąd jakim
      było opuszczenie Ilhana. Postanowiła wstąpić do zakonu chcąc odkupić swoje
      winy.

      7. Nikka - schizofrenia. Wydaje się jej, że jest Jenifer Lopez. Przypadek
      beznadziejny.

      8. Basstard - gdy okazało się, że nikt nie zauważył jego odejścia z forum
      załamał się kompletnie. Można go teraz codziennie spotkać w pewnej mordowni.

      9. Aric - wydaje mu się, że od 30 lat przeżywa ten sam dzień. Jaki dzień?
      Dzień Świataka. Diagnoza: wariat.

      10. Marbled - załamała się nie mogąc dogadać się po angielsku na polskojęzycznym
      forum muzyka. Powtarza ciągle: What's up, doc? What's up, doc?

      11. Homo Hedonistus - oskarżony niesłusznie o pedofilię został skazany na
      dożywocie. Homo Hedonistos przesyła mu paczki do więzienia.

      12. Piżmak - po tym jak spodobała jej się muzyka ska, przy której co tydzień
      szalała w warszawskich klubach, skacząc w towarzystwie wychudzonych punków,
      została wydziedziczona. Nawet własny brat nie mówi jej dzień dobry.


      Akcja się udała. Cała dwunastka razem z Teddym poszła do knajpy, gdzie
      spotkała Coal Chambera i Lanceta, wszyscy schlali się do nieprzytomności.
      Korzystając z okazji Munky sam się uwolnił...
      • cze67 Re: 'dirty dozen' 05.02.03, 16:39
        Ach!!! (to byl zachwyt)
      • pizmak31 Re: 'dirty dozen' 05.02.03, 16:40
        Prosze, nie nie nie!!!!! Wyrzuca mnie z pracy, na pewno mnie wyrzuca!
        Homohedonistus czy w holdzie za ten odcinek moge Ci czyscic buty co drugi
        dzien? Przez dwa dni nastepne? Proooooosze!!!
        • homohedonistus Re: 'dirty dozen' 05.02.03, 16:53
          Odpada. Za łatwo się przyzwyczajam. Nie, nie, niestety odpada. Mogłoby mi się w
          głowie przewrócić. Nie, nie, naprawdę nie mogę na to pozwolić. Ale doceniam i
          dziękuję za wszystko.
          • pizmak31 Re: 'dirty dozen' 05.02.03, 16:56
            Wez, no, wez, prooooooosze, naprawde....Mam fajna czarna paste ze specjalnym
            woskiem, potem sie swieca czubki butow, mowie Ci , bedzie fajnie .......
            • homohedonistus Re: 'dirty dozen' 05.02.03, 16:59
              Skoro tak...jak kupię sobie glany, dam Ci znać. Oj, będzie się działo...
              • pizmak31 Re: 'dirty dozen' 05.02.03, 17:01
                Wow.
    • homohedonistus 2001: lśnienie mechanicznie zamknięte... 05.02.03, 18:38
      reżyseria: Stanley Kubrick

      Statek kosmiczny lecący w kierunku Jowisza...Załogę stanowią: Teddy i Nikka.
      Czasu jest sporo, więc załoga poznaje się dogłębnie. Nie mogący ciągle szeroko
      zamykać oczu, zazdrosny komputer o nazwie Aimarek buntuje się. Zamyka
      zakochanych w dwóch różnych częściach statku. Teddy tęskni za Nikką, a jeszcze
      bardziej za kieliszkiem wódki. Ogromna tęsknota doprowadza go do szaleństwa.
      Zaczyna biegać z siekierą po dostępnej dla niego części statku próbując
      zlokalizować Aimarka. Aimarek natychmiast wzywa ekipę ratunkową na czele której
      stoi mały homohedonistus. Zapuszcza on cudowną Dziewiąta Ludwika Vana i wraz ze
      swoimi drużkami, czyli Ydoriusem, Crotalusem oraz Gregkorem, rozpoczynają
      pacyfikacje Teddy'ego. Kije bejsbolowe kontra siekiera. W finałowej scenie
      dochodzi do pojedynku pomiędzy małym homohedonistusem a Teddym. Po krótkiej
      przepychance mały chwyta Teddy'ego za katanę i piącha go w jego pustą baszkę.
      Niestety hitlerowski inżynier doktor Coal Chamber używa swojego urządzenia do
      atomowego zniszczenia Ziemi. Astronauci nie mają już dokąd wracać...
      • martolka Re: 2001: lśnienie mechanicznie zamknięte... 05.02.03, 20:43
        pacyfikacja Teddiego - piękne


        ten odcinek przypomniał mi, że brakuje jeszcze Camerona - może by jakiś mix
        Obcego z Tytanikiem?
        • michalgajzler Re: 2001: lśnienie mechanicznie zamknięte... 05.02.03, 20:51
          martolka napisała:


          > ten odcinek przypomniał mi, że brakuje jeszcze Camerona
          - może by jakiś mix
          > Obcego z Tytanikiem?

          "Otchłań"wink) - czy jak to się tam po naszemu nazywało.
        • homohedonistus propozycje... 06.02.03, 00:30
          martolka napisała:

          > ten odcinek przypomniał mi, że brakuje jeszcze Camerona - może by jakiś mix
          > Obcego z Tytanikiem?

          Genialny pomysł! Masz pierwszeństwo w pisaniu scenariusza.


          Kolejne propozycje:

          Fritz Lang - Lancet jako doktor Mabuse
          Francis Ford Coppola "Ojciec chrzestny" - to dopiero będzie historia!
          Quentin Tarantino
    • n_eska71 Re: telenowela o FORUM MUZYKA 05.02.03, 23:02
      Dzięki Teddy!
      Jakieś takie mgliste(!) są okoliczności mojego debiutu, ale ponieważ doskonale
      trafiłeś, bo estetyka Weira bardzo mi odpowiada, to oczywiście zaliczam. smile
      Przedobrzyłeś jednak czyniąc mnie PIĄTĄ(!) żoną Lovelettera. Jaki ja bym miała
      z niego pożytek? - zniechęca mnie stopień wyeksploatowania materiału (sorry
      Lov.). Do poprawki!

      A tak na marginesie...
      Ten wątek był bardzo potrzebny dla forum. Takiej konsolidacji sił już dawno tu
      nie widziałam.
    • homohedonistus Wywładca Pierścienia - część pierwsza... 05.02.03, 23:17
      Reżyseria: Peter Jackson

      Pewnego dnia czarodziej Cze odwiedza hobbita Teddy'ego. Okazuje się, że
      pierścień który Teddy otrzymał w spadku po swoim wuju Ugunagunie, jest
      pierścieniem władzy, którego pożąda jego stwórca czarnoksiężnik Coal Chamber,
      zamieszkujący spustoszoną krainę Mordor. Cze prosi Teddy'ego by
      przetransportował ten pierścień do Rivendell, gdzie urzęduje stary alkoholik
      Miecio. Teddy na tą niebezpieczną podróż zabiera najbardziej odpowiedzialne
      towarzystwo, czyli swego sługę Homohedonistusa, oraz dwóch kuzynów Lovelettera
      i Ilhana(ciągle w zbroi). Po drodze dołącza do nich król tułacz w osobie
      Munky'ego, zakochany w Mallinie, córce Miecia. Piątka ta wyprowadzając w pole
      Czarnych Jeźdźców, którymi dowodzi Lancet, dociera do Rivendell, gdzie czekają
      już na nich Cze, krasnolud Nefil, piękny elf As, syn namiestnika Gondoru
      Ydorius, wuj Ugunaguna, oraz już pijany gospodarz Miecio. Na następny dzień
      planowana jest wielka narada, podczas której ma być ustalone co dalej z
      pierścieniem. Niestety Homohedonistus, za namową powoli trzeźwiejącego
      Miecia, "pożycza" pierścień od Teddy'ego i zastawia go w pobliskim lombardzie.
      Munky wykrada się w nocy do pokoju Malliny. Loveletter, dzięki swojemu szóstemu
      zmysłowi, trafia do tawerny, gdzie Miecio i Homohedonistus za zdobyte pieniądze
      zabawiają się przy piwie w towarzystwie pięknych dam, czyli Madee, Dziewczyny
      Mickiewicza, Piżmaka, Eski oraz Martolki. Gdy cała reszta dowiaduje się co stało
      się z pierścieniem postanawia się upić. Wyjątkiem jest abstynent Cze, który
      zaczyna działać. Wyciąga z kompletnie pijanego Homohedonistusa, którego
      podtrzymują Piżmak i Martolka, informację gdzie zastawił pierścień, a następnie
      odbiera go lichwiarce, którą jest Nikka, mówiąc, że zapłaci po pierwszym.
      Czarodziej za karę zamienia Homohedonistusa w żabę. Następnego dnia, jak i
      jeszcze następnego, towarzystwo nie jest wstanie dojść do siebie, tak więc
      jeszcze nie stworzona Drużyna Pierścienia ulega rozpadowi...
      • huney Re: Wywładca Pierścienia - część pierwsza... 05.02.03, 23:31
        I nagle pojawiła się nowa postać- i wcale nie na miotle, a tym bardziej nie
        przez komin.
        EEEE, jak dopisać kolejna część, jak drugi tom nie obfituje w żadne postacie
        kobiece????
        • homohedonistus Re: Wywładca Pierścienia - część pierwsza... 05.02.03, 23:42
          Eowina...może być?
          • huney Re: Wywładca Pierścienia - część pierwsza... 06.02.03, 00:21
            EEE, jestem dopiero przy końcówce drugiego tomiku... Kto to była, ta dama na E?
            • homohedonistus Re: Wywładca Pierścienia - część pierwsza... 06.02.03, 00:24
              Księżniczka Rohanu. Spore zasługi w ostatniej części.
              • huney Re: Wywładca Pierścienia - część pierwsza... 06.02.03, 00:35
                Skoro mianujecie mnie na księżniczkę...żyć nie umieraćsmile Doczytam tylko tzreci
                tom( oby jak najpowolniej mi to szło, po drugiego takiego dzieła ze swiecą
                szukać)
                • homohedonistus Re: Wywładca Pierścienia - część pierwsza... 06.02.03, 00:43
                  Co będzie tego nie wie nikt. Może na przykład nastąpić zmiana scenarzysty. Ale
                  jak na razie jesteś księżniczką. Ale to dopiero plany...
                • Gość: xamel Re: Wywładca Pierścienia - część pierwsza... IP: *.dop.krakow.pl 06.02.03, 08:19
                  huney napisała:

                  > Skoro mianujecie mnie na księżniczkę...żyć nie umieraćsmile Doczytam tylko
                  tzreci
                  > tom( oby jak najpowolniej mi to szło, po drugiego takiego dzieła ze swiecą
                  > szukać)

                  proponuje Tada Williamsa trylogie Pamiec,Smutek,Ciern - naprawde rewelacja

          • Gość: nikka007 Re: Wywładca Pierścienia - część pierwsza... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.02.03, 00:27
            Co jest cholera!!! Ciągle romansuję z tym samym facetem. Nie chcę tak!!!
            Proszę stworzyć wątek ze mną jako bardziej skomplikowaną osobą do jasnej
            cholery!!!
            • homohedonistus Re: Wywładca Pierścienia - część pierwsza... 06.02.03, 00:32
              Tutaj jesteś lichwiarką. Wielkie przemyślenia na tematy moralne...
              • Gość: nikka007 Re: Wywładca Pierścienia - część pierwsza... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.02.03, 00:34
                Teraz będę do bólu szczera. Chcę być głupią dupą smile
                Nie chcę być zdolną studentką, żoną Teddy'ego, lichwiarką itd.
                Nie jestem mądra itp
                grrrr
                • homohedonistus Re: Wywładca Pierścienia - część pierwsza... 06.02.03, 00:41
                  Gość portalu: nikka007 napisał(a):

                  > Teraz będę do bólu szczera. Chcę być głupią dupą smile

                  Głupią? Może być problem...A może niezłą dupą? Jako scenarzysta skłaniam się ku
                  tej drugiej propozycji...
                  • Gość: nikka007 Re: Wywładca Pierścienia - część pierwsza... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.02.03, 00:46
                    W chwili zdołowania biorę wszystko.Niezła dupa chętnie
      • miecio4 Re: Wywładca Pierścienia - część pierwsza... 06.02.03, 00:25
        homohedonistus napisał:

        > oraz już pijany gospodarz Miecio
        > za namową powoli trzeźwiejącego
        > Miecia,
        > gdzie Miecio i Homohedonistus za zdobyte pieniądze
        > zabawiają się przy piwie w towarzystwie pięknych dam, czyli Madee, Dziewczyny
        > Mickiewicza, Piżmaka, Eski oraz Martolki



        Ech, to było zycie....
        • huney Re: Wywładca Pierścienia - część pierwsza... 06.02.03, 00:52
          Dobrze, proponuje zatem utworzyc nowy wątrek w tym zakresie, chyba że będziemy
          dobijać do tysiąca... Oblejemy na zlociesmile
      • homohedonistus We władaniu Pierścienia - część druga... 06.02.03, 02:09
        Reżyseria: Peter Jackson

        Cze postanawia sam zanieść pierścień do Mordoru. Jego tropem podążają prawowity
        powiernik pierścienia Teddy, oraz skaczący za nim Homohedonistus. Niestety
        ciężar jaki niesie Cze jest zbyt wielki dla niego, Teddy go dogania i skruszony
        Cze oddaje pierścień. Na prośbę Teddy'ego Cze przywraca Homohedonistusowi
        normalną postać. Na skutek dziwnego zbiegu okoliczności nigdy nie utworzona
        Drużyna Pierścienia pojawia się w komplecie w Edoras, gdzie stary król Gaspar
        jest ogłupiany przez swego doradcę Aimarka. Huney, księżniczka Rohanu
        postanawia uwieść Munky'ego, który pozostaje nieczuły na jej starania. Cze
        stwierdza, że ma już dość tej roboty i ląduje w ramionach odrzuconej Huney.
        Korzystając z chwili nieuwagi Homohedonistus "pożycza" pierścień i idzie do
        pobliskiego lombardu. Lichwiarką okazuje się znów Nikka. Niezła dupa - myśli
        Homohedonistus i czym prędzej zastawia pierścień i z pełną kieszenią udaje się
        do najbliższej tawerny, gdzie bawi się całą noc przy piwie. Zawładnięty mocą
        pierścienia Ydorius postanawia go odebrać lichwiarcę, poprzez udwiedzenie.
        Podczas uniesień miłosnych Ydorius ma zawał serca i umiera na polu bitwy. Po
        nocy spędzonej z Huney, Cze przytomnieje i postanawia ratować Śródziemie,
        zamienia więc ciągle pijanego Homohedonistusa w żabę a następnie wyciąga z
        niego informację o pierścieniu. Po odzyskaniu pierścienia przekazuje go
        Teddy'emu, którego razem z żabą, przerzuca do Ithilien. Powiernik pierścienia
        spotyka Crotalusa, brata Ydoriusa. Sprytnie przemilcza okoliczności śmierci
        jego brata. Puszczony wolno Teddy napotyka gadającego kota. Szary Kot powtarza
        ciągle: Mój ssssskarbie, mój ssssskarbie. Teddy postanawia zabrać Szarego Kota
        by było raźniej jego słudze zamienionemu w żabę. We trójkę próbują dostać się
        do Mordoru, w czym pomaga im pajęczyca Marbled(nie rozumie po polsku, więc się
        nie obrazi). Tymczasem Munky, Nefil, As, Loveletter oraz Ilhan przybywają do
        Isengardu, gdzie mieszka czarodziej-zdrajca Greg. Nasi bohaterowie odkrywają w
        sobie talent i zakładają boysband o nazwie JUST 5. Czym prędzej rozpoczynają
        próby, które doprowadzają Grega do udanej próby samobójczej. Menedżerem JUST 5
        zostaje Cze i wspólnie postanawiają wyruszyć na podbój Gondoru...
        • cze67 Re: We w?adaniu Piers´cienia - cze˛s´c´ druga... 06.02.03, 10:02
          No, wreszcie ja w roli glownej. Przygody, zwroty akcji, abstynencja i
          alkoholizm. Wspaniale! Dzieki homo!
          Jednak sponsoring pomaga sztuce!
          • ilhan Re: We w?adaniu Piers´cienia - cze˛s´c´ druga... 06.02.03, 11:17
            Mnie ostatecznie to się bardzo podoba... smile)

            Tylko nie podoba mi się, że od pierwszego odcinka uczepił się mnie ten wątek
            boys-bandowy, czas to chyba zmienić, prawda, panie scenarzysto?!?!
      • n_eska71 Re: Wywładca Pierścienia - część pierwsza... 06.02.03, 11:33
        homohedonistus napisał:

        > Miecio i Homohedonistus za zdobyte pieniądze
        > zabawiają się (...) w towarzystwie pięknych dam, czyli Madee, Dziewczyny
        > Mickiewicza, Piżmaka, Eski oraz Martolki.

        Homohedonistus - ten scenarzysta zrobi karierę. Już go lubię. Nie trzeba go o
        nic prosić, sam wykazuje cenną inicjatywę w doborze postaci. I to jego
        wyczucie piękna... wink)))

        Gdybyś tak jeszcze drogi autorze mógł dookreślić co oznacza owo: "ZABAWIAJĄ
        SIĘ..." hm!
        • cze67 Re: Wyw?adca Piers´cienia - cze˛s´c´ pierwsza... 06.02.03, 12:01
          n_eska71 napisa?a:

          > Gdybys´ tak jeszcze drogi autorze móg? dookres´lic´ co oznacza owo:
          "ZABAWIAJA˛ SIE˛..." hm!

          Mysle ze chodzilo o gre w cymbergaja, popularna w tamtych czasach...
          • n_eska71 Re: Wyw?adca Piers´cienia - cze˛s´c´ pierwsza... 06.02.03, 18:09
            cze67 napisał:

            > Mysle ze chodzilo o gre w cymbergaja, popularna w tamtych czasach...

            Aaa... więc to dlatego Miecio tak się rozmarzył.
            A ja myślałam, że powód jest inny.
    • Gość: mallina Re: telenowela o FORUM MUZYKA IP: *.dip.t-dialin.net 06.02.03, 15:12
      uprzejmie prosze o obsadzenie mnie w roli jakiegos czarnego charakteru, tak
      abym mogla cos hmm rozp****
      smile))
      ustosunkuje sie jak juz bede miala wieksze niz obecnie moliwosci..
      teraz jedynie udalo mi sie calosc przeczytacsmile
      pozdr.
      • munky Re: telenowela o FORUM MUZYKA 06.02.03, 15:26
        Gość portalu: mallina napisał(a):

        > uprzejmie prosze o obsadzenie mnie w roli jakiegos czarnego charakteru, tak
        > abym mogla cos hmm rozp****
        > smile))
        > ustosunkuje sie jak juz bede miala wieksze niz obecnie moliwosci..
        > teraz jedynie udalo mi sie calosc przeczytacsmile
        > pozdr.

        o prosze kto sie wyświetliłsmile))))
        czyżby wielki come back???
        • mallina Re: telenowela o FORUM MUZYKA 06.02.03, 15:29
          niee jeszcze nie..
          ale mysle ze zblizam sie do tego DNIA
          smile))
          tylko czy on bedzie wielki...
          • munky Re: telenowela o FORUM MUZYKA 06.02.03, 15:32
            oj napewno, zobaczysz....
            juz ja sie postaram żeby Cie odpowiednio przywitalismile)))
            moze jakąs akademie przygotujemy.....
        • teddy4 odcinek 20 - TEDI 06.02.03, 17:06
          Ale ta numeracja to nie ma już większego sensu chyba.

          Reżyseria : Piotr Trzaskalski

          Tedi jest personalnym w firmie Bracia Łódzcy (As i Loveletter). Bracia
          bezlitośnie wykorzystują pracowników (Loveletter nawet pracowniczki - wiecie w
          jaki sposób). As wprowadza zaś zarządzanie rankingowe - każdy pracownik musi
          codziennie uczestniczyć w stworzeniu przynajmniej dziesięciu rankingów.
          Zrozpaczeni swoim ciężkim losem pracownicy przychodzą do Tediego, który zawsze
          znjaduje dla nich słowa otuchy i pocieszenia. Elentarii (siostra braci)
          zachodzi w ciążę z robiącym lewe interesy z braćmi Szarym Kotem. Tedi zostaje
          wrobiony w ojcostwo dziecka i dodatkowo posądzony o doradzanie pracownikom
          założenia związku zawodowego. Spotyka go straszny los - Loveletter każe mu
          zjeść Zakładowy Układ Zbiorowy Pracy (w twardej okładce) a As każe mu policzyć
          wszystkie solówki gitarowe od Scotty Moore'a do późnego Yngwie Malsteena.
          Wyrzucony na bruk Tedi ze świeżo urodzonym dzieckiem wyrusza do swojej siostry
          Malliny i jej męża Luukasza na podfrankfurcką wieś. Towarzyszy mu jego druh
          Homohedonistus. Szarego Kota rusza sumienie. Bracia Łódzcy przepraszają Tediego
          i w ramach rekompensaty załatwiają mu posadę basisty w reaktywowanym Killing
          Joke.
          • homohedonistus Alfred Hitchcock przedstawia... 06.02.03, 18:20
            Reżyseria: Alfred Hitchcock

            Miasto gdzieś w słonecznej Kalifornii. Wielkie trzęsienie ziemi... Tymczasem
            tysiące kilometrów dalej, gdzieś w Polsce, czyli nigdzie.Mallina, za namową
            swojego narzeczonego Asa, kradnie pieniądze przeznaczone na zlot forum muzyka.
            Mallina jedzie na prowincję, gdzie zatrzymuje się w niewielkim motelu. Obok
            motelu stoi wielki dom, w którym mieszka właściciel motelu Coal Chamber. W tym
            samym czasie za Malliną rusza inspektor Gregkor. Tymczasem pobliskie niewielkie
            miasteczko atakuje chmara ptaków pod przywództwem Vulture'a. Przez cały dzień
            gang terroryzuje to spokojne miejsce, przesiadując w pubie, i grając w rzutki.
            Przez cały czas jest pokazywana zasępiona twarz Vulture, który ma pewien
            problem. Otóż panicznie boi się latać, gdyż ma lęk wysokości. Jednak przed
            kamratami z gangu musi udawać twardego... Akcja wraca do Malliny, którą Coal
            Chamber prowadzi do wynajętego pokoju. Dziwny ten facet, podobam mu się, ale
            wydaję mi się, że się mnie trochę boi - myśli Mallina. Chwilę później w swoim
            domu Coal Chamber krzyczy: Niee! Mamo, nie mogę tego zrobić...Mallina tymczasem
            bierze prysznic. Obserwuje ją przez lunetę przykuty do wózka H8red. Widzi
            zbliżającą się dziwną postać. Słychać krzyk, to Mallina poślizgnęła się na
            mydle. Przestraszony Coal Chamber, bo to on był tą tajemniczą postacią, ucieka.
            H8red klnie. Najazd na czerwoną twarz H8reda...

            KONIEC FILMU

            Małe wytłumaczenie - H8red udawał nieżyjącą matkę Coal Chambera, czym
            doprowadził go do szaleństwa. Korzystając z tego zmuszał go, by odsłaniał
            zasłonkę podczas kąpieli kobiet zamieszkujących motel. Tym samym H8red mógł się
            delektować pięknymi i nagimi ciałami kobiet.

            Dla uważnych widzów - jednym ze stałych bywalców pubu był sam mistrz Alfred
            Hitchcock, widzimy go przez dwie sekundy, gdy Vulture podlatuje do baru po
            kolejne piwo.
            • cze67 Re: Alfred Hitchcock przedstawia... 06.02.03, 18:46
              No to H8red da Ci popalic! Ale odcinek - w deche!
            • michalgajzler Re: Alfred Hitchcock przedstawia... 06.02.03, 20:07
              homohedonistus napisał:


              > Dla uważnych widzów - jednym ze stałych bywalców pubu
              był sam mistrz Alfred
              > Hitchcock, widzimy go przez dwie sekundy, gdy Vulture
              podlatuje do baru po
              > kolejne piwo.

              smile))
            • h8red Re: Alfred Hitchcock przedstawia... 06.02.03, 20:35
              homohedonistus napisał:

              > H8red klnie. Najazd na czerwoną twarz H8reda...

              Za to powinienem pogadac z chlopakami... ups, z ptakami
              Vultur'a zeby Ci pokazali jak sie lata w Californii smile))

              >Tym samym H8red mógł się delektować pięknymi i nagimi
              > ciałami kobiet.

              Ale za to masz u mnie WIEEELLLLGACHNEEEE pifo smile))
            • h8red Re: Alfred Hitchcock przedstawia... 06.02.03, 20:45
              Czy jak beda kolejne Wwiezdne Gojny to moglbym zlapac sie
              na role Jody ??? I najlepiej gdybym praktykowal Moc z
              jakas fajna rycerzka Jodaj, co ??? Panie Rezyszerze ???
              • michalgajzler Re: Alfred Hitchcock przedstawia... 06.02.03, 20:54
                h8red napisał:

                > Czy jak beda kolejne Wwiezdne Gojny to moglbym zlapac sie
                > na role Jody ??? I najlepiej gdybym praktykowal Moc z
                > jakas fajna rycerzka Jodaj, co ??? Panie Rezyszerze ???
                >

                He,he widzę że obsada Star Wars tworzy się już samawink.
                Nikka - Imperator, teraz Yoda...
                • h8red Re: Alfred Hitchcock przedstawia... 06.02.03, 20:56
                  A co, kolega widzial sie w ktorejs z tych rol???
                  • michalgajzler Re: Alfred Hitchcock przedstawia... 06.02.03, 20:59
                    Nie.smile Stwierdzam tylko że chyba powinien ten odcinek
                    powstać, skoro tylu zainteresowanych.
            • mallina Re: Alfred Hitchcock przedstawia... 10.02.03, 18:49
              Hmm, duza rola, a przy okazji i zalatwie swoj "zwrot w karierze"
              smile))
    • Gość: As Odcinek 22 IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 06.02.03, 19:38
      Reżyseria : Adam Jones

      Historia dzieje się w wielkim domu położonym na uboczu. W pierwszej scenie
      Ilhan, Homohedonistus, Gregkor i Lovelletter, wszyscy łysi i o dziwnie
      okrągłych głowach wchodzą do głównego pomieszczenia, odkrawają górne części
      swoich czaszek i wyjmują z nich mózgi. Kładą je na wielkim stole który znajduje
      się pośrodku izby i siadają przy nim jak gdyby nigdy nic. Czynności tej
      przyglądają się w spokoju inni bohaterowie znani z forum Muzyka, licznie tu
      zgromadzeni. Akcja przenosi się do wielkiego, ciemnego pomieszczenia o
      galaretowatych ścianach, z którego próbują się wydostać As i Coal Chamber,
      zapamiętale kopiąc w oślizgłe wnętrze. Wreszcie przebijają się na zewnątrz i
      okazuje się że są pokracznymi, małymi ludzikami wielkości lalek Barbie i że
      przebywali w ciele Cze. Coal Chamber wypada na podłogę i zamienia się w kałużę
      lepkiej melasy o brunatnym kolorze, ale Asa na szczęście w ostatniej chwili
      łapie Vulture. Zamiast jednak go odłożyć na miejsce, bierze skalpel i przecina
      go wzdłuż osi ciała, rozkłada i ogląda wnętrzności. Później składa go z
      powrotem i kładzie na stole. Niecodzienne to zdarzenie nie pozostaje bez wpływu
      na innych bohaterów. Teddy podchodzi do Miecia, ciągnie go za ucho i wraz z
      uchem z mieciowej głowy wyjmuje sześcienny bloczek o wymiarach 8x8x12 cm. Munky
      wraz z Malliną i Laurką zaczynają na czworakach chodzić wokół drzewa, które
      parę minut temu wyrosło w drugiej części izby. Nie wiedzieć czemu cała trójka
      jest naga, ich skóra jest biała a ręce są nieproporcjonalnie krótkie. Ugugunan,
      Gott i Tomek z nudów zaczynają na stole kreślić tajemnicze wzory runiczne,
      używając do tego celu dziwnej czarnej substancji która wydostaje się z ich ust.
      W innym pomieszczeniu domu Jasiek modli się przed lustrem do Szatana, i z
      wyrazem zdziwienia na twarzy obserwuje jak jego słynne rogi zaczynają się
      przekształcać w owadzie czółki. W tym samym czasie w innym pokoju na drugim
      piętrze Ydorius znajduje w rogu przy ścianie dużą metalową skrzynkę i zaczyna
      nią energicznie potrząsać. Po chwili podnosi wieko i okazuje się że w skrzynce
      znajduje się skarłowaciały i obolały Crotalus, który natychmiast wyskakuje i
      zaczyna uciekać.

      ...

      W ostatniej scenie odcinka wszyscy bohaterowie leżą na podłodze i powoli
      zapuszczją w niej korzenie o krwistoczerwonej barwie. Oczywiście oprócz Coal
      Chambera, z którego została jeno wyschnięta, brunatna plama.
      • michalgajzler Re: Odcinek 22 06.02.03, 20:05
        A charakterze ścieżki dźwiękowej Tool by chyba pasowal
        (tak mi się z teledyskami kojarzy...wink.
      • homohedonistus Re: Odcinek 22 07.02.03, 01:41
        Asie, ten odcinek będzie puszczany tylko po 23 i to w wersji ocenzurowanej.
        Takiego odcinka nie było i chyba już nie będzie. Rewelacja.
    • munky directed by: Quentin Tarantino 06.02.03, 19:39
      wielki bonzo kokainowy ze wschodniego wybrzeża miecio, popadł w konflikt z
      przedsiębiorcom zajmujacym sie utylizacją smieci, znanym policji jako Cze67
      (charakterystyczny tatuaż Che G. na karku) o rynek narkotykowy we wschodnim
      Harlemie. Rezydentem miecia w harlemie jest niejaki loveletter, własciciel baru
      Harry's, w ktorym spotykaja sie irlandczycy z okolicy, wśród nich ilhan,
      ydorius i gregkor - fani futbolu amerykańskiego spędzający dnie na wymienianiu
      składów druzyn ligi NFL i podrywający miejscowe piękności nikke i
      dziewczyne.mickiewicza, które marzą o założeniu girls bandu i wystapienie w
      Madison Squere Garden.
      Cze postanawia rozwiązac problem z mieciem w harlemie poprzez zlkwidowanie baru
      lovelettera, wysyła więc swoich najlepszych ludzi: homohedonistusa( na codzien
      grabaża) i vultura( nurka głebinowego z New Jersey) aby zajęli bar Harry's.
      Nie znają oni jednak topografii harlemu i trafiają - skierowani tam przez
      napotkanego Wielkiego Czarnucha - byłego basebaliste Yankees, teddy'ego - do
      innego baru Herby's, kierowanego przez pizmaka, spokrewnioną poprzez swoja
      ciocie z Cze, robią tam ogromną rozpierduche spiewjąc przy tym ostatnie
      przeboje Philla C.
      Cze mści sie na nich wysyłają ich na wyspe Waikiki, gdzie niemogąc pic
      amerkanskiego piwa popadają w marazm i postanawiają zalożyc klub brydżowy i
      planuja wystartowac na olimpiadzie w Pekinie.
      odcinek kończy sie obrazem słońca wpadającego do oceanu przy muzyce ze "Statku
      miłości" i wyjącego pieska preriowego, w którego role wcielił sie Coal Chamber,
      za co otrzymał zresztą Złotą Maline, nagrode dla najbardziej ekscentrycznej
      roli dżwiękowej.......
      • teddy4 Re: directed by: Quentin Tarantino 06.02.03, 21:41
        munky napisał:

        i
        homohedonistusa( na codzien
        > grabaża)

        Od razu widać, że Guru z Poznania.
        I że ta Pidżama Porno to się rzuca na części mózgu odpowiedzialne za
        ortografię.smile))))

        Pzdr.
    • homohedonistus Władca Pierścieni - część trzecia... 07.02.03, 01:32
      reżyseriatongue_outeter Jackson

      streszczenie poprzednich odcinków w poprzednich odcinkach.

      Pajęczyca Marbled przeprowadza Teddy'ego, żabę oraz Szarego Kota przez góry do
      Mordoru omijając straszliwą twierdzę Minas Morgul. Niestety żąda jako zapłaty
      żaby, Po co jej zamieniony w płaza Homohedonistus nie ujawniła, ale łatwo jest
      się domyślić co zamierza. Grając na zwłokę Teddy proponuje rzut monetą, jeżeli
      wypadnie reszka Marbled dostaje całą trójkę, a jeżeli orzeł puszcza ich wolno.
      Marbled rzuca okiem na tłuściutkiego Teddy'ego i od razu zgadza się. Teddy
      rzuca monetą tak by nie można jej było znaleźć, Marbled szuka jej, a cała
      trójka po cichutku się wycofuje. Jeszcze tylko 40 mil - mówi głośno Teddy - i
      będę mógł cisnąć ten przeklęty pierścień w ognistą czeluść Orodruiny. Słysząc
      to Homohedonistus przypomina sobie miłe chwile jakie spędził przepijając
      pieniądze zdobyte dzięki pierścieniowi. Gdy nadchodzi noc razem z Szarym Kotem
      wykradają pierścień i czym prędzej udają się do pobliskiego lombardu, który
      prowadzi nie kto inny tylko Nikka. Dwójka złodziei jak gdyby nigdy nic zastawia
      pierścień. Następnie udaje się do najbliższej gospody. I tu pojawia się
      pierwszy problem. Płazom piwa nie sprzedajemy - słyszy zamieniony w żabę
      Homohedonistus, który jest wyjątkowo zdesperowany. Awantura wisi w powietrzu...
      Tymczasem w Gondorze. Minas Tirith jest oblężone przez wojska Coal Chambera,
      którymi dowodzi Nazgul Lancet. Sytuacja wydaje się krytyczna, gdy nagle z
      daleka słychać śpiew JUST 5. Armie nieprzyjaciela pierzchają w panice. Dzielni
      wojacy i Cze pojawiają się w ostatniej chwili. Huney, księżniczka Rohanu próbuje
      uwieść Lanceta, ten przerażony ucieka, potyka się o Ilhana i ginie. Słońce
      znów wschodzi nad Gondorem. Rozpromieniony zwycięstwem swoich podopiecznych Cze
      mówi, że teraz nadszedł czas na podbój Mordoru, a jeżeli i Mordor padnie, to
      może uda im się wydać płytę nawet w Valinorze. Huney wreszcie znajduje
      odpowiedniego mężczyznę w osobie Crotalusa. JUST 5 wyrusza do Mordoru.
      Zatrzymują się przed Czarną Bramą. Coal Chamber wysyła swojego posła, którym
      jest admin Tebe we własnej osobie(he he he). Okazuje się, że Coal Chamber od
      dziecka chciał śpiewać i proponuje pokój w zamian żadając miejsca w składzie
      JUST 5. Po krótkich negocjacjach Coal Chamber zostaje przyjęty, w zamian Gondor
      uzyskuje Ithilien, Harad zostaje lennem Gondoru, a Mordor zgadza się na
      całkowitą demilitaryzację. Cze wysyła orła Vultura po Teddy'ego. Coal Chamber
      zajmuje miejsce Munky'ego, który po pierwsze fałszował, po drugie nie może bo
      ma żonę(w między czasie odbył się jego ślub z Malliną), po trzecie zasiadł na
      tronie Gondoru. JUST 5 w nowym składzie wyrusza na trasę koncertową po
      Valinorze. Tymczasem dobry ork Michalgajzler zabiera Homohedonistusa i Szarego
      Kota do dobrze zaopatrzonej meliny, gdzie stawia im kilka flaszek. Pijana
      trójka stwierdza, że pożądanie pierścienia przez Coal Chambera musi mieć
      podtekst seksualny. A pierścień? Zachowuje go sobie Nikka, ale go nie nosi, w
      końcu nie prezentuje się on nadzwyczajnie...
      • Gość: nikka007 Re: Władca Pierścieni - część trzecia... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.02.03, 09:17
        Czy jak już zostałam odratowana i przywrócona do życia to mógłbyś umieścić mnie
        jako normalną bohaterkę???!!! Czy ja wyglądam na lichwiarkę??? Tudzież
        prowadzącą lombard???
        • cze67 Re: W?adca Piers´cieni - cze˛s´c´ trzecia... 07.02.03, 10:07
          By the way, coal chamber wystepuje (chyba jak nikt inny) w prawie wszystkich
          odcinkach... Ciekawe.
    • Gość: nefil Re: telenowela o FORUM MUZYKA IP: 212.76.37.* 07.02.03, 11:59
      rez. M. Kaurismaki

      W kolchozie pod Czelabinskiem kilku pracownikow kolchozowych: Ihan, Gregkor,
      Nefil, Miecio i Homohedonistus zakladaja z nudow kapele psychobilly- Cowboys
      from Kalchoz, menadzerem zespolu zostaje kolchozowy kaowiec, wybuchowy i
      apodyktyczny- Dobryj Syn. Chlopaki rano i poludniem ciezko haruja w polu, a
      wieczorami na probach pija samogon i zdzieraja palce i krtanie do krwi. Ich
      najwiekszym marzeniem jest zagranie konceru w nocnym klubie w Czelabinsku.
      Szefem klubu jest lokalny mafiozo Teddy, ktory odwiedza wioske, aby ocenic
      zespol, po czym stwierdza, ze takiego chlamu jeszcze nie widzial, ale radzi
      menadzerowi grupy, zeby pojechac do Polszy, bo tam jest teraz moda na tandetne
      zespoly z Rosji. Nastepnego dnia malcziki pakuja sprzet, zabieraja ze soba 30
      kanistrow z samogonem, wsiadaja na swoje traktory i jada w strone granicy z
      Polska. Ich sladem podazaja zespolowe groupies- krasawica, nimfomanka- Nikkita,
      zona wiecznie pijanego kierownika kolchozu- Martolka oraz praprawnuczka
      polskiego zeslanca na Sybir- Diewoczka Mickiewicza. Na granicy w Terespolu na
      ich drodze staje polski pogranicznik, nieprzekupny Coal Chamber, ktory za nic
      nie chce ich wpuscic do nadwislanskiego kraju, jednak gdy chlopaki spiewaja
      standart Volga, Volga, mieknie i podnosi szlaban. Pierwszy koncert Cowboysi
      graja w przejsciu podziemnym na Marszalkowskiej, przypadkowo slyszy ich tam
      szefowa Universam Music Pl- Katarzyna Hetman, ktora od razu podpisuje z nimi
      kontrakt na 10 plyt. Menago Dobryj Syn w euforii nie zauwaza zapisu w umowie,
      ze za kazda wydana plyte w wytworni kapela musi zaplacic szefowej 10 tys.
      zlotych. Po wydaniu pierwszego albumu, ktory osiaga status potrojnej platyny
      zespol nie moze wyplatac sie z dlugow, czlonkowie swoje smutki lecza samogonem
      i popadaja w apatie, od zespolu odchodzi Miecio i zaczyna kariere solowa,
      reszta kapeli emigruje do Meksyku i gra na przyjeciu weselnym Salmy Hayek i
      znanego dziennikarza Rolling Stone- Cze 67.
      • teddy4 Re: telenowela o FORUM MUZYKA 07.02.03, 12:01
        Gość portalu: nefil napisał(a):

        > rez. M. Kaurismaki
        >
        > W kolchozie pod Czelabinskiem kilku pracownikow kolchozowych: Ihan, Gregkor,
        > Nefil, Miecio i Homohedonistus zakladaja z nudow kapele psychobilly- Cowboys
        > from Kalchoz, menadzerem zespolu zostaje kolchozowy kaowiec, wybuchowy i
        > apodyktyczny- Dobryj Syn. Chlopaki rano i poludniem ciezko haruja w polu, a
        > wieczorami na probach pija samogon i zdzieraja palce i krtanie do krwi. Ich
        > najwiekszym marzeniem jest zagranie konceru w nocnym klubie w Czelabinsku.
        > Szefem klubu jest lokalny mafiozo Teddy, ktory odwiedza wioske, aby ocenic
        > zespol, po czym stwierdza, ze takiego chlamu jeszcze nie widzial, ale radzi
        > menadzerowi grupy, zeby pojechac do Polszy, bo tam jest teraz moda na
        tandetne
        > zespoly z Rosji. Nastepnego dnia malcziki pakuja sprzet, zabieraja ze soba 30
        > kanistrow z samogonem, wsiadaja na swoje traktory i jada w strone granicy z
        > Polska. Ich sladem podazaja zespolowe groupies- krasawica, nimfomanka-
        Nikkita,
        >
        > zona wiecznie pijanego kierownika kolchozu- Martolka oraz praprawnuczka
        > polskiego zeslanca na Sybir- Diewoczka Mickiewicza. Na granicy w Terespolu na
        > ich drodze staje polski pogranicznik, nieprzekupny Coal Chamber, ktory za nic
        > nie chce ich wpuscic do nadwislanskiego kraju, jednak gdy chlopaki spiewaja
        > standart Volga, Volga, mieknie i podnosi szlaban. Pierwszy koncert Cowboysi
        > graja w przejsciu podziemnym na Marszalkowskiej, przypadkowo slyszy ich tam
        > szefowa Universam Music Pl- Katarzyna Hetman, ktora od razu podpisuje z nimi
        > kontrakt na 10 plyt. Menago Dobryj Syn w euforii nie zauwaza zapisu w umowie,
        > ze za kazda wydana plyte w wytworni kapela musi zaplacic szefowej 10 tys.
        > zlotych. Po wydaniu pierwszego albumu, ktory osiaga status potrojnej platyny
        > zespol nie moze wyplatac sie z dlugow, czlonkowie swoje smutki lecza
        samogonem
        > i popadaja w apatie, od zespolu odchodzi Miecio i zaczyna kariere solowa,
        > reszta kapeli emigruje do Meksyku i gra na przyjeciu weselnym Salmy Hayek i
        > znanego dziennikarza Rolling Stone- Cze 67.

        Super, Nefil!!!!! Nie wiem jak Tobie Cze - ale mi się podobało.
      • cze67 Re: telenowela o FORUM MUZYKA 07.02.03, 12:06
        No, widze, ze wena nie opuszcza. Tak trzymac, malcziki!!!
        • pizmak31 Re: telenowela o FORUM MUZYKA 07.02.03, 12:12
          Mi sie tez podobalo. Nefil, bedziesz na spotkaniu w Jazzzzzgocie czy jestes
          niestolicznyj?
      • Gość: nikka007 Re: telenowela o FORUM MUZYKA IP: *.sgh.waw.pl 07.02.03, 12:27
        >Ich sladem podazaja zespolowe groupies- krasawica, nimfomanka- Nikkita

        NOOOO!!! Nareszcie coś dobrego!!!
      • homohedonistus Re: telenowela o FORUM MUZYKA 07.02.03, 12:32
        Znowu przez pół dnia będę się bez przerwy rechotał.
      • michalgajzler Re: telenowela o FORUM MUZYKA 07.02.03, 12:41
        Odcinki "rosyjskie" mają swój czarwink
      • Gość: aasiek Re: telenowela o FORUM MUZYKA IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 11.02.03, 09:51
        Brawo,brawo,brawo.Fantastyczny odcinek.Od kilku tygodni tak się nie
        smiałam.Dzięki!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka