Dodaj do ulubionych

The Weeding Present "Take Fountain"

11.05.05, 11:03
pomyślałem zapytam czy słuchaliście już. Ja wiem, ze to dinozaury, jednak
zdaje się wiele dużych płyt przez lata swojego grania nie wydali, ta jest
pierwsza po wielu latach. Mnie prawdę mówiąc urzekła od pierwszego
posłuchania (nawiasem mówiąc trochę sie przez to obawiam, że za długo jej
słuchać nie dam rady, co szybko się podoba, szybko zaczyna się nudzić -
trochę odwrotnie miałem ostatnio z taką kapelą Frog Eyes, polecam, nawiasem
mówiąc).
Żeby więc ne popaść w tradycyjny słowotok zapytuję tylko jakie jest Wasze
zdanie, jeżeli oczywiście słuchaliście.
Obserwuj wątek
    • ilhan Re: The Weeding Present "Take Fountain" 11.05.05, 11:06
      Ja jeszcze nie słuchałem, ale kolega owszem:

      www.screenagers.pl/index.php?service=albums&action=show&id=662
      Pozdr.
      • neandertalski Re: The Weeding Present "Take Fountain" 11.05.05, 16:06
        hm, jak na recenzję płyty to wrażeń po płycie nie za wiele :-)
        ale dzięki w zasadzie miałem podobne odczucia, może tylko tego wątku 45ciolatka
        któremu ciągle dupy w głowie tak nie wyłapałem.
        Na mnie z kolei ta plyta zrobiła duże wrażenie, przede wszystkim dlatego, ze po
        prostu zapuściłem ją sobie na uszy i kiedy się konczył jeden utwór, raz, ze
        smuciłem się, ze juz się kończy a dwa, ze nie mogłem się doczekać kiedy zacznie
        się następny. Już dawno tak nie miałem słuchając jakiejś płyty :-))) Ostatnio
        słuchając nieznanych płyt najczęściej nie mogę się doczekać kiedy jakiś utwór
        się skończy i cały czas się modlę aby to był już ten ostatni na płycie :-)))
        A tu po prostu słuchałem tego tak jak się czasami czyta dobrze napisaną
        książkę. Płyta wg mnie broni się jako całość i broni się w detalach.
        Jest mnóstwo muzyki, ktorą człowiek ceni, szanuje, wie dlaczego jest ważna i
        cenna, przekonuje się do niej itd ale czasami warto też chyba po prostu
        posłuchac czegoś z przyjemnością i nie koniecznie od razu musi to być muzyka
        lekka, łatwa i nieprzyjemna;)
        pozdrawiam
        • ilhan Re: The Weeding Present "Take Fountain" 11.05.05, 17:57
          neandertalski napisał:

          > hm, jak na recenzję płyty to wrażeń po płycie nie za wiele :-)

          Krótka forma panie :)
          • neandertalski Re: The Weeding Present "Take Fountain" 12.05.05, 08:31
            > Krótka forma panie :)

            no tak :) choć jakbym miał się czepiać to może trochę za krótka?
            Autor recenzji skrócił wg mnie utwór interstate 5, zgoda jako utwór nr 2 ma coś
            koło ośmiu minut, tylko, że utwór nr 1 on ramp, potraktowany trochę jak
            klasyczne intro, jest przecież częścią utworu nr 2. To nie są dwa osobne utwory
            bez przerwy pomiędzy nimi, tylko jeden podzielony sam nie wiem dlaczego? Może w
            zlym guscie jest dziś granie utworów 10cio minutowych? NIe mogę też się zgodzić
            z tym, ze utwór ten stanowi uwerturę płyty, wg mnie różni on się od reszty
            płyty i nawet jakby trochę do niej nie pasował.
            • ilhan Re: The Weeding Present "Take Fountain" 12.05.05, 12:09
              neandertalski napisał:

              > > Krótka forma panie :)
              >
              > no tak :) choć jakbym miał się czepiać to może trochę za krótka?

              Może - ale w momencie kiedy każdy może sobie płytę przesłuchać (jak wynika z powyższego wątku), taka recenzja pełni raczej rolę wprowadzenia do dorobku zespołu i zasygnalizowania pewnych kwestii, które album porusza. Z czasem jestem coraz mniejszym zwolennikiem recenzji typu track-by-track.
              • neandertalski Re: The Weeding Present "Take Fountain" 12.05.05, 13:54
                wprowadzanie do dorobku zespołu wg mnie często staje się denerwującą manierą
                recenzentów. Tym bardziej, ze zwykle idzie im to raczej nieudolnie.
                Dlatego w czasach ułatwionego dostępu do muzyki może recenzje to już po prostu
                przeżytek?
                • ilhan Re: The Weeding Present "Take Fountain" 12.05.05, 18:07
                  neandertalski napisał:

                  > Dlatego w czasach ułatwionego dostępu do muzyki może recenzje to już po
                  > prostu przeżytek?

                  Dla jednego przeżytek, dla innego nie. Nie chcesz - nie czytasz. Ktoś lubi - czyta. Dopóki będzie popyt - będzie i podaż :)
              • glebogryzarka1 Re: The Weeding Present "Take Fountain" 13.05.05, 14:19
                > Z czasem jestem cora
                > z mniejszym zwolennikiem recenzji typu track-by-track.

                A ja na odwrót. Tylko recenzje tego typu bywają na tyle detaliczne, żeby
                zachęcić mnie do zakupu albumu, którego nie słyszałem.
    • grrrg Re: The Weeding Present "Take Fountain" 11.05.05, 13:29
      Bardzo przyzwoita płyta, choć osobiście wolałem ich nieco ostrzejsze albumy. Ta
      jest ledwie odrobinę mocniejsza od ostatniej Cineramy. Generalnie to taki
      Wedding Present trochę naciągany, bo nagrany właśnie w składzie Cineramy. Jeśli
      kogoś interesują kulisy, mogę uchylić rąbka tajemnicy, ale z drugiej strony nie
      chciałbym zanudzać ;)
      Co do liczby płyt, to chyba nie jest tak źle. Nie mam półki pod ręką, ale z
      tego, co pamiętam to nagrali niewiele mniej niż 10 albumów.
      • neandertalski Re: The Weeding Present "Take Fountain" 11.05.05, 15:21
        hm, przekopuję teraz soulseeka w poszukiwaniu ich płyt i oprócz tej ostatniej w
        zasadzie udało mi się tylko trafić na saturnalię i bizarro. Ukrainskich
        Vistupio ani śladu, czyli z ostatnią to daje cztery sztuki. Z kolei przewalając
        w sieci ich dyskografię wydaje mi się że owszem wydawali sporo ale to w
        większości ep-ki i jakieś składanki. Sciągnąłem też ostatnio coś co nazywało
        się "tommy" ale słuchając tego mam mieszane uczucia czy to jest w ogóle weeding
        present?
        Co do Cineramy, ja przynajmniej chętnie posłuchałbym Twojego przynudzania;)
        Z kolei co do take fountain to chyba lubię takie tandetne wstawki jak te
        meksykańskie rytmy a'la "mi ent maj monki" R. Williamsa do tego kilka kawałków
        gdzies mi pobrzmialo starym dobrym Pixies czy innym the Smiths. Przez to powiem
        szczerze jak ściągnąłem tę plytę i później wyczytałem, że to płyta tegoroczna
        to nadziwić się nie mogłem :-) W każdym razie normalnie dałbym się pokroić za
        takie kawałki jak interstate 5 albo don't touch that dial.
        Ogólnie w tej płycie najbardziej chyba podoba mi się sposób grania na gitarach.
        Oni naprawdę mało grają wybrzmiewającymi pełnymi akordami, dużo jest tu takiego
        dziubania dźwiękami albo zbrzmiewania oktawami i to wg mnie pomimo skojarzeń
        sprawia, że brzmią trochę inaczej. Przy czym jak juz pojadą po strunach pełnymi
        akordami do wybrzmienia od razu daje się zapamiętać taki moment;)
        Swoją drogą szkoda, ze nikt nie będzie próbowal piosenek z tego albumu uczynić
        przebojami. Fale eteru kreują przeboje na zasadzie, haseł z epoki socrealizmu,
        czyli człowiek nie ma szansy się przed nimi ukryć a te kawałki wg mnie od
        pierwszego posłuchania zjednują sobie człowieka.
        • grrrg Re: The Weeding Present "Take Fountain" 11.05.05, 16:25
          Soulseek zdecydowanie nie jest najlepszym źródłem do weryfikacji dyskografii
          artystów. Wielu płyt tam najzwyczajniej nie ma. Jak powiedziałem nie mam półki
          z płytami pod ręką, ale z głowy mogę Ci podać jeszcze takie tytuły jak
          Seamonsters, George Best, Hit Parade I i II (bynajmniej nie składanki sensu
          stricte).

          Co do Gedge'a, to w trakcie nagrań na nową płytę Cineramy odeszła od niego
          kobieta, z którą spędził kilkanaście lat życia. Ta sama, z którą prowadził
          zespół. Pod wpływem tego ciosu postanowił zawiesić/rozwiązać (niepotrzebne
          skreślić) Cineramę, a nowy materiał wydać pod starą nazwą WP. Gdy do tego dodać
          fakt, że Take Fountain zostało nagrane w składzie Cineramy okazuje się, że ten
          Wedding Present odrobinę naciągany. Gedge pewnie by się nie zdecydował na ten
          krok gdyby nie to, że nowy materiał jak na Cineramę jest jednak dosyć mocny.
          To tyle.
          • neandertalski Re: The Weeding Present "Take Fountain" 12.05.05, 07:51
            dzięki za to wyjaśnienie... jakkolwiek nie zabrzmiałoby ucieszyłem się z tego
            co napisałeś, bo szczerze mówiąc interpretacja screenejdżersowa wątku damsko
            męskiego trochę mnie rozczarowała. Kiedys sobie wymyśliłem, że najpiękniejszym
            dzielem człowieka poczętym w wyniku kopulacji jest miłość a nie seks, ta płyta
            ma w sobie coś ludzkiego, nie wiedziałem co, po recenzji byłem trochę
            zawiedziony tym, ze chodzi tylko o seks faceta po czterdziestce, teraz jednak
            po Twoim wpisie odetchnąłem, ze to było cos trochę innego;)
            Co tu dużo gadać, kobiety napsuły facetom zdrowia ale z drugiej strony przy
            okazji powstało kilka niezłych płyt dzięki temu.
            Co do slska to zgadzam się, ze to marny autorytet w dziedzinie dyskografii,
            dlatego nie traktuję go wcale jako źródlo informacji ale raczej źródło dostępu
            do informacji;) Inna rzecz, ze mam wrażenie, ze wyszukiwarka slska jest dosyć
            kulawa i nie penetruje zasobów wspólnoty zbyt biegle. Szukając konkretnych płyt
            trzeba sie raczej przekuwać przez zasoby poszczególnych użytkowników,
            przypomina to często szukanie igły w stogu siana ale o dziwo nie jest wcale tak
            beznadziejne jak mogłoby się wydawać, ja przynajmniej mam w tych poszukiwaniach
            często dużo szczęścia. Cóż w koncu miłym ludziom zdażają się miłe
            niespodzianki ;-)
            dzięki jeszcze raz za informacje!
          • neandertalski jeszcze z trochę innej beczki... 12.05.05, 08:01
            miałem jeszcze zapytać w poprzednim wpisie ale wyleciało mi z głowy, na
            koncercie pamięci Johna Peela TWP zagrali w tym składzie który gra na płycie?
            Czy był to bardziej skład związany ze starymi czasami?
            pozdrawiam
      • polleke Re: The Weeding Present "Take Fountain" 12.05.05, 00:25
        Efekt tego wątku jest taki, że słucham teraz "Seamonsters":)

        Moje trzy grosze do dyskografii TWP:
        warto posłuchać właśnie "Seamonsters" i "Bizarro" oraz pierwszej płyty, "George
        Best". Może jeszcze "Watusi", a resztę można sobie darować.
        "Tommy" to zbiór wczesnych singli, a "Hit Parade 1 & 2" zbiera 12 singli, które
        zespół wydawał miesiąc w miesiąc w 1992 (już sam koncept mi się nie podoba).
        Odradzam poznawanie Wedding Present od tych płyt.
        • neandertalski Re: The Weeding Present "Take Fountain" 12.05.05, 07:58
          dzięki za wyjaśnienie tego co to jest "tommy", faktycznie chwilami brzmi bardzo
          partyzancko, zwłaszcza perkusja w niektórych kawałkach :-))) Z kolei wokal na
          tych pierwszych nagraniach mi osobiście jakoś najbardziej przywodzi na myśl
          Iana Curtisa i to też raczej z pierwszej płyty Joy Division.
          Ja dopiero na stare lata odkrywam ich nagrania, jakoś wcześniej nie było kiedy.
          Ludzie różnej myzyki sluchali ale TWP jakoś nikt z moich znajomych a
          zapamiętałem ich przez te Ukrainskie Vystupki, pod koniec lat 80tych z kumplami
          chcieliśmy jakąś kapelę zmontować taką folklorystyczną właśnie i jak kumpel te
          ukrinskie vystupki wygrzebał to wiedzieliśmy z kogo będziemy zrzynać :)
        • grrrg Re: The Weeding Present "Take Fountain" 12.05.05, 09:32
          Nie zamierzalem sie rozpisywac, bo o Wedding Present moge dlugo i namietnie,
          ale Twoj post sprawil, ze poczulem sie w obowiazku ;)

          Hit Parade I i II faktycznie sa zbiorami singli, ale jak juz wspominalem nie sa
          skladankami sensu stricte. Pomysl wzial sie stad, ze Gedge chcial zakpic z
          instytucji list przebojow i dlatego zamiast nagrywania regularnej plyty
          dlugograjacej postanowil wydac 12 singli, kazdy w odstepie miesiaca. Kluczowym
          jest fakt, ze wszystkie plytki zaistnialy na brytyjskiej Top 40 (glownie w
          okolicach drugiej dziesiatki). Innymi slowy zamysl lidera Davida sie powiodl.
          Zebranie wszystkich piosenek na albumach bylo naturalna, zaplanowana koleja
          rzeczy. Te plyty nie ukazaly sie ani 3, ani 10 lat pozniej. Tak byly pomyslane
          od poczatku. Pod wzgledem zawartosci merytorycznej stawiam ja na rowni z
          najlepszymi plytami WP, zwlaszcza HP I (moze poza George Best).

          Z jednej strony rozumiem tez dyskredytacje plyty Tommy, z drugiej jednak to
          absolutna klasyka garazowego grania, wedlug mnie tez nie ustepujaca wiekszosci
          reszcie nagran WP.

          pozdro
          • neandertalski Re: The Weeding Present "Take Fountain" 12.05.05, 11:51
            > Z jednej strony rozumiem tez dyskredytacje plyty Tommy, z drugiej jednak to
            > absolutna klasyka garazowego grania, wedlug mnie tez nie ustepujaca
            wiekszosci
            > reszcie nagran WP.

            dyskredytacja to za duże słowo, po prostu trochę śmieszą przy pierwszym
            posłuchaniu ale muszę przyznać, że zyskują przy każdym kolejnym. W sumie lubię
            takie archeologie dźwięku, swego czasu np pamiętam jak DEZERTER wypuścil swoją
            płytę z okazji 10 lat istnienia, od tamtej pory ulubionym ich kawałkiem zostaly
            dla mnie "elektryczne psy" :-)
          • polleke Re: The Weeding Present "Take Fountain" 13.05.05, 00:14
            grrrg napisał:

            > Hit Parade I i II faktycznie sa zbiorami singli, ale jak juz wspominalem nie
            sa skladankami sensu stricte. Pomysl wzial sie stad, ze Gedge chcial zakpic z
            > instytucji list przebojow i dlatego zamiast nagrywania regularnej plyty
            > dlugograjacej postanowil wydac 12 singli, kazdy w odstepie miesiaca.
            Kluczowym
            > jest fakt, ze wszystkie plytki zaistnialy na brytyjskiej Top 40 (glownie w
            > okolicach drugiej dziesiatki). Innymi slowy zamysl lidera Davida sie powiodl.
            > Zebranie wszystkich piosenek na albumach bylo naturalna, zaplanowana koleja
            > rzeczy. Te plyty nie ukazaly sie ani 3, ani 10 lat pozniej. Tak byly
            pomyslane
            > od poczatku. Pod wzgledem zawartosci merytorycznej stawiam ja na rowni z
            > najlepszymi plytami WP, zwlaszcza HP I (moze poza George Best).
            >

            Wiesz, ja znam historię powstania Hit Parade i po prostu wydaje mi się, że ta
            formuła "hit co miesiąc" stała się dla zespołu pułapką: sam przyznajesz, że HP
            II czyli piosenki z drugiej połowy tamtego roku to już materiał nieco słabszy.
            Przypuszczam, że musieli odczuwać ciśnienie: come on guys, pierwszy za tydzień,
            a my jeszcze nie mamy piosenki. Poza tym single żyją własnym życiem i mimo
            wszystko zebranie ich na jednej płycie nie sprawia, że powstaje spójny album
            (jakim jest choćby George Best, Bizarro i Seamonsters).

            Ale co tam, cieszę się, że w ogóle ktoś ich słucha, bo zespół nie miał
            szczęścia w Polsce, nie wiem czemu. Może zabrakło jakiegoś wpływowego
            dziennikarza muzycznego, który by ich hajpował?
            • grrrg Re: The Weeding Present "Take Fountain" 13.05.05, 08:42
              Niestety nikt z naszych wpływowych dziennikarzy się na nich nie poznał.
              Podobnie sytuacja wyglądała choćby z The Fall czy The Replacements. Taką muzykę
              promowali bodaj tylko Rogowiecki i Wiernik, ale ich pozycja nijak się miała do
              wpływu Kaczkowskiego czy Beksińskiego.

              Wracając jeszcze na moment do Hit Parade I przypomnę, że zawiera kapitalne
              covery piosenek m.in. The Go-Betweens, Neila Younga i Julee Cruise. Spójności
              może brak, ale u mnie jednak chyba zaraz za Bestem ;)
              • ilhan Re: The Weeding Present "Take Fountain" 13.05.05, 08:54
                Hm, cover "Cattle & Cane" jest raczej beznamiętny, anemiczny, a do tego perkusista ruinuje jedną z najbardziej charakterystycznych figur ever. To chyba jeden z tych utworów, których nie powinno się w ogóle przerabiać. Zresztą czytałem wypowiedź Gedge'a, że to jedyna piosenka Go-Betweens, jaką lubi, więc nie wiem po co się za to brali.
                • grrrg Re: The Weeding Present "Take Fountain" 13.05.05, 09:18
                  ilhan napisał:

                  > Hm, cover "Cattle & Cane" jest raczej beznamiętny, anemiczny, a do tego
                  perkusi
                  > sta ruinuje jedną z najbardziej charakterystycznych figur ever. To chyba
                  jeden
                  > z tych utworów, których nie powinno się w ogóle przerabiać. Zresztą czytałem
                  wy
                  > powiedź Gedge'a, że to jedyna piosenka Go-Betweens, jaką lubi, więc nie wiem
                  po
                  > co się za to brali.


                  No cóż, każdemu wolno słyszeć, bądź nie słyszeć, co mu się podoba ;) Moim
                  zdaniem "beznamiętności" w wersji DG nie ma za grosz.
                  Zarzut, że nie powinien nagrywać Cattle And Cane, skoro to jedyna piosenka The
                  Go-Betweens, którą lubił rozbroił mnie ;D
                  • ilhan Re: The Weeding Present "Take Fountain" 13.05.05, 13:12
                    grrrg napisał:

                    > No cóż, każdemu wolno słyszeć, bądź nie słyszeć, co mu się podoba ;) Moim
                    > zdaniem "beznamiętności" w wersji DG nie ma za grosz.
                    > Zarzut, że nie powinien nagrywać Cattle And Cane, skoro to jedyna piosenka
                    > The Go-Betweens, którą lubił rozbroił mnie ;D

                    Niestety, ale sam fakt, że legendarni Wedding Present nagrali cover legendarnego utworu Go-Betweens nie wystarczy mi, żeby uznać wersję za "fantastyczną". Przeróbka TWP jest dość odtwórcza, a dwie zasadnicze innowacje, czyli (w miejsce wyrazistej mclennanowskiej narracji) mruczący sobie anemicznie Gedge i perkusista, który wraz z upływem kawałka zaczyna coraz bardziej "popuszczać", nie działają wg mnie na jej korzyść. Sorry, ale "Cattle & Cane" jest tak niepowtarzalną zarówno pod względem klimatu, treści, jak i struktury kompozycją, że lepiej uważać co się robi.

                    W ogóle to czytanie ze zrozumieniem rulez. Nie napisałem, że "nie powinien", a że "nie wiem po co". Bo skoro nie ogarnia subtelności i specyfiki tego zespołu, to z takiego coveru nic dobrego wyjść nie mogło.

                    (Zaznaczę, że Wedding Present całkiem lubię, to co znam. Żeby nie było.)
                    • grrrg Re: The Weeding Present "Take Fountain" 13.05.05, 13:24
                      Ależ ja Cię do niczego przekonywać nie zamierzam, Boże broń! Jak dla mnie
                      Cattle & Cane może być dla Ciebie najgorszym coverem wszech czasów! :) Jak już
                      napisałem każdemu wolno itd...

                      btw,
                      wyobraź sobie, że umiem czytać ze zrozumieniem, a stwierdzenie "nie wiem po co"
                      nadal mnie rozbraja :)
              • neandertalski Re: The Weeding Present "seamonsters" 16.05.05, 11:47
                > Wracając jeszcze na moment do Hit Parade I przypomnę, że zawiera kapitalne
                > covery piosenek m.in. The Go-Betweens, Neila Younga i Julee Cruise. Spójności
                > może brak, ale u mnie jednak chyba zaraz za Bestem ;)

                z kolei na seamonsters pojechali covera Velvet Underground, "she's my best
                friend" :) W zasadzie to sympatyczna piosenka harcewrska, kiepska do
                kowerowania, więc podziwiam za odwagę. Przy czym wydaje mi się, ze w czasie
                nagrywania tej płyty byli ogólnie pod dużym wpływem VU, znów niektóre kawałki i
                ogólnie brzmienia, które chyba nazywano kiedyś "ścianą dźwięku", kiepska
                harmonicznie ale za to potężna w odbiorze, podobnie trochę jak w utworze 1-2
                na take fountain. "seamonsters" to naprawdę niezła płyta... Tylko zapytam znowu
                może głupio, ale nie daje mi spokoju sprawa brzmienia. Ściągnąłem
                sobie "seamonsters" zremasterowanego w 2001 roku, czy oryginalne brzmienie
                bardzo się różniło? Bo jak teraz słucham to po prostu mam wrażenie, że
                seamonsters dzieli od take fountain najwyżej 4 lata a przecież dzieli je lat 14.
          • pytajnick Re: The Weeding Present "Take Fountain" 13.05.05, 09:37
            Piękny numer!!
    • polleke Re: The Weeding Present "Take Fountain" 11.05.05, 23:53
      Fajnie, że ktoś rozpoczął wątek o Wedding Present :)

      "Take Fountain" słuchałam sporo na początku roku i wtedy wydawało mi się, że to
      będzie jedna z moich ulubionych płyt w 2005, ale pojawiły się inne pokusy i o
      nim zapomniałam. Teraz słucham go znów, żeby sprawdzić czy słusznie. I mam dość
      mieszane uczucia: o ile kilka piosenek broni się doskonale (I’m further north
      than you, Mars sparkles down on me czy Ringway to Seatac), to gdzieś w drugiej
      połowie napięcie siada i robi się przewidywalnie.
      Na plus zapisuję to, że David Gedge po lekcjach w Cineramie nauczył się śpiewać
      i nie słychać już w jego głosie efektu misia Fozzie. Lepiej jest też z
      tekstami, znów pisze o tym, co miłość robi z jego sercem, a nie innymi
      częściami ciała ("zainteresowanych" odsyłam do piosenek z "Torino" Cineramy),
      więc wybaczę mu skłonność do rymów głębokich, żeby nie powiedzieć
      częstochowskich. Wciąż jednak wydaje mi się, że to za mało na Wedding Present.

      • neandertalski Re: The Weeding Present "Take Fountain" 12.05.05, 09:10
        z tym siadnięciem w połowie płyty to tak się zgadzam i nie zgadzam :)
        wg mnie płyta ma kilka części początek czyli utwór 1-2, poźniej taka
        zdecydowanie "indyjska" część do utworu nr 5, dalej trzy kawałki zdecydowanie
        mocniejsze i trochę jednak nijaka końcówka, to fakt. Zdecydowanie najsłabsze
        kawałki to ostatni perfect blue i larry's, ktory dla mnie brzmi jak powtórzenie
        mars sparkles dawn, przy czym jednak queen anne to perełka i broni tej
        ostatniej części.
        Ogólnie też tak jak Ty myślałem, ze to będzie moja ulubiona płyta roku, tylko,
        że pierwsze, bardzo dobre wrażenie dosyć szybko gdzieś znika, powiem inaczej
        robi świetne wrażenie ale szybko się o niej zapomina;) Mimo wszystko uważam, ze
        to jest dobra płyta i polecam wszystkim.
    • polleke 3 klipy do "Take Fountain" 13.05.05, 00:42
      www.intro.de/musik/audiovideo/audio/1107351719
    • neandertalski Re: The Weeding Present "Take Fountain" 13.05.05, 11:21
      Przyznam się bez bicia, ze pojęcia nie miałem, ze TWP coś łączy z Cineramą :-)
      Oświeciliście mnie Panowie, dziękuję. Tym bardziej jednak jestem zdziwiony, bo
      płytę Cineramy "Holiday" ściągnąłem sobie też całkiem niedawno i najbardziej
      utkwił mi w pamięci taki kawałek "Yesterday Once More", jak się nie mylę jest
      to kower dosyć klasyczny, nie znam autora ale sam mam sentyment do wykonania,
      naprawdę wstrząsajacego, tego utworu przez taką dziwną grupę THE SHAGS.
      No i teraz jakoś dopiero dotarło do mnie, że przynajmniej kilka kawałków (wg
      mnie mars sparkles down on me i larry's zdecydowanie) z płyty "take Fountain"
      to jednak zainspirowanych musiało być tamtym utworem. Znalazłem dziś w końcu
      jakąś uczciwą dyskografię TWP i Cineramy i widzę, ze oprócz "holiday" z 2002
      roku yesterday once more poszedł też na płycie z peel sessions wydanej w
      następnym roku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka