Dodaj do ulubionych

Warsaw Summer Jazz Days :)

01.06.05, 13:56
Co powiecie na to, ze zakupilam dzisiaj bilety na dwa koncerty, a to na Chicka
Corea i Bobbyego McFerrina i na Marcusa Millera. W pierwszym rzedzie na tego
drugiego. Polecialo 540 zl! ale to na kulture, wiec nie zal.
Obserwuj wątek
    • janek0 Re: Warsaw Summer Jazz Days :) 01.06.05, 14:11
      pizmak31 napisała:

      > Co powiecie na to, ze zakupilam dzisiaj bilety na dwa koncerty, a to na Chicka
      > Corea i Bobbyego McFerrina i na Marcusa Millera. W pierwszym rzedzie na tego
      > drugiego. Polecialo 540 zl! ale to na kulture, wiec nie zal.
      powiemy, że:
      1. w *********** dobrze płacą
      2. zazdrościmy Pani.
      • cze67 Re: Warsaw Summer Jazz Days :) 01.06.05, 14:14
        1. Ależ mam bogatą siostrę!
        2. To samo co janek0.

        Baw się dobrze, piżmaku!
        • maff1 łyzka dziegdziu..choć chciałbym sie mylić 01.06.05, 14:53
          wszystko co ponizej to wyjatek z mojej korespondencji mailowej z przyjaciółmi
          którzy kochają jazz, byli na Methenym i niestety mieli podobne wrażenia do
          moich.
          Oby Pizmaku było lepiej.
          ---------------------------------
          W kwietniu byłem na Erze jazzu w Kongresowej. Grał Larry Coryell z
          Eganem i Gotliebem z pierwszych płyt Pata. Potem Jakiś austryjak -śpiewał i
          grał na trąbce z bandem akustycznym. Potem Aberacombie, Lockwood jakiś
          bassmen i na bębnach Cobham. Zaczęło się super, ale im dalej tym gorzej.
          Sala zapełniona była w 2/3 i poniedziałek. Koncert trwał 4h z dwiema
          przerwami. Na Cobhamie dźwięk był tragiczny. Wszyscy byli zmęczeni a
          najwięcej muzycy. Dałem 90 zł, bo chciałem na nich być, ale ogólnie do tyłu.

          jazz w Polsce stał się za bardzo elitarny i różne nowobogackie cymbały
          ze wsi dla popisu coś tam pierdzą o nim ale na koncert nie pójdą bo im szkoda
          300 zł (sami - solo nie pójdą).
          Starzy jazzmeni są już starzy i żądają coraz więcej kasy bo zbierają na
          emeryturkę.
          Młodych zdolnych i znanych jak na lekarstwo (Krall ma niewiele wspólnego z
          jazzem i jest przereklamowana).
          Kapelusz ma duży narzut.

          Może to ja jestem coraz bardziej wymagający, może już się starzeję.
          • pizmak31 Re: łyzka dziegdziu..choć chciałbym sie mylić 01.06.05, 16:21
            Prosze nie odbierac mi entuzjazmu u radosci z nabycia w/w biletow :)))
            • maff1 Re: łyzka dziegdziu..choć chciałbym sie mylić 01.06.05, 22:47
              jasne, ale to jest opinia z która ja i grono moich wiernych jazzowi zaczyna sie
              identyfikować. To co ostatnio Kapelusz nam prezentuje daleko odbiega (in minus)
              od tego czego mozemy sie spodziewać mając w pamieci wczesniejsze koncerty
              konkretnych wykonawców.
              Sam bym poszedł na Marcusa..ale boje sie ze będzie podobnie jak w opisywanych
              przypadkach.
              Nie mniej jednak Piżmaczku życze Ci niezapomnianych wrażen i tego że to o czym
              pisałem wczesniej było tylko nic nie znaczacym wyjątkiem od reguły.
              A swoją drogą Kapelusz ma spory narzut... nie da sie tego ukryc. I troche
              przegina.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka