ja.nusz
31.05.05, 15:28
Niedawno przyglądając się mojej kolekcji stwierdziłem, że niektórych płyt
mogę już nigdy nie posłuchać. Nie chcąc dopuścić do tej sytuacji zabieram co
parę dni po kilka płyt do samochodu.
Ostatnio drogą losową wpadły mi w rece np. takie pozycje:
Santana - "Silver Dreams - Golden Reality" - miałem wrażenie, że słucham tego
pierwszy raz w życiu - trochę nietypowy Santana ale b. przyjemny.
Brand X - "Unorthodox Behaviour" - P. Collins w troche innym towarzystwie -
też nie słuchałem od wielu lat i żałuje.
Macie też tak czasami?
J.